» Jak napisać pozew rozwodowy
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Sprawy urzędowe
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:
~gość
80.48.*.*


19:33 06-04-2009
Chcę by wszystko przebiegło sprawnie i szybko.Najlepiej gdyby skończyło się na jednej rozprawie.to nieprzyjemne dla obojga.Proszę mi więc powiedzieć czy jeśli mamy dwuletnie dziecko i obydwoje bezspornie chcemy się rozejść.Ustaliliśmy że córeczka zostaje ze mną i ustaliliśmy kwote alimentów którą ma mi płacić.Co mam napisać w pozwie?Chodzi mi czy sama moge ująć tą kwotę alimentów i jesli chodzi o dziecko czy mam przytoczyć nazwisko świadka który potwierdzi że ze mną córeczka będzie miec dobrze.Słyszałam że potrzebny jest taki świadek i najlepiej na pierwszej rozprawie.Wtedy nie odwleka się sprawy.Jest tu osoba z podobną sytuacją do mojej i ma już jakieś doświadczenie?Proszę o kontakt.Najlepiej gadu gadu.Mój numer 8099929
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~aga26
89.231.*.*


15:43 14-04-2009
Wszyscy proszą o pomoc albo opisuja swoje sytuacje, a odpowiedzi na te pytania brak!
Ja weszłam na forum, aby dowiedzieć się jak przebiega rozwód od ludzi, którzy sami maja z tym doczynienie. Ja też chcę ubiegać się o rozwód z moim mężem, który już od 5 lat znęca się nademną psychicznie. I niestety udaje mu się bo popadam w nerwicę i nie mam wiary w siebie, a bardzo jej potrzebuję bo mamy jeszcze dwoje dzieci (4 i 5 lat).
Szukałam na forum podobnych sytuacji, a raczej wyjścia z nich, ale niestety mało odpowiedzi znalazłam. Bardzo proszę, jeśli przeglądają to forum osoby znajace prawo i potrafiące pomóc to niech piszą!!! Dziękuję!
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
~gość
217.97.*.*


13:57 15-04-2009
ja również chcę złożyc pozew o rozwód,mieszkam z mężem pod jednym dachem,wynajmujemy razem mieszkanie i nie wiem co zrobic żeby się stąd wyprowadził,mamy dwoje malutkich dzieci i po raz ostatni wyciągnął przy nich do mnie ręce,nie mam pojęcia jak i gdzie złożyc taki wniosek
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~vi0la
83.17.*.*


14:20 15-04-2009
Jestem w związku małżeńskim prawie 20 lat i żałuję każdego straconego dnia.Mój mąż dzień po ślubie okazał się zwykłą gnidą.Przed ślubem udawał skrzywdzonego przez los bidulka,ponieważ wychował się w rodzinie zastępczej.Po ślubie okazało się że jest zakompleksionym słabym człowieczkiem,któremu żona służy za worek treningowy ma problem alkoholowy,który przede mną ukrywał.Długo dawałam się zwodzić jego przeprosinom i obietnicom poprawy,manipulował mną wciągając dzieci i ciotę która go wychowała próbując wzbudzić we mnie poczucie winy że pije przeze mnie bo ja nie wiem co to miłość a w ogóle to co ze mnie za katoliczka że mu nie chcę wybaczać.Czekam więc do 1 Komuni dziecka i żegnaj katoliku wyznający religię pijaństwa i pornografi .Każdej kobiecie będącej w podobnej sytuacji RADZĘ szkoda życia on się nie zmieni
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~Ewa
83.23.*.*


16:15 18-04-2009
mam 3 dzieci z czego 2 jest juz pełnoletnich, czy musze wpisywac ze nad nimi tez chce sprawowac opieke czy tylko na to dziecko ktore jest jeszcze nieletnie?
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~zalamana////
89.79.*.*


22:32 27-04-2009
Prosze powiedzcie co robic! jestesmy malzenstwem osiem lat mamy piekna córke która kocham ponad wszystko ale niekocham méza i jestem z nim z przymusu, do pewnego momentu jak chcialam odejsc straszyl mnie ze niedam sobie rady bo niepracuje a tak mnie zalatwi ze i dziecko mi odbierze,
siedzialam w domu wiec niezarabialam pieniedzy i wiecznie tylko ze nic niemam ze tylko wydaje, ma 28 lat a przy nim czuje sie jak stara baba traktuje mnie jak osobe tylko do wychowywania dzieci i swoich potrzeb, ja nawet niemam ochoty na sex z nim cieko mi jak niewiem bo szkoda mi dziecka bo jak i on i corcia kochaja sie bardzo, ale ja juz tak niewytrzmam. Nie wiem od czego zaczac co mam zrobic boje sie ze sobie nieporadze bo tak naprawde jestem zdana na siebie bo rodzina i tak pojdzie za nim ale mnie juz to nieobchodzi ja chce zaczac normalnie zyc. podpowiedzcie od czego mam zaczac to wszystko/?
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~gość
79.191.*.*


15:32 28-04-2009
Do Violi!!

Moja sytuacja jest bardzo podobna. Tylko ,ze ja pozwoliłam sobie wmówić że nie nadaję się do niczego i niestety za takim nastawieniem poszły czyny. Jedyna rzeczą , która pozwoli mi dalej życ jest uwolnienie się z tego związku( ponad 20 lat temu mój mąż był człowiekiem , którego porzuciła żona a mnie przyszło zapłacić za coś do czego się nie przyczyniłam)Odchodziłam wiele razy w myślach oczywiście. Słyszałam ,że mnie kochać się nie da, że takich jak ja do kościoła nie powinni wpuszczać .Wiem ,ze tak naprawdę zapłaciłam za jego rany po poprzednim związku.A i sama nigdy nie zdołam mu już wybaczyć .Potrzebuję czyjejś siły bo sama boję sie kazdego dnia , czasami nawet własnego cienia.moje gg10338498
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
~Monika
85.202.*.*


23:14 14-05-2009
Jak czytam te wszystkie kometarze to od razu mi lżej. Już teraz wiem, że wszyscy faceci w sytuacji zagrożenia wmawiają nam że jesteśmy beznadziejne, że nie nadajemy się na żony i matki. Chcą nas w ten spossób osłabić! Babki nie dajmy się. oni nie chcą żon tylko kucharek, sprzątaczek i nianiek i kochanek (4 w 1 bo tańsza w utrzymaniu). Sama mam 2 letniego synka i myśl o rozwodzie pojawiła się gdy go urodziałam. Mąż nie przyjeżdżał do szpitala bo mam obsługę. teraz wmawia mi, że jeśli się rozwidę to skrzywdzę dzieko! Nażycie mi nie daje. Kobietki damy radę!!!!!!!
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~maria
78.131.*.*


22:07 19-05-2009
jestem mezatka od 31 lat, jestem u kresu wytrzymalosci, wczoraj targnelam sie na swoje zycie, maz zneca sie nademna psychicznie,wczesniej robil to jego ojciec ,nie wiem jak mam dalej zyc.Maz jest alkoholikiem pije kilka dni potem ma przerwe dwa gora trzy dni i uwaza sie za najmodrzejszego czlowieka pod sloncem, dla niego kazdy jest chamem, bydlakiem wychowanym w rynsztoku nawet jego wlasne dzieci.Chce sie rozwiesc ale nie mam dokad pojsc, mam corke niepelnosprawna z porazeniem mozgowym, mlodsza corka za miesiac wychodzi za maz, cale swoje zycie poswiecilam rodzinie. Pomozcie!!!!
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~ewa
83.215.*.*


07:58 20-05-2009
mam z mezem tylko slub cywilny i nie mamy dzieci.od prawie 3lat,nie mieszkamy razem.czy w tej sytulacji dostaniemy szybciej rozwod?.pozdrawiam.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona