Pełnoletnie dziecko nie otrzyma alimentów   (http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/1101,Pelnoletnie-dziecko-nie-otrzyma-alimentow.htm)

henryk - 14:22 16-01-2009
To naprawdę byłoby dobre.Ter4az płaci się nawet na narkomana jak jest cwany.Dziecku zawsze trzeba pomóc ale z rozsądkiem.
~sisi - 12:04 24-02-2009
Ja też jestem za tym żeby obowiązek płacenia alimentów przestał obowiązywać z dniem kiedy dziecko ukończy 18 lat zwłaszcza kiedy nie chce się uczyć.
~Ula - 12:49 27-02-2009
Są mamy które celowo każą dzieci iść do zawodówki potem wieczorowo do szkoły średniej i do pracy . Same biorą alimenty bo potem studia. Mam koleżankę która tak postępuje z dziećmi to już drugie z kolei najpierw córka uczyła się i utrzymywała sama dokłada jeszcze matce na życie teraz czyni to samo jej 20 letni syn. Dzieciaki z alimentów nie widzą grosza nie raz byłam swiadkiem awantur. Ojciec zadłużony po uszy na chorujący na rencie. Kolezanka przepracowała mając 49 lat 4 lata realnie reszta to macieżyńskie i wychowawcze. Z kawalerki zamieniła mieszkanie na 64m m4 własnościowe . 1000 złotych alimentów plus wszystko co można wyciągnąć od państwa i od dzieci i byłego męża. Żyje jak pączek w maśle ten dochód jej pozwala na samochód kosmetyczkę i fryzjera. Dla przykładu były mąż zostawiają jej mieszkanie po rozwodzie obecnie mieszka w baraku socjalnym nie raz słyszę drwiny na ten temat... Cóż można i tak ...
~Asia - 12:53 27-02-2009
to może być prawda ponieważ moja mama otrzymywała na mnie alimenty od ojca do ukończenia prze ze mnie 24 roku życia, od ukończenia prze ze mnie szkoły średniej ojciec przestał podobno płacić... dowiedziałam się prawdy niedawno kiedy potrzebowałam pomocy i właśnie jego poprosiłam o pomoc.
~Meryl - 23:34 27-02-2009
Co za biedni ci ojcowie, muszą płacić a przecież najlepiej byłoby zrobić swoje i mieć wszystko z głowy, zwłaszcza matkę swoich dzieci. Niech sobie radzi. Sama sobie winna.
~prawnick - 13:45 01-03-2009
Meryl tu nie chodzi o tych ojców którzy się uchylają od płacenia a o sytuacje które się rzeczywiście zdażają czyli wyłudzanie pieniędzy przez drugą stronę na rzecz dzieci które z tego nie korzystają Przeczytaj dokładnie posty poprzednie a potem się wypowiadaj.Obowiązek alimentacyjny dotyczy dzieci i ustawa ta ma na myśli zaspokojenie w miarę najlepszej sytuacji bytowej jak i moralnej dziecka.Ty widocznie należysz do tych co wyłudzają dlatego z góry piszesz o ojcach.Czy dziecko które jest pełnoletnie i pobiera alimenty które wydaje np. na narkotyki jest zgodne z ustawą która mówi o zaspokojeniu potrzeb? czy raczej umożliwianiu wolnego kopania sobie dołka na trumne w myśl interpretowaniu przez ciebie ustawy o obowiązku alimentacyjnym
~copakabana - 20:03 01-03-2009
a jak to rozgraniczyc?ktore dziecko szasta pieniedzmi i wykorzystuje a ktore nie?jak skonstruowac taka ustawe?a po drugie,zauwazmy,ze gdy rodzina jest pelna rodzice pomagaja jesli tylko moga swojemu dziecku czu ma on 20,30,40 lat.a tu pokazuje sie ze te alimenty na dziecko to naprawde jest przykry obowiazek i tylko obciazeni obowiazkiem alimentacyjnym z niecierpliwoscia
oczekuja pelnoletnosci,doroslosci,samodzielnosci swojego dziecka.ja nie mowie o dzieciakach,ktore faktycznie pogubily sie w swoim zyciu,maja problemy ze soba,swiatem,niemoralne by bylo to gdyby rodzice ulatwiali degradacje dziecka poprzez dostarczanie pieniedzy na np.uzywki,hazard.ale tez nie mozna przyzwolic by osoby obciazone obowiazkiem alimentacyjnym umyly sie od wszystkiego gdy dzieciak osiagnie 18 lat.a potem co?ma rzucic szkole bo bedzie musial isc do pracy zeby miec na utrzymanie?ciekawa jestem czy dzieci w nowych zwiazkach tych ojcow,gdy beda mialy 18 lat pozbawione beda utrzymania bbo przeciez sa dorosle!chyba nie.
~prawnick - 10:54 02-03-2009
Wychowanie dziecka w całości obowiązuje jedno i drugi z rodziców bez względu na to czy żyją razem czy też nie.Również bez względu na wiek dziecko w miarę uzasadnionych potrzeb powinno od rodziców otrzymać pomoc.Jednak tutaj został poruszony inny problem który dzisiaj nie jest rzadkością.Niedopuszczalne jest zatajanie przed dzieckiem pobieranie alimentów na jego rzecz czy pobieranie alimentów przez pełnoletniego i wydawanie na cele które nie są jego uzasadnioną potrzebą.Niestety takie problemy są efektem niedojrzałości i braku odpowiedzialności za strony jednego lub obojga rodziców.Wśród rodziców którzy działają na rzecz dobra dziecka takich problemów nie ma!Jeszcze raz podkreślam że tu został poruszony inny problem a ustawa ma na myśli uchylenie alimentów na pełnoletniego tylko w określonych przypadkach
~copakabana - 10:56 02-03-2009
JESLI TAK TO BEDZIE UCZCIWIE.:)
mysz_33 - 09:41 03-03-2009
Witam!
A co jeśli nie ma się kontaktu z dzieckiem, nie można zweryfikować czy się uczy, czy nie?
Mój mąż płaci na 19 latka alimenty i nie wie czy ten pracuje czy nie. Jak to sprawdzić, może pomożecie? Oczywiście alimenty płaci do rąk matki.....
~prawnick - 12:59 03-03-2009
Obowiązek alimentacyjny nie jest związany z edukacją ani pełnoletnością- a tylko z faktem czy dziecko jest w stanie się samo utrzymać.
~mysz_33 - 09:24 04-03-2009
Ale jak sprawdzić czy dziecko jest w stanie się utrzymać, skoro nie odbiera telefonów i nie ma z nim żadnego kontaktu? Czy należy założyć sprawę w sądzie? A jeśli tak, to o co sąd prosić?
~gość - 13:16 09-03-2009
A mój płaci na 22 letnią córkę.Nie chciała nazwiska ojca przejęła ojczyma,nie chce go znać,ale chce kasy!Kiedyś pełnoletność oznaczała samodzielność i odpowiedzialność za własne życie.Nie oszukujmy się,ale dzisiejsza młodzież nie jest skora do pracy,lepiej coś wyrwać o starych.
~mysz_33 - 14:47 09-03-2009
No to można płacić na nierobów i jest się bezsilnym?
~gość - 20:27 09-03-2009
http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19640090059&type=3&name=D19640059Lj.pdf

aRT.133
~gość - 08:47 10-03-2009
nie zależy od nauki? mojej córce sąd odebrał alimenty, bo ma rentę socjalną i znaczny stopień niepełnosprawności, ale się nie uczy /nie przstąpiła do matury z uwagi na stan zdrowia, zdaje w tym roku, ale to sądu nie obchodziło/ tatuś został zwolniony z alimentów
ryba_77 - 22:59 10-03-2009
został zwolniony chyba dlatego że córka ma teraz dochód i za tą kwotę jest w stanie się utrzymać, bo mając rentę zdrowotną i dofinansowanie w związku ze znacznym stopniem niepełnosprawności ma ok 600zł więc dla sądu to kwota wystarczająca
w każdym bądź razie życzę powrotu do zdrowia dla córki:)
~gosc - 04:19 12-03-2009
ja płace alimenty na pasierba 650zl.ktory jest wiezieniu.Wczoraj na roozprawie sad rodzinny podwyszyl mi alimenty do 750zl uzasadniajac to ze niejest sie sam utrzymac
~Mirek R - 06:02 12-03-2009
Płacę regularnie alimenty, syn jest już pełnoletni uczy się w szkole średniej w systemie zaocznym byc może pracuje i tu mam pytanie czy w tym układzie jeszcze muszę dalej płacic ?
~ika - 10:34 12-03-2009
nareszcie coś zaczyna dziać się w sprawie alimentów dla leniwych dorosłych dzieci i ich jeszcze bardziej leniwych i cwanych mamuś!Mój mąż od 12 lat płaci alimenty na swoje obecnie dorosłe już dzieci.Za każdym razem regularnie co rok -dopóki byli małoletni ich mamusia pisała do sądów o podwyżki-które były zasądzane-często wstecznie.Oczywiście nie było mowy o żadnych kontaktach a dzieci były przez owa panią nastawiane wrogo do ojca.On miał tylko płacić i to coraz więcej. Dzieci pokończyły szkoły i tu dopiero hit!Rozpoczęły studia (zaoczne).Dlaczego zaoczne (płatne)- nie wiadomo. Jeden z synów męża ma zawód, studiując zaocznie ma sporo czasu i mógłby podjąć pracę .Ale po co? Skoro sąd przyznał mu alimenty i to podwyższone kolejny raz.Ojcowie nie maja żadnych praw w ty kraju!Służą tylko jako "bankomaty"-gdy tymczasem mamusie żyją jak pączki w maśle i często w innych związkach- nieformalnych rzecz jasna, po to by"doić" byłych mężów tak długo jak można ,a można jak widać bardzo długo!Oby te przepisy weszły w życie jak najprędzej.Myszy radzę -zapożycz się, a weź dobrego adwokata, on dowie się, czy syn męża pracuje i być może tak jak w naszym przypadku uda mu się wywalczyć zniesienie obowiązku alimentacyjnego.Meryl chyba jest rzeczywiście taką właśnie "biedną pokrzywdzoną mamusią" z przyznanymi alimentami na swoje leniwe dorosłe dziecko -fe....
mysz_33 - 10:39 12-03-2009
Chyba tak zrobię droga Iko
~ika - 10:46 12-03-2009
niestety tylko sprawa w sądzie -najlepiej z adwokatem o ustalenie dalszej konieczności obowiązku alimentacyjnego bądź o jego zniesienie.Niestety trochę to kosztuje, ale warto powalczyć.
~ika - 10:53 12-03-2009
do myszy 33 i Mirka R-wierzcie mi po 12 latach użerania się po sądach -jest to jedyna droga . Dodam( to dla Meryl, która mnie nieco wkurzyła)-mąż zostawił biednej opuszczonej mamusi duży dom z całym wyposażeniem)Mało???????
mysz_33 - 16:22 13-03-2009
Droga Irko!
Dzięki za zainteresowanie. Powiedz mi jeszcze jakiego rzędu są to kwoty (chociaż w przybliżeniu), bo może na razie nie mamy co się rzucać z motyką na słońce......
Pozdrawiam wszystkich
~ika - 22:58 13-03-2009
opłata sądowa od wniesienia sprawy-5% od wartości alimentów za rok( w zależności od kwoty)=przykładowo-5% z 12x500zł=300 zł.Dodatkowo płaci się adwokatowi za pełnomocnictwo i napisanie pozwu.Mniej więcej razem jest to ok 3000zł.Przynajmniej nas tyle to wyniosło-stawki adwokatów są różne w zależności od miasta, tak wiec jest to kwota orientacyjna.
~rozterka - 20:27 20-03-2009
Świetna rada. Lepiej wydac na adwokata, na opłaty sądowe niż pomóc dziecku. Nawet jeśli jest pełnoletnie i studiuje na studiach stacjonarnych /dziennych/ i po ukończeniu szkoły średniej nie zdobyło zawodu tylko przygotowanie do dalszej kontynuacji nauki na poziomie wyższym to też należy podciąc skrzydełka. Można i tak . Tylko czy rodzic z prawdziwego zdarzenia tak postępuje? Z pewnością nie ! To nie życiowe, że w Ministerstwie Sprawiedliwości znalazł się ktoś z takim pomysłem, a może to projekt kolejnego obciążonego alimentami tatusia, któremu dzieje się krzywda, że płaci alimenty albo kolejny wybieg na zdobycie oszczędności przez państwo. Mniej pełnoletnich dzieci biorących alimenty to mniej pieniędzy wypłaconych z funduszu alimentacyjnego i oszczędności dla budżetu.
~Magdalna - 11:48 22-03-2009
Porównywanie dziecka do narkomana to niestosowne.Skoro z jakiegoś powodu alimenty zostały przyznane to w jakiś sposób rodzic skrzywdził dziecko.I teraz niech za to zapłaci zwłaszcza kiedy dziecko kontynuje edukacje, bo szkoda żeby płaciło za nieodpowiedzialność rodziców
~ika - 15:37 22-03-2009
Do "rozterki"-czytać trzeba uważnie-pisałam o 24 letnich dzieciach studiujących zaocznie i prawdopodobnie pracujących "na czarno"i od lat pobierających alimenty.Ile można płacić i jak długo? Czy w tzw.pełnych rodzinach rodzice też utrzymują swoje dzieci do 30 lat lub dłużej????Jak słyszę te wszystkie skrzywdzone mamusie , co to im w życiu nie wyszło ,bo rozstały się z mężem,a teraz cały świat powinien im pomagać (finansowo oczywiście)-to ciężki szlag mnie trafia.Do tego ,by mieć dziecko trzeba 2 osób odmiennej płci ,więc nie rozumiem, o co chodzi.Czy ktoś je gwałcił?Jak się nie chce mieć dzieci, to się ich nie ma i kropka.
~Ika - 15:43 22-03-2009
Do Magdaleny-alimenty nie przyznaje się za skrzywdzenie dziecka-za to można co najwyżej iść siedzieć.Przyznaje się je dzieciom,które samodzielnie nie mogą się utrzymać, a rodzice nie są już razem.Nie mogą-tzn są małoletnie lub uczą się i nie mogą pracować.Jeżeli nie uczy się i nie pracuje-niech sobie radzi sam, bo potem dochodzi do kuriozalnych przypadków, no ale nasze liberalne sady niestety to tolerują.
~ab - 09:01 25-03-2009
wy wszyscy macie jakieś wypatrzone wizje. Jesli ojciec spłodził to niech też ponosi kozsty utrzymania bez dwóch
zdań. 90 % ojców nie ma zamieru nigdy płacić, stąd tyle spraw
u komorników iw sądach. Oni generalnie myślą , ze jak odchodza
to muszą miec spokój. Jesli kogos to nie dotkneło , to nie
wobraża sobie jaki to jest ogromny problem. Jeśli chodzi o
dzieci pełnoletnie , to jak i za co ma np. studiować na uczelni dziennej. np poltechnice , gdzie nauki jest napewno
trudna i często wykłady odbywają się całymi dniami. Co maja
paść od zmęczenia. Jakie społeczeństwo dzisiaj mamy , mówię
o młodych , którzy przebrneli przez uczelnie państwowe. Niech
rzad zajmie sie wazniejszymi sprawami, a nie dalej krzywdzacymi dzieci, czy młodzież. Ale tak w rzadzie jak okazuje się zanajdują się też podli ojcowie , to co ustawy
przygotowują pod siebie.
~ika - 12:05 25-03-2009
czytać trzeba uważnie-nikt nie dyskutuje tu o studentach dziennych tylko o tych ,co studiują zaocznie-a decydując się na takie studia powinni pracować,bo dla takich osób są one przeznaczone.Jak sadzę nie miał Pan"ab"żadnych z tym problemów i swoje dzieci( o ile takowe posiada) będzie utrzymywał do śmierci.Brawo!Tylko co z nich wyrośnie?Taka ustawa jest potrzebna, bo dochodzi już do kuriozalnych przypadków jak opisywany na forum,gdzie ojcu-emerytowi studenta siedzącego od ponad roku w areszcie i nie zaliczającego kolejnych lat studiów przyznaje się podwyższone alimenty.I co Pan na to ?
mysz_33 - 13:31 25-03-2009
Jak czytam Wasze wypowiedzi, to włos mi się na głowie jeży. Przecież to nie chodzi o to by nie płacić na dziecko, tylko o ty by mieć nad tym kontrolę. Mój mąż płaci uczciwie tyle lat na swojego syna, a teraz nawet nie wie czy przypadkiem pełnoletni synuś nie dał nogi za granicę. Bo i po co ma wiedzieć, niech skrzywdzona mamusia (biorąc rozwód z moim mężem była w ciąży z następnym delikwentem), nadal dostaje pieniążki od naiwniaka, który pracuje uczciwie i nie ukrywa swoich dochodów. Sama mam córkę, na którą tatuś zaczął płacić dopiero przy realnej groźbie więzienia-posiada dom, dobry samochód, ale państwo go jakoś znaleźć nie może-sprytnie ukrywa dochody i majątek.
Oj biedna skrzywdzone mamusie, chyba biedy to wy naprawdę w większej części nie zaznałyście.
Pozdrowienia szczególnie dla IKI
~gość - 00:19 23-04-2009
Ja uwazam ze nowa ustawa powinna wejsc jak najszybciej w rzycie i niech sad ustala czy pelnoletniemu dziecku naleza sie alimenty.Ja tez jestem kobieta i mam dzieci i nigdy niebralam zadnych alimentow,a sa kobiety kturym wiecznie malo,i kombinuja albo z zemsty albo z zachlannosci.
~ika - 09:44 23-04-2009
Dokładnie- właśnie tak jest, nieraz nawet dorosły człowiek może i nie chciałby występować o te alimenty,ale mamunia wywiera taka presję psychiczną,ze nie ma wyjścia.Nasz system prawny jest chory, skoro uważa ,że dorosły student decydujący się na studia zaoczne(płatne przecież)ma prawo do alimentów.Nikt go nawet nie pyta, dlaczego takie studia wybrał( a nie dzienne)tylko przyznaje mu wysokie alimenty, żeby bidulek czasem do pracy nie musiał iść.Chore przepisy trzeba zmieniać -oby szybko!!!!
~gość - 13:59 28-04-2009
Do rozterki to tylko w Polsce prawo jest chore i nieudolne,ze rodzice musza placic na pelnoletnie dzieci zagranica naszczescie tak nie jest, dorosle dzieci pracuja dostaja stypendia i nienazekaja ze im malo.Ja jestem Ciekawa jak tobie sad by przyznal alimenty na dorosle dzieci z 1000zl jaki by byl twoj komentarz.Jak jestem w polsce i widze co dzieci robia z rodzicami,niepujada dorobic bo im sie niechce a po co mama z tata da kase.
~bonifacy - 18:36 01-05-2009
mam corke zarazona patologia zaradnosci pracuje na czarno w pelnym wymiarze godzin ale pracodawca notbene jej wuj wystawil umowe ze niby pracuje dwie godziny dziennie w tak zwanym nie unormowanym trybie pracy i zarabia cos kolo 200 zl wiem ze robi wiecej a nawet czesto nadgodzinny nikt z pracownikow nie zezna przeciwko pracodawcy bo nie chce stracic pracy a ci co robia na czarno tez nie potwierdzaja tego bo niby nie pracuja ja przegralem kolejna sprawe majac jak to sad powiedzial wiele dowodow pozrednich ale nie mam umowy o prace stala corki ani zeznan pracownikow [zmowa milczenia ]nie jestem przestepca a jednak sciga mnie komornik moja corka pobiera alimenty z FUNDUSZU AlIMENTACYJNEGO tak bardzo popularnego w tych czasach ale sam fundusz tez nie pomaga w wykrywaniu naduzyc zwiazanych z jego pobieraniem jak ojciec nie placi sie go sciga a jak sam pobierajacy dokonuje przestepstwa to jest okey corka uczy sie zaocznie w niektore soboty i niedziele oprocz tego dorabia robiac paznokcie jedno wykonanie tego zabiegu upiekszajacego to jakies 70 zl w gotowce ale to nic przeciez w ten sposob to faktycznie pieniedzy podatnikow zabraknie na krycie takich zobowiazan malo tego przed tem pracowala na umowe legalnie w tej firmie ale zwolnil ja wuj i popedzila do sadu o alimenty[tzn zwolnil tak na niby bo dlej robi kiedy sie nie zadzwoni to wlasnie spelnia swoje obowiazki przyjmuje zamowienia i etc...] nie wiem jakie organy zajmuja sie takimi sprawami brakuje mi powoli sil nie jestem zamoznym czlowiekiem w imie prawa pozbawia sie mnie godnosci moze ktos jest w stanie mi doradzic gdzie sie z tym udac malo tego oficjalnie mowi ze idzie do pracy mowiac udowodnij mi jest w stosunku do mnie arogancka a w sadzie skromnie ubrana minka niczym aniol łezki w oczach jej zycie nie wskazuje na ubogosc wymienia mebelki prawo jazdy gotowka placone i wielle innych rzeczy moze ktos z czytelnikow byl w takiej sytuacji i potrafi mi pomoc
~Artek - 21:39 10-05-2009
moja córka kończy 24 lata, ma zasądzone 2 lata temu alimenty, ponieważ podjęła naukę w szkole policealnej, do której uczęszczała i skwapliwie pobierała przez cały czas pieniądze,aż przyszedł czas egzaminu koncowego, do którego zwyczajnie nie przystąpiła. szkoły nie ukończyła. Podjęła natomiast w zeszłym roku studia wyższe, które moze skończy a może nie. To co w końcu jest z tym wiekiem- wynika z tego że powinienem jej płacić do 29 roku życia. To jakaś paranoja. Dodam jeszcze, ze jej wcześniejsz doświadczenia edukacyjne, to przerwanie studiów na drugim roku, inna szkoła policealna.
Aha, odkąd sąd wydał wyrok, zmieniła adres, zmieniła numer telefonu, nie ma gdzie wysłać korespondencjui, korzystam z maili przesyłanych mi grzecznościowo przez te szkoły, potwierdzające naukę córki. Ona absolutnie mnie olewa. Ponieważ mieszka bardzo daleko nie stać mnie na jazdy, poszukiwania, czy detektywów. Moze wyszła za mąż. Jak długo mam jeszcze płacić?Proszę o radę.
~ika - 09:37 11-05-2009
Do Arka-wnieś sprawę do sadu o zniesienie obowiązku alimentacyjnego.Jeżeli Cie stać-weź adwokata.Inaczej będziesz płacił do emerytury, bo nasze prawo jest tak idiotyczne,ze dopuszcza do takich sytuacji.Jeżeli córka nie skończyła szkoły, lub nie zaliczyła roku studiów to już jest podstawa do zniesienia alimentów.Najlepiej załatwia te sprawy adwokat-ustali adres,czy córka sie uczy itp.- niestety "trochę" to kosztuje...
~Artek - 17:21 11-05-2009
dziękuję ~ ika za radę, tylko wiesz ja juz jestem na emeryturze i właśnie dlatego chciałbym trochę uczciwości w tym wszystkim. Wolałbym także nie brać adwokata, bo to kosztuje- jak ktoś wcześniej napisał 3000zł. Wolałbym te pieniądze dać córce. Chciałbym je pomagać całe życie,chciałbym jej też coś po sobie zostawić większego. Jak to jednak zrobić jak dla niej jest wazniejsze "tu i teraz"!
Tak jej każe mamusia, więc ona zrywa ze mna kontakt, wnosząc wcześniej do sądu o alimenty, chociaz płaciłem jej dobrowolnie, regularnie i więcej. Gdy dowiedziałem się jednak, że ma coraz dłuższe przerwy w edukacji przestałem płacić, lojalnie ją o tym informując. Od tego sie zaczęło, a teraz nie ma końca.
~ika - 18:45 11-05-2009
współczuję Ci bardzo-jak widać mamusia już swoja "krecią robotę" wykonała na 100%.Skoro córka jest tak niewdzięczna-to nic prócz drogi sądowej Ci nie zostało.Niestety alimentowane dzieci-zwłaszcza te "dorosłe"nie potrafią niczego docenić.Tylko kasa się liczy, a nasze sądy im w tym pomagają.Ja jednak radzę spróbować znieść alimenty, nawet bez adwokata.A jak sam będziesz chciał-to zawsze możesz pomóc, ale wtedy to będzie Twoja dobra wola a nie przymus.Pozdrawiam.
~Binka39 - 12:48 12-05-2009
Tak tego co widać to wszystko prawda Ja znam to na własnej skórce.Moja córka ma już 18lat do nauki taka sobie w głowie co innego jej niz nauka,teraz dowiedziałem sie że zaczeła wielką artystką być i śpiewać po weselach i takich ninnych lokalach.Ja alimenty wysyłam ale raczej dla jej matki a jak nie ma na czas to sądem mnie straszy -no sama dorywczo tylko pracuje więc nie ma sie co dziwić.Córka dobrą kase robi a ja głupi na babe płace i co powiecie-Takie życie kto cwany ten ma i kombinuje i powiedzcie co zrobić jak czasem sam nie mam co do gara włożyć a one się ze mnie śmieją.
Powiedzcie czy nie mam na to prawa że skoro ona sie uczy i zarabia na siebie i na wszystko ją stać to dlaczego jeszcze chce odemnie?ja wiem że to mój obowiązek pomagać i tego sie nie wypieram.
Prawda jest taka że na wszystko znają papierek by im placić ale ludzie gdzie tu uczciwość-a jak idziesz do sądu to tylko słyszysz że "TY" jesteś winien i masz płacić bo to dorywczo pracuje-tak a zarabia za nocke nawet 1000zł a ja na miesiąc mam 1500zł.
Ostatnio mi żona powiedziała że ona w sądzie tak zagra że będzie jak ona chce i koniec.
A kase to ona bierze dziecko nie widzi na oczy -choć ostatnio dowiedziałem się że jak przestane placić to córka wystąpi do sądu o alimenty i sąd jej przydzieli.
Pozdrawiam serdecznie
~Krzysztof - 15:03 13-05-2009
ja mam przynajmiej córke uczciwą , powiedziala w prost nie ja tych pieniedzy potrzebuje ale mama tak bo nie pracuje, mieszkanie zadłużone nielicz że powiem to przed sądem i nie miej do mnie zalu.Córka pracuje mieszka w innym mieście niż matka z matka prawie nie ma kontaktu studjuje zaocznie zarabia około 3 tys jako handlowiec a ja płace od ukonczenia jej sredniej szkoły po 1000 alimentow bo dziecko sie chciało usamodzielnic ale samodzielne nie jest bo studjuje moj dochód to 1400 netto resztę zona moja dokłada do zycia i od 3 lat mam piekło w domu. Matka corki alimenty ma jeszcze na 2 innych dzieci ,nigdy ślubu nie mieliśmy a i tak płacę alimenty na nią nie na corkę . Co zrobić....?
~Aga18 - 17:55 13-05-2009
Niedawno skończyłam 18 lat. Jestem uczennicą a po maturze mam zamiar iść na studia. Rozważam możliwość w której najpierw będę musiała iść do pracy aby na studia zarobić. Matka pracuje ale mam jeszcze małego brata więc jest jej ciężko utrzymać 2 dzieci i siebie. Ojciec nie interesuje się czy mam pieniądze na książki, zeszyty czy też inne przedmioty potrzebne osiemnastolatce. Zarabia wyłącznie na siebie i narzeka , że nigdy nie ma pieniędzy a wiem , że tak mało nie zarabia.
Jestem osobą nie palącą, nie piję nie chodzę na dyskoteki, solarium czy kosmetyczki jak moje rówieśniczki więc nie rozumiem dlaczego nie mógł by mi dawać parę złotych na miesiąc. 1\5 jego wypłaty była by już naprawdę dużą pomocą.
~gość - 19:51 13-05-2009
Do Krzysztofa-jedynie sprawa w sądzie o zniesienie alimentów, ale musiałbyś udowodnić,że córka pracuje i zarabia tyle ,ze może sama sie utrzymywać( 3 tys to aż nadto).Ktoś na tym forum pisał,że od czerwca zmienia się prawo odnośnie pełnoletnich dzieci, ale szczegółów nie znam.A mamunia może wtedy wreszcie pracy sobie poszuka.
~Arek - 21:09 14-05-2009
Może napisze ktoś, coś więcej na temat tych zmian prawnych, które mają wejsc od czerwca...
gosia1973_36 - 08:06 15-05-2009
wszyscy piszą o złych leniwych dzieciach które chcą się uczyć tylko dlatego aby dokuczyć rodzicom tj biednym tatusiom.Czy wy trochę nie przesadzacie przecież to WASZE DZIECI a co do drugich żon to trzeba się było zastanowić że facet który ma dzieci z poprzedniego związku będzie je miał do końca życia.Jestem rozwódką,mam 2 nieletnich dzieci ojciec na nie nie płaci radzę sobie sama.Mam partnera który ma również 2 dzieci jedno z nich jest dorosłe wiele czasu spędza z nami iw życiu nie przyszło by mi do głowy by mu powiedzieć KONIEC POMOCY BO MASZ ..... LAT NIE UCZYSZ SIĘ WIĘC SPADAJ
~mysz_33 - 09:37 15-05-2009
• obowiązek alimentacyjny

Zaproponowano przepisy, zgodnie z którymi rodzice nie będą musieli płacić alimentów na pełnoletnie dziecko, jeśli groziłoby to pogorszeniem ich sytuacji materialnej lub gdyby dziecko nie starało się usamodzielnić finansowo.
Tylko czy ktoś wie, czy ta nowelizacja faktycznie wejdzie w życie?
~mysz_33 - 09:43 15-05-2009
Do gosi1973_36:
To nie tak jak myślisz. Jestem w związku małżeński od 10 lat, mąż ma 19 letniego syna, ja 14 córkę. Alimenty na córkę były mąż płaci jak chce i kiedy chce. Syn męża z pierwszego małżeństwa pracuje, wyprowadził się od matki, uczy się zaocznie....nadal żąda od nas alimentów. Czemu? Czy mamy do końca życia łożyć na jego utrzymanie? Mąż rzetelnie płaci alimenty, nigdy się nie spóźnia i nie zapomina, ale czemu teraz, gdy jesteśmy w ciężkiej sytuacji finansowej, a synalek ma się dobrze, mamy przymierać głodem? Czy jest to sprawiedliwe?
~robak18 - 12:02 15-05-2009
Do mysz33.
Tak masz racje że takiemu trzeba uciąć ale w sądach tego nie widzą.
Powiem ci na moim przykładzie z żoną nie jestem tylko osobno gdy pracowałem za granicą i wysyłałem kupe kasy to było wszystko pieknie i ładnie-ale po jakims czasie mojej pani odpadły strupy od d...i dzieciom też wszystko mieli co chcieli a ja charowałem jak baran.Kupiła dom bo ona i dzieci miały kaprys bo rodzina cała ma to i oni chcę -długi w banku splacałem ja a gdy przyszła spłata ostatniej raty okazało sie że to nie koniec bo pani moja sobie nie załowała na ciuszki i głupoty a wiedziała że i tak ja to spłace.
Przestałem słać na jej kaprysy i utrzymanie jej mamusi to zaczeła fikać.Wysyłałem tylko na dzieci-teraz są pełnoletnie i place tylko na córke bo sie uczy choc zarabia sobie swoją kase a to co ja daje zabiera Ona.Córka tylko widzi mnie jak kase trzeba i mówi że to tak sąd zasądził i mam płacić a jak nie to ona mnie poda teraz do sądu bo ma 18lat dla niej nie jestem tato,czy ojciec tylko ON -i co człowiek sam nie zjadł by im wysłać a teraz jak sie spóźnisz dwa dni z alimentami to sadem straszy.Czasami nie mam co zjeść bo raz praca jest a raz jej nie ma a o pieniądze to dzwonią jak tylko termin nadchodzi czy nie zapomniałem.I prawda jest taka że mogą być samodzielni a matki (nie wszystkie)robią wszystko by kase ciągnąc bo łatwy pieniądz
~mysz_33 - 12:50 15-05-2009
Tak jest i w naszym przypadku, całą sprawę jątrzy mamusia, bo tu (cytuję synalka): mama jest w ciężkiej sytuacji finansowej. Kurczę od 11 lat babsko jest ciągle w złej sytuacji finansowej. To po co pognała ojca drugiego dziecka i przygarnęła następnego przydupasa? Straciłam właśnie pracę i co mam nie jeść, bo synalek i mamusia potrzebują? Pięknie jest w tym państwie, oby tak dalej.............
gosia1973_36 - 14:57 15-05-2009
Zdaję sobie sprawę że sądy w Polsce są niesprawiedliwe i pewnie niezbyt rzetelnie rozpatrują wnioski o alimenty.Sama mam interesującą w przypadku alimentów sytuację,ale dużo pracuję nie brakuje mi na chleb i może dlatego uważam że to są zawsze wasze dzieci które mogą liczyć na pomoc rodziców bo jak nie na waszą to na CZYJĄ?
~robak18 - 15:12 15-05-2009
To dobrze napisałaś"mysz" ja jak wysyłałem to dzieci powiedziały że to mama dała i kropka ale że mama siedzi w domu to tego nie widziały.Wiem i szanuję to że wychowywała dzieci gdy ja byłem za granica ale ja tam nie siedziałem tylko brałem każdą robote bo wiedziałem że im trzeba -oni nie wiedzieli czy ja mam co jeść.Jak przyjechałem do domu to znajomi mówili że żona chodzi i mówi że ją stać bo chłop na to robi i ma robić bo to jego dzieci.
Moja córka na którą nakładam to ją interesuje tylko jedno "kasa""kasa".Jakbym wysyłał ile sie da to byłby spokój do tej pory.
Jedna strona nie potrafi zrozumiec że czasami człowiek nie ma by wysłać i zrobi to za pare dni tylko ciągle słyszysz wyzwiska.Ja to ciągle słyszę tylko mamusia- mama zrobiła ,dała ale jakby nie ja to by wielkie G miała co z 1500zł miesięcznie stac by ją było na dom.
To że dzieci są to mamy je razem ale chyba nie do konca życia dzieki dzieciom ma ona sie utrzymywać.A córcia nie ma na tyle rozumu by powiedzieć choć słowo prawdy w tej sprawie i myśleć po swojemu bo mamusia nakręca jak może że to zły to Ja.Może kiedyś przejży na oczy ale już będzie za późno bo i mi obrzydło być tylko do dawania i pomagania gdy chodzi tylko -tylko o kase.
Szkoda że kobiety nie potrafią oddzielić nienawiśći od rozsądku bo życie jet tak cienkie i nie wiemy co może sie jutro wydarzyć.Kiedyś myślałem że jak dziecko podrośnie to mądrzejsze ale dziś wiem że dla nich to tylko kasa się liczy i koniec.Jak człowiek zdechnie to będą wiedzieć że coś nie tak bo alimentów nie dostaną-i to będzie problem.
Pozdrawiam mysz.
~robak18 - 15:20 15-05-2009
Tak zgadzam się z opinią gosia1973-ale jak człowiek chce po dobroci to nie da rady-Ja wychodząc do sądu na sprawe to moja eks była taka miła że aż wstrętnie i w sądzie grała jaką to rodziną nie jesteśmy i jak sie dogaduje z dziecmi a potem i tak jęczała o kase.I to jest uczciwe zachowanie-jak potrafi powiedzieć płać bo twoje!.Człowiek ma czasem doś i chciałby zamknąć oczy by nie słuchać kłamliwej jędzy.
Nie da rady z nią po ludzku ona widzi tylko kase i koniec-masz płacić a ze ja z tego korzystam to tobie nic do tego.
POPROSTU ŚWIĘTA KOBIETA.
gosia1973_36 - 15:40 15-05-2009
Ja piszę teraz z Włoch więc wiem jak się pracuje za granicą,mam dzieci w wieku 12i14 lat nie biorę alimentów od półtora roku bo ktoś gdzieś stwierdził że już mam za dużo tego co na ZACHODZIE zarabiam nikt nie pytał ile i jakim kosztem.Chciałam tylko zwrócić wam uwagę żebyście nie karali dzieci za winy rodziców tj.mamuś bo to nie jest sprawiedliwe macie dzieci dorosłe rozmawiajcie z nimi tłumaczcie swój punkt widzenia może to da więcej niż ciąganie się po sądach
~mysz_33 - 08:24 16-05-2009
Wszystko prawda, ja od pracy nigdy nie uciekałam, bo wiedziałam, że mam dziecko na utrzymaniu, ale traf chciał, że redukcja etatów - mój dział został zlikwidowany.......firma, w której pracuje mąż jest bankrutem i co mamy sprzedać mieszkanie, iść pod most, żeby łożyć na dorosłego chłopa i jego mamusię? A gdzie w tym wszystkim moje dziecko? Mam jej wszystkiego odmawiać? Ma 14 lat i czeka na koniec roku szkolnego, by iść roznosić ulotki i pomóc rodzicom, nie chce wakacji, bo wie, że jest ciężko.
Nie chce się żyć, po prostu masakra....
~Robak18 - 09:08 16-05-2009
Rozmowa-o jakiej rozmowie tu mówić"gosia1973_36" "mysz_33.
Tak jak napisałaś każdy widzi że jak sie jest na obczyźnie to kokosy idą i tu życie nic nie kosztuje i człowiekowi nic sie nie należy tylko im.Jedna córka skończyła szkołe bo jej mąż tak chciał -dziś mają dziecko-ich sprawa.Mi tylko oswiadczyła że jest w ciąży i trzeba kasy na wesele.
Druga robi co chce -nawet nie umie powiedzieć prawdy jaki kierunek wybrała jak ja pytam -tylko gada co chce bo i tak stary jej nie sprawdzi.Jak jestem w domu na urlopie to potrafi jakieś słowo beknąć i na tym koniec-a przeważnie jest to "kasa"matka tylko chodzi i nadsłuchuje oczym mówi i podjudza do wszystkiego.
Masz racje myśl o swoim dziecku bo kto to zrobi za Ciebie-a dorosły synalek niech się za robote weźmie-ludzie co to za polityka by samemu nie zjeśća dawać na uczymanie kogoś gdy tamtemu nic nie brakuje...
Z tego co doświadczyłem na własnym życiu -to sam nie zjadłem a im wysłałem,dziś jestem "wyrodnialec" "on"-tak nazywają mnie dzieci bo nie daje tak jak kiedyś.Ale gdzie są dzieci jak człowiek chce z nimi porozmawiać?gdzie?-mamusia stoi i nadsłuchuje,wydaje komendy co ma mówic i robić?
Powiem wam tak a już przez ten czas sie dowiedziałem o co chodzi----Tylko o kase by mogły miec zabezpieczenie miesięczne i się nie martwić.Ja płacąć alimenty po jakims czasie widze że ONA kupiła sobie meble do sypialni?i za czyje bo chyba nie za to co weźmie za pilnowanie dzieci?-wiadomo za alimenty bo regularnie dawane.Drogie panie nie dajcie sie takim cwanym nierobom co dzieci odchowane były we dwoje a teraz ciągną kase bo będzie to nawet do 25roku życia i wy mająć dzieci swoje będziecie płacić na pełnoletnie co mogą dorabiać same.Szlka trafia człowieka jak widzi takie dziadostwo i powiedzmy sobie prawde że nieuczciwe zatwierdzenia przez sąd.
~mysz_33 - 09:24 16-05-2009
święte słowa........ojciec, to bankomat i tyle, dobrze, że my córki tak nie wychowaliśmy, może będzie miała więcej szacunku dla pracy, pieniądza i rodziców.....
~Robak18 - 11:11 16-05-2009
I tego wam życze z całego serca-szacunku i zrozumienia od córki bo jako rodzic człowiek tego pragnie.
Tak ojciec to bankomat-swięte słowa.
Moja córka to istota dwu licowa -choc młoda, ale nie myśli racjonalnie liczą sie słowa tylko matki bo ona jest przy niej i to ona ją wychowuje i na wszystko nakłada...takie są słowa ich,ale to co miały dzięki mnie tego nie widzą.
To że nie jestem z żoną to nie znaczy że ma nastawiać dzieci przeciwko mnie,ale tak robi i to jej odpowiada.
Szkoda że młodzi ludzie nie widzą tego też ze strony drugiej tylko z tej co chcą.
Wydawało sie że człowiek wychował dobrze bo zostawił przy matce a sam pojechał za chlebem dla nich a tu niespodzianka.
Ale to zawsze mówią facet winny-ale to nie prawda ja nie mam drugiej kobiety bo nie jestem po rozwodzie a poresztą nie trzeba mi kolejnej która kłamie i tylko uśmiecha się by kase wyciągnąć-żyłem 20lat w związku z kobietą dwulicową -dla ludzi i na pokaz,a w domu była inna.Ale dlaczego kobieta nie rozumie że jeżeli się nie układa to rozejdzmy sie w zgodzie-pomagaj w wychowaniu dzieci a nie ciągac sie po sądach.
Moje zdanie jest takie-to facet wychodzi a dzieci zostają przy niej bo tak ona chce a jak widzi że on sobie znalazł kogoś nowego to dawaj wio-do sądu by na złość zrobić.
Tak myślą i to więkrzoś, ale nie wszystkie i podziwiam cenie te kobiety które umią rozmawiać i nie być zawistne bo tylko liczą na kase i oto się rozchodzi.
Pozdrawiam "mysz"i powiem że cenię takie osoby co pomimo że nie są razem uczą szacunku dla innych i nie wpajaja bzdur dziecku -ale czasami niech te kobiety się zastanowią czy one są takie uczciwe i bez skazy gdy będą wpajać bzdury dziecku go głowy by oczernić ojca......samo życie
~Miśka - 22:33 18-05-2009
witam , czy ta ustawa już weszła w życie ?
~Olga. - 15:55 20-05-2009
Nie cieszmy sie nową ustawą bo i tak nam to nic nie da-znajądz nasz system to może być tylko gorzej.
stokrotka89 - 12:12 21-05-2009
Mam 20 lat studiuję, a ojciec nie chce płacić na mnie alimentów, komornik nic sobie z tego nie robi. Dlaczego jest taka nie sprawiedliwość?? Ci co nie potrzebuję pieniędzy to je mają, a Ci którzy potrzebują to ich nie mają. Co miesiąc muszę się prosić aby otrzymać alimenty. Ileż tak można.
~mysz_33 - 19:40 21-05-2009
dziecko, masz wyjątkowo leniwego komornika, lub jest znajomym Twojego taty! Tak czy tak ustawa wchodzi w życie 13.06.2009
stokrotka89 - 20:55 21-05-2009
Tata ma u komornika koleżankę, odkąd pamiętam były problemy, komornik nie dawno poleciał ze stołka, ale przyszła jeszcze gorsza baba. To czy dostanę alimenty zależy od tego czy babcia zrobi wpłatę, jeśli tego nie zrobi to jestem bez kasy. Do pracy nie mam jak iść, mam tylko 1 dzień wolny w tygodniu, a nikt mnie na 1 dzień nie zatrudni. Zaznaczyłam ostatnio, że jak nie będą mieli jak z niego ściągnąć (twierdzi, że nie pracuje) to ma jeszcze działkę z domem, który jak on to powiedział na sprawie postawił za pieniądze od rodziców(tylko, że oni mają jakieś 1 500 emerytury razem) mieszkają gdzie indziej, więc wątpię, żeby mieli na tyle kasy żeby dać mu na budowę domu. Dom postawił w ciągu jakichś ostatnich 3 lat. Nie wierzę, że za taką kasę postawił dom w 3 lata.
~ewa - 09:38 22-05-2009
sytuacje życiowe są różne, ja miałam męża alkoholika, który tak zmanipulował mi dwójkę dzieci, że w trakcie i po rozwodzie moje nastoletnie dzieciaki zostały z nim. Do stycznia tego roku kiedy jeszcze pracowałam płaciłam regularnie alimenty, niestety od lutego jestem na zasiłku dla bezrobotnych i wczoraj właśnie dostałam pozdrowienia od komornika, który zajął mi rachunek bankowy, tak że nawet te marne grosze zasiłku ( 580 zł) już nie będą w całości moje. I co w tym przypadku robić, powiesić się, czy ktoś poradzi mi co mam zrobić? Syn uczy się w liceum i ma 18 lat a córka 17 lat skończy w lipcu i też się uczy. Ja zostałam bez mieszkania, mieszkam kątem u rodziny, z domu nie mogłam wziąć nic.
~Robak18 - 08:55 23-05-2009
Widzisz-ewa-jak to życie plecie.
Ty zostałaś bez dzieci i są dorosłe i przy mężu choc pełnoletnie to masz płacić i koniec choc ma jedno 18lat a drugie lada monent skończy-męża to nie obchodzi a Ty masz płacić.Fakt że pieniądze to są marne na zasiłku i nie ma z czego płacić.Ale cos ci napiszę ....Widzisz jak to jest gdy wiele ojców płaci i to jest więkrza więkrzość i nie maja z czego płacić bo są w podobnej sytuacji jak Ty a matki mówią -nas to nie obchodzi bo to Twoje dzieci.
Teraz widze że i czasem kobieta odczuje jak to jest jak nie ma z czego płacic alimentów.
Jedziemy na tym samym padole.
stokrotka89 - 11:04 23-05-2009
Rozumiem, że są ojcowie, którzy nie mają pieniędzy, ale tak jak w przypadku mojego ojca to nie prawda. Rzekomo nie pracuje a w przeciągu 3 lat postawił dom?? A komornik o tym nawet nie wie bo mu to wisi, przecież tatusiowi nie może rosnąć zadłużenie, bo inaczej nie wykończy domu, a ja mam przez to być bez pieniędzy. We wniosku do komornika napisałam, że tatusiek ma działkę ale komornik ma to gdzieś bo przecież zadłużenia nie ma. Szczyt!!
~regina - 15:25 23-05-2009
kochani, jak Wam nie wstyd oczerniac własnych rodziców! tacy dobrze jesteście??? jak co -to bardzo rodziców kochacie,ale za pieniążki!!!a ile Wy pomagacie ojcu ??? kiedy go odwiedzacie???To lenistwo Wami rządzi-kasa.
stokrotka89 - 15:42 23-05-2009
Rodzice rozeszli się jak byłam mała, chodziłam chyba do 1 klasy podstawówki, ojca nie widziałam przez 3 lata bo nie chciał mnie i młodszej siostry widzieć, to co miałam go błagać żeby przyszedł mnie odwiedzić, nie prosiłam go o żadne zabawki, raz gdy wziął moją siostrę na spacer (miała może 5 lat) po prosiła go żeby jej kupił piłkę, która kosztowała nie całe 10 zł, ale powiedział, że nie ma pieniędzy, ale za chwilę weszli do sklepu i kupił sobie nową koszulę za 70 zł. Więc nie mówcie, że jestem wobec niego nie fair. Teraz nawet nie wiem gdzie mieszka, nie odzywa się od dłuższego czasu. Wiem tyle, że nie chce ani na mnie ani na moją siostrę płacić. Obecnie kończę 1 rok studiów dziennych, moja siostra idzie do szkoły średniej. Ostatnio gdy była sprawa to "tatuś" nawet nie wiedział, że jestem pełnoletnia (obecnie mam 20 lat), jak można nie wiedzieć ile lat ma rodzone dziecko!!
~Robak18 - 07:30 25-05-2009
Wszystko pięknie -wszystko ładnie.
Tatuś zły bo kto inny ale czy czasem nie ma tez winy mamy w tym-z jakiegos powodu sie rozeszli i chyba nie z Twojego stokrotko89-wine zawsze ponośi jedna i druga strona.
Może same dzieci chcą tylko słyszeć jedna prawdę z ust matki.
Ja powiedziałem swoim że choc z ich matka nie jestem to są moimi dziecmi i tego sie nie wypra -co się okazało mam tylko telefony jak spózniam się dwa lub trzy dni z płaceniem lub jak jest problem i trzeba kasy -tylko wtedy widza mnie,nie słyszałem by zapytały czy zdrowy jestem bo i po co.
"regina" dobrze to ujeła tylko kasa wami rządzi i tylko do tego jesteśmy i byliśmy.
Kłamstwo i wstyd-dorabia na bokach a kase i tak ciągnie z matką odemnie i to jest ok.
Ludzie o czym wy myślicie że się zmienią,czasy takie że myślą tylko o jednym KASA-KASA ,pozdrawiam
stokrotka89 - 08:51 25-05-2009
Akurat w tym przypadku winy mamy nie było (była tak, że tak długo dała się oszukiwać). Ojciec zdradzał mamę na prawo i lewo, ale to by jeszcze przebolała, miała własną firmę, to ona pracowała a on więcej czasu spędzał z nami(co mogła robić babcia), gdy pomógł mamie w prowadzeniu firmy zaczęły się robić spore długi, aby mieć na swoje przyjemności zaczął wynosić z domu co cenniejsze rzeczy. Kto by to wytrzymał?? Płaci alimenty na mnie i na siostrę, mama nie chciała od niego aby płacił na nią bo wystarczy, że płaci na dzieci, czego jednak nie robi.
stokrotka89 - 08:53 25-05-2009
Nie słyszałam tego z ust mamy tylko widziałam, że giną cenniejsze rzeczy, sprzedał kamerę, którą mama kupiła, to zawsze mama utrzymywała rodzinę, nawet musiała samochód sama naprawiać bo tatuś miał do wszystkiego dwie lewe ręce!!!
~dziecko - 15:17 26-05-2009
witam wszystkich! potrzebuje pomocy. mam 19 lat i skończyłam liceum. Od wrzesnia mam zaMIAR ISC DO SZKOLY POLICEALNEJ ( ZAOCZNIE), ALE MUSZE MIEC PIENIADZE na szkole i dlatego chce wyjechec za granice( raca dorywcza) czy jak wyjade bede otrzymywac alimenty. obecnie moje alimenty wynosza 150 zł
~dziecko - 15:48 26-05-2009
czy jak wyjade i dostane umowe musza ja gdzies zaniesc, np do gminy?
dudu123 - 21:46 26-05-2009
ustawa powinna taka wejsc dobrze by bylo.18 letnie dziecko to duze dziecko,zarobic juz moze sama pracowalam w tym wieku ojciec zmarl a mama zostala sama ,mialam rente 400 zl ale oczywiscie jej nie bralam mamie bylo ciezko,za dupe trzeba brac tych ojcow ktorzy maja kasy duzo a ci co jej nie maja to nawet gdyby byli waszymi ojcami na codzien by kasa nie sypali.
~novzi22 - 00:11 29-05-2009
moja mama płaci alimenty i dodatkowo przesyła paczki na moja siostre,ktora mieszka z ojcem ktory woli udać chorego i niepracowac.poszedł do sądu o podwyzszenie alimentów.w tym dniu alimenty wynoszą 600zł.obecnie przebywamy z mama za granicą,siostra nigdy nieutrzymywała kontaktow z mama,po dobrych 5latach.siostra chodzi do szkoły i powiedziała ze bedzie jak najdłuzej sie uczyła..mama pomaga jej jak najwiecej ale tu głownie chodzi o pieniadze..mamie tez jest cieżko,niektorzy myślą ZE JAK KTOŚ jest zagranicą to są kokosy.mama jest schorowana,niewiemy co robic..pozdrawiam Ania
~basia - 23:02 29-05-2009
wybacz, ale matka zawsze powinna byc przy dziecku ,tylko wojna oddzielała matki od dzieci.Może ojciec nie chce patrzec na te Wasze ciężko zarobione pieniądze za granicą.Lepsza jest miłośc nie za pieniądze!!!
~ania - 15:49 31-05-2009
Wybaczcie ale jak czytam niektóre komentarze to żołądek mnie boli.Skończyłam 18lat w tym roku przystąpiłam do matury,mimo iż jestem osobą niepełnosprawną IIgr.Ojciec dał mi tylko życie i nic poza tym i potem ix lat kombinował jak nie płacić alimentów.Chcę się uczyć dalej ale on uznał że mi wystarczy i złożył pozew o cofnięcie obowiązku. Jestem wściekła. Wiem że nie dam rady iść na studia i pracować.Nawet niw poczekał aż będą wyniki z matur. Nie mam nic na jego obronę nigdy nie dostałam od niego więcej niż zasądził sąd. Do mnie osobiscie powiedział że wyciąga dużo więcej mc ale musi kombinować żeby nie mieć wysokich alimentów.To kłamstwo że matki zabierają pieniądze,wiem jak moja musiała się starać, jak brała kredyty gdy trzeba było na leki.A ojciec śmiał jej powiedzieć że kredyt to jej sprawa.No właściwie gdyby mnie nie ratowała to on miałby sprawę z głowy-nie musiał by płacić!!!!!!!
~gość - 19:08 31-05-2009
Do ania a gdzie masz mame ,ludzie na zachodzie dostaja tylkodo18roku zycia dostaja tylko alimenty i nie narzekaja bo wiedza ze rodzice nie sa bankiem ja rozumiem ze masz zlosc do taty,ale jako osoba niepelnosprawna dostajasz napewno pieniadze od panstwa,a ojciec twuj placi alimenty juz dlugo. zastanow sie ze rodzice tez chca normalnie zyc.dzieci na zachodzie niepelnosprawne daja sobie swietnie rade i nieprosza rodzicow o jalomuzne bo potrafia sie same utrzymac.a Wy polska mlodziesz potraficie tylko narzekac i plakac ze wam malo.
~gość - 00:04 01-06-2009
A myślisz, że w Polsce dostaje się takie "kokosy"?? Gdyby tak było to wielu rodzinom żyłoby się o wiele lepiej, więc nie przesadzajmy.
~Sybis - 12:39 01-06-2009
Witam wszystkich na tym forum . W dniu 13.6.2009 wchodzi w życie nowelizacja kodeksu Rodzinny i Opiekuńczy i zmienia zasady .Dla uczących się /w pełni słowa znaczeniu/ nic nie zmienia, ale dla lawirantów wiecznych kombinatorów pobierających alimenty pod osłoną studiów wiadomo, że pali się grunt pod nogami. Dlatego też to jest mądra decyzja ta nowelizacja . Wieczni studenci podkasać rękawy i do roboty.A Wy rodzice - bankomaty zarządajcie w przyszłości-starczym wieku utrzymania od swoich od psełdo dzieci też alimentów.Pozdrawiam wszystkich nie słusznie płacących
~Babs. - 07:03 02-06-2009
Tak to prawda ze na zachodzie dziecko mające 18lat już mieszka samo i daje rade sie utrzymać.
U nas tak jest nauczone że ojciec płać i koniec -najlepiej było by aby zaczeli doceniać wartośc pieniądza i sami troche pracować to wtedy może by wiedzieli jak to jest.Mam znajomego co płaci na taką lalunie wychowaną przez mamusie i tylko jest wtedy kochanym ojcem jak daje i płaci a reszta się nie liczy.Młodzi ludzie to nieroby i nic więcej kiedyś potrafił człowiek uczyć się i pracować by odciążyć rodziców -dziś tylko doją jak mogą bo sąd dał im prawo i to się tylko liczy.Zero zrozumienia ale co się dziwić jak sie takie rzeczy słyszy jak sie prowadzą-czasami chłopak ma więcej kultury niż dziewczyna.
Pozdrawiam wszystkich i czekajmy na jakiś cud ze stony młodych może wezmą się za robote.
~kaja - 11:53 02-06-2009
wet jak dziecko sie czuje , jak wygląda? Nie broncie tak tych biednych tatusiów co mają wysokie zarobki, a dziecko maja gdzieś.
~ika - 12:36 02-06-2009
Droga Kaju, a co ty na to gdy tatuś płaci regularnie i bardzo chciałby
widywać swoje dzieci a nie może, bo wredna mamusia go do nich nie
dopuszcza, a sąd na to przyzwala ( nieformalnie oczywiście).Czy to jest
ok? Ojciec bankomat tak- ale trzeba sie odgrywać za pomocą dzieci za to
,że małżeństwo nie wyszło???
~gość - 14:03 02-06-2009
Do ania Jedz zagranice i zobacz a dopiero mow i wyrazaj swoj komentrz,zobaczysz jaki to jest ciezki kawalek chleba.Wy mlodzi uwazacie ze za granica to raj.A tysiace ludzi niema co jesc i niema pracy.w polce ja niewidzialam polaka zeby zebral na ulicy pieniadze,a tu ludzie nie zebraja na alkochol tylko na jedzenie i przetrwanie,jak niemasz pracy niemasz lekaza i podstawowych srodkow na utrzymanie.zycze Ci szczesia duzo jak sie znajdziesz zagranica.
~Babs - 14:39 02-06-2009
Dobrze napisane i życiwo-jedz drogie dziecko za granice i zobacz jak to euro leci z nieba i jak pachnie zarabianie pieniędzy.Ja wysyłałem kupe kasy do domu i było wszystko pięknie łdnie i cudownie -moja była była w wniebowzięta a dzieci radosne,nigdy nie pytali czy tatuś zdrowy i czy mu coś trzeba ale po jakiś kilku latach liczyło sie tylko to co sami zrobią i zadecydują za maoje pieniądze bo ona nigdy nie pracowała-ja juz sie nie liczyłem tylko spłacałem to co kupowali.Ona wychowywała dzieci(na swój sposób)dziś już tyle nie ślę bo i zdrowie nie to i siły też nie takie dobre-dzieci tylko chwalą mamusie a mamusia wpoiła że to tatuś wszystkiemu winny i jak jest za granicą to ma płacić na nas.
Był,a raz zagranicą i była zaskoczona że zarobiła przy babce 800euro i odniechciała jej sie jazdy.wiec podała mnie o olimenty na 18 letnią córke bo jej brakuje na życie,ile razy człowiek chce pogadać z dziećmi to one dyplomatycznie tylko-szkoda gadać-jedz i pracyj jedno i drugie a zobaczycie jaki to słodki owoc.robić się nie chce i tak się dzieje a po zatym to tylko tatusiowie żli a mamy super-SZKODA ŻE DZIECI OCZU NIE OTWORZĄ BY CO KOLWIEK WIDZIEĆ.Dziś nawet moja córka co ma 18lat zarabia i to dobrze ale alimenty mam płacić bo stwierdza że to dorywcza praca a uczy się nadal.
~Edmund - 14:01 03-06-2009
Od 4 lat jestem sam z corka a zona nie płaci alementów po 4 sprawach tzn wnioskach o alimenty w koncu sąd przyznal corce niewielka kwotę. Jest uczennicą a ja emerytem i nadal nie płaci chociaż w sadzie podpisała ugodę że będzie płacić od stycznia tego roku. Przekazałem dokumenty do komornika w Rumii i nic. do dzisiaj nie odstaje alimentów a sam jestem obciążony zadłużeniem jakie powstało w związku małżeńskim i płace sam co miesiąc 680pln. na życie jest niewielka a prawo mówi że oboje rodziców mają płacić na utrzymanie dziecka. W MOP-s powiedzieli mi że się należy tylko jak na osobę jest 725pln. a co ma piernik do wiatraka te pieniądze sa przyznane przez sąd i chyba skieruję to do prokuratora jako złosliwe uchylanie się od płacenia alimentów. Poza tym od 2006 do 2009 nie przyznano mi nic. Ciekawe to prawo rodzinne.

Edmund.
~KTOS - 22:21 03-06-2009
Problemem polaków jest to ze wszystko generalizuja!!!! Moim zdaniem kazdy jest w innej sytuacji i nie można powiedziec jednoznacznie ze ojcowie sa zli, czy tez dzieci leniwe. Nie mniej chciałabym uswiadomic Panstwa ze sytuacja na rynku pracy jest CIEŻKA!!!! studiuje zaocznie, i od 3msc szukam pracy. Wysylam codziennie od5-15 CV i przez 3 msc cisza!!!! Koncze2gi kier. studiów, znam swietnie angielski i nic!!!! W firmie tatusia pracownik srednio zarabia 3000 zł, a mi nie daje nawet na jedzenie!!! TO ze nie mam na leki tez go nie obchodzi. Sprzatam u obcych ludzi ojciec pawa si ebogactwem na, ktore wszyscy pracowalismy.Tak wiec tłumaczmy sobie dalej ze dzieci sa leniwe!!! Prosze tylko nie zapominac o tym co te LENIWE dzieci przezyly przez swoich TATUSIÓW!!!!
~gosc - 19:13 05-06-2009
no tak... zawsze winien jest facet! cale zycie harowalem zeby utrzymac dom
, dzieci, i niepracujaca zone. teraz sie rozwiodlem jestem na zasilku dla
bezrobotnych dostaje niecale 600 zlotych a mimo to sad orzekl moja wine i
zasadzil alimenty dla dziecka i bylej zony w wysokosci 1000 zl! prawo
zawsze w takich sprawach jest po stronie kobiet a sedziowie/zwlaszcza
kobiety/ sa stronniczy. byla zona na sprawie rozwodowej przedstawila
swiadkow ktorzy zeznali ze widywali mnie z jakas kobieta co jest wierutna
bzdura! po ostatnim powrocie z zagranicy zastalem wymienione zamki w
drzwiach musialem szukac noclegu u kolegi. teraz wynajmuje pokoj i nie wiem
jak mam dalej zyc. z calym szacunkiem - nie neguje obowiazku
alimentacyjnego w stosunku do dzieci. bylej zonie zalezy tylko na kasie a
nie na mnie.ona ma 55 lat ja tez tyle, ona nie moze isc do pracy a ja
musze. tylko gdzie? na to sad nie znalazl odpowiedzi. Pan sobie poradzi -
uslyszalem od sedziny i tyle...
~super mama - 14:59 10-06-2009
TO PRAWO WEJDZIE W ZYCIE NA SWIETY NIGDY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~super mama - 15:25 10-06-2009
ja mam dzieci z GNOJEM,,KTORY POSIADA OBSZERNA WILLE,10 HA ,7 SZKARNI -UPRAWA POMIDOROW od grudnia do poznej jesieni.DZIECImaja obecnie po 15 lat.od 12 lat GNOJ zbyl gospodarstwo na swoja najblizsza rodzine.-notarialnie.Najpierww banku wzial na siebie ogromny kredyt dla swojej siostry.A pozniej udawal ze tego kredytu nie moze splacic.komornik,etc.wszystkie niezbedne formalnosci,zeby wygladalo wiarygodnie.Wprzeciwnym razie sad moglby uniewaznic sprzedaz.Oplacil zalegla wyprawke u komornika,etc.Wszystko po to,aby UTRUDNIC SCIAGANIE ALIMENTOW.Dzisiaj z 7 szklarni placi 700 zl na 2 -je 15 letnich synow.Co roku ma nowe auto za poltora miliarda.!Aoficjalnie na siebie nie ma nic!!!!Placi na dzieci po 150 ,.zl.WIECIE .Gdyby weszlo to prawo spelni OBYDWAwarunki.,Bo lewe zaswiadczenia kupuje sie za kase..Jako samotna matka musze kupic opal,zaplacic prad,komp,telef,gaz,bilet do szkoly,wyprawka,podreczniki,zeszyty,ubrania.Czesto brakuje mi na chleb dla dzieci.PO TO SA TAKIE SUPER MAMY JAK JA,ZEBY UCIERAC WAM KNIUKI GNOJE AIMENCIARZE.I ABY WYMYSLAC PRAWO DLA DZIECI ,KTORE SA NAJWIEKSZYM NASZYM SKARBEM,-szykowac kase GNOJE !
~zdezorientowana - 22:34 11-06-2009
Witam!
Zdecydowałam się napisać, gdyż mam problem i zupełnie nie wiem, co robić. Mam 20 lat i studiuję dziennie na I roku na UŚ (obecnie II semestr). Mieszkam pod jednym dachem z mamą i ojcem alkoholikiem, który całą swoją emeryturę przepija, nie dokłada się do domu ani nic. Ojciec w ogóle się nami nie interesuje, ledwo wiążemy koniec z końcem. Nie pracuję, gdyż ciężko byłby mi połączyć pracę ze studiami. Tu zaczyna się moje pytanie. Czy mam prawo ubiegać się o alimenty od ojca jeżeli z własnej woli nie chce mi w najmniejszym stopniu pomagać? Pomimo, że mieszkamy pod jednym dachem?
Bardzo zależy mi na prawdziwych odpowiedziach a nie chamskich komentarzach.
~stahal - 15:43 13-06-2009
Myślę,że tak - najlepiej zapytać prawnika. Podobno darmowe porady prawne są przy kosciołach, a jeżeli nie, to taka porada nieduzo kosztuje. Powodzenia.
~j.o. - 07:04 17-06-2009
mam syna który jest niepełnosprawny częściowo ruchowo,ma 27 lat,i płacę alimenty w kwocie 100zł..jego dochód wynosi około 850zł miesięcznie przyznany z renty socjalnej+inne swadczenia,,Ja jestem w tej samej sytuacji finansowej..Przy wniesieniu o uchylenie obowiązku od płacenia alimentów do Sadu,Sąd utrzymał w mocy przysądzone alimenty..Pytanie?gdzie mam się zwrócić aby tą sprawę zakończyć z płaceniem nadal alim.na Syna który nie dokłada żadnych starań od siebie,żeby polepszyć sobie byt,tylko wnosi poprzez matkę szkanująca o podwyżki alim.
~gość - 19:56 19-06-2009
dziś ,,kobiety '' tylko liczą kasę
~Asia - 16:13 20-06-2009
O....super. Ciekawe jak ja pogodzę studia, szkołę muzyczną i prace. Chyba pójdę na nocną pracę do domu publicznego...
~Niki - 07:53 22-06-2009
Witam wszystkich.
Droga Asiu czy TY zaczynając studia liczyłaś tylko na mamusie i na tatusia że cały czas będą płacić na Ciebie bo Ty kochane "dzieciątko"będziesz się tylko uczyć?
Widać tak i powiem ci że przykro widzieć jak dziś tylko liczycie na kase i nic więcej-bo prawda jest taka"ONI nie dojedzą"ale mi dadzą.
A może trzeba zobaczyć jak smakują zarobione przez siebie pieniążki i jak się je wydaje,bo najlepiej to wyciągnąć rękę i koniec.
A zastanowiłaś się że może przyjdzie taki czas że i oni nie będą mieli-chyba nie
Pozdrawiam utalętowaną uczennicę.
~gość - 09:26 22-06-2009
W obecnych trudnych dla wszystkich przecież czasach dzieci -dorosłe są
tylko w sensie prawnym.Psychicznie to ludzie bardzo niedojrzali, niezaradni
i wygodni-liczący na rodziców-często emerytów z niskimi
świadczeniami.A przy tym bezwzględni-egoistyczni sądzący,ze im się
wszystko należy.Oni przecież studiują!!!-często zaocznie, ale iść do
pracy?Pomóc rodzicom? O tym żaden z nich-a przynajmniej niewielu
myśli.Niestety...
~Niki - 08:25 23-06-2009
Przykre najbardzej jest to że" Niedojrzali "są tylko w tedy gdy chodzi o pieniądze,dobry byt,rozrywkę,powiedzenie mi się należy i koniec.
Szkoda że w czasach 10-15lat temu wstecz młodzi troszkę inaczej myśleli-bo patrzyli na to by raczej sie sami usamodzielnić i mieć sami dla siebie odciążając rodziców.
Dziś liczy się tylko to że im się należy i koniec gdyby mogli to uczyli by się na przekór ile tylko się da by nie pracować/są wyjątki/.
Osobiście mam znajomych co maja pociechy które się uczą i jak widzę co wyrabiają by postawić na swoim to włosy stają na głowie.
Zresztą co tu mówić przecież sami widzicie i słyszycie w mediach co wyrabiają młodzi.
Rozumiem że im się należy ale zaczeło się to wymykać z pod kontroli -to co robią.
Ja myślę że raczej do pracy nawet sezonowej by zarobić sobie to się nie pokwapią,a jeżeli już to i tak będą dalej wołać o więcej DLACZEGO-tak jak napisał gość egoizm,pycha chciwość i widzenie tylko siebie.
Młodzi to widzą co znajomi wyrabiają ale zamykają usta i tylko się śmieją.
Myślę że nie zmienimy toku ich myślenia póki sami nie założą rodziny i nie zobaczą jak to jest.Ale jedno jest pewne że gdy niedaj Boże wpadka by była to wtedy kochająca mama i tatuś są jednakowo ważni choć wcześniej ciągneło sie pieniążki tylko od jednego.
Pozdrawiam "gośćia"
~gość - 21:11 23-06-2009
A ja zycze Asi jak skonczy studja i bedzie miala wlasna rodzine, rzeby jej rodzice zalozyli jej sprawe o alimenty.
~Żona - 17:11 01-07-2009
widzę że forum jest bardzo burzliwe i rozumie bo sama mam taką sytuacje.Mój maż ma z pierwszego małżeństwa dzieci na które płaci alimenty ( 3 jest pełnoletnich) dwoje nieletnie w prywatnej szkole kościelnej alimenty wysokości 1250 zł miesięcznie.Mamy ślub jesteśmy szczęśliwą rodziną nasze wspólne 2,5 letnie dziecko na które ja alimentów nie mam komornik bierze 60 % męża pensji nie patrząc na to że naszemu dziecku też się należy ale nie wg komornika taki sam stan pieniędzy na leki jedzenie i życie nie ma na nas ochrony mimo iż jesteśmy rodziną wg prawa ja mam tylko 48 zł rodzinnego z opieki mi się nic nie należy bo biorą brutto a nie faktyczny przelew na konto żyje i opłacam opłaty za 800 zł pensji a była męża i jej dzieci mają kasy jak lodu alimenty stypendia opiekę społeczną doją z kasy bo im się należy rodzinne zasiłki wszystko i jaka jest sprawiedliwość????A moje dziecko ma takie same prawa i nic mu się nie należy bo to jest właśnie państwo PL nic tylko się. go wyrzec
~gość - 18:19 01-07-2009
Trudno,żeby forum nie było burzliwe, skoro człowieka szlag trafia,że
musi ciężko pracować na leniwe dorosłe dzieci -tylko dlatego ,ąże
prawo rodzinne jest po prostu głupie w tym kraju.Pokażcie mi państwo ,
gdzie alimenty dostaje 25 latek studiujący zaocznie , czyli mogący
pracować na pełen etat.Nigdzie tak nie jest, tylko w Polsce pozwala się
na to, by rodzice harowali na alimenty dla dorosłych dzieci.I tylko tu
leniwe niektóre-podkreślam-niektóre z mamuś z walki o alimenty zrobiły
sobie sposób na wygodne i dostatnie życie,płacząc przed sądem, jak to
im ciężko.A z alimentów , które dostają nikt ich nie rozlicza i tak
naprawdę pieniądze te często idą nie na dzieci, tylko na ich
fanaberie.Przedmówczyni życzę wytrwałości i cierpliwości.
~Bezstronna - 08:43 02-07-2009
Witam wszystkich.
Jak czytam to co tu pisane jest czarno na białym -to stwierdzam że taka jest prawda.Mam sąsiadkę która bierze alimenty na pełnoletnią córkę i chwali się że jej sie to należy bo gdyby nie te pieniądze to było by jej niezbyt wygodnie,bo 500zł nie leży na ulicy a ona może sobie coś kupić do domu czy dla siebie,a biadolić przed sądem to trzeba bo by nic nie miała.
Jak słyszę jaka jest mądra i przebiegła to powiem prawdę że człowiek aż się gotuje ze złośći że udaje dwu licową osobe.
Prawdą jest że córka sama sobie dorabia i to nieżle bo w tygodniu ma 300-400zł ale tatuś otym nie wie nic bo po co-jak to one obie mówią.
Prawdą jest że nasze prawo jest śmieszne,bo tak jak napisała jedna z osób musisz płacić nawet do 25 roku życia.
Choć nie jestem w takiej sytuacji to powiem że na przypadku tej"sąsiadki"włosy stają na baczność.
Pozdrawiam wszystkich którzy znoszą to ze stony swoich dzieci i ich mam.
~andzia - 13:04 03-07-2009
popieram bezstronną, mój mąż płaci alimenty. Mamy dwoje dzieci i w tej chwili nie jest źle, ale na początku alimenty wynosiły połowę pensji męża, ja studiowałam i do tego maleńkie dziecko, naprawdę było trudno. Nigdy nie chcieliśmy się uchylać od płacenia alimentów. Gdy było trudno, mąż złożył wniosek o obniżenie alimentów, sędzina powiedziała, że ma iść do opieki społecznej po zasiłek, takie jest nasze prawo,zero zrozumienia i realnej oceny możliwości płatniczej
~gość - 13:25 03-07-2009
Ciekawe zwłaszcza jest to,ze nigdy takich "dobrych rad" panie sędziny nie
dają lamentującym nad swoim losem mamusiom alimentowanych dzieci i
dzieciom-np dorosłym, mogącym zarabiać na swoje utrzymanie, studiującym
zaocznie.One przecież takie biedne...pokrzywdzone.Cwane baby wykorzystują
durne prawo a inni urabiają się po łokcie ,żeby zarobić na fanaberie
stada leni.
~gość - 18:38 03-07-2009
mam prośbę do osoby zorientowanej w następującym temacie:mam skończone 18 lat,chodzę do 3-letniego lo dla dorosłych, skończyłam właśnie 1 klasę, mój biologiczny ojciec właśnie sobie o mnie przypomniał i powiedział że skoro uczę się na wieczorówce to mogę na siebie zarabiać i od następnego miesiąca nie wyśle mi już alimentów,on nie przejmuje się tym że nie przelewa mi się a chcę kontynuować szkołę, wiem że on ma firmę i ma z czego płacić. proszę o radę: czy mam prawo do dalszych alimentów i czy mam w takim wypadku podać go do sądu?
~gość - 12:27 04-07-2009
Do gosc dziecko masz prawo do alimentow,dopuki ojciec twoj nie wniesie sprawy do sadu o zniesienie alimentow i to sad ustali czy bedziesz dostawac alimenty.On niema prawa sam zabierac Ci alimentow.Zanies papiery do komornika, jak bedzie Ci robil problemy i zluz podanie do funduszu alimentacyjnego.
~ania - 13:42 05-07-2009
sorry ja mam takie wrażenie czytając tutaj większość postów że nie chodzi o alimenty tylko o jakieś zagrywki między matkami a ojcami,w których to jedni i drudzy maja trochę racji...mam prawie 18-letniego syna który uczy się w szkole średniej i uważam ze powinien móc ją spokojnie skończyć a nie biegać między szkołą a pracą...a teraz szanowne panie będące partnerkami alimenciarzy chyba wiedziałyście jakie obowiązki mają... i jeszcze jedna rzecz nie pisze się tutaj że na utrzymanie płacą dwie strony bo polecam mądrym tatusiom utrzymanie nastolatka za 400 złotych,na jego wyżywienie,ubranie,mieszkanie,naukę,jak któryś jest taki dobry niech powiem jak to zrobić...bo ja ciężko pracuję dokładam drugie tyle i nie narzekam chociaż też powinnam powiedzieć dziecku w dniu 18-urodzin że ma się wyprowadzić i radzić samo nie uważacie tak skoro jedna strona może to czemu nie wolno tego drugiej...
~gość - 20:56 05-07-2009
Masz racje droga Aniu-często są to rozgrywki miedzy matkami i ojcami-przy
czym matki-przynajmniej tak było w naszym przypadku "zagrywają" dziećmi
a konkretnie-jak ojciec nie chciał tyle płacić ile mamusia sobie
zażyczyła, a często były to wygórowane kwoty-to nie ma widzenia z
dzieckiem i odpowiedź "a co mi możesz zrobić?"-bo dobrze wie ,ze ojciec
nie może nic .Mamusia bowiem uważała,że musi być tyle kasy,żeby
starczyło i dla niej.A uważasz,ze w porządku jest "płakać" w sądzie o
wyższe alimenty a na "kocią łapę "żyć z zamożnym facetem?A
udowadniać tego mąż nie miał czasu i możliwości bo była mieszka w
innym małym mieście, gdzie wszyscy się znają i nikt nie będzie
świadczył przeciw niej.Każda kobieta wiążąc się z facetem
obciążonym alimentami liczy się z tym,że będzie trzeba płacić, ale
czy to znaczy ,że te "byłe" muszą być tak perfidne i wykorzystywać
luki w prawie rodzinnym?I nie znaczy to chyba tez ,że rola ojca sprowadza
się do roli bankomatu, który ma płacić w nieskończoność?Kiedyś w
końcu te "dzieci" powinny sie usamodzielnić , prawda? na pewno nie w
wieku 18 lat ale 25 latek chyba juz powinien???
~niulka - 21:34 05-07-2009
Alimenty powinny być kosztem utrzymania dziecka i nie istotne czy ktoś
jest w jakimś związku czy nie liczy się tylko to ile kosztuje utrzymanie
dziecka.A co powiesz na to że ja od 13 lat ciężko pracuję i łożę na
utrzymanie dziecka tak samo a nowa kobieta mojego eks nie przepracowała
nawet jednego dnia bo nie ma z kim zostawić 12-latka(mój syn sam
zostawał mając 7 lat i nikogo to nie obchodziło)...czy w pewnym sensie
nie odbywa się to także kosztem alimentów na moje dziecko...a co do
widzeń to ich ograniczanie jest największą głupotą kobiet, ja jestem
zdania że dzieci mają prawo do obojga rodziców i same po pewnym czasie
dochodzą do wniosków i oceniają...w każdym razie mój syn nigdy nie
miał ograniczonych kontaktów z ojcem inna sprawa jak z tego korzysta. A
co do 25-latka pewnie że może zarabiać na siebie możliwości nauki po
szkole średniej jest dużo.
~alimenciarz - 21:51 06-07-2009
witam wszystkie panie
ożeniłem się ponownie a na dwójkę dzieci z
poprzedniego małżeństwa płacę 900 zł. razem, była żona nie kwapi
się aby znaleźć lepszą pracę bo po co? wie że dobrze zarabiam i
wsadza łapę do mojego portfela... tylko czy muszę ją utrzymywać i jej
konkubenta? a moje dzieci nadal tych pieniędzy nie widzą... i to jest
najgorsze...
~gość - 23:01 06-07-2009
No widzisz "niulka" masz tu przykład-facet haruje a dzieci nawet z tych
alimentów nie korzystają .Dlaczego? Bo sądu nie interesuje na co idą
pieniądze i tego nie sprawdza.Gdyby taka cwaniara ja była "alimenciarza"
musiała pokazać rachunki-i udowodnić, na co wydaje alimenty-może
musiała by wziąć się do uczciwej pracy a nie żerować na byłym
mężu.Skoro nie pracuje to widocznie te alimenty wystarczają jej na jej
potrzeby ,a dzieci -na drugim planie.
~niulka - 15:40 07-07-2009
Ja ciężko pracuję nie chcę nic dla siebie od mojego byłego chcę tylko
tego żeby dziecko mogło spokojnie się uczyć zdobyć zawód i zarabiać
wtedy na siebie,każda sytuacja jest inna i może nie trzeba generalizować
bo myślę że każdy z nas wie ile wydaje się na dzieci żeby żyły
normalnie...i tak sobie myślę że jak wszystko jest ok to nikt nikomu nie
musi niczego udowadniać...tylko nie można żadną ustawą zmusić do
pracy leniwej baby a można próbować zmusić 18-latka który chcę się
uczyć nie jest leniem tylko mądrym fajnym chłopakiem i gdzie tu
sprawiedliwość... i wierzcie mi popieram to żeby nie płacić na
byłe,ale też popieram to żeby nie płacić na obecne w ten czy inny
sposób bo to są pieniądze dla dzieci...
~gość - 16:25 07-07-2009
Ja nie sądzę ,żeby ta ustawa dotyczyła 18 latków,chyba chodzi o to
,żeby zagonić właśnie tych od 25 wzwyż leni, co wola brać kasę i nie
pracować, a wierz mi na tym forum naczytałam się i o 30 latkach
biorących alimenty-bo głupie przepisy na to dotychczas pozwalały.Jak syn
się uczy w system dziennym to nie masz o co się martwić.A leniwe baby
faktycznie powinny sądy zagonić do roboty!
~niulka - 16:40 07-07-2009
ustawa dotyczy pełnoletnich dzieci a 18-latek jest pełnoletni więc
będzie to można wykorzystać i powiem tak znajdzie się mnóstwo takich
co to wykorzystają...
~gość - 16:59 07-07-2009
poprzednio ustawa mówiła,że płacić trzeba tylko do 25 roku życia i
co? guzik!studenci zaoczni -jak wynika z definicji powinni pracować i co?
guzik-tak więc i tu podejrzewam nie będzie tak,ze zagonią 18 latka do
pracy a 26 latek będzie się obijał.
~andi - 19:42 07-07-2009
czy pelnoletnia majaca dziecko zyjaca w konkubinacie z ojcem dziecka ma prawo zasadzic o alimenty nie utrzymujaca kontaktu z ojcem
~gość - 15:41 08-07-2009
Do Andi nie masz prawa do alimentow od swojego ojca poniewaz masz dziecko ale masz prawo do alimantow od ojca dziecka.
~mrozek - 09:01 09-07-2009
Do Andi. O ile poprawnie zrozumiałem Twój post tzn. żyjesz w
konkubinacie i masz dziecko ale alimenty chcesz od swojego ojca (dziadka
dziecka) to
wcale nie jest tak jak wynika z poprzedniej wypowiedzi.
Możesz oczywiście, wnieść powództwo przeciwko swojemu ojcu o
zasądzenie alimentów ALE
uzyskanie ich będzie niezwykle trudne
uzasadnione wyjątkową sytuacją. Jeżeli ani Ty ani ojciec dziecka nie
pracujecie, nie uczycie się albo pracujecie ale macie małe zarobki to
zasądzenie alimentów w zasadzie nie wchodzi w grę. Natomiast, jeżeli
dziecko wymagałoby szczególnej opieki, itp. to zasądzenie alimentów od
Twojego ojca jest możliwe.
Uwaga formalna alimentów od ojca dziecka
możesz domagać się TY(reprezentując małoletnie dziecko) ale one
należą się dziecku a nie Tobie.
~ON - 10:56 10-07-2009
MÓWICIE OJCOWIE NIE PŁACĄ. MOJA ŻONA NIE PŁACI NA CÓRKĘ ALIMENTÓW. ZONA ZARABIA OK. 10.000,00 zł. M-C. KAŻDA SPRAWA W SĄDZIE KOŃCZY SIĘ AWANTURAMI MANIPULACJĄ, ZASTRASZANIEM MNIE I MOJE RODZINY. DO TEGO DOCHODZĄ JESZCZE JEJ ZNAJOMOŚCI. CÓRKA NIE MA OCHOTY JEJ ZNAĆ. I TO ZROZUMIAŁE.
I CO TYLKO OJCOWIE SĄ ŹLI?
~gość - 11:12 10-07-2009
Nieeee oczywiście ,że nie -są jeszcze matki kretynki, manipulujące
dorosłymi, zdrowymi zdolnymi do pracy dziećmi(studentami zaocznymi) tak,
by ścigały ojców po sadach o alimenty,coraz to wyższe.Najgorsze jest
jednak to,że sądy zamiast pogonić ich do roboty to im je przyznają!!!
~niulka - 17:37 10-07-2009
pewnie że nie tylko ojcowie są źli,część dzieci nie powinna mieszkać
z matkami i wszyscy dobrze o tym wiedzą bo dzieją się przedziwne
rzeczy...i tutaj podjąłeś jedną cenną rzecz często jest tak że
dzieci odwracają się od swoich rodziców nie bez powodu i nie za namową
drugiego rodzica tylko dlatego że tak czują...w każdym razie życzę
rozwiązania problemu.
~anka - 09:41 13-07-2009
i co z tego wszystkiego,przepisy weszly a nic sie nie zmienilo,dalej jest kino.wlasnie mialam sprawe,23syn podal mnie o alimenty,zaczyna juz 4 kierunek studiow.Zadnego nawet semestru nie ukonczyl i co sad na to...sedzina pokrzyczala,ze nieodpowiedzialny i tyle ale rodzice maja obowiazek pomagac dzieciom...Tatus-pelnomocnik kase na swoje konto bierze,choc z synem razem nie mieszkaja.Ale kogo to interesuje,nawet nie masz mozliwosci wypowiedzenia sie w sadzie.Najlepszy bylby adwokat ale niestety kosztuje i to nie malo.
~gość - 10:06 13-07-2009
Mój mąż miała adwokata -wybulił na to 6 tys i co? nic.Nadal płaci i
to więcej niż poprzednio-bo mamunia pełnomocnik, która tez bierze
alimenty na swoje konto zażądała podwyżki a sąd skwapliwie studentowi
zaocznemu( z wyuczonym zawodem) ja przyznał.Po prostu cyrk na
kółkach!!!A najgorsze,ze płacący zawsze są na przegranej pozycji....
~gość - 10:18 13-07-2009
aha zapomniałam dodać,że adwokat pokazywał w sądzie oferty pracy dla
pana studenta,ale mamunia stwierdziła,ze jest tak zajęty na studiach
zaocznych( 2 razy w miesiącu),że o pracy nie ma mowy(??!!)A pani sędzina
to uznała-i młody byczek siedzi w domu a ojciec zapieprza po 12
godzin,żeby na wszystko zarobić.Pozdrowienia dla anki-masz jak widzę
dokładnie to samo...
~Lirelle - 11:55 14-07-2009
Wiele osób pisze, że byłe żony żyją jak pączki w maśle itp. Ja jeszcze nie mam rozwodu z mężem, ale już ponad 2 lata temu kazałam mu się wyprowadzić (zdradzał mnie przez kilka lat i z tego związku ma dziecko). Jeszcze jak byliśmy razem nie dawał mi pieniędzy, ani na życie, ani na opłaty (ale jeść chciał). Teraz pomimo tego, że zarabia ok.4000 miesięcznie nie płaci alimentów na syna,bo ten jest pełnoletni i się nie uczy (przerwał naukę z powodów zdrowotnych i prywatnych). Teraz chce podjąć naukę w szkole zaocznej. Ja nie pracuję choć cały czas szukam pracy. Mam 39 lat i w wielu miejscach słyszałam, że potrzebują kogoś młodszego. Na razie dorabiam sprzątając mieszkania, ale to jest zbyt mało nawet na skromne życie.
~gość - 14:19 14-07-2009
Każda sprawa jest inna, nie wiem ile lat ma twój syn- lirelle, czy
zdrowie nie pozwala mu podjąć jakiejkolwiek pracy,żeby ci pomóc.Fakt
jest taki,,ze w moim przypadku była zona żyje sobie jak pączek, stać ja
na wiele(pomijam fakt,że mój mąż zostawił jej wszystko łącznie z
domem i wyposażeniem)ale jej ciągłe to za mało.Wykorzystuje wiec
zdrowego chłopaka-mogącego pracować ,żeby wyciągnąć jeszcze
więcej-alimenty.Dlatego mnie szlag trafia, bo kiedy nas nie było stać na
wyjazd choćby na kilka dni na wakacje-ona rozbijała się ze swoim gachem
zagranicą.A mój mąż płacił jej alimenty-na syna.I to jest w
porządku???Durne sądy wierzą zawsze tylko stronie uprawnionej do
alimentów-nie sprawdzając wcale, jak jest naprawdę.I tak ja to widzę,
być moze twój punkt widzenia jest inny-masz do tego prawo.
~ann - 16:35 14-07-2009
tu się zgadzam z gość tyle że ja jestem ta byłą nie żyję jak
pączek w maśle mam syna prawie 18 lat,Lirelle jeżeli syn jest na tyle
chory że nie może podjąć jakiejkolwiek pracy to może należy mu się
renta socjalna,a jeśli po prostu nie chce pracować lub uczyć się
dziennie niech sobie radzi sam,i powiem szczerze nie chce mi się wierzyć
w to że nie można znaleźć jakiejkolwiek pracy ja mam 37 lat i nie mam z
tym najmniejszego problemu,tylko panie mają inny problem taki że
uzależniły się finansowo od mężów a po latach w których się nie
pracuje ciężko się przyzwyczaić...obecna żona mojego eks nie pracuje
od 13 lat i mnie też ma prawo trafiać szlag że dorosła kobieta nie
pracuje i w związku z tym moje dziecko jest w pewnym sensie poszkodowane
bo tatuś ma jedną osobę więcej na utrzymaniu...
~gosc - 20:51 23-07-2009
corka studiuje zaocznie maz od pol roku placi polowe alimentow -200zl-obecnioe corka jest na bezrobotnym bez prawa do jakiego kolwiek zaslku czy ma prawo starac sie o podwyzszenie alimentow lub o wyrownanie zaleglych
~marek50 - 21:34 23-07-2009
Witajcie ci za i ci przeciw bo tacy zawsze będą.

Jestem w
szoku.Trafiłem na normalnych i myślących.To co
piszecie moim zdaniem
jest sorki winno być normalna i oczywistą koleją
życzy.Jeśli dziecko
jest wychowana na normalnego człeka ,ma szacunek do
rodziców i ludzi to
jest oczywiste że trza dziecku pomóc czy ma 18 czy
30 lat.Jeśli matka
wychowała gatunek nastawiony roszczeniowo do życia i
ludzi, mu się
należny,sąd przyznaje nie kontrolując
wydatków,(przecież prosty motyw
okazanie rachunki imienne i
udokumentowanie uzasadnionych wydatków przez
uprawnionego NA ŻADNEJ
SPRAWIE SĄD NIE ROZLICZYŁ ANI RAZU POMIMO
SKŁADANIA PRZE ZEMNIE
WNIOSKÓW0 A córcia baluje na Łudstokach, i
dyskotekach pomimo tego ze
posiada I grup inwalidzka mamusia ma chody i
załatwiła. TO WŁAŚNIE SA
NIEZBĘDNE WYDATKI uznane przez sad. Zawód
rencista istniał jeszcze w czasie komuny teściowa rencistka ledwo
wypracowane 10 lat, była żona rencistka wypracowane 3 lata a liczy se 50
wiosen,córcia rencistka i nawet nie może długopisów skręcać czy
kopert sklejać SZOK I DEMOKRATYCZNY KRAJ.ZUS cofa świadczenia dla ludzi
obłożnie i nieodwracalnie chorych a tu gówniara 24 lata nie może
wykonywać żadnej pracy parodia.trza by na takich forach podawać adres
takich osób i prosić o pomoc ludzi będących w podobnych sytuacjach z
prośbą o informacje ,Przewagą takich właśnie cór i mamuś jest brak
informacji z danego miasta ,BANKOMAT NIM MNIEJ WIE TYM LEPIEJ DLA NICH I
DOBRZE SIĘ KAMUFLUJĄ lewe dochody,nowy związek. NA DETEKTYWA
WIĘKSZOŚCI NAS NIE STAĆ HIHI POZDRO
~gość - 23:02 28-07-2009
I BARDZO DOBRZE ZE TAK BEDZIE MOZE MLODZIESZ WEZMIE SIE DO PRACY WSZYSCY CHCA STUDIOAC A KTO BEDZIE FRYZJEREM KOWALEM SLUSARZEM JESTEM ZA USTAWA MOJ OBECNY MAZ TEZ PLACI PINIADZE NA DZIECKO A WSZELKIE WYJAZDY WYCIECZKI TO ON OPLACA BO BYLA ZONA STRASZY ZE ZARAZ PODNIESIE ALIMENTY
~niulka - 15:59 29-07-2009
Jasne i właśnie wtedy dla takich alimenciarzy i ich obecnych pań była
by hulaj dusza,a co z tym jak dzieciak jest zdolny i chce się uczyć a
leniwe babsko byłego męża nie ma najmniejszej ochoty pójść do
jakiejkolwiek pracy...no może niech takiemu babsku odbierze się środki
do życia walnie kopa w tyłek może zabierze się za coś pożytecznego a
nie tylko żeruje na innych
~gość - 18:14 29-07-2009
Niulka, ta ustawa byłaby tez pomocna dla tych ojców, którzy muszą
płacić zaocznym,leniwym studentom i ich pazernym mamusiom, co to zawsze
im za mało.Przyznasz,że 24 latek na studiach zaocznych mógłby
popracować trochę -choćby dorywczo, a nie stale dopominać się za
pośrednictwem mamuni o coraz wyższe alimenty?Ile i jak długo można w
końcu płacić???
~niulka - 20:21 29-07-2009
Tyle że jak czytam tą ustawę to tam nikt w takie szczegóły się nie
wdaje,nie mówi się też w niej o pazernych obecnych leniwych żyjących
na cudzy koszt...w ustawie nie ma nic czy mają to być studenci zaoczni
itp mówi się o pełnoletnich dzieciach i jak znajdzie się paru takich
gości co im się nie chce płacić to się z tego wymiksują...to jest
też furtka dla cwaniaków moje zdanie jest takie jak się uczysz płacę
do 25 roku życia czyli do planowego skończenia studiów dziennych jak nie
radź sobie sam.
~gość - 20:38 29-07-2009
no to mamy podobne zdanie na ten temat,Studia dzienne to co innego, ale
zaoczne?Z zasady studia zaoczne są dla ludzi pracujących-wszędzie-tylko
nie w tym kraju...Tu można studiować sobie do bólu i nie pracować.A
dlaczego ja się mam dokładać na leniwego pana studenta, który jest tak
zmęczony zjazdami 2 razy na m-c,że nie może się wziąć do roboty?A
sąd w swej naiwności daje mu alimenty z kieszeni mojego męża.Obowiązek
alimentacyjny powinien być ściśle określony, do 25 lat najwyżej-pod
warunkiem,że się uczy w systemie dziennym i kropka !!! I dopóki przepis
ściśle tego nie określi-zawsze znajdą się tacy jak w moim i twoim
przypadku, którzy tę lukę wykorzystają dla siebie.
~niulka - 21:08 29-07-2009
Właśnie tylko niby dlaczego ma dzieciak będący w drugiej klasie szkoły
średniej przerywać naukę tylko dlatego że skończył 18-lat ma
wyrzucić w błoto półtora roku nauki chcą się brać za studentów
zaocznych niech się biorą a nie zaczynają od ustawy o nadmiernym
uszczerbku,bo te dzieciaki chodzące do średnich szkół mają co
najwyżej możliwość dorobienia sobie paru groszy...chcą się zabrać
za leniwe mamuśki niech im źródło alimentów zabierają jestem za ale
nie zgadzam się z tym żeby móc powiedzieć nie mam kasy nie muszę
płacić na dziecko w szkole...bo ja cały czas pytam i jeszcze tutaj nikt
nie odpowiedział czy ja też mogę powiedzieć to samo nie stać mnie to
wylot z domu radź sobie sam chyba coś tu jednak jest nie tak wyjdzie na
to że jedna strona w moim przypadku będzie miała utrzymywać chodzącego
do szkoły nastolatka po to żeby tatuś utrzymywał innego lenia w domu...
~gość - 21:18 29-07-2009
ja myślę,że aż tak drastycznie to nie będzie,żeby posyłali
licealistów do pracy...Ale może skończy się wreszcie pobłażanie dla
"wiecznych"studentów, którzy co chwilę zmieniają studia-nie kończąc
żadnych i obiboków, zasłaniających się nauką na studiach
zaocznych(oby), którym sie zdaje,że mogą brać alimenty w
nieskończoność,Mam nadzieje,że zapis o "nie dokładaniu starań, by
się usamodzielnić" właśnie takich przypadków będzie dotyczył.Obym
się nie myliła,A niepracujące baby -zagonić do roboty, co to znaczy,że
nie musi pracować?zdrowa? to sąd powinien ja wysłać do pracy, a tatusia
obciążyć -to od razu by znalazła zajęcie.
~gość - 19:01 31-07-2009
do Mrozek nie wprowadzaj dzieczyny w blad tylko poczytaj ustawy alimentacyjne i niezmieniaj przepisow,ustawie pisze doslownie ze jezeli osoba pelnoletnia wyszla zamaz albo ma dziecko nawet jesli sie uczy nienaleza sie alimenty.To ojciec moze zalozyc jej alimenty jesli ma ciezka sytuacje finansowa.powinien to zrobic zeby nauczyc troche respektu i szacunku.
~róża - 21:37 31-07-2009
do gosci mój mąż też płaci alimenty swojej córce 600zł miesięcznie założyliśmy sprawę w sądzie oczywiście przegraliśmy ponieważ była żona miała zadłużenie w prowidencie a my rzekomo dużo zarabiamy więc nie było mowy o zmniejszeniu alimentów oprócz tego że płacę alimenty staraliśmy się kupować ubrań i wszystkich niezbędnych rzeczy potrzebne rzeczy dziecku to była żona powiedziała żeby nic nie kupować tylko dawać kasę a jak próbujemy się kontaktować z dzieckiem to ciągle nie ma jej w domu a to jest u koleżanki a to na podwórku ale jak się zbliża 15 każdego miesiąca to telefon aż się robi czerwony czy są wysłane już alimenty i tak każdego miesiąca
~love_will_tear_us_apart_again - 21:48 31-07-2009
Zgadzam się, iż w przypadku osób nieuczących się, mogących podjąć pełnoetatową pracę płacenie alimentów powinno być wstrzymane. Mam 19 lat właśnie dostałam dyplom technika plastyka, dostałam się na studia. Moi rodzice rozwiedli się 3 lata temu a od ojca nigdy nie dostałam żadnych alimentów chociaż takie były przyznane, przynajmniej do ukończenia pełnoletności. Teraz musiałabym wystąpić o nie sama. Do zeszłego roku nie było takiej potrzeby, bo rodzice jakoś się dogadywali i mimo tego, iż mama wspierała nas bardziej ojciec też czasem coś dokładał. Kocham mojego tatę, więc nie chciałam występować o żadne alimenty, bo rozumiem, że mógł nie mieć dużo pieniędzy. Jednak w sytuacji gdy moja mama od jakiś 6 lat wyjeżdża na 9 miesięcy do pracy do USA a ja mieszkam z bratem i muszę płacić rachunki z renty mojej babci jest to zdecydowanie niedorzeczne. Ponieważ skończył się rok szkolny wyjeżdżam na 2 miesiące(aż zacznie się rok akademicki) do pracy do Szkocji. Muszę wynająć jakieś mieszkanie i obstawiam, że będę pracowała jakieś 6 dni w tygodniu. A jak uda mi się wyciągnąć ojca do sklepu gdy przykładowo chcemy coś kupić za 6 złotych on mówi, ze w ogólenie nie ma pieniędzy albo ma tylko 2 złote jest to poniżej wszelkiego poziomu. On wykonuje swój zawód na zasadzie umowy zlecenia i właściwie jest na utrzymaniu swojej partnerki. I co może jestem ćpunem albo alkoholikiem i rozwydrzonym dzieckiem? I jestem po prostu wkurzona, bo to już zaczyna być żałosne. Ostatnie pieniądze otrzymałam od ojca jakieś 5 miesięcy temu i wątpie czy było to ponad 50 zł. Mam z nim dobry kontakt, wspiera mnie bardzo pod kontem studiów, ale na tym się kończy. Ogólnie to pozdrawiam bo na 6 sierpnia mam kupiony bilet do Edynburga.
~gość - 22:53 31-07-2009
do róży-nasze kochane sądy są po prostu kompletnie stronnicze i
tyle.Nie obchodzi ich ,ze zobowiązany do płacenia ma swoje
potrzeby,rodzinę itd.Ważne są tylko potrzeby biednej mamusi, u ciebie
zadłużenie byłej zony( a po cholere się zadłużała), u nas -wydatki
mamuni na domek jednorodzinny.Biedactwo przecież musi wykonać
remont...Nas się nikt nie pyta, czy mamy wydatki i jakie a mieszkamy tylko
w bloku.Swego czasu mój mąż płacił więcej niż sąd zasadził i co mu
z tego przyszło?Nic, sad to zignorował, a nie przepraszam -policzył
opłatę za wniesienie sprawy od tej zwiększonej kwoty( paranoja co?).Nie
warto się wiec wysilać, dawać tylko to co się należy i koniec .Tym
pazernym mamusiom i tak chodzi tylko o kasę -często na ich potrzeby a nie
dziecka.Jak długo te sędziny będa jeszcze tak naiwnie wierzyć tym
rzekomo samotnym i pokrzywdzonym?
~ann - 23:16 31-07-2009
A dlaczego sąd miałby wierzyć wam szanowne pazerne panie,nie wiem Różo
czy 600złotych może służyć nie tylko dziecku to nie są bóg wie jakie
pieniądze nie wiem czy masz dziecko np w szkole średniej i orientujesz
się ile kosztuje jego utrzymanie...gościu dzieciak też nie mieszka pod
mostem trzeba mu miejsce do życia zapewnić...mnie się nikt o koszty
utrzymania mieszkania nie pyta a wyszło by na to że na same wydatki z tym
związane daję więcej niż tatuś alimentów na dziecko...dla was to my
jesteśmy pazerne mamusie a dla to wy jesteście pazernymi babami dzięki
którym większość dzieci ma mniej niż powinna...ja tu nie generalizuje
a pieniądze należą się dziecku bez dwóch zdań i to takie żeby mogło
żyć na normalnym poziomie jak inne bo te są już wystarczająco
pokrzywdzone sama wiem jak jest mieć przy sobie tylko jedno z rodziców
może czasem o tym sobie pomyślcie...a co do pazerności to uważacie że
powinnam zostawić w spokoju nową panią mojego ex nie pracującego lesera
no ale może dla niej znajdziecie usprawiedliwienie...a tak szczerze wiecie
co bierzecie więc o co wam teraz chodzi
~... - 19:52 05-08-2009
Ciekawe dla kogo dobre, ja studiuję dziennie, rodzice się w zeszłym roku rozwiedli a ojciec przestał mi wpłacać nawet te marne 800 złotych, nie mam pieniędzy na mieszkanie a co dopiero życie, mama pracuje za granicą i ledwo jej starcza na utrzymanie siebie, naszego domu rodzinnego i mnie!!!! Skąd mam wziąć pieniądze?? Iść kraść czy na ulicę?? To będzie dobre dla wyrodnych rodziców!!! A narkoman jak się nie uczy to raczej nie ma alimentów!
~gość - 21:07 05-08-2009
No to bardzo ciekawe, bo na tym forum czytałam już o przestępcy
siedzącym w areszcie , któremu sąd przyznał alimenty, tak więc w tym
kraju i takie ewenementy maja miejsce.I po to ta ustawa,żeby tacy ludzie
jak przestępcy, narkomani i obiboki nie korzystały -bo to już zakrawa na
kiepski żart.Aty jako student dzienny mozesz podać ojca do sadu o
alimenty i na pewno je dostaniesz.
~niullka - 09:06 06-08-2009
To przeczytaj tą nowelizację nigdzie tam nie jest napisane że dotyczy
przestępców,narkomanów czy wiecznych zaocznych tam się wszystkich
wrzuca do jednego wora,a co z takimi tatusiami lewusami co to mają lewe
zaświadczenia o najniższych dochodach i nie będą chcieli płacić
powołując się na zbyt duży uszczerbek...piękna furtka a wy dzieciaki
róbcie co chcecie,wierz mi że wtedy może być więcej przestępców bo
może one powinny zacząć kraść????
~gość - 13:01 06-08-2009
A czytałaś niulka o jakimś takim przypadku,żeby na mocy tej nowelizacji
któryś ojciec się wymigał, bo ja nie .Wręcz przeciwnie, ustawa jest od
czerwca a międzyczasie przysolili ojcu emerytowi alimenty na synusia
przestępcę i innemu na córunię rzekomo chora ale na tyle zdrową ,ze
imprezuje gdzie się da( tylko bidactwo pracować nie może)Pewnie
czytałaś na tym forum.Jak na razie to nowelizacja sobie a życie sobie
,niestety-bo w niektórych przypadkach naprawdę by się
przydała...Płacić dorosłemu bandycie w areszcie???to już curiozum po
prostu i popis sędziowskiej ignorancji.
~gosc - 00:16 07-08-2009
WITAM MAM PYTANIE CZY W PRZYPADKU KIEDY DZIECKO SKOÑCZY 18 LAT A NIE
UKOÑCZYL SZKOLY NADAL SIE PLACI ALIMENTY
~gość - 08:52 07-08-2009
W każdym takim przypadku rozstrzyga sąd, do którego trzeba zwrócić
się z pozwem o zniesienie obowiązku alimentacyjnego.
~gość - 00:08 08-08-2009
Faceci walczcie o swoie p[rawa kiedy dziecko niechce sie uczyc na dziennych studiach a mamuska pala nienawiscia,nalezy jak najszybciej podac ja do sadu niezapominajcie o adwokatch,nawet w
tedy wziasc zeby babe taka poskromic i zaplacic adwokatowi.to sie oplaca.ja jako jako kobietA WYGRALAM PROCES.NIE BEDE ROBIC NA NIE ROBY DZIECI KTURE CHCA KASY I SA BEZWGLEDN.
~gość* - 19:28 08-08-2009
Witam. Od kilku lat jestem w związku nieformalnym z rozwiedzionym facetem. Ma 11letnią córkę. Włos mi się zjeżył jak przeczytałam niektóre wypowiedzi na forum. U nas sprawa również wygląda niewesoło. Była żona mojego partnera ma drugiego męża. Właśnie urodziło im się dziecko . Z przerażeniem otwieram skrzynkę pocztową i jak znajduję awizo na nazwisko partnera to martwię się ,że to wezwanie na sprawę o podwyższenie alimentów.Jestem osobą niezależną finansowo , mam stałą , dość dobrze płatną pracę , mieszkanie. Z tego co się orientuję dobra materialne , które nabyłam jako panna, nawet po zawarciu małżeństwa należą do mnie. Partner poważnie zachorował, choroba jest przewlekłym, rzadkim , dość groźnym schorzeniem. Czy ktoś się orientuje, jeżeli wstąpimy w związek małżeński , ale spiszemy intercyzę, czy moje dochody będą brane pod uwagę przez sąd w razie chęci podwyższnia alimentów przez byłą żonę mego partnera? Żona jest chciwą, wredną babą, wyłudza te pieniądze , dziecko przyjeżdza do nas rzadko , z racji dzielącej nas odległości . Jest zaniedbywane ( brak podstawowych ubrań, porządnych butów itp.) Z tego co rozumiem jeżeli rodzice się rozwiedli za porozumieniem stron to obowiązek alimentacyjny spoczywa na obojgu rodziców. Matka dziecka ciągle powtarza ,że nie da córce partnera żadnych pieniędzy, czy nie kupi czegoś bo 500 zł alimentów , które partner płaci nie wystarcza na jej utrzymanie. Dodam ,że matka dziecka pracuje, ma drugiego męża w sumie zarabiają ok 5000 zł. Wszystko sprowadza się do tego ,że prócz alimentów , dodatkowo ubieramy i fundujemy mnóstwo innych rzeczy córce partnera. Znajomi radzą żeby zbierać rachunki na kupowane rzeczy , robić zdjęcia w jakich ubraniach córka partnera do nas przyjeżdza. Był okres ,że przjeżdzała w starych ubraniach , w których eks jeszcze sama chodziła. Żal mi tego dziecka , ale nie chce być z partnerem wykorzystywana. Dodatkowo była żona utrudnia kontakt z dzieckiem , często zdarza się , że zabiera telefon , który partner sam kupił córce i sam płaci rachunki, nie podała żadnego nr telefonu do siebie, dziecku zabroniła przyjechać do nas z dowodem tymczasowym żebyśmy jej nie porwali. Sama jak ma jakąś potrzebę dzwoni z nr zastrzeżonego. To chore. Partner momentami jest bezsilny.Jakby nagle mu się coś stało żona dowie się o jego śmierci 15ego danego miesiąca jak nie dostanie alimetów, a dziecko nawet nie będzie na pogrzebie. Kocham mojego partnera , ale czasami to mam ochotę przez te głupie przepisy uciec od problemów. Partner ma niewielkie przychody , stosunkowo wysokie alimemty, grozi mu przejście na rentę w związku ze stanem zdrowia. Obawiam się ,że jeżeli wejdę z nim w formalny związek , całość problemów finansowych spadnie na moje barki. Proszę o radę jak najlepiej zabezpieczyć się w takiej sytuacji, żebym sama nie została "goła"jeśli mu sią coś stanie :(
~mako - 10:41 09-08-2009
Jeżeli moge ci coś doradzić to tylko to,żebyś dalej żyła ze swoim
partnerem w nieformalnym związku, chociaż to też nie daje 100
procentowej gwarancji,ze twoje dochody nie będą brane pod
uwagę,przynajmniej do czasu aż twój partner będzie płacił alimenty W
moim przypadku dochody były brane pod uwagę nawet przed ślubem-chociaż
jak się potem dowiedziałam sędzia nie miał prawa żądać ode mnie
zaświadczenia o zarobkach,Faktycznie najlepiej zbierać wszelkie
rachunki-najlepiej imienne na zakup rzeczy dla dziecka.500 zł to wcale nie
mało-i są to pieniądze dla dziecka a nie dla matki, twój partner
powinien zbierać dowody na to,ze matka zaniedbuje dziecko, jako "obronę
"przeciw jej ciągłym zadaniom o więcej.No łatwego życia to mieć nie
będziesz, ja to znam z autopsji, wieczne sprawy o podwyżki, wszystkie
sprawy wygrywane przez byłą -chyba miała wtyki w sądzie, nerwy na
okrągło i oczywiście zero kontaktów męża z dziećmi.Doszło nawet do
egzekucji komorniczych, mimo,ze mąż płacił regularnie, bo baba po
prostu miała taki kaprys, no i ochotę ,żeby dołożyć nam
finansowo-komornik najpierw pobiera przecież swoje koszty i rzadko
sprawdza czy wniosek jest zasadny.Lata mijały a my bujamy się z pazerną
babą do dziś .Dorosły synek ,a właściwie jego mamunia-bo to ona
zwykle za niego wypłakuje w sądach- wygrała właśnie niedawno kolejną
sprawę o podwyżkę , a synek ma 24 lata , studiuje sobie zaocznie i ma
zero chęci do pracy.A babsko znów jest górą.Jeżeli twojemu partnerowi
pogorszy się sytuacja finansowa-niech złoży pozew o zmniejszenie
alimentów-wcale nie płaci tak mało.Mogę życzyć wam tylko
wytrwałości i powodzenia.
Do gościa-kobiety, która pisała,ze wygrała
sprawę o zniesienie alimentów-czy możesz napisać coś więcej, jakieś
szczegóły, bardzo nas to interesuje.
~niulka - 20:08 09-08-2009
Szanowne panie dlaczego wam się wydaje że 500 złotych na dziecko to są
bóg wie jakie pieniądze może niech któraś spróbuje utrzymać
dorastającego dzieciaka za taką kasę trudno miłe panie trzeba było nie
wchodzić w takie związki nie miały byście problemów...niestety te
dzieci też chcą się uczyć,mieszkać w normalnych warunkach,mieć
komputer,normalne ciuchy itp...a do gość skoro jesteś osobą
niezależną to chwała ci za to że kupujecie dzieciakowi to co potrzebne
większość tego nie robi...szkoda tylko że nie potraficie zrozumieć że
mieć ojca od święta to nie do końca jest tak jak powinno być...
~gość - 23:58 09-08-2009
Do niulka niemysl ze ty masz tylko dzieci ja tez mam 2 i to w gimnazjum i dostaje na 2 dzieci400zl alimenty i niemam do faceta ani zalu ani pretensi i wiem ile dziecko kosztuje.I niemam pretensi ze moj maz ma druga zone widac ze jestes nieszczesliwa i zgoszkniala i myslisz jagby tylko facetowi dowalic.Moje dzieci widza tylko ojca odswita i sa szczeliwe ze moga znim byc,porozmawiac i niesa uczone nienawisci do ojca.
~niulka - 10:25 10-08-2009
Ja też nie mam do niego żalu twoja sprawa że pozwalasz na to żeby facet
płacił ci groszowe alimenty może cię na to stać ale większości na to
nie stać a co się tobie wydaje że pozwolę na to żebym ja harowała jak
wół po to żeby nowa pani mojego ex nie pracowała nie stać mnie na
takie gesty i zrozum to masz faceta z alimentami twój problem i
przestańcie wreszcie gadać głupoty bo nowa mojego ex żyje jak pączek w
maśle do pracy nie chodzi bo nie musi a on biedulek przed sądem beczy że
zarabia 1200 złotych tylko ciekawe z czego stać go na samochód nowiutki
dom itp...nie wszędzie jest tak jak wam się wydaje że każda jest
złośliwa,pazerna i wredna ale też nie głupia żeby pozwolić sobie na
zniszczenie własnego zdrowia bo powiedz mi mądralo gdzie wtedy znajdzie
się moje dziecko...każde dziecko ma prawo żyć normalnie i tyle a
szanowne nowe panie tak samo jak dajecie tym ex paniom wskazówki do roboty
i wtedy wszystko będzie ok..a do gość skoro wiesz ile kosztują dzieci
to nie mów mi że je utrzymujesz za 400 złotych... i w jednym masz racje
tak teraz zamierzam mu dokopać bo przez 13 lat zamiast dać dzieciakowi
utrzymuje darmozjada i nieroba więc co powiesz na to jak teraz ja sobie na
koszt tego darmozjada pożyję...mi na pewno będzie lżej moje zdrowie
dojdzie do siebie może przestanę być zgorzkniała hehe bo zamiast
pracować w każdy weekend będę mieć czas dla siebie...pozdrawiam panie
walczcie o swoje bo godne życie należy się dzieciom...
~gość - 19:49 10-08-2009
Jestem za ustawą, która ukruci , tym wszystkim cwanym mamusią lenistwo .Znam tych mam dużo niestety ,i tak kombinują wyciągnąć od ojca jak i od Państwa kase, byle sie nie z hańbic pracą. Uważam, ze taka ustawa ,byłaby z korzyścią dla młodzieży,nauczyliby się szanować pieniądze teraz to maja przykład z tych cwanych mam ,i co to za człowiek wyrośnie? tylko biorca jak mama
~niulka - 20:25 10-08-2009
A ja jestem za ustawą która ukróci też lenistwo nowych pań które to
nie hańbią się pracą cwaniar co to tylko patrzą jak wydoić i
nastawić swojego partnera żeby swoim dzieciom czasem za dużo nie
dał...ten kijek ma dwa końce a na pewno młodzież będzie miała
korzyść z tego że będzie się mogła spokojnie uczyć a potem samemu
zarabiać na utrzymanie,a nie jak tatuś kłoci się o 20 złotych a
utrzymuje nieroba lesera w postaci swojej pani...dla was szanowne panie
wyglądać ma to tak że chłopak ma przerwać naukę w drugiej klasie
szkoły średniej bo wtedy kończy 18 lat i pójść pracować nawet nie
mając zawodu dla leserstwa dorosłej baby sorry ale ktoś tu jest
chory......
~mako - 21:20 10-08-2009
niulka , ty w kółko to samo.A kto mówi ze 18 latek bez zawodu i
wykształcenia ma iść do pracy??Chodzi o tych , co mogą a nie chce im
się pracować,czyli mających zawód i swoje lata wiecznych studentów i
leni-bo teraz wystarczy,że przyniesie papierek że on na uczelnię
(którąś tam z kolei) się wybiera i dla sadu już to wystarczy by dać
leserowi alimenty.I to przyznasz tez jest nie halo.No na leniwe baby to
już ustawy chyba nie będzie-po prostu sąd powinien nakazać takiej pani
pracować i obciążyć tatusia-skoro chce "damę" utrzymywać -to niech
się stara tak,żeby i na dziecko i na nią starczyło.Ale np. niektórzy
wycwanili się już tak,że studiując zaocznie biorą alimenty i maja
pracę w ...nie powiem gdzie.I to też jest chore!!
~niulka - 21:36 10-08-2009
A ktoś się kiedyś zastanowił dlaczego tak robią bo ja znam kilka
takich przypadków że dzieci zwyczajnie się mszczą za brak ojca w
domu...spotykam się z czymś takim jak powiedzenie że matka harowała po
nocach tatuś zostawił rodzinę i poszedł w długą i to jest ich zemsta
i wiesz co czasem im się nie dziwię...ojcowie są bardzo różni jedni
interesują się dziećmi inni idąc w długą mają w dupie wszystko nie
pomagają w żaden sposób sama wiem jak to jest zamykać 10-latka na noc
samego w domu...ci którzy się interesują chwała im za to ale na tych
którzy mieli w tyłku swoje dzieci całe życie może to jest jak kara i
zemsta...ja tego nie popieram mój syn z ojcem żyją w zgodzie ale wiem
też jedno jeżeli otworzy mu się furtkę o możliwości nie płacenia a
taką ustawa daje to on z niej skorzysta...
~gość - 22:07 10-08-2009
Sama jestes glupia i nieszczeliwa z zawisci i z zazdrosci,CHcesz dokop twojemu facetowi to twoj problem,tylko zapamietaj zycie czasem figle plata i ta twoja nienawisc twoje dzieci widza i ucza sie odciebie poczekaj za kilka lat to samo Ci odplaca.A ja zarabjam 1200 i 400 zl alimentow niemam duzo ale mi starcza i niepoczebny mi facet do szczescja,i niemam do nikogo zalu nikt niekazal Ci z nim dzieci robic miej zal do siebie ze ma druga kobiete i cie zostawil niedziwie mu sie.Do niulka
~mako - 23:03 10-08-2009
niulka są tez tacy ojcowie co cały czas płacą , każdą sprawę o
podwyżkę babsko wygrywa,kontaktu z dziećmi od początku zero i uważasz
że to zemsta dzieci? Jeśli tak to dlatego,ze od początku matka
wywierała na nich presję i nakładła głupot do głowy na temat ojca, a
jego do dzieci nie dopuściła-bo może by z czasem wyciągnęły inne
wnioski na temat rozejścia się rodziców.Jak miał im pomagać w inny
sposób ,skoro nie mógł nawet ich widywać a babie zależało tylko na
kasie?To jest tylko i wyłącznie jej perfidna zemsta-mam nadzieję,że
obróci się to kiedyś przeciwko niej...
~niulka - 10:08 11-08-2009
Sorry nie nazwałam Cię głupią i sama sobie tego nie życzę,być może
nie wiesz jak to jest mieszkać samemu w dużym mieście gdzie opłaty za
mieszkanie są ogromne tj łącznie ok 1000 złotych a za samo mieszkanie
to 650 zł,chyba nie rozróżniasz czym jest nienawiść może tym że mam
poczekać aż się któregoś dnia znajdę z dzieciakiem pod mostem gdy
tymczasem były będzie się pławił w nowym domku i śmiał się prosto w
oczy...zrozum jedno nie wszyscy są równi i dobrzy są ludzie którzy
mają gdzieś swoje dzieci a jak nie wiesz co dzieje się w życiu ludzi to
się nie wpieprzaj bo facet zdradzał mnie jak leżałam w ciąży z
pierwszym dzieckiem i uszło mu to na sucho ale straciłam przez niego
drugie dziecko to powiedziałam dość...być może ciebie stać na gesty
mnie nie i to złe wróciło do mojego byłego bo nam kiedyś powiedział
że zdechniemy oboje jak psy pod płotem bez niego a tu niespodzianka
żyjemy jakoś przez 13 lat bez jego pomocy...nie oceniaj ludzi jak tak
mało o nich wiesz bo łatwo jest powiedzieć coś bardzo głupiego...mako
mój syn dobrze żyje teraz z ojcem i być może zrozumiał on ile
popełnił błędów nigdy nikt go nie nastawiał spotykają się kiedy i
gdzie chcą,są tylko jak ogień i wodą kompletnie różni...i może to
dziwne nie ma we mnie żalu minęło dużo czasu a co chyba przyznacie same
strata dziecka nie jest łatwa do zapomnienia więc może warto się
zastanowić czasem nad oceną innych...
~mako - 11:01 11-08-2009
niulka, swoje każda z nas przeszła swego czasu,współczuje ci straty
dziecka i wierze ,że takie przeżycie zostawia posmak goryczy.Fajnie,że
twój syn ma kontakt mimo to z ojcem, to jest ok.Niestety byłe babsko
mojego pana zrobiło wszystko by jego synowie nigdy nie mogli go widywać
.Oczywiście sprawy o widzenia w sadach nie zmieniły nic -pod tym
względem nasze sądy są całkowicie niewydolne i bezradne.Wiem jak mój
mąż przeżył gdy dowiedział się- przypadkiem ,ze jego syn się
ożenił, a jego nawet o tym nie powiadomił.Wyobrażasz sobie co ta
idiotka matka musiała mu nagadać,że syn nawet o takim fakcie nie
powiadomił ojca?Ręce opadają...Ja daleka jestem od oceniania innych, ale
w tym przypadku mogę tylko stwierdzić kompletną bezdenną głupotę
matki i wierz mi to nie jest jedyny numer jaki wycięła.
~niulka - 11:14 11-08-2009
Zgadza się kobiety są różne jedne dbają o dzieci inne o siebie,wiesz
co nie wiem co można nagadać dzieciakowi żeby nie powiadomił ojca nawet
o ślubie bo w ogóle nie wyobrażam sobie że dorosły człowiek aż tak
może nie mieć swojego zdania...mój syn jest prawie pełnoletni i nie
wyobrażam sobie aż tak dużego mojego wpływu na jego kontakty
...zresztą zawsze rozgraniczałam jedno od drugiego co jest między mną a
byłym nie ma wpływu na kontakt z dzieckiem ja mogę mieć żal ale tylko
ja...być może jest to kwestia wpływowego charakteru...w sumie prawda
jest taka że w Polsce wiele dzieci miało by lepiej u ojców a sądy są
niewydolne i jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi i o spotkania i o
alimenty i w wielu innych sprawach...
~mako - 12:57 11-08-2009
No niestety,sądy ,a właściwie panie sędziny są jakie są-zwłaszcza w
małych Pipidówkach i na ich stronniczość oraz naiwność nikt nie ma
wpływu.Najgorsza jest ta bezradność ,sąd wyda wyrok a ty i tak nic z
tym nie możesz zrobić.Ja tez uważam ,że rozejście się dotyczy
głownie rodziców, chociaż na pewno ma to wpływ na dzieci-to nie powinno
się ograniczać dzieciom kontaktów.No ale niektóre matki jak widać
wolą spaczyć psychikę swoich dzieci byle mieć jakaś durną
satysfakcję w stylu"a ja ci pokażę!".Wierz mi dzieci męża są tak
zniewolone ,że nawet dorosły syn na rozprawy przychodzi z matką i ona za
niego nadaje bzdury.Sama widzisz jak silny wpływ ma ta kobieta ,aż boje
się myśleć co będzie z tymi dziećmi w przyszłości.jakie będą ich
relacje uczuciowe itp.Wierzę jednak,ze kiedyś całe to zło obróci się
przeciwko tej kobiecie.
~gość - 20:23 11-08-2009
Niulka ja Ci sie nie wpiepszam w zycie,i niezamierzam na forum wypisywac swojego prywatnego zycja bo tak naprawde to nikogo to nieobchodzi,a kazdy swoj krzyz w zyciu nosi i ma problemy nie ty jedna,wszyscy wiemy doskonale ile co kosztuje i nietylko tobie jest ciezko finansowo ale wielu kobietom kture chowaja samotnie dzieci i musza sie borykac ze strona winansowa.A Ty sie usmiechnij bo zycie jest piekne szkoda go marnowac na nienawisc.
~ojciec - 21:05 11-08-2009
osobiście jestem za nowymi rozwiązaniami w sprawie alimentów bo sam płacę na syna który podobno studiuje ale tak na niby.Do sądu przyniósł jakieś zaswiadczenie że jest na dziekance a tak naprawdę dorabiał na boku i nawet auto sprowadził zza granicy.Powinien kończyć 5 semestr a tymczasem nie zaliczył 3 i znów "zdobył" dziekankę.To parodia żeby utrzymywać długobrodych wiecznych studentów.Po co im pracować skoro prawo popiera kombinowanie i nieróbstwo.
~mako - 14:10 12-08-2009
No niestety-w tym kraju najlepiej mają się krętacze, lenie i
obiboki.Wiecznym studentom wolno nawet kłamać w sądzie i nie ponoszą
żadnych konsekwencji.Tak było na rozprawie mojego męża-chłopak
ewidentnie kłamał,że musiał zrezygnować ze studiów , gdy okazało
się ,że go po prostu wywalili.I co ? Nic, pani sędzia nawet go nie
upomniała.Można bujać się z lewymi zaświadczeniami i dobrze.Rodzice
maja płacić w nieskończoność a do pracy leni nikt nie zamierz niestety
zagonić!!chciałabym w końcu usłyszeć o rodzicu, który wygrał
sprawę na mocy tej nowelizacji.
~gość - 16:22 12-08-2009
Ja wygralam na mocy tej nowelizaci i wkoncu borykania sie z alimentami na doroslego syna meza,z tym ze wzielam adwokata ktury mnie reprezentowal wziol 2000zl ale bylo warto zona z pierwszego zwiazku wyszla w wielkim szoku jak synusiowi sad zabral alimenty,wiecznie studjowal zaocznie i tak nic nie skonczyl.I wy wezcie adwokata ,adwokat powie wam co macie robic.Prubowalam wczesniej znosic alimenty ale na sprawie nikt niechcjal sluchac mojego meza,wzielam kredyt zeby zaplacic koszty ale bylo warto.Adwokaci dokonale znaja nowa ustawe i potrafia ja wykorzystac.
~dora - 16:39 12-08-2009
a co z dorosłymi dziećmi ale niepełnosprawnymi czy im też się nic nie
nalezy
~mako - 17:10 12-08-2009
gościu-mój mąż miał adwokata , co prawda sprawa odbywał sie w maju,
czyli przed nowelizacja i sprawę przegrał.Syn męża ma zawód,ale
studiuje zaocznie ostatni rok.Ponieśliśmy spore koszty-na próżno, syn
męża dostał jeszcze podwyższone alimenty.Nie wiem , czy warto jeszcze
raz brać się za to, to są jednak spore koszty a pewności nie ma .Może
coś nam doradzisz, co można zrobić?
~mako - 18:14 12-08-2009
Acha,a w jakim mieście odbywała się sprawa-pyt do gościa-tzn z jakiego
miasta miałaś adwokata?
~dona - 21:24 12-08-2009
to są po prostu kpiny i tak większość ojców uchyla się od płacenia ,naprawdę oni są tacy biedni.....
~gość - 00:05 13-08-2009
Adwokat niemoze byc mlody,bo niema doswiadczenia zyciowego i najpierw nalezy sie adwokata zapytac co w danej sytuaci zrobic jezeli mowi ze niema pewnosci co z dana sprawa zrobic i niewie czy wygra to mu podziekowac i niebrac takiego adwokata.Szukac poprostu innego,zeby wasze pieniadze nie poszly na marne,ja zanim sprawe wnioslam do sadu o zniesienie alimentow odwiedzilam z 4adwokatow i posluchalam ich opini.I dopiero zdecydowalam sie na sprawe.
kasia2 - 12:21 13-08-2009
U mnie też jest dość ciekawa sytuacja.Z jednej strony pełnoletni
syn(18)męża z drugiej zaś, pełnoletnia nasza córka (19). Mąż nigdy
nie uchylał się od płacenia alimentów na swojego syna , ale bardzo
denerwował się i nadal się denerwuje, że sąd w określaniu wysokości
alimentów,zupełnie nie przejmował się i nadal nie przejmuje się
dziećmi pozostającymi w małżeństwie (mamy trójkę dzieciaków- tu
dodam wspaniałych). Ja obserwując to przez osiemnaście lat, także mam
wyrobione zdanie na temat orzecznictwa w tej sprawie i czasami chce mi się
krzyczeń z bezradności. Obecnie złożyliśmy sprawę do sądu o
uchyleniu obowiązku alimentacyjnego na pełnoletniego syna
męża.Podstawą do wniesienia pozwu był art.133 §3 kodeksu rodzinnego,
który mówi, ze rodzice mogą uchylić się od obowiązku alimentacyjnego
na pełnoletnie dziecko, gdy ono nie dokłada starań w celu uzyskania
możności samodzielnego utrzymania. Syn męża z dwuletnim poślizgiem
ukończył w tym roku gimnazjum, czyli w wieku 18 lat ukończył gimnazjum
i na dokładkę tego ma dziewczynę, która jest w ciąży.
Ciekawa
jestem jaki wyrok zapadnie w tej sprawie.
Nasza córka uczy się bardzo
dobrze. Ukończyła w tym roku średnią szkołę, zdała maturę i
dostała się na wymarzone studia. Zamieszka poza domem, więc będzie
potrzebowała więcej pieniędzy na edukację i mieszkanie. Ciekawa jestem
czy sąd wydając wyrok weźmie pod uwagę ten fakt. Czy nadal będzie
upierał się przy swoim, żeby pakować pieniądze w dzieciaki, które od
siebie nic nie dają i mają wszystko gdzieś daleko. To niesprawiedliwe -
powinno myśleć się przede wszystkim o dzieciach, które się starają,
które chcą coś w życiu osiągnąć i im powinno się ułatwiać
realizowanie marzeń. Natomiast krętaczy, ślizgaczy i ignorantów nie
powinno się wspierać, wręcz przeciwnie- uważam, że powinno ich się
zmuszać do pracy. Chcesz-OK, ale Ty też coś daj od siebie.
No,
niestety na adwokata nas nie stać, więc musimy sami sobie radzić. Jak
to się skończy? Czas pokaże. Czekamy na termin rozprawy.
~alimenciarz - 19:19 17-08-2009
witam wszystkich
a jeśli chodzi a adwokata...
miałem zasądzone
alimenty na dwójkę dzieci / 13 i 15 lat / w wysokości 700 zł.
eks
założyła sprawę o podwyższenie do 1100 !! dowiedziała się, że
pracuję za granicą i dobrze zarabiam, wziąłem adwokata i utargował
alimenty na kwotę 900 zł. , uważam, że to i tak niemało, drugie tyle
czyli 900 eks powinna łożyć TYLKO na dzieci bo koszta dzielą sie po
połowie, a nie tylko wkładać łapę do mojego portfela, ożeniłem sie
niedawno ponownie i nie mam zamiaru utrzymywać byłej żony! nie jest jej
źle, żyje w konkubinacie, dostaje zapomogi z mopsu, remontuje sobie
mieszkanko nie za swoje więc po co ma szukac lepszej pracy a zarabia
ponoć min krajową... żałosne... a najgorsze, dzieci tych pieniedzy nie
widzą! i to są ich słowa...
~gość - 19:41 18-08-2009
Niestety kolego-jest to powszechnie stosowana taktyka byłych zon.Bo to im
zależy na tej kasie i bynajmniej nie wydają tych pieniędzy( w każdym
razie większość z nich)na dzieci tylko na swoje potrzeby.Nie wychodzą
za mąż bo są cwane i wiedza,że wtedy z alimentami koniec, nie pracują
lub za minimalną kasę -bo zapomogę wtedy dostaną.Dziwne tylko jest to
,że sędziowie,a właściwie sędziny jeszcze się jeszcze na tych
sztuczkach nie poznały.No ale to zapewne "solidarność jajników"...
~niulka - 20:34 18-08-2009
nie tylko byłych żon ale nowych pań również,bo po co ma mieć facet
więcej pieniędzy na dziecko z poprzedniego związku jak może utrzymywać
nieroba któremu pracować się nie chce wcale od wielu... lat ciekawe komu
w tym momencie bardziej zależy na kasie...część nowych pań tak samo
siedzi w domu i tylko dużo gada swoją drogą ja tez zastanawiam się
dlaczego sędziowie w ogóle biorą pod uwagę przy orzekaniu
alimentów...może powiecie mi jak zmusić takiego nieroba do pracy ma
38lat i tak na prawdę nie pracowała prawie wcale w swoim życiu...ja nie
pracuję za najniższą krajową,a w dwóch różnych firmach pracuję za
dużo i czasem nie daję rady,żadnej zapomogi w życiu nie dostałam za to
nierób miał dodatek z tytuły samotnego wychowywania co jest oczywistą
nieprawdą,dodatki na mieszkanie i inne...teraz mi powiedzcie jak takiego
lenia zmusić do pracy bo ja nie widzę innego wyjścia jak po prostu
zrobić o taką podwyżkę alimentów żeby nie miała wyjścia...jak
nazwać taką wcale nie rzadko spotykaną praktykę?
~gość - 20:42 18-08-2009
Cwaniactwo i chyba dość dobra znajomość durnych przepisów prawnych,
które dopuszczają do takich sytuacji.Swoja droga ja się z czymś takim
nie spotkałam, zawsze każdy sad żąda od nowej zony zaświadczenia o
zarobkach, ciekawe gdzie są takie sądy , które biorą pod uwagę fakt
,że jakiejś pani po prostu nie chce się pracować...
~gość - 08:44 19-08-2009
Bywa,że pełnoletnie dziecko, na które ojciec płaci alimenty, ukończyło studia, wyszło za mąż, ale dalej "doi" tego ojca. Nieuczciwie.Nawet się nie przyzna, dopiero przez przypadek prawda wychodzi na jaw.Mama tego dziecka też milczy, bo dobrze brać pieniądze przyniesione przez listonosza do domu.
Czy nie powinno się karać kogoś, kto wyłudza?
~mako - 09:21 19-08-2009
A spotkałeś się drogi gościu z takim przypadkiem-bo ja nie.Mój mąz
tez płacił rok dłużej niż trzeba było, jego syn po roku od
ukończenia studiów brał alimenty, dopiero po roku "łaskawie" napisał
,że rezygnuje( w międzyczasie okazało się ,że się ożenił).Drugi
brał alimenty-mimo,że wywalili go ze studiów i pracował.I co? Nic. U
nas karze się tylko ojców , którzy nie płaca, a dzieci które
wyłudzają maja się dobrze i sądy to tolerują.
~gość - 12:28 19-08-2009
Pewnie cie to nie pocieszy -mass, ale mojemu mężowi tez dowalili
podwyżkę 700 na studencika zaocznego z dobrym zawodem, któremu nie chce
się pracować, bo po co skoro durny sąd przyznaje mu coraz to nowe
podwyżki alimentów.Ciekawe , kiedy tych leni w końcu zagonią do
roboty.Inni młodzi muszą sobie jakoś radzić, po studiach pracują bez
problemu a na tych alimentowanych ochronka do 30 lat a może dłużej?!Po
cholerę znów martwe przepisy???
~mako - 13:10 19-08-2009
Generalnie to co się wyprawia w sądach rejonowych w sprawach alimentacji
pełnoletnich- zdolnych do pracy ludzi-to po prostu czyste kpiny!Sędzia
uwierzy w każdą bzdurę, każdy głupi świstek z uczelni, lub lewe
zaświadczenie o chorobie takiego delikwenta.Nie jest ważne ,że student
zaoczny z założenia może a nawet powinien pracować,że przyznawanie
dorosłym, młodym byczkom alimentów demoralizuje ich i doprowadza do
jakiejś paranoi,że ponad 50 letni rodzic pracuje na takiego lenia w
nieskończoność! Panie sędziny-obudźcie się w końcu!Po to uchwalono
ustawę ,żeby z niej korzystać.Jak długo mamy pracować na leniwe
dorosłe alimentowane w nieskończoność dzieci???Dlaczego to właśnie ci
ludzie maja mieć przywileje?Dlaczego zaoczni studenci nie mogą pójść
do pracy,a obiboki i imprezowicze mają dostawać prezent w postaci
alimentów od rodziców?Jak długo będzie trwał taki paranoiczny
porządek rzeczy?Zacznijcie w końcu sprawdzać dokładnie to , co bredzą
na rozprawach leniwe dorosłe dzieci i ich pazerne mamusie -bo to one
zwykle są motorem każdej takiej sprawy.Przestańcie w końcu wpajać
alimentowanym ,że im się wszystko należy, a ich rodziców obciążać
kosztami ich wygodnictwa.
~gość - 14:24 19-08-2009
Wiadomo, że jeśli rodzic, słusznie czy niesłusznie, zapłaci alimenty, to problem z utrzymaniem darmozjada, lenia i cwaniaka ma pomoc społeczna czy gmina z głowy. Otrzymuje pieniądze na utrzymanie i nie może żądać pomocy społecznej.
Dlatego w sądach nie bada się zasadności w przyznawaniu alimentów.Jak ci przyznają, to musisz płacić dotąd, aż udowodnisz, że dziecko żonate, czy mężatka, nie powinna ich otrzymywać.
~mako - 15:00 19-08-2009
No tak patrząc z takiego punktu widzenia-to wszystko wydaje się
jasne,tylko, co wyrośnie z tych ludzi, sterowanych przez mamusie,
nauczonych,ze wszystko im się należy, a praca jest be.Rzesza
wygodnisiów, leni i cwaniaków,patrzących , jak wykorzystać innych ludzi
dla swoich egoistycznych potrzeb.Już teraz ze zgrozą można
zauważyć,że duża liczba młodych ludzi chce się w życiu tylko
wygodnie urządzić kosztem wszystkich innych.To straszne, bo kiedyś nie
do pomyślenia byłoby ,żeby 23 latek stale żerował na rodzicach, nie
starając się usamodzielnić.Najgorsze w try jest jednak to ,ze organy ,
nazywające siebie wymiarem sprawiedliwości(!?) im w tym pomagają.
~nikodem - 15:26 23-08-2009
Jestem tego samego zdania! Moja była co pół roku lata do sądu o
podwyższenie alimentów,co roku sąd je podwyższa, a pani mama od 10 lat
nie wieco to jest praca. Podobno obowiązek alimentacyjny spoczywa na
obojgu rodziców. Nie w naszym kraju! Z moich alimentów utrzymują się
mojedzieci i ich matka. Ostatnio straciłem pracę, zasiłek był mniejszy
niż zasądzone alimenty, złożylem wnosek o zmniejszenie alimentów.Wyski
sąd orzekł żejestem zdrowy, muszę podjąć pracę i utrzymywać swoje
dzieci, ich bezrobotną matkę i jej nową córkę.
~gość - 16:33 23-08-2009
A mamunia jest niezdolna do pracy???To jest właśnie durnota naszych
sądów-ojciec ma zapieprzać a mamunia nie musi,siedzi sobie i pisze
kolejne pozwy o podwyżki...
~gość - 22:02 23-08-2009
Może faktycznie sprawę trzeba nagłośnić w mediach.Najlepiej u pani
Jaworowicz,ona ma swoim programie"sprawa dla reportera"zawsze świetnych
prawników (przeważnie autorytety prawa),może pomogą,żeby wreszcie ta
znowelizowana ustawa zaczęła obowiązywać w praktyce!!!
~niulka - 23:05 23-08-2009
Ja bym bardzo tego chciała zwłaszcza usłyszeć w takim programie
wykładnię do tej ustawy w punkcie o nadmiernym uszczerbku dla rodzica
płacącego alimenty jak prawo w takim przypadku rozliczy jego leniwa nie
pracującą babę czy może zabierze dziecku...
~gość - 00:33 24-08-2009
do niulka,ty wogóle piszesz nie na temat uparłaś się na te "leniwą
babe"Twojego Ex,a przecież wcześniej on był Twoim mężem miałaś
okazje wykaza się swoja pracowitością chyba nie było tak pięknie bo
widać efekt.
~gość - 09:41 24-08-2009
Ja z kolei chciałabym wiedzieć jak sądy zaczną w końcu traktować
wygodnych, nie chcących pracować studentów zaocznych pobierających w
nieskończoność alimenty.Może wreszcie taki książę jeden z drugim
wzięliby się do pracy? Mając 24 lata to już chyba najwyższy czas????
~gość - 16:03 24-08-2009
A swoja droga nie dziwię się niulce że się wkurza.Bo z jakiej racji ona
ma hapać na 2 etatach a w sądzie usłyszeć ,że jej dziecko ma dostać
mniej od ojca tylko dlatego,że jego nowej żonie nie chce się
pracować.Coś tu jest nie tak, jeżeli kobieta jest zdrowa i zdolna do
pracy-to dlaczego siedzi w domu na utrzymaniu męża?Jeżeli
ojcowie-alimenciarze muszą pracować i sądu nie obchodzi ,ze np nie może
znaleźć pracy -to taką paniusię tez powinno się nakłonić do
podjęcia pracy.Kazdy wolałby siedzieć w domu i nic nie robić!
~niulka - 16:16 24-08-2009
Wy widzicie tylko jeden problem leniwych dzieci i pazernych bab ja widzę
też inne i nie uparłam się na nią bo mam ją w nosie,upieracie się na
niepracujące mamunie jednocześnie nie mówiąc o tym że ci płacący
alimenty też utrzymują innych leserów i jest z tym dobrze...podobno jak
tu zostało powiedziane obowiązek utrzymania spoczywa na obojgu rodzicach
więc nie widzę żadnego powodu żeby dokładać większe pieniądze...a
co do mojej pracowitości gościu to tylko dlatego że jestem zbyt
pracowita moje dziecko pod mostem nie mieszka,i może dlatego mogę sobie
pozwolić na parę zbędnych wydatków życzę każdemu takiej
pracowitości nie będzie wówczas problemów z płaceniem
alimentów...sorry ale wam panie chyba bardziej niż waszym facetom
przeszkadza to płacenie to was tu od groma a facetów coś mało...nie
jestem za płaceniem na zaocznych itp doczytajcie sobie tylko ustawę do
końca bo ona niczego nie precyzuje po prostu znów wrzuca się wszystkich
do wora...a do gość nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj tak był
moim mężem i teraz nim nie jest co to ma za znaczenie a efekt owszem
widać mam efekt dzięki swojej i tylko swojej ciężkiej pracy oby każde
dziecko miało tak jak moje to będzie dobrze...
~niulka - 16:21 24-08-2009
Do gość188,33,49 dzięki za zrozumienie zgadza się każdy wolał by
siedzieć w domu ja też chciałabym czasem pobyć w domu z własnym synem
to też dla niego jest ważne..
~gość - 20:54 24-08-2009
...może i nie mam pojęcia,ale swój pogląd mogę wyrazić,bezwzgledu czy
to się podoba czy nie ,chyba po to jest forum.
~niulka - 22:13 24-08-2009
ale ja nie oceniam twojej pracowitości i też mam prawo wyrazić swoje
zdanie jest chyba jakaś różnica między jednym a drugim...i życzę
każdemu tak pracowitego i mądrego syna jak mój...
~gość - 22:46 24-08-2009
To gratuluję takiego syna,ale naucz się nim cieszyć i tym co
osiągnęłaś będąc sama.
~gość - 16:51 26-08-2009
Ja uwazam ze powinno byc tak jak w europie,ze jezeli ojcic daje dziecku alimenty to matka powinna tyle samo dac co ojciec,dotego ojciec ma takie same prawa jak matka w wychowywaniu dzieci.I to dziecko decyduje czy chce byc z ojcem lub matka.A alimenty kture dostaje matka na dziecko to sa wylacznie na jego potrzeby i jezeli matka chce podwyzke dla dziecka to musi przedstawic rachunki naco byly wydawane wczesniejsze alimenty.I nikt niema pretensi bo ojciec jest tak samo traktowaany jak matka i moze ja rozliczyc co zrobila z jego kasa,Jezeli wydala na siebie ,pieniadze sa przelewane na konto dziecka do jego pelnoletnosci i niema problemu zeby sie krztalcil na studiach.
~gość - 17:29 26-08-2009
Niestety, ale myślę ,że u nas to nierealne.Sądy,a właściwie sędziny
z góry przyjmują za prawdę każdą bzdurę, która wymyśli matka
alimentowanego dziecka, a to co twierdzi ojciec nie liczy się .Oczywiście
nikt takiej mamuśki nie rozlicza na co wydaje alimenty przeznaczone dla
dziecka.Ojciec nie ma żadnych praw oprócz prawa do płacenia alimentów
-najlepiej w nieskończoność.Nawet, gdy takie dziecko pobiera nieprawnie
alimenty -bo np ożeniło się -nie ma obowiązku zawiadamiać o tym ani
ojca ani sądu i oczywiście mowy nie ma o zwrocie nadpłaconej
kwoty.Często ojcowie nawet o tym nie wiedzą, a żeby się dowiedzieć
muszą sami wnosić do sądu sprawę i oczywiście uiścić stosowną
kwotę .Co niektóre mamusie-podkreślam- co niektóre-korzystają z faktu
,że za wniesienie sprawy o np podwyżkę nic nie płacą i piszą pozwy co
6 miesięcy a nasze sądy oczywiście im te pieniądze dają -z kieszeni
ojca rzecz jasna.Więc o tym ,co piszesz gościu -można u nas tylko
pomarzyć.I płacić dalej ...
~irenka1 - 10:40 28-08-2009
mam pytanie-
jestem po rozwodzie ,mieszkam w Niemczech tu wyszlam drugi raz za maz ,nie pracuje ,corka dostaje alimenty 300 zl od ojca w Polsce, corka ma 21 lat i uczy sie dalej w Niemczech/5 lat mieszkala ze mna i moim drugim mezem,
potem nie chciala/tak mozna w Niemczech/-mieszka sama i dostaje pomoc socjalna od Niemiec/oplata mieszkania i na zycie/ -czy ja tez mam placic alimenty?
~gość - 00:37 29-08-2009
Do irenka w europie alimenty sa do 18 lat poprostu sprawdz czy twojej corce sie naleza bo w Angli i irlandi nie, i wniemczech tez raczej nie. Idz do adwokata i sprawdz porada niewiele kosztuje.
~aga - 23:26 29-08-2009
Trzymajcie się i walczcie o swoje. To co my z mężem przeszliśmy w sadach za sprawą pierwszej żony - można książkę napisać. Sami załatwiajcie swoje sprawy, nie dawajcie zarobić adwokatom, to nic nie daje, a wręcz przeciwnie. Teraz bierzemy prywatnego detektywa i będzie jazda...
~gość - 15:41 01-09-2009
czytam to forum i widzę że jest w nim wiele pretensji i żalu oraz wiele historii które przyprawiają o ból głowy,no ale cóż to jest życie a nikt nam nie mówił że będzie lekko.Różne sytuacje spowodowały że zafundowaliśmy naszym dzieciom życie w niepełnych rodzinach.I bardzo często zdarza się że te dzieci to wykorzystują z czasem przeciwko nam.Mam problem z córką która jest 19 latką z bardzo buntowniczym nastawieniem do życia.Swoją edukację zakończyła na pułapie gimnazjum ponieważ wszystkie próby dalszego podjęcia nauki kończyły się rzuceniem szkoły.Miałam to szczęście że były mąż płacił regularnie alimenty ale od kilku miesięcy zaprzestał ich płacenia tłumacząc się tym że córka jest pełnoletnia,nie uczy się więc na lenia i darmozjada płacić nie musi.Dla mnie też jest to coraz bardziej uciążliwa sprawa ponieważ córka nie poczuwa się w żadnym stopniu do zadbania o swoje życie.Wiem większość z was na pewno pomyśli że to błąd wychowawczy,ale nie jest to żadne zaniedbanie z mojej strony.Poruszyłam i odwiedziłam wszelkie instytucje kiedy tylko zaczęły się pierwsze problemy z córką,a dodam że wcześniej była nieproblemowym ,bardzo dobrze uczącym się dzieckiem.Wszelkie porady pedagogów i psychologów,moje wielogodzinne rozmowy nic nie wnoszą.Córka oświadczyła ostatnio że nie zamierza wrócić do żadnej szkoły oraz nie zamierza podjąć żadnej pracy bo za ochłapy pracować nie będzie.Co zrobić w takim przypadku?Czy dalej ja mam obowiązek opieki nad dzieckiem które stwierdza że jesteśmy rodzicami do końca życia i że mamy obowiązek ją utrzymywać.Czy mój były mąż mógł sam zaniechać płacenia alimentów bez rozprawy o zniesienie ich?
~gość - 17:48 01-09-2009
Twój mąż miał rację-dlaczego ma utrzymywać pannicę , której nie
chce się ani uczyć ani pracować??Jest pełnoletnia -obecnie weszła
nowelizacja mówiąca,ze rodzice nie maja obowiązku alimentowania
pełnoletniego dziecka ,które nie dokłada starań, aby się
usamodzielnić.Nie masz obowiązku i ty w takiej sytuacji jej
utrzymywać.Ojciec może to załatwić sądownie -na pewno wygra .Nie wiem
co bym zrobiła, ale chyba jedyne wyjście to postawienie ultimatum-uczysz
się albo pracujesz a jak nie-radź sobie sama i wyprowadzka z domu.Może
poskutkuje.
~xy - 21:49 01-09-2009
z jednej strony to bardzo dobrze.... a z drugiej mniej... bo niektórzy
naprawde sie staraja, ida na dzienne i to z wlasnej woli, zeby potem m.in
nie zerowac na rodzicach i w takiej sytuacji te kilkaset zlotych sa na wage
zlota, przy dzisiejszych czynszach i cenach wyzywienia.
PS Mam 18 lat i
dostawaje 230 zl od ojca, choc pamietam,ze kiedy bylo to wieksza suma, ale
mama nie ingerowala w to. W tym miesiacu przyszlo mi 580 zl jak to mozliwe?
~gość - 21:36 02-09-2009
wiem co to alimenty ..mam zasadzone...kiedy odbierałam zasiłek na dziecko 458 zł zabierali mi połowe na corke 18 letnia a mam synka 2 i połletniego z innego zwiazku .Sad stwierdził że mam obowiazek utrzymywac corke pomimo iz jestem na zasiłki więc mi sie oberwało potraktowano mnie ..........jestem w nowym związku......ale nam sie nie przelewa...moj partner dwoi sie i troi zeby nas utrzymać bo ja jestem bez srodków i gdzie tu sprawiedliwość Corka ma 21 lat i korzysta z zycia imprezki fajki itp.gdybym została sama tylko sznurek mi został pomozcie sady są niesprawiedliwe lena23
~Anka - 17:01 07-09-2009
nie ma sprawiedliwosci i nie bedzie a nowa ustawa jest tylko na papierku gdzies tam....Wlasnie mialam sprawe,druga juz o alimenty na 23latka,ktory rzucil prace i nagle zaczal 4 kierunek studiow,z czego trzech ostatnich nawet semestru nie ukonczyl!!.sprawa byla w lipcu nie przedstawil dokumentow,teraz po 2 miesiacach wogole sie na sprawie nie pojawil-choc mial obowiazkowe wezwanie,tatus pelnomocnik byl ale zadnych dokumentow tez nie przedstawil,ze wogole syn studiuje i sedzina przelozyla sprawe znowu!!!To jest dla mnie kino.Cale wakacje nie ruszyl palcem,zadnej pracy nie szuka,bo poco?Ja jechalam tysiac km z 8 miesiecznym dzieckiem a sedzina,ze sprawe przelozymy,bylam po prostu w szoku!!z reszta dalej jestem...I gdzie tu nowy zapis ustawy??
~gość - 09:22 08-09-2009
Może napisanie skargi do prezesa sadu na czynności sędziny by coś
pomogło? Skoro raz już sprawę przełożono i po raz drugi ma miejsce
taka sama sytuacja to rzeczywiście to są kpiny.Dla mnie sprawa jest jasna
-granie na zwłokę.Jeżeli synuś żadnych studiów nie kontynuuje a tylko
wymyśla coraz to nowe kierunki i nie zalicza semestrów to do roboty i
koniec alimentów.
~Anka - 17:41 08-09-2009
pewnie ze kpiny,wszystko w tej sprawie dziwnie sie uklada.Ale byc moze dlatego,ze b.maz to policjant ktory pracuje w budynku obok...Kiedys o takich sprawach czytalam tylko w ksiazkach,gazetach,myslalam,ze ktos je wymysla ale teraz wiem,ze one dzieja sie naprawde.Ludzie rozwodza sie w zgodzie,mija pol roku i sie zaczyna wojna.I to przewaznie te wojne rozpoczyna ta strona,ktora odeszla(jak w moim przypadku,maz poszedl do innej)i najwidoczniej juz nie jest tak kolorowo wiec szuka jakiegos rodzaju zemsty.Najgorsze,ze wykorzystujedo tego dzieci...
~gość - 19:43 08-09-2009
Podobnie jak była mojego męża-znalazła sobie dojścia w sądzie ,w
Pipidówce, gdzie odbywają się rozprawy i każda z nich wygrywa-bo
oczywiście tez "szczeka " za synusia w sądzie jako pełnomocnik.Ostatnio
wywalczyła kolejną podwyżkę na synusia zaocznego studenta , mającego
dobry zawód, któremu po prostu nie chce się pracować.I to tez przykład
kpiny z sprawiedliwości i prawa w ogóle.Ale zrobić nie można niestety
nic!
~Grzegorz - 00:40 15-09-2009
macie racje ale nie do konca! poniewaz jezeli przypuszczalnie mam 18 lat! i
nadal sie ucze i to nie jakies tam zaoczne czy wieczorowe! to te pieiadze
sa mi potrzebne. zakładajac przypadki ze prawny opiekun zarabia ok 1000zl.
to nie ma szans zeby za ta kwote utrzymało sie dwoje osób.poniewaz
pieniadze sa przeznaczone na opłaty jedzenie i inne bierzace wydatki!!!
wszyscy o tym wiedza do tego dochodza również wydatki związane ze
szkoła!18 latkom uczącym sie alimenty powinny sie nadal nalezec poniewarz
utrzymanie chłopaka w moim wieku za te pieniadze jest nie mozliwe. a
drugi rodzic nie poczuwając sie do obowiazku. smieje sie puzniej w twarz
poniewaz jest bezkarny, i pewny siebie ze nawet komornik ani zaden sad nic
z tym nie zrobi. a im tylko o to chodzi zeby od 18 roku nie musieli
płacić.
~loki - 00:44 15-09-2009
i bardzo dobrze niech walczy o to co sie nalezy jej synowi. a tatus mugł
pomyslec zanim zrobi. wiec teraz niech sie nie miga tylko placi bo taki
jego obowiazek!!! mugł myslec wczesniej. . .
~gość - 10:54 15-09-2009
Pisze do Grzegorz i loki cieszcie sie ze to Polska bo w innym kraju nic byscie niedostali i to jest fajnie i zycze wam niezapominajcie ze wasi rodzice tez moga wam zalozyc alimenty i chcijalabym zobaczyc wasze miny,im tez beda sie nalerzec alimenty.Ja mam 19 lat i nieplacze ze mi potrzebne sa alimenty tyle jest pracy ze mozna dorobic a oprucz tego sa kredyty studeckie i mozna przezyc, i mam nadzieje ze wasi rodzice w przyszlosci tez na was naloza obowiazek alimentacyjny minimum po1000zl to by byla fajna kara dla dzieci leniwych i nieudolnych rzycjowo,kture uwazaja ze im sie wszystko nalezy.
~niulka - 16:49 15-09-2009
Przestań gościu gadać brednie nie powiesz mi że z dodatkowej pracy
można się samemu utrzymać tj wynająć jakiś kąt,zarobić na szkołę
i swoje utrzymanie mieszkasz sobie może z rodzicami to wtedy masz jakieś
możliwości bo w Poznaniu koszt połowy opłat to ok 500zł,pokaż mi
gdzie pracując zarobisz tyle że wszystko po opłacasz,wyżywisz się i
ubierzesz bez grama pomocy, a tak swoją drogą to pewnie raczej się nie
uczysz bo słownik ortograficzny dali by ci na pewno do ręki.
~gość - 18:09 15-09-2009
Brawo gościu ! Masz całkowita racje, dla chcącego nic trudnego, można
pracować i się za to utrzymać a nie tylko wyciągać łapę po kasę do
rodziców.Sama znam wiele takich osób studiujących i pracujących.Jest
tez wiele rodzin,które nie maja na osobę tyle dochodu co niektórzy
alimentowani, wiec niulka lekko przesadzasz.
~niulka - 20:01 15-09-2009
Jak będą pracować na dwóch etatach też będą mieli w rodzinach
pieniądze a nie czaplą tyłki patrząc czasem co by tu od państwa
wyciągnąć,student dzienny może dorobić pewnie ale nie mów mi że
zarobi tyle żeby wyprowadzić się z domu opłacać wszystko utrzymać
siebie, bo musiał by pracować na całym etacie,zrobi to bez pomocy
rodziców na studiach zaocznych tu się zgadzam chociaż lekko nie
jest...Powiedzcie mi tylko które z was nie pomaga własnemu dziecku???Ja
rzeczywiście pracuję w dwóch różnych firmach bardzo dużo,mój syn
dorobił ile mógł to dlaczego te narzekające osoby nie wezmą się za
lepszą robotę i czy te 480 zł alimentów na 18-latka to jest jakaś suma
gwarantująca mu utrzymanie gdzie rachunki co miesiąc to ok 1000zł?
~gość - 20:58 15-09-2009
Można pracować a studiować zaocznie , wiele firm sponsoruje dalsze
kształcenie swoich pracowników, znam sama wielu takich młodych
ludzi.Trzeba tylko chcieć i coś sobą reprezentować ale przede wszystkim
chcieć iść do pracy!!Pomagać dobrowolnie -zgoda,ale przyjść jak
człowiek dorosły i porozmawiać a nie stawiać "pod ścianą" w sądzie i
zasłaniać się matką, która kłamie i opowiada głupoty. Czy to nie
brak odwagi,ze taki synek wysługuje się mamusią na rozprawie?Dlaczego
nie powie ojcu wprost-słuchaj pomóż mi jeszcze trochę ,później jak
zacznę pracować sam zrezygnuje z alimentów .Ale nie...lepiej robić cyrk
w sadzie i ciągle chcieć więcej-tak jest mądrze i dorośle prawda?
~gość - 10:49 16-09-2009
Niulka ty sie martw o moj slownik , dobrze ze ci niekturzy dowalili bo jestes chora z zawisci i z zazdrosci.
~niulka - 16:41 16-09-2009
Wiesz co w nosie mam tak głupie komentarze martwię się tylko o swoje
dziecko a nie o innych ma takie same prawo do życia w godnych warunkach
jak wszyscy inni hehe i przynajmniej słownik ortograficzny w przyszłości
na studiach nie będzie mu potrzebny.Ja powiem tak nie z każdym ojcem
idzie się dogadać ojciec mojego syna przez kilkanaście lat nie kupił
dziecku nic nawet butów czy spodni nie obchodzi go kompletnie,uważasz że
takie dziecko powinno z ojcem rozmawiać skoro ojciec nawet w sytuacji
podbramkowej nie pomógł choremu dziecku a leki przez kilka lat
kosztowały połowę alimentów które dostawał,można go w ogóle nazwać
ojcem? Oj nie życzę żadnej z was żebyście kiedyś zmuszone przez
życie zmienić zdanie bo przeżyjecie szok....
~Anna - 20:17 16-09-2009
Szkoda, że na forum jest mało samotnych matek, bo to one mają najwięcej
do powiedzenia o tatusiach, którzy nastoletnim dzieciom płacą 150-200zł
alimentów i jeszcze chcieliby dostać z tego resztę.Żałosne ale w 90%
przypadków rozbitych rodzin PRAWDZIWE.A może ktoś z tych co tak się
sami utrzymują powiedzą co ma zrobić matka, która ma problemy
wychowawcze z synem?
Ojciec uważa, że nie musi płacić bo syn nie uczy
się, a MATKA!!!!!! co ma zrobić MATKA, u której syn mieszka???,
wyrzucić dziecko z domu???????
~gość - 09:26 17-09-2009
A co powiesz o mamusi żyjącej na tzw. kocia łapę z bogatym gachem-
tylko po to by ciągnąc alimenty z tatusia na 24 latka z zawodem i
wykształceniem, która uważa ze 700 zł to za mało na jej fanaberie???(
teoretycznie alimenty dla synusia -lenia) -też biedna , samotna i
pokrzywdzona przez los??? Ja bym powiedziała raczej kuta na 4 nogi,
pazerna cwaniara, oblatana w durnym polskim prawie rodzinnym!!
~niulka - 17:41 17-09-2009
Tak jak dobrze ustawiają się tatusie pracujący na czarno tak samo ustawiają się niektóre mamusie po prostu czasem kijek ma dwa końce jednemu i drugiemu trzeba to udowodnić
~anna181 - 15:05 18-09-2009
a przepraszam to ten GACH jak go nazywasz zrobił jej dziecko!!!!!!!!
~anna181 - 15:17 18-09-2009
Chyba mylisz pojęcia, mówimy o alimentach na dziecko, które ma ojca.I to ojciec jest zobowiązany płacić na nie.Panowie proponuję wam nie uprawiać seksu i wtedy nie będziecie mieli problemów z płaceniem alimentów na WŁASNE DZIECI.
Skandal jak ojciec może kombinować, aby tylko uciec od odpowiedzialności.Przynosicie Wstyd prawdziwym i odpowiedzialnym ojcom.
A jak nie chcecie płacić to rozwiązanie jest bardzo proste.Weź dziecko do siebie i żądaj alimentów od matki.Gdyby mój były mąż to zaproponował to od razu bym się zgodziła i płaciłabym mu 2 razy więcej.Tylko ojcowie to nie chcą ani płacić ani wychowywać.Po pierwsze doskonale wiedzą ile tak naprawdę dziecko kosztuje , ze ich alimenty to najczęściej kropla w morzu potrzeb, a wychować dziecko to niezbyt ciekawe zajęcie.Jak tak walczycie o Alimenty moze w końcu powalczcie o opiekę nad DZIEĆMI, WASZYMI DZIEĆMI!!!!!!!!!!
~gość - 18:04 18-09-2009
Do anny 181-nie ale żyje z tym gachem bez ślubu -bo inaczej nie dostała by alimentów a tak tatuś utrzymuje ją , dorosłego lenia i jeszcze gacha.Super sprawa!A w ogóle jak słyszę określenie "zrobił jej dziecko" to dostaje nerwicy.Co to za durne określenie -chyba wspólnie je "robili" prawda?Z obopólną zgodą i przyjemnością ??A teraz pokrzywdzona bidula niemal zgwałcona tak?
~niulka - 19:18 18-09-2009
Ten jak go nazywasz gach nie ma zadnego obowiazku dawac czegokolwiek na nie swoje dziecko to jest zakichany obowiazek tatusia i przestan w koncu pieprzyc brednie ze ktos utrzymuje nie tylko dzieciaki za te kase no chyba ze potrafisz utrzymac dzieciak siebie i jeszcze gacha za np 480 zlotych,z zawisci o te nieduze pieniadze na potrzeby uczacego sie dzieciaka co moze masz za malo na swoje pierdoly...powiem ci tak idz sobie zarob wtedy bedziesz miala to co chcesz ja tak robie to sie sprawdza,a moj byly utrzymuje za pieniadze mojego dziecka babsko i co tez powiesz ze nie kombinujecie,same gdybyscie mialy na to wplyw te dzieci dawno dostaly by guzik przynajmniej niektore
~gośc - 20:16 18-09-2009
gach obowiązku nie ma ale ja tez nie mam obowiązku płacić na dorosłego cwaniaka, a zawsze sąd żąda zaświadczenia o MOICH zarobkach.Tez sądu nie powinno obchodzić ile ja zarabiam!!To ty pieprzysz głupoty i mało wiesz, jak niektóre z was potrafią się urządzić.Biorą i alimenty i żyją z drugim facetem od którego tez biorą pieniądze.Dla ciebie pewnie 700 zł to mało-dla mnie nie -bo to połowa moich zarobków i nie widzę powodu żeby dawać na jak to nazywasz pierdoły dla cwaniary , która doi dwóch facetów na raz .Wiesz kim ona jest dla mnie ?cwaną cichodajką lub zwykłą kurewką-bo tak to trzeba nazwać. Ja nie kombinuje jak oszukać sąd , żeby mój mąż płacił mniej i nigdy tak nie było,zawsze uczciwie podawał swoje i moje dochody.Ale jak wiadomo uczciwi w tym kraju dostaja po dupie a cwane dziwki maja się dobrze.A swoje dobre rady przekaz swojemu byłemu, ja pracuję i nikogo o łaskę nie proszę ,a wy chciałybyście dostawać nie wiadomo ile w nieskończoność .Matka wg prawa ma dać dziecku drugie tyle co ojciec ,a więc razem masz ponad 900 zł na dziecko, ciągle mało co? ja nie mam zamiaru płacić za wyjazdy pazernej baby za granicę , gdy my głowiliśmy się skąd wziąć na życie pod koniec miesiąca bo bywało i tak..Mądrzyć się to każda z was potrafi...
~niulka - 08:10 19-09-2009
A żebyś chciała wiedzieć że mało bo na same opłaty tracę co miesiąc ok 1000zł czyli z tych twoim zdaniem wielkich alimentów na jedzenie ubranie wyżywienie i całą resztę zostaje jakieś 450 zł tj po 15 zł na dzień,żywiłaś kiedyś 18-latka kupowałaś mu buty,książki chyba nie bo nie masz najwyraźniej pojęcia że buty kosztują koło 100 a książki koło 600,tak samo jest ze pozostałymi ciuchami a to wszystko kupuje już za kasę poza alimentami z mojej własnej kieszeni bo15zł dziennie to większość dzieci po prostu przejada a dla części facetów i bab te 15 zł jest na fajki i inne pierdoły,bladego pojęcia nie masz o utrzymaniu dzieci skoro doszłaś do wniosku że 480 zł to wystarczy już na wszystko bo ten dzieciak gdzieś mieszka korzysta z prądu telewizji internetu telefonu żyje jak inni no chyba że twoim zdaniem ma mieszkać pod mostem...A jak nazwiesz kobietę która wiedząc że jego żona jest w szpitalu pieprzy się z jej mężem i jak nazwiesz takiego faceta też poszukasz dla nich usprawiedliwienia?Ja też zarabiam 1500 zł i niestety całe życie zmuszona była żeby szukać drugiej pracy nie płaszczyć tyłek przed telewizorem w dni wolne, teraz ja postanowiłam się urządzić kosztem innej cichodajki która już dość żerowała na mnie i moim synu przez wiele lat miała nas gdzieś ale przegięła i teraz nie będzie litości gad pójdzie w końcu do roboty.Aha i nie jestem cwaną dziwką bo do takich przyrównujesz nas wszystkie stoisz po drugiej stronie i to jest twój problem,nie chciałaś alimentów trzeba było sobie poszukać innego proste,stojąc po drugiej stronie każda z was robiła by dokładnie to samo, ale jesteście dobre dopóki nie stajecie się byłymi i nie życzę chociaż części z was przydałoby się żeby was ktoś konkretnie w tyłek kopnął to byłby wstrząs dowiedziały byście się jak to jest jak ktoś z buciorami włazi w cudze życie.
~gość - 10:29 19-09-2009
Nie przyrównywałam ciebie do cwanej dziwki-tylko wyraziłam się tak o konkretnej osobie -w tym przypadku byłej mojego męża.Nie wiesz tez wielu rzeczy o mnie i nie zamierzam ci sie tu spowiadać , jak i kiedy poznałam mojego męza , w każdym razie nikomu w życie się nie wpieprzałam.I wyobraź sobie ,że mam pojecie ile kosztowało utrzymanie chłopaka, bo tez mam syna -obecnie dorosłego, który sam na siebie pracuje.Wiec nie opowiadaj mi ile to wszystko kosztuje ,bo wiem coś o tym Tez kiedyś dostawałam alimenty,za które musiałam utrzymać dziecko-wiec znam problem z obu stron .O tatusiu nie będę się wyrażać, miał zawsze możliwość kontaktu, jak z niego korzystał -to już jego wybór.W kluczowym momencie , kiedy syn szukał pracy-wypiął się i uszczęśliwiony przestał samowolnie płacić i jednocześnie zerwał jakikolwiek kontakt.Tylko dlatego ,ze mój syn jest porządnym chłopakiem-nie ścigał tatusia komornikiem i daliśmy sobie radę bez jego łaski.Była męża w tym samym czasie życie nam zatruwała ciągłymi podwyżkami, chociaż żyła na o wiele wyższym poziomie niż my.Wiec rób sobie i myśl jak uważasz ja mam po prostu takie doświadczenia i z mamusią z jednej strony i z tatusiem mojego dziecka,że akurat w jednym i drugim przypadku chodziło im tylko o kasę .Mogę wiec życzyć im tylko wszystkiego najgorszego.Aha-i ja nie "szukałam" sobie faceta dla wygody i z dużą kasą, tak jak była -po prostu spotkaliśmy się i jesteśmy ze sobą na dobre i złe.
~niulka - 13:02 19-09-2009
A nie uważasz że to jest jej sprawa jaką drogę życiową sobie obrała i że to akurat z alimentami od twojego męża nie powinno mieć nic wspólnego co ma piernik do wiatraka czy ktoś sobie szuka faceta z kasą,jej życie jej sprawa a do podwyżek ma prawo jak jej je sąd daje,już nie piszesz że te alimenty starczą na wszystko czyżbyś tak szybko zmieniła zdanie może czasem warto poznać zdanie drugiej strony i zobacz sama co piszesz tatusiowi swojego syna że życzysz mu wszystkiego najgorszego zaprzeczasz sama sobie bo ja ojcu mojego syna źle nie życzę pomimo wielu upokorzeń, ma się wrażenie że tej kasie najbardziej zależy właśnie tobie,bardziej cię boli że była twojego męża ma to czego ty nie masz bo obrała sobie inny sposób na życie.
~gosc - 14:46 19-09-2009
jak brales sam to bylo dobrze jak sie uczy ma prawo brac nie ma jak dojezdzac do pracy a ijej nie ma
~gosc - 14:50 19-09-2009
masz racje oni nie maja zagrosz rozumu dostaniemoj syn 6oozl zpracy nie ma dojechac jak nie mowiac juz oszkole ksiazki bilety zostanie mu moze 50zl a caly miesiac zyc za co
~rusiewa - 19:24 19-09-2009
CZY KTOS MI PODPOWIE CO MAM ROBIC??? MOJ MEJL TO ewa.piotr7@wp.pl,blagam napiszcie do mnie.MAM 85 L ZOSTAŁEM WROBIONY W OJCOSTWO ,DAŁEM NAZWISKO I SIE ZACZELO ,moja konkubina siedziała w wiezieniu wiec sie wyuczyla co trzeba robic ,MA zasadzone alimenty,30% i ZUS jej wysyła,Teraz jej corka skonczyla 19l,a ja nic nie wiem czy dalej sie uczy ,bo ZUS twierdzi ze musze isc do sadu. Inaczej beda wysylac w nieskonczonosc!!od 3 lat jestem po 3 zawałach i koronografi 5 razy ,mam wszyty stymulator serca ,leki wiadomo bardzo drogie i zone na utrzymaniu ,bo musi byc opieka przy mnie ,wiec zona nie moze nic dorobic poza domem ,CZY MOGE MIEC UMORZONE ALIMENTY?? BŁAGAM ODPISZCIE
~gość - 18:02 20-09-2009
do niulki-a moje życie to moja sprawa-prawda?Jej tez nie powinno obchodzić ile ja zarabiam bo nie ja miałam obowiązek wobec jej dzieci , a jednak sąd żądał zaświadczeń o moich dochodach.Ty tez sobie zaprzeczasz -przy innym wątku pisałaś ,że masz zamiar zgnoić swojego byłego bo jego obecna nie pracuje i nie będziesz miała skrupułów,żeby mu dowalić .Wg ciebie nie są to złe życzenia??To ja już nie wiem...Tak generalnie może sobie ta była puszczać się z dziesięcioma jak jej zapłacą .Tylko niech się odwali od nas i naszych dochodów a zwłaszcza moich bo g...jej do tego.Jak znalazła frajera ,który na nia płaci to ok-wisi mi to.Ja od niej nic nie chcę, podobnie jak od ojca mojego syna -bo wiem,że jego ojcowskie uczucia były pozorami dla otoczenia a teraz nie obchodzi go czy jego syn żyje, pracuje i czy ma gdzie mieszkać.Wiec mam mu być życzliwa? nie rozśmieszaj mnie...To dlaczego ty nie jesteś taka życzliwa dla swojego byłego i jego pani??Przecież trzeba spojrzeć jak twierdzisz na problem z drugiej strony -to może też spójrz...
~niulka - 19:33 20-09-2009
A co mają pieniądze do tego że komuś źle się życzy dla mnie niech on sobie spokojnie żyje,dopóki nie zrobi czegoś przeciwko mojemu dziecku,ale on jako on kompletnie mnie nie obchodzi a jeśli chodzi o alimenty to owszem dowalę mu że pozwala nierobowi nie pracować i nie będę miała skrupułów bo to jest jedyny sposób żeby to chciwe babsko zrozumiało że pieniążki na pierdoły z nieba nie lecą...Szczerze nie obchodzą mnie jej dochody bo na moje dziecko nic od niej nie chcę ma tylko w połowie utrzymać tak jak ja ich własne dziecko wtedy i moje też na tym dobrze wyjdzie...a myślisz że mojego eks obchodzi cokolwiek, ale czy według ciebie to oznacza że ja mam całe życie odmawiać sobie wszystkiego, w końcu po prawie 14 latach ustawicznego szarpania się każdy ma prawo zająć się sobą i to zamierzam zrobić...A wiesz co tu cię zaskoczę ja moim byłym mogę dziś usiąść wypić kawę i powiedzieć mu prosto co o tym myślę a sprawa i tak skończy się w sądzie bo jedyne czego nie chce słuchać to pytania dlaczego ta pani nie idzie do pracy na to pytanie nie ma odpowiedzi a mój syn nie będzie klepał biedy z tego powodu że babsku zwyczajnie jest wygodnie w domku każdy by tak chciał...
~gość - 19:59 20-09-2009
No niestety po numerach jakie wykręcił tatuś mojego syna głownie synowi-to ja go nawet na oczy nie chce oglądać a i mój syn chyba już tez nie .Najbardziej mnie bolało, gdy patrzyłam jak mój syn cierpi i jest mu przykro,ze nic nie obchodzi własnego ojca poza faktem,ze sam sobie wyznaczył koniec płacenia alimentów i to był zarazem koniec jego zainteresowania dzieckiem.Nie jest mi potrzebne picie z nim czegokolwiek-do picia kawy mam przyjaciół, a nie takiego kretyna, który mając fajnego syna sam z kontaktów z nim rezygnuje .Widocznie nie jest tego wart.
~ktos - 21:24 20-09-2009
Mam pytanie,a ten ojciec to przez te lata gdzie był?Czy interesował się córką?Czy płacenie alimentów miało temu dziecku zastąpić obecność ojca w życiu?Bo ja mam taką sytuację,że tatuś zmuszony do płcenia zobowiązań względem syna całe życie dziecka miał dosłownie w d...A na moją prośbę o pomoc w kupnie książek odpowiada cyt.mam w d... jego książki.To zadaję sobie pytanie czy to dziecko nie ma prawa na zadośćuczynienie w postaci przedłużonych świadczeń!A za kilkanaście lat to tatuś kochany i biedny schorowany,bez środków do życia założy temu dziecku sprawę o alimenty.No i rachunki się wyrównają bo tatuś przecież dbał o swą pociechę!
~Yeti 23 - 21:25 20-09-2009
Do Myszy i takich jak ona . Ja płacę na mojego syna już 23 lata , kiedyś gdy prośiłem go aby pokazał mi indeks , na dowód że się uczy to powiedział że jest dorosły i nie będzie się nikomu tłumaczył . Gdy poszedłem na jego uczelnie to w dziekanacie powiedziano mi tak że przedszkole się już dawno skończyło i obowiązuje ochrona danych osobowych.Ja nie mając pewien czas pracy wysyłałem mu mniej , a on mi przysłał komornika . Droga postępowania jast jedna : Trzeba złożyć do sądu wniosek o ustalenie czy uprawniony ("dziecko")się uczy na studiach dziennych i nie zalega z tokiem nauki .
Sąd szybko odpisze zapytanie czy chodzi o zniesienie obowiązku alim.? bo jeśli tak to nakaże zapłatę opłaty sądowej 8% rocznej wartości alimentów pod rygorem odrzucenia wniosku .Zapłacisz miesięczne alim. za to że uprawniony przyniesie zaśw. o tym że się uczy .Dlatego należy wniokować o ustalenie czy się uczy i czy nie zalega z tokiem studiów , oraz o zobowiązanie studenta do okresowego przesyłania (ja mam co 5 mies.) aktualnego zaśw. z dziekanatu . Gdy kiedyś nie wyśke na termin to nie będzie powodu do niezapłacenia niestety ale powód do zdyscyplinowania w tym zakresie naszego studenta . Sąd nakaże mu przedstawić owe zaświadczenie na rozprawie , może nawet nakaże zapłacić za rozprawę niesfornemu studentowi ? Z tego co wiem to studia wieczorowe nie uprawniają do roszeń alimentacyjnych , tylko szkoły dzienne. Powodzenia !
~gosc - 00:07 21-09-2009
Czytam te posty biednych tatusiow i pokywdzonych drugich partnerek i cos mi sie w srodku gotuje!Ludzie jestescie przeciez dorosli!!Te mlode osoby-Wasze dzieci wkraczaja dopiero w dorosle zycie.Niech maja jak najlepiej i najlatwiej.Tak mysli kazdy kochajacy rodzic,nawet wtedy kiedy dziecko powtarza rok na studiach stara sie go wspierac.Ci mlodzi ludzie chca sie wyksztalcic,nie chca klepac biedy jak ich rodzice i w przyszlosci bedzie ich stac utrzymac rodziny lub w najgorszym wypadku placic godna sume alimentow. dDlaczego zakladacie drugie rodziny?Uwazam ze skoro czlowiek decyduje sie na nastepne potomstwo musi byc w stanie zapewnic byt wszystkim.Jesli nie ,poprostu nie robi tego.Proste. Spojzcie co piszecie:Nie chcecie lozyc na utrzymanie gdy studiuje zaocznie-bo moze pojsc do pracy.Nie chcecie placic jak studiuje dziennie -bo moze zaocznie.Nie pomagacie gdy uczy sie w szkole prywatnej-bo skoro stac na taka uczelnie to musi miec dobra sytuacje materialna.Nieprawdopodobne ze czujecie sie pokrzywdzeni tylko dlatego ze,dziecko wybralo edukacje(dluzsze placenie alimentow)zamiast szkoly zawodowej i pojscie szybko do przyslowiowej roboty.Czujecie zal ze syn lub corka ma lepiej od Was?,ze dorabia i wyjezdza na wakacje za granice ,ze w wolnych chwilach sie bawi,ze ich matka kupuje nowe meble ich gniazdka w ktorym przebywaja i sie ucza.ZENADA!!!Macie pretensje ze dzieci sie Wami nie interesuja i nie utrzymuja kontaktow.Wiez emocjonalna buduje sie od najmlodszych lat,to rodzice tego ucza i sa przewodnikami.Dostajecie tyle ile sami wlozyliscie wkladu w ich wychowanie.Mowicie ze dzieci chca tylko kasy.TAK!!Bo to jest im teraz najbardziej potrzebne!Chociaz tak im teraz pomozcie,skoro nic innego im nie zapewniliscie wczesniej. Nazywacie siebie bankomatami?Pochlebiacie chyba sobie!!Od kiedy bankomat wysypuje drobne monety?To co lozycie na dzieci to smieszne sumy nieadekwatne do pracy,energi,trudu,zszarpanych nerwow i serca jakie matka wklada w wychowanie dzieci. Tutaj wielki szacunek dla matek ktore same lub z ,,gachem,, wychowuja dzieci.Kazda kobieta zrobi wszystko zeby poprawic byt swoim dzieciom. Osobiscie sama mam dwoje ,,doroslych,,zaczynajacych studia dzieci.Wychowuje je sama bez gacha ,ale gdyby sie taki trafil to czemu nie ?Oczywiscie gach powinien miec duzo kasy i nie byc obarczony dziecmi z innych zwiazkow. Teraz do Pań z tych drugich zwiazkow:kazdy jest panem swojego losu.Zamiast sie skarzyc i czekac na zmiane ustawy odkladajcie pieniazki na lepsza przyszlosc swoich dzieci bo niezbadane sa wyroki....Zapytacie :A z czego ,bo partner ma dzieci z poprzedniego zwiazku i ledwo na nasze starcza!Odpowiem prosto WIDZIALY GALY CO BRALY!!!Najwyrazniej partner czul sie na silach by mniec tyle dzieci.Czy bezmyslnie przekazywal tylko swoje geny? Natomiast ja na dniach zakladam sprawe o podwyzszenie alimentow do czego zachecam wszystkie mile Panie .Moze sie uda!!! A cooo?Rowniez bede sie starala o pieniazki z funduszu alimentacyjnego.Bankomat z funduszu zawsze placi na czas.A JEGO niech sciga komornik !!! Zycze wszystkim matkom ktore wychowuja same dzieci wytrwalosci i wszystkiego dobrego.Walczcie o godne zycie swoich dzieci ,bo to one sa najwazniejsze !!!Nie my juz dorosli....
~gość - 09:09 21-09-2009
Jesteś po prostu żałosna.Kolejna "pokrzywdzona mamunia"-która najchętniej wbiła by nóż w plecy każdemu facetowi i każdej swojej następczyni, tylko po to żeby się wygodnie urządzić.Sama może sobie odkładaj pieniądze zamiast doić swojego byłego-bo tak najprościej.Większość z was korzysta bez odgraniczeń z głupiego prawa, które pozwala na "ciągniecie" alimentów -rzekomo na dziecko- w nieskończoność.Mam nadzieje ,ze sąd ci tej podwyżki nie da, a na gacha nie licz bo każdy facet szybko się pozna na twoim wrednym charakterze i zwieje gdzie pieprz rośnie.
~gość - 13:44 21-09-2009
Wiecie co jestem zbulwersowany,wypowiedziami biednych matek pokrzywdzonych kture jak facet odejdzie i niedajboze ma z nia dziecko,zaczyna sie taka mscic a potem wypisuje w internecie jaka to jest dobra matka i jak facet ja zkrzywdzil.A w sadzie to taka kobieta walczy jak wsciekla zeby czasem sad jej za malo niedal.A potem sie dziwi ze takiemu facetowi na sam widok takiej kobiety robi sie niedobrze i niechce miec z nia nic wspolnego.Ja swoja prosilem daj mi dziecko jak Ci jest ciezko to ja bede chowal.Ona mi powiedziala wiecie ja chce kase bo mi jest potrzebna na moje zachcjanki i potrzeby a dziecko ja naprawde nie obchodzilo. za moja kase swietnie sie bawila miala na ciuchy i rozrywki a dostawala odemnie po 1000zl i bylo jej wiecznie malo.Z dzieckiem mialem kontakt dopuki nie ozenilem sie drugi raz wtedy zaczelo sie pieklo bo moja byla zostala urarzona zabronila mi z synem kontaky i uczyla go nienawisci do mnie.I przyokazi nauczyla nienawisci wlasnego syna do siebie bo ma on 22lata i niby uczy sie zaocznie i niema szacunku a ni skrupulow doniej mieszka z nia wieczny student i krzyczy dawaj stara kase bo ja musze miec na dragi.Zabralem Go na wakacje za granice zeby sobie dorobil bo oiczym jest niedobry ,a moj kochany synek porobil 2tygodnie i powiedzial ze jemu jest zacieszko i zniszczy sobie rece i wraca do mamy dostal odemnie pieniadze i pojechal do Polski .Jak kasa sie mu skonczyla dzwoni domnie i mowi dawaj stary alimenty bo ja sie ucze. wiecie co zrobilem wynajolem prywatnego detektywa wziolem prywatnego adwokata i wnioslem o zniesienie alimentow i utarlem nosa bylej i synusiowi mimo ze sad wiedzial ze jestem na stale zagranica.Niebede plkacic na leniwe dzieci .
~gość - 17:35 21-09-2009
I bardzo słusznie .Brawo!!!Mnie tez szlag trafia jak widzę te co niektóre niby pokrzywdzone i "dbające" o swoje dzieci mamusie, a tak naprawdę walczące tylko o kasę na swoje potrzeby i wychowujące dorosłe dzieci na pijawki, które zachowują się dokładnie tak samo.Ciekawa jestem, ile płaciłeś detektywowi, mam podobną sytuację -tez dorosły leń, któremu do pracy się nie chce iść i studiuje zaocznie a alimenty ciągnie
~niulka - 21:37 21-09-2009
A ja polecam wynająć detektywa dla tych tatusiów przez których musi istnieć coś takiego jak fundusz alimentacyjny na który płacą wszyscy,full facetów nie płaci i nie ma zamiaru płacić i uważają że są najbardziej pokrzywdzonymi istotami na świecie,zastanawiam się coście się uparli na tą kasę na swoje potrzeby bo mi wydaje się że nie mówicie o alimentach w tym kraju a może ktoś mi powie jak to jest możliwe że z 480 zł ma się jeszcze coś na swoje potrzeby??
~Sayuri - 21:41 21-09-2009
Witam. Nie czytałam oczywiście wszystkich komentarzy ale oczywiście część dlatego też stwierdzam, że sąd za nim zdecyduje się na uznanie czy osobie pełnoletniej powinni bądź nie powinni płacić rodzice alimenty powinien wziąć pod uwagę wszystkie aspekty. Dla co niektórych tutaj sprawa wygląda jasno i klarownie, gdzie logika... osoba pełnoletnia zdolna do pracy może ubiegać się o alimenty, niech się zatem za robotę weźmię, ale niestety moi drodzy mieszkamy w takim kraju i nie innym i zanim weźmiemy się za sprawy alimentacyjne najpierw trzeba było by młodym ludziom dać pracę!!! I wiem to z autopsji sama mam 20 lat i studiuje zaocznie, mam przysądzone alimenty mniej więcej 0d 18 roku życia i może ciężko wam uwierzyć ale pracowałam dorywczo bo mój szanowny tatuś zamiast pomóc finansowo rodzinie wolał wszystko co zarobił przepił, moja mama jako osoba bez zawodu nie mogła znaleźć pracy wiec to co nam tata skapnął to mieliśmy, dopiero dwa miesiące przed 18 rokiem życia moja mama zdecydowała że na studia trzeba będzie zapłacić a ona nie może mi pokryć czesnego ze względu na fakt że studia są prywatne bo czy publiczne czy nie za zaoczne trzeba płacić. Więc za ugodą ojciec zgodził się na płaceniu 400zł/m-c i gdyby tak intensywnie mi płacił jak pił to było by dobrze.
Zaznaczam że mamy dwupiętrowy dom który trzeba ogrzać, zapłacić za prąd, gaz i wodę, węgiel, podatek... i wszystkie pozostałe naprawy itp. i mój staruszek oczywiście nie płaci, a JAK JUŻ SOBIE PRZYPOMNI PRZYPADKIEM ŻE MA RODZINĘ TO RZUCI Z 300 ZŁO NA PÓŁ ROKU i powinniśmy mu być wdzięczni... więc żyje sobie tak na naszym utrzymaniu rzucając mi raz w miesiącu 400 - 200 zł zależy jaki ma gest i to ma być na moją uczelnie , dojazdy, codziennie wyżywienie jego, ogrzanie, moje i jego, woda, prąd i wszystkie pozostałe rachunki . Zaznaczam że moja uczelnia miesięcznie wychodzi 350 zł. więc ... jeżeli nawet uważacie że jestem zdrowa i mogę pracować... proszę bardzo jestem po liceum. od ukończenia liceum pracowałam: jako pracownik, administracyjny, wykładałam towar na pułki w supermarketach, byłam hostessą, filmuje wesela weekendami, pracowałam w firmie reklamowej, i różnych podobnych branżach skończywszy na przedstawicielu handlowym gdzie w trasie byłam prawie tydzień a przywiozłam 100 zł no to skoro tak jedziecie po tych pełnoletnich to się zastanówcie co w tym czasie robi ojciec? Ja osoba 20 Moja chora matka i brat który próbuje utrzymać swój sklep utrzymuje jednego alkoholika... który uważa że jego obowiązkiem było spłodzenie dzieci i zatrucie im życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I obecnie nawet gdybym pracowała za 900 zł - to 450 mniej więcej wychodzi za uczelnie i dojazdy to 450 zostaje mi na miesięczne utrzymanie mnie i pomoc finansową mojej mamy. Czy wy sobie ludzie żarty robicie?
~TERESA - 09:42 22-09-2009
Zgadza się biedni tatusiowie.Zapomnieli,ze dziecko jak zrobi to trzeba go wychować i pomoc matce. Moj były dziś ślubny będzie do końca życia płacił na korce z I grupa. Syn nie bardzo się kwapi do spotkań z Ojcem córka tez. bo lubial je bić karać wyzywać mnie poniżać na oczach dzieci,dziś ma ich wdzięczność.Obecni syn student II roku,ojciec chiacial zobaczyc indeks,ale nie zobaczy bo złotówki nie dal uczelnie,wpisowe,książki.Czasem spotyka sie z corka i kupi je doslownie 1/2 sera zoltego,chipsy i picie tyle dostaje corka od ojca ch i czasem przyniesie jakies stare ubrania nadajace sie na smietnik
~gość - 08:21 23-09-2009
a co jeśli dziecko jest pełnoletnie ale niepełnosprawne i nie stać go na utrzymaniea przy każdej awanturze rodzice każą mu się wynosić
~gość - 09:11 23-09-2009
Niech poda takich super rodziców do sądu o alimenty.
~studentka, 20 lat - 15:39 23-09-2009
Wszyscy tacy cwani i mądrzy. I wiedza jak to zrobić, aby było jak najlepiej. Matka zła, bo wyłudza, ojciec zły, bo nie płaci. Dziecko złe, bo chce mieć takie warunki jak inne dzieci. Nigdy nie bedzie miało odpowiednich warunków. Nie bedzie mialo kochającej rodziny, normalnego domu, wsparcia. Ale co tam... i pieniedzy nie bedzie mialo. Pozostawione na pastwę losu, bo skończylo 18 lat, to niech idzie do roboty?

A gdzie byly glowy rodziców podczas płodzenia dzieci? Pytam gdzie były głowy podczas ślubu. Czym był dla Was slub? Abstrahując od tego czy byliście ludźmi wierzącymi, czy też nie. Daliście słowo. Obiecaliście sobie na zawsze razem. Zawsze. Do smierci. Jedność. Pomagac sobie.
Chore.

Jak takie dziecko ma czelność wyłudzać pieniądze? Moze nie zostało wychowane tak jak powinno? Może zabrakło milości? Bo cala energia rodziców spozytkowana zostala na darcie kotów między nimi.

Pewnie, że jesteście cwani i macie racje - dzieci tez czasem wyludzają pieniądze. Ale jak jesteście tacy cwani - proszę, jaki macie pomysł... Jak sprawdzać czy dziecko potrzebuje pieniędzy? Czy naprawdę uczy się, czy bimba? Czy poszło do popularnej teraz "wyższej tudzież innej beznadziejnej szkoły bezrobocia", bo po co pracować i się przemęczać, skoro można mieć wpłatę na konto co miesiąc ot tak.

Nie łatwiej byłoby dbac o utrzymanie kontaktu z dzieckiem? Moze pomóc w jego wychowaniu? Drodzy ojcowie vel alimenciarze?

Widać jakie macie pojecie -> "wieczny leniwy student"
Może i tacy sa. Ale ja studiuje medycynę i możecie mi wierzyć, albo nie, ale tu NIE MA CZASU NA PRACĘ. Nie ma czasu na imprezy. Książki kosztują. Akademik kosztuje. Nie mówię o kawie i napojach energetyzujących. Nawet dojazdy do domu kosztują, choć rzadko chce się do niego wracać. Od matki pieniędzy na studia nie biorę, bo prace raz ma raz nie ma, a czynsz drogi. Ale przeciez nie poślę jej do sądu, skoro mnie wychowala? Moze i to wychowanie pozostawia troche do życzenia, ale jednak. A praca w wakacje? Miesiąc darmowych praktyk i pozostaja 2 miesiące. Chyba naprawdę rodzice bez serca i nie majacy zielonego pojęcia zagoniliby takiego studenta do pracy. Tacy, którzy nie widzą i nie zdają sobie sprawy ile trudu i ile wysiłku trzeba wlozyć, by studiować medycynę.
Pewnie teraz drodzy rodzice (wyłudzacze/uchylacze) myślicie "to po kiego tam polazłaś"? Bo może gdybyście kochali swoje dzieci... to zależałoby Wam na tym, by ono SPEŁNIAŁO SWOJE MARZENIA? Moze rozumielibyscie to? Może MARZENIA WASZYCH DZIECI mialyby dla Was jakąkolwiek wartośc?
Ale dla Was dzieci sa tylko ciężarem, przez który nie możecie ułozyc sobie kolejnego życia. Zwyczajną komplikacją.
To po co właściwie skomplikowaliscie sobie zycie? I dlaczego dodatkowo komplikujecie je swoim dzieciom?

I czy powinnam miec wyrzuty sumienia, że przyczyniam się do obecności mojego ojca alkoholika w krajowym rejestrze dłużników? Ojca, który nie protestował nawet przed ograniczeniem mu praw rodzicielskich? Zdrowego, zdolnego do fizycznej pracy człowieka w średnim wieku, dla którego ciężko jest wyplacić comiesięszną kwote 300zł?
~Bezstronna - 10:11 24-09-2009
Bardzo rozpisała się nasza studentka i miło się czyta.
Ale może skomętuje to tak:oglądnij się za siebie i obok i powiedz jedno szczere słowo ...czy ty sama nie widzisz i nie słyszysz jak sie robi i co robią młodzi jak bimbają sobie ze swoich "starych" by wyjść na swoje?
Tak uczą się co chcą a ci co nie chcą to kombinują i nie bądz śmieszna że dzieci sa bez skazy....zawsze rodzic mówi że życie by oddał za dziecko ale gdy z czasem widzi jego krętactwa i szubractwa to ma dość ....pomyśl i napisz coś co życie przypomnina i nie narzekaj tylko na niewdzięcznych tatusiów bo jak sama napisałaś był ślub i była miłość ale w pwenym momencie coś sie popsuło i to chyba mama i tato cos zawinili a nie jedna strona.....pozdrawiam
~inna18 - 12:24 25-09-2009
Witam serdecznie.
Czytam tak sobie co wy piszecie i powiem wam że każdy ma po części racje tylko gdzieś po drodze zapodziała sie prawda tak po stronie rodziców i ich dzieci.
Sami wiecie jak jest dziś....tu tylko są ojcowie źli i nie płacą ale jakoś nie wiarą jest że mamy są super,bo tak nie jest i każdy o tym wie.
Mama nakarmi mama upieże mama da ale tak naprawdę za czyje....za tatusia bo tatuś da a jak nie da to jest H...i K..tak powiecie.Moja sąsiadka robi to tak:mówiąc do córki cały czas gdacze bo ojciec cię spłodził i niech na ciebie nakłada i utrzymuje ...jak tato się pyta co robisz i co u ciebie to córcia milczy albo kasa w ręke i wychodzi.
Ostatnio synio potrzebował kasy na samochód to kombinował jak tylko mógł ciągnąc od ojca i pletąc że na szkołe.jakieś egzaminy i tatuś słał jak się zapytałam sąsiadki czemu tak robisz skoro ludzie mówią że w Norwegi też ciężko z pracą to mi odpowiedziała G>>>>mnie to obchodzi niech mu daje na samochód.
Ludzie gdzie tu logika i szczerość przecież to mamusia wychowa dzieci tak jak chce i choć dorosłe to wpojone mają że ojciec to k....i h....więc na was niech nakłada,a dzieciom to gra i kombinują jak mogą.
Naprawdę tacy ludzie jak moja sąsiadka to pomsta do nieba ,co się z kobietami dzieje czemu tak postępuję i uczą czy nie zadają sobie pytania że kiedyś ich własne dziecko to samo zrobi w swoim związku.
Bądzmy ludzmi ty idz w swoim kierunku a ty w swoim a dzieci utrzymujemy razem a nie tylko kasa ojca i gadka bo ja wychowyje ...ale pytanie jak skoro ona jest pełnoletnie i robi co chce a ty z tego czerpiesz zysk.
Dziś młodzi ludzie są bardzo cwani i potrafia sobie sami kombinować...oczywiśćie są wyjątki bo ten co chce to ma swój rozum i widzi jak w rodzinie było i wnioski wyciągnie bez namowy mamusi.
Kobiety gdzie wasza godność i sumienie....jedno jest pewne nawet gdyby wam dać miliony to i tak ich do grobu nie weźmiecie i zawsze będzie wam mało.
A to jak nastawiacie dzieci do ojców to jest żałosne.
~gość - 18:25 25-09-2009
No niestety -to jest właśnie najgorsze-rośnie kolejne pokolenie nastawionych roszczeniowo młodych ludzi, którym matki-co niektóre -wpajają przekonanie ,ze sam fakt,ze rodzina się rozpadła wystarczy,żeby im się wszystko należało.Gorzej,ze taką właśnie postawę popiera tez nasz wymiar rzekomej sprawiedliwości-przyznając młodym,zdolnym już do samodzielnej egzystencji alimenty w nieskończoność.Wiec po co maja się starać usamodzielniać skoro nawet sąd uważa inaczej????
~A M - 21:59 25-09-2009
Bardzo smutne co napisałaś, ale... Sama doświadczyłaś jak trudno jest zarobić pieniądze pracując. Zastanawiałaś się kiedyś, że z drugiej strony też tak to wygląda. Pracuje, często ciężko, zarobi z 1500 zł z czego Tobie powinien odpalić z 1000 zł, bo w końcu jego utrzymanie nie kosztuje, nie mam żadnych opłat, jeść nie musi a dojazdy do pracy bezpłatne, o innych potrzebach nie wspomnę.
Nie jestem zwolennikiem niepłacenia alimentów, ale opamiętajcie się, wszystko w ramach możliwości. Przeczytałem wszystkie posty i jestem zszokowany. Pisze się jak to trudną sytuację mają samotne (lub niby) matki, jak biedne są dzieci, które otrzymują tylko 600, 800 zł (renta lub emerytura nie jednej osoby), a nie wspomina się osoby płacącej alimenty, której być może zostaje z 600 zł. Ilu z tych biednych dzieci poszło do ojca i zobaczywszy w jakiej nędzy żyje, ograniczyło swoje potrzeby? Ilu z was zaproponowało przejście na studia wieczorowe lub zaoczne, podjęło pracę, aby choć częściowo pomóc odciążyć rodziców?
~niulka - 22:21 25-09-2009
Am ja ci powiem ja też ciężko pracuję zarabiając 1500 zł ale żeby pomóc własnemu dziecku które jako prawie pełnoletnie jest w drugiej klasie szkoły średniej od wielu lat pracuję na drugim etacie i nie narzekam,możesz mi powiedzieć jak ograniczyć takie wydatki skoro książki kosztują koło 600zł dojazdy też kosztują i moje i mojego dziecka mieszkanie z opłatami koło 1000 zł,więc może zanim się od rodziny odejdzie i założy nową trzeba by się zastanowić,przez 2 miesiące w 2003 roku nie miałam pracy i co myślisz że mój były przyszedł się zapytać czy mamy co do gara wsadzić,jestem przed operacją i co myślisz że go to interesuje,jedynym człowiekiem który mi pomaga jest mój syn który robi co może żeby było lepiej tylko w imię czego ustawa ma mu cokolwiek zabrać może za dobrze się uczy,może dlatego że nie pije nie pali nie bierze narkotyków,nie włóczy po dyskotekach...
~gość - 22:39 25-09-2009
No i widzisz AM potwierdza się tylko to ,co napisałaś.Byłych żon i ich dzieci nie obchodzi wcale ,co dzieje się w drugiej rodzinie,że tam również nieraz są dzieci-ale przecież nie ich wiec co to je to obchodzi-tatusiowi najważniejsze dokopać i dowalić i jeszcze dzieciom wpakować do głowy ,ze to kawał łobuza -choćby nawet te kasę płacił regularnie.Nieważne, ważna jest tylko zemsta i kasa - kasa najważniejsza.Ich dzieci muszą mieć wszystko choćby inne miało mieć mniej -no bo przecież matki alimentowanych zawsze są niewinne.Często te alimentowane dzieci to zwykła zasłona dymna,żeby osiągnąć tę upragniona kasę i mieć satysfakcję pt."ale gnojkowi dokopałam".Oczywiście nie wszystkie tak robią-bo zaraz podniesie się krzyk-ale mam wrażenie ,ze bardzo wiele z tych matek ma właśnie takie motywacje
~Bezstronna. - 11:50 26-09-2009
Zgadzam się z "gośćiem"bo tak jak napisał liczy się tylko kasa i to żeby wyjść na swoje i pokazać że ja tu mam najwięcej dopowiedzenia oraz to żeby w oczach dzieci zeszmacić ojca.
Ale ja mam pytanie do wszystkich żałosnych mam gdzie się coś porobiło że to już nie jest kochany tatuś dzieci?bo co za mało dawał?albo zobaczył jak przepuszczane są jego pieniądze na bzdety?
Zadaj sobie pytanie kobieto...Ty jak byłaś w wieku swoich dzieci to uczyłas sie i pracowałaś a nie kiedy byłaś już mamą i miałaś ambicje by wyjść na swoje i być kimś.Dlaczego dziś twoje dziecko nie może tego zrobić ?dlaczego ty nie dasz mu przykładu i rady?wiesz dlaczego bo gdybyś była z tym alimenciarzem razem i widziała że nie dajecie rady to postawiła byś sprawe jasno ze nauka i praca by była pogodzona ,ale teraz po co niech stary płaci bo ty masz się uczyć.Ale zadajcie sobie pytanie ile jeszcze może wasz stary wytrzymać -ja wiem że jest różnie i różne przypadki ale gdzieś podrodze zagubiła się uczciwość.
Dzis dzieci mają w nosie szacunek do ojca i tylko są jak chcą kase.Skoro matki tak lubią swoich dawnych partnerów to niech choć nie mącą dzieciom w głowie....ale co ja pisze przeciez jak sie nasiąknie taką osobą to i takim się jest do końca.
Szkoda mi tych dziewczynek i chłopców co tylko widzą by STARY płacił bo sąd nakazał,ale co by było bdyby nie miał ich ojciec w dowodzie?kto był by gnojasem,kłamcą ...no chyba mama tylko pozostaje i to byłby problem.
Zakasajcie rękawy szukajcie pracy i się uczcie a napewno będzie wam łatwiej niż słuchanie biadolenia matki i ciągle wyciąganie ręki po kase.
Bo to jest prawda rośnie pokolenie gnoji i leni...choć dzięki bogu są wyjątki.
~niulka - 13:09 26-09-2009
A pani bezstronna czy fair jest tatuś krętacz który całe życie dla dzieciaka nic nie zrobił poza spłodzeniem go i płaceniem na niego i to tyle co mu sąd nakazał z jego lipnych zaświadczeń a zarobkach zaraz mi napiszecie że różnie w życiu bywa tyle że to różnie dotyczy też drugiej strony która też może nie mieć pracy stracić ją i co wtedy? A co powiesz na to że mój syn nigdy nie słyszał o ojcu niczego złego pomimo tego że mam powód żeby tego człowieka nienawidzić,a ten jak piszesz kochający tatuś nigdy w niczym nie pomógł nie był nawet u dzieciaka w szpitalu, poza tym czy 480 zł na chłopaka pozwala na przepuszczanie ich na bzdety?Powiedz mi kiedy twoim zdaniem takie dziecko ma zarobić na swoje całe utrzymanie bo rozumiem że skoro tatuś nie ma nic płacić 18-latkowi to matka też nie, chodzi do szkoły na 12 do 18,50 jedyne gdzie może coś dorobić to weekend może jakieś 400 stówki może jak już jesteś taka bezstronna to mi odpowiedz na pytanie jak ma się za to utrzymać,czy może ma zostawić półtora roku nauki walnąć w błoto i szkołę średnią też już kończyć zaocznie a może ma skończyć bez zawodu???W jednym masz racje uczciwość na pewno gdzieś się zagubiła ale też tym pracującym na czarno co to na swoje dzieci ani grosza nie zapłacili i za co niby te dzieci mają być im wdzięczne może za to że je spłodzili,chwała dla tych ojców którzy zajmują się swoimi dziećmi dogadują się a nie tylko chwalą przed rodziną sukcesami dzieci przed rodziną a pokaz w których nie było żadnego ich udziału.Nie spotkałam się z przypadkiem gdzie w pełnej rodzinie nie pozwala się dzieciakowi na skończenie szkoły średniej i same na pewno byście tego nie zrobiły tylko problem tkwi gdzie indziej szkoda wam tej kasy waszym zdaniem wydanej na bzdety...wam rzadko kiedy ojcom dzieci tak naprawdę.
~Rafal imysz@wp.pl - 12:09 27-09-2009
witam,

kiedy jest szansa, ze zmiana w artykule wejdzie w zycie ?
czy ktos ma jakis update ?

rafal
~gość - 12:56 27-09-2009
Teoretycznie to ta zmiana weszła w czerwcu br.Ktoś tu już pisał ,ze na podstawie tej zmiany ( z adwokatem) wygrał sprawę o zniesienie alimentów.Musiałbyś przestudiować forum.
~Anka - 20:51 27-09-2009
Teoretycznie i tylko teoretycznie weszla ustawa w zycie...Wlasnie mialam juz dwie sprawy.Na pierwszej sprawie syn nie przedstawil wystarczajacych dokumentow,na drugiej sie wogole nie pojawil(przyszedl tatus pelnomocnik ale tez bez zadnych dokumentow) i po raz drugi sprawe odroczono...Syn(23lata) rozpoczal kolejny juz 4 kierunek studiow,zadnego z nich nie ukonczyl nawet semestru,cale wakacje nie kiwnal nawet palcem,nie szukal zadnej pracy i co???Mieszka z dziewczyna i ma wszystko w nosie.Sedzina tylko pokrzyczala i tyle z tej nowej ustawy...
~Bezstronna - 10:10 28-09-2009
Tak"niulka"każdy tu ma swoją racje i ty napewno też.Ale prawda jest taka że do spłodzenia trzeba dwojga i wydaje mi się że wina jest i mamusi i tatusia.
Są Ojcowie którzy nigdy sie nie migali od płacenia ale są i mamusie które ciągnoł ile się da....od jednej sprawy do drugiej aby sędzia dał mu więcej do płacenia...doskonale wiesz że taka jest prawda.
Wiem też że sa matki którym jest ciężko i naprawde jest to złe że ojciec nie nakłada.Problem nie tylko jest z tatusiami ale i z dziecmi bo kpiną jest by nasze kochane państwo nakładało na ludzi kodeks płacenia alimentów do 25 roku życia gdy czasami ani jedno nie widziało końca roku szkolnego tak jak to napisała jedna osoba.
A ile jest mam które biorą kase za dzieci iciągle im mało?
tego nikt nie wiem bo i po co...zrobi dobrą minke każe dziecku do sądu iść składać papiery o alimenty bo sama już biedna mie może bo dzieciak pełnoletni...no ale co się dziwić po co pracować jak może stary żywić i kasedawać a mamusia zrobi od czasu do czasu troche prowiantu do szkoły i na tym koniec.
Jak jest super to mamusia wychowuje jak są problemy to wina ojca.
Sami wiecie jakie jest życie i nadarmo takie banialuki pisać..kto winny a kto nie.
Wszystko dziś się robi by nie robić i mieć(ale dzięki bogu są wyjątki uczciwych ludzi)Ale oby w zyciu historie sie nie powtarzały i sami nie odczuliście jak to jest kochać a potem mówić że ojciec jest zły i śpiewka się powtarza.
Weź się za robote i bądz sama sobie panem.
~niulka - 16:58 28-09-2009
Jestem sama sobie panią dla mnie te alimenty potrzebne nie są ale czy dlatego że pracuję o dużo za dużo i zdrowie odmawia mi posłuszeństwa mam zwolnić tatusia z płacenia alimentów?chodziło mi o odpowiedź na jedno proste wydawało by się pytanie skoro nikt nie ma takiemu dzieciakowi płacić to jak ma się utrzymać za to co dorobi,fajnie jest komuś doradzać gorzej powiedzieć coś konkretnego,tak jak są mamusie wiecznie dojące tak są i tatusiowie wiecznie nie płacący i wiedz że nie zawsze rozwodowi są winne dwie osoby i należę do uczciwych ludzi podobnie jak mój i czy dlatego ma dostawać po tyłku...
~niulka - 16:59 28-09-2009
Jestem sama sobie panią dla mnie te alimenty potrzebne nie są ale czy dlatego że pracuję o dużo za dużo i zdrowie odmawia mi posłuszeństwa mam zwolnić tatusia z płacenia alimentów?chodziło mi o odpowiedź na jedno proste wydawało by się pytanie skoro nikt nie ma takiemu dzieciakowi płacić to jak ma się utrzymać za to co dorobi,fajnie jest komuś doradzać gorzej powiedzieć coś konkretnego,tak jak są mamusie wiecznie dojące tak są i tatusiowie wiecznie nie płacący i wiedz że nie zawsze rozwodowi są winne dwie osoby i należę do uczciwych ludzi podobnie jak mój syn i czy dlatego ma dostawać po tyłku...
~zintrygowana - 20:06 28-09-2009
jak mozna pisac takie rzeczy biedni ojcowe Ja mam 18 lat moj ojciec nie wie jak wyglądam..Nic mi w zyciu nie dal.Mama dostała na mnie 30 zł alimentów miesiecznie kazdy jak slyszy taka kwote to sie smieję. A moj ojciec uwaza ze to za duzo kiedys wniósł o obniżenie To smieszne i powod do placzu .. :( Mopj wlasny ojciec nie zna mnie, nie wie ile mam lat i w ogole nic o Mnie. Chce jako pelnoletnia osoba juz dorosła wnieśc o podwyzszenie alimentow gdyz moj ojciec jest alkoholikiem Ja nie mam na dojazd do szkoly a on ma na flache codziennie To zenujace co nie ktorzy wyprawiaja ..:(((((
~Bezstronna - 10:41 29-09-2009
Każdy ma swój problem i każdy go dzwiga...tak to prawda ,ale jak wiecie prawdą jest też to że wiele matek nak jak napisałyście doji i wydziera pieniądze na swoje potrzeby ...czasami da jakiś okłap i powie ze wystarczy ci a reszta dla mnie.
Sama znam osobiście moją sąsiadkę która ma tupet i ciągnie jak tylko sie da i ile można zasłaniając się że dzieciom potrzebne że na szkołe i na wszystko a tak naprawde mieszka sobie niczego sobie i to za pieniądze tatusia bo każdy wie że gdyby nie on i jego praca na obczyźnie miała by wielkie zero.
Jedno jest podłe w tym wszystkim że potrafi sie śmiać kłamać w twarz a jaki ma tupet to szkoda mówić.Więc co się dziwić że czasami i ci faceci mają dość skoro takie komedie wychodzą ...to jest śmieszne.Tak jak napisali wszystko jest prawdą ale co to się porobi jak stary nie będzie miał pracy?kto wtenczas da na te alimenty?a co się porobi jak już mamusia nie da rady kaprysom dzieci i będzie miała serdecznie dość bo szkoły żadnej i pracy też.
Ludzie dajcie sobie wszyscy odsapnąć i czas na zastanowienie się,nie mówcie że wszyscy tatusiowie są źli.
Prawdą jest że lepiej matce wźiąść dziecko bo ona coś zarobi i stary co miesiądz da.
~janek109 - 08:07 30-09-2009
Mój opiekun prawny płci żeńskiej też dochodzi do wniosku że dając mi 50zł tygodniowo to cena z którą można wyżyć. A jak chce więcej to mówi że mam iść do opiekuna prawnego płci męskiej.

Opiekun prawny płci męskiej mówi że daje na rodzinę około 3tyś czyli powinienem mieć z tego około 700zl tygodniowo 175zl a dostaje marne 50zl i zapłatę za akademik 270zł

Mam nadzieje że sąd w * się opowie za mną.
~gość - 09:25 30-09-2009
Jeśli jesteś pełnoletni-masz prawo żądać aby alimenty były płacone tobie( np. na konto) a nie opiekunowi prawnemu jakiejkolwiek płci.
~Igna - 10:40 30-09-2009
Tak to prawda że najlepiej było by aby dostawać alimenty na swoje konto gdy jest się pełnoletnią osobą.
Mój ojciec dawał co miesiąc 450zł na mnie poszłam z nim do banku założył mi konto i wpłacał ale moja mamusia zawsze mówi że mam się dokładać a najlepiej dawać na życie bo jej też trzeba pomóć.
Dziś widzę że choć ojciec płacił i dawał na życie (przed moimi alimentami)to mamusia robiła co chciała i jak chciała.
Tato jest w Anglii i zawsze słał do domu ile tylko mógł ale mama pokazywała co to ona nie jest choć na to ją nie było stać.Więc ojciec miał doś i powiedział że wysyła na dzieci a ona niech idzie do pracy.
Dziś wiem że wszystko co złe to był tato a co dobre to mama....choć to nie prawda bo widzę jak jest i jak kombinuje.
Jedno co mam dobrze to to że tato trzyma mnie krótko a z matka robie co chce,ale to nie zaden kokos.
Wiem jedno jak przeczytałam wszystkie posty że niech młodzi otworzą oczy bo nasi ojcowie nie są tacy źli jak matki mówią.
A alimenty miejcie dla siebie i wtedy zobaczycie że i matka zacznie wołać kase od was na życie.
~luki - 11:10 30-09-2009
idiota jest ten ktory niechce płacić alimentów na dziecko które sie uczy!! np. na studiach dziennych!
~gość - 12:49 30-09-2009
Brawo Igna ja tez jestem zatym zeby pelnoletnie dzieci ktore sie ucza dostawaly alimenty na konto a nie do rak matek,wtedy bedzie to sprawiedliwe mysle ze wiekszosc ojcow zgodzi sie z tym,bo te pieniadze beda wylacznie dla was a druga polowe niech matka da.Jak malo mozna kredyt studecki wziasc i mysle ze powinno wystarczyc na studia.
~niulka - 15:59 30-09-2009
Brawo ja jestem za tym żeby moje dziecko dostawało alimenty na swoje konto ja mu drugie tyle doślę da mi tylko połowę za rachunki związane z mieszkaniem czyli jakieś 500zł za resztę niech żyje, ja na pewno wyjdę na tym dobrze a on będzie miał pieniążki tylko dla siebie zobaczymy na jak długo mu starczy...
~gość - 18:21 30-09-2009
A jak mamusia dostaje na swoje konto -to często jest tak,że dzieci nawet nie wiedzą ,że ojciec płaci i ile.Mamunia rozporządza kasą i wierz mi niulka ,że różnie to bywa.Alimenty ma dostawać pełnoletnie dziecko a nie jego matka.A co sobie ustalą odnośnie rachunków domowych to ich sprawa...
~gosc - 09:14 01-10-2009
co przekupil cie kochany ojciec o mamie zapomnialas glupia
~gosc - 09:17 01-10-2009
swieta prawda brawo
~gość - 15:15 01-10-2009
Sam sobie gościu przytakujesz??? proponuję konsultację psychiatryczną z sugestią rozdwojenia jaźni...
~zszokowana - 14:16 02-10-2009
Zupełnie nie rozumiem ministrów,którzy pragną uchwalić wniosek o otrzymywaniu alimentów na PEŁNOLETNIĄ osobę do rąk jednego z jego rodziców!!!! To poprostu absurd a jeżeli człowiek ten pragnie się usamodzielnić i tak jak ja ma dość mieszkania z awanturującą się matką i chorą siostrą w jednym pokoju????!!!!
~gość - 16:01 02-10-2009
Ja bym na twoim miejscu sie wyprowadzila i brala pieniadze z konta a wtedy masz prawo brac takie same pienadze od matki jak i od ojca alimenty bo sie uczysz,Ja mam syna na studiach ojciec wysyla mu alimenty na konto a ja daje taka sama sume na jego wyksztalcenie.I niedoklada sie nic na zycie moj syn ,jak jest u mnie.To jest normalne dlamnie dlatego bo to jest moje dziecko.Chociaz ja pracuje na dwoch etatach zeby mu starczylo.
~Bezronna - 11:42 05-10-2009
Witam.
Pozdrawiam serdecznie "gośćia"
Powiem tak że myślę tak samo jak ty że ojciec jak ma dać to niech daje dziecku po przez bank i to jest sprawa między nimi.Powiem ci że bardzo mało kobiet myśli tak jak ty by dać dziecku też bo przecież to jest jej dziecko -najczęściej się słyszy spłodził to niech płaci.Prawdą jest też że matki biorą bo im się należy gdyż dziecko ma dokładaćsie do rachunków,powiem tyle ze gdyby wszystkie matki myślały tak jak ty to napewno życie było by prostrze dla wszystkich.
~mk545932@o2.pl - 14:42 06-10-2009
Witam! Jak Pan znajdzie możliwość sprawdzenia, to proszę o kontakt na mail, gdyż też jestem w takiej dziwnej sytuacji, że nic nie wiem ale płace! Chłopak ma 23 lata.
~meryl - 17:21 06-10-2009
życzę ci abyś się znalazła w sytuacji samotnych matek i niech Ci nie płaci ani grosza może zmądrzejesz
~gość - 17:50 06-10-2009
jasne !!!!!!!!!!!!!!!! zwolnić pseudo tatusiów ze wszystkich obowiązków!!!!!!nie dość ,że nie wychowują to jeszcze nie płacą i mają w dupie wszystko i robią dzieci na potęgę!!!!! debilizm totalny powinno się takich kastrować !!!!!!!!!!!
~gość - 18:03 06-10-2009
następna mądrala!A ciebie ktoś gwałcił czy zmuszał do współżycia? nie chciałaś dzieci-było się zabezpieczyć a nie teraz beczeć.
~niulka - 09:00 07-10-2009
A dla facetów zabezpieczeń nie ma? Ich dewiza pieprzyć wszystko co popadnie broń Boże jak się nie uda,wtedy zawsze winna jest kobieta,ten twój przypadek biednego chłopca jak nie chciał mieć dziecka mógł sobie prezerwatywę zafundować a nie teraz beczeć.
~gość - 16:34 07-10-2009
Myślec trzeba głową,a nie ...I dotyczy to obu płci-tak uważam.
~Martyna - 23:49 07-10-2009
Zniesc tą zasade?! Bardzo mądrze-tylko moze nie tym , którym to się należy. Moja mama wniosła sprawe o alimenty jak byłam małą dziewczynką, ojciec nie przychodzil na sprawy, nigdy nie chciał sie ze mną spotkac i oczywiscie nie miał pieniedzy aby mi płacic! Jedyna kwota jaka do Nas przychodziła z jakiegos beznadziejnego urzedu to 16 zł miesięcznie!!!ŚMIECH NA SALI! i tak było przez 10 lat. Kiedy skonczyłam 18lat sama złozyłam wniosek i dostaje teraz 120 zł i jak mam się za to utrzymac? Matka charuje jak moze, mieszkamy razem w kawalerce, a jednak z jej strony nigdy mi niczego nie brakowało, a prawo jest tak sprawiedliwe, ze od "kochającego tatusia" dostaje tylko marne grosze, gdy On jezdzi najnowszymi autami i mieszka w pietrowym domku z nową rodzinką!
~Natalka - 23:59 07-10-2009
Niech ciągna ile mogą! Moja mama przez 15 lat sama dawała na wszystko pieniadze , a "tatus" miał nas gdzies. Teraz skonczylam 18 lat i bede sie sadzic do tej pory, az uzyskam najwiecej kasy ile sie da! On popłaci przez 5 lat i nic Go nie bedzie interesowalo, a matka przez 15 lat martwila sie o jedzenie, o to bysmy mialy dach nad głowa i zeby było sie w zime w co ubrac
~gość - 14:50 08-10-2009
Do Martyny-zbierz dowody ,że tatuś ma kasę -podaj go do sadu i już.Sama już możesz to zrobić jako osoba pełnoletnia.120 zł to jakiś żart chyba...
~Jarek - 07:14 09-10-2009
DZISIEJSZE DZIECI TO CWANIAKI. MATKI TEŻ NIE ODPUSZCZAJA. PLACZĄ W SĄDACH JAKIE TO BIEDNE I POSZKODOWANE PRZEZ LOS, A SĄDY KIERUJĄ SIĘ STEREOTYPAMI. WIEKSZOŚĆ SPRAW NIE JEST ROZPATRYWANA MERYTORYCZNIE...
~Mikos - 11:58 10-10-2009
Tak zgadzam się z panem ...matki płaczą w sądach a wychodząc z sądu mówi ...i co myślisz H...że te 400zł wystarczy.
Ja myślę że tak bo matka też ma obowiązek nakładać na dziecko a razem to wychodzi 800zł ludzie w polsce mają dwoje dzieci i czasami tyle zarabiają.
Mam kolege z którym studiuje i jego ojciec mu pomaga ile może choć jest za granicą i jest nie wesoło z pracą i ciągle jej nie ma wiem bo byliśmy i widzieliśmy jak jest.Jego matka ciągle lata po znajomych i robi co chce ---czasami coś ugotuje mu jak jest w domu i natym koniec.
Ciągle ile razy jesteśmy u niego to tylko biadoli i kurwia jego ojca że powinien słać i nic ją to nie obchodzi czy ma kase czy nie.Są kobiety cwane i przebiegłe nie wszystkie ale tak jest a i dzieci są nie święte ,,jak ma osiemnaście i dwie zdrowe ręce niech idzie do roboty by sobie dorobić,człowiek jak chce to może a jak woli napieprzać to i tak można biadolić.
Ludzie ale macie podejsćie...tu jedno jest tylko ...stary ma płacić i koniec...zadzirne dzieci i matki jeszcze lepsze.
Ostatnio słyszałam jak osiemnastolatka mówiła do ojca...gdybym to ja tak mówiła do rodziców to chyba bym się zapadła pod ziemie ze wstydu,dziś mają młodzi to gdzieś zero kultury ale jak problem się robi bo brzuch jest to do starego walą bo weselisko trza robić a potem żyją tacy i drą koty bo szaleć się chce .....zakładajcie nawet na dupy wory to potem nie będzie alimentów,a dzieci to mają te co tak krzykały o alimenty i takie dobre córcie były mamusi,a wtedy to i mamusia mówi że to tatusia córka już nie jej bo poszła w tango.
~gość-I - 16:49 10-10-2009
A co powiecie na to?Moje dziecko kończy w grudniu 18-cie lat a mąż napisał pozew o alimenty na syna tylko dlatego że odeszłam od niego?On pracuje jako kierowca zawodowy na tirach na trasach zagranicznych i pisze w pozwie że zarabia 1.400zł?I to jest normalne....A pracuje w prywatnej firmie gdzie dobrze zna właścicielkę która jest wstanie zaniżyć jego zarobki.I jak mogę udowodnić w sądzie że kłamię.A wychodzi na to że będę musiała płacić alimenty na prawie pełnoletnie dziecko bo takie mamy prawo.
~niulka - 20:59 10-10-2009
Zaniżanie zarobków to problem nie tylko twój,ale płacenie alimentów to chyba nic dziwnego jeśli chłopak uczy się dziennie to chyba masz taki sam obowiązek utrzymywania dziecka jak jego ojciec.No chyba że się nie uczy.
~niulka - 21:10 10-10-2009
Szanowna pani Mikos rzeczywiście załóż sobie worek na dupę to nie będziesz miała problemu z alimentami bo zdaje ci się że zjadłaś wszystkie rozumy a masz po prostu na razie trochę więcej szczęścia jak to nazwałaś od tych córeczek.Guzik wiesz na temat alimentów i tego jak się żyje a jak ktoś zarabia 800zł to niech zmieni pracę a nie siedzi na dupie i biadoli, będzie miał jeszcze raz tyle bez problemu.Zastanów się kobieto co cię może w życiu spotkać może sama kiedyś będziesz o te alimenty walczyć i co powiesz wtedy?>Najbardziej w życiu mogą cię zranić osoby na których człowiekowi zależy i nie masz żadnej gwarancji na udany związek.I co zrobisz jak dostaniesz solidnego kopa w tyłek i zejdziesz na ziemię?
~start - 23:00 10-10-2009
wiecie co smiac mi sie chce z niektórych ludzi i ich problemów. ale mam pytanie czy jak dostaje alimenty to mogę podjąć jaką kolwiek prace legalnie a nie ciągle sie kryc. bo nie wystarcza mi dostaje 300 zloty co miesiąć teraz to z funduszu bo mojego starego wywaliło z roboty za picie w pracy a miał dość odpowiedzialną funkcje i przez pewien czas nie wysylał mi pieniędzy a mama nie ma na tyle zeby mi pomoc teraz studiuje zaocznie bo na dziennych nie mam szans zeby sie utrzymac i jeszcze te przepisy pierdolone w tym naszym kraju tak utrudniają zycie ze brakuje mi 6 zł to stypendium a nie liczą kwot netto tylko brutto wiec dorabiam sobie po kątach i nie wiem tak dokladnie czy mogę podjąć jaką kolwiek prace.
~mimozka - 11:00 11-10-2009
Noszę sie własnie z zamiarem wysłania pozwu o alimenty od mojego ojca. Nie mieszkam z rodzicami, do niedawna byłam na dziennych studiach. Ojciec przed rozwodem zadeklarował sie mi pomóc, płacić mi co miesiac tak żebym mogła skończyć studia, mówił że to przecież nie fair by było gdybym nie dostała tej pomocy od niego a moje rodzeństwo (ma 3 rodzenstwa) dostało od niego na start w życiu czy studia... uwierzylam głupia, ze on mnie kocha, że mu zależy. Płacił... 5 miesiecy. NAgle napisał smsa że juz nie bedzie płacił i tyle. Od 3 miesiecy cisza. Nie pyta sie jak sobie radze, nie wytłumaczył czemu nie płaci, olałmnie totalnie. Od brata wiem, że ma się dobrze, jeździ sobie nawakacje, sprowadził sobie do naszego mieszkania swoją kochanke. Mieszkanie ma niby sprzedawac przeciez, ale jakos sie do tego nie pali i tylko udaje. Musialam zrezygnowac z dziennych, jestem na zaocznych, pracuje ile sie da... i tylko mam żal do niego że zasponsorował mojemu bliźniakowi takie bezstresowe studia dienne z prywatnej szkole, a mnie olał... mogłam to przewidzieć bo przeciez olał też moje siostry .
Mamy nie pozywam, bo mama o mnnie dba, jak potrzebowałam pomocy, to mogłam na nią zawszel iczyć, zreszta tak jak ona może liczyć na mnie...
Potrafiłabym sie utrzymać sama... czemu nie, każdy potrafi jak musi... ale robie to kosztem wysokim... gdyby nie mydlenie oczu przez ojca inaczej bym to rozegrała... ale dla niego byłam ukochana coreczką dopóki miałam pieniądze, mogłamy mu coś dać, pożyczyć, i mieszkałam w UK, a teraz jestem be bo postanowiłam wrócić i studiować...
Szczerze go nienawidzę, nikt mi nie złamał serca jak on
~gość - 20:19 12-10-2009
Mój mąż płaci alimenty na dziecko z pierwszego małożeństwa, była żona wyjechała razem z dzieckiem do Szkocji słuch o nich zaginoł, nikt nic nie wie pewnie wiecie jak to jest byla teściowa nie otwiera drzwi, odkłada słuchawkę itd... Nie wspomnę o fakcie, że wywiozła dziecko nie legalnie, bo przed ukończeniem 13-tego roku życia i nie uzyskała zgody męża na wyjazd z dzieckiem na pobyt stały. Tak naprawde nie wiadomo co robić czy szukać dziecka i ściągnąć je do Polski czy poczekać jeszcze te 2 lata bo wtedy skończy 18 lat,i jak się wtedy zachować, założyć sprawe o zaprzestanie płacenia alimentów z powodu takiej sytuacji czy co....proszę o pomoc.
~Mikos - 11:55 13-10-2009
Do cwanej pani Niulki.
CHyba troche pani to inaczej rozumie bo .....czy nie prawdą jest że młode dziewczyny latają bo skrzydła u dupy urosły jak mają po 18 lat i wielkie pełnoletnie panie się zrobiły?(nie wszystkie bo są dobre co mają rozum)
Przychodzi potem taka do domu bo jest w ciąży i rób wesele a potem baw bo oni sie nie nadajądo tego.Kto cię zmuszał do ściągania gaci tato? mama?nie to wy tak chcieliśćie i sobie robiliśćie.Tego nie widzicie że stary nakładał byś sie uczyła ,ciągłaś alimenty bo ci się należało i co z tego wyszło.Teraz jęczy jedno że chce się uczyć a drugie że ma to w dupie a dziecko ryczy w kącie.Dostawały alimenty huśtały się na prawo i lewo ...co ty gadasz kobieto że wszystkie chłopy takie same jak masz nerwa bo twój bałwan nie płaci to wyżywaj się na nim a nie na forum ....załóż worek na dupe to może otrzeźwiejesz troche.Wiem jak to jest jak się płaci i dziecko co kochałeś dziś mordą pyskuje bo jej się należy ...bo mama kazała....macie prawa ?a ty miałaś prawa jak miałaś te lata? jak ojciec z matką w dupe dali to to było prawo i wiedziałaś co dobre i co złe miałaś szacunek ...dziś wełbach sie przewraca,zobacz na ulicy ten cudowny postęp młodziedzieży---szkoda że na tym cierpią młodzi co mają głowe na karku.
Pukni się w głowe i pomyśl a potem może zobaczysz to co wszyscy że matki robią wszystko by ten stary huj był najgorszy ale z czasem i dzieci przejżą na oczy tylko będzie za puźno bo i ten stary ma jedno życie i uczucie.
Pozdrawiam panią z worem na dupie
~niulka - 16:02 13-10-2009
Ty naprawdę jesteś kretynką szanowna pani Mikos tak naprawdę gówno wiesz na temat życia żyjesz sobie bez większych problemów więc po cholerę zajmujesz się sprawami które ciebie niewiele obchodzą dla twojej wiadomości mój były płaci pieniądze na dziecko.A powiedz mi kto zmuszał chłopa do ściągania gaci mama?tato?może babcia?.Mój dzieciak nigdy w kącie nie ryczał to po pierwsze może twoje ryczeć będzie, po drugie ma szacunek do ludzi po trzecie bardzo dobrze się uczy,po czwarte nie muszę się oglądać na ulicę bo moje dziecko na rogu nie stoi więc przestań pierdolić że dzieci które żyją w rozbitych rodzinach z alimentami są chamskie złe i do niczego,bo gro tych dających dupy ma matkę i ojca w domu pochodzi z tzw dobrych rodzin.Trzeźwieć nie muszę bo nie jestem pijana hehe,i popatrz sobie co sama napisałaś(eś) ten stary fallus rzeczywiście jak twoje dzieci będą słuchały ten stary fallus itp to może już przed czasem kup ten worek bo może ci się okazać bardzo potrzebny.Kretynów złodziei i takich co twierdzą że wszystko im się należy w takiej samej mierze wychowali dwoje rodzice.Aha i nie mam zamiaru się na nikim wyżywać w przeciwieństwie do ciebie bo dla ciebie kobiety to zło najgorsze zwłaszcza te które chcą żyć godnie pomimo rozstania, najlepiej by było żeby wyrzucić te niepotrzebne dzieciaki pod most i hulaj dusza mieć w dupie wszystko co?A może ty jesteś ta cwana to sobie żyje koło alimenciarza i uważa że jej się wszystko należy bo ja na swoje dziecko i na siebie ciężko pracuję i dostając alimenty zrobiłam wszystko by moje dziecko miało w miarę normalny dom a że komuś to przeszkadza to dla mnie ktoś taki jest idiotą,i wora na tyłek nie potrzebuję bo mam swój rozum.
~gośc - 16:38 13-10-2009
Niedobrze mi się robi jak czytam te zjadliwe komentarze , pełne wulgaryzmów.Czy naprawdę nie można więcej kultury???Jedna i druga pluje jadem, wyrzekając na alimenciarzy lub mamusie -primadonny.I tu i tu jest racja , bywają matki-kretynki, wiecznie niezadowolone babska pałające żądza zemsty-narzędziem oczywiście dzieci.Bywają porządni alimenciarze ,płacący dłużej i więcej niż się należy-wiec cała ta pyskówka jest bezsensowna.
~niulka - 22:01 14-10-2009
Dokładnie tak samo myślę i jedna i druga strona bywają różne i nie jest też tak że kobiety same sobie robią dzieci więc i odpowiedzialność powinna spadać na dwie osoby,alimenciarze też bywają różni są tacy którzy płacą i nic ich więcej nie interesuje są tacy którzy pomagają swoim dzieciom jak potrafią ale są też tacy którzy nie robią nic,tak samo jak są matki różne i akie które nie pracują i takie które na dzieciach żerują.Tylko nazwanie ludzi o których sytuacji nie ma się zielonego pojęcia zdzirnymi babami i dziećmi chyba jest trochę nie na miejscu.
~Zuza - 12:24 15-10-2009
Pani Niulka chyba się bardzo rozpędziła bo wypisywanie takich słów jest troszke nie na miejscu.
Tak to jest że są dobrzy i są źli,ci co płacą i nie.
Myślę że troche prawdy jest w tym co napisał pan Mikos.
Obecnie studiuję i mam koleżankę która dostaje alimenty od"starego"-jak to ona powiada ,mnie to zwisa ze mama ze starym nie gada abym tylko miała kase i kwita.
Sama przyznaje że ojciec zawsze dawał na dzieci i interesował się a matka tylko gadała że jest za granicą to go stać...a sama nic nie robiła....kiedyś nawet powiedziała że gotować nie musi bo na mieście może córka jeść.
Powiem że super miała i ma bo nic ją nie obchodzi i robi co chce..można jej pozazdrośćić ,ale niedawno oznajmiła że jest w trzecim miesiąću ciąży i to co jest najbardziej zabawne nagle jej"stary" już nie jest jej starym tylko kochanym tatusiem bo trzeba kasy a kto da jak nie tato.
Powiem ze troche jest prawdy w liśćie tego pana ...dobrze jest jak jest ale jak się psuje to lecimy tam gdzie pwenie jest.
Nie wszyscy tacy są i taka jest prawda ale podłośći nie brakuje.Myśle że pan mikos przedstawił nie to jakie są dzieci z rodzin gdzie jest ciężko tylko te które są rozpuszczone przez matki i nastawione negatywnie do drugiej strony.
Nie rozumiem jednego ....bo ile ludzi tyle problemów ale po co zaraz obracac takimi słowami.
~niulka - 18:14 15-10-2009
Tylko sobie Zuzo popatrz kto te obraźliwe teksty zaczął popatrz sobie na wypowiedź pana(i) Mikos z 10.10 i 13.10 wsadza ludzi do jednego wora nie biorąc nawet pod uwagę że życie pokazuje czasem swoje.Owszem zdarzają się dzieciaki pazerne i złe ale takie są też w normalnych rodzinach które tylko patrzą jakby mieć i nic nie robić.Często też dzieci wcale nie trzeba nastawiać bo duże grono ojców niestety jak wyprowadza się z domu również dzieci traktuje jak zło konieczne na które trzeba płacić,co nie zmienia faktu że jest też grono kobiet które wrzucają swoim dzieciom do głowy tyle że nie nam to oceniać bo nigdy nie wiadomo co nimi kieruje.
~gość - 21:35 15-10-2009
A czym może kierować się kobieta,która utrudnia kontakty ojcu, który chciałby widywać i pomagać swoim dzieciom jak nie wściekła żądza zemsty??I ojciec ten płacił latami bez oporów alimenty?No powiedz sama-dla dobra tych dzieci to robiła??Bzdura! tylko i wyłącznie dlatego,ze doskonale wiedziała,że ojciec te dzieci kocha ,a w ten chamski sposób zemsta będzie jej lepiej smakować.A jednocześnie bez żadnych oporów kasę od tego samego ojca brała i co roku nowa sprawa o podwyżkę.Matka Polka co?A na boku fagas za fagasem-tyle ,że bez slubu bo alimenty by przepadły.Dla mnie to po prostu podła, niemyśląca o dobru swoich dzieci suka a nie matka .Przepraszam obraziłabym tu suki-które jak wiadomo dbaja o swoje szczenieta.Szkoda słów i tyle.
~Zuza - 12:57 16-10-2009
Pani Niulko.
Powiem co ś co chyba nie jest miłe ale tak jak napisał gość to taka jest prawda,ja patrze na dziewczyne która jest w ciąży i nawet nie wie pani jake teraz są obroty sprawy...jej ojciec który jeszcze niedawno był tym najgorszym teraz jest super.Powiedziała nawet że jak ojciec nie ma pracy za granicą bo robi dorywczo to sam nie zje a jej przyśle i do domu a matka zawsze tylko mówi że to ona na wszystko daje choć prawdą jest że nie pracowała nigdzie i to ojciec nakładał na dom i dzieci i na nią...chwaliła sie nawet do swoich koleżanek i znajomych że ją stać bo mąż za granicą.
Teraz dużo mówi bo widzi że matka jak ma 1000zł to jej za wiele nie pomoże i do ojca leci.
Jeszcze nie dawno mówiła że będzie się jak najdłużej uczyc by stary płacił.
Studiująć naprawde widać jak młodzi traktują rodziców...przykre to jest ale i prawda że matki mają duży w tym udział.Może ten ojciec chce dać ale jak widzi co sie robi to ma dość ,a matka na jego miejscu nie miała by dość.
Szkoda że mineły czasy gdy ludzie bardziej się szanowali i uczyli szacunku do innych...ja wiem gdaniem się nie najemy ale i pieniądze szczęścia nie dadzą a do tego życie się ma jedno.
Ja nie miałam kokosów i też mi było ciężko ale to nie powód że jak moja matka z ojcem sie nie dogdaywali i rozeszli to mam mieć żal do jednego czy drugiego.
Myślę że dobrze zrobili bo lepsze to jak kłutnie i wyzwiska ..ma każdy swoje życie i mają razem dzieci ale wzgędem nas ojciec zawsze stara się być ok choć czasami nie ma z czego nam dać ,to daje potem i jakoś się żyje.
A to co widzę jak młodzi robią to tylko szkoda słów, są to różne społeczeństwa i ubodzy i majętni ale najgorsi są ci co rodzice za granicą i mówią o nich ..niech płaci bo matka tak mówił i koniec.
Pozdrawiam wszystkich.

P.S.
Nie ma co się spierać bo zawsze byli ojcowie źli i tak zostanie ...choć to nie jest prawdą.
~niulka - 16:30 16-10-2009
Nie wszyscy ojcowie są źli po prostu prawda jest taka jak sobie wychowasz tak masz i to zarówno jedna jak i druga strona a zawsze trafią się przypadki kretynów i kretynek żerujących na wszystkich co się da i gwarantuję że nie tylko w rozbitych rodzinach bo i w normalnych rodzinach jest mnóstwo żerujących na rodzicach studentów i tych zaocznych również,Gościu są i takie matki ale są i tacy ojcowie którzy mają swoje dzieci w d....A pomyślałaś że może są też takie dzieci które nie chcą widzieć ojców,myślę że to też zależy od tego w jaki sposób i dlaczego ludzie się rozstają i dorośli powiedzą sobie do widzenia a dzieciaki są różne każde inaczej przeżywa gdzieś tam ten swój żal ma i ma do tego prawo.Mój syn miał długo taki uraz w ogóle się przez pierwsze lata nie odzywał miał poczucie winy był za mały żeby zrozumieć to się trochę później zmieniło tyle że tatuś nim się specjalnie nie interesował bo miał już drugiego syna ukochanego przy sobie i to do takiego stopnia że dziś jeden ma lat 17 a przyrodni brat pomimo że ma prawie 12 lat do dziś nie wie o jego istnieniu.Więc nie zawsze wina leży po stronie matki jak i nie zawsze winny jest ojciec.
~Zuza - 10:43 19-10-2009
Tak jak to pani napisała z tym się zgadzam bo rodzice się rozchodzą a dzieci nie wiedzą dlaczego.Mało kto z nich usiądzie i porozmawia dlaczego tak sie stało.
Moja mama miała wszystko ojciec pracował na nas troje,wyjechał za granice bo do garnka nie było co włożyc.
Po paru latach ja jako najstarsza widziałam że mamy już lepiej nie brakowało nam niczego na tamte czasy ..mama już sama nie wiedziała co robić.
Fakt że jak tato przyjeżdzał to była taka miła jak nigdy ale prawdą jest że zależałojej tylko na pieniądzach....dawała swojej rodzinie i pomagała a nasz ojciec na to robił.Jak chciał wracac do kraju to mama powiedziała że dzieci muszą iść na studia a on ma dalej tam robić...tak jej to odpowiadało bo tato słał kupe kasy...ale po wielu latach i tato zobaczył że tych pieniędzy nie ma i nic nie jest zrobione więc przestał tyle słać i wysyłał tyle co na życie choć i tak dużo bo miesięcznie to było 3000 na tamte czasy to był bieniądz.Mama zrobiła się zachłanna-choć wstyd to powiedziec bo moja mama ale taka prawda.
Dziś tato przysyła tylko mi na szkołe i życie a mama uczy jak sobie radzić sama...tak to jest jak się ma i nie docenia.
Najbardziej boli to że ciągle plotkuje i mówi nie prawde na temat taty bo on jakby mógł to by życie za nas oddał..ale to co się porobiło to tylko dzięki niej i tak jak pani napisała potrafi siostrze mówić że to wszystko jest winny tato a że ona ma harakter taki sam to i tak myśli i robi.
Ja potrzebowałam dwa lata by do tego dojrzec i zobaczyć a zarazem zrozumieć jak mama wszystkich obkręca sobie wokoło palca.
Choć moja mama to powiem że w życiu nie powinno się tak postępować a jednak tak robi bo widzi z tego że ma kase.
Przykre bolące i prawdziwe.Może i dzieci powinny dostrzec to co niechcą widzieć.
pozdrawiam serdecznie.
~gość 45 - 22:30 19-10-2009
idiotą jest ktoś z takimi poglądami
~Gość45 - 22:34 19-10-2009
To nie do Ciebie Zuza,to do czubka,co pisze,że idiotą jest ten,co nie płaci na studiujące dziecko.Wybacz proszę,bo Twój post jest przejmujący.Przepraszam.
~Zuza - 10:27 20-10-2009
Myśle ze większość ojców daje na swoje dzieci ...jeżeli tylko może i ma z czego...wiem ze są i tacy co nie dają choć moga i mają.Mój tato choć nie był w zgodzie już z mamą zawsze wysyłał ile tylko mógł,ja prawde powiedziawszy nie interesowałam sie na tamten czas z kąd mam pieniądze bo je miałam od mamy ...ale prawda jest taka że to tato słał bo mama nie pracował.
Ale zawsze co mnie bolało to to że mama mówiła do wszystkich "bo ja cię wyuczyłam"---może to i prawda ale nie do końca bo tato na to nakładał a ja uczyłam sie i sobie dorabiałam jak mogłam i miałam okazje.
Do dziś mama plecie że to za jej pieniądze...mam szacunek do niej ale dlaczego mówi coś co prawdą nie jest.
Życzę wszystkim młodym koleżankom i kolegom by dostrzegli to czego może nie chca widzieć a gdzies tam naprawde prawda jest inna.
Dziś wiem że mój ojciec choć miałam złe zdanie onim nie jest naprawde taki zły i mam z nim dobry kontakt-może dlatego ze nadal studiuje i mam swoją rodzine.
Choć życie kołem sie toczy to widzę że moja siostra zachowuje się tak samo jak ja kiedyś jak dziś mnasza matka bo tylko widzi ojca jak trzeba przysłac jej alimenty a one spóźniają się jeden dzień.Szkoda że popełnia te same błędy co ja kiedyś i nie widzi wszystkiego...najbardziej śmieszne jest to że mamie brakowało na wydatki to wykożystała sytuacje że jest niepełnoletnia i poszła po alimenty na nią do sądu i się jej udało bo 18 lat będzie miała w grudniu.
A tak naprawde to tych pieniędzy nie widzi ona tylko mama bo ona jej daje a do taty płacze że musiała mamie dać na rachunki....i skąd ja to znam.
~gość - 18:36 20-10-2009
No widzisz Zuza-do wszystkiego trzeba dojrzeć.Także do tego,żeby na prawdę o rozpadzie związku i konsekwencjach tego, czyli alimentach od ojca spojrzeć z drugiej strony.Ty do tego dojrzałaś, twoja siostra jeszcze nie, synowie mojego męża także nie .Również ich ojciec płacił latami, nawet jak nie miał pracy i było ciężko.Niestety oni poznać tej drugiej prawdy nie chcieli i nadal nie chcą mimo,ze teoretycznie tez są już dorośli.Tak jak ich matce zależy im tylko na kasie od ojca i tylko o to walczą ( wspólnie z matką zresztą)Przykre to ,zwłaszcza dla męża, który zawsze chciał ich widywać i pomagać im, ale ich matka mu to uniemożliwiała i pewnie tez mówiła im to co Twoja Tobie.Nawet jeden z nich nike wysłał mu zawiadomienia o swoim ślubie, wiem,ze mąż bardzo to przeżył.Może kiedyś jak odetną tzw "pępowinę" od matki też tak jak ty dojrzeją i zrozumieją pewne sprawy.Oby!
~Zuza - 11:11 21-10-2009
Najbardziej boli mnie to jak widzę że mój tato choć za granicą to jest czas że tej pracy nie ma...byłam miesiąc na zrywaniu jabłek i widziałam jak jest...tato potrafił robić cały miesiąc a szef mu płaci po troche by robił dalej i wykorzystuje ,ja teraz rozumiem że on też tam z czegoś musi życ,jeść opłacić jakieś mieszkanie i rachunki a na to wszystko też trzeba a raz ma a raz nie ma.Mama zawsze mówiła jak możesz nie mieć jak siedzisz tam i pracujesz...ale jak się to zobaczy to naprawde nie jest tak różowo.
tak to prawda że tak robią bo moja siostra potrafi tylko pisać smsa jak jej kasy brak i to z wielkim ale że jej się to należy ale jak jest w kraju to nawet nie posiedzi i nie porozmawia z nim przez pare minut.
Myśle że są matki którym jest ciężko ....ale są i takie jak moja za co sie wstydze bo widze co wyrabia i jak sie zachowuje a taka jest prawda że gdyby nie ten ojciec to niemieli byśmy nic.
Napewno będzie źle jak skończy się pomoc mojej siostruni ale ona znajdzie zawsze sposób żeby ciągnąć z niego pieniądze.
Przykre ale prawdziwe.Dlatego nie wierze jak widze na studiach co wyrabiają te dzieci z dobrych domów i te głupie szydercze uśmiechy ich mam gdy one same nie wiedzą że ich dzieci mówią i robią takie przekręty.
Pozdrawiam serdecznie gośćia
~adam - 23:11 21-10-2009
ech .. poświęciłem troszkę czasu na czytanie lektury i moje wnioski są takie: alimenty niestety trzeba płacić
To moralny i ludzki obowiązek
Obojętnie czy to matka czy ojciec płaci jest przecież świadome RODZICIELSTWO Jest to jeden z obowiązków rodziców Niestety obowiązki maja również dzieci wobec rodziców
i tu problem
NIKT nie pisał o tym problemie Boli gdy dziecko ze swoich obowiązków się nie wywiązuje unika kontaktów z rodzicem nie pomaga nawet dobrym słowem po prostu traktuje rodzica jak BANKOMAT Pełnoletniość obliguje do dorosłych zachowań a nie do szczeniackiego obrażania sie na świat Nie wszystko jedną miarka
TO SĄ DYLEMATY MORALNE A NIE PRAWNE pomagamy swoim dzieciom do końca żucia a nie tylko wtedy gdy mamy na tego ochotę
Pozdrawiam ......
~gość45 - 15:36 22-10-2009
Do Adama.Twoje słowa są mądre.Jednak natura moralna w sądzie nie ma racji bytu.A często nasze dzieci po prostu nie zasługują na pomoc.Rozumiem istotę świadomego rodzicielstwa,ale dzieci z czasem dorastają i również mają świadomość swej pozycji.Bardzo często roszczeniowej,niestety.Często okazują rażącą niewdzięczność wobec swoich rodziców.Mimo,że najczęściej rodzice starali się jak mogli przekazać im dobre wartości.Ktoś te wartości wydziobał i po 20 latach matka,lub ojciec staje z córką,synem przed sądem.A tak naprawdę przed zupełnie obcym człowiekiem,który obwarowany dziwnymi przepisami ma w złotówkach wycenić relacje i miłość matczyną,czy ojcowską.Pomijam tu osoby złośliwie unikające odpowiedzialności.Z doświadczenia wiem i z tych postów,że tak naprawdę,to tylko dzieci mają prawa i są ważne.Rodzice,że podporządkowali całe swoje życie,często oddaliby swoje za dzieci praw nie mają.Jedną z największych bzdur jaką tu można przeczytać,to "co się wychowało,to się ma" totalny idiotyzm.Znam cudownych rodziców,których dzieci otarły się o kryminał.Żaden kochający rodzic nie chce żle dla dziecka.Najczęściej problemy pojawiają się wtedy,gdy nie pozwala sobie narobić na głowę i jest konsekwentny w swoim postępowaniu.Ja nie chcę pomagać swoim dzieciom do końca życia.Pragnę zobaczy,że radzą sobie same i gotowe są pomóc nam.Wtedy uwierzę,że rodzicielstwo ma sens.Dzieci są ważne,ale rodzice też.Pozdrawiam serdecznie
~Zuza - 11:13 23-10-2009
Do gośćia.
Zgadzam sie z tym że do tych spraw trzeba dojrzeć i wszystko wźiąść pod uwagę a nie tylko jedną stronę.
Ja mam na przykładzie swojej rodziny ...gdyby mama umiała poszanować to co tato zarobił za granicą i przestała pomagać swojemu rodzeństwu i mamie(tato utrzymywał swoja rodzinę i mamy)oczym sie tato dowiedział po paru latach i zaczeła szanować to co miała to napewno tato by nie przestał dawać na nas tylko słał tak jak to robił przez wszystkie lata.
Ale że nie było widać jego owoców pracy no to powiedział mamie zeby poszła do pracy i zaczeła zarabiać.
Myślę i jestem przekonana że każdy zdrowy na umyśle człowiek gdy widzi ze jego pieniądze co zarabia ciężką pracą na wyjazdach ida na lewo i prawo na zachcianki i kaprysy miałby dość,a słowa gadane w koło...ja wychowałam ...ja utrzymuje nie sa miłe bo w końcu ten ojciec pojechał by zarobić na nas a nie dla przyjemnośći.Więć skończyły się duże pieniądze i wysyłane były tylko na życie więc mama pomyślała trzemu nie iść do sądu i o alimenty sie starać...brudy rodzinne prać na oczach ludzi.
A co najbardziej bolało to to że w sądzie grała dobrą komedie ..jaki to tato dobry ,jak sie nami interesuje i że wszystko jest ok ale alimenty chce bo musi miec siostra regularny dostęp do pieniędzy...a dlaczego ?no normalne bo regularnie sie płaci tylko rachunki a na to brakowało.
Lepiej sie zastanowić i dojść ze sobą do porozumienia niż prać brudy na oczach ludzi.
Pozdrawiam serdecznie.
P.S
Mam do gośćia szacunek bo widze że życie dało znaki takich problemów i wie jak to jest.Zuza
~ojciec - 20:33 29-10-2009
Ja wiem jak to jest z pełnoletnimi nierobami. Mam zasądzone na pełnoletnią córkę alimenty, gdy wniosłem o wygaśnicie obowiązku alimentacyjnego, nagle córka zapisała się do wieczorówki, na sprawie Sędzia kazał mi poszukać pracy dla córki, i to ja mam udowodnić, że córka żyje od dłuższego czasu w kohabitacji. Jest to dla mnie absurd Polskiego Sądownictwa. Faktycznie córka może kłamać, i to jej dana jest wiara. Idzie do zakładu gdzie nie ma przyjęć i dostarcza do sądu pisemko, że nie przyjmą jej z braku etetu.
Tak uczy się młodzież nieróbstwa, lenistwa.
Brak słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~Miriam 37 - 18:10 18-11-2009
Były mąż nie płaci zaległych alimentów na dziecko , sprawa jest u komornika. Siedział 6 miesięcy w więzieniu. Napisałam zaległych, bo został pozbawiony całkowicie praw do dziecka.
Jestem teraz bezradna , nie wiem co mam dalej robić ?.
Jak ktoś miał podobną sprawę to proszę o radę.
~Ewa - 16:08 02-01-2010
Ok ladnie pieknie,a co zrobic w sytuacji gdy dziecko dorosle uczy sie i pracuje,a z tego co zarobi musi duzo dokladac do rodzinnego budzetu bo tatus nie chce pracowac? Przeciez takie alimenty nie musialby placic do rak matki tylko np.na konto dziecka. Nie zalujcie tych cwanych tatusiow bo alimenty w postaci smiesznych kwot i tak nie sa czesto wystarczajace.
~Grzegorz - 00:14 03-01-2010
popieram w 100%
~gość - 14:32 17-01-2010
A kiedy te zmiany wejdą w życie. Powinny wejść od 01.01.2010 r. czas najwyższy.
~niulka - 17:36 17-01-2010
Te zmiany powinny dotknąć nie tylko płacenia na pełnoletnie dzieci powinny dotyczyć i pieniądze powinny być płacone na dzieci na studiach dziennych do planowego ich skończenia,ale ja bym was szanowni panowie tak samo rozliczyła z każdej wydanej przez was złotówki skoro wy tego samego chcecie od matek.Dlaczego większość z was nic nie mówi o dzieciach w waszych nowych związkach o waszych nowych paniach je jakoś duża liczba z was utrzymuje i nic nie mówi tak jakby tak musiało być.Jeśli jednemu dziecku dajesz wszystko to dlaczego inne ma być poszkodowane.I z tego powodu powinno być wam wstyd przynajmniej części z was utrzymywać kobietę która może iść do pracy oraz utrzymywać w całości dziecko które ma mamusię i tatusia w domu i zdaje się w tym momencie to na obojgu spoczywa obowiązek jego utrzymania.Ale wiecie jak to się nazywa wygodnictwo utrzyma się taką panią nawet kosztem alimentów na dziecko a przynajmniej obiadek podsunięty na stół w domu pomóc nie trzeba a i pani nie marudzi bo przecież korona jej z głowy nie spadnie.I nad takimi nie powinno być żadnej litości.
~korek - 08:22 21-01-2010
to jest chory system ja terz płacę na dziecko i myślałem że po 18stce skończy się ten koszmar ale jak widać na to będzie trzeba poczkać myślę że przepis który proponują szybko zostanie wcielony w życie bo matka mojego dziecka już zaplanowała jak długo zamierza mnie doić i podobne jej swoje koleżanki uświadamia jak to jest wspaniale w naszym kraju gdzie sąd jedzie po ojcu ile wlezie ja mówiac w sadzie że ja pracuję cały czas i płace a matka mojego dziecka przez 14lat nie podieła pracy bo dla niej niema to jest szok a sąd stwierdził że trzeba za to walnoć ojcu podwyzke na zdrowie pozdrawiam
~eeee - 22:22 10-04-2010
Zmiany te weszły już 13 czerwca 2009 r. Czy komuś udało się uwolnić od alimentów na dorosłe dziecko?
~gość - 17:00 11-04-2010
Dość często studiuje to forum i nie widziałam żadnej wypowiedzi rodzica płacącego by mu się udało uwolnić od alimentów.Przeciwnie sąd dowala tatusiom nawet zaocznych studentów podwyżki.a dorosłe 25 letnie dziecko wcale nie musi pracować w tym pełnym idiotycznych przepisów kraju.Hit co? znowu martwy przepis...
~gość - 15:18 14-04-2010
Może ktoś wie,gdzie napisać w sprawie ustawy o Funduszu Alimentacyjnym.Nie wiem kto był taki mądry i wymyślił żeby alimenty z Funduszu Alimentacyjnego były wypłacane do końca miesiąca.Jak Fundusz był w ZUSie to były podane terminy.Ja wiedziałam na czym stoję,bo alimenty musiały wpłynąć do 15-go każdego miesiąca i mogłam spokojnie planować kiedy porobić opłaty i ile mi zostaje na życie.Jestem na rencie inwalidzkiej od 20 lat.Z poprzedniego Funduszu byłam bardzo zadowolona,bo czułam się bezpiecznie.Teraz jestem niepewna jutra,bo nie wiem czy będę miała dzieciom dać co jeść.Nie mogę zrobić w terminie opłat,bo nie wiem kiedy dostanę alimenty na dzieci.Moja renta 640 zł. [płatna do 5-ego] nie wystarcza by czekać cały miesiąc na alimenty.Z czego mam dzieci utrzymać? Niech ktoś spróbuje wyżywić 4 osoby za 640 zł. Raz zapłaciłam czynsz z renty,a okazało się że alimenty dopiero przysłali po dwudziestym.Pożyczanie jest upokarzające. Każdy przecież ma jakiś termin w którym dostaje wypłatę.Może ten co ustala takie porąbane zasady ma tyle pieniędzy że nie musi się zastanawiać czy mu wystarczy . Czy ta zasada- która jest ustawowo przyjęta-ma na celu upokorzenie samotnych matek ,nie rzadko w takiej sytuacji jak ja?! Czy tego nie można zmienić?
~Darek - 22:57 22-04-2010
Właśnie zacząłem walczyć o wprowadzenie w życie nowych ustaw tj art. 133 par.3 i art 144/1 KRiO. Ustawa Dz ustaw nr 220 poz 1431 art 1 pkt26 i 27
komornik wszedł mi na pobory mimo odpowiednich zapisów w KRiO.
Po za tym w wyroku alimenty są ustalone dla małoletniego dziecka a dziecko pełnoletnie ten wyrok przedstawiło jako adekwatny do wykonalności . . Będę pisał odwołanie do sądu i również o wykładnię do ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie nowych zapisów w KRiO. Opierając się na wypowiedziach prawników - Chociażby powołując się na art pani Sobkiewicz-Piaseckiej z gazety prawnej z 2009 roku wygląda na to że możemy uchylić się od alimentów na pełnoletnie dziecko - pomijając niepełnosprawne - bez udziału sądu . Jak jest w praktyce - okaże sie w przyszłości - na razie mam komornika na karku. będę walczył bo nie mam nic do stracenia . o wynikach - poinformuję - chyba że komuś udało się ten temat już przeforsować. Prosimy o informacje.
~gość - 18:16 23-04-2010
Możesz podać dokładniej datę wydania gazety z tym artykułem?-chętnie bym poczytała, bo także walczymy o zniesienie alimentów na 24 latka -bez efektu.
~Darek - 18:40 28-04-2010
Gazeta prawna z dnia 17 czerwca 2009 r Art. w rubryce Obywatel / Prawo Rodzinne i Opiekuńcze / Finanse
~gość - 20:03 28-04-2010
Dzięki, spróbuje poszukać.
~gość - 10:00 29-04-2010
Do Darka-czy faktycznie wystarczy zgłosić do komornika ,ze dalej nie zamierza się płacić na pełnoletnie dziecko-w tym wypadku zaocznego studenta, kończącego w tym roku studia i mającego dobrze płatny zawód do tego? coś nie chce mi się wierzyć aby to było tak proste... a może ktoś z forumowiczów ma jakieś doświadczenie w tym zakresie??
~gość - 16:13 04-05-2010
w w/w sprawie -nowelizacji Kodeksu Rodzinnego dot .alimentów na pełnoletnie dzieci -poszukuje bystrego prawnika , który doradzi w sprawie zniesienia alimentów- z Poznania.Czy ktoś z forumowiczów zna kogoś naprawdę dobrego w sprawach alimentacyjnych??
~gładki - 09:39 05-05-2010
Witam. Moja córka skończyła w tym roku 21 lat. Uczy się w szkole policealnej(zajęcia 2 razy w tygodniu), mieszka ze swoim chłopakiem (30 lat)pracujacym w reklamie. W sierpniu spodziewaja sie dziecka. Do dzisiaj płacę na córke alimenty. Moje pytanie: kiedy mogę zaprzestać płacenia alimentów na córke. zaznaczam, że moja córka i jej partner nie sa w zwiazku formalnym.
gaius - 21:39 05-05-2010
Artykuł z Gazety Prawnej jest przesadzony i błedny.Autorka nie miała pojecia o czym pisze a jednocześnie część nowelizacji postępowania cywilnego na własną odpowiedzialność przypisała możliwości złożenia oświadczenia jako formę unieważnienia orzeczenia sadowego co jest zupełnie niemożliwe. Oczywiście nowelizacja KRiO dopuszcza mozliwość zniesienia obowiązku alimentacyjnego na dorosłe dziecko ale trzeba powołac się na odpowiednie orzecznictwo, bez tego raczej sąd nie będzie chciał sie bawic w argumenty bez podtsawy prawnej.
~gość - 14:59 06-05-2010
Dziwne, autorka jest przecież prawnikiem, wiec powinna być zorientowana...Gaius a skąd ty to wiesz, masz jakieś swoje doświadczenia w kwestii alimentowanych pełnoletnich??
~gość - 22:57 06-05-2010
Nie tylko autorka jest prawnikiem, a i prawnik ma prawo sie mylić. Tak mam doświadczenie.
~Marcyk - 00:57 14-05-2010
Moim skromnym zdaniem rodzic powinien płacić alimenty do najwyżej 26 roku życia ( nie mówię o alimentach dla chorych dzieci z 1 grupą inwalidztwa )oczywiście jeśli dziecko się uczy - studiuje , po tym jak ukończy studia musi wziąć się do pracy - przecież nie może studiować w nieskończoność , jeśli nie może znależć pracy - musi się przekwalifikować , ale za pieniądze urzędu pracy a nie rodzica , rodzic może pomóc ale już nie powinien musieć , pozdrawiam
~ania - 17:45 15-05-2010
też miałam 20 lat i NIKT NIE DAŁ NA STUDIA!! Rodziców nie było na to stać. A dzieci rozwiedzionych maja lepiej, bo ojciec ustawowo musi na nie płacić... krótko mówiąc - nie rozumiem roszczeniowej postawy dzieci. Mnósto moich znajomych po 19 roku życia musi sobie radzić samodzielnie. A nauczone przez państwo dziecko rozwiedzionych rodziców ciągle ma roszczenia...
~anuba - 17:46 15-05-2010
stusia kończy się w wieku 24-25 lat!! dlaczego rodzic ma płacić do 26??
~gość - 19:39 15-05-2010
Hitem jest fakt,ze rodzic musi płacić na studiujące nawet ZAOCZNIE dziecko(nawet 25 letnie), mimo,ze owo "dziecko" ma zawód -dobry i możliwości pracy!!!Ale nasze sądy chętnie dają z cudzej kieszeni...
~paskudny_tatusiek - 14:48 18-05-2010
Ja tam mółię że na dzieci trzeba łożyć i tak robię, trzeba mieć kontak emocjonalny osobisty i to jest oczywisty.
Skupiamy się tu na sytuacji kiedy rodzice płacą na dzieci a ja mówię takiem dorosłemu leniwcowi - trutniowi - ,,kochany teraz płacę na Ciebie ale jak nie będziesz dorosły to kiedy będę stary też poprosze sąd o alimenty dla siebie od Ciebie". Prawo działa w obie strony a często ludzie kontestujacy prawo do alimentów dla dzieci zapominają o alimentach dla rodziców od dzieci.
A to działa na wyobraźnię takiego leniwca.
~zniecierpliwiony - 15:23 19-05-2010
Ja chciałbym się dowiedzieć czy ktoś ma już jakieś doświadczenia alimentacyjne na pełnoletniego po nowelizacji ustawy w tym zakresie??? Ja próbuję walczyć z patologią ,bo dla mnie to jest patologia. Oczekuję merytorycznych odpowiedzi uzbrojonych w konkretne orzeczenia sądów.
~zuza - 11:40 11-08-2010
Witam serdecznie wszystkich.
Kiedyś pisałam jakie jest moje zdanie na temat płacenia alimentów na dziecko i zdania nie zmienię bo wyszłam z takiej rodziny gdy moja mamusia wpadła na pomysł by tato płacił na moją siostrę i tak się stało -płacił od 16 roku życia na jej utrzymanie dziś moja siostra nawet nie ma złamanego centa na studia bo całą kasę albo przepuszczała na szmaty albo dawała mamie bo ona miała za mało swoich....a ojciec jak płacił tak płaci.Śmieszyło mnie to jak usłyszałam wielkie żale matki do ojca że ona też utrzymuje siostrę bo ma ugotowane i wyprane...śmiech na sali bo czasami nawet zupy w domu nie ma.Ale to ich sprawa ...jedno wiem ze przez cały czas żeby nie nazbierać i odłożyć choć po sto złotych przez pare lat to jest kpina,
Tak pisząc że dzieci na które płaci się alimenty mają co chcą i wszystko gdzieś to jest prawdą bo tak myślą i robią wiedząc że ojciec i tak co miesiądz daje bo ma nakazane przez sąd.Nie zazdroszcze ojcom takich dzieci bo sama widzę co moja siostrusia wyczynia.
A gdyby sąd miał czapkę nie witkę to by z krzesła spadł.
Prawo jest chore w naszym kraju i to prędko się nie zmieni bo jak udowodnić że bierze alimenty i na czarno dorabia?
snowhite13 - 23:10 29-08-2010
Zuza GRATULACJE ZA SZCZEROSC

Masz rocje ze dzieci alimenciarz maja wygorowane roszczenia ale z calym szacunkiem ktos je tego nauczyl!
Przykre jest jak sie slucha jakie to dzieci z niepelnych rodzin sa biedne i pokrzywdone - zgodze sie ze maja pech ze nie maja prawidlowych wzorcow do nasladowania w domu, nie wiedza jak matka ma traktowac ojca i odwrotnie.Takie dzieci sa nauczone ze ojciec to bankomat, zly bo mame zostawil a raczej (wersja mamusi ) dziecko.Malo jest takich matek co z checia przekazuja dziecko ojcu na widzenia .Raczej sie takich nie spotyka .Tylko sie pytam dlaczego w sadzie placza ze dziecko tak teskni za tatusiem a on taki niedobry , nie dzwoni nie wysyla kartek i dodatkowej kaski mamusi nie daje.
Dlaczego tak jest ze dzieci alimenciarzy a raczej ich mamusie wyliczja na co trzeba dziecku- basen, dodatkowe lekcje, obozy , komputer i takie tam luksusy.Tak luksusy bo dzieci w pelnych rodzinach takich luksusow nie posiadaj bo ich rodzicow poprostu na to niestac.A dziecko alimenciarza ma to wyliczone w kosztach , wysokosci alimentow.

PODZIWIAM CIE ZUZKA ZA ODWAGE I SZCZEROSC
szacunek
~gość - 11:31 03-09-2010
[quote=~Meryl] Co za biedni ci ojcowie, muszą płacić a przecież najlepiej byłoby zrobić swoje i mieć wszystko z głowy, zwłaszcza matkę swoich dzieci. Niech sobie radzi. Sama sobie winna. [/quote]
~gość - 21:40 16-09-2010
[quote=~ika] nareszcie coś zaczyna dziać się w sprawie alimentów dla leniwych dorosłych dzieci i ich jeszcze bardziej leniwych i cwanych mamuś!Mój mąż od 12 lat płaci alimenty na swoje obecnie dorosłe już dzieci.Za każdym razem regularnie co rok -dopóki byli małoletni ich mamusia pisała do sądów o podwyżki-które były zasądzane-często wstecznie.Oczywiście nie było mowy o żadnych kontaktach a dzieci były przez owa panią nastawiane wrogo do ojca.On miał tylko płacić i to coraz więcej. Dzieci pokończyły szkoły i tu dopiero hit!Rozpoczęły studia (zaoczne).Dlaczego zaoczne (płatne)- nie wiadomo. Jeden z synów męża ma zawód, studiując zaocznie ma sporo czasu i mógłby podjąć pracę .Ale po co? Skoro sąd przyznał mu alimenty i to podwyższone kolejny raz.Ojcowie nie maja żadnych praw w ty kraju!Służą tylko jako "bankomaty"-gdy tymczasem mamusie żyją jak pączki w maśle i często w innych związkach- nieformalnych rzecz jasna, po to by"doić" byłych mężów tak długo jak można ,a można jak widać bardzo długo!Oby te przepisy weszły w życie jak najprędzej.Myszy radzę -zapożycz się, a weź dobrego adwokata, on dowie się, czy syn męża pracuje i być może tak jak w naszym przypadku uda mu się wywalczyć zniesienie obowiązku alimentacyjnego.Meryl chyba jest rzeczywiście taką właśnie "biedną pokrzywdzoną mamusią" z przyznanymi alimentami na swoje leniwe dorosłe dziecko -fe.... [/quote]
mam podobny przybadek - bardzo zakrecony prawnie ....od 23lat mieszkam w niemczech ...... czekam na kontakt @ lachowicz2@yahoo.de
pozdrawiam
Andrzej
~gość - 16:09 24-09-2010
A jak ma się utrzymać kiedy mając 18 lat uczy się w szkole dziennej ,od ojca otrzymuje 250 zł alimentów,poza tym ani grosza,ojciec dziecka ma się dobrze,
pracuje na czarno i osiąga dość wysokie dochody. Potrafił obniżyć alimenty pozorując chorego rencistę. Za to drzwi od jego mieszkania praktycznie nie zamykają się,alkohol,lepsze zakąski i panienki na telefon.
A syn b. uzdolniony chłopak niestety choruje na astmę, nie ma czasami na zakup leków, nasze sądy są ,,chore",że idą na rękę takim ,,tatusiom",moim zdaniem skoro ,,zostało " się ojcem,to trzeba ponieść tego konsekwencje,trzeba być odpowiedzialnym za przyszłość swojego dziecka.
To prawo jest złe,bo skoro dziecko się uczy ,to potrzebuje pomocy finansowej,a do tego zobowiązany powinien być nawet ,,pseudo" rodzic.
~Niulka - 19:31 24-09-2010
Zgadza sie ale tu cię zaraz zlinczują że pazerny nierób nastwiony na branie zapewne pijak i imprezowicz.Szkoda tylko że nikt nie widzi tego że większość się stara chce wyjść na ludzi.
~Marek.1.1 - 12:02 26-09-2010
Co to znaczy "nadmierny uszczerbek dla rodzica". Czy to będzie to samo dla każdego sądu w tej samej sprawie?
~gość - 18:16 26-09-2010
A przepraszam bardzo dlaczego to ojciec dziecka ktory ma alimenty ma ponosic koszty nauki doroslego studenta?A gdzie jest mamunia niech da tez tyle co ojciec dziecka i bedzie 500. Zreszta student moze troche popracowac. Syudia nie sa obowiazkowe. I jak kogos nie stac to niech sie wezmie do roboty i na nie zapracuje.
Wiele osob tak robi i zaskocze wszystkich ze dzieci z normalnych rodzin nie maja takich wymagan kto i ile ma im dawac na szkole. Tylko dzieci alimenciarzy maja takie wymagania - bo przecierz mamunia mowiła ze niech placi skoro zrobil. Ale do tej roboty to mamunia tez byla potrzebna i niech wezmie swoje 4 litery i da tyle samo.
A co do astmy to leki sa refundowane w 80% i nie sciemniaj bo ja tez to chorubsko mam.
~gość - 19:17 27-09-2010
18-lat i ma być student???Ciekawostka bo albo osoba która pisze powyżej nie ma bladego pojęcia o naszym systemie szkolnictwa albo już dawno edukację skończyła bo dziś 18lat ma się w drugiej klasie szkoły średniej,więc jakktoś taki mądry to ja poproszę o receptę na znalezienie stałego dochodu dla chłopaka który chodzi do szkoły od pon do piątku w godzinach 12-19.45,cwani jak szukać nie muszą bo edukację skończyli za pomocą rodziców i tyle.Swoje dzieci w domu utrzymujecie i za waszą kasę miezkają a tu na forum możecie chłopakowi który być może to jedyne od ojca dostaje nawrzucać.Który mądrala był na miejscu takiego chłopaka?
~tata - 16:16 28-09-2010
Biedna Meryl ciebie napewno ktoś porzucił???? NO I MIAŁ RACJE
~gość - 19:01 28-09-2010
Dlaczego wpierw pozbywacie sie faceta z domu a tak latwo wyciagacie wasze lepkie paluchy po jego kase?
Nieroby do roboty trzeba bylo sie zabezpieczac a nie rodzic .Jak wam by pozabierac te wasze pociechy to poumieraly byscie z globu bidule
galka109 - 16:53 29-09-2010
mam podobny problem co ~gładki : córka ma 21,5 roku , "uczy się" 2 razy w miesiącu, co druga sobotę, 3 rok na pierwszym roku, nie pracuję, matka wyrzuciła ją z domu rok temu za kradzieży, mieszka ze swoim chłopakiem (dostała pokój socjalny).teraz podała sprawę do Sądu o podwyższenie alimentów z 300 do 600 zł, w którym napisała że lekarz jej powiedział, że jest nie zdolna do pracy.matka nie daję ani grosza na jej utrzymanie.chłopak córki tez nigdzie nie pracuję. poprzednia sprawę przegrałem, bo miała papierek ze szkoły.Powiedziała w mi oczy że "będziesz płacił do us... śmierci".Proszę o pomoc, o radę.
~gość - 18:38 29-09-2010
Jak córcia nie jest zdolna do pracy to powinna miec rente rehabilitacyjna. Prosze zasiegnac jezyka z czego i jak sie utrzymuje - napewno gdzies dorabia.A na pana miejscu radze pojs do adwokata po porade- naprawde warto.Moze Pan troche zabulic . Ale lepiej dac adwokatowi niz placic doroslemu leniowi. Adwokat tak przepyta corcir i poprosi o takie dokumenty ze jej butki pospadaja i wezmie sie do roboty len.
galka109 - 08:35 19-10-2010
witam. w czwartek mam sprawę w Sądzie.Mam adwokata, mam zaświadczenie ze szkoły że jest słuchaczką Szkoły wieczorowej dla dorosłych, zajęcia co drugą sobotę i niedziele,i że na dzień 18.10.2010r ma 60 godzin nieobecności (to znaczy że od początku roku szkolnego nie była ani na jednym wykładzie).w pozwie napisała,że nie może podjąć pracy, ponieważ żaden pracodawca nie zgadza się na wolne weekendy.
galka109 - 08:36 19-10-2010
.... cały pierwszy semestr ma 180 godzin zajęć obowiązkowych.
~gość - 10:38 21-10-2010
no i sprawa została odroczona.Córka przekazała dla Sądu jakieś papiery, "niech pani sama przeczyta na osobności", Sędzia stuk-stuk młoteczkiem i po sprawie.odroczona nie wiadomo na ile. Słowa Sędzi : "...idę do szpitala i nie wiem kiedy odbędzie się kolejna sprawa, może za bardzo krótko, a może za bardzo długo".
a po wyjściu z sali córeczka powiedziała że jej też stać na adwokata.a na jakieś zapytanie mojego adwokata powiedziała: "a co to pana interesuję".
I co mam teraz robić? nerwy mam na wyczerpaniu.proszę o jakąkolwiek pomoc o słowo otuchy.
nigdy nie myślałem że czegoś takiego się doczekam od dziecka.Jak bym ja i moja rodzina naprawdę nie pomagali i nic nie dawali dla niej, to czuł bym się inaczej, a tak... żyć się nie chce po tym wszystkim.
galka109 - 10:39 21-10-2010
to ja pisałem, tylko z tego wszystkiego zapomniałem się zalogować.
~henry - 13:01 22-10-2010
Jestem ten naiwny co myślał że nowa ustawa coś zmieni.Niestety nieprawda.Moja córka ma 26 lat od 4 lat jest mężatką.Studiuje na studiach dziennych nie spiesząc sie.Mąż prowadzi biuro podróży,no ale do niego dopłaca.A ja stary emeryt mam dalej płacić alimenty.
galka109 - 09:47 23-10-2010
Nie!!! Jak córka jest mężatką, to obowiązek alimentacyjny wygasa i nie musi pan płacić.
sąsiadka miała podobną sprawę i przegrała, bo córka jeszcze w ostatniej klasie szkoły średniej wyszła za mąż i nie powiadomiła o tym ani ojca ani sąd, dalej pobierała alimenty, to sąd wydał wyrok o zwrot nadpłaconych alimentów od dn. zawarcia związku małżeńskiego.a tak jak córka jeszcze się uczyła, to zwrot miał nastąpić po zakończeniu przez nią szkoły i podjecie pracy.A alimenty już nie miał obowiązku ojciec płacić.
A Panu życzę powodzenia.
u mnie niestety bardziej wszystko skomplikowane.
~Marek - 15:46 25-10-2010
Witam
Mam pytanie.
Witam Żona złożyła do Sądu wniosek o alimenty dla dziecka. Syn ma obecnie 20 lat, pracuje zarabiając od 1000 do 1200 zł miesięcznie na umowę zlecenie oraz podjął naukę na Studiach Niestacjonarnych. Uczęszcza na wykłady 2 razy w miesiącu w piątek, sobotę i niedziele. I tutaj mam pytania..... Czy Sąd może przyznać w takim przypadku alimenty ? Oraz w co musiał bym się zaopatrzyć na sprawę, żeby udowodnić że syn pracuje na pełen etat ? Obecnie jestem na rencie inwalidzkiej po 2 operacjach kręgosłupa. Renta jest z tytułu wypadku w pracy i pracodawca dopłaca mi do renty co 3 miesiące. Żona chce tylko kasy, nic jej nie interesuje tylko ta renta. Chciała mnie nawet ubezwłasnowolnić żeby renta wpływała na jej konto. Przyznam, że nie jestem wcale w temacie bo nigdy nie miałem do czynienia z takimi sprawami, a zachodzi obawa mataczenia ze strony żony, oraz "lewe" zaświadczenia. Proszę o poradę.
~gość - 18:34 25-10-2010
Prosze zainwestowac w porade prawna - koszt niewielki ale wiedza ogromna ( ok 100 zl) a najlepiej wynajac adwokata . Pan sam na sprawie jest spalony jak karzdy inny facet ktory jest traktowany jak bankomat. Prosze domagac sie nie tylko zaswiadczenia ze student jest studentem tylko ze uczeszcza na zajecia. Prosze wnioskowac o przedstawienie zaswiadczenia z 3- miesiecznych zarobkow syna. I prosze rownierz nie dac sie nabrac ze ktos powie ze pensja jest obciazona brakami w firmie - modny ostatnio kit. A co do Pana to prosze zebrac wszystkie dane na temat Pana choroby , leczenia , kosztu lekow , rechabilitacji i zaswiadczenia ze nie jest Pan zdolny do pracy. Bo sad a raczej sedziny bardzo czesto jeszcze twierdza ze mozna dorobic jak sie chce.
A jak Pana sad i syn ozeni alimentami na dziecko ktore jest w stanie sie sie utrzymac samo ( takie zarobi ma wiekszosc i jakos daje sobie rade bez dodatkowych pieniedzy od rodzicow)to dla zasady moze Pan zrobic to samo jak skonczy sie uczyc i niech poczuje jak to jest placic na doroslego.
~gość - 23:10 25-10-2010
Dziękuje za odpisanie.
Faktycznie muszę sie udać po poradę do adwokata bo sam nie dam rady.
Dodam jeszcze że syn jest manipulowany przez żonę i robi to co ona mu powie.
Boi sie jej przeciwstawić bo go straszy. On nie chce alimentów, tylko żona.
Zakazała mu nawet rozmawiania ze mną bez jej obecności !!
~gość - 19:21 26-10-2010
I ma Pan teraz jasnosc o co chodzi z alimentani. Prawda jest taka ze ida one na takie matki polki jak ta z ktora ma Pan do czynienia a syn jest tylko pretekstem do wyciagniecia tej kasy. teraz skoro syn ma 20 lat to on sklada pozew o podwyzszenie alimentow. Niech Pan sprobuje dogadac sie z synem i moze zakwaterowac u siebie i podac jego matke o alimenty. Taki suprajs dla mamusi. ADWOTAK TO PODSTAWA. WARTO!!!!!
~zniecierpliwiony - 16:51 20-11-2010
Czy ktoś ma jakieś prawne doświadczenia w alimentach na osoby pełnoletnie.
~Meg321 - 14:38 24-11-2010
no własnie - co my kobiety chcemy od tych biednych facetów....echhh
~zuza - 14:24 25-11-2010
Witam serdecznie wszystkich.
Kiedyś tu zakreśliłam parę swoich doświadczeń z życia rodzinnego i powiem tylko tyle że ciężko się czyta to co kobiety wypisują.
Fakt że zrobią wszystko by zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko-a tak się nie da.Zawsze myślałam że czym człowiek starszy tym nabiera rozumu i respektu dla ludzi i samego siebie ale jednak nie.Przyznam że to prawda że dzieci wszystko zrobią by wyciągnąc kase od ojca i tak jest-przykro się to psze ale moja siostra właśnie stwierdziła że idzie na studia bo kasy trzeba a gotówka co miesiąc regularnie zawsze była,a co ciekawe że miała propozycje bardzo dobrze płatnej pracy i odmówiła a mama jeszcze jej to doradziła stwierdzając że ma czas i w życiu się dość orobi.I sami powiedzcie czy coś się zmienia w myśleniu dzieci które dostają alimenty NIE i to jest przykre.
A teraz gdy nadchodzą święta może czas się zastanowić czy dobrze postępuje mamusia z dziećmi.Ja jedno wiem ze po tylu latach czy mieszkała bym z ojcem czy z matką napewno u ojca nie było by mi źle a wręcz przeciwnie może lepiej bo nie słuchała bym jęczenia i szyderstw na temat taty jak matka mówi na jego temat bo dziś wiem że to on sam nie zjadł a mi wysłał na studia a matka mówiła że to ona mnie wyuczyła ...tylko pytanie za czyje pieniądze no chyba jasne że za ojca bo sama w domu siedziała i była damą.
Pozdrawiam wszystkich ojców i nie dajcie się dzieciom i żonom bo życie i zdrowie macie jedno i też macie prawo godnie żyć.Lepiej zapłać adwokatowi i niech cię broni jak im.A dlaczego mam takie zdanie? bo słyszę co kombinuje mama z siostrą na powitanie taty na święta i świętego by szlag trafił gdyby słyszał..."uśmiechaj się bądź miła a on i tak zrobi co chcesz ,a kase ma to powiedz i pojęcz ze studia kosztują..."to tylko jeden cytat.
Więc tatusie nie dajcie się omamić...Pozdrawiam wszystkich ojców
~gość - 18:54 25-11-2010
Zuza dlaczego wrzucasz wszystkie dzieciaki pobierające alimenty do worka w ludzi pokroju twojej matki? Nie wszyscy tacy są nie wszyscy ojcowie są tacy jak twój i nie wszystkie matki dla mnie jedno jest ważne aby wszystkie dzieci jednego rodzica były tak samo traktowane miały takie same szanse i powiem ci tak moje dziecko będzie studiować jak będzie chciało będzie pobierać alimenty a wiesz dlaczego bo to drugie dziecko mojego eks męża jest utrzymywane w całości przez niego to jego mama udaje że jest damą tyle że taką której pracować się nie chce,a moje dziecko wyobraź sobie bierze trochę zlecen na siebie trochę na mnie nauczył się kombinować by żyć zgadnij od kogo???Od tatusia co to w sądzie całe życie kłamał. Możesz sobie oceniać jak chcesz ale oceń też tych którzy w ogóle nie płacili i tych którzy poza płaceniem mieli swoje dzieci w dupie.
~gośc - 01:25 27-11-2010
Fajnie niech ministerstwo to uchwali .tak więc pełnoletnie dziecko nie bedzie sie mogło uczyc tylko do roboty ,bo ojciec nie będzie musiał płacić. W moim przypatku jest tak że ojciec pracuje na czarno tz. zarabia a i tak nie płaci. po takin uhwaleniu bedzie już na 100% zwolniony z tego obowiązku a dziecko do roboty a matka do drugiej eoboty i niech padnie na pysk. Ojców chronić a matki w dyby.
~gość - 08:34 02-12-2010
Prawo alimentacyjne sie nie zmieniło,wszystko zależy od sędziego.Moj syn przerwał jedna szkołe,poszedłna studia nie zaliczyłdrigiego roku został aresztowany na 15 miesiecy,został skazany na 3 lata napisał apelacje i zapisał sie od nowa na studia ,a ja mam cały czas obowiazek alimentacyjny.Syn ma 25 lat i smieje mi sie w tważ .
~ta zła - 19:26 03-12-2010
nie można wszystkich tak samo oceniać, sa złe mamusie są zli tatusie i sa złe dzieci. A co powiecie na to jak mnie rodzice z domu wykopsowali? jak miałam ledwo co skonczone 18 lat? juz przed 18-nastka straszyli ze to zrobia bo ja ta zła bo nie miałam w liceum paska na swiadectwie tak jak w gimnazjum i podstawówce , i chciałam czasem w weekendy z chłopakiem sie spotkac. Odrazu awantura ze niegdzie nie pójde i mimo ze miałam 18 lat skonczone musiłam sie pytac czy moge z domu na 15 minut wyjsc jak nie to siedziłam z tyłkiem na miejscu a jak tak to czas co do minuty liczony był.Juz nie wspomne o tym jaką krzywde mi oboje wyrzadzili fizyczną i psychiczną. A taka kochająca sie nie patologiczna rodzina. Pamietam jak tata zasuwał za granica zebym miała wszystko jak mam mnie kryła przed ojcem jak cos nie tak było , a ja zawsze ta posłuszna jak powiedzieli sie nie buntowałam bo za to trzeba było byc im wdziecznym i tu moze był moj bład bo potem robili ze mna co chcieli i jak chcieli.A jak załozyłam sprawe o alimenty to cała rodzina powiedziała jaka ja jestem zła jaka podła, ale juz tyle czasu minęło od kiedy z nimi nie mieszkam i nikt sie nie zamartwi czy zyje czy mam co jesc i czy mam dach nad głową. Wersja jest taka ze to ja sie wyprowadziłam no bo co powiedzą ze wyrzucili corke z domu no przeciez cos jest nie tak ? Ale tak własnie było. Mam marne 300 zł od obojga alimentów ktore mi ma wystarczec na dojazdy na uczelnie (studia dzienne) na jedzenie, na dorzucenie sie do opłat ludziom u których mieszkam, i jescze na to zeby sie ubrac. Oczywiste ze nie starcza na wszystko! te 300 zł to na dojazdy tylko wystarcza a gdzie reszta? O ni o tym nie myslą mieszkam z rodzicami chłopaka to niech utrzymuja mnie tylko kim ja dla nich jestem? nawet nie synowa. nie musza a ja jak długo mam zerowac na swoim chłopaku i na jego rodzicach on sobie nic nie kupi od ust odłozy zebym ja miała nowe spodnie , buty bo ja sudjuje i tam mnie ludzie widza i oceniaja a on jak twierdz on pracuje z facetami tam po wygladzie nikt o nie ocenia a mnie tak wiec mam chodzic wmiare normalnie ubrana. A rodzice co na wycieczki ich stac na nowoczesne sprzety na nowy samochód itd. mają ale takto oni sa biedi a corka jest zła bo oni nie maja a chce az tyle kasy.Za rok koncze studia i planujemy z chłopakiem sie pobrac i z czasem jak poprawi sie na sytuacja finansowa załozyc rodzine i mam aby nadzieje ze nie bedziemy takimi rodzicami jak moi? i co jestem leniwą studentką która chce wyłudzic kase od biednych rodzicow?jak jej powiedziałam ze zasowam co wakacje w polu i juz nie daje rady i zeby mi dołozyli w trakcie trwania roku akademickiego matka mi powiedziała zebym studia rzuciła zrobiła sobie z 5 dzieci i za ich alimenty zyła. Ale to ja jestem tą złą w oczach rodziny znajomych a nawet i sędziny w sądzie, bo przecież jak chciałam byc dorosła to teraz mam sie tak zachowywac .z tym ze nik mnie nie pytał czy ja z tym chłopakiem wiąże plany na przyszłosc czy to jest tylko przelotna miłostka 18-nasto latki.
~Zuza - 15:27 06-12-2010
Tak kochani ile ludzi tyle problemów i różnych zdań.Ja nie oceniam nikogo i nie potępiam -napisałam tylko co widziałam co było i co jest w rodzinie w której mieszkałam tyle l lat i czy mi się to podoba czy nie nadal nią jest choć mam swoją.Ale tego się nie wybiera.Kochany "gościu"napatrzyłam się dość na to co się robi w rodzinach gdy jedno dziecko bierze alimenty i wystarczy mi doskonale,teraz nawet moja rodzona matka z siostrą wypisały bajki w papierach i poborach mamusi by siostra mogła wźiąść stypendium bo inaczej by nic nie dostała bo jak gdy mamy pobory przekraczają stawkę a ona bierze alimenty....kochana każdy kombinuje jak może.Szkoda mi tylko tych osób które powinny dostać a nie dostają przez takie krętactwa.
Nie wszyscy jesteśmy tacy sami ale jeżeli chodzi o alimenty z jednej strony czy z drugiej to matka wlecze do sądu ojca a i ojciec wlecze matkę tylko w pierwszym przypadku jest to częśćiej.I tylko tyle mogę powiedzieć ....worek bez dna.
Pozdrawiam wszystkich
~Antydebil - 16:26 13-12-2010
Do szkoly trepino jedna nie zajmuj miejsca na tym forum bo nie umiesz sklecic prawidlowo dwoch zdan.Nie wiadomo o co chodzi.Wynocha do roboty i nie truj d... .
~Mikołaj - 04:45 14-12-2010
A ja przez alimenty znienawidziłem swoje dziecko. Choć co ono jest winne?? Nic!!! Bo to wredna mamusia podała mnie do sądu mimo ze wysyłałem jej pieniądze dobrowolnie. Pewnie miała doradce. I zyskała tyle że moje dziecko jest tylko z nazwy. Nic mnie z nim już nie łączy jego los jest mi obojętny. Obecnie bardziej przejoł bym się losem bezpańskiego psa niż "swojego dziecka" I co!? Jestem podły? To nie ja to życie jest takie.
~gość - 18:53 14-12-2010
I jeszcze powiedz że gdyby cię do sądu nie podała to byłbyś najlepszym tatusiem na świecie??Oczywiście jak zwykle wredna mamuśka znienawidzony dzieciak tylko biedny taki super ojczulek czego te wredoty od niego chcą?Wiesz co życzę ci żeby za jakiś czas jak będziesz zniedołężniałym staruszkeim twoje dziecko powiedziało ci to samo że bardziej niż twój los obchodzi je los psa i dodało cóż tatuś takie jest życie.
GOŚĆ9876 - 00:38 21-12-2010
AŻ SIE NIEDOBRZE ROBI JAK SIE CZYTA O LENIWEJ MŁODZIEŻY. NAJLEPIEJ UDAWAĆ ŻE SIĘ KTOŚ UCZY A ROBOTA TO BE.NAJLEPIEJ NIECH RODZIC UTRZYMUJE CAŁE ŻYCIE TAKIEGO LENIA.
~zniecierpliwiony - 20:10 27-12-2010
Dlaczego ja bym chciał a chciałbym ,żeby dzieciak się ode mnie odczepił. Pełnoletni.
~gość - 11:57 23-05-2011
Rozumiem,że obowiązek spadnie wyłącznie na matki.Polska to jedyny kraj(z tych cywilizowanych)gdzie od kobiet wymaga się o wiele więcej niż od mężczyzn.Tylko na kogo zaczną wtedy narzekać ojcowie-tatusiowie-nieudacznicy?
Polacy są znakomici w zalotach i dyskusjach przy piwie do rana...Zycie rodzinne to dużo więcej niż Odpowiedzialność i ciężka codzienna praca.
PS.Nie chcę przy okazji obrazić CUDOWNYCH I KOCHAJĄCYCH OJCÓW.
~ANKA - 13:18 26-05-2011
Jak czytam niektóre wypowiedzi,to włos mi się jeży.Nie mam nic przeciw płaceniu alimentów na dorosłe dzieci,ale...No właśnie jest jedno ALE!!!!!!Jeżeli dziecko stara się coś osiągnąć w życiu i uczy się sumiennie,to ok. Jak najbardziej należy mu pomagać dopóki nie stanie się samodzielne finansowo.Ale co ma zrobić rodzic,jak dziecko zdobyło zawód, poszło do pracy, a i tak chce nadal ciągnąć kasę? To jest nieporozumienie, że dzieci widzą tylko czubek własnego nosa, a OJCIEC???Mimo, że schorowany, to niech buli !!!!!!!!!Bo kogo obchodzi, że czeka go operacja na kręgosłup, że liczy każdy grosz ,bo z renciny zostaje mu tyle,że ledwo wiąże koniec z końcem.A dziecko??? w dzisiejszych czasach dzieci (dzięki Bogu nie wszystkie) nauczone są tylko BRAC!Dla nich nikt i nic oprócz wygodnictwa i kasy się nie liczy.
~artur - 08:35 19-07-2011
Jestem Ojcem i płace alimenty na dwójke dzieci..18 lat i 11 lat.Prawda jest taka,że Organizacje Feministyczne w Polsce i Kult religijny kobiety Matki Boskiej w róznych odmianach..fatimskiej,jasnogórskiej i kto wie jeszcze jakiej tam..sprawił,że KOBIETY /nie mylić z matkami/,są i mają największe chroniace Prawa w Europie.To co piszę to nie puste słowa..ale fakt z codziennego życia w naszym społeczeństwie.Są oczywiście Ojcowie Potwory ale jest więcej Matek..Perfidnych i Wyrachowanych..nie z walki o dobro dziecka,ale dobra swojego..wykorzystując obecne prawo,które należy się faktycznie potrzebujacym Matkom i ich dzieciaczkom.Dzieci potrzebujace w Polsce alimentów od Ojca,to mały ułamek!! Reszta kobiet robi to z WYRACHOWANIA I POMOCY RÓŻNYCH ORGANIZACJI KOBIECYCH I FEMINISTYCZNYCH DZIAŁAJACYCH W POLSCE.Te dzieci i matki co potrzebują pomocy NIE DOSTAJĄ JEJ..a jeśli juz to w małym procencie.
Prawo alimentacji jest skierowane do wszystkich dorosłych polaków..ojcow,matek,dorosłych dzieci,brata czy siostry,ktorzy muszą utrzymywac w potrzebie najblizszych z rodziny.OD KILKU LAT OSOBISCIE WALCZĘ Z ORGANIZACJAMI FEMINISTYCZNYMI W POLSCE..bo to co robią,to robią dla własnych samolubnych i ideologicznych celów.
Pozdrawiam matki i przede wszystkim skrzywdzonych przez naszych Sędziów..wszystkich OJCÓW.
~zniecierpliwiony - 15:47 28-11-2011
A do tego doprowadza istnienie instytucji alimentów. Kobieta przez istnienie tej instytucji ,przestaje być kobietą. Robi się dziw..... Co do organizacji feministycznych.... to najpierw mówią ,że ciąża jest osobistą sprawą kobiety,że to jej ciało.....a później wprowadzają instytucje alimentów.T o znaczy nie tylko one ....ale pod ich wpływem. Skoro to jej ciało to dlaczego ma istnieć instytucja alimentów?
~zniecierpliwiony - 15:51 28-11-2011
Ps. Co do pełnoletnich. To na szczęście został wprowadzony art133 par. 3 Kodeksu Rodzinnego.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona