Jak długo rodzice muszą płacić alimenty na dziecko   (http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/1282,Jak-dlugo-rodzice-musza-placic-alimenty-na-dziecko.htm)

henryk - 16:30 23-01-2009
Ma byc zmiana ustawy i rodzice pełnoletnich dzieci będą płacic tylko wtedy jak ich stac.Ale to jest w sejmie i wszystko zależy od posłów,a jak widac z obradn potrwa jeszcze długo.
cocoli20 - 22:02 01-02-2009
dobrze by było, gdyby nasi kochani posłowie "coś" z tym zrobili.. to niepoważne, żeby łożyć na dorosłe dziecko, które udaje, że się uczy a pieniądze z alimentów wydaje na dyskoteki i papierosy..
mircia177 - 22:08 06-02-2009
najlepiej to wogole nie płaćcie na dzieci i przynajmniej będziecie mieć spokój po co utrzymywać dziecko przecież może iść kraść albo kto inny może go utrzymywać a póżniej się dziwicie czemu dzieci się od Was odwracają!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
cocoli20 - 08:54 11-02-2009
chwileczkę.. wydaje mi się, że Pani nie zrozumiała, o czym tu się pisze.. jest pewna delikatna różnica między utrzymywaniem dorosłego "dziecka", które się nie uczy a jedynie wykorzystuje rodzica a między utrzymywaniem dorosłego "dziecka", które chce coś w życiu osiągnąć, uczy się i się stara.. mój ojciec zawsze powtarzał i tak mnie wychował, że trzeba ponosić konsekwencje swojego postępowania, a w takim przypadku uważam, że nie jest to ani wychowawcze ani sprawiedliwe.. nic nie robić, imprezować a od ojca ciągnąć alimenty (bo przyjemności niestety kosztują).. i Pani uważa, że to jest ok?
Aguta1980 - 19:49 11-02-2009
Zgadzam sie , ja mam podobna sytuacje mój maz przez 4 lata płacił regularnie alimenty na 3 swoich dzieci.teraz najstarsza skończyła już 18 lat nie uczy się nie pracuje i nawet żadnej szkoły nie skończyła w wieku prawie 19 lat ma podstawowe wykształcenie i wygląda na to ze będzie na nią dalej płacił a teraz w lutym ma kolejna rozprawę o tamte dzieci bo tez się nie uczą. A matkę nic nie obchodzi co robia dzieci bierze alimenty a dzieci jadają u babci
~kasiunia - 15:43 08-03-2009
Moj były mąż płaci alimety na moją córkę chociaż się uczy, poza tym nie ma żadnych innych zobowiązań. Nie interesuje się nią, nie utrzymuje żadnuch kontaktów, Alimenty płaci do ukończenia studiow prze córkę.
~ika - 14:41 12-03-2009
na dzieci płacić trzeba,ale dlaczego sądy uważają ,że ojcowie maja płacić w nieskończoność? Czy 24 letni facet podejmując naukę na studiach zaocznych( a więc dla osób pracujących)uważa -a sąd go w tym popiera- przyznając mu prawo do alimentów- ze pracować nie trzeba ,bo tatuś -bankomat-tylko dlatego ,że nieźle zarabia harując do późna będzie go utrzymywał???????
A tak niestety to wygląda w praktyce-synuś się leni,a sąd go nie motywuje do szukania pracy-podwyższając mu alimenty. śmieszne??? raczej nie....
~Bernadetta - 20:21 19-03-2009
Ja mam pytanie, bo kompletnie się na tym nie znam. Jestem studentką dzienną. Pół roku temu wzięłam ślub (mąż także nie pracuje i studiuje dziennie, pracuje na zlecenie - ok. 500 zł/mies). Miałam pracę, jednak była to umowa zlecenie. Jak dowiedziałam się, że jestem w ciąży poszłam do pracy na stałe, ale szef zlikwidował działalność gospodarczą, co dało mu prawo do zwolnienia mnie. Niestety nie zdążyłam odłożyć wymaganych 3 składek zusowskich i zostałąm bez środków do życia. Rodzice nie dają mi pieniędzy od kiedy skończyłam 18 lat. Czy mam prawo w związku z zaistniałą sytuacją domagać się od nich alimentów?
alimenty100 - 20:57 19-03-2009
to jakiś żart? bo nie rozumiem pytania jak rodzice mogą płacić na dorosłą córkę będącą w związku małżeńskim i spodziewającą się dziecka? czy w Polsce już wszystkim poprzewracało się w głowie?
~ika - 10:39 20-03-2009
Jest dokładnie tak ,jak mówisz-dorosłym dzieciom przewraca się w głowach.Niby dorośli, a bez pracy i skończonych studiów i dziecko w drodze.Oby nie musieli na nie płacić w przyszłości alimentów..."Zrobic" dzieci to nie sztuka,zarobić na ich utrzymanie trzeba samemu a nie obciążać tym innych.To co wypisuje Bernadetta to naprawdę dziwny casus.
alimenty100 - 12:36 20-03-2009
zgadzam się w 100% dziewczyna chyba postradała zdrowy rozsądek, na jakim kierunku studiów uczą takich bzdur, współczucie dla rodziców! moi nie utrzymują mnie od 17 roku życia i to nie jest chyba powód, żebym teraz mając trudną sytuacje i 35 lat wymagał od nich alimentów!!!!
~adam - 18:28 22-03-2009
A trudną sytuację to masz pewnie dlatego, że na szkołę to kamieniami za młodu rzucałeś i teraz bez studiów, czy też zawodu jesteś. Generalnie od 30 do 40 to najlepszy wiek i czas by czerpać z życia co najlepsze. Oczywiście jeśli ktoś za młodu się postarał to później ma lżej.
alimenty100 - 21:34 22-03-2009
Zaznajom się z powyższym tematem, następnie odpisuj czytając wcześniej tekst ze zrozumieniem, sprawa niby prosta a jednak dla niektórych skomplikowana. Co do tych "kamieni" to myślę, że sytuację znasz z autopsji. Pozdrawiam mgr-a Adama 93.89.196:)
~ktoska - 14:27 24-03-2009
ja natomiast mam zdanie podobne do WASZYCH JEDNAKZE TROSZKE ODBIEGAJACE... TEZ ZOSTALAM WYCHOWANA W TAKI SPOSOB JAK TO MAWIA MOJA MAMA ZE DZIECKO SAMO NA SWIAT SIE NIE PROSILO SKORO RODZICOM NIE WYSZLO DZIECKO NIE POWINNO POZOSTAC SAMEMU SOBIE A OBOWIAZEK ALIMENTACYJNY JEST I BEDZIE ALE NA DZIECI KTORE SZANUJA SWOICH RODZICOW PAMIETAJA O NICH A NIE TRAKTUJA JAKO SKARBONKE NIE DZWONIA NIE PISZA ... TYLKO WTEDY GY POCZTA SPOZNIA SIE Z PLACENIEM ZNAJA NR TEL. SIEDZA W DOMU NIC NIE ROBIA A W SADZIE UDAJA ZE SIE UCZA.... POLSKIE SADY TEZ SA BESZCZELNE I LATWOWIERNE WIERZA BIEDNYM DZIECIOM KTORE POZNIEJ KASE PRZEPIJA PRZEPALA BADZ NACPAJA SIE NA BALETACH A MATKA LUB OJCIEC ZACHAROWUJA SIE... JESTEM ZDANIA UCZ SIE PLACE NIE UCZYSZ SIE WON DO PRACY I NIE PLACE... NIE MA SIEDZENIA W DOMU NIE TE CZASY ..A ZA 800 ZL JAK BEDZIE ROBILO DZIECKO WTEDY POZNA SZACUNEK DO PIENIEDZY.. BO CZASAMI NA INNY JUZ NIE MA SZANS.....
~ika - 14:53 24-03-2009
zgadzam się,dokładnie tak powinny do tego podchodzić nasze sady rodzinne.Niestety , w praktyce przyznaje się coraz to wyższe alimenty 25-letnim studentom zaocznym,którzy nie pracują ,bo im się nie chce lub pracują "na czarno".Dlaczego nie studiują na dziennych -nawet sąd ich nie pyta, a ojcowie -płacić i płacić bez końca.Polska rzeczywistość!
~gość - 20:47 24-03-2009
pewnie dlatego ze sad nie wie ze studia zaoczne sa dla ludzi pracujacych :/
wedlug mnie to osoby studiujace dzinnie powinny tylko dostawac alimenty a zaoczni od poniedzialku do piatku do roboty!!!
~ika - 20:59 24-03-2009
żeby było śmieszniej(chociaż mnie to wcale nie śmieszy)to sąd wiedząc,że delikwent studiuje zaocznie zamiast wysłać go do pracy-podwyższa mu alimenty!!! I to jest właśnie w tym kraju nienormalne!
~gość - 17:03 01-04-2009
Jestem studentką dzienną, niedługo koncze studia licencjackie, moj ojciec placi 350 zł alimentów ktorych nie dostaje do reki, tylko bierze je moja mama, bo nie przelewa sie w domu. MAm zamiar isc na studia zaoczne, poniewaz nie stac mnie na studia dzienne w innym mieście. Dlaczego dziwicie sie ze studenci zaoczni tez potrzebuja alimentow? W mojej sytuacji bardzo by mi pomogły, poniewaz studia kosztują, a perspektyw na podjecie pracy w zawodzie nauczyciela polonisty jest w moim miescie niewiele:/ Ewentualnie jakis staż za ktory dostane 600 lub max 800 zł. Czy myślicie państwo ze osoba 22 letnia bedzie sie w stanie samodzielnie utrzymac za takie pieniądze i płacic za swoje studia? A gdzie jedzenie, bilety na dojazdy, wynajem pokoiku? Może jakbym tyrała po 12 godzin dziennie w jakiejs pizzeri, albo nocami jako barmanka dałabym rade. Tylko gdzie czas na nauke i pisanie pracy magisterskiej :/ Rozumiem wszystkich tatusiów chcących się uwolnic od alimentow. Moj jednak nie utrzymuje ze mną kontaktu, bo nie chce. Wiec niech chociaz finansowo wesprze mnie przez dwa lata kiedy bede probowala stanąc samodzielnie na nogi.
~ika - 17:43 01-04-2009
Żadna praca nie hańbi-a znam wielu studentów, którzy radzą sobie studiując i pracując.Najłatwiej jest liczyć stale na rodziców,ja tez jestem rodzicem i pamiętam,że po studiach nie liczyłam na moich rodziców,tylko zanim je skończyłam poszukałam sobie pracę, z której sama sie utrzymywałam.Nie mów więc ,że jest to niemożliwe.Trzeba tylko chcieć!A przynajmniej wykazać w tym kierunku minimum inicjatywy, a nie narzekać.
~gość - 21:12 01-04-2009
jakby nie było studia zaoczne przeznaczone są dla ludzi pracujących!jak studiowałam to wykładowcy zawsze to sami podkreślali!no i jak pójdziesz do pracy to na pewno ci starczy na naukę-oboje rodzice łożą na ciebie razem 700zł czyli jedzenie i mieszkanie masz z głowy a na dojazdy na uczelnie kilka razy w miesiącu to też nie ogromna tragedia i na opłatę studiów musisz sobie zarobić!jak pójdziesz do pracy od poniedziałku do piątku po 8 godzin to ci starczy a jak nie to weź sobie kredyt studencki w pko bp i bądź zaradna a nie liczysz na kogoś!a prace możesz pisać w co drugi wolny weekend albo po pracy bo jeszcze pół dnia ci zostanie!
ja jak skończyłam szkołę średnia poszłam na studia dzienne,do innego miasta dojeżdżałam i kupowałam bilet ze swojego stypendium i nic nie brałam od rodziców!teraz się od nich wyprowadziłam,pracuje po 10 godzin dziennie i studiuje zaocznie i jeszcze pomagam rodzicom a nie kombinuje żeby ktoś mi pomógł!!
więcej zaradności !!!!!
~leg - 18:19 03-04-2009
Mam pytanie mój kolega został "wygoniony" z domu przez jego ojca tuż po maturze, kolega dostał się na UMCS na wydział prawa(dzienne) lecz aktualnie nie zarabiał, rzucił on naukę i znalazł prace fizyczną na budowie na pełen etat i pracuje od rano do wieczora. Czy mógł on się starać u ojca i matki o alimenty??
DAAGG - 18:47 03-04-2009
Rodzice mają obowiązek płacić alimenty na pełnoletnie dziecko,jeżeli nadal uczy się i nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie,gdyż nie ma własnego źródła
dochodu.
~iwi - 01:08 12-04-2009
żyję z mężczyzną po przejściach:)
ma dwoje dzieci na które płaci 1000 zł,a zarabia 2000zł
po zapłaceniu alimentów zostaje(prosty rachunek)1000zł
...może teraz ,,taki dorosły student,,odpowie mi na pytanie jak wyżyć za 1000 zł,wliczając do tego opłaty za mieszkanie,prąd i tą całą reszte???
Wam ,,dorosłym dzieciom,, wszystko wydaje sie takie proste!!!
~ika - 11:26 12-04-2009
Dorosłym dzieciom-zwłaszcza tym z "rozbitych"rodzin-mamusie latami "wkładały" w głowę ,że im sie wszystko ,a zwłaszcza pieniądze od ojca należy.I nieważne jest ile ten ojciec zarabia-nawet jak jest na bezrobociu-to ma płacić.Iwi- życzę wytrwałości-sama przez lata byłam w identycznej sytuacji-sądu nigdy nie obchodziło,skąd wziąć kasę na coraz wyższe alimenty i z czego ma żyć ta druga rodzina.A dorosłe dzieci maja wszystko w nosie....
~edit - 14:13 13-04-2009
no szkoda wielka.tacy jak ty to do końca życia płacić powinni a nie tylko dorosłym dziecią.zrobić to się umiało a teraz to najlepiej dupą się wypiąć i życia zażywać.a wszystko inne niech na kobiecie i matce spoczywa.a gdzie ty uczestniczysz w wychowaniu bo ile świat istnieje to taki obowiązek spoczywa na obydwojgu rodzicach.ochydny samiec.współczuje dziecią i ich matce.
~edit - 14:19 13-04-2009
oczywiście.nie dosyć że go nie ma w życiu to jeszcze za darmo dziecko miałaby mama wychowywać albo ono same.bezczelność.dzieci przez całe życie są dziećmi swoich rodziców i zawsze na każdym etapie życia powinni mieć ich wsparcie także materialne nawet w dorosłości.
~ika - 21:37 13-04-2009
podejrzewam,ze właśnie ty edit jesteś taką zołzowatą "skrzywdzoną" przez los mamusią-której zawsze mało kasy-ile by ojciec nie płacił- lub tym dorosłym dzieckiem , co to sie mu wszystko należy, a samo nie ma ochoty zadbać o siebie.bo można przecież do śmierci "doić" rodziców.Czy normalni dorośli ludzie liczą stale na pomoc finansową rodziców???? Chyba raczej powinno być odwrotnie!Ty masz jakieś kompletnie wypaczone pojecie o dorosłości i pomocy w wychowaniu,która wg ciebie polega tylko i wyłącznie na dawaniu kasy dzieciom przez całe życie To tobie należy współczuć takiego podejścia do dorosłości!!!
~ika - 23:09 13-04-2009
do iwi-no i właśnie przykład edit-jest potwierdzeniem tego o czym do ciebie pisałam.Poglądy typowe dla "skrzywdzonej" przez faceta kobiety,której ten drań( oczywiście bez jej udziału i zgody)"zrobił dziecko",a teraz do śmierci ma je utrzymywać, bo ona matka-Polka(czytaj cwana gapa) je przecież wychowuje i to już wystarczy.Inne formy pomocy są tu niemile widziane, bo przecież tylko kasa dla niej się liczy, a tatusia ohydnego samca trzeba tępić i doić ile tylko sie da...i mieć pretensje do całego świata.
~gość - 23:11 13-04-2009
zgadzam sie z toba iko!!
edit to na pewno przyklad jena z tych dwojga-biedna przez cale zycie mamusia ciagnaca alimenty bo jej ciagle malo albo dziecko ktore nie jest w stanie sie usamodzielnic bo po co isc do pracy i poznac wartosc pieniadza!!!

w pelnych rodzinach dzieci nie stawaiaj na pierwszym miejscu kasy a w rozbitych a i owszem tylko sie caly czas zastanawiam dlaczego tak jest??!! moze ktos zna odpowiedz na to pytanie??!!
~ika - 09:41 14-04-2009
Przykład zawsze idzie z góry niestety-skoro matka jest osoba pazerną na pieniądze, a przy tym wygodną-to jakie ma być jej dziecko? Takie samo!A nasze sądy jeszcze im w tym pomagają.Stąd -młodzi dorośli w końcu ludzie nie chcą się usamodzielniać i liczyć tylko na siebie i nie muszą-bo po co? Mnie byłoby wstyd brać od rodziców kasę mając 25 lat i będąc w pełni zdrowym młodym człowiekiem, zdolnym do pracy.Ale mnie widocznie inaczej wychowano.
ryba_77 - 20:14 14-04-2009
mnie tez inaczej wychowano!!!
jestem zdrowa ,mam ręce i nogi i idę do pracy a nie kombinuje od kogo tu wyciągnąć bo mi mało!!!
jestem dorosła a życie jest ciężkie i trzeba sobie samemu radzić a nie cały czas liczyć na kogoś!!!
~Bernadetta - 16:12 22-04-2009
gwoli wyjaśnienia - to dziecko nie jest wpadką. musieliśmy mieć dziecko ze względów zdrowotnych - miałam guzy na jajnikach i miałam do wyboru- albo wyciąć jajniki i nie mieć dzieci, albo szybko zajść w ciążę. przed zajściem w ciążę pracowałam, tylko, że na umowę zlecenie. jak zaszłam w ciążę - zwolniono mnie (pracodawca miał takie prawo). jestem nieozusowana, z racji tego, żejestem studentką DZIENNĄ. zadałam pytanie czy należą się alimenty dla mnie - nie dla oczekiwanego przeze mnie dziecka. kontakty z rodzicami nie mam tak jak pisaliście - raz na jakiś czas w razie braku pieniędzy - tylko cotygodniowy, jak przyjeżdżam odwiedzić ich. problem jest taki, że teraz nie mam możliwości pracować, a to co zarobi mąż ledwo starcza na opłacenie akademika i leków na podtrzymanie ciąży.

Na tym forum, prosiłam o pomoc, ewentualnie o konstruktywnąkrytykę, anie o miesznie mnie zbłotem i sugerowanie, że jestem narkomanką albo pijaczką, widocznie niektórzy nie potrafią zachować się kulturalnie i na poziomie

pozdrawiam wszystkich, którzy są w stanie pomóc a nie tylko mieszać z błotem
~ika - 17:13 22-04-2009
Skoro-jak twierdzisz masz takie "dobre"kontakty z rodzicami, to dlaczego sama ich nie poprosisz o pomoc?Tak to sie chyba normalnie załatwia?Pytasz o swoje prawa do alimentów-należy wiec przypuszczać,ze chcesz podać rodziców do sadu.Nikt nie sugeruje,że jesteś narkomanką itp, ale Twoja postawa życiowa jest wyraźnie roszczeniowa...Nie dziw sie więc krytyce.
~Bernadetta - 22:41 22-04-2009
rodzice twierdzą,że nie mają takiego obowiązku, żeby mi pomagać w jakikolwiek sposób. uważają, że skoro jestem pełnoletnia i mam męża to mam się utrzymywać sama. dostaję stypendium naukowe w wysokości 230 zł miesięcznie, do tego kredyt studencki w wysokości 600 zł (żyrantami są moja siostra i ciocia -rodzice się nie zgodzili) jednak socjalne mi się nie należy, bo wg. uczelni jestem na utrzymaniu rodziców, którzyzarabiają sporo (za ubiegły rok wychodziło ponad 2600 zł netto na osobę miesięcznie). pani w dziale spraw studenta zasugerowała mi złożenie wniosku o alimenty do sądu od rodziców, bo na tej podstawie uczelnia będzie mogła dopiero uznać, że nie mam pomocy od rodziny, a co za tym idzie środków do życia. nie pytałabym się czy mi się coś należy czy nie, tylko nie chcę psuć sobie kontaktu z rodzcami, bo alimentowanie to jednak działanie drastyczne.
~Bernadetta - 22:46 22-04-2009
zapomniałam dodać.w jednym z poprzednich postów napisała pani: Niby dorośli, a bez pracy i skończonych studiów i dziecko w drodze.

już tłumaczę - dziecko w drodze jest, bo zmusiła mnie dotego moja sytuacja zdrowotna ( o czym już pisałam),
bez pracy - pracowałam, ale nie przedłużono mi umowy
studia- został mi jeszcze rok studiów dziennych (zaocznego na moim kierunku nie ma, więc nie mogę się przenieść), co roku jak dotąd dostawałam stypendium naukowe, więc nie jestem jakimś obibokiem, który chce całe studia przeimprezować
~ika - 09:36 23-04-2009
Ja wszystko rozumiem, ale skoro rodzice nie chcą pomagać-to chyba maja jakiś ważny powód-normalnie rodzice pomagają -w różnej formie-swoim dzieciom.Sama jestem rodzicem dorosłego dziecka,któremu pomagam,tak,jak uważam za słuszne.Nie znam tych powodów-to Twoja sprawa, masz oczywiście prawo wystąpić do sądu-ale wtedy stosunki z rodzicami będą- jak sądzę- bardzo formalne.A myślę ,że ich pomoc chociażby w opiece nad Twoim dzieckiem w przyszłości byłaby cenna.Spróbuj może z nimi porozmawiać szczerze-sąd to ostateczność.
~gość - 12:29 24-04-2009
Polski system prawny jest do niczego,Polskie dzieci dorosle potrafia tylko nazekac i wykozystywac rodzicow i sa bez skrupulow.Za granica system jest o wiele lepszy obowiazek alimentacyjny konczy sie gdy dziecko ma18 lat.Dzieci kture chca sie uczyc dostaja stypendia i pracuja rodzice pomagaja jezeli chca niemusza.Tutaj dzieci dorabiaja majac po 16lat to tylko w polsce jak jestem to nieletni leza nic nie robia bo rodzice maja je za malutkie dzieci.
~bernadetta - 15:54 25-04-2009
problem z moimi rodzicami jest taki, że uważają, że skoro jestem pełnoletnia to mam się utrzymywać sama. pracuję od kiedy skończyłam 18 lat i nie narzekałam, ale teraz jestem bez pracy, bez prawa do zasiłku itd. rodzice uważają, że należy mi się pomoc państwa, a napewno uczelni. tylko, że wg. prawa studiując jestem na utrzymaniu rodziców i państwo się nie poczuwa do pomocy, a uczelnia mówi, że jak moje zarobki wynikały z umowy zlecenia to pomimo tego, że jestem mężatką to jestem na utzrymaniu rodziców. jak się nie patrzyć jestem na ich utrzymaniu, a rodzice uważają, że mam być samodzielna. prośba choćby o czasową pomoc jest jak grochem o ścianę - mówią, że moje problemy finansowe to nie ich sprawa. a wszystko przez to, że pracowałam na umowę zlecenie a nieumowę o pracę... jedynym wyjściem jakie poradziła mi pani w dziekanacie to wystąpienie o alimenty do sądu, tylko, że kontakty z rodzcami (poza kwestią finansową) mam bardzo dobre i nie chcę tego psuć. nie wiem jak z tego wybrnąć. może jest jakiś inny sposób, żeby mieć stały dochód, który wystarczy chociaż na lekarza, leki na podtrzymanie (tygodniowa kuracja duphastonem 3 razy po 2 tabl. to ok. 80 zł) i na mieszkanie (bo nie wyobrażam sobie mieszkać z noworodkiem w akademiku).

ika pisałaś o pomocy rodziców przy dziecku - przepraszam cię, ale wiem, że to nie wyjdzie, bo widzę jak zajmują się w razie problemu starszymi wnukami-siostra mieszka w tym samym bloku,a w razie czego w tygodniu jak mnie nie ma to musi opiekunkę wołać...

w każdym razie dziękuję za pomoc
~ika - 11:27 26-04-2009
Współczuję Ci w takim razie-dziwni Ci Twoi rodzice... obawiam sie , ze nic oprócz drogi sądowej Ci nie pozostało.W MOPS-ie powiedzą Ci pewnie to samo.Pozdrawiam.
~gość - 17:51 27-04-2009
Mam syna i nie migam sie od placenia alimentów.Moja była żona pracuje,mieszka z "nowym tata" i nie ukrywam że małżeństwo rozpadło się z jej winy gdyż przyłapałem ją na zdradzie.Co miesiąc przelewam na jej konto 450zł czasem jest tak że się dzień albo dwa spóźnie,to ona wysyła smsa z przypomnieniem i wyrzutem że jeszcze nie ma pieniędzy na koncie.Nie daje mi małego,no chyba że ma jakies plany i jej w nich przeszkadza to dzwoni czy go wezmę.Mam juz dość takiego podejscia,Wydaje mi sie ze jesli rozwód jest przez matkę to nie powinna ona dostawać alimentów!!!
potrafiła pójść do łóżka z innym to niech zarabia teraz na dziecko.Wiem że to jest moje dziecko ale powoli sie zastanawiam czy nie wnieść wniosku o wstrzymanie alimentów ona pracuje jej teraźniejszy mąż też.Jeśli uważa że nie starcza jej na utrzymanie syna to mogę sie nim ja opiekować.
Kobiety mysla ze dzieko to ich atut bo zawsze tatuś musi na dziecko płacic ale dlaczego???
~ika - 18:29 27-04-2009
Bo takie jest nastawienie naszych sądów, w których większość sędziów stanowią kobiety!!Ojciec to tylko bankomat bez żadnych praw.gdyby nawet wystąpił Pan o opiekę nad synem-nic by pewnie Pan nie wskórał.Kobieta może być k..., żyć z nowym gachem a na dziecko alimenty od biologicznego ojca zawsze wywalczy.Współczuję.
~gość - 12:57 05-05-2009
to co sie dzieje w prawie polskim to istny obled.najlepiej niech rodzice utrzymuja dzieci az do swojej smierci
~gość - 23:17 19-05-2009
moj syn po ogolniaku pracowal rok za granica obecnie studiuje czy naleza sie mu alimenty
~Angelika - 19:11 24-05-2009
MIRCIA a Ty nie badz taka madra bo mimo iz jestem kobieta to wiem ze wiele pustych bab daje zrobic sobie dziecko bez wiedzy faceta a pozniej dusic go jak cytryne.Uwazam ze wiele kobiet jest bez honoru i niezna granic,a na tym wszystkim cierpia dzieci.
Ktore dziecko jest bardziej kochane?
Durnej matki nieumiejacej gospodarowac,utrzymac porzadku w domu,puszczalskiej czy uporzadkowanej,zdyscyplinowanej dla ktorej dobro rodziny jest najwazniejsze?
Tylko nie mow ze nie ma takich kobiet.
Ps. A jak masz pijaka to widzialy galy co braly.I wina nie lezy tylko po str.faceta nawet alkoholizm lub szukanie pocieszenia u innej sa czyms spowodowane.
stokrotka89 - 21:28 24-05-2009
Jak mam utrzymywać kontakt z ojcem jak dawno miał mnie gdzieś, odkąd się wyprowadził(14 lat) to widziałam go może z 10 razy. Ostatnio jak spotkałam go w sądzie to nawet nie wiedział ile mam lat!!! Ludzie, żeby ojciec nie wiedział ile lat(myślał, że jeszcze nie mam 18 lat, mam 20) ma jego dziecko?? Uczę się na studiach dziennych, za alimenty i stypendium socjalne mogę się uczyć, ale gdyby jedno albo drugie się skończyło to moje marzenia o dalszej nauce prysną. Boję się ,że gdyby tak ustawa weszła w życie to tata będzie chciał obniżyć mi alimenty:( Nie chodzę na imprezy bo mnie na to nie stać, nie piję i nie palę. A na zaoczne nie mam kasy.
~gość* - 19:25 25-05-2009
jestescie nienormalni.jak student dzienny moze isc do pracy i zarobic na swoje wyzywienie. przeciez nikt nie pchal sie na ten swiat z wlasnej woli wiec przynajmniej do konca studiow to rodzice powinni placic na dziecko.zastanowcie sie czasami co tutaj zamieszczacie za wypowiedzi!!!
~Ewa - 12:33 26-05-2009
a ja mam takie pytanie.Syn po maturze 2krotnie zaczynal studia za ktore placilismy z b.mezem i ktorych nawet semestru nie ukonczyl bo po prostu na nie nie chodzil.Po dluzszym czasie siedzenia w domu znalazl prace,obecnie zmienil,przeniosl sie do firmy partnerki mojego ex(gdzie zarabial 1500)i zaczal studia zaoczne.Nagle okazuje sie,ze prace porzucil,przeszedl na studia dzienne i ode mnie zada alimentow.Pelnomocnikiem jest moj b.maz i on go do tego namowil.Czy naleza mu sie alimenty??
~Ewa - 12:50 26-05-2009
zapomnialam napisac,ze syn ma 23lata.
~anton - 14:50 29-05-2009
A co z przypadkiem jak osiemdziesięcio kilku letni staruszek jest nękany, aby płacić alimenty na 54-ro letniego syna-pijaka który ma bardzo dobry fach w rękach(hydraulik)a nie chce mu się pracować ani tym bardziej leczyć.
~ika - 18:05 29-05-2009
to jest chyba jakiś mało wybredny żart??
~anton - 19:40 29-05-2009
niestety to nie jest żart, a na dodatek pomoc temu synalkowi jest udzielana przez pracowników MOPS-u,przez ostatnie 12-ście lat przepracował legalnie 4m-c, został skierowany do pracy przez Urząd Pracy i ją porzucił ala natychmiast otrzymał kilka zapomóg z MOPS-u.
~ika - 20:32 29-05-2009
to już kwalifikuje się na temat do "Uwagi"lub podobnego programu!!!!jakiś totalny absurd i paranoja-no ale w naszym polskim prawie nic mnie już nie zdziwi...najlepiej mają sie nieroby, lenie i alkoholicy a inni maja na nich płacić podatki!!!Podobnie jak nietykalne są pobierające w nieskończoność alimenty dorosłe dzieci podjudzane przez swoje pazerne , tak samo leniwe mamusie.To jest nasza Polska właśnie!
~Ewa - 10:22 31-05-2009
lub pazerni tatusiowie,jak w moim przypadku.Urazona ambicja czy co??Od kiedy ja zaczelam ukladac sobie zycie na nowo to sie zaczelo.Ja nierozumiem tego,jak po 22latach ludzie moga byc dla siebie tak podli.A najgorsze,ze sami nie walcza(jaj nie maja)tylko wykorzystuja do tego dzieci!I nierozumiem,ze moj 23letni syn dal sie tak tatusiowi wkrecic,zmanipulowac, dalej jestem w szoku...
~Ewa - 10:45 31-05-2009
sady powinny tez brac pod uwage taka rzecz,ze jezeli tatusiowie lub mamusie calkowicie zabraniaja kontaktow z drugim rodzicem to niech nie licza na duze alimenty albo wogole.Bo to jest kino!!!
~ika - 14:22 31-05-2009
Całkowicie sie z Tobą zgadzam Ewo!To co sie odbywa w polskich sadach to cyrk już całkowity, panowie synalkowie mają po 24 lata a do pracy iść nie maja ochoty, mamusie, lub jak u Ciebie tatuś- zamąciły im już tak w głowach,że do ojca mówią "Pan'.A na brak kontaktów z dzieckiem nie można nic poradzić.W innym kraju za utrudnianie kontaktów i nie respektowanie orzeczeń sądu idzie sie siedzieć i to jest ok!!!
~Skorpions - 18:13 31-05-2009
http://www.infor.pl/dziennik-ustaw,rok,2008,nr,220/poz,1431,ustawa-z-dnia-6-listopada-2008-r-o-zmianie-ustawy---kodeks-rodzinny-i.html 26) w art. 133 po § 2 dodaje się § 3 w brzmieniu:

„§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.”; 13 czerwca 2009 obowiązuje.
~ika - 19:26 31-05-2009
Tak,Tak wszystko pięknie -tylko pytanie jak nasze sądy będą interpretować ten nowy przepis....
~Żal mi was - 14:07 05-06-2009
Jesteście nienormalni ! Skoro normalna rodzina - nie jakaś patologiczna
pomaga swoim dzieciom nawet dorosłym studentom, bo Polska jako cudowny
kraj nie pomaga ludziom rozpoczynającym karierę - wiele młodych ludzi
chciałoby się usamodzielnić ale po prostu nie mogą i muszą mieszkać z
rodzicami - w państwach UE tacy młodzi ludzie dostają mieszkania i
zasiłki, a tutaj co jest? Skoro taki "ojciec" odszedł od rodziny i
znalazł sobie inną to powinien też dbać o swoje 1 dziecko jak i o
swoją rodzinę, a nie się wypiąć totalnie "zarabiaj" sam ! Przecież to
chore podejście! Jeśli ktoś ma normalną rodzinę to rodzice zawsze
będą pomagać swoim dzieciom nawet jak będą mieć i 30 lat i tu nie
chodzi o "niezależność" ale po prostu o chęć pomocy bo to nasze
dziecko ! Tak samo my na starość odwdzięczamy się rodzicom i pomagamy
im.. To chyba normalne co?? Wam się we łbach pomieszało!
~ika - 18:39 06-06-2009
Sorry, ale to tobie się chyba coś pomieszało!!!Utrzymywać 30 latka?To
przecież nienormalne, człowiek dorosły powinien sam o siebie zadbać a
nie stale doić Rodziców.Owszem Rodzice mogą pomóc, ale z dobrej woli a
nie dlatego,ze szanownemu dziecku nie uśmiecha się iść do pracy, a
mamunia potrzebuje kasy na swoje zachcianki.Jezeli młódzi ludzie myśla
tak jak ty to sie nie dziwie,że jest tak jak jest.
~monika 18 - 16:40 09-06-2009
za tydzien koncze 18 jednak od mieciąca mieszkam u ojca poniewaz matka stwierdziłaze nie bedzie mnie utrzymywac ucze sie jeszcze w ogolniaku i moje wyniki gawrantuja mi dostanie sie na studia dzienne rodzicie sa po rozwodzie tata moje alimanty poniewaz mieszkam w niego mieszkaniu kiedy on wieksosc czas przebywa za granica wysyła mi alimanty plus na utrzymanie mieszkania ale czy moge ubiegac sie o alimenty od matki która pracuje a ja ucze sie w trybie dziennym
~gość - 17:22 09-06-2009
Oczywiście ,że możesz a nawet powinnaś, uczysz się więc nie zarabiasz
a dopóki się uczysz matka tak samo jak ojciec ma obowiązek łożenia na
Twoje utrzymanie .Jako osoba pełnoletnia sama wnosisz pozew ( nic za to
nie płacisz)Możesz wnieść o alimenty wstecz do momentu, kiedy matka
przestała Cie utrzymywać( do 3 lat wstecz)
~miki - 21:37 19-06-2009
mylisz się mama mnie sama wychowuje i moim zdaniem jestem bardziej
kulturalny i znam bardziej wartość pieniądza od dzieci z pełnych rodzin
ja przynajmniej nie pije alkoholu i nie pale papierosów a mam kolegów i
koleżanki z pełnych rodzin i tylko po współczuć rodzicom zero szacunku
dla matki i ojca więc nie wypowiadaj się na tematy o których nie masz
pojęcia.
~Niki234 - 13:43 23-06-2009
A jak sprawa wygląda gdy ojciec jest pozbawiony praw rodzicielskich a matka nie umozliwia mu widzenia dziecka. On cały czas twierdzi że nie jest to jego dziecko
~nati - 18:45 03-07-2009
dla mnie to wszystko jest po prostu absurdalne. jak moze osoba ktora ukonczyla 18 lat bedaca zazwczyaj jeszcze w liceum lub innej szkole ponadgimnazjalnej sama sie utrzymywac? ktos chyba upadl na głowe. rozumiem jesli dziecko nie uczy sie, nie pracuje nie stara sie nawet tych alimentow przeznaczyc na jakis rozwoj edukacyjny to owszem zabierajcie im! a nie osobom ktore robia wszystko aby zapewnic sobie przyszlosc i jak najszybciej odciazyc rodzicow.
sama dostaje alimenty od taty, wlasnie zdalam mature i tez nie jest lekko. dostaje je na swoje konto i jest tego az 400 zl, ale jak przychodzi moment to musze placic z tego na wszystko lacznie z lekarzami a mama sie po prostu "wypina" ... i teraz sprobujcie to jeszcze zabrac..
~gość - 20:55 03-07-2009
Pytanie zasadnicze-a dlaczegóż to mamusia się wypina?Przecież tak samo
jak ojciec ma obowiązek łożyć na Ciebie dopóki się uczysz.To,ze
ojciec płaci Tobie alimenty w żadnym razie nie zwalnia matki z tego
obowiązku !!!I więcej- masz pełne prawo podać ją za to do sądu-no
chyba ,ze się w tej kwestii dogadacie.A swoją drogą dziwi mnie taka
postawa matki.Jeśli masz zamiar kontynuować naukę-porozmawiaj z nią o
tym, to nie tylko ojciec ma obowiązek, mama również.
~nanu - 19:55 07-07-2009
Ale horror.. Pracuję od 16 roku życia. Oczywiście na początku mizernie, ale każde własne pieniądze cieszą. Przyrzekłam sobie, że jeżeli ktoś to JA będę pomagała mojej zapracowanej Mamie:)) Wiedziałam, że muszę się uczyć i zrobić karierę - miałam siebie i ja do zabezpieczenia. Mój ojciec płacił alimenty do 25 roku zycia do czasu ukonczenia studiów DZIENNYCH. Czy nie ma takiego przepisu... Do ukończenia 18 roku życia lub w przypadku kontynuacji edukacji do 25 roku zycia? I naprawdę nawet na studiach zaocznych trzeba płacić? Uważam to za ściąganie haraczu i chamstwo pierwszej wody. Tak jak napisał jeden z kolegów wczesniej chcesz się uczyć, MASZ osiągnięcia płacę. Nie masz osiągnięć nie płacę. Czy ktoś ma doświadczenia jak to naprawdę wygląda ze studentami (wiecznymi) czyli lewusami? Czy sąd komuś zniósł obowiązek alimentacji? Jestem kobieta, ale czasem zastanawiam się czy honor i moralnośc ludziom już całkiem zwiędła? Wstyd mi za kobiety i uważam, że sąd powinien czesciej przyznawać opiekę meżczyznom. Czasem chyba kobietki traktują dzieciaka jak polise na życie. Mam tylko nadzieje, że dostaną za to po łapkach... od dziecka!!!
~ania - 20:28 07-07-2009
i tu cały czas nanu o to chodzi żeby nie płacić na leserów tyle że
nowy przepis nie mówi o nie płaceniu na leserów,wiecznych
studentów,obiboków itp tylko jak zwykle wszystkich wrzuca się do jednego
wora i jak tatuś udowodni że go nie stać na alimenty to nawet te
dzieciaki mające po 18-lat ze szkół średnich i te ze studiów dziennych
nie dostaną nic...a niektórzy są mistrzami w zdobywaniu lewych
zaświadczeń, darowiznach na inne osoby jednym słowem w ukrywaniu
dochodów i co wtedy...jestem jak najbardziej za masz osiągnięcia płacę
nie uczysz się do roboty,boję się tylko tego że ta część tatusiów
cwaniaków po prostu uwolni się od zbędnych obciążeń...
~gość - 21:20 07-07-2009
brawo nanu! postawa godna pochwały-szkoda,ze tak rzadko spotykana ,
niestety.Wierz mi, naprawdę sady przyznają alimenty zaocznym 25 letnim
studentom.Właśnie mój mąż przegrał sprawę o zniesienie alimentów na
takiego lesera,którym mamusia cwaniara steruje od małego, mało tego
zamiast wysłać go do pracy-jeszcze mu je podwyższył. Bo po co ma się
biedaczek przemęczać-ojciec bankomat niech płaci a synuś z mamunia maja
kasę. Super prawda? Mamunia to mistrzyni aktorska -nawet mówi w sadzie za
synka,żeby się nie zmęczył.Polisa na życie -to dobre określenie nanu.
~ja - 01:32 10-07-2009
tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i wniosek jest jeden... rodzice mają dorosłe dzieci za nierobów i wyzyskiwaczy, a dorosłe dzieci rodziców za brak wsparcia... nie chce zadnej ze stron osądzać, ale obie strony niestety mają rację... te dzieci które dostają jakiekolwiek alimenty niech sie cieszą ze wogóle dostają, a dorośli niech też czasem poczują sie do obowiązku, tym bardziej jeśli dzieci naprawdę robią coś ze swoim życiem... najbardziej zabolał mnie tutaj przypadek Bernadetty, nie mogę zrozumiec jesli dziewczyna ma poważne problemy zdrowotne (bo naprawdę je ma i nie chciałabym być w jej sytuacji!!!) a rodzice nie dają jej ani złotówki chociażby na leki! przypuszczam ze moi rodzice są pokroju jej rodziców... ja też niedawno wyszłam za mąż ponieważ ojciec kazał mi się wynieść z domu bo nie pracuję... jestem studentką dzienną i dojeżdzam bardzo daleko do szkoły a bilety są drogie... wychodząc z domu o 6 rano żeby zdąrzyć na 8 do szkoły, wracam o godzinie 18... mój kierunek jest bardzo pracochłonny, bo wymaga bezustannego robienia projektów i muszę byc na bieżąco... wiem, ze wyjściem by był tutaj akademik, ale rodzice stwierdzili że mieszkając w akademiku stoczyłabym sie moralnie - cokolwiek mieli na myśli :/ dla jasności nie piję, nie palę i nie imprezuje, jestem raczej typem mola ksiązkowego. dostawałam tylko pieniążki za bilety, przybory do szkoły kupował mi mój chłopak, bo jak stwierdził tatuś mam iść do pracy i je sobie kupić. zastanawiam się kiedy w takim wypadku miałabym znaleźć czas na sen, tym bardziej ze mam anemię i potrzebuję chociaż 8h snu bo bez przerwy jestem zmęczona. teraz są wakacje, dorabiam robiąc tatuaże, paznokcie lub malując wnętrza. rachunki za siebie sama płace, ale od ojca grosza nie dostaję. w domu dalej mieszkam za namową mamy, która namówiła ojca zebym została bo dla studenta to stres. wyszłam za maż ale mój mąż też studiuje i dojeżdża, utrzymujemy sie tylko z jego stypendium i tego co ja zarobię a zapewniam że starcza tylko na opłaty moich rachunków...mąż pracuje z jego ojcem jako tzw pomagier, ale zarabia raptem 400zl. jedzenie też sami sobie kupujemy. rodzice nie wiedzą że wyszłam za mąż bo juz wogole nie mogłabym na nich liczyć i już kiedyś mi zasugerowali ze w takim wypadku bede musiała sie wyprowadzić. mój kierunek sporo kosztuje i nie nadarzam ze spłacaniem i kupowaniem tego co trzeba, a mój mąż też ma swoje wydatki, wiec wszystkiego ja sama zgarnąć nie mogę! dopiero tutaj dowiedziałam się, że podobno jakiś grosz mi się od ojca należy. moi rodzice mają emeryture przeszlo 2tys zlotych, zadnych kredytow ani rat do splacania, wiec chyba mogliby mi pomoc chociaz w roku szkolnym, zebym miala na podstawowe rzeczy dla siebie, bo chyba każdy człowiek na to zasługuje? nie mówie tutaj o jakichś wielkich kwotach, tylko o czyms na miarę chociażby kieszonkowego! ja nie mam wielkich wypagań, ale przypuszczam ze ojciec zamiast wydawać wszystko na alkohol, mógłby też chociaz spróbować wycenić moje potrzeby. po studiach mam zamiar znaleźć taką prace z której naprawdę bede mogła sie utrzymac i dawać trochę pieniązków mamie zeby też miała coś dla siebie bo przy ojcu raczej specjalnych uciech nie ma, tylko stres. czekam na opinie... bo może jestem leniem i nierobem a nie zdaję sobie z tego sprawy?
~gość - 11:06 10-07-2009
Nie jesteś leniem , na pewno nie, tylko zaradną dziewczyną.To raczej
Twoi rodzice przyjęli dziwną trochę postawę.Studiujesz na kierunku
dziennym i to jest ok.Rodzice powinni się cieszyć,że się dalej
kształcisz i pomagać z własnej woli.Niestety w sytuacji, gdy jesteś
mężatką -nie dostaniesz alimentów w sądzie.Współczuję ci ,ale chyba
musisz się tak przemęczyć do końca studiów.Ja potępiam tylko
leni-typu studencik zaoczny-co to 2 razy na miesiąc ma zajęcia a jest tak
zmęczony,ze do pracy ani myśli iść i woli ścigać ojca o alimenty po
sadach za namową nie mniej pazernej matki.Pozdrawiam!
~anka - 14:03 10-07-2009
w sadach odbywa sie kino,nikogo nic nie interesuje,to jak maszyna co pol godzina nowi ludzie.wlasnie mialam sprawe alimentacyjna,23letni syn pozwal mnie o alimenty(udzielajac pelnomocnictwa ojcu)rozpoczal juz 4 kierunek,zadnego nawet semestru nie ukonczyl.ja w tej chwili mam polroczne dziecko,nie pracuje i mam placic na lenia i obiboka!!!Sad odroczyl sprawe bo syn nie przyniosl wymaganych dokumentow,kino,kino,kino.
~anka - 14:05 10-07-2009
ktos moze orientuje sie czy nalezy sie zwrot kosztow przejazdu powodowi-sprawa rodzinna.
~gość - 14:48 10-07-2009
I nie spodziewaj się niczego innego jak kina a nawet cyrku,mój mąż
przegrał niedawno sprawę o zniesienie alimentów na 24- letniego
zaocznego, za którego gadała mamusia-też jako pełnomocnik.Mało tego
synuś zażądał podwyżki i oczywiście dostał, a do pracy ani myśli
iść, zresztą po co, skoro sądy zasadzają na takich alimenty....Tylko w
tym kraju uczciwie pracujący rodzice Płaca alimenty na dorosłych
obiboków.
~gość - 14:50 10-07-2009
Jaki z tego prosty wniosek-płacić na leni będziemy do tzw.us....ej
śmierci!!!
~anka - 10:52 12-07-2009
jak czytam to wszystko to mysle sobie swiat sie do gory nogami przewraca!Na te alimenty to jakas moda weszla,rodzice chca od dzieci,dzieci od rodzicow lub dziadkow,brat od siostry-bo jej sie lepiej powodzi lub na odwrot.K... niech sie wszyscy wezma do roboty do jasnej anielki a nie szukaja latwego grosza i siedza w domu i tylko narzekaja.Gdzie duma,honor.A najgorsze jest to,ze to dzieje sie w normalnych rodzinach,tylko ze po rozwodzie,nagle mamusia lub tatus szukaja zemsty i posluguja sie dziecmi,niestety.Sady zarabiaja na tym krocie a i tak w d... maja wszystko.My tracimy kontakt z dziecmi i o co o pare zloty?I tak naprawde wszyscy cierpia,niestety pozniej nie da sie nadrobic straconego czasu i juz nigdy nie jest tak jak bylo...
~nanu - 18:25 19-07-2009
witam ponownie, chciałabym podsumować moje spostrzezenia ponieważ mam wrażenie, że mieszaja się różne problemy, zale i pretensje. Bez wzgledu na to czy rodzina jest pełna czy nie, przy zdrowych układach i relacjach, do konca życia rodziców (lub dzieci) istnieje więź emocjonalna. Zależnie od potrzeb i możliwości moga wiec sobie wzajemnie pomagać. DOBROWOLNIE!!! Ale nie powinno byc regulacji prawnych, które nakłądają obowiązek alimentacji względem "lewusów" i nierobów - zarówno rodzice dzieciom jak i dzieci rodzicom. W sytuacji losowej, gdy ktoś zostaje naprawdę bez środków do zycia - fatalna choroba, potrzeba rehabilitacji etc. - rozumiem, że system socjalny jest niewydolny i można poszukać pomocy u krewnych. Ale piszecie o męzu/rodzienie/dzieciach!!?? Czy dobrze zrozumiałam? Jak ktoś, kto nie stoi na swoich własnych nogach zakłada rodzinę? A potem ma czelność OCZEKIWAĆ, WYMAGAĆ od rodziców, że będą teraz utrzymywać jeszcze wnuka i mężą???? A po co było się pchać w dorosłe zycie? Na seks pewnie rodzice pozwolenia nie wydawali, a teraz wielkie pretensje. Zamurowało mnie. POMÓC można zawsze gdy ma sie dobrą wolę, ale przymus wywołuje agresję, prawda? Masz dziecko - płacisz alimenty proporcjonalnie do poptrzeb i możliwosci do 18 roku. Potem tylko i wyłącznie w przypadku kontynuowania nauki w trybie dziennym ponieważ taki uniemozliwia pełnoetatowe zarobkowanie - jedynie doróbki:) i to do momentu skończenia planowo studiów czyli 24-25 rok życia. Tak jak pisałam byłam alimentowana, dzienne studia i praca od 16 roku życia. Nie szanuję ludzi, którzy mają roszczeniową postawę i jedyne o co potrafią zadbac w zyciu to poszukiwanie źródeł łatwych pieniędzy. A poza tym spójrzmy prawdzie w oczy. Kiedy kończy się dzieciństwo? Czy 15 latek to jeszcze dziecko? Imprezować już często potrafi nieźle, seks również bywa już aktualny, a jak porozmawiacie z sędzinami z kryminalnego to opowiadają, że 15-20 latkowie/latki są często brutalniejsi i wulgarniejsi od dorosłkch. Przeciez młodzież(dzieci) nie pracuje, nie martwi sie o prztrwanie, o mieszkanie, ma się uczyć i rozwijać a nawet tego nie chce im się robić. Nóż sie w kieszeni otwiera.
A nie wydaje wam się, że ludzie po rozwodzie starają się odkupić swoje winy przekupiając dzieciaki. Walczą o ich przychylność dając prezenty a potem rosną małe potwory. A kiedy otoczenie zwróci im uwagę pada jedyne hasło - on/ona jest taka biedna, wychowuje się w rozbitej rodzinie.... no i monster gotów.... Macie jakieś rady jak tego uniknąć?
~gość - 21:45 19-07-2009
Nie ma na to rady , niestety.Tym bardziej, gdy mamusie( pseudosamotne) -bo
często żyjące z kimś w konkubinacie-bo inaczej nie dostałaby przecież
alimentów-wychowują dzieci nie dopuszczając do kontaktów z ojcem,
który przedstawiany jest jako ten najgorszy, który zostawił rodzinę.Co
wyrasta z takich dzieci? Tak jak piszesz nanu-leniwe potwory wyciągające
łapę po wszystko-bo im się przecież należy!!W skrajnych przypadkach
taka mamunia pyskuje jeszcze za dziecko-dorosłe-jako jego pełnomocnik.I
żyje sobie taki pasożyt , wieczny studencik zaoczny, niepracujący -bo po
co? Sąd przyznaje mu w nieskończoność alimenty ,a "dziecko"ojca nie zna
i widuje go w sadzie .Zgroza ! ale nasze prawo dopuszcza do tego -nie
motywując leni do podjęcia pracy , tylko do dojenia rodziców ile się
da.Dopóki nasze sady nie zmienia podejścia do takich lewusów-nie zmieni
się niestety nic!!!!
~gosc - 18:07 22-07-2009
mam 22 lata i sie ucze od wsumie 15 roku zycia nie dosteje alimentow; moja matka pracuje calymi dniami zeby utrzymac mnie i mojego mlodszego brata; moim zdanie naleza mi sie alimenty szczegolnie ze gdy sie ciagnie dwa kierunki studiow jedne dzienne a drugie zaoczne (a wszystkie platne) to sory ale nie da rady pojsc do pracy ; a ojciec wsumie to nigdy nie placil alimentow robil to za niego zus!!!! a teraz jak go prosze zeby mi pomogl finansowo to obiecuje ze pomoze umawia sie zebym do niego przyjechala i co oszukuje mnie !!!!! wiec nie zgadzam sie z ika i gosciem ze matki wyciagaja od ojcow kase i nic nie robia i ze dzieci pelnoletnie to obiboki !!!!! przez ostatnie 19 lat widywalam ojca raz do roku a czasem raz na 3 lata tak sie mna interesowal wiec sory ale wasze wypowiedzi to dla mnie jeden wielki bezsens !!!! a czytajac wasze komentarze malo nie wyszlam z siebie !!!!!!!!!!nawet na mojej pierwszej komunii swietej nie byl tylko pare dni pozniej rzucil 20 zloty !!!! wiec jak jest taka mozliwosc to wyciagne od ojca ile sie da !!! i nie obchodzi mnie to ze ze tyle co mam przyznanych alimentow 420zl to on ma troche wiecej renty niech idzie do roboty !! i do pracy nie pojde bo najpierw wazniejsze jest wyksztalcenie !!!!!!!! ale wy go chyba nie macie z tego co widac !!!! pozdrawiam
~marek50 - 19:19 22-07-2009
Witajcie. Jestem w szoku.Trafiłem na normalnych i myślących.To co
piszecie moim zdaniem jest sorki winno być normalna i oczywistą koleją
życzy.Jeśli dziecko jest wychowana na normalnego człeka ,ma szacunek do
rodziców i ludzi to jest oczywiste że trza dziecku pomóc czy ma 18 czy
30 lat.Jeśli matka wychowała gatunek nastawiony roszczeniowo do życia i
ludzi, mu się należny,sąd przyznaje nie kontrolując
wydatków,(przecież prosty motyw okazanie rachunki imienne i
udokumentowanie uzasadnionych wydatków przez uprawnionego NA ŻADNEJ
SPRAWIE SĄD NIE ROZLICZYŁ ANI RAZU POMIMO SKŁADANIA PRZE ZEMNIE
WNIOSKÓW0 A córcia baluje na ludstokach, i dyskotekach pomimo tego ze
posiada I grup inwalidzka mamusia ma chody i załatwiła. TO WŁAŚNIE SA
NIEZBĘDNE WYDATKI uznane przez sad. Sory za blendy klawiatura siadła
~marek50 - 19:43 22-07-2009
Witaj .Masz 22 lata i już ci życie dało wycisk ja to rozumiem ale każda
sprawa jest indywidualna i nie powinnaś wszystkich spraw porównywać ze
swym życiem .Sąd przy rozstrzyganiu spraw też winien stosować
indywidualne rozpatrywanie a nie iść na skróty jak ty .Ojciec winny i
basta.Nie wiem i nie chcę wiedzieć co za szczegóły składają się na
twą tragedię.Każdy ma swój krzyż. TYLKO SORKI MÓWISZ O DWÓCH
KIERUNKACH STUDIUM I NA TYCH DWÓCH KIERUNKACH UCZĄ JAK OBRAŻAĆ
LUDZI???.nie powinnaś tego robić masz porostu złego ojca .Dlaczego taki
jest , niewidem .Może miał żonę aniołka w domu albo jakieś inne
przyczyny wpłynąć na to ze jest taki .NIE CHCĘ GO BRONIĆ ALE NIE
WYŻYWAJ SIĘ NA INNYCH BO JESZCZE MASZ ZA MAŁO DOŚWIADCZENIA ŻYCIOWEGO
ABYŚ MOGŁA NA PRZYKŁAD MNIE ZA ME CZYNY ROZLICZAĆ. KAŻDY NIECH
POSTĘPUJE ZGODNIE Z WŁASNYM SUMIENIEM Pozdro dla Cię i więcej
Świerzego spojrzenia i mniej wrogości i jadu.
~gość - 19:56 22-07-2009
Zgadzam się z Markiem50-każda sprawa jest inna, każdy ma swoje problemy
a to forum jest po to,aby każdy mógł przedstawić swój punkt
widzenia.My mamy takie doświadczenia , 22latka ,,która nas obraża -nie
wiadomo dlaczego-swoje,Ale faktycznie jeszcze za mało wiesz dziewczyno o
życiu,żeby obrażać starszych i doświadczonych rodziców takich jak
marek50 i ja.Trochę więcej szacunku dla ludzi, których dzieci obrały
sobie za punkt honoru "dojenie" rodziców jak długo się da, a nie maja ku
temu żadnych przesłanek.Nie wrzucaj wszystkich zobowiązanych do
alimentów rodziców do jednego worka, tylko dlatego,że TY masz takiego
ojca,bo to bardzo niedojrzała postawa.
~niulka - 20:43 22-07-2009
A Marku spójrz może na posty wcześniej ile pada obraźliwych słów pod
adresem młodych ludzi cyt lenie obiboki leniwe potwory lewusy nie wszyscy
tacy są i mają tak samo prawo nie chcieć żeby ktoś wrzucił wszystkich
do jednego worka...może trzeba zastanawiać się nad tym dlaczego nad tym
dlaczego stosunek jest tak roszczeniowy w stosunku do rodziców bo to może
wynikać z zupełnie innych przyczyn niż każdemu z was się wydaje
~marek50 - 20:51 22-07-2009
Czytam na tym forum o różnych losach ludzkich są młodzi ludzie o
zajebistych poglądach na życie pomimo że rodzice są tacy jacy są ale
Ci młodzi starają się być odpowiedzialni za swe życie i osiągnąć
coś więcej niż statut żebraka.Mam córkę w wieku 24 lat po rozwodzie
próbowałem podtrzymać więzi rodzinne paczki, listy ,pocztówki,Nie jest
to do udowodnienia ale manipulacje psychiczne dzieckiem, tata zapieprzał
przez 25 godzin na dobę a mama mówiła mało i manipulowała dzieckiem
,nie miałem nawet pojęcia co się w rodzinie działo bo obowiązek ,
naciski żony i teściowej,odpowiedzialność i utrzymanie rodziny.Potem
drugie dziecko i dalej heja do arbajtu aby zapewnić byt rodzinie.Zero
picia ,zero życia towarzyskiego ,zero zdrad.Rozwód ,alimenty i wrogość
dzieci tyle mi zostało.Teraz matka ma układ w sadzi i zarabiałem 1200
zł alimenty 580 i wytyczne sądu abym za dodatkową robotę się wziął
gdzie matka dzieci wogule nie pracowała NA MOJE PYTANIE ILE BĘDZIE
PŁACIĆ MATMA ,NIC a z czego żyje chyba nie z alimentów dzieci???
odpowiedz sądu ze może mieć sponsorów PARODIA SPRAWIEDLIWOŚCI
Dziewięć lat się sądzie i już nie mam złudzeń DO SĄDU IDZIESZ PO
WYROK A NIE SPRAWIEDLIWOŚĆ .WYROK MOŻE BYĆ ALBO POZYTYWNY ALBO
NEGATYWNY ALE NIGDY SPRAWIEDLIWY Pozdrawiam wszystkich myślących takie
fora zrzeszają ludzi którzy są dotknięci różnymi przeżyciami i nie
ma sensu się nawzajem obrażać .każdy z nas przeżył inny rozdział
pomimo tej samej książki jeszcze raz pozdrawiam
~gość - 21:54 22-07-2009
Widzę panie marku,ze wygląda to u Ciebie bardzo podobnie jak w przypadku
mojego (drugiego) męża, który także musi łożyć na 24 letniego syna
mimo,ze ten jest zdrowym, mogącym pracować( zawód wyuczony w
pomaturalnej szkole średniej)chłopakiem, któremu również poprzez
różnego typu manipulacje matka poprzestawiała myślenie i nauczyła
głównie jednego-nienawiści do ojca i postawy roszczeniowej, do tego
stopnia,że razem z dorosłym człowiekiem jeżdzi po sądach by walczyć o
coraz wyższe alimenty jako jego pełnomocnik.Synek o podjęciu
jakiejkolwiek pracy nawet nie pomyśli,matka za niego w sadzie wywalczy co
chce, a ojciec ma z tego tyle , ze nie widuje syna wcale, za to stale
płaci ,a synek studiuje sobie zaocznie,bierze kasę i ani myśli się w
końcu usamodzielnić.Sąd nawet nie wnikał, dlaczego na studiach
zaocznych synek nie pracuje choćby dorywczo, bo po co?Nie sprawdził
nawet, czy jest praca w zawodzie wyuczonym przez w/w.Za to użalał się
nad losem biednej mamusi, która ma wydatki związane z utrzymaniem domu
jednorodzinnego, który notabene zostawił jej ten okropny były
mąż,pominął natomiast fakt,że my także mamy wydatki, remonty
itp.mimo,że mieszkamy tylko w bloku.Sędziny patrzą jednostronnie ,
zawsze są po stronie byłych żon i dopóki się to nie zmieni to ojcowie
zawsze będą na przegranej pozycji panie marku.A póki co nic nie
wskazuje,żeby miało coś się zmienić.A komentarze dotyczące dorosłych
dzieci są może i ostre ale droga 22latko, ciekawe, czy ty chciałabyś
pracować na takiego niewdzięcznika, nie dziw się wiec emocjom, bo
często z bezsilności człowieka szlag trafia po prostu!!!
~marek50 - 22:18 22-07-2009
witaj.Nie panie Marku bo brak mi konta w Szwajcarki ,po prostu Marek
Takich przypadków jak mój jest całą masa.Prosta zasada złodziej
złodzieja nie okradnie ,k..rwa k..wy nie oszuka bo znają swe myki.Trzeba
aby złodziej trafił na uczciwego człeka i wtedy daje polot
fantazji.Może coś się zmieni od 13.06 .2009r miła wejść w życie
nowelizacja art 133 dotyczący możliwości zaprzestania płacenia
świadczeń alimentacyjnych na osobę pełnoletnią .Dało by to pewne
możliwości prawne ALE OBAWIAM SIĘ WŁAŚNIE ŻE I RÓWNIEŻ A BYĆ MOŻE
PRZEDE WSZYSTKIM Z TEJ NOWELIZACJI BĘDĄ KORZYSTALI TATUSIOWIE
CWANIACY.Dla normalnych ojców jeśli dziecko jest normalne ta nowelizacja
nie jest potrzebna bo jeśli dziecko zasługuje to trzeba mu pomóc to moim
zdaniem jest oczywiste ALE CHWAST BĘDIE MOŻNA TYM ARTYKUŁEM PLEĆ
~gość - 22:47 22-07-2009
Święta racja!Obawiam się jednak,ze ta nowelizacja jest tak ogólna,ze
nasze fachowe panie sędziny i tak zinterpretują ja na korzyść
alimentowanych niestety.Bardzo trudno bowiem jest zmienić ludzkie
nastawienie ,łatwiej zmienić ustawę.Skoro sa i takie kurioza jak
opisywany przypadek ojca płacącego alimenty na siedzącego w areszcie
dorosłego syna, to mnie już naprawdę nic nie zdziwi.Dlaczego sady robią
z dorosłych, mogących pracować ludzi kaleki życiowe niezdolne do
samodzielnego zadbania o swoje utrzymanie?Dlaczego wierzy się we
wszystko,co wymyślą "pokrzywdzone mamusie"-często żyjące lepiej niż
komukolwiek się zdaje?Czy prawo w tym kraju z góry dyskryminuje
ojców,którzy maja tylko "prawo"płacić i nic poza tym?Mamusiom
delikatnie zwraca się uwagę , gdy nie respektują zaleceń sądu( np co
do kontaktów z dziećmi), ojcu zaraz łup-po kieszeni.Obawiam się
Marku,ze nie doczekamy sprawiedliwych wyroków w sprawach alimentów na
dorosłe dzieci.Pozdrawiam!
~marek50 - 23:06 22-07-2009
Masz racje możemy nie doczekać takiej chwili hihih.Gdybym miał
pieniądze wtedy sprawiedliwość była by po mej stronie .Po prostu
Adwokat udowodnił by głupowatemu składowi sędziowskiemu po której
stronie leży sprawiedliwość.Po dziewięciu latach utarczek zyskałem
wiedzę praktyczną ale jest jej jeszcze za mało i nie mam pieniędzy na
przykład na przeprowadzenie kasacji wyroku,powołanie lekarzy dla
udowodnienia końskiego zdrowia mej córci i co z tego że wiem co zrobić
jak nie mam możliwości finansowych.Moja zaradna córcia według wyroku
sądu na dzień dzisiejszy nie osiągnęła jeszcze umiejętności
samodzielnej egzystencji.PIWO PIĆ POTRAFI ,BALOWAĆ DO PÓŹNA
TEŻ.Samodzielną egzystencje osiągnie dopiero gdy skończy 81 latek
hihihhi Również pozdrawiam ja jestem jednak optymistą i wierze ze jakoś
wyleczę tę gangrenę
~gość - 08:59 23-07-2009
no to cię trochę zmartwię...Mój mąż wydał kasę na adwokata i
apelację i tez nic to nie dało.Może adwokat był kiepski,ale fakt jest
taki,ze sędzina z sądu rejonowego pewnych faktów w ogóle nie wzięła
pod uwagę, niektóre ignorowała.Stwierdziła,że studia zaoczne nie
pozwalają synkowi męża pracować(bzdura)i dowaliła podwyżkę
alimentów.Ja tylko mam nadzieje ,ze szanowny pan student w przyszłym roku
zakończy nareszcie edukacje, no chyba ze studia doktoranckie tez ojcowie
muszą opłacać( hihi).Ale nie podejrzewam go o takie ambicje.
~marek50 - 09:56 23-07-2009
Jasne , samo życie moja córcia zrobiła licencjat czyli w myśl
przepisów zdobyła wiedzę i możliwości do podjęcia pracy zarobkowej i
usamodzielnienia się.Podjęła również decyzję o zrobieniu
magisterki.Decyzja sądu jest taka że muszę dalej płacić pomimo
posiadanej I grupy inwalidzkiej ( dochód 680 zł)i to też jest chore 24
lata ma niby migrenę i padaczkę i nie może wo gule pracować NAWET
SKRĘCAĆ DŁUGOPISY CZY KLEIĆ KOPERTY , PRZECIEŻ DO TYCH CZYNNOŚCI NIE
POTRZEBA MAGISTRA .Tak naprawdę jest to w tej chwili obca i wrogo
nastawiona do mnie osoba.Wygasły więzi emocjonalne i uczuciowe, więc
dlaczego mam pomagać wrogowi.Obcej osobie pomogę w każdym zakresie bo
taki mam charakter ale nie wtedy gdy ktoś pluje mi w twarz ,bo niby
dlaczego.A co do prawników są różni.Ja sam się bronię bo na adwokata
i koszty z tym związane mnie nie stać
~gość - 15:08 23-07-2009
Podobnie jest z dziećmi męża-kompletnie zero kontaktów-tych w sądach
nie liczę.To nieprawdopodobne ze złośliwa zołza jest w stanie tak
dzieciom a później już dorosłym ludziom zamącić w głowie,że te
nawet nie chcą znać swojego ojca.Ale pieniążku to im nie śmierdzą
jakoś.Bardzo mi go zal,jak widzę jak przykro jest mu dowiadywać się o
faktach z ich życia od obcych lub z innych źródeł.Masz racje -to
wrogowie wyhodowani przez matkę -kretynkę, nie zdającą sobie sprawy co
im robi, jak zmienia ich psychikę ,nastawienie do małżeństwa ,
rodzicielstwa itp. Masakra!I w dodatku ona pracuje w szkole...wielka pani
pedagog...Współczuje tym jej podopiecznym.
~marek50 - 16:18 23-07-2009
Hym.Jako pedagog ma wiedzę,i umiejętności do manipulowania ,budowania i
tworzenia wizerunku swego przed sądem, manipulowania otoczeniem jak
również jej wiedza jest wykorzystywana do tworzenia wizerunku syna w
oczach sądu .Może tym torem winien iść wniosek i w trakcie sprawy
alimentacyjnej zwrócić uwagę sędzinie że ta pani ma przewagę
taktyczną nad mężem.Mąż płacił rzetelnie , nie zalegał z
płatnościami, nie uchylał się .ale czas najwyższy żeby syn udał się
w swoja drogę i przestał wyciągać rękę.A pani mama jako pedagog winna
kształtować postawę syna nie jako roszczeniową w stosunku do wszystkich
i wszystkiego tylko winna popierać próby usamodzielnienia
się.Występując w sadzie w imieniu syna wykazuje tylko jego
niezaradność życiową ugruntowaną przez matkĘ w młodym człowieku TO
JEST DZIAŁANIE NA JEGO NIEKORZYŚĆ I ONA JAKO PEDAGOG TEGO NIE WIE?????
spróbujcie wsiąść bardziej agresywnego adwokata.

USTAWA

z dnia 6
listopada 2008 r.

o zmianie ustawy - Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz
niektórych innych ustaw
26) w art. 133 po § 2 dodaje się § 3 w
brzmieniu:

„§ 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń
alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one
połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie
dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania
się.”; Pozdro dla was
~gość - 16:51 23-07-2009
A znasz jakiegoś dobrego?Ty widzę rzeczywiście masz sporo wiedzy
praktycznej...Ale wydaje mi się ,że w tym momencie to jeszcze za
wcześnie , tym bardziej,ze niedawno-w czerwcu zakończyła się apelacja w
tej sprawie ale w przyszłym roku...kto wie...Może do tego czasu ktoś
wreszcie wygra podobna sprawę na mocy tego nowego artykułu.Dzięki za
pozdro.
~niulka - 19:50 23-07-2009
A co powiecie szanowni panowie na osiemnastolatka uczącego się w
średniej szkole którego tatuś przynosi lipne zaświadczenia o zarobkach
na sumę 1200 złotych?? Może jemu też trzeba było by posprawdzać
rachunki z czego żyje zarabiając tyle,utrzymując swoją nową panią
niepracującą i swoje drugie dziecko...jemu nikt nie nakaże zmusić
leniwej baby do pracy tylko pięknie otworzy furteczkę o nadmiernym
uszczerbku...haha ja jestem za sprawdzaniem takich rachuneczków bo ciekawe
jak można za 1200 zł miesięcznie postawić nowy dom,mieć samochód...
~gość - 20:53 23-07-2009
no na pewno nie można...Oczywiście ,ze powinno to działać w dwie
strony, w takich przypadkach jak twój powinno się tatusia sprawdzać a
jego panią wysłać do pracy.Swoja drogą , gdzie sady są tak łaskawe
dla tatusiów i ich niepracujących żon? ja się z takim czymś nie
spotkałam...
~marek50 - 21:52 23-07-2009
Pani Niulko mogę zrozumieć pani pytanie z małą dozą sarkazmu i
poirytowania ale każda sprawa jest inna każdy wypadek jest inny i każdy
ojciec jest inny, nie jest to bynajmniej potrzebne.Mój przedmówca ma
racje taki tatuś winien być również rozliczony choć do niedawna sam
zarabiałem dokładnie 1200 zł na rękę i łaskawy sąd zaaplikował mi
kwotę 580 złociszy do przeżycia po opłatach pozostawało mi 250
złotych i na pewno nie jest to kit.

Należy też czytać poprzednie
wypowiedzi dla lepszego wyrobienia poglądu cytuje poprzednią np mą
wypowiedz
Witajcie. Jestem w szoku.Trafiłem na normalnych i
myślących.To co
piszecie moim zdaniem jest sorki winno być normalna i
oczywistą koleją
życzy.Jeśli dziecko jest wychowana na normalnego
człeka ,ma szacunek do
rodziców i ludzi to jest oczywiste że trza
dziecku pomóc czy ma 18 czy
30 lat.Jeśli matka wychowała gatunek
nastawiony roszczeniowo do życia i
ludzi, mu się należny,sąd przyznaje
nie kontrolując
wydatków,(przecież prosty motyw okazanie rachunki
imienne i
udokumentowanie uzasadnionych wydatków przez uprawnionego NA
ŻADNEJ
SPRAWIE SĄD NIE ROZLICZYŁ ANI RAZU POMIMO SKŁADANIA PRZE
ZEMNIE
WNIOSKÓW0 A córcia baluje na Łudstokach, i dyskotekach pomimo
tego ze
posiada I grup inwalidzka mamusia ma chody i załatwiła. TO
WŁAŚNIE SA
NIEZBĘDNE WYDATKI uznane przez sad.
~marek50 - 23:31 23-07-2009
dzięki takiemu wyrokowi przekraczające mu moje możliwości finansowe
popadłem w długi 10 ooo tysięcy zadłużenia na kacie(bez możliwości
spłaty bo praca to jedyne źródło utrzymania i nie mogę podjąć innej
pracy nie ze względu że bym nie chciał . Przecież wyrok jest wyrok nie
płace mam komornika płace ,siędzę w długach droga pani Mogą mnie
sprawdzać nhihih.Nie mówię o Cwaniakach tacy byli ,są i będą. Mówię
o normalnych ludziach którzy są wykorzystywani przez byłe żony i tzw
dzieci,Mamy tworzą młodych niezaradnych ludzi którzy są nauczeni
postawy roszczeniowej do świata i ludzi MI SIĘ NALEŻY NAJPIERW JEST TO
OJCIEC SKARBONKA - BANKOMAT A PO TAKIM SZKOLENIU HEJKA W ŚWIAT OPIEKA
SPOŁECZNA INSTYTUCJE POMOCY I CARITAS POLSKA WSZYSCY MAJĄ OBOWIĄZEK
ŁOŻYĆ I UTRZYMYWAĆ .Takie monstra będą potrafiły tylko brać są
wrakami emocjonalnymi i uczuciowymi i pomyśleć że zostały stworzone
przez osoby które niby je kochają I NIE ROZUMIEJĄ ŻE NASTAWIAJĄC NA
OJCA NISZCZĄ TEGO MŁODEGO CZŁOWIEKA I TWORZĄ POKOLENIE POTWORÓW a sąd
niezawisły popiera i toleruje taki stan rzeczy
Pozdrawiam wszystkie
opiekuńcze mamy które mszczą się na swych byłych za pomocą dziecka
~niulka - 16:23 24-07-2009
co z tego że sędzina pyta dlaczego nie pracuje...jak nie będzie miała
ochoty a jak widać nie ma to nie ma mocnych...owszem przy rozprawie jest
to poruszane ale co z tego jak nic z tego nie wynika...pani tak
postanowiła i już a że nie da rady do końca udowodnić jego dochodów
to będzie sobie tak żerować do osiemdziesiątki może, i jak dobrze
pójdzie to może uda jej się udowodnić taki nadmierny uszczerbek a wtedy
to już dla niej hulaj dusza...sędzia może mówić może pokrzyczeć ale
do niczego nie zmusi..
~GYNA - 21:17 28-07-2009
Normalnie wariat jesteś!!!
~marek50 - 08:32 29-07-2009
Ale żeś się wychylił(ła)GDYNIA.Twe argumenty są powalające tyle
nowego wnoszą do dysputy BUAAAAA ale masz ogólnie racje jak masz głupoty
pieprzyć to lepiej wcale nie zabieraj głosu .Dygnij na forum WADZIŁEM
RÓŻOWE MISIE TAM NA PEWNO BŁYŚNIESZ pozdro dla Trójmiasta
~marko - 09:44 21-08-2009
mam pytanie? mam alimenty zasądzone pięć lat temu na dziecko, jednak od tamtej pory mieszkam razem z żoną i dzieckiem, mamy z żoną wspólne konto gdzie wpływa moja pensja, utrzymuję dom, płacę rachunki z tego kąta. teraz w naszym małżeństwie nadszedł znów kryzys i żona straszy mnie że nie mam udokumentowanych wpłat na jej konto na rzecz dziecka i jak będzie chciała to założy mi sprawę o zwrot tych pieniędzy z odsetkami. czy to możliwe?
~gość - 16:27 21-08-2009
Jeżeli masz zaądzone alimenty a nie udowodnisz,że je płaciłeś-to
oczywiście ,że może.
~taki jeden - 11:58 28-08-2009
Ja place alimenty corce 25 letniej zyjacej z 33 letnim facetem, ktory zatrudnia ja w swojej firmie jako managerke.
Oprocz tego corka prowadzi chyba jakas dodatkowa dzialalnosc bo poinformowala mnie kiedys, ze moje alimenty ledwie starczaja jej na oplacanie ZUSu. To mam placic dalej czy nie?
~gość - 14:42 28-08-2009
Jak nie chcesz płacić -a jak widzę nie ma tu za bardzo podstaw to
złóż wniosek o zniesienie obowiązku alimentacyjnego do sądu.Niestety
zapłacisz opłatę -5% wartości rocznych alimentów.Musisz udowodnić
,że córka pracuje i prowadzi działalność-co jest łatwe do sprawdzenia
przez sąd.Szanse są.
~gosc57 - 01:09 01-09-2009
Chcialbym tutaj dodac kilka uwag:
- panowie wy tutaj nie rozumiecie podstawowej kwestii, a mianowicie ze srodowisko prawnicze w Polsce jak i na swiecie chce sobie zagwarantowac na zawsze prace (pieniadze i wplywy), a jak to zrobic dac nieograniczona wladze dzieciom i kobietom (nic przeciwko kobietom nie mam). A co sie stanie, dzieci z tych rodzin beda ciagle przychodzic po cos do sadu i beda czesciej niz inne popadac w konflikt z prawem, poniewaz to zostalo im wpojone za mlodu, no a sad bedzie mial z tego powodu mnostwo pracy. Czyz nie jest to prawdziwe?
- jak mi sie wydaje sa tutaj dwie skrajnosci, Polska na jednym koncu a Pakistan na drugim, i Ameryka po srodku.
W Polsce wszystko sie nalezy, no ale co, lekarz za darmo , szpital tez, szkola za darmo i rodzice musza utrymywac (jedzenie, spanie i oczywiscie drinki tez) 25 letniego goscia. Pakistan, srednia wieku 90 lat i nikt nie slyszal o lekarzu, kobieta nie ma zadnego glosu, a dzieci od malenkosci musza szukac czegos zeby przezyc. No i w koncu wymarzona Ameryka, alimenty wedlug ojca(zadziej matki) mozliwosci platniczych (tutaj slowo sie liczy, ale spruboj sklamac (dotyczy to zarowno ojca jak i matki czy dziecka)to wiezienie murowane. Wniosek, nie oplaca sie klamac!! Po drugie alimenty sa wliczane do otrzymujacego dochodow, a nie absurd alimenty od trzech roznych mezczyzn po 1000zl (w sumie 3000zl) a zarobki 600zl na miesiac. Pieniadze nie wazne skad sa, ty musisz zadeklarowac ze je otrzymalas to jest twoj dochod. Po trzecie, alimenty tylko do 18 lat. Ja w ogole nie rozumiem takiego podejscia ze dzecko jezeli sie uczy to moze je otrzymywac w niskonczonosc?? Hallo, gdzie sa ci sedziowie? Jezeli w Ameryce by tak bylo to przy 50% rozwodow praktycznie wszyscy ktorzy koncza Harvard, Yale czy Princeton by pochodzili z rozbitych rodzin bo ojcowie by musieli im to zaplacic. O jeszcze o jednym zapomnialem, lekarz, lekarstwa, szpital i szkole (nauka jest tutaj platna -czesne) trzeba samemu sobie zaplacic. 45 milionow Amerykanow nie ma nawet lekarza czyli nie moze zachorowac a jezeli to musi zrobic to musi za to bardzo drogo zaplacic albo polozyc sie na ulicy!!! Tak Tak!! Po 18 roku zycia idziesz do pracy albo bierzesz pozyczke bankowa i idziesz na wlasny rachunek do szkoly. Jezeli jestes invalida to panstwo ci moze troche pomoc. Zaden sedzia nie daje alimentow na dorosle dzieci i wszystkie polskie wnioski o alimenty na dorosle dzieci sa odrzucane. Tutaj sprawa jest prosta jestes doroslym czlowiekiem i twoje zycie jest w twoich wlasnych rekach i zalezy od twojego szczescia i twojej zaradnosci.
Pisze to zeby polscy sedziowie wiedzieli tez o tym kiedy wydaja wyrok.
~gość - 08:42 01-09-2009
I sądzisz ,ze to coś pomoże w tym kraju skrajności i absurdów, gdzie
alimenty dostaje nawet przestępca w areszcie od ojca emeryta,lub zaoczny ,
zdrowy student mogący podjąć choćby dorywcza pracę?Nie wydaje mi
się...Podejrzewam ,że tego forum nie czyta żaden z sędziów, w Polsce
wierzy się zawsze stronie bioracej alimenty, ojcowie to bankomaty do
płacenia i sądy maja tzw,święty spokój.W końcu nie z ich kieszeni
pieniądze się wyciąga...
~w1962 - 15:26 09-09-2009
mam problem mój 18-letni syn chce studiować ja straciłam pracę i znalazłam tylko na 1/2 etatu czy w takiej sytuacji mój syn może się domagać podwyższenia alimentów nie stać mnie na jego całkowite utrzymanie a eks twierdzi że kobiety w mojej sytuacji mają gorzej i sobie radzą jakie ma złożyć dokumenty do sądu mój syn chcę zaznaczyć że od chwili rozwodu nie starałam się o podwyższenie alimentów
~gość - 17:38 09-09-2009
Składa wniosek o podwyższenie alimentów z uzasadnieniem.Nie płaci za
wniesienie sprawy i sam występuje w sadzie jako osoba pełnoletnia.
~anonim - 12:09 10-09-2009
mam pytanie do was drodzy ludzie,płace alimenty na córke pełnoletnia mieszkająca za granica z matka,podobno sie tam uczy ale nie jestem tego pewien,w domu mam dosc nie ciekawa sytuacje materialną i dlatego pytam jak sie do tej sprawy zabrac,niewiem czy ona sie uczy,co ona tam wogole robi a cały czas płace,jak to sprawdzić?bo jeżeli sie uczy to ok,ale jeśli moje pieniądze idą na jakieś.... to przepraszam ale za ciężko na nie pracuje!pozdrawiam
~zuza - 13:27 10-09-2009
też chciałm się dowiedzieć czy jak dziecko skończy 18 lat i podobno
się uczy to czy mój mąż może sam domagać sie zaświadczenia ze
szkoły że ona się naprawdę uczy czy odywa się to sądownie?
~gość - 17:34 10-09-2009
Obawiam się ,że pozostaje wam tylko ustalenie tego przez sąd-tylko sad
ma prawo zażądać zaświadczenia z uczelni czy szkoły czy dziecko się
uczy-ustawa i ochronie danych osobowych.Podobnie jeśli dziecko przebywa
zagranica -sam anonimie chyba nic nie ustalisz.
~ania - 18:55 12-09-2009
choc jestem dziewczyną i powinnam bronić raczej kobiet, to odezwe sie
wlasnie w obronie ojcow, ktorzy bardzo czesto padaja ofiarami matek
kretynek.
Niestey i taka idjotyczna sytuacje mam w rodzinie, ze dziewczyna
oszustka tak dlugo balamucila chlopaka, az zaszla z nim w
ciazy,bezposrednio po tym jak sie okazalo, ze jest w ciazy kilka miesiecy
oszukiwala go, ze beda razem itd. po czym w siodmym miesiacu zadzwonila i
przez telefon oswiadczyla,ze w sumie ze byla z nim po to, zeby miec
dziecko, bo pochodzi on z dobrej rodziny i dziecko nie bedzie glupie.Po
porodzie zabrala dziecko i wychowuje sama.
Czy ktos z tych biednych
pseudomamus zastanowil sie kiedykolwiek, jak czul sie ten chlopak, ktory
cieszyl sie ze zostanie ojcem i mial nadzieje na stworzenie normalnej
rodziny.Zostal po prostu oszukany i wykorzystany do splodzenia dziecka i
nie bylo to dla niego niechciane dziecko, ale matka kretynka obmyslila caly
plan wczesniej, wykorzystujac naiwnosc chopaka i jego ufnosc.
Teraz tez
bedzie zobowiazany do placenia alimentow, ale zaden beznadziejny sad nie
rozpaczy tej sytuacji na jego korzysc, bo przeciez biedna mamusia musi
teraz sama dziecko wychowywac, a on nie dba o dziecko...
To jest po prostu
ironia, gdyby opowiedzial mi to ktos z boku to nie uwiezylabym i myslalabym
glupi chlopak nie uwazal, ale najbardziej przykre jest to, ze on dziecko
chcial miec i chcial je miec z ta kobieta, ktora beszczelnie go oszukala i
od poczatku czekala tylko na to az zajdzie w ciaze, by go pozniej
zostawic,
tak beznadziejne potrafia byc kobiety i pewnie dotyczy to takze
wielu męzczyzn.
Ja ta wypowiedzia chcialaz zwrocic uwage na kobiety
oszustki, ktore nie boja sie zadnej odpowiedzialnosci i tego, ze zranily
czlowieka i jego ojcowskie uczucia a i takze zabraly dziecku ojca, bo sa
tak egoistyczne, ze nie dostrzegaj, ze dziecko dla prawidlowego rozwoju
potrzebuje i matki i ojca a nie "milosci" pseudomamusi egoistki,
tak jak
wczesniej ktos wspomniakl, stara zasada kwiatek kurwy nie oszuka, bo zna
jej podstepy, ale normalny odpowiedzialny czlowiek zostanie oszukany, za to
ze jest po prostu normalny,
pozdrawiam wszystkich
Ania
~gosc57 - 18:34 14-09-2009
Anonim, czy wiesz w jakim kraju mieszkaja, poniwaz to jest wazne. Ale mysle ze powinienes sie zapytac adwokata o jurysdykcje. Bo jezeli alimenty zostaly przysadzone w Polsce a ona mieszka "za granica" to ja nie wiem jak to jest, byc moze mozesz isc do sadu i cos wynegocjowac.
~maryna - 10:56 16-09-2009
ja nie rozumiem jednego jak państwo sobie wyobraża to że samotne matki mają tak ułatwione wielce sobie nie dają rady a jest inaczej one mogą mieć dochód ponad 700zł aby otrzymać świadczenia alimentacyjne mają przyznane alimenty nieraz i po 500zł zmuszają dzieci aby jak najdłużej sie uczyły żeby brać kase.A są jeszcze i samotne matki które nie mają alimentów bo ojciec dziecka jest NN lub nie żyje i nie ma po nim renty wtedy dochód nie może przekroczyć 504zł aby otrzymać 170zł dodatku' a jak tylko mama wyjdzie za mąż to odrazu biorą dodatek bo po co im! Mamusie dzieci którym ojcowie żyją mogą wychodzić za mąż i niczego im sie nie zabiera.ponadto taki alimenciarz który ponownie sie ożenił i ma na utrzymaniu nie swoje dziecko to w urzędach czy sądach nie interesuje ich.Niech sobie radzi matka sama a ty płać na swoje dorosłe dziecko bo matka za stara aby iść do pracy a żyć trzeba i z MOPSu też sie skorzysta i żle będzie takim a tak biadolą!!!!!!!!!!!!!!!
~anonim - 12:09 01-10-2009
Dziękuje,za opinię szczerze mówiąc niewiem jak się do tego zabrać.... myślę jeszcze o jednym jakie muszą być przyczyny aby dorosłe dziecko samo wkońcu zapewniło sobie byt nie liczą tylko na to ze tatus pokryje wszystkie jego wydatki nawet te które pokrywam teraz płacac alimenty a nie wiem na co ta kasa idzie.... czy moje dziecko wogóle chodzi do szkoły???,czy mysli o swojej przyszłosci ???czy tylko o tym aby mi do końca siedziec na ciężko zarobionych pieniądzach...
serdecznie pozdrawiam
~igi - 20:09 12-10-2009
pani marcia chyba jest jedną z dzieci które dostają takie środki co? a na dodatek może by zacząć karać koniety które podczas małżeństw zachodzą w ciąże z innym panem a przez lata męzowi mówią ze to jego i potem dopiero robią tragedie w rodzinach podkreślam w rodzinach
~emka - 11:05 14-10-2009
odkąd skończyłam 17 lat sama się utrzymywałam, kiedy ,uczyłam się w liceum dziennym, a mimo to pracowałam w weekendy na promocjach, nawet czasem w tygodniu. Moich rodziców nie było stać na moje utrzymanie. Poszłam na studia zaoczne, płaciłam za nie sama, na uczelni zwolnili mnie częściowo od czesnego, dostałam też stypendium, w tygodniu normalnie pracowałam. Obecnie jestem po studiach prawniczych, nieźle zarabiam, a wszyscy moi znajomi, których rodzice utrzymywali z alimentów, nie skończyli studiów, mają dzieci, nie mają pracy, a niektórzy którzy skończyli studia (dzienne) są bez pracy. Przykre. Alimenty po skończeniu liceum chociażby to jakaś patologia!!!! Ojcowie nie płaćcie na pełnoletnie dziecko, bo zrobicie mu krzywdę. Moja koleżanka poszła do pracy dopiero, gdy ojciec przestał płacić, wcześniej twierdziła, że jej się "nie opłaca", iść do pracy za 1000 zł na cały etat, a tak można siedzieć w domu za 700 zł, phii... Koszmar
~gość - 15:58 14-10-2009
tak, tak , łatwo powiedzieć nie płacić-gorzej ze zrobieniem tego na mocy prawa.Jak samemu się przestanie -to taki wyszkolony przez mamusie pełnoletni natychmiast pędzi do komornika-bo mu się krzywda dzieje.A sady wcale nie są tak łaskawe dla płacących-raczej popierają pełnoletnich leni.W końcu nie z ich kieszeni te pieniądze idą . Mój mąż płaci na zaocznego 24 letniego studenta -mającego zawód w ręku i końca nie widać .Bo leń ani myśli pracować!!Szkoda,że takich jak emka jest niestety niewielu...A sądy popierają nierobów i kombinatorów.
~gość - 20:01 21-10-2009
ten 24 letni student zaoczny ma racje ze bierze te alimenty, w koncu cos mu sie nalerzy od ojca. A Pani tylko patrzy na wsoje dobro, bo logiczne jest to ze jezeli maz przestanie placic na syna to od razu pieniadza ida do waszego wspolnego domu! Prosze sie postawic w odwrotnej sytuacji a nie tylko leciec na kase!!!!!!
~gość - 20:04 21-10-2009
mam 19 lat jestem studentka 1 roku (zaoczne). dostaje alimety ale oczywiscie nie starczaja mi na zycie dojazdy i oplacenie szkoly. Chce dorabiac ( na pol etatu) a jadnoczesnie nie chce zeby odebrano mi alimentow! czy to mozliwe??
~gość - 20:13 21-10-2009
...i jeszcze jedno do tych wszystkich ktorzy alimentow nie chce placic!! TRZEBA BYLO ZASTANOWIC SIE 1000 RAZY PRZED ZROBIENIEM DZIECKA, ROZWODEM, A NASTEPNIE NOWYM ZWIAZKIEM (glownym problemem alimentow sa chciwe "nowe zonki" ktore patrza tylko na siebie a nie biedne opuszczone dziecko (bez milosci i bez pieniedzy)
~gość - 22:14 21-10-2009
Nie bądź śmieszny gościu!Biedne i opuszczone???Raczej cwane i pazerne.Tak jak jego matka , która cały czas tylko walczyła w sądach o więcej bo stale było za mało.Natomiast nie dopuściła do żadnych kontaktów ojca z synem-bo tak jej się podobało i już.Wiec sama mu zapewniła dzieciństwo i młodość bez ojca.Jak słyszę takie głupie gadanie to zaraz mnie krew zalewa.Problemem nie są chciwe nowe żonki-tylko stare pazerne mściwe rozwiedzione babska,którym stale za mało i walczą za pomocą swoich dzieci o to by zatruć życie swoim byłym mężom i ich szczęśliwszym rodzinom!Zapiekłe w swojej chorej zazdrości i nienawiści nie widzą jaka krzywdę wyrzadzają swoim -niby to kochanym przez nie -dzieciom.
~gość - 22:25 21-10-2009
moze nie potrzebnie wtraclismy osoby trzecie! Ale wczesniej kobieta napisala cos w sytlu moj maz mosi placic na swoje dziecko. To mnie zirytowalo bardzo! Nie roztrzasajmy teraz problemow rodzicow i ich kochankow, tylko skupmy sie na dzieciach!! Nie chodzi o to ze one niby takie pazerne- tylko bezradne. Popatrzmy na "normalna" cala rodzine, gdzie ojciec i matka pracuja i daja dziecku na studia. Wtedy nie ma zadnego problemu i nikt na forach nie rozpisuje sie ze dziecko wyzyskuje rodzicow. Bo to jest normalne i ludzkie ze kazdy chce dla swojego dziecka jak najlepiej bez wzgladu na wiek!!!!!!
~gość - 22:29 21-10-2009
77.114.72.*
popieram w 100%
~gość - 22:51 21-10-2009
Kwestia do dyskusji nie jest czy płacić tylko jak długo i czy to "dziecko" w przyszłości to doceni?Masz racje w normalnych rodzinach utrzymuje się studentów-dziennych do końca studiów a potem normalne dorosłe wykształcone dziecko szuka sobie pracy.A jak nie może studiować dziennie to uczy się zaocznie i pracuje.Dorosłość polega bowiem na odpowiedzialności za siebie i zarabianiu na własne utrzymanie a gdy się jest młodym , pełnoletnim i zdolnym do pracy dobrze wychowanym człowiekiem -to myśli się także o tym,że może warto by pomóc rodzicom, którzy latami odmawiali sobie wielu rzeczy, żeby temu dziecku było dobrze.I byc moze ta osoba , która pisała o płaceniu na 24 latka miała racje-bo dlaczego tzw."normalny"czyli z pełnej rodziny młody człowiek w tym wieku moze pracować na siebie i pomagać finansowo rodzicom, a ten "biedaczek" z niepełnej rodziny " musi" dostawać alimenty w nieskończonośc??Pomysl i spójrz na to z tej strony...
galka109 - 09:38 22-10-2009
~Bernadetta, czy Pani wogóle myśli o tym co piszę?Jak już masz męża, to to właśnie on powinien Panią teraz utrzymywać, a nie rodzicę płacić na was alimenty.
Rodzice jedynie mogą pomóc, jak będą chcieli i jak ich będzie na to stać.
~niulka - 15:43 22-10-2009
Piszesz gościu że problemem nie są nowe żonki to ci powiem że bardzo często są tak samo chciwe i pazerne,po pierwsze często wpieprzają się w cudze związki doprowadzając do ich rozpadu,po drugie jak tu mi ktoś niedawno napisał tworzą dobry model rodziny w którym to kobieta nowa nie pracuje i wiem o czym mówię bo sama mam takiego lesera koło nosa dla którego pracy nie ma od ponad 13 lat i siedzi na utrzymaniu mojego byłego męża płacząc że ich na alimenty nie stać,do dzieciaka przychodzi po kryjomu jak mu coś da to tak żeby nie wiedziała więc jaki może mieć nim kontakt??I kto tu jest pazerny jak matka nie pracuje to się ją od nierobów wyzywa a jak nie pracuje nowa pani i mało tego nie zamierza pracować to nazywa się to dobrym modelem rodziny.Ja też chcę taki model żeby mi podać wszystko na tacy po wielu latach harowania może czas na zamianę ról? Co mamusie pracujące nie macie ochoty na taką zamianę?
~gość - 22:33 24-10-2009
Proszę mi powiedziec czy 21 letnie dziecko moze nadal uczęszczac do zsz zawodowej aja płacę cały czas
~gość - 01:05 25-10-2009
Witam.Każda sprawa jest indywidualna.Moja bardzo nietypowa.Otóż alimenty otrzymywane od eks wpłacałam na konto aby za te pieniążki dziecko mogło studiować,utrzymywałam córkę,ale eks mieszkał z nami w domu u moich rodziców,bo biedactwo nie miało gdzie się podziać.2 lata temu wyprowadził się do nowej pani,prowadzą działalność gosp.Córka ukończyła 1rok,wpłacałam jej po 1000zł miesięcznie/ustalenie mojej córki-ja na to przystałam/ z zaoszczędzonych pieniążków,a ojciec alimenami opłacał jej czesne.Ona ma od 4 lat faceta,który żył z alimentów od swego ojca.Przez ten ostatni rok córka była w domu kilka razy,wogóle nie interesuje się rodziną,zaprzestała wszelkich kontaktów,ponieważ było ustalenie-była pewna co do środków.Jej chłopak studiuje zaocznie ten sam kierunek co ona,przyjeżdżał do niej co 2tygodnie.Dałam jej warunek aby zmieniła styl życia,w przeciwnym razie zaprzestanę łożyć na tę rozpustę,i na ich utrzymywanie.Pomimo tego na wakacje zamieszkali sobie razem,wynajęli pokój za 1100 zł,żyją jak małżeństwo z niemałym stażem.Moja córka jakby była na "wyższej szkole gotowania na gazie".Ja przestałam łożyć na nich.Obecnie mój eks uległ wypadkowi, z nią się dogadał, chce obniżenia alimentów.Wspólnie rozpoczeli wojnę przeciwko mnie,dowiedziałam się od córki że to są jej pieniądze i że poda mnie o alimenty.Nie tylko matki są pasożytami, smutne.PROSZĘ BARDZO JAKIE SĄ DZIECI-BEZWZGLĘDNE I NIEWDZIĘCZNE!!!
~gość - 14:42 25-10-2009
Przykre to,ale bardzo często teraz tak bywa.Młodzi wiedzą ,ze mogą sobie pozwalać na takie różne numery-bo nasze głupie prawo im na to pozwala!Gdyby na sprawie taką córunię pogonił do roboty inaczej by śpiewała.Ale niestety-u nas jest prawo pozwalające doić rodziców do śmierci-ich lub ich dzieci...niestety.
~marek - 20:02 25-10-2009
Skad mam wiedziec kiedy dziecko skonczyło chodzic do szkoly skoro nie mam z nim jakiegokolwiek kontakyu?
~gość - 15:53 26-10-2009
Jedynym sposobem jest wniesienie sprawy do sadu o ustalenie-czy nadal istnieje obowiązek alimentacyjny wobec dziecka-wtedy ustala to sąd, ale niestety wiąze sie to z opłata sądową.Słyszałam tez,ze niektórzy wynajmują detektywa, który to sprawdza, ale tu też są koszty...
~nowa żonka - 17:51 26-10-2009
a ja wam podpowiem:w momencie kiedy dzieciaczek konczy 18 lat tatus sklada pozew do sadu o wygasniecie obowiazku alimentacyjnego przez przedstawicielkę ustawową-czytaj jebn...,pazerną mamusię która znalazła łatwe źródło dochodu.i czy się to Sądowi podoba czy nie alimentywygasają a wtedy kolejne i owszem dalej się należa ale musi juz pozew zlożyć"dzieciaczek" i tyle dobrego że histeryczka mama juz ma zamkietą drogę do odstawiania teatrzyków przed Sądem.a rzut oka na dzieciaczka pozwoli Sądowi ocenić na co ida alimenty
~gość - 18:17 26-10-2009
i tu się mylisz kochana.Po uzyskaniu przez dziecię pełnoletności ma niestety furteczkę.Wystarczy,ze dziecię zrobi z niej pełnomocnika w sądzie -i dalej może pyszczyć za nie w sądzie ,ile jej się podoba!Wiem to z autopsji niestety-mamy z mężem taką właśnie mamunie -od 6 lat pyskuje za synusia po sądach a on biedak gada to co ona mu każe .ŻENADA!!!Tak więc nie jest wcale tak prosto jak piszesz...
~nowa żonka - 19:22 26-10-2009
o jej.napisałam tak bo znam taki przypadek z mojego podworka,swego czasu spotkało to moją opiekunke,wsciekała się i płakała ale jej ambitny syn zawziol sie na tatusia,wypiął i sam pozwu nie złożył bo podszedł do tego ambicjonalnie.Dla Was rozumiem że to już sprawa spalona ale może dla kogoś to będzie jednak jakaś podpowiedz,tylko jeden warunek!trzeba wziąść taką przez zaskoczenie
~nowa żonka - 19:44 26-10-2009
pozostaje mieć nadzieję że w końcu ktoś będzie miał na tyle odwagi by zrobić porządek z tym śmierdzącym i niepopularnym tematem porządek,ale już tylu w tym kraju jest płacących że każda nowa partia gotowa się tym zająć miałaby całkiem niezły elektorat,liczac ich nowe + tesciowe itd.:)no bo na Palikota i komisję Przyjazne Panstwo to chyba jeszcze nie tym razem...a szkoda! w końcu facet jest w temacie
~niulka - 20:25 26-10-2009
Zgadzam się pozostaje żeby się ktoś tym śmierdzącym tematem zajął fajnie ja też sobie wtedy porządek w moim życiu zrobię osiemnastolatek za drzwi z domu won bo niby kto mi nakaże niech sobie mieszkanie załatwi i spada.Tyle przez te lata płacenia przez tatusia alimentów zarobiłam na tym biznesie że jestem cholernie bogata może dam mu na podróż żeby pieszo iść nie musiał.Pamiętajcie tylko o jednym tatuś nie musi mamusia też nic nie musi może zamknąć za takim nastolatkiem drzwi i zacząć w końcu żyć swoim życiem.Gorzej jest w wypadku jak dziecię jest bardzo zdolne ma jednak ochotę się uczyć i złoży ten pozew pójdzie na rozprawę samo i dostanie alimenty i co wtedy nie ustawowa czytaj pazerna nie pisząc dalej nowa nie będzie miała kasy na kosmetyki i co ojej płacz będzie jak jasna cholera że jeszcze coś dla tego nieroba trzeba zrobić w końcu to nie jej a na niej się odbija szkoda tylko że swoim mózgiem nie pomyślała wcześniej co bierze.A stare teściowe i byłe będą po drugiej stronie elektoratu a największą część elektoratu będą stanowić ci którzy żyją dzięki funduszowi.Oj nowe nie życzę wam tego żebyście kiedyś stały po drugiej stronie bo będziecie znacznie bardziej wredne od starych bo na czym wam tak naprawdę zależy na tym żeby rodzice przestali dawać cokolwiek swoim dzieciom pomyślcie sobie czy tak samo zrobicie z własnymi dziećmi osiemnaście lat i won bo po co waszym dzieciom np szkoła średnia czy studia dzienne.Jeszcze jedno pytanie czy mając 400-500zł na dziecko można to nazwać źródłem dochodu to śmieszne? niby dorosłe kobiety a chyba nie macie pojęcia ile życie kosztuje to może przejrzyjcie na oczka.
~niulka - 20:39 26-10-2009
Te dwie strony zawsze będą sobie wrogie do momentu w którym druga nie znajdzie się w sytuacji pierwszej, dla własnego dziecka ta teraz taka mądra zrobi wszystko i nie będzie nazywać siebie pazerną babą i was kiedyś ten teraz tak kochany może kopnąć w tyłek a wtedy role się odwrócą.Za chwilę właśnie moje dziecko będzie taki pozew wnosić i to nie dlatego że na kosmetyki mnie nie stać ale dlatego że chce się uczyć i ma do tego prawo jak dzieci w pełnych rodzinach żeby zdać maturę a może nawet uczyć się jeszcze dalej i żadna z nowych mu tego nie odbierze.Mnie stać na to czego ja potrzebuję a was jak nie stać to może trzeba zarobić na siebie a nie biadolić zaróbcie na siebie i swoje dzieci wtedy i jednej i drugiej stronie na pewno będzie lepiej a i alimenty będzie z czego płacić.A właściwie to jest jeszcze jedno wyjście wnieście o alimenty na swoje dzieci bo was utrzymywać ci faceci nie powinni a za resztę oni niech siebie utrzymują będzie sprawiedliwie.
~nowa żonka - 20:55 26-10-2009
posłuchaj BETONOWA niulko wyobraź sobie że ja na siebie zarabiam i to całkiem nieźle i wysoki Sąd sumuje nasze zarobki i w uzasadnieniu pisze tak:"...małżonkowie dysponują kwotą...."ja i inne do was dokładać nie będziemy,niech Sad sobie dzieli zarobki ojca bo do obcych dzieci dokladac nie bede a o "mamusi" pisze tak"...maloletni mieszka z matka...przez to wlasnie matka realizuje swoje powinnosci alimentacyjne.." no q... !!jego mac.na matce i ojcu spoczywa ten obowiazek! a nie na ojcu i jego nowej rodzinie!ale wam tak wygodnie!wujkowie na boku, w Sadzie płacz i lament.a z alimentami kredyciki splacac
~gość - 20:57 26-10-2009
Wyobraź sobie ,ze mamy bardzo dokładne pojecie , mieszkamy bowiem z moim 25 letnim synem, na którego jego tatuś wypiął się w sensie dosłownym rok temu.Dobrze wiem ile co kosztuje i na ile starcza kwota alimentów.Ale wiem tez ,że pieniądze , które inwestowaliśmy w moje dziecko-szły na studia , jedzenie itp.I jeszcze to dziecko pracowało sobie w wakacje,żeby mieć dla siebie na swoje kieszonkowe.Natomiast pieniądze inwestowane w dzieci mego męża -nie wiadomo gdzie szły i na co, mamunia żyła co rusz to z nowym bogatym panem, alimenty wiec były raczej na jej "waciki' a nie moje kosmetyki-bo nie zawsze u nas było różowo.Wiec niulka jak nie znasz sytuacji-to nie generalizuj,ze wy wszystkie takie matki-Polki a my zołzy wredne -które najlepiej by waszym dzieciom od ust odjęły.Tylko w wieku 24 lat to już najwyższa pora się usamodzielnić i mój syn to wie-pracuje i dokłada się do utrzymania a syn męża tylko stale łapę po więcej wyciąga za pomocą i podpowiedzią mamusi.Zero wdzięczności,zero kontaktu( robota mamuni), zero chęci do usamodzielnienia się w końcu.Ja się nie buntowałam , dopóki chłopak się uczył dziennie, płaciliśmy nawet więcej niż było zasądzone .I co?Nic to nie dało, stale za mało, bo sąd stale daje nie ze swojej kieszeni-bo student zaoczny bidulek pracy żadnej podjąć nie może i tyłek plaszczy w domu, śmiejąc się razem z matką -jakie te sady durne i tatuś , który nic nie może tylko płacić.I to pewnie uważasz ,że jest normalne , co?Bo WASZYM dzieciom należy się więcej? a to niby czemu-wszystkie dzieci sa przeciez równe , czy nie?
~gość - 21:02 26-10-2009
moja wypowiedź oczywiście -do niulki.Brawo "nowa żonko" racja racja i jeszcze raz racja , ja też na "waciki" byłej nie zamierzam płacić bo za ciężko na siebie pracuje, nie siedzę w domu i doję byłego a na boku jeszcze drugiego-tyle ,że nieoficjalnie -bo alimenciki by przepadły!.
~niulka - 22:25 26-10-2009
Gościu piszesz że twój syn usamodzielnił się mając 24 lata a na forum najchętniej przytaknęła byś prawu żeby zabrać je 18-latkom w średnich szkołach co prawda taka że jak się brało było ok jak dać to problem.Pieniądze które dostaje moje dziecko też idą na niego też dorabia w wakacje i nikt mu hołdów nie składa nie robi żadnej łaski jak chce coś dla siebie.Ja też za ciężko na siebie i dzieciaka pracuję i jak to jest że mój były jedno dziecko i jego mamusię utrzymuje w całości bo do pracy nie pójdzie a na swojego starszego syna nie ma kasy,z jakiej racji ja mam czegokolwiek odmawiać swojemu dziecku żeby po pierwsze utrzymywać obce dziecko i obcą kobietę.Czy praca i obowiązek utrzymania drugiego dziecka też nie leży po dwóch stronach.Waszym dzieciom też się nic więcej nie należy a co do wujków to za przeproszeniem co was to interesuje nikt od was kasy na nasze dzieci nie chce mają je tylko płacić ojcowie tych dzieci i takie żeby dzieciaki mogły godnie żyć tak jakby miały oboje rodziców.I gościu to sąd zasądza alimenty na 25-latka a nie jego mamunia która choćby nie wiadomo co mówiła wyroku sądu nie wyda.Aha na moje kosmetyki sama zarabiam i nie tylko na to a od ojca powtarzam ojca dziecka chcę tylko tyle ile przeznacza na całe utrzymanie swojego drugiego dziecka wtedy ta jego pani do śmierci będzie mogła być na jego utrzymaniu niech jej nawet te waciki kupuje,bo stać go na wszystko tylko nie na uczciwe przyznanie się do swoich dochodów za które stać go na wiele luksusów o których moje dziecko i większość ludzi tu może tylko pomarzyć.Nowa żonko musisz być bardzo zdesperowana wyzywając od jebn...pazernych itp tylko nie zapomnij że twój obecny z tą jeb...kiedyś żył i ma z nią dzieci i żeby ciebie ktoś kiedyś od takich samych nie nazywał ten kij ma dwa końce.Moje dziecko skończy szkołę a pewnie i studia na alimentach i nie są one do spłacania kredycików bo z tego raczej kredytu spłacić się nie da hehe.Dzieci są takie same jak jedno utrzymuje na jakimś poziomie drugie powinno mieć od ojca to samo,a co do wdzięczności nie za bardzo wiem za co tak naprawdę powinno być wdzięczne swojemu ojcu moje dziecko bo alimenty to jedyne co ma od ojca i ukradkowe spotkania ze strachu przed nową żonką żeby się czasem nie dowiedziała że da coś synowi.Swoją drogą trzeba być w życiu kompletnym idiotą żeby doprowadzić do sytuacji w której obca kobieta rządzi tym czy może się spotkać z własnym dzieckiem.Czy wszystkie nowe panie są fair i bez zarzutu???
~gość - 15:47 27-10-2009
Widać od razu niulka,ze nie czytasz dokładnie tego, co napisałam.Nigdy nie uważałam,ze należy 18 latków zapędzac do pracy i na wielu wątkach , także na tym jasno i WYRAŹNIE to pisałam.Nie wiem, dlaczego wmawiasz mi co innego, mój mąż płacił do 24 lat bez oporów ani moich ani tym bardziej jego-zresztą nie wtrącałam się w to. Ojciec mojego syna sam przestał płacić i zerwał wszelkie kontakty z własnej woli.Ja mam go po prostu gdzieś i mój syn tez.Widocznie uznał,ze jego drugi syn jest ważniejszy.Nie będę komentować takiego podejścia bo szkoda słów. Wracając do finansowania 24 latka mojego męża-ustawionego przez matkę na branie kasy.Wszystko ma swój kres i kiedy okazało się ,ze w czasach, kiedy my liczyliśmy kasę , czy starczy na wędlinę do chleba -była rozbijała się na wycieczkach z gachem za granica-to mąż uznał ,że to lekka przesada tym bardziej ,ze w sadzie lamentowała jak to niemal głodem synuś przymiera.Ani on ani ona nie przymierali -tylko jak to udowodnić jak mieszkasz 100 km dalej??Wiec nie rób z niej biduli zapracowanej -bo to zwykła pazerna cwaniara, znająca różne kruczki-bo jednym z gachów był pan adwokat.Jak się żyje w małym miasteczku , gdzie każdy zna każdego lub rodzinkę pani sędziny -to załatwisz sobie co chcesz!Pieśni pochwalnych nikt się po tym chłopaku nie spodziewa ale chamstwa nikt znosić nie musi-a i takie zachowania prezentowali z mamusią na rozprawach.Wiec jak nie wiesz kochana -to nie opowiadaj bzdur, bo każdy ma inne układy i nic nieraz na to nie poradzisz.Wszystkie dzieci w naszych dwóch rodzinach miały te same szanse, kasy na pewno więcej te alimentowane mojego męża , mój syn nie walczył o alimenty-bo go nie wychowałam w poczuciu ,ze to jest najważniejsze.Pracuje a nie czeka aż tatusiowi może się przypomni,ze ma jeszcze jednego syna.A dlaczego ma mnie nie interesować nowy pan byłej zony skoro sąd interesują moje zarobki przy ustalaniu alimentów?? Tez powinni brać pod uwagę tylko dochody męża i wtedy ok - guzik mnie obchodzi z kim i za ile żyje w nieformalnym związku była mojego męża.Ale sąd żąda zaświadczeń także o MOICH zarobkach, wiec moze niech tez przyjrzy sie ile TAK NAPRAWDĘ dochodu maja nieraz byłe zony!!!
~niulka - 16:55 27-10-2009
A uważasz że też nie powinno się brać pod uwagę ile nowa żonka daje na swoje dziecko a ile jej mąż i taką samą kwotę zasądzać dziecku alimentowanemu skoro stać cię na utrzymanie w całości jednego dziecka i to nie dzidziusia to w czym jest gorsze to drugie?Od niej na moje dziecko nie chcę nawet złotówki ale albo powinna zacząć w końcu utrzymywać samą siebie i dokładać na swoje dziecko albo ojciec powinien taką samą kasę dawać też na drugie dziecko.Bo chyba tak mówi prawo że dzieci powinni utrzymywać oboje rodzice.I dlaczego niektóre matki mają stawać przed dylematem czy zrobić coś dla siebie,w imię obcych dla nich kobiet i dzieci to dokładnie odwrotna sytuacja niż twoja ale niestety prawda jest też taka że taki sam procent jak byłych pazernych leserów jest też wsród nowych żon.Ciekawe czy będąc na moim miejscu nie powiedziała byś ani słowa i tak spokojnie sobie na to patrzyła,bo jesteś na pozycji byłej i masz się ze wszystkim godzić wybacz ja już nie mogę moje zdrowie za bardzo szwankuje żeby dalej spokojnie patrzeć.Ty nie chcesz płacić byłej i jej studencikowi a ja w żąden sposób nie pomogę płaczącemu tatusiowi który rzuca 50zł podwyżki jak ochłap a nowy domek dla nowej żonki i chcianego dziecka właśnie kończy to chyba nie kosztuje aż tak mało.Ja nie chcę od niego nic dla siebie olałam jego jako człowieka dawno temu ale dzieci są takie same i to samo powinny mieć zapewnione.
~gość - 17:47 27-10-2009
no i tu się dokładnie zgadzamy, dzieci sa równe i tyle samo powinny miec i te pierwsze i te drugie.Co do rozpatrywania kwestii ile nowa powinna dać na utrzymanie swego dziecka -to powiem tak, zawsze sad brał to pod uwage w sprawie alimentów zarówno na mego syna jak i na dzieci męża-choć tak naprawdę co moje zarobki maja do zobowiązań alimentacyjnych mego męża?Nigdy sad nie sprawdzał dokładnie dochodów byłej mimo sugestii,ze były dodatkowe dochody od konkubenta.Mało tego-gdy jeszcze nie mieliśmy ślubu-już sąd sprawdzał moje dochody przy ustaleniach alimentów męża.Jak później się dowiedzieliśmy -całkowicie bezpodstawnie.No ale sądom wolno wszystko...ja chce tylko ,żeby dorosły facet zaczął wreszcie być dorosły w pełnym tego słowa znaczeniu i żył na własny rachunek a mamunia przestała za niego myśleć i wykorzystywać luki w polskim prawie .Tyle.
~olka - 15:47 02-11-2009
Witam
Mam 20 lat, studiuję zaocznie i pracuję. Nie mieszkam z rodzicami tylko z chłopakiem i nie jesteśmy po ślubie. Matka zabiera moje alimenty od ojca, nigdy nie widziałam grosza. Jednak płaci z tego za czesne moich studiów, ona nie dokłada nic. Ja zarabiam zaledwie 960 zł i nie starcza mi to na życie, dojazdy, opłaty mieszkania w mojej miejscowości, oraz mieszkania w mieście w którym studiuje dojazdy itp. Czy mam szanse na odebranie alimentów płaconych przez ojca i egzekwowanie płacenia czesnego przez matkę.
~nika - 18:14 03-11-2009
Nie możesz wyegzekwować płacenia czesnego przez matkę. W sprawie alimentów skontaktuj się najlepiej ze swoim ojcem, żeby wpłacał alimenty na twoje konto. W końcu są to alimenty zasądzone na Ciebie a nie na twoją matkę.
~magdalenka89 - 13:04 08-11-2009
Witam.
Mam 20 lat ucze sie w szkole wieczorowej i pracuje lecz ni wystarcza mi to na utrzymanie. szkola jest platna. od roku 2004r tata placil mi alimenty, lecz w tym roku od maja przestal sobie placic od tak. zwracam sie z pytaniem czy mam prawo do alimentow serdecznie dziekuje za odpowiedz.
~gośc - 14:01 08-11-2009
Ojciec nie może przestać płacić bo tak mu się podoba.Możesz zgłosić sprawę do komornika,zeby ściągnął zaległe alimenty.Jeśli ojciec zwróci się do sądu o zniesienie obowiązku alimentacyjnego-wtedy sąd ustali, czy w twojej sytuacji ci się jeszcze nalezą. Ale do tego czasu ojciec powinien ci płacić.
~betty - 17:29 09-11-2009
Dlaczego narzekacie na głupie prawo i tak bardzo żałujecie biednych tatusiów płacących alimenty. Muszą płacić, bo taki jest ich obowiązek. Pan Marek i inni oburzają się, bo nie wiedzą czy ich dzieci się jeszcze uczą. Sama byłam i jeszcze jestem. Mąż odszedł do innej kobiety gdy dziecko miało 3 mies, a ja chorowałam i zupełnie go nic nie obchodziło i dziecko go nigdy nie obchodziło i tak jest do dziś. Swojego dziecka nigdy nie widział, nigdy poza alimentami niczego dziecku nie podarował.Wychowaniem ja się zajmowałam, a że to nie mały trud i wiele nieprzespanych nocy to matki wiedzą. " tatuś" miał w tym czasie spokój i błogostan tylko te straszne alimenty, niskie zresztą,musiał płacić, dopust jakiś i horror ja cały czas pracuję. Dziecko jest dorosłe, świetnie się uczy ,niedługo kończy studia. Nie jestem ani pazerna ani mściwa ale , moim zdaniem alimenty muszą być, do końca studiów i to nie takie grosze!
~nika - 14:35 13-11-2009
Jestem jednym z tych "darmozjadów studentów" jak o nich tutaj piszecie i nie mogę już dłużej pozostać bierna wobec tych głupot, które tutaj wypisujecie! Dlaczego mam mieć mniejsze prawo do normalnego studiowania niż inni studenci, z pełnych rodzin? Czy nie wystarczy już fakt, że całe życie wychowywałam się bez ojca i musiałam tłumaczyć dzieciom w podstawówce, że nie znam własnego ojca? Z powodu braku pieniędzy nie mogłam nigdy chodzić na żadne zajęcia dodatkowe, a miałam talent muzyczny, który się już oczywiście dawno zmarnował, ponieważ nie było nas stać ani na szkołę muzyczną, ani na prywatne lekcje (na które na szczęście i tak udało mi się chodzić przez 2 lata).
Ojciec przez wiele lat w ogóle nie płacił alimentów, bo tak mu się podobało i to przy zarobkach rzędu 10 tys. zł miesięcznie (albo i dużo więcej, nigdy nie żądaliśmy jego PITów, a w sądzie przedstawiał zaświadczenie jedynie z jednego miejsca pracy). Nigdy nie próbował nawiązać ze mną kontaktu. Kiedy miałam 18 lat mama wywalczyła dla mnie alimenty, ponieważ wiedziała, że będę chciała/musiała wyjechać na studia do innego miasta. Poszła na ugodę - 600 zł miesięcznie. Sędzina powiedziała, że na więcej nie mamy szans, ponieważ mama nie pracuje (nota bene przez ojca i jego koneksje).
Chyba każdy wie, że w Krakowie za 600 zł miesięcznie nie da się przeżyć. Oczywiście dostawałam jeszcze stypendium socjalne, więc jakoś żyłam, ale przecież oprócz jedzenia trzeba też się myć(ogólnie dziewczyny wydają na to więcej pieniędzy niż faceci i to bez luksusów) i w coś ubrać.
Pewnie napiszecie, że powinnam była iść do pracy - niestety było to niemożliwe, ponieważ w przypadku gdy dochody rozkładają się tylko na dwie osoby, pracując nie dostałabym już stypendium. Do tego dochodzi fakt, iż mam chory kręgosłup i wszystkie typowo studenckie (czyli czysto fizyczne) prace odpadają. Do tego ciężkie studia filologiczne, na których oprócz zajęć od 8 do 20 trzeba się uczyć języka od zera(poświęcając na to praktycznie cały wolny czas), czyli czasu na pracę i tak nie ma. Jeśli ktoś studiował filologię od zera to zrozumie.
Przez alimenty nigdy nie miałam prawa do chwili słabości. Nie mogłam zmienić kierunku studiów, nie mogłam powtarzać roku, nawet wziąć warunku, o urlopie dziekańskim nie wspominając. Inaczej od razu odebrano by mi alimenty.
Dlaczego nie mam prawa do tego wszystkiego do czego mają prawo studenci z pełnych rodzin, mający kochających rodziców?
Byłabym wdzięczna gdybyście przestali wrzucać wszystkich studentów, otrzymujących alimenty, do jednego worka, ponieważ jest to bardzo niesprawiedliwe. Studia w Polsce wyglądają tak, że przy takiej ilości zajęć nie ma szans na podjęcie pracy zarobkowej wcześniej niż na 4 roku studiów, a nawet wtedy może być ciężko.
Inna sprawa - dlaczego jako studentka z niepełnej rodziny nie mam mieć prawa podjąć drugiego kierunku studiów? Czy wy na prawdę jesteście tacy ślepi i nie widzicie jak wygląda dzisiejszy rynek pracy? Bez drugiego kierunku nie ma szans znaleźć pracy, a studiując 2 kierunki jednocześnie, nie ma szans znaleźć czasu na pracę, więc alimenty są w tym okresie niezbędne.
I nie powtarzajcie mitów o kredycie studenckim. Na co ma niby te 600 zł starczyć? Dopóki kredyt studencki wygląda w Polsce tak jak wygląda to utrzymanie się wyłącznie z niego na studiach będzie niemożliwe. Co więcej otrzymanie go wcale nie jest takie proste, szczególnie znalezienie żyrantów i to w przypadku kiedy dochód w rodzinie waha się w okolicach 300 zł na osobę.
Panie Marku, dlaczego tępi pan tak bardzo własną córkę? Dlaczego ona będąc dzieckiem z rozbitej rodziny ma się wyrzekać swojej młodości? Jakoś ciężko mi uwierzyć, że pan w jej wieku był aniołkiem. Ale i tak podziwiam pana za to, że oddaje pan taką dużą część swoich pieniędzy na córkę, wolałabym chyba mieć takiego ojca jak pan, niż takiego jak mój... W zeszłym miesiącu pierwszy raz od czterech lat nie wpłacił alimentów, ponieważ chciał żebym zauważyła, że zmienił adres i kupił sobie dom... Biedny tatuś!
~jur - 10:25 16-11-2009
jak zwykle nasze życie rozbija się okase.Jestem ojcem płacącym alimenty od,,,,,lat,i krew mie zalewa kiedy czytam wypowidzi studiujących dzieci,jakie to niepowodzenia spotykaja ich w życiu,bo ojciec mało płaci.A czy pomyślałeś jeden z drugim jak taki ojcec lub matka muśi charować żeby zaspokoić wasze zachcianki,teraz najlepiej na gotowe, poco pracowac "zgredy" dadzą.Kiedyś student zawsze sobie dorobił a teraz za 1000zł będzie pracował obraza .Niemacie wogule honoru powinniście się wstydzić waszego zachowania tak jak moja ćórka którą kocham nad życie iwszystko bym dlaniej zrobił,ale ona tak jak wy wszyscy "nieszczęśliwi" studęci z rozbitych rodzintylko ciągnie kase ,a od 8 lat mam zerwany kontakt,bo tak kazała jej mamusia (CHAMSTWO)idotej pory jest pod jej pantoflem(ja śię nie dałem)jak większość z was .Dlaczego tylko jedno z rodziców ma łożyć na wasze studia ?
~gość - 23:18 17-11-2009
Zgazdam się po części z Wami, ale ja za nieroba się nie uważam. Uczę się zaocznie. Od pół roku nie moge znaleść pracy!! Mieszkam na wsi, gdzie połowa ludzi to bezrobotni. Pracuje na " czarno" gdzie się da: sprzątam pensjonaty, pracuje na weselach,restauracjach. Ledwo wiąże koniec z końcem, a mój Ojciec urzęduje w najlepsze z Panienką po restauracjach, kupił jej samochód. I co nie może mi pomóc? 200 zł to majątek? Dla mnie to pieniądze, które mogłabym wykorzystać na dojazdy do szkoły i kserówki bo na książki mnie nie stać! Na czas studiów gdzieś dziecko a potem jak skończe to będzie worzono: MOJA CÓRKA TEŻ SKOŃCZYŁA STUDIA !!!
~morti - 17:40 18-11-2009
parę słów do każdego: po pierwsze do tatusiów i mam, którzy się dziwią ze tylko oni płaca na dziecko np.szkołę czy alimenty- dziecko mieszka przecież z drugim rodzicem, który nie wydaje tylko 400-500zł (a i tak rzadko ktoś daje takie alimenty) a o wiele większe pieniądze:na jedzenie, na bilety, na ciuchy, na książki, na zachcianki, na składki w szkole, na terapię np. logopedyczną gdy ma wadę wymowy, na kino i wyjazd itp. Wszyscy się pieklą, że muszą płacić na "to dziecko" albo mówią że alimenty są "na matkę". Ale chwila, gdyby taki tatuś czy mamusia mieszkała ze swoim dzieckiem to nie dawałaby mu jeść?leków na grypę?na dentystę czy cokolwiek innego? właśnie dlatego że nie mieszkają razem trzeba płacić- a wybaczcie wszyscy tatusiowie i mamusie objęte obowiązkiem alimentacyjnym- kto się utrzyma za 300-400zł?zakładając że drugi rodzic da drugie tyle-to i tak śmiech na sali.
Po drugie- rozumiem że są dzieci, które są dorosłe i nie pracują, a od rodziców ciągną z premedytacją, a przecież tata zawsze płacił i kontaktował się, i kochał i martwił itd.- ale szczerze ile takich jest. Bo jestem pewna ze jak już tatuś się tak zachowywał i miał dobry kontakt z dzieckiem to dziecko nie "ciągnie" i napewno taki tatuś nie powie ze ono "ciągnie".
A poza tym mam wrażenie, ze nikt tu nie rozpatruje sytuacji najczęstrzej: tatuś był z mamusią, zrobił dziecko, po jakimś czasie się rozeszli( wszystko jedno z czyjej winy-to nie wina dziecka), dziecko zostało z mamą a tatuś się miga od płacenia. Jak już sądowo musi płacić(choć przecież nie płaci zaległych, od których migał się kilka lat)to i tak płaci tylko tyle ile zarządzono i jeszcze trzeba się prosić, nie kontaktu z dzieckiem bo nie chce i nawet nie wie jak się ono czuje. I nawet jak jest dorosłe to ledwo pamięta ile ma lat. Przykre ale prawdziwe.
Nikt z was też nie pamięta jakie prolemy z samoakceptacją, ze związkami itp. może mieć dziecko które tatuś "olewa" choć płaci. I taki tatuś (mamusia) powinien płacić jak najdłużej....bo jak pisaliście ty tylko (aż) pieniądze, a co z psychiką.
Ja wiem, ze są i ci dobrzy tatusiowe, i tacy którzy powinni opiekować się dzieckiem zamiast mamy, ale to niestety rzadkość.
Na koniec powiem tyle, tatuś mój biologiczny zawsze ma kasę, swoje dziecko drugie posyła do super płatnej szkoły, mi skąpi. Mój tata(ojczym) zawsze pomagał i do tej pory jak tylko są problemy, sam wychodzi z inicjatywą. a Przede wszystkim on zawsze jest, wie jak się czuje, jakie sa moje problemy i radości, kto jest dla mnie wazny a co chce zmienić w życiu......i to jest właśnie prawdziwy tata. a Tamten (jeżdżący nowym nissanem navara) który nie chce płacić, powinien właśnie płacić jak najdłużej. Chociażby za zadośćuczynienie!!!!!(tym bardziej że ma!)
~gość - 18:10 18-11-2009
do morti.ok ludzie sa różni.Powiem tak-ja akurat znam sytuacje od strony drugiej zony taty zobowiązanego do alimentów-jeszcze niestety.Dlaczego niestety?Bo mamusia tych dzieci z alimentów zrobiła sobie sposób na dodatkowy dochód.Obecnie dzieci są pełnoletnie,jedno z nich studiuje zaocznie ale ma dobry zawód oprócz tego i jak to nazywasz-"ciągnie" kasę a właściwie to matka ciągnie za niego.On nawet nie powie słowa na rozprawie -tyle , co go sędzina zapyta, a resztę pyskuje mamusia -pełnomocnik synka.Od lat to samo ile by nie było-zawsze mało.Maz płacił ale kontaktów mimo,ze chciał -nie miał żadnych.Mamusia tak poprzestawiała dzieciom w głowie przez te lata ,ze nawet jak już byli pełnoletni-kontaktu sami nie szukali, a zresztą przez te lata kiedy nic o swoich dzieciach mąż nie wiedział-to nawet przez sąd kontaktów wyegzekwować się nie dało.Za to mamusia egzekwowała skutecznie kolejne podwyżki alimentów mimo,ze żyła na boku z zamożnym facetem.I co na to powiesz? Nie wiedzieliśmy nawet,że jeden z synów męża się ożenił i wyprowadził z domu( nawiasem mówiąc alimenty pobierał jeszcze przez rok.Mój mąż nie wnosił o ich zwrot, był nawet taki okres ,że płacił więcej niż się należało.Ale ile w końcu można??W zamian za to -mamusia po raz kolejny w imieniu synka wniosła o podwyżkę -i nasz sąd przyznał ja młodemu, zdolnemu do pracy zaocznie studiującemu leniowi.Wiec i takie przypadki są -a nasze pobłażliwe sądy utwierdzają tylko młodych w przekonaniu,że im się należy a pracują niech "tatusiowie -bankomaty" .Tak w ogóle to te pieniążki są w tym przypadku dla mamy "na waciki" , bo synek-jak podejrzewamy i tak na czarno pracuje.Paranoja i tyle...
~qoskkka - 16:36 20-11-2009
prawie wszystkie komentarze wygladaja jakby byly napisane przez zdesperowanych rodzicow ktorzy nie chca juz placic na swoje dzieci bo wydaje im sie ze jak skonczyly 18 lat to juz sobie same poradza, znajda dobra prace , beda studiowac, oplaty porobia a za reszte pieniedzy przezyja i jeszcze wyjada na wakacje, ale niestety tak pieknie tak nie jest. jak jestes takim madrym rodzicem i rozwalasz dla dziecka zycie do gory nogami i idziesz sobie do innej/go to obowiazkiem jest zapewnienie swojemu dziecku normalnego zycia jak nie sam to niestety na drodze sadowej!
~bbb - 16:52 20-11-2009
moim zdaniem jesli ktos sie decyduje odejsc do innej osoby a ma dzieci, nie wazne w jakim wieku czy ono studiuje czy nie, powinien z wlasnej woli pomagac dziecku bo to jest jego dziecko ktore przez tyle lat kochał i dbał o nie, a nie nagle juz go nic nie interesuje i mysli ze za 300 zł miesiac przezyje.
~adr - 19:42 20-11-2009
Tak zaczytałem się w opiniach i dzieci i rodziców,to ze polskie prawo jet tak popaprane to już wiem od 16roku życia a mam 29 i jestem ojcem który tez płaci alimenty na synka ma on 4,5 rok teraz, nie migam się jest to moje dziecko.Ale powiem coś od swojej strony rodzice mnie nie wychowali,wychowywała mnie praćiotka zmarła jak miałem 15lat adoptowany zostałem przez dziadków rodziców ojca który nie interesował się nami,bo mam siostrę jeszcze.Dziadkowie otrzymywali pieniądze z MOPSu nigdy nie poczuwał się ze ma dzieci,brak jego zainteresowania powodowała ze chciałem żeby płacił jeszcze na nas pieniądze ale rodzice ojca woleli MOPS żeby synka nie obciążać.przez całe 29lat nie dał 1zł.Więc nie dziwi mnie iż dzieci takich rodziców traktują ich jak BANKOMAT.Teraz ja jestem ojcem tęsknie za synkiem mam go 1 w tyg w niedziele jest to jedyny mój dzień wolny,kocham go bardzo i tak się zastanawiam jak nasze relacje będą wyglądały w późniejszym wieku synka,wydaje mi się ze to kwestia wychowania na które ja nie będę miał wielkiego wpływu.:/

Pozdrawiam
~goha45 - 13:13 23-11-2009
Dla emki jestem pełna podziwu.Twoi rodzice moga być z Ciebie bardzo dumni.Porównuję to do swojej smutnej sytuacji i raczej nie zanosi się na to,że będę mieć powody do dumy.Swoimi zdrowymi ambicjami i zapewne wielkim wysiłkiem udowowdniłaś,że może młody człowiek wziąć swoje życie w ręce i nim odpowiednio pokierować.Wielki szacunek.
~Marzena - 22:34 01-12-2009
Witam. Mam problem... W sierpniu tego roku wyszłam za mąż i odebrano mi alimenty mimo, że nadal się uczę w systemie dziennym w technikum w klasie maturalnej, nigdzie nie pracuje. Czy mogę nadal otrzymywać alimenty?
~gość - 15:28 02-12-2009
Marzeno, jako mężatce nie przysługują ci już alimenty - nieważne czy się uczysz czy nie.
Kto "odebrał" ci te alimenty? Jeżeli sąd, to zrobił to zgodnie z prawem, trzeba było się zastanawiać przed wzięciem ślubu...
~gość - 18:12 02-12-2009
Biedulka -ODEBRANO(!?)jej alimenty...A do diaska do kiedy szanowna pani chciałaby je dostawać -do śmierci? swojej czy tego co musiał je płacić??Teraz szanowny małżonek musi się zatroszczyć o wasze utrzymanie skoro ty nadal chcesz się edukować.Trudno...tak wygląda dorosłe życie!!
~gość - 13:21 03-12-2009
maM PYTANKO ROK TEMU DOSTALAM ROZW I ALIM NA 2 DZIECI SYN 11 LAT 500 ZL I CORKA 3 LATA 300ZL.JA NADAL PRACUJE TAM GDZIE PRACOWALAM NA NAJNIZSZEJ KRAJOWEJ 950 ZL NA REKE.OD TEGO WRZESNIA SYTACJA SIE ZMIENILA CORKA MUSIALA ISC DO PRZEDSZKOLA BO BABCIA KTORA DO TEJ PORY DO NIE PRZYJEZDZALA MUSI TERAZ SIEDZIEC ROWNIEZ Z MOJEJ SIOSTRY 6 MC DZIECKIEM I MUSIMY JAKOS SIE TA BABCIA DZIELIC,))OPRUCZTEGO SYN DOSTAL OPINNIE Z PORADNI O DYSLEKCIJ I DYZGRAFII ,GDZIE W OPINNI ZAZNACZYLI ZE MUSI Z KIMS SIEDZIEC PRZY LEKCJACH I DUZO CWICZYC 9MOGA TO BYC KOREPETYCJE)JA PRACUJE NA ZMIANY SA DNI ZE Z SYNEM SIE NIE WIDZE TYLKO PO 21 WIECZOREM WIEC NIE MAM MU JAK POMOC.CZY JA MOGE STARAC SIE JUZ O PODWYZSZENIE ALIMENTOW.BARDZO PROSZE O POMOC I W JAKIEJ WYSOKOSCI? NIE DODALAM ZE MIESZKAM SAMA Z DZIECMI I NIE MAM NIKOGO A MOJ MAZ NIE PRACUJE MIESZKA NA STANCIJ I NIE SZUKA PRACY BO NA WSZYSTKO DAJA MU RODZCE MIESZKAJACY ZA GRANICA NAWET NA ALIMETY MA OD NICH.SAMI PRZYJEZDZAJA KILKA RAZY W ROKU I ROBIA PREZENTY DZIECIA I WNUKA,CZY W TAKIEJ SYT MOGE SIE STARAC O PODWYZKE? PROSZE O POMOC.WIOLETA029@POCZTA.FM
~ronson - 14:41 08-12-2009
Dołączę się do wymiany zdań. Mój kochany syn porzucił szkołę średnią i zaczał żyć na własny rachunek tzn. balować i palić marychę.Zasądził mi alimenty, zapisał się do wieczorowej szkoły zaocznej już trzeciej i nigdy nie był na żadnych zajęciach. Do sądu dostarcza tylko zaświadczenia że jest uczniem, tylko żadnej klasy nie kończy.Tak już się buja 3 lata. Mam jeszcze cztery przed sobą. Otrzymuje rentę rodzinną w wysokości 450 zł. Ja płacę 600 zł alimentów i mam drugie dziecko które jest wzorwym uczniem.Jego dochód to 1050zł plus pracą którą często wykonuje na czarno.( w sklepie, ulotki itd) W sklepie np. dostawał ok. 1500 zł ale nie poszedł wiecej po nocnej imprezie. Ma ok 1500 - 2000 zł na sobę a ja na dwoje taką samą kwotę i kredyt mieszkaniowy do spłacenia przez najbliższe 20 lat.Choruję, jestem niepełnosprawny od 10 lat. Miałem czasowo rentę, która musialem zawiesić i iść do ciężkiej pracy aby utrzymać dzieci i dom. Nadmieniam, że syn nie chce mieszkać z nami ponieważ nie potrfi się jak mówi podporządkować ogółowi. Np bardzo lubi palić papierosy w łóżku, ćpać i wracać z przyjaciółmi z imprezy nad ranem ponieważ on chodzi do szkoły wyłącznie w niedzielę(teoretycznie) i może spać do południa. Własnie poinformował mnie, że wystapił o zwiększenie alimentów bo pokój, który wynajmuje znajduje się w eksluzywnej dzielnicy miasta i jest drogi.Mogę się założyć że sąd zasądzi je złemu ojcu. Pisząc to płyną mi łzy, jestem bezradny. .............a jednak żal mi syna. Za bardzo dbałem o rodzinę. Uważa, ze tak musi być zawsze.
~gość - 18:01 08-12-2009
Zamiast się użalać nad sobą-zrób coś!! Na rozprawie zażądaj dowodu ,że syn zalicza kolejne lata nauki,teraz w czerwcu wyszła nowelizacja ustawy mówiącą o tym,że można uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko,jeśli nie dokłada ono starań aby się usamodzielnić.Twój przykład jest ewidentny!!Młody sobie pozwala a ty pokornie płacisz!Wystąp z wnioskiem o zniesienie obowiązku alimentacyjnego-powołując się na te nowelizację i fakty-brak dowodów na to ,że syn się rzeczywiście uczy( niech sąd to sprawdzi-ma taką możliwość).Niech w koncu zacznie pracować na siebie a nie doić Cie z kasy!
~Jaras - 21:26 08-12-2009
witam mam dwie córki jedna idzie na studia zaoczne czy nadal bede placil alimenty bo sie pogubiłem
~gość - 10:02 09-12-2009
To zależy..Jeśli będzie pracować i zarobi na swoje utrzymanie -to kto wie...Ale najlepiej złożyć w sądzie pozew o zniesienie obowiązku alimentacyjnego-sąd wydaje tu decyzje , czy alimenty nadal się córce należą.Niestety -są tu koszty-5 % wartości rocznych alimentów-to tzw. koszty sądowe.
~kasia - 20:50 12-12-2009
Mam 19 lat od listopada pracuje na pół etatu oraz ucze się zaocznie. Czy przysługują mi alimenty płacone przez ojca?
~Jaras - 15:00 13-12-2009
do jakiego wieku placi sie alimenty lub jakie warunki musza byc aby zakonczyc placenie
~gość - 17:46 13-12-2009
Nie ma określonego wieku.Płaci się do momentu aż dziecko-choćby miało i 25 lat-jest w stanie utrzymać się samodzielnie-zwykle decyduje o tym sąd.
~Przykro czytać - 04:15 17-12-2009
Widać słownika się nie udało dorobić - to pewnie przez te dzieci co wysysają ostatnią kroplę krwi...
~Przykro czytać - 04:27 17-12-2009
Wyobrażamy sobie, jak wygląda życie bez słownika. A odpowiedź na Twoje żale jest prosta - córkę masz z byłą żoną... Sam sobie taką babę wybrałeś, mając żonę liczyłeś się z opcją posiadania dziecka... W takim razie do kogo pretensje ? Miej honor, odwagę, a co najważniejsze inicjatywę w zjednaniu sobie dziecka i uzgodnieniu z nim warunków pomocy wygodnej dla was obojga. Do tego trzeba wysiłku oraz szczerości i uczciwości - a to często zbyt dużym wysiłkiem. Zawsze łatwiej zwalić wszystko na pijących studentów - nierobów...
~gość - 07:52 17-12-2009
zapomniałeś(aś) dodać ,że dobra wola musi być z obu stron-także ze strony tegoż studenta, a często niestety własnie z tej strony jest wypracowana latami przez matkę postawa roszczeniowa i nic poza tym...
~kuciap - 13:20 17-12-2009
Powiem Wam tak; place 1700 miesiecznie i jeszcze jest malo. Corka studiuje zaocznie i moglaby sobie dorobic, ale niestety woli isc do sadu i poprosic o wiecej. pewnie panie na forum napisza, ze powinienem dolozyc jeszcze z 1000 pln i to dobrowolnie. A ja mowie, ze jest to rowniez dziecko mojej bylej. Niech mi obniza alimenty o 700 pln, ona da swoja czesc i corka bedzie miala 2000 pln. Malo? Nie znam nikogo tu gdzie mieszkam, kto by tyle zarabial.
~gość - 17:23 17-12-2009
Jaki sąd w Polsce i na podstawie czego zasądził takie horrendalne alimenty????Twoja była w świetle prawa powinna dokładać drugie tyle ,a nie sadzę ,żeby panna studentka miała potrzeby na poziomie 3400, bo niejedna rodzina tyle nie wydaje.Jakaś paranoja-było apelować zawczasu.A swoją drogą studentka zaoczna na swoje "waciki" powinna i może zarabiać sama i wyobraź sobie ,ze to jest moje zdanie jestem kobietą,zoną ojca płacącego także na zaocznego studenta -lenia któremu do pracy się nie chce i przez mamusię-pełnomocnika w sądzie stale chce więcej, ale dostaje "tylko" 700.
~sandman - 17:57 17-12-2009
Powiedzmy ze dziecko skonczylo 18 lat.Komu trzeba placic alimenty,rodzicowi wyznaczonemu przez sad,czy dziecku?
~gość - 20:13 17-12-2009
Jeżeli w wyroku jest"do rak matki..."-to matce niestety, można wystąpić o zmianę wyroku,wtedy będą płatne dziecku-tak myślę..
~beata - 18:07 20-12-2009
Henryku, nie byłeś dobrym ojcem skoro najchętniej nie dałbyś własnemu dziecku nawet grosza. Jesteś ojcem? Zwykłym nieudacznikiem, samcem...
klarto - 16:22 04-01-2010
moja sytuacja wygląda następująco: w tym roku zaczęłam studia dzienne, zaraz po maturze. moi rodzice rozwiedli się 4 lata temu i mojemu tacie zasądzono 400 zł alimentów, które przesyłał na konto mojej mamy. zaznaczę, że nie widziałam nawet grosza z tych pieniędzy i musiałam walczyć z mamą o pieniądze na spodnie, buty itd. nawet złotówki na wodę nie mogłam się doprosić. a byłam wtedy w liceum. gdy skończyłam 18 lat mój tata zaczął wysyłać alimenty na moje konto, które mi założył w tym celu, po czym zaczęła się jeszcze gorsza sytuacja w domu. a muszę powiedzieć, że moja mama nie ma żadnych problemów finansowych. można powiedzieć, że jest zamożna, ale problem w tym, że od pierwszego miesiąca studiów miałam problem ze zdobyciem od niej pieniędzy na bilet, żeby dojechać na uczelnię, a w tym miesiącu nie dała mi w ogóle. na buty i na ubrania też mi nie daje, mimo że teraz chodzę w letnich, sportowych butach bo zimowe mi przemakają i nie mogę ich założyć. jak tylko powiem, że potrzebuje na coś pieniędzy to od razu wysyła mnie do ojca, który z resztą chętnie by mi na wszystko dał, gdyby miał.nie wiem jak mam się zachować i co zrobić, dlatego ciekawa jestem Waszej opinii.
~hmm - 23:31 23-01-2010
Wszyscy tutaj tak pięknie piszecie o zaradności, a ja jestem studentką zaoczną pedagogiki, nie mam żadnego źródła dochodu poza pensją mamy i partnera mamy, a mieszkam w rejonie o największej stopie bezrobocia...
Mój ojciec? Mój ojciec nie zna mnie... Dałam mu o sobie znać przechwytując z portalu społecznościowego jego numer telefonu dopiero kiedy miałam 19 lat. Przez 19 lat mama nie chciała od tego człowieka niczego... Unikała kontaktu. Jestem jej za to wdzięczna, ale teraz chcę zawalczyć o swoje. Tym bardziej, że 20 lat temu ojciec wybrał DZIENNE STUDIA i wypiął się na jeszcze nienarodzone dziecko. Więc niech teraz pomoże mi zdać MOJE studia. Zaradność zaradnością proszę państwa, ale SPRAWIEDLIWOŚĆ SPRAWIEDLIWOŚCIĄ. To mi się należy choćbym miała leżeć do góry brzuchem i odrzucać każdą możliwość pracy licząc tylko na jak najwyższe alimenty. TO MI SIĘ NALEŻY!!!!!!!
~gość - 11:16 24-01-2010
Wszyscy studenci na tym portalu-zwłaszcza zaoczni krzyczą głośno,ze im się należy!To,ze kiedyś matka uniosła się honorem lub chęcią odwetu i odseparowała cię od ojca-to nie jest powód , by teraz na nim szukać zemsty po latach.Przypuszczam,że gdybyś zwróciła się o pomoc do ojca-kto wie -być może sam chciałby cie wspomóc finansowo.Wierz mi , to daje o wiele lepsze efekty niż walka w sądzie .Każdy popełnia błędy -ty tez ich się nie ustrzeżesz.A co osiągniesz walcząc o kasę?Jesteś dorosła-czas pomyśleć może o podjęciu pracy choćby dorywczej , a od ojca alimentów przez całe życie dostawać nie będziesz.Swoją drogą -dziwne maja podejście do życia młodzi w tych czasach.Brać , brac i nic więcej.A moze tak samemu o siebie zadbać???
~oburzona - 20:21 25-01-2010
ja sie wogóle nie zgadzam!! mam zawód terapeuta zajęciowy,nie moge znależc pracy. poszłam sie dalej uczyć żeby mieć jakąś alternatywę, przepraszam ale dlaczego skoro jestem zdolna i ambitna mam iść może do fabryki na produkcje albo do sklepu żeby jako tako dać sobie radę? Czy ktokolwiek z dzieci, których rodzice sie uchylaja od obowiazku alimentacyjnego prosiło się na świat???????
~gość - 21:04 25-01-2010
to jest argumentacja niedojrzałej dziewczynki!żadne z dzieci nie prosi się na świat-co nie znaczy,ze tym z rozbitych związków nalezą się specjalne względy.Każdy dorosły-dojrzały-człowiek sam musi zadbać o swoje utrzymanie -na tym polega dorosłość a nie na oglądaniu się , kto mi da kasę...Nam -rodzicom tez nikt nic nie dał, kiedy już dorośliśmy, sami staraliśmy się o środki na utrzymanie .Skoro jak się chwalisz taka jesteś zdolna było iść na studia , które dałyby ci zawód gwarantujący wysokie zarobki.Płakać i protestować potrafią wszyscy a "tupać nóżkami"-głównie dzieci.
~Lidia - 14:47 26-01-2010
Czytam Wasze wypowiedzi i sądzę, izżadna dyskusja na temat alimentow nie ma sensu, gdyż każda sytuacja zarowno osoby uprawnionej jak i zobowiązanej jest indywidualna i nie ma podobnych. Zawsze są rożniece w sytuacji dzieci i rodzicow, gdyż chociażby mentalność, subiektywna ocena każdego z nich oraz więzi rodzinne czy też poczucie ojcostwa, macieżyństwaitp. Jedno jest wspólne dla wszystkich spraw:jeśli obie strony : dzieci i rodzice kierowaliby się zdrowym rozsadkiem to każdy z nichpomagalby sobie nawzajem a rodzice robiliby wszystko, aby zapewnić dzieciom egzystencję. Wowczas wobec dobrych rodzicow dzieci lub ich przedstawiciele ustawowi nie musieliby występować so sądu po zasądzenie alimentów.Jesli jest problem to tylko dlatego, że rodzice, częściej ojcowie, niż matki, chociaż rożnie bywa,nie mają śiwadomości, żesą rodzicami : zarowno matki jak i ojcowie, podchodzą do sprawy egoistycznie.
Przecież normalny, kochający rodzic zrobilby wszystko dla swego dziecka, oddalby ostatnia kromkę chleba. Jeśli obdarzy dziecko uczuciem, a dziwne, że często tak nie jest, to kochanego rodzica w przyszłości dziecko nie skrzywdzi.Jednak często jest to krąg zamknięty : rodzic nie płaci, drugi - wychowujacy dziecko napelnia się goryczą, złością i tak ustawia, nawet nieświadomie dziecko, które z kolei nabiera niechęci wobec nie mieszkającego z nim rodzoica a ten rodzic widząc cała sytuację wcale nie ma chęci dobrowolnie pomniejszać swoje dobra materialne i niem,aterialne na rzecz rodziny, którą opuścil i która jest do niego żle ustosunkowana. Zatem nie ma zdrowych relacji a są problemy. Każdy walczy o swoje bezwzględnie nie kierujkąc się kryteriami moralnymi, lecz granicami prawnych mozliwości. Gdzie nie ma więzi, uczucia i zdrowego rozsądku nic nie będzie przebiegaćani rozstrzygać się zadawalająco dla obu stron a o kompromis trudno.Gdyby nie sądy to myślę, iż glodujących dzieci byłoby jeszce więcej a i takich, ktore nie moglyby się uczyć, gdyż wiele rodzicow, nawet wyksztalconych, alimenciarzy mówi tak : niech zasuwa do roboty, nie każdy musi mieć studia.Nie dziwcie się kochani, że spotyka Was p[rzykrość. Dzieci uczcie się, abymieć dogodniejsze możliwości pracy. Rodzice nie żalujcie pieniędzy dla Waszych dzieci. Nie bądżcie egoistami. Na starość będzie zapóżno oczekiwać od dzieci zainteresowania,jeśli nic nie robicie dla nich.
~niulka - 17:06 26-01-2010
Zgadzam się z Tobą Lidia tam gdzie jest miłość i zrozumienie cała reszta jest znacznie łatwiejsza,żaden z rodziców a przynajmniej rzadko który odchodzący od rodziny zastanowi się nad tym jak miało by moje dziecko i jakie było by gdybym był lub była w domu.Można wieszać psy na leniwych dzieciach na wszystkich dookoła nie zadając sobie pytania co ja zrobiłem(am)żeby było inaczej,jak pomogłem własnemu dziecku nauczyć się życia,jak pomogłem zdobyć wiedzę żeby mógł w przyszłości pracować.Najprościej jest powiedzieć jak ja miałem(am)18lat sam na siebie pracowałem(am)tylko szkoda że nie widzą tego że czasy się zmieniły i dziś człowiek ze studiami ma problem z pracą a bez studiów ten problem jest znacznie większy,a poza tym dziś 18-latkiem jest człowiek któremu jeśli jest w technikum zostaje jeszcze dwa lata nauki.
~ala - 17:10 05-02-2010
Ja uwazam ze dorosle dziecko powinno sobie samo radzic a nie czekac na gotowe pieniadze w przeciwnym razie kiedy skoncza sie alimenty do pracy nie pujdzie bo jej nikt nie przyjmnie bedzie juz za stara w rodzinie gdzie jest 2 rodzicow dzieci 20 letnie pracuja bo rodzicow na ich utrzymanie nie stac
~sylwia - 00:04 06-02-2010
co ja o tym mysle ? dziecko łatwo zrobić ale kiedy mowa o utrzymaniu ich to nie ma chetnych zwłaszcza mezczyzni prawdziwa znieczulica dla mnie kazde dziecko bez ojca czy matki jest pokrzywdzone i przynajmniej godne zycie powinno mu to wynagrodzić a czy alimenty w wysokosci 250 np maja mu wynagrodzic brak ojca czy matki smieszne.Moja historja jest taka juz nie widziałam swojego ojca 10 lat alimenty płacili mi jego rodzice bo on wiecznie uchylał sie od płacenia.Lecz moi dziadkowie jak i mój ojciec robili wszystko by nie płacić chodz byli zamoznymi ludzmi 250 zł było za duzo co misiac na wnuczkę co prowadziło do konfliktów i kłucenia sie miesiacami w sadzie upokazajace!!Rodzice nie wiedza jak boli dziecko brak jednego z rodziców co czuje w moim przypadku słowo tata jest obce a tyle razy go pragnełam wymówić !!! do tej pory mysle o nim chodz tyle krzwdy mi wyrzadził chciałabym usłyszec od niego kochana moja córeczka...!!!ale wiem ze nigdy tego nie usłysze bo jest pozbawiony uczuc wiec tacy ludzie jak on powinni równiez cierpieć a cierpienirm dla nich by było płacenie alimentów do konca zycia na dziecko przynajmniej w taki sposób pamietali by o swoich dzieciach !!!!
~sssylwia - 00:13 06-02-2010
chyba miałes dobre zycie teraz roboty nie ma przynajmniej kobieta truniej ma zrobił niech płaci dzieci same na swiat sie nie pchaja !!!
~gość - 23:00 06-02-2010
dorosłe dzieci są wiecznymi studentami,a potem pretensje,że nie ma pracy.gdzie ją znajdą bez żadnej praktyki skoro większość ma tylko /TEORIĘ/
~cate - 23:44 08-02-2010
czytam i czytam

mojemu ojcu przyznano na mnie alimenty jak rozpoczynałam studia w wysokości 200 zł (studia dzienne)
pracowałam w czasie studiów dziennych na pełen etat i po jakimś czasie zaczęłam sobie dawać radę i przestałam pobierać alimenty od ojca mimo wyroku... zdecydowałam się na urodzenie dziecka na studiach i założenie rodziny... ojciec mojego dziecka (dziecko było świadomą decyzją obydwoje tego chcieliśmy) odszedł i zostałam jako samotna matka na studiach. Przez dwa lata nie pobierałam alimentów od ojca bo radziłam sobie sama i zwyczajnie nie potrzebowałam tych pieniędzy.

poprosiłam ojca o powrót do alimentów ponieważ moja sytuacja stała się ciężka i mi odmówił. Cały czas studiuję, właśnie się przenoszę na wieczorowe. Ojciec chce wystąpić o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego. Czy będąc już mamą dalej mam prawo do alimentów biorąc pod uwagę, że studiuję nadal?
~ktosik - 11:57 10-02-2010
Zgadzam się całkowicie z tobą mój mąż musi płacić alimenty byłej dziewczynie na ich córkę choć nam się nie wiedzie dobrze my też mamy córkę niestety ja nie pracuje ze względu na to że córka jest zamała by już iść do przedszkola mąż niewiele zarabia ledwo starcza nam na życie. A była dziewczyna ma się całkiem dobrze non stop jezdzi se na wycieczki zagraniczne z córeczka ma bardzo dobrą prace państwową i dobra rodzinke co pomaga. My nie mamy nikogo rodzice męża nie żyją ja mam tylko ojca który jest chory i też potrzebuje pomocy finansowej.Też bym chciała by moje dziecko zwiedziło trocha świata ale nas na to nie stać bo trzeba opłacać wakacje byłej dziewczynie i ich córce chce żeby moje dziecko też godnie żyło tak jak tamta dziewczynka ze swoją mamusią latka polecą córcia ich dorośnie i matka tej dziewczyny nie wie że role mogą sie odmienić i to jej córka może płacić alimenty mojemu mężowi bo to dzieła w obie strony nie tylko rodzice płacą na dzieci ale i dzieci mogą płacić na rodziców ciekawe co wtedy jej mamusia zrobi czy dalej bedzie taką wredną jędzą bo teraz nie da sie z nią dojść do porozumienia ona myśli tylko o pieniądzach.Pozbawiła męża praw rodzicielskich zrobiła z niego wyrodnego ojca że niby się dzieckiem nie interesował a sama zabroniła mu spotykania się z dzieciakiem jej rodzina dzwoniła z pogróżkami że ma się nie zblirzać do dziecka bo mu nogi połamią ale jak chodzi o kase to jej dawać i to jak najwięcej nie ważna jest nowa rodzina i drugie dziecko!!!!!
~niulka - 16:33 10-02-2010
Ktosik jak pójdziesz do pracy to cie będzie stać na wycieczki,ona pracuje ale niby dlaczego ma zwalniać ojca z obowiązku płacenia na dziecko,są jeszcze żłobki więc nie mów że nie można tylko trzeba chcieć zamiast oglądać się na innych sama zarób zobaczysz jak to jest godzić obowiązki matki z pracą a nie tylko czekać czy starczy do pierwszego i zazdrościć.Dziecku niczego nie brakuje więc zamiast zajmować się oglądaniem na co wydaje zarobione przez siebie pieniądze zarób takie same będziesz mieć co wydawać.W końcu wiedziałaś jakie życie będziesz mieć jak ci to tak przeszkadzało nie trzeba było brać faceta z alimentami wtedy miała byś takiego że nawet siedząc na tyłku w domu mogła byś jeździć na wakacje.Ty nie bierzesz pod uwagę tego że mogła byś pójść do pracy a tylko krytykujesz innych więc może skoro te alimenty są tak duże to podaj męża do sądu dostaniesz tyle samo i wycieczki gotowe.
~mario1403 - 17:36 11-02-2010
mój syn ma 18 lat i 5 lat chodził do gimnazjum- powtarzał klasy,teraz zaczął chodzić do technikum-4 letniego i cały czas płace-to kpiny.
~niulka - 19:37 11-02-2010
A pomogłeś chłopakowi w jakikolwiek inny sposób żeby zdobył zawód?Jak byś się nim wcześniej zajął może by 5 lat do gimnazjum nie chodził.Zajmijcie się swoimi dziećmi w odpowiednim czasie a potem miejcie do nich pretensje.
~;) - 21:04 11-02-2010
módl się, żeby nie poszedł na studia, bo będziesz płacił przez następne 10 lat ;P
Jokier - 20:48 22-02-2010
Mam pytanie: dziecko w ciąży bez ślubu czy mam obowiązek też płacić alimenty? mimo że ma 20 lat.
~seba - 00:47 24-02-2010
w odp.na pTo,ze dzieci sie odwracaja od nas to w duzej mierze zalezy od nastawienia przez matke.A wracajac do tego,ze"dzieci maja krasc"? Hyyyy to nie popieram tu pani ale tez nie aprobuje tego ,ze ojciec ma do konca zycia mieszkac w slamsie badz o chlebie i wodzie bo dziecku sie nalezy i mało wazne,czy dziecko poprostu wykorzystuje wspolnie z mamusia ojca ile sie da.Niestety dszieci w tgym wszystkim sa pokrzywdzone ale nie sadze aby cala wina byla tylko np po str.ojca.Razem podejmuje sie decyzje o rozwodzie -choc czesto to wlasnie mamusia daje pozew a pozniej oczekuje,ze ojciec bedzie wiecznym bankiem dla niej i dziecka.Rowniez uwazam,ze nasz Rzad wkoncu powinien ustosunkowac sie odpowiednio do tego.Jesli nie potrafi to powinien choc zajac sie mozliwoscia chocby np.mieszkan dla rozbitych małzenstw.MOze niektorych panow lub panie stac na alimenty i mieszkanie ,ale w wiekszosci to mezczyzni zostaja zebrakami i to czesto wykorzystywani przez byle zony w odwecie.I tak drogie panie macie w naszym sadownictwie taryfe ulgowa wiec moze rowniez troche rozsadku i zerozumienia dla byłych mezów.Sadze,ze jesli mezowie mogli by po ludzku rozpoczac nowe zycie to i dzieci nie bylyby pokrzywdzone.z JEDNYM TYLKO ABY NIE WYKORZYSTYWALY Z MAMUSIA ,PZDR WSZYSTKIE "POKRZYWDZONE"
ost p."mircia177"
~niulka - 10:59 24-02-2010
Jakoś u mojego byłego tego slamsu nie widać bo właśnie duży dom postawił i żebrakiem nie jest więc jak ktoś się stara to można tym czasem gdyby nie moja cięka praca to dzieciak mieszkał by w slumsie a może na ulicy bo tak jak co noektórzy faceci mogła bym sobie pracować 8godzin za 1000zł i potem popatrzeć jak tu opłacić mieszkanie i całą reszte.Bo on to gdzie mieszka moje dziecko ma gleboko gdzieś zabazpiecza swoją drugą rodzinę i ukochanego synka na przyszłośc a do tego ma wieczne pretensje że musi dać 480zł.Wybacz seba ale za to chyba sobie pobalować nie mogę a taryfę ulgową to chyba on ma w sądzie że jeszcze nikt jego dochodów nie sprawdził bo trudno postawić nowy dom za 1200zł dochodu miesięcznie i utrzymywać z tego jeszcze kobietę ktora pracą gardzi.
~kejt - 14:43 27-02-2010
Witam,
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pozwaniem mojego ojca o alimenty.
Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić dokładniej, jak wygląda taka procedura, ile może trwać itp.?
~kim lan - 20:24 08-03-2010
Ja się wam dziwie, skoro musicie płacić źle przyznane przez sąd alimenty i czujecie się oszukani, bo wasze dorosłe dzieci was oszukują i chcą was wykiwać na kasę. Jest wyjście, to tatuś czy mamusia niech pracuje na czarno, niech okrada naszą kochaną Polskę, robi przekręty i niech z tych lewych pieniędzy opłaca alimenty. Wilk cały i owca cała!!!
_Góral_ - 22:12 08-03-2010
Kejt mogłabyś opisać swoją sytuację? W jakim jesteś wieku? Uczysz się? Pracujesz?
Pamiętaj, że jeśli tak to obowiązkiem twojego ojca jest partycypować w Twoim utrzymaniu.
~andrzej - 14:30 12-03-2010
jestem andrzej i mam 17 lat mój ojciec placi na mnie alimety
a moja mama odbiera je przekazem internetowym,jeszcze sie nie zdarzylo
zebym chodziasz raz je dostal nie jest to duza kwota poniewaz ojciec
nie zarabia duzo a placi alimety na 3 dzieci z zasadzonej kwoty srodki zciaga komornik i trafiaja do mamy,gdy co miesiac zaczynam rozmowe to
konczy sie wielka klutnia. wyciaga mi wszystkie brudy z za paznokci wywleka
i robi jeszcze wiecej,nie kupuje mi skarpet bielizny a jesli jurz to bardzo zadko trafia sie gest z jej strony bluze raz na 8 miesiecy i to jedna ze spodniami tak samo....
nie wiem co moge z tym zrobic????i co powinienem
_Góral_ - 14:58 12-03-2010
Andrzeju, dopiero z chwilą ukończenia 18 roku życia alimenty będą mogły trafiać do Ciebie.
~Kolpi - 12:47 13-03-2010
oczywiście najlepiej jest kiedy dzieciaki uchylają się od pracy, a rodziców traktują jak bankomat. I na dodatek wcale się nie interesują, ani zdrowiem, ani sytuacją ojca. Zapewne niejedna matka i dzieciaki chciałyby żeby do końca ich życia dostawać kasę i mieć gdzieś drugą stronę. Po co starać się skoro można żerować na ojcu, w tym kraju sądy rodzinne zawsze stają po stronie matki, w końcu są zakłamane i rządzone przez kobiety
~gość - 22:04 13-03-2010
święta racja!!!!!
~D. - 16:23 16-03-2010
Nie jest to prawda. W moim przypadku Sąd stanął po stronie ojca. Moja mama nie pracuje, za to ojciec zarabia ok. 10 tys. miesięcznie, właśnie wybudował sobie dom, i ja dostaję od niego śmieszne (w stosunku do jego zarobków) 600 zł miesięcznie, a chciałabym zaznaczyć, że nie mieszkam z mamą i musiałam się zapożyczyć, żeby móc studiować. Mój kierunek studiów nie pozwala mi na podjęcie pracy. Ja nie mam wpływy na to czy moja mama pracuje, ale sądu to nie obchodzi. I nie opowiadajcie, że chcę jakichś niebotycznych alimentów, bo 1000 zł byłoby dosyć rozsądną kwotą alimentów biorąc pod uwagę zarobki mojego ojca. Wyobraźcie sobie, że nie każdy student imprezuje cały czas i myśli tylko jak by tu najdłużej studiować. Niektórzy na prawdę dużo się uczą, bo chcą dobrze skończyć studia i znaleźć dobrą pracę.
Chciałabym jeszcze dodać, że ojciec nie utrzymuje ze mną żadnych kontaktów, a ostatnio widziałam go kilka lat temu w sądzie. Co ja mogę poradzić na to, że ojciec mnie nienawidzi za to, że się urodziłam? (bo chyba inaczej się tego nie da określić)
(moja mama i ojciec nie byli małżeństwem, tak gwoli ścisłości).
~gość - 17:58 16-03-2010
Trochę dziwi mnie Twoje podejście do tej sprawy... Ojciec płaci ci nie tak znowu mało.Matka -z tego wynika nie utrzymuje Cię , bo z nią nie mieszkasz, nic o tym w każdym razie nie wspominasz.Ale nie zapominaj ,że także ona- dopóki się uczysz ma obowiązek łożenia na Twoje utrzymanie .Nie wiem jakie są Twoje z nią relacje ale to nie zwalnia jej z tego obowiązku.Od ojca chciałabyś kasę , od matki uważasz,że nic ci się nie należy?Trochę to dziwne ale nie znam szczegółów .Sąd zawsze wychodzi z założenia ,że drugie tyle -czyli drugie 600zł powinna dać matka dziecka i wtedy te 1200 na 1 osobę to już naprawdę dużo!Niejedna rodzina musi żyć za takie pieniądze.Więc zamiast zwalać winę na ojca-może zwróć się dom matki lub wystąp z powództwem przeciwko niej o alimenty-masz już w tym przecież wprawę.
~gość - 19:55 17-03-2010
jedna jest tu tylko prawda!!!!!!!!!!!!!!! Sady sa do niczego obojetnie w jakich sprawach szczegolnie rodzinnych!!!!! Dzis jedna strona np. matka moze pracowac za granica i nie mozna ustalic dochodow!!!!!!!! smieszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! moze nawet zarabiac po 20tys i twierdzi ze jest biedna i nikt tego nie ustali paranoja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~D. - 21:19 23-03-2010
Z czego wnioskujesz, że mam doświadczenie w składaniu pozwów? Nigdy takowego nie składałam, pozew składała mama, kiedy ja byłam w ostatniej klasie liceum, bo wiedziała, że się wyprowadzę na studia i chciała mi zapewnić jakiekolwiek środki utrzymania. Moja mama, przez to, że ojciec jest wpływowym człowiekiem, nie może znaleźć pracy, więc nie ma z czego na mnie "łożyć". Ojciec jeszcze w sądzie groził, że jego sytuacja może się wkrótce zmienić, bo ze względu na wiek przejdzie na emeryturę. Tylko że w sądzie przedstawił zaświadczenie o zarobkach jedynie z jednej pracy. Teraz, mimo, że jest oficjalnie na emeryturze, nadal pracuje i mam uzasadnione podejrzenia, że nieźle zarabia, ale te pozwolę sobie już zostawić dla siebie. Właśnie z powodu tej groźby ojca nie składałam pozwu o podwyższenie alimentów, mimo iż mi się to należy. Za to musiałam wziąć kredyt studencki, żeby w ogóle móc studiować. A studia, nawet te teoretycznie bezpłatne, wcale bezpłatne nie są, bo trzeba kupować niektóre książki i pomoce, ale to już jest specyficzne dla każdego kierunku. Poza tym nie każdy ma takie zdrowie, żeby się odżywiać tylko w barach mlecznych. Nie twierdzę, że jest mi źle, bo jakoś nauczyłam się sobie radzić, ale mam pretensje do ojca, bo on dobrze wie, w jakiej jestem sytuacji i w ogóle go to nie obchodzi.
Kwota alimentów jest względna, nie ma czegoś takiego jak mało czy dużo, ponieważ każdy ma inne potrzeby. Poza tym podobno rodzice mają zapewnić swoim dzieciom takie środki, żeby mogły żyć na takim poziomie jak rodzice. Tylko że ja nie mieszkam w willi, a z powodu studiów jestem już zadłużona na całe życie.
A 600 zł to kosztuje mnie samo mieszkanie, tak a propos, a co po niektórym się chyba wydaje, że studenci mieszkają za darmo... :/
Taka jest rzeczywistość studenckich mieszkań, a nikt nie może ode mnie wymagać żebym mieszkała w pokoju 4-osobowym z obcymi mi osobami.
~D. - 21:22 23-03-2010
Jeszcze jedno - moja mama i jej siostra są tak na prawdę jedyną rodziną, która mi została, więc gdybym złożyła przeciw mamie pozew to żałowałabym tego do końca życia.
~gość - 20:16 24-03-2010
Swoją drogą wymagania to ty masz dziewczyno! chciałabyś dużo kasy od ojca , samodzielne mieszkanie i bóg wie co jeszcze...A może tak sama byś sobie próbowała na te swoje wymagania zarobić? wielu studentów pracuje dorywczo i korona im z głowy nie spada...mamę totalnie usprawiedliwiasz -twoja sprawa, ale dlaczego tak się zawzięłaś na ojca? a może czegoś nie wiesz, może próbował kontaktów z tobą a mama mu to uniemożliwiała .I tak często się zdarza...ale nie mnie to oceniać...
~niulka - 22:45 24-03-2010
Ok gościu gdtby ten ojciec zarabiał 2000 czy 3000 zł ale przy 10000 mógłby dziewczynie spokojnie pomóc nie koniecznie tylko alimentami ale choćby pomóc opłacić mieszkanie itp i tak swoją drogą dziewczyno wykaż też wlasną inicjatywę bo ja mam w domu 18-latka który musi dorobić i koronka mu z głowy nie zlatuje.
~gość - 18:39 25-03-2010
owszem, o ile faktycznie tyle ma , a nie są to wymysły córuni i jej matki.Swoja drogą ciekawe skąd czerpie środki niepracująca matka tej gwiazdy, co to wszystko by chciała?Też z tych alimentów??ta dziewczyna jest wyraźnie nastawiona na "dojenie" tylko jednej strony i to mnie właśnie wkurza, matka ma też obowiązki a ich nie wypełnia i co -nie musi???
~gość - 21:15 25-03-2010
Nie mam samodzielnego mieszkania, tylko samodzielny pokój. Takie są teraz ceny. Jak już napisałam wcześniej nie mogę teraz iść do pracy, bo mam dużo zajęć (wszystkie obowiązkowe), a wolny czas poświęcam głównie na naukę. Możecie mi wierzyć lub nie. Moje studia są na prawdę trudne i nie jeden wylatuje, a żeby znaleźć po nich dobrą pracę trzeba być na prawdę dobrym.
Gościu, i co mam niby Twoim zdaniem zrobić? Zmusić mamę do pracy? Nawet nie wiesz ile już rozmów z nią na ten temat miałam. Bez skutku. Zawsze kończy się kłótnią. A jej utrzymanie to nie twoja sprawa (nie, nie ma żadnego kochanka ani nic w tym stylu).
Poza tym ojciec przez co najmniej 10 lat w ogóle uchylał się od płacenia alimentów. W sądzie zapytał mnie tylko o numer konta i na tym się nasze kontakty skończyły. Jestem dorosła, od 3,5 roku mieszkam poza domem. Myślę, że gdyby ojciec chciał spokojnie mógłby się ze mną skontaktować. Jakoś o swoją drugą córeczkę(teraz jest już dorosła) bardzo dba, może dlatego, że jest z "prawego łoża".
Co do zarobków ojca - wcale nie potrzebowałam opinii matki, żeby się domyślić, że ojciec zarabia więcej niż twierdził w sądzie. Wystarczyło sprawdzić kilka rzeczy w internecie. A tytuł profesora też o czymś świadczy.
Co do pracy - rozważam to od czasu do czasu, ale do tego dochodzą jeszcze takie sprawy jak stan zdrowa - nie będę wchodzić w szczegóły.
To że chcę normalnie żyć jak moi rówieśnicy oznacza "gwiazdorstwo"? Życie w naszym kraju trochę się zmieniło przez ostatnio 20 lat, może warto wziąć to pod uwagę? Obecnie na moim roku nie ma chyba ani jednej osoby, która by pracowała, bo na tych studiach na to czasu nie ma (zaczęłam obecnie 1. rok swojego wymarzonego kierunku, bo wielu staraniach).
2 lata to nie wieczność i chyba tyle jeszcze mam prawo te alimenty otrzymywać, chociażby za to, że nie wiem co to znaczy mieć ojca.
Nie oceniam mojego ojca, bo go nie znam. Ale fakt faktem jest, że go nie obchodzę, a być może nawet się na mnie mści, na co nie zasłużyłam, bo nic mu nie zrobiłam. Pewnego miesiąca postanowił sobie nie zapłacić alimentów a ja musiałam biegać do ZUSu. W następnym miesiącu już alimenty znowu były (oczywiście bez wyrównania), za to zauważyłam, że tatuś kupił sobie dom, bo zmienił adres... To już chyba o nim świadczy (niezbyt dobrze). Obecnie ZUS ściąga mu alimenty z emerytury, jest to pewniejsze niż być skazaną na jego humorki.
~niulka - 21:51 25-03-2010
Ja na twoim miejscu bym dorobiła trochę kasy bo ojciec ma cię w nosie i nic nie zrobisz zemsta ci tu nic nie wynagrodzi bo pomyśl co będzie jak te studia skończysz bez jakiejś praktyki o dobrą pracę trudno.
~D. - 22:04 25-03-2010
Już mam trochę praktyki(pracowałam w zeszłym roku), ale dziękuję za dobre słowo.
~gość - 13:31 06-04-2010
mam nadzieje, e ta ustawa o płaceniu alimentów po ukończonym 18-tym roku życia przejdzie, ponieważ sama studiowałam i wiem, że jak komuś zależy to może osiągnąć stypendium naukowe i inne dodatki, jednak tekst typu -"najlepiej to wogole nie płaćcie na dzieci i przynajmniej będziecie mieć spokój po co utrzymywać dziecko przecież może iść kraść albo kto inny może go utrzymywać a póżniej się dziwicie czemu dzieci się od Was odwracają!!!" nie jest powiązaniem do alimentów, bo można studiowac i osbie dorabiać również a jeżeli dziecko odwóci się bo któreś z rodziców nie placi na niego alimentów ?? - sory ale co to za wychowanie dziecka ????
~niulka - 18:11 06-04-2010
Sorry ale teraz kończy się 18-lat w drugiej klasie szkoły średniej gdzie nie ma stypendiów naukowych i innych dodatków a często jeszcze dwa lata nauki przed sobą rozumiem że w takim wypadku mamy dzieciaki powyrzucać z domu z tymi pieniążkami co sobie dorobią na pewno przeżyją wynajmą pokój itp.Wtedy rzeczywiście nie zostanie im nic innego jak iść kraść to fakt. Mój syn właśnie skończył 18-lat jest w drugiej klasie technikum i wiesz co było by w tym układzie korzystniejsze dla niego by tatusiowi strzelił w łeb rentę dostał by do końca studiów bo teraz zaczyna drżeć o to czy uda mu się skończyć szkołę.
~gość - 19:58 06-04-2010
Nie wiem o co ten krzyk.Nowelizacja weszła rok temu i dotyczy pełnoletnich dzieci, które lawirują nie ucząc się i nie pracując by wyłudzać alimenty.Gość przed tobą niulka pisał o STUDENTACH-czytaj uważnie.Nie wiem o co się tak pierzysz...Twój syn na pewno do końca swojej edukacji bezproblemowo dostanie alimenty.Skoro zaoczni studenci nie muszą pracować , to na pewno nikt nie wygoni do pracy licealistę.
~D. - 21:22 06-04-2010
Ciekawe co nasz "gość" studiował, bo niestety rzeczywistość jest taka, że na niektórych kierunkach trzeba mieć średnią ok. 5,0 żeby dostać stypendium naukowe i wcale to nie jest kwestia tego czy komuś zależy czy nie, zresztą nie mam szacunku dla ludzi, którzy studiują coś na czym im nie zależy, bo to znaczy, że na to miejsce nie zasługują. W przypadku średniej ok. 5,0 to nie jest kwestia nauki tylko szczęścia. Zresztą nawet dorabiając sobie kilka godzin w weekendy (niektórzy mają cały tydzień zawalony zajęciami) i dostając 400 zł stypendium ciężko żeby to wszystko wystarczyło na mieszkanie, jedzenie, lekarstwa, książki, ksera ubrania. Bez chociażby minimalnego wsparcia rodziców czy kredytu studenckiego jest to niemożliwe.
~niulka - 21:32 06-04-2010
Doczytaj dokładnie:mam nadzieje, że ta ustawa o płaceniu alimentów po ukończonym 18-tym roku życia przejdzie, a ustawa dokladnie tak mówi:Rodzice będą mogli uchylić się od świadczeń alimentacyjnych na pełnoletnie dziecko w dwóch przypadkach:

gdyby płacenie ich było połączone z nadmiernym uszczerbkiem dla rodziców
dziecko nie dokłada starań w sprawie uzyskania możności samodzielnego utrzymania się. Tzn jak tatuś załatwi lewe zaświadczenie o zarobkach jak to robi cały czas to spełni punkt nr1 i nie ma tu mowy o studentach itp....
~mami - 11:42 08-04-2010
Poczytaj sobie kodeks rodzinny. Jeśli masz męża, to już on powinien zadbać o Twoje utrzymanie, a jeśli nie , to niestety, w małżeństwie, od niego też możesz "wydrzeć" alimenty na swoje i przyszłego dziecka utrzymanie, a nie obarczać krytyką i mieć wiecznie pretensję do swoich rodziców.
~mami - 12:15 08-04-2010
Ta poprzednia wypowiedz, to oczywiście do ~Bernadetty z 2009 roku
~mami - 12:29 08-04-2010
Dla ~Bernadetty . Proszę poczytać ten artykuł http://alimenty.wieszjak.pl/alimenty-miedzy-malzonkami/93106,Alimenty-w-czasie-malzenstwa.html. Rodzice mogą wspomóc, ale nie muszą. Trzeba w końcu pokazać,że stać Panią na dorosłość !! Życzę powodzenia !:)
~gość - 07:42 10-04-2010
za granica to do osiemnastego roku płacisz takie alimenty miesięcznie jak u nas za cały rok. a że wychowałeś ćpunów to do kogo masz pretensje.zawsze ktoś jest zły tylko nie ten co ma płacić. ludzie dorośli mają dzieci złe dobre to bez znaczenia zrobiłeś płać. Trzeba było myśleć zanim zacząłeś się małym bawić.
~gość - 15:18 10-04-2010
dzieci z biednych rodzin razem z rodzicami borykaja sie z brakiem pieniedzy z bieda cierpia ale nie oczekuja ze, ktos cos musi ale!!egoistyczne bachory wyszkolone przez mamusie to owszem to pepuszki swiata ktorym wszystko sie nalezy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~niulka - 15:52 10-04-2010
Jak nauczycie te egoistyczne bachory z biednych rodzin podobnie jak ich rodziców że żeby mieć trzeba pracować to nie będą musiały żadnej biedy cierpieć bo wam też nikt nie musi nic dać macie rodzinę pracujcie na nią.Jeśli oboje rodzice pracują i dorabiają jak mogą to żadnej biedy nia a jak siedzą w domu i pierdzą w stołek to mają biedę.I tak uczycie biedy i nieróbstwa z pokolenia na pokolenie a mój syn na to żeby coś mieć sam sobie dorabia i jest lepszy niż większość super dzieci w rodzinach bo wie jakie jest życie a alimenty należą mu sie jak psu buda.
~gość - 17:54 10-04-2010
dzieciom naleza sie alimenty tylko kto powidzial ze musi placic ojciec i tylko ojciec a mamunia to co swietosc.najlwpiej gzic sie nz lewo iprawo bo maz ja zaniedbuje i nie ma czasu dla biednej mamuni.to pozniej przychodzi czas na zemste, zakaz widzenia z dzieckiem i wywalczyc jak lwica najwyzsze alimenty ,to szczyt mozliwosci mamuni!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! taka biedna pokrzywdzona przez los musi jakos sobie wynagrodzic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~gość - 18:02 10-04-2010
niuleczko jak to nie ma stypendium ??????????????????????????? jest tylko dla dzieci z wysoka srednia a dla miernoty to nigdy nie bylo.musisz ostro sie wziosc za nauke to stypendium bedzie i tatus pomoze,czsami wystarczy poprosic a nie traktowac jak bankomat!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ojca
~niulka - 19:41 10-04-2010
Poczytaj sobie dokładnie co się pisze w szkole mojego syna przyznano w tym roku szkolnym na 2500 uczniów jedno stypendium naukowe,jak jesteś tak zdolna żeby je dostać to gratulacje,dobrze się uczy niestety stracił jakąkolwiek możliwość uzyskania lepszych ocen przez wypadek jaki miał w ubiegłym roku groziła mu nawet nieklasyfikacja więc priorytetem było żeby w domu nadrabiał wszystko.A porozmawiać z tatusiem tatuś może by i dał tylko jego partnerka chyba by mu w łeb za to strzeliła bo by na waciki nie miała.Taka prawda żyje za pieniądze które powinny po równo dostać dzieci ale trzeba by do pracy pójśc a tam pod górę niestety.A taka osoba jak ja co ma powiedzieć chłopakowi że ma nie stanąć na nogi bo nas na rehabilitację nie stać bo tatuś o dołożeniu słyszeć nawet nie chciał nie interesowało go ani to jak leżący chlopak do domu trafi,a w szpitalu był 15minut więc co teraz postępując po chamsku syn wniesie pozew o podwyżkę alimentów żeby oddał nam to co straciliśmy i wcale mu się nie dziwię.
~gość - 17:08 11-04-2010
Pieprzenie kotka...itd.Niulka jesteś przedstawicielka tych mam , które aż zacierają raczki i kipią żądzą zemsty, a nasze durne państwo wam w tym pomaga, zakładając ,żeście takie biedulki.A prawda często jest inna, synalkom -zdrowym-nie chce się do roboty i tyle. Po co , skoro sąd przyzna alimenty od ojca do nie wiadomo kiedy, rośnie armia leni i cwaniaków.Tylko kto na twoją i naszą emeryturę kobieto zarobi, wygodnickie dzieci ?wątpię bardzo!!!
~gość - 22:35 11-04-2010
A ty jesteś przedstawicielem ojców, które się mszczą na swoich dzieciach za to, że miały czelność się urodzić...!
~gość - 09:06 12-04-2010
niech placi,bo mi sie nalezy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo dziecko z pierwszego zwiasku ma potrzeby ale dziedzi z drugiego zwiasku to juz zyja wiatrem zero potrzeb.bo ojcu sie juz nic nie nalezy jak by sobie ulozyl nowe zycie to katastrofa!!!!!!!!!!!!!!!
~gość - 15:30 12-04-2010
Każda sytuacja jest inna i indywidualna, czemu do razu zakładać, że zawsze chodzi o to samo? A co kiedy ojciec może pomagać, ale nie chce? Siedzi na swoich milionach jak kura na złotym jaju? Rozumiem, że Wam tatusiom się wydaje, że jesteście aniołkami... :/ Tylko kobiety są złe...
~gość - 16:17 12-04-2010
jak tatus siedzi na miljonach to mamunia nie ma szans ha ha
~gość - 20:39 12-04-2010
Hahaha gościu z nr 173.9 na końcu-bardzo się mylisz nie jestem facetem tylko kobietą faceta , który "miał czelność" rozwieść się z zołzą a ponieważ przykładnie płacił na swoje dzieci-to sąd go traktuje coraz to nowymi podwyżkami na dorosłego 24 letniego lenia, któremu nie chce się pracować, studiując sobie zaocznie , bo jest tak zmęczony comiesięcznymi zjazdami na uczelni!!I co ty na to mądralo???
~gość - 20:44 12-04-2010
Tylko że niektórzy studiują dziennie, a przy takim trybie studiów niewiele można sobie dorobić(a trzeba kupić jedzenie, opłacić mieszkanie i wiele innych wydatków, bo większość studentów wyjeżdża na studia do innego miasta). I nie chodzi tu o chore stosunki pomiędzy matką i ojcem, tylko o dziecko, które ma prawo skończyć studia tak jak reszta swoich rówieśników.
~gość - 21:36 12-04-2010
a co kiedy ojca najzwyczajniej niestac!!!!!!!!!!!!!! dlaczego zaklaa sie ze ojciec nie chce placic.gdyby mieszkal razem z mamunia to bylo by oczywiste ze rodzicow niestac i synuniu by sobie poradzil.ja przez cale studia w wakacje wyjezdzalan do holandii do pracy,bo moich rodzicow nie bylo stac.
~gość - 00:24 13-04-2010
Niestety zdarza się też, że ojca stać, a mimo to nie płaci albo płaci grosze w porównaniu z tym co zarabia. Mści się na mamusi, ale najbardziej cierpi na tym dziecko. To chyba też nie jest w porządku, nie?
Poza tym jakoś ciężko jest mi sobie wyobrazić żeby w obecnych warunkach można było zarobić w 3 miesiące pieniądze na 9 miesięcy utrzymania. To prawda, że za granicą można zarobić więcej, ale też koszty utrzymania są wyższe.
~gość - 08:00 13-04-2010
mozna zarobic gdy sie pracuje po 17-18 godzin zarabiala po 2600-2700 euro musisz przyznac ze niejeden ojciec zarabia tyle na rok taki sa polskie realia.czemu nikt nie martwi sie o dzieci z pelnych rodzin dopiero po rozwodzie widzi i potrzeby.wg.prawa najlepie rozwiesc sie z piec razy to w tedy ci przyznaja ze twoje dziecko ma potrzeby.dziekuje BOGU ZE JA NIE BEDE MUSIALA MIESZKAC W TYM CHOPRYM KRAJU.POZDRAWIAM WSZYSTKICH POKRZYWDZONYCH OJCOW
~pytajacy - 14:45 14-04-2010
Mam pytanie.Zarabiam obecnie 1480na rękę,płacę 380 zl alimentów,czy uważacie to dużo czy mało?płacę już 14 lat,syn ma obecnie 20 i się uczy,dokładam dodatkowo z byłą żoną na pół na różne inne wydatki,tzn.jakieś ciuchy,wakacje,kieszonkowe.Z synem mam dobry kontakt ,zastanawiam się czy nie za mało płacę?po tych wszystkich wypowiedziach na forum?
~gość - 19:14 14-04-2010
Skoro rozmawiasz z synem, i biorąc pod uwagę niskie zarobki to płacisz wystarczająco, jeśli nie dużo.
~niulka - 16:51 15-04-2010
Tak jestem przedstawicielką tych mam które tylko zacieraja rączki jasne tylko dlaczego ten człowiek skoro jestem taka zła nie płaci całe życie na mnie?????A wiecie dlaczego bo mam to w nosie żeby zapłacił mi za kupę chamstwa które mi w życiu wyrządził,ale syn to jest inna sprawa niegdy nie będzie cierpiał za to że tatusiowi się odechciało i że tatuś dzieli dzieci na lepsze i gorsze.I gówno prawdy jest w tym że dzieci w drugich związkach mają gorzej jak maja obrotne mamusie a nie lenie jak niektóre to mają tak samo w życiu jak pozostałe.Niech też idą sobie dorobić bo to nie jest zarezerwowane dla dzieci z poprzednich związków będą mieć na swoje potrzeby.A mamuśki do roboty żeby tatuś na żadnym z dzieci nie oszczędzał bo się tylko tłumaczycie że to nie macie z kim dzieci zostawić a to nie ma pracy.Praca jest jak sie jej szuka a dla dzieci są żłobki przedszkola i świetlice,wasze dzieci nie są lepsze od naszych bo mają tatusiów w domu szansę mają równe.
~niulka - 16:53 15-04-2010
I jeszcze jedna rzecz każdy ma prawo ułożyć sobie życie ale trzeba zanim się dzieci kolejne zrobi pomyśleć nad tym czy nas na to stać?
~gość - 18:14 15-04-2010
Wyobraź sobie ,że i te "drugie" ciężko pracują -nie tylko ty.To,że miałaś okazje tak trafić to nie znaczy,ze wszystkie drugie zony są leniami, ja pracuje na pełnym etacie i chciałabym tylko,żeby pierwsza zona wreszcie się odczepiła i przestała wykorzystywać luki prawne,aby być tym przysłowiowym leniem i wykorzystywać finansowo mojego męża , bo on tez pracuje i to po 12 godzin.A mamunia płacze ,że jej mało a odrobi swoje 18b godzin w szkole i ma w nosie, do dodatkowej pracy iść się jej nie chce, zresztą po co skoro sąd na dorosłego synusia lenia alimenty zasądzi.Więc nie wsadzaj wszystkich do jednego worka.
~niulka - 19:30 15-04-2010
I vice versa nie wrzucaj wszystkich do jednego worka bo nie wszystkie byłe są takie same,ja pracuję na pełnym etacie i na zleceniu a nowa pani mojego eks nigdzie i co ty na to ona nie musi?
~gość - 20:48 15-04-2010
Tego nie napisałam.Powinna jak każdy.Dziwi ,mnie tylko podejście sędziny-jeżeli ta osoba nie ma przeciwwskazań do podjęcia pracy to dlaczego sąd nie zapyta byłego o to?Powinno być to brane pod uwagę, mnie zawsze ciągano po sądach o zaświadczenie z pracy, choć jak się potem okazało bezprawnie.
~alimenciara babcia - 15:14 20-04-2010
tak dokońca swojego życia jeszcze tak nie boli jak ci swoje dziecko zagląda do miski ale boli bardzo jak musisz odmowic sobie wszystkiego bo ci synowa bierze przez ustawe w Polsce bo ic taka mamy WSZYSTKO CO MASZ NA CZARNA GODZINE A MASZ 60L. choć jej zarobki są wieksze od naszych a mamy tez oprócz tego wnuka 5ro wnucząt ich sąd nie bierze pod uwagę że dziadkowie nie mają jak dać im po czekoladzie bo ich nie stać. wg prawa [polskiego jest tylko to dziecko co ma szynkę na codzień. jemu jeszcze od dziadkow alimenty się należą.a reszta dzieci to może żyć na margarynie gdzie tu prawo konstytucyjne na które się politycy powołują.
~niulka - 19:20 20-04-2010
Ale dlaczego syn tych alimentów nie płaci babcia nie musiała by zapłacić grosza gdyby ojciec dziecka płacił na nie.Tu chyba syn też nie do końca jest w porządku.
~niulka - 19:23 20-04-2010
Sąd pyta byłego wpierw były tłumaczenia że nie ma świetlicy dla dziecka teraz nie wiem jak się wytłumaczy bo chłop ma 13 lat więc może zostać sam w domu,a prawda jest inna on wygodny bo nic w domu robić nie musi a ona dokładnie tak samo.Mówi na każdej rozprawie ale co może więcej przymusu nie ma i tak sobie pasożytować może nie wiadomo jak długo.
~linear7 - 21:00 22-04-2010
Jesli dziecko nie jest w stanie utrzymac sie samodzielnie,bo tak naprawde to wiekszosc ludzi w Polsce zyje ponizej min. socjalnego,to mimo tego musza swoim dzieciom godne zycie zapewnic choc sami tego nie doswiadczaja.A skad maja na to brac,pytanie do prawnikow.A jak dziecko bedzie mialo np. 40 lub 50 lat to tez musza placic?
~damian - 09:27 30-04-2010
Mam pytanie. Płace alimenta na syna, który studiuje zaocznie(równocześnie pracuje). Alimenty zabiera moja była żona, mój syn w ogóle z nich nie korzysta. Dodatkowo była żona wymaga od syna żeby dokładał się co miesiąc do wydatków domowych. Chciałbym jakoś pomóc synowi. Pomyślałem, że będę mu wpłacał pieniądze na jego indywidualne konto w banku, ale nie wiem czy mogę tak zrobić bez powiadomienia sądu.Jeśli ktoś wie co zrobić w takiej sytuacji proszę napisać.
~gość - 18:17 30-04-2010
Jeżeli wyrok był wydany na małoletniego i brzmi "płatne do rąk matki"-to syn może chyba napisać pismo,ze chciałby jako pełnoletni aby alimenty wypłacane były jemu bezpośrednio-na jego konto.Ale pewna tego nie jestem.Generalnie jeśli pracuje -to alimenty chyba już mu się nie należą a już na pewno nie matce, no chyba ,że ty chcesz mu je nadal dobrowolnie płacić.W wypadku, gdy wyrok był wydany gdy syn był już pełnoletni-to są to ustalenia miedzy wami i matce nic do tego.
~gość - 23:09 30-04-2010
W moim przypadku to było tak, że po prostu ojciec zaczął wpłacać alimenty na moje konto, aczkolwiek w wyroku nie było chyba zaznaczone do czyich rąk powinny być płacone. Nie trzeba było powiadamiać sądu, gdyż zmiana konta odbyła się za obopólną zgodą. Tak więc wszystko zależy od tego co jest w wyroku.
Jeżeli syn mieszka w domu i w dodatku pracuje, to uważam, że alimenty mu się nie należą. Gdyby mieszkał sam to jakaś mniejsza kwota byłaby adekwatna, bo wcale nie jest tak, że pracujący student jest w stanie opłacić sobie wszystko a do tego jeszcze studia, które bywają niekiedy bardzo kosztowne, zależnie od kierunku. Szczerze mówiąc to nie za bardzo rozumiem czemu jeszcze z matką mieszka, chyba najwyższy czas się usamodzielnić...
~darek - 20:48 05-05-2010
to prawda,sam płaciłem na dziecko które udawało że się uczy,ale już mam koniec z kurestwem
~j-23 - 20:53 05-05-2010
masz darku rację
~gość - 21:09 05-05-2010
nic innego kurestwo
~gość - 14:56 06-05-2010
najgorsze jest to ,ze dzieje się to w majestacie prawa.Ojca prześwietla się jak potencjalnego oszusta i przestępcę .Matce wolno wszystko, wierzy się w to co bredzi, nie sprawdza ,czy mieszka ze sponsorem i bierze od niego kasę , czy kasa idzie faktycznie na potrzeby dziecka .Tylko łup dowala się alimenty tatusiowi, choćby miał już rodzinę i dzieci, które tez przecie maja potrzeby.. Polska rzeczywistość...Wprowadza się jakieś śmieszne nowelizacje-ale nikt tu jeszcze nie pochwalił się ,że na jej podstawie coś wygrał.Znów przepisy przepisami a jak znasz sędziego-wygrasz sprawę , byle mieć dojścia i znajomości...
~gość - 21:52 06-05-2010
w polskich sadach mezczyzne ktory po rozwodzie zalozyl rodzine ma dzieckot to ten fakt wykorzystuj sedziowie jako ze mezczyzna ma prespektywy wiec moze placic duzo a jak druga zona wystapi o alimenty to dopiero w tedy sad przyzna ze dzieci maja potrzeby inaczej z glodu moga poumierac.to chore ale prawdziwe
~wiesiek - 14:53 07-05-2010
jesli dziecko ma ukonczone 26 lat i ukonczone dwie szkoly,nie pracuje-jak dlugo mam placic-jestem po zawale,na rencie,prowadze dzialalnosc gospodarcza
~gość - 16:22 07-05-2010
Spróbuj wystąpić o zniesienie obowiązku-powołując się na nowelizacje ustawy mówiącą o nadmiernym uszczerbku dla rodzica i nie dokładaniu starań przez dziecko(ładne mi dziecko 26 lat),aby się usamodzielnić.Tylko nadal nie wiem, czy komuś się to udało...
~gość - 18:46 07-05-2010
z tego co mi wiadomo to najdluzej placi sie do 25 lat.znam przypadek gdzie ojciec placil do 21 mimo .ze jego corka studjowala dziennie i miala b.dobre wyniki w nauce
~gość - 16:57 08-05-2010
A ja znam przypadek, gdzie student(zaoczny) ma już 25 lat, dobry zawód i możliwości pracy a mimo to ojciec musi płacić-więc zależy to od widzimisię sędziny.
~jaaaa - 19:54 09-05-2010
fantastko nie bylas w takiej sytuacji to nie gadaj !
~gość - 14:08 10-05-2010
Nie wiem do kogo był ten "komentarz", ale nie rozumiem o co ci chodzi? czyżbyś uważał,że należy utrzymywać dorosłe dziecko całe życie????-to do "jaaaa"
~niulka - 14:54 10-05-2010
Zaświadczam ci gościu że gdyby rzeczywiście prześwietlało się ojca w sądzie jak piszesz to te wszystkie bzdurne zaświadczenia o najniższej krajowej wypłacie powinny wylądować w koszu na śmieci.Po drugie co ma sponsor czy kochanek matki do utrzymywania obcego dla niego człowieka więc nie rozumiem sensu jest ojciec i matka i tylko oni.Chcecie żeby było tak jak na zachodzie ok tylko tam to co młody człowiek dorobi pozwoli mu nie tylko na normalne życie ale też na samodzielność a tu dorobi sobie po szkole z 500zł i co z tym ma zrobić pokój wynająć czy kupić jedzenie bo przecież jeżeli zdjąć obowiązek alimentacyjny to z dwojga rodziców.I co wtedy wyjdzie znów nierówne szanse dla dzieci ww rodzinie i bez niej bo nikt sam nawet z pomocą człowieka młodego go nie utrzyma ale to już wasze sumienie ja mojemu pomogę zawsze dlatego że to mój syn i dobry chłopak i wyliczać mu nie będę ani wygadywać.
~D. - 15:39 11-05-2010
Szkoda, że mój ojciec tak nie myśli. Gdyby chociaż raz złożył mi życzenia urodzinowe to skakałabym ze szczęścia...
~sabina - 11:10 24-05-2010
Z przykrością czytam pytania o zmuszenie do płacenia alimentów, zwłaszcza dzieciom przez rodziców lub odwrotnie. Czy tam są jakieś więzi rodzinne?!
Dla mnie normalną rzeczą jest, że gdyby moje dziecko było w potrzebie, to odjęłabym sobie od ust i je wspomogła. W drugą stronę jest identycznie: choć wystarcza mnie i mężowi naszych emerytur (raczej skromnych: nie żadnych mundurowych, ani esbeckich), to obaj nasi synowie, wiedząc, że my nie chcemy żadnej pomocy od nikogo, stosują różne wybiegi, aby jednak nam coś dołożyć i np. kupują nam wycieczkę zagraniczną, bo dotychczas nie jeździliśmy, albo wyposażenie ogrodu, zmieniają stary sprzęt na nowy itp.). Wzięli duże kredyty mieszkaniowe, jeden już spłacił, drugiemu jeszcze dużo pozostało, to ten bez długu powiedział bratu, że gdyby w przyszłości pojawił się problem ze spłacaniem, to mu pomoże, czy nawet całkiem przejmie spłacanie.
Wiem, że nie jest to odpowiedź na żadne pytanie, ale napisałam po to, żeby uświadomić niektórym, że MOŻNA INACZEJ.
Życzę wszystkim poprawy wzajemnych relacji.
~gość - 09:29 01-06-2010
Może ktoś z Was orientuje się.. Czy jest gdzieś zapisany jakiś przepis prawny, że alimenty na pełnoletnie, uczące się dziecko powinni płacić obydwoje rodzice?? Moja mam uważa, że jeżeli alimenty zostały kiedyś przyznane ojcu to tylko on powinien mi je płacić.
~gość - 18:34 01-06-2010
Obowiązek utrzymania dziecka maja oboje rodzice.Jeśli mieszkasz z matka , która cie żywi, ubiera itd.to znaczy ,że ona wypełnia w ten sposób swój obowiązek.Jeśli ojciec z wami nie mieszka -łozy na ciebie alimenty.Gdybyś się wyprowadził gościu z domu-wtedy możesz pozwać mamę o alimenty-o ile ona sama nie zechce ciebie utrzymywać.
snowhite13 - 21:10 03-06-2010
Boże widzisz i nie grzmisz .Dorosłe dzieci na które płacone sa alimenty to tak naprawde pasożyty społeczne!!!!!
Wasi ojcowie - lepsi lub gorsi płacą ciekawe czy wasze matki daja wam tyle samo co miesiąc a sadze ze raczej nie bo jak byscie mieli od ojca 300 i od matki 300 to mozecie studiować do smierci a i tak zostajecie bez pracy. Mam nadzieje ze kiedys poczujecie ten luksus i popłacicie alimenty albo na swoje dzieci albo na tego " wrednego ojca "
snowhite13 - 21:21 03-06-2010
Nie wiem czy jestem tak stara ale własnym uszom nie wierze!!!!!!!!!
Jakie alimenty na uczace sie dziecko- ludzie!!!!!
Pochodzicie z pełnych rodzin- matki po nocach nie spały , ojcowie charowali na budowach a wy studenciki - co studia dzienne ? 2 godziny zajec dziennie !- wiem zycie studenta kosztuje - piwko , ciuchu , dziewczynki lub co kto woli.
Ja jak chciałam iśc na studia to musiałam na nie zarobić, zapie... w wakacje cała zarobiona kasę wydałam na czesne , rodzice dołozyli mi na poczatek do zycia w Warszawie( tam studiowałam) i jestem im wdzięczna ze nie jestem pasozytre społecznym.!!!!!
Całe studia pracowałam i zarabiałam więcej niz po ich skączeniu .
Rada - dupa z krzeseł i do roboty bo studia to juz przerzytek i na rynku pracy liczy sie człowiek a nie gdzie balował i co wciagał
~gość - 21:07 04-06-2010
tez nie moge zeozumiec tej roszczeniowej postawy byle jaka uczelnia najlatwiejszy kierunek by otrzymac zaswiadczenie by kontynuowac alimenty a dzieci z pelnych rodzin tez maja skarzyc rodzicow obled !!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja tez bardzo ciezko pracowalam by studjowac rodzicow nie bylo stac ale byli przymnie wspierali mnie a to ze byli zemnie dumni dawalo mi sily by sie niepoddac.to zjwisko to poprostu spoleczna patologia.a postawa niulki przeraza ,dziwie sie ze jak ida z wacetem do lozka to nie sprawdza jaka ma sytuaje majatkowa,w tedy nie byly by roszczarowane wysokoscia alimentow.
snowhite13 - 22:04 04-06-2010
To jeszcze nic są lepsze myki aby mieć od tatusia alimenty.
Pryawta uczelnia a raczej szkoła . w takiej to tylko wystarczy sie pokazać z kasą i indeks załatwiony. A studentki wyjezdzaja za granice na zmywak a tatuś nieswiadomy płaci - matka polka siedzi cicho i doji ba jest w spłoce z córunia .
Od kiedy to biedne dzieci alimęciarzy maja na prywatne uczelnie .To rodziny gdzie jest naprawde bieda i ludzie się kochaja , pomagaja sobie i w dupa...ch im sie jeszcze nie poprzewracało maja dziennie 10 zł na osobe i państwo ma ich też w dup.. nie pomagA IM , ale matka polka to taka bidula ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
Ciekawa jestem czy one tak szczeże co miesiac daja tyle samo kasy swojemu dziecku co alimenciaz - ten wredny ojciec - wątpie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~niulka - 12:32 06-06-2010
Przede wszystkim moje dziecko ma lat 18 i chodzi do drugiej klasy szkoły średniej i w szkole jest w granicach 7-8 godzin dziennie więc mądrale znajdźcie takiem lepszą pracę poza tą że może rano nosić gazety za 400 zł fajnie jak się któraś z tego utrzyma super jesteście the best.Zwolnijmy tatusia ale i mamusię z obowiązku utrzymywania takiego chłopaka wystawmy mu walizki za drzwi niech idzie gdzie chce bo co to kogo obchodzi, i wiecie co mamy chłopaka bez zawodu i jednocześnie bez pracy mieszkającego na ulicy a potem jeszcze niektórzy mieli by powód żeby mowić że dzieci rozwodników są złe.Owszem studia zaoczne to zupełnie inna sprawa są dla pracujących,wiecie ja bardzo cieszyła bym się gdyby mój syn poszedł na dzienną uczelnię i nigdy nie wypomnę mu ani grosza który na niego przez całe życie przeznaczam bo to jest moje dziecko i jestem dumna z tego że jest super chłopakiem dobrym uczniem i radzi sobie w życiu ale do zrobienia jego sama nie byłam.W sumie powiem wam jedno dla niektórych z tych dzieciaków mających tatusiów którym żal tyłek ściska bądź którzy wogóle nie placą to lepiej żeby im ktoś przytsługę zrobił i wystrzelał bo dzieciakom mającym rentę nikt nie pyta się dlaczego chcą studiować tylko płacą im do planowego skończenia studiów.Moje zdanie studia dzienne alimenty powinny być normalnie placone do planowego ich skończenia tak samo szkoła średnia przy zaocznych niech idą do roboty i sami zarobią.Wiesz co snowhite gdyby policzyć wszystkie rachunki a jest tego niemało to ja nie zarabiając dodatkowej kasy i kasy którą zarabia mój syn nie miała bym nawet 10zł na osobę dziennie i też nikogo to nie obchodzi tyle że ja należę do odpowiedzialnych i nie siedzę sobie z założonymi rękami czekając na cud tylko zapierdalam w weekendy kosztem własnego zdrowia i wiesz co teraz może ja postanowię po 14 latach pożyć sobie na koszt nowej pani mojego eks bo jak przestanę w weekendy pracować to bez problemu dostanę alimenty od mojego byłego w końcu nowy dom było za co postawić jednego nieroba się utrzymuje to drugiemu też się od życia coś należy.Mi napewno będzie lżej a że ktoś będzie mnie miał za pasożyta hehe przynajmniej pasożyt będzie wiedział jak to jest no może nie przez 14lat ale chociaż kilka miesięcy jak sądzisz wystarczy.
~gość - 15:17 06-06-2010
Jestem też matką,która samotnie wychowuje syna.Jednakże ja nie potrzebuję żadnej walki w sądzie,bo jestem samowystarczalna.Uważam,że każda kobieta decydując się na dziecko powinna liczyć się tego konsekwencjami!A jeśli sobie nie potraficie radzić same to możecie oddać je pod opiekę ojca lub do domu dziecka i Wasze kłopoty się z kończą!A ta jałowa gadka o pieniążki na naukę to zwykłe wyłudzanie, ja potrafiłam uczyć się i pracować!!!!I DZIŚ JESTEM DUMNA Z MOJEGO WYKSZTAŁCENIA I MOJEGO DORASTAJĄCEGO SYNA! Anna.
~gość - 16:03 06-06-2010
Jesteś zazdrosna,że innej kobiecie się udało ułożyć życie z Twoim byłym mężczyzną a Tobie nie!Dam Tobie dobrą (wręcz złotą)radę zmień pracę na bardziej płatną i będzie po sprawie.Proszę nie rób z siebie męczennicy i daj żyć temu facetowi i może Ty zainteresujesz się jego dzieckiem czy jemu TY NIE POWINNAŚ pomóc! Myślisz tylko o swoim dziecku,ale on ma dwoje dzieci na utrzymaniu Ty tylko jedno i jeszcze czepiasz się jego żony i rachunków!obyś kiedyś nie musiała jemu dopłacać do tych rachunków!.Jesteś żenująca ..Pozdrawiam Anna.
~niulka - 19:26 06-06-2010
Żenujący to jest ten nierób z którym żyje mój eks mąż długo bylam cierpliwa ze zrozumieniem traktowałam tlumaczenie w sądzie że nie ma miejsca w przedszkolu że zerówka w szkole otwarta jest krótko,i wiele innych i do dziś nie potrafię zrozumieć dlaczego kobieta mająca zdrowe 13-letnie dziecko nie może iśc do pracy????Kobieto zarabiam na tyle że stać mnie na opłacanie mieszkania samochód i inne tylko nie rozumiem dlaczego my z synem mamy z czegokolwiek rezygnować czy odmawiać sobie skoro oboje zarabiamy a ta pani to z innej gliny ulepiona i na nią trzeba pracować.Były mąż gdyby jego gloria splamiła się pracą miał by życie lepsze od naszego a żenująca to jesteś może ty bo ja doskonale sobie radzę co nie oznacza że mam tyrać na to żeby 40letnia baba siedziała z tak dużym dzieciakiem w domu.A może mam jej przyklasnąć ale wiesz co i na nią bat będzie bo jak już będzie starsza to będzie mieć za swoje nieróbstwo wielkie gówno i wtedy oczka się otworzą bo jedna nędzna rentka to dla takiej damy za mało.I kto tu wykorzystuje tego biedaka ja???A ta bidulka zwyczajnie tego nie robi zapierdala jak głupi osioł na nią i dzieciaka i co to nie jest wykorzystywanie.Jaka jest różnica między tymi dzieciakami żeby jedno od ojca miało wszystko a drugie tylko część bo jedno jest chciane a drugie nie.Jego dziecku raczej pomóc nie trzeba i nawet nie można bo trzeba by było powiedzieć mu że ma przyrodniego brata a tak najlepiej jest robić z siebie ideałow a po kryjomu wysyłać kasę i mieć problem z głowy.Tak jego żony się czepiam i będę czepiać przy każdej możliwej okazji dopóki nie zacznie pracować na siebie i swoje dziecko tak jak większość normalnych kobiet.Ode mnie on nie dostanie ani grosza bo ja od niego też nic nie chciałam chociaż mogłam to robić latami tyle że chcę świętego spokoju.Ale brawo za popieranie nieróbstwa a obrażanie normalnych pracujących kobiet ktore walczyły o to żeby miały noramlne życie nie ma to jak być nierobem!!!!A jeszcze jedno pytanie jak myślicie czy ona myślała o moim 4-letnim dziecku idąc do łóżka z moim mężem kiedy leżałam w szpitalu,czy zastanawiała się czy znajdzie sie miejsce w przedszkolu,lub czy będzie miał się kto zająć moim wtedy małym dzieckiem miała to wszystko delikatnie mówiąc gdzieś a teraz może mam jej jeszcze pomóc dziecko utrzymać hehe nie bądzcie śmieszne.W normalnych domach kobiety pracują i korona im z głowy nie spada bo wiedzą że inaczej było by trudno związać koniec z koncem a tu pani się nie chce i wszyscy mają się o nią martwić i o jej dziecko.
~jaga - 11:48 07-06-2010
Panie i Panowei rodzice!!! Opamiętajcie się. Kto tu jest niepoważny, niedojrzały? Kto tu jest dzieckiem???
Kochanii Tatusiowie - poczynając dziecko byliście chyba odpowiedzialni za rozwój przeszłego dziecka - Polaka. Bronicie się przed ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ, a wymagacie od dzieci i ich MATEK odpowiedzialności za siebie?
Uważacie, że nie przykladając się do wychowania dziecka w rodzinie - często od urodzenia - wychowaliście go na dojrzałego młodego człowieka? SAMI daliście przykłada swojej niedojarzałości - uciekając od OJCOSTWA. TO WY nie wychowaliście go na dumnego Człowieka - żeby od "takiego dobrego przykładnego OJCA" nie chciał pieniędzy. Co mu z siebie daliście??Poświęciliście mu czas na jego wychowanie? Jesteście najczęściej OJCAMI "z próbówki", którzy płodzą, ale nie chcą być za CZŁOWIEKA odpowiedzialni.
To WY TATUSIOWIE jesteście EGOISTAMI jeszcze w tym wieku .... Wymagacie od dziecka (Syna,..) odpowiedzialności za własne życie, żeby nie wzięli tzw. "ochłapów" z tego co im się należy od Was?
Ile płacicie alimentów? 300 pln ?? Na co to starcza? Teraz są inne czasy
Nie bierzcie sobie nowych żon, nie róbcie następnych dzieci.
Czego się od Was Syn czy Córka nauczyli? Oczywiście są wyjątki, nie ma pracy - nie ma płacy - ale są za to więzienia dla nie płacących Alimentów.
Ale dla nie sprawujących władzy rodzicielskiej jest też tylko kara - ograniczeni czy pozbawienie władzy rodzicielskiej - fajnie nie trzeba nawet wychowywać.
Czy wiecie jakie problemy ma dziecko wychowywane w niepełnej rodzinie?
Jak sie czuje jego MATKA?
OJCEM zostaje się na całe życie, i nie jest to tylko płacenie alimentów w śmiesznych kwotach. Macie pretensje to matek Waszych dzieci, do Dzieci? Ocknijcie się - to wy jesteście "DZIEMI". Niestety w Polsce nie ma autorytetu OJCA - bo zazwyczaj Ojciec go nie ma. TYLKO nieliczni mogą mienić się MEŻCZYZNAMI - zbabieliście, a wymagacie od przyszłych mężczyzn (22 - 23 lata - dojrzałość psychiczna mężczyzn do założenia rodziny), Waszych synów - przyszłych OJCÓW, żeby byli lepsi od WAS?? To Wy uczyniliście ich kalekami (życiowymi) i WY chcecie uczyć ich odpowiedzialności? Współczuję WAM. A co będzie jak będą wnuki? A co jak posuniecie się w latach?? Wtedy to WY będziecie żądać od nich odpowiedzialności - opieki, pieniędzy .. i wtedy też będziecie ich oskarżać o nieoodpowiedzialność, A gdzie tu mowa o Miłości - Pomocy - alimentów ... za coś .. za pomoc Wam w czymś ... Zrzucacie odpowiedzialność tylko na matkę. Myślicie, że OBCY LUDZI wychowają go??
Choć myślę, że wychowają go ... OBCY lepiej niż WY.
NAwiasem mówiąc zgodnie z przepisami mogą Wam "zabrać 1/3 pensji" Jakbyście musieli płacić ALIMENTY nie tylko na dzieci, ale i na żonę , jak jest za granicą - może byście wtedy dojrzeli -- na razie jesteście zakochani tylko w sobie, poza nielicznymi wyjątkami, gdzie MAtka dla dobra dzieci (psychicznego) zabrania kontaktów z dzieckiem.
Są jeszcze gorsi od Was - nie płacą i nie wychowują - a czują się RODZICAMI - ale na chrzest, komunię, bierzmowanie, ... nawet nie przyjdą, mimo iż dostaje Rodzic zaproszenie, nawet z Rodziną. PANOWIE - bądźcie poważni - i dajcie przykład PRAWDZIWEGO OJCOSTWA swoim synom - a nie próby rządzenia nimi - ZASTANÓW sie jeden z drugim - JAKI TY mu dajesz przykład bycia OJCEM. Współczuję WAM i mam nadzieję, że dojrzejecie. Niestety w Polsce nie wychowują w szkołach do świadomego rodzicielstwa - jak to czyniły kiedyś św, Jadwigi - szerząć oświatę (do bycia Matką, a może i Ojcem".
~gość - 17:33 07-06-2010
Popatrz na to co piszesz...Wyzywasz wszystkich ojców od najgorszych , jednocześnie popierając mamusie, które dla dobra dziecka -jakie to niby ma być dobro?-zabraniają a wręcz separują dzieci od ojca choćby chciał się nimi zajmować.Brak logiki w twojej wypowiedzi.Jak ojcowie maja być ojcami, skoro nie maja nawet takiej szansy, gdy matka skutecznie utrudnia kontakty???Oczywiście po to by coś tam udowodnić swemu byłemu.I uważasz ,że one są ok?Dziwne to twoje rozumowanie delikatnie mówiąc...A egoistów wychowują mamusie wpajając im od małego ,że wszystko im się należy ...
snowhite13 - 23:44 07-06-2010
Chciałam na wstępie bardzo podziekować Pani Annie za wsparcie - DZIEKUJĘ!!!!!
To dzieki tylko i wyłącznie takim kobietom jak Pani istnieje cos takiego jak normalne życie dzieci których rodzice się rozstali!
A wszystkie Matki Polki które kipią jadem nie się spalą ze wstydu !
Kobiety trzeba było dobrze wybierać faceta na ojca swego dziecka!
Piszecie że facet chciał i teraz niespełnia swego obowiązku ? A czy przypadkiem to Wy niechciałyscie faceta ( z najskuteczniejszy sposów to dziecko)?Widziały gały co brały?
Prawdą jest to że życie jest różne - czasami się nieudaje - trudno - głowa do góry !
Ale nieeeeeeeeeeeeee , trzeba dziada zniszczyć - i to ma być wspłópraca między rodzicami, to jest wzorzec dla dziecka, czego sie taki dzieciak nauczy- egoizmu i nienawisci do drugiego rodzica.
~ewela - 19:33 08-06-2010
I tak nie płacą alimentów, moj stary zarabia na czarno. Ale oczywiście nic mu nie zrobio, wszystko poprzepisywał na konkubinę. A ja za 300zł co moge? oplace szkołe i nic mi nie zostaje... Skąd mam wziąść pieniążki na podnoszenie swoich kwalifikacji??? żeby godnie żyć ja człowiek.
~gość - 22:03 08-06-2010
ruszyc cztery literki i pujsc do pracy pragne zauwazyc ze studja zaoczne sa dla ludzi pracujacych wstyd i zenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~gość - 22:03 08-06-2010
ruszyc cztery literki i pujsc do pracy pragne zauwazyc ze studja zaoczne sa dla ludzi pracujacych wstyd i zenada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~niulka - 20:05 11-06-2010
Zaoczne zgadza się ale dla ciebie gościu chyba każda szkoła jest dla pracujących zgadza się tylko czy szkoła twoich dzieci też jest do pogodzenia z pracą?????
~gość - 11:53 12-06-2010
absolutnie nie !!!!!!!!!!!!!!!!! uwazam ze jesli chodzi o szkle srednia to nie ma obcji by zostawic dziecko samo sobie bo skonczylo 18 lat nawte gdy chce syudiowac zaocznie chodzi mi tylko o ta roszczeniowa postawe nikt ty nie ma na uwadze sttuacji ojca troche to niedorzeczne by jedynym celem mezczyzny po rozwodzie bylo placenie alinentow.i nie rozumiem dlaczego domagasz sie by zona twojego eks dokladala do alim. a twojego partnera to nie dotyczy????????????????????????? nie rozumiem??????????????
~gość - 11:53 12-06-2010
absolutnie nie !!!!!!!!!!!!!!!!! uwazam ze jesli chodzi o szkle srednia to nie ma obcji by zostawic dziecko samo sobie bo skonczylo 18 lat nawte gdy chce syudiowac zaocznie chodzi mi tylko o ta roszczeniowa postawe nikt ty nie ma na uwadze sttuacji ojca troche to niedorzeczne by jedynym celem mezczyzny po rozwodzie bylo placenie alinentow.i nie rozumiem dlaczego domagasz sie by zona twojego eks dokladala do alim. a twojego partnera to nie dotyczy????????????????????????? nie rozumiem??????????????
~niulka - 13:10 12-06-2010
Kobieto ja absoluthnie od niej nie chcę ani grosza chcę tylko zeby zarobiła na swoje wlasne dziecko czegoś tu nie rozumiem ja na swoje pracować muszę ona na swoje nie i to twoim zdaniem jest ok powiedz z jakiej racji mój syn ma z czegoś w życiu rezygnować bo sąd biorąc pod uwagę jego sytuację materialną ma na uwadze to ze tamto dziecko musi utrzymać w całości dlaczego nikt prosto w oczy nie powie niech idzie wreszcie do roboty.Zobacz ja całe życie pracuję miałam 3 letnie dziecko jak wróciłam do pracy,od 12lat pracuję na dwóch etatach jak myślisz jak długo jeszcze ciekawe czy ktokolwiek wziął pod uwagę moje zdrowie to że ja też mam prawo być zmęczona otóz wyobraź sobie że nie niech głupia baba robi co chce.Mieliśmy z synem inne plany miał po skończeniu 18lat pracę na całe weekendy niestety jak to w życiu bywa plata ono figle po wypadku nie wiadomo czy kiedykolwiek bedzie mógł robić wszystko dziś to na pewno wykluczone,może dorabiać co najwyżej trochę kasy poważnie uszkodził staw biodrowy i jedyne co mogliśmy zrobić to wziąć kredyt postawić go na nogi ale teraz trzeba wszystko oddać,szkoda tylko że tatuś nawet nie zapytał w jaki sposób to sie odbyło.Tak mam żal bo to też jego dziecko i nawet największy cham tak by się nie zachował a potem niektórzy się dziwią ze dzieci mają ich w nosie przecież taki chłopak swoje wie i nie wmówisz mu że tato jest ok jak wie że ostatnią kasę wyszarpujesz dla jego dobra.I wiesz co ci powiem więcej dołozył mi na to ten obcy dla niego człowiek niż jego wlasny ojciec,i jeszcze raz powtarzam od tej pani żadnych pieniędzy na syna nie chcę naqet nie chcę żeby jej dochód był brany pod uwagę w sądzie nie chcę natomiast słyszeć też że ją utrzymuje bo to jest jej sposób na wygodne życie tyle że jest sorry na tyle głupia ze nie przewiduje ze to się kiedyś skończy bo i on ma już swoje lata ciekawe kto wtedy będzie miał lepsze życie.Naprawdę dziwię sie takim kobietom które na mannę z nieba liczą i to zarówno będącym po jednej jak i po drugiej stronie ja na miejscu facetów nie dała bym ani złotówki jeśli nie ma innych przeciwskazan do podjęcia pracy.
~Jadwiga - 17:03 12-06-2010
Walka o alimenty to walka leniwych matek o byt dla siebie. Dzieci często nawet o tym nie wiedza.Alimenty do 18 roku życia i to oboje rodzice płacą po równo.Szybko skończą się roszczenia.
~Jadwiga - 17:15 12-06-2010
Cała prawda. Alimenty po polsku i urlopy wychowawcze zniszczyły polskie rodziny.Ojciec płaci czesne za studia 20-letniej córce a matka częstuje ją papierosami i podaje o alimenty bo jak twierdzi ona opiekuje się córką.Razem mieszkają w mieszkaniu użyczonym przez rodziców ojca.we łbach się poprzewracało do reszty.
~Nightmare - 14:20 27-06-2010
trzeba bylo nie miec dzieci, to wtedy nie byloby problemu z utrzymaniem! za bledy sie placi wiec nikt z rodzicow nie ma prawa narzekac ze musi utrzymac wlasne dziecko, to jest jego obowiazkiem.
~niulka - 15:12 27-06-2010
Jadwigo brawo szkoła średnia druga klasa i do roboty ich z domu wyjazd bo jak ma być po równo to niech i matka ma spokój może bez szkoły będzie ich stać na utrzymania chyba ci się trochę realia pomyliły dziś mając 18 lat jest się uczniem drugiej klasy szkoły średniej owszem można dorobić ale nie utrzymać się żaden pracodawca nie chce pracownika weekendowego.Ale brawo łatwo się gada gorzej robi swoje dziecko też za drzwi wyrzucisz?
snowhite13 - 16:17 27-06-2010
A jam mam inny swietny pomysl.
Proponuje niech ojciec dziecka odda " matce polce " swoja pensje , zony i niech spada !
Czy wszystkie wasze roszczenia co do alimentów to wszystko!
Oddajcie swe dzieci tatusiom i im plascie alimenty to bedziecie mialy swiety spokuj z waszymi pociechami.
Az uszy bola jak was sie słuch bidulki.
Wara wam od drugich zon. Nie chciałyscie miec faceta to dajcie mu zyc z inna niech i ona posmakuje tego co Wy miałyscie.
Mam nadzieje ze przyjdzie taki dzien ze rzad przejrzy na oczy i zmieni ustawe alimentacyjna i zakwicza wtedy wszystkie maki polki jak sie okarze ze to one były utzymywane z kasy dziecka a dzieciak nawet na lizaka nie miał.
Pozdrawiam wszystkie drugie zony
Trzymajcie sie i bodzcie twarde co mamusiek polek.
~niulka - 17:35 27-06-2010
Może tobie snowhite należało by zadać to pytanie czy swoje dziecko jak skończy 18lat i będzie się uczyć też wyrzucisz z domu?Mój eks zarabia jako kierowca zawodowy jakieś 3500 więc płacąc 480zł chyba całej wyplaty nie oddaje synowi tak masz racje w jednym powinno się zmienić ustawe alimentacyjną w obie jednak strony po pierwsze zabierać alimenty mamuniom którym pracować się nie chce po drugie tatusiów którzy ukrywają swoje dochody powinno się przywalać kary żeby im się odechciało.Mój dzieciak na lizaki miał i na całą resztę też więc niech wszyscy na swoje dzieci pracują i będzie ok wilk syty i owca cała,tylko twoim zdaniem tylko wybrane panie powinny na swoje dzieci pracować a ja uważam że wszystkie.Zastanów się tylko dlaczego czasami ludzie się rozchodzą bo często jest to też wina faceta i co kobieta ma wiecznie całe życie wybaczać czy powiedzieć nie chciałeś żyć z nami to płać a moze oddała bys swoje dziecko zdradzajacemu facetowi.
~gość - 09:22 07-07-2010
[quote=cocoli20] dobrze by było, gdyby nasi kochani posłowie "coś" z tym zrobili.. to niepoważne, żeby łożyć na dorosłe dziecko, które udaje, że się uczy a pieniądze z alimentów wydaje na dyskoteki i papierosy.. [/quote]
To niepowazne ze rodzic egoistycznie moze stwierdzic z dnia na dzien ze nie bedzie placil i nie wiesz czy rzucac studia, kredytu nie mozesz wziac, nie masz za co zyc a pracy przez najblizsze 2 miesiace nie mozesz wziac. No pieknie, bo przeciez dzieci same pchaja sie na swiat:/
~gość - 10:16 07-07-2010
Poczytaj sobie najpierw gościu nowelizacje a potem piej.Dotyczy ona PEŁNOLETNICH dzieci to raz, po drugie tych"co nie dokładają starań aby się usamodzielnić"-wiec leserów i pseudostudentów.Dziennym studentom, którzy się uczą nic nie grozi, ale jest cała rzesza takich , którzy siedzą w domu , do pracy im się nie chce a ojciec czy matka maj,a na nich zapieprzać po 12 godzin.Nie zawsze te,ż rodziców stać na to ,żeby takich dorosłych otrzymywać, bo to nie jest normalne ,że 5o letni ojciec utrzymuje zdrowego 25 latka , który byczy się w domciu, zamiast choćby do fizycznej roboty pójść za tych trzeba się wziąć , bo kto mądralo na twoja emeryturę zapracuje co??
~gość - 13:43 10-07-2010
Brawo,oby więcej było kobiet myślących w ten sposób.Oczywiście po rozwodzie jestem już w drugim związku,w którym jestem bardzo szczęśliwy bo to jest naprawdę zdrowy i udany związek,lecz niestety moja ex nie daje za wygraną.Mimo tego że łożę na utrzymanie dzieci,chodzę do szkoły w której się uczą,to skutecznie uniemożliwia mi kontakty z dziećmi.Ciągłe się z nią sądzę,zakładam sprawy o nałożenie grzywnę,ma sądowy nadzór kuratora,jest karana za psychiczne i fizyczne znęcanie się nade mną.Jest tak zaudana jak mało kto.Zdobyła numer telefonu do mojej obecnej żonki i wysyła tak idiotyczne esy że normalny człowiek o takim czymś nie pomyśli.Kiedyś była taka sytuacja,że zajeżdżała jej drogę samochodem.Niestety trafiłem kiedyś hmmmm i teraz muszę się męczyć.Pytanie tylko-jak długo?.Pozdrawiam
~gość - 14:51 10-07-2010
no to współczuje ...swoja droga szkoda,że nie ma dowodów na babsko, trzeba by jej tez życie na maxa zatruć, smsy tez mogą być dowodem w sprawie...No wyobraźnia byłych jest nieograniczona niestety...Pozdrawiam.
~gość - 15:36 13-07-2010
[quote=~gość] Brawo,oby więcej było kobiet myślących w ten sposób jak Snowhite13.Oczywiście po rozwodzie jestem już w drugim związku,w którym jestem bardzo szczęśliwy bo to jest naprawdę zdrowy i udany związek,lecz niestety moja ex nie daje za wygraną.Mimo tego że łożę na utrzymanie dzieci,chodzę do szkoły w której się uczą,to skutecznie uniemożliwia mi kontakty z dziećmi.Ciągłe się z nią sądzę,zakładam sprawy o nałożenie grzywnę,ma sądowy nadzór kuratora,jest karana za psychiczne i fizyczne znęcanie się nade mną.Jest tak zaudana jak mało kto.Zdobyła numer telefonu do mojej obecnej żonki i wysyła tak idiotyczne esy że normalny człowiek o takim czymś nie pomyśli.Kiedyś była taka sytuacja,że zajeżdżała jej drogę samochodem.Niestety trafiłem kiedyś hmmmm i teraz muszę się męczyć.Pytanie tylko-jak długo?.Pozdrawiam [/quote]
~Student - 10:26 24-07-2010
AA no pewnie ze nie chcecie płacić to poco było dzieci robić? Będziecie płacić i to jeszcze dłuuugo potrwa .
~gość - 11:35 24-07-2010
ty nie bądź taki bystry student, bo jak sam zrobisz sobie dziecko-to życzę ci,żeby tez ciągało cię po sądach...do emerytury najlepiej.Sami weźcie sie wreszcie do roboty!!!
~gość - 18:27 02-08-2010
studencino nie zapomnij ze kij ma dwa konce bo jak juz sie wystudjujez za tatusia pieniazki i zdobedziesz posadke to w tedy tatus moze uopomniec sie o alimenty od ciebie ha ha smieszne co ?
snowhite13 - 21:11 04-08-2010
a ja poinformuje wszystkich studencików ze żona która ma wspólnote majatkowa z mezem który płaci alimenty też może rzadac alimentów od osoby na która sie dokładała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja mam tak i już matka polka drży a raczej jej dziecko bo to przez jej zawiśc i zazdrośc jej pociecha popłaci a ja bede sie smiać i przepuszcze wszystko na waciki . wiec lepiej niech matki polki zabardzo nie wyciagaja łap po cudze zarobki bo ciekawe co zrobia jak to ich cudne dziecko przyjdzie i mamunia bedzie musiała dołozyc tej niedobrej pani.
Wtedy zobaczycie matki polki jak to jest płacic na cudzego dzieciaka a swojemu odmówic lizaka
Płaczcie i płaccie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!he......he....he....
~niulka - 13:35 05-08-2010
Tylko snowhite nie zapomnij że wtedy sąd może zarządać żeby twoje dziecko na ciebie płaciło hehe ciekawe co na to twoje dziecko i to nawet to któremu nie miałaś za co kupić lizaka i to zdaje się w pierwszej kolejności,kbieto w tobie zawiści o te nędzne pieniądze jest tyle że szkoda gadać masz dziecko w facetem ze zoobowiązaniami twój probblem jak cię to tak bardzo gryzie może trzeba być cholernie odpowiedzialnym żeby w taki układ wejść bo prawa nie zmienisz.Zupełnie nie potrafisz zrozumieć że od ciebie nikt niczego nie chce a na swoje dziecko też zarob sama będzie mieć nie tylko na lizaki albo podaj tatusia o alimenty bedziesz mieć na waciki a nie wmawiaj wszystkim że płacisz na nie swoje dziecko to twój mąż płaci na dorosłego i to jego problem nie twój po co się w to mieszasz i mścisz wierz to w żaden sposób niczego nie uprości a tylko sobie namieszasz.
~rose - 18:52 06-08-2010
Ja naprawde nie rozumiem zazalen rodzicow (tak podejrzewam ze rodzicow) wypowiadajacych sie i narzekajacych na dzieci. Wiekszosc dzieci po prostu nie radzi sobie w dzisiejszej rzeczywistosci z powodu 1 sytuacji w panstwie i trudnosciach w znalezieniu normalnej pracy skoro osoba nawet 100% dyspozycyjna ma problemy a 2 ze rodzice zarabiajac na te dzieci zapomnialy ze trzeba je tez wychowywac i uczyc ich radzenia sobie. Moze skoro tak narzekaja ze je wyzyskuja zaproponuja dzieciom jakas normalna prace skoro oni tacy poradni sa? Rodzice sa tacy madrzy chyba dlatego ze maja juz status spoleczny i wydaje im sie ze wszystko tak latwo jest... ciekawe gdyby mieli 18 lat i zostali dzisiaj wrzuceni na gleboka wode tak gladko sobie radzili? Sama jestem za tym zeby bedac na zaocznych chodzic do pracy ale jak tego sie od dziecka oczekuje to niech chociaz rodzic oplaci studia wtedy student na utrzymanie moze zarobi gniezdzac sie w malym pokoiku na stancji i wszyscy beda szczesliwi. A do wszystkich tatuskow wielce oburzonych to bylo sie zastanawiac przed slubem i robieniem dziecka a nie pozniej znajduja sobie lepsze a z pierwszego dzieci maja daleko w d... i prestensje jeszcze o alimenty?
snowhite13 - 21:02 07-08-2010
Ja do niulki matki polki od siedmiu bolesci!!!!!!!!!!!!!!
To ty jestes zgorzkniala mamuska zalisz sie jak to ci jest zle .
Ale to takie zranione mamunie ktore nie umialy utrzymac faceta przy sobie teraz za pomoca alimentow mszcza sie na nich a dziecko gucio wie jak bylo i zna tylko nwersje mamuni jaki to tatus jest zły.A co do moich roszczen to zainwestuj w adwokata i zasiegnij porady czy dzieciak moze placic .MOZE I BEDZIE - DLA ZASADY ABY MAMUNIA POCZUŁA JAK TO JEST PLACIC NA KOGOS OBCEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja mam juz nauczke ze sedziowie bioro pod uwage moje zarobki i wzieli wiec ja dokładam do jałomuzny dla matki polki.Tak dla niej bo ta k................... wydaje na siebie a dzieciaka ubiera w szmatlandzie a babcia pilnuje .Ojcu nie chce dac dziecka do bidula powiedziała - jak ona sie utrzyma bez alimentow.
W dup................... mam jez byt, dziecko ma pokryte wszystkie potrzeby stałe a mamunia ma tylko przykryc kocykiem. Mam nadzieje ze znajdzie sie jakis MADRY posel i zostana zabrane wszystkie zapomogi i alimenty dla fałszywych matek polek ktore w dup............... maja ojcow dziecka wazne sa tylko alimenty i robienie na złosc im i ich partnerkom.
Kobieto znajc jakiegos bolca .Ci jest potrzebne jakies porzadne dmuchanko od razu lepiej zaspiewasz :)
~niulka - 20:42 08-08-2010
Kobieto opanuj trochę język to że cię prawda do szału doprowadza to może do psychologa idź brałaś człowieka z alimentami wiedziałaś że to zoobowiązanie na długo więc a co teraz taki krzyk że matka chce dla swojego dzieciaka jak najwięcej tak się jej dziwisz ty dla swojego i siebie też chcesz najwięcej jesteś tak samo pazerna jak ta pierwsza i tyle.Zastanów się co piszesz bo piszesz że pozwiesz dzieciaka k...a co ci on jest winien to że stworzyła go dwójka ludzi którzy nie potrafili ze sobą żyć a za chwile piszesz że matka polka poczuje jak to jest płacić na cudze dziecko wiesz co matka polka z pozwu przeciwko dziecku alimentów placić nie będzie więc radości nie rozumiem.Nawet za cenę zniszczenia życia dzieciakowi chcesz probować się odegrać na jego matce kobieto żałosne.I co z tego że ubiera dzieciaka w szmatlandzie wielu tak robi bo mozna tam fajny ciuch kupić za grosze może ty na swoje dziecko nie musisz kupować z szmatlandzie tylko mi nie mów że cię na lizaka nie stać.I zobacz jedno znajdź mi tu chociaż jednego faceta który żyje z kobietą mającą dziecko czy któryś powie że musi coś dołożyć otóż nie bo wie że taką kobietę wybrał i tyle,miałaś wybór wolnych facetów też trochę jest wybralaś tą dtogę sama i wydaje ci się że każda była jest zła fujj tylko kto tym jak to nazwałaś k.... te dzieci zrobił i nie zapomnij że można mieć trzecią czwartą żonę każda następna może tak samo nazwać ciebie i pałać nienawiścią do twojego dziecka.Nie zapomnij tylko że te dzieci to przyrodnie rodzeństwo i kiedyś was rozliczą.
miki25 - 21:45 08-08-2010
przepraszam ale mam problem nie wiem jak nie dopuścić do odroczenia sprawy o alimęty czy może ktoś mi pomuc
snowhite13 - 22:17 08-08-2010
wiesz gdzie mam to dziecko i jego matke - tam gdzie ona ma mnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kobieto to takie fladry jak ty ktore jecza co by to one dla dziecka nie zrobily wyciagaj lape po cudze . Ja uwazam ze kazde dziecko tego samego ojca powinno miec po równo a nie te co mamunia chowa pod spudnica i gada jaka ta pani niedobra bo zabrala tatusia ciagnie i ciagnie . Jak jest ci tak zle z dzieciakiem bo drogo cie kosztuje to zakwateruj go u tatausia a ON NAPEWNO NIEZECHCE WIECEJ KASY NIZ TY Z NIEGO CIAGNIESZ. Moja matka polka nie chciała pozbyc sie SWOJEGO CIEZARU w sadzie powiedziała ze ona bez alimentów nie da rady - ale co mnie ten babsztyl obchodzi. Nie chciała miec meza i ojca dladziecka to niech poczuje co to życie w samotnosci i sama z problemami. a do mojej pensji i mojego majatku WARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Predzej dam kase najdrozszemu adwokatowi w kraju niz jej - dziecko ma zapewnione potrzeby stałe a mamusia tylko wydaje kaske bo zarobic nie potrafi lewus!mój mąz ma pokrywac po połowie potrzeby stałe dziecka z jego matka a nie utrzymywac jej .A przepraszam to kim ona jest - inkubatorem , ktory zlapal faceta na brzuch bo inaczej napewno by jej to niewypaliło - co mam myślec o kobiecie która po miesiacu swego macierzynstwa podaje ojca - swego meża o alimenty i rozwod .Pytam po co marnowała zycie chłopakowi - trzeba było nie wychodzic za maz - ale co powiedza siasiadki - panna z dzieckiem.
Tak zmatnowała zycie nie tylko ojcu swego dziecka ale i dziecku .
Tak jej chodzi tylko o alimenty i jest szczesliwa jak zbluzga wszystkich lącznie z moim dzieckiem i mna a nawet nas nie zna.
I ty masz czelnosc mnie pouczac co mam zrobić ze swoja kasa!!!!!!!!!!!!!!!
To ona w sadzie wyciagneła łapy po moje dochody i tylko dzieki adwokatowi łapy jej obito i teraz najpierw jej uschna nim pomysli o mojej kasie.
jA do alimentów meza nie mam nic płaci ze swoich dochodów ale wara jej od moich .Ona na moje dziecko nie daje i ja nie zamierzam. I BEDZIE ZGODA . Ale takie jak ty nie przezyja jak nie łapna zawsze cos dla siebie.Wam zawsze jest mało !
APEL: Dojcie matki polki z kasy ojca dziecka a nie wyciagajcie swoich łap po majatki i pesje partnerek. za takie zachowanie jest kara- wasze dzieci moga płacić na te panie i dopiero wtedy przejrzycie na wasze zawistne oczeta jak to jest fajnie płacic na cudze.
A co do twojego stwierdzenia ze widziały gały co brały to tak wiem ze odchodzi mi z mojego budzetu rodzinnego pewna suma - tak bez niej przezyje ale nie przezyje jak mamunia w sadzie mowi ze ja dobrze zarabiam to moj maz moze placi jej dwa razy tyle - co ZATKAŁO-wychodzi na to ZE TO JA MAM PŁACI ZE SWOJEJ PENSJI- pytam sie jakim prawem!!!!!!!!!!!
To jest dziecko mojego meza i niech on płaci tyle ile go stac!!!!
A moja pensja jest moja nagroda za moja prace a nie nagroda dla matki polki !
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wiec WYCIAGAJCIE SWOJE I ŁAPKI PO FORSE OJCÓW SWEGO DZIECKA A OD KASY DRUGICH ZON WARA, WARA, WARA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
~niulka - 17:12 09-08-2010
Przede wszystkim ciebie od k.... i fląder nikt nie wyzywał a to że grzmisz w ten sposób świadczy tylko o tobie o twojej inteligencji i pazerności nic więcej.Bo powiem szczerze mnie wali ile mój facet płaci na swoje dorosłe dziecko bo mimo to że nie jest moje ma mieć i tyle.A do zrobienia dziecka potrzebnych jest dwoje więc teksty typu złapała na dziecko itp są śmieszne gdyby nie był tam gdzie nie trzeba nie było by problemu.Czy ja cie pouczam co ty masz zrobić ze swojeą kasą wyraźnie i ze zrozumieniem napisałam że od ciebie nikt nic nie ma prawa chcieć tylko ty ciągle szukasz dziury w całym jedynie kosztem dziecka nikogo więcej.Naprawdę zajmij się własnym życiem bo wam kiedyś za te bluzganie dzieci rachunki wystawią i obyś się nie zdziwiła.I śmiesz twierdzić że 480zł które dostaje mój 18 letni syn to jest tyle że jeszcze ja się jeszcze z tego utrzymam może na fryzjera i tipsy jeszcze będzie,weź się oświeć trochę bo to jest akurat tyle ile taki chłopak przejada na całą resztę zarabiam ja i on masz np zielone pojęcie ile kosztują książki do średniej szkoły hehe nie masz stąd te twoje gadanie.Wiec nie zycze sobie nazywania fladra powstrzymaj jezorek bo same nie jestescie lepsze od nas tylko kasa i kasa ja musze sie godzic ze nowa mojego eks nie pracuje tak wedug ciebie jest ok bo to taki sposob na zycie ze tamto dziecko utrzymuje w calosci jak maja miec po rowno niech to tez utrzyma bedzie sprawiedliwie nie uwazasz wedlug wlaasnie twoich kryteriow chyba ze one stworzone dla was lepszych.Ale co jak jestem pazerna niech tak bedzie wali mnie co ktos mysli ale bluzgac nie bedziesz bo nikt cie nie obrazil.A za pogardliwe stwierdzenie to dziecko bedac facetem kopnela bym cie w tylek.
snowhite13 - 18:16 09-08-2010
gadasz jak stara dewota .
480 - a znasz takie stwierdzenie którym posługuje sie sad: " rodzice maja ponasic koszty utrzymania swoich małoletnich dzieci po połowie"- bo ja je znam i nie truj mi bo jak widze bidulko jest ci tak ciezko ze tylko wyc sie chce. A zdajesz sobie sprawe ze za takie pieniadze utrzymuja je całe rodziny a nie tylko jedno dorosłe dziecko i jakos nie becza jak koza.
Przyznam ci tylko racje w tym ze kazda matka jest za swoim dzieckiem i chce mu jak najlepiej. Tylko jestem ciekawa co ty jako matka polka robisz dla przyrodniego rodzenstwa swego syna - besztasz czy zapraszasz na lody .
Wim to jest ciezki temat. Ty masz swoje racje ja swoje . Jak bysmy były na podobnych frontach to bysmy piły razem piwo a teraz kazda z nas walczy o jak najlepszy byt dla sweg dziecka .Wiec walczmy !
~niulka - 18:26 09-08-2010
Ano własnie powiedz po połowie to jak jest możliwe że nowa mojego eks męża daje coś na swoje własne dziecko jeśli nigdy nie pracowała jak to jest możliwe???I to jest według ciebie super sprawiedliwosc..A to że sie rodziny utrzymują jak wolą siedzieć w domu i bidować to niech sobie darmozjady żyją opieka im na pewno dołoży.Prawda taka za taką kasę nie utrzyma się taki chłopak bez pomocy i skończyć może na ulicy i tyle ty chcesz mieć na swoje dziecko ona na swoje a że mają wspólnego ojca to powiem ci tak tamto było pierwsze ty miałaś wybór ono nie.A tak dla twojej wiadomości to nawet niemożliwe jest żeby wiedzieć cokolwiek o dziecku które nie wie że ma przyrodniego brata ale cóż o takich dzieciach co się ich nie chce można nie pamiętać.
~gość - 13:30 14-08-2010
[quote=~ika] Sorry, ale to tobie się chyba coś pomieszało!!!Utrzymywać 30 latka?Toprzecież nienormalne, człowiek dorosły powinien sam o siebie zadbać anie stale doić Rodziców.Owszem Rodzice mogą pomóc, ale z dobrej woli anie dlatego,ze szanownemu dziecku nie uśmiecha się iść do pracy, amamunia potrzebuje kasy na swoje zachcianki.Jezeli młódzi ludzie myślatak jak ty to sie nie dziwie,że jest tak jak jest. [/quote]rysu
~Wnerwiony - 11:30 18-08-2010
Witam Was w większości nie serdecznie.

Czytając wasze posty, człowiek taki jak ja - bez ojca, wychowywany przez jedną i jedyną Matkę, traci ochotę do życia... LUDZIE, opamiętajcie się! Czy to moja wina że ojciec mnie dla jakiejś kurw* zostawił a teraz mnie robi w chu**?! Litości... Nie robi mi łaski że mi daje alimenty. Jego zasranym obowiązkiem jest mnie utrzymać i dawać pieniądze bym mógł przynajmniej "normalnie" żyć. Było komu dziecko zrobić to niech teraz będzie komu za dziecko płacić.

A teraz przejdę do meritum.
Ojca nie ma już 15 lat, Mama wychowywała i wychowuje mnie samotnie po dziś dzień. Początki były takie że dawał na mnie i brata 600zł - i tak pozostało zasądzone i tak płacił przez pierwsze 10 lat. Mama wypruwała sobie flaki żebyśmy mieli co jeść i pić, dbała o wykształcenie - nie oszczędzała na tym by było nam obu dobrze. Oprócz tego samodzielnie fundowała kursy językowe, dzięki którym w naszym społeczeństwie można mówić o (o dziwo) tylko dobrym wykształceniu. Bo teraz można nawet zrobić studia, znać 3 języki, a i tak pracodawca ma cię w dup** i nie przyjmie bez przynajmniej 2-letniego stażu i praktyk. Często moja Mama musiała schodzić na głęboki debet, by żyć. Nie prosiła o pomoc ojca, bo było wiadomo że więcej nie da.Z resztą, co tu mówić o alimentach, skoro nawet nie pamiętał o moich i brata urodzinach, o tym że my też chcielibyśmy jeździć na wakacje, podczas gdy on smażył dup* ze swoją laską na plaży na Rodos... I to ma być uczciwość? Jak czytam wasze posty, to w większości powinniście się leczyć. Może najlepiej oszczędzić tych co odeszli, bo oni są tacy biedni? ŻAŁOSNE!

Teraz od 5 lat sytuacja trochę się zmieniła, bo ojciec dzwoni jak sobie przypomni że jeszcze żyję tj. raz na dwa, czasem 3 miesiące. Alimenty choć nie zasądzone odgórnie, są większe, ale to i tak nie zaspokaja moich potrzeb.

Na chwilę obecną mam 19 lat, jestem abiturientem liceum ogólnokształcącego. Uczyłem się pilnie choć paska na świadectwie nie było, ale za to celująco zdałem maturę. Niestety nie wystarczyło to by dostać się na wymarzony kierunek jakim jest - Finanse i Rachunkowość. Składałem na wiele państwowych uczelni w Warszawie, bo tu mieszkam i tu się wychowywałem, jednak byłem tylko na wysokich pozycjach na listach rezerwowych. Dodam że na mój kierunek było 45os./ 1 miejsce.Teraz żeby na swoim kierunku studiować będę musiał miesięcznie płacić 840zł (nie licząc wydatków na podręczniki i pomoce naukowe). Chcę się uczyć i coś w życiu osiągnąć, ale bez finansowej pomocy, po prostu nie dam rady... (dodam że wybrałem studia płatne dzienne).

Oprócz edukacji, trzeba też żyć - chleb i woda są dobre dla pijaków, a nie dla człowieka o zdrowych zmysłach.

Lista rzeczy na które powinien łożyć mój ojciec miesięcznie (skrócona do minimum):
- wyżywienie - 500zł
- komorne, czynsz za miejsce w którym mieszkam - 300zł
- szkoła (studia) - 420zł (uwzględniam połowę kosztu całkowitego miesięcznego)
- ubranie - 200zł - w końcu rosnę, a nie maleję
- wakacje/ferie zimowe - 1000zł (jednorazowo na miesiące wolne od pracy/studiów)
- urodzinowe bonusy (200zł)
- kieszonkowe - 100zł

W skrócie - około 1600zł bez wydziwiania na miesiąc. Niestety takiej sumy prędko nie doczekam. A żeby mieć argument na wysokość dodam że mam wielu znajomych którzy mają zasądzone kwoty 2000zł i wyżej.

I co wy na to? Nadal uważacie że to jest fair? Mam podać więcej informacji żeby was przekonać że jesteście deklami (w większości bez uczuć i kszty rozumu), czy w końcu zrozumiecie że życie 19 letniego człowieka bez ojca (przez 15 lat) jest ciężkie?!
~gość - 12:25 18-08-2010
Kolego,za młody jesteś,żeby obrażać innych, wypowiadających się na tym forum.Twoje wymagania są delikatnie mówiąc wygórowane...1600 zł??? zastanów się , kto z normalnie pracujących ludzi ma tyle na 1 osobę???Ilu studentów ma takie pieniądze na własne potrzeby?Często taka kwota musi wystarczyć na utrzymanie rodziny, składającej się z dwojga lub więcej dzieci i rodziców.Jak masz takie wymagania to idź zarób na siebie, studiuj zaocznie i płać za swoją edukacje!!Wam , dzieciom alimentowanym wydaje się ,że jako wielce pokrzywdzeni przez los jesteście ludźmi innej kategorii i należy się wam więcej niż dzieciom z pełnych rodzin-bzdura!Twój ojciec płaci tyle ile powinien czyli połowę kosztów twojego utrzymania i tez ma prawo do korzystania ze swoich zarobków tak jak uważa!A ty pomyśl o tym,ze jako dorosły człowiek tez możesz trochę popracować na swoje zachcianki, które tak skrupulatnie wymieniasz.Korona ci z głowy nie spadnie!!!
~gość - 14:33 18-08-2010
Swoją drogą kto tobie wmówił,ze wszystko ci się należy???Kieszonkowe, oddzielna kasa na wakacje, gdy inni mogą tylko o tym pomarzyć, bonusy itp.???Zejdź koleś na ziemię i stuknij się mocno w ten jak to określasz "dekiel", bo zaszkodziły ci chyba ostatnie wysokie temperatury !!Pracą jakąś się skalałeś kiedykolwiek? Zobacz najpierw ile się trzeba narobić,żeby zarobić godziwe pieniądze a potem wysuwaj listę nierealnych żądań!Piszesz,że twoja mama harowała na ciebie całe życie, i może to był błąd bo wyhodowała pasożyta , który tylko potrafi mieć wymagania królewicza, niestety nie z tej bajki...
snowhite13 - 19:15 18-08-2010
Witam wszystkich- ale ja dziś " pije " do studenciny!
Dzieciaku - bo tylko tak Cie można nazwać- jesteś jak widze chowany w przekonaniu że to tylko ojciec ma płacić za twoje wygurowane zachcianki.Tak wiem dzieci alimenciarzy tak juz maja!
Jak tak jest ci zle to sobie sprawdz ile wynosiłby budzet twoich rodzicow jak by mieszkali razem- wiez mi nawet nie miałbys tych 600 na kazde dziecko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ja byłam chowana w " normalnej " rodzinie i moja mama po dodaniu swoich i taty zarobków nie miała nawet 400 na 3 dzieci.A TY masz czelnośc prosić o wiecej . wEZ SIE DO ROBOTY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sa wakacje i do pracy sezonowej potrzebuja a mc donald tez przyjmuje- na poczatek i na piwo starczy. Jak jest ci tak zle to idz na studia zaoczne- tez płatne i do roboty. Po dziennych i zaocznych tak samo przyjmuja do pracy a zreszta teraz kazdy ma wykształcenie wyższe i dochodzi do tego ze na miotle lata magister.
Pozdrawiam wszystkich nierobów majacych alimenty i wygorowane rzyczenia
~niulka - 21:24 18-08-2010
To ja ci teraz wylicze to tak jak ty to zrobiłaś abstrafallusąc już od tego co chce ten młody człowiek który zwyczajnie wkurzony chce zgnębić ojca nie wnikam dlaczego.Mój były zarabia jakieś 3500 zł gdyby jego szanowna gloria ruszyła dupę do roboty czego nie zrobi nigdy zarobiła by choćby 1200zł nawet po odliczeniu 480zł alimentów jakie dostaje mój syn mieli by na trójkę ok 4200*3--masz jak znalazł 1400zł,ja zarabiam 1900zł+480zł mamy 2400 plus to co dorobi syn czyli jakieś 300zł mamy po 1350zł ale jeden mały szczegół mieszkamy w prywatnej kamienicy gdzie za mieszkanie rachunki to ok 1000zł a oni mieszkają we własnym nowym domu jakie mają rachunki 400-500zł i kto mógł by mieć lepiej tylko kto ją do roboty ruszy hehe nieroby są wszędzie.Nie chcę oceniać młodego bo nikt z was nie wie ile złości w tych dzieciakach siedzi i dlaczego zwróćcie tylko uwagę na jedno ojciec nie mieszka z nimi d 15lat wniosek z tego był mały jak ojciec opuścił rodzinę nie jest łatwo żyć ze świadomością że ma się gdzieś tam tatusia przez tyle lat,tyle że chłopak przegina.
~pepino - 14:30 19-08-2010
Gniocie czytaj ustawy i formy prawne bo nie wiesz co piszesz...o zgrozo co za człowiek z Ciebie....na huśtawkę idź pobujać się.
~gość - 17:37 31-08-2010
rosnie nam chore spoleczenstwo co to od malego ma w pajane ze wszystko mu sie nalezy .........................
~gość - 20:46 31-08-2010
Zgadzam sie z zaiatniałym faktem ze rosnie nam spoleczenstwo ktore tylko chce dostawac cos za darmo - bo tak. I nawet fakt dorosłosci ich niemobilizuje do tego aby przestac byc pasozytem. Ale ktos ich tego nauczył. Zgadnijmy kto? - ojciec ktory jak mamusie twierdza nie interesuje sie dzieckiem , z ich zeznan wnioakuje ze nie. Wiec wniosek jest prosty TO TAK ZWANE SAMOTNE MATKI WYCHOWUJA PASOZYTY SPOLECZNE ale jak moga dziecka nauczyc cos wiecej - nic oprocz wygorowanych roszczen i nienawisci do ojca.
przemian - 16:07 03-09-2010
Witam
Jestem ojcem 1,4 miesięcznego super chłopaka.
Bardzo go kocham i niewyobrażąm sobie teraz jak by go niebyło na świecie.
Moja konkubina jeżeli można tak powiedzieć, matka mojego dziecka nie chce być ze mną i składa pozem o alimenty.
Zanim urodził sie nam synek , kochaliśmy się no tak mi się wydawało że bedzie to trwało na wieki, nie braliśmy ślubu, powiedzieliśmy sobie że poczekamy na to jeszcze , aby dorobić sobie na nie.
Po 3 miesiącach po porodzie, była nażeczona mieszkała u mamy.Nie było jej wygodnie bezemnie, niedoszła teściowa robiła jej awantury, że jakim prawem mieszka jesze u niej itd. Ja tym czasem dokańczałem remont Kawalerki krórą dostałem od OJca swojego , ale mieszkanie jeszcze nie jest przepisane na mnie, remont wyniósł mnie koło 40 tysięcy, który spłacam.Nikt z rodziny jej niedożycił sie ani grosza, ja kupowałem meble i sprzęt RTV I AGD , byśmy żyli godnie.Pomieszkiwaliśmy sobie, bo ona na weekendy jeżdziła do mamusi, co mi się niepodobało.Ja za wszystko płaciłem i opłacałem lekarza, szczepionki itd, co tylkio było możliwe,oraz żywiłem narzeczoną(byłą).Jej matka stanowczo domagała się abym zameldował nażeczoną u siebie, aby uniknąć opłat związanych z mieszkaniem.Mówiłęm że mogę zameldować ale nie w kawalerce ale tam gdzie ja jestem zameldowany.
zaczeły robic sie konflikty, finansowo dobrze wypadaliśmy starczyło na koniec miesiąca,dziecko ma wszystko to co chcemy mu kupić oczywiście za moje pieniądze:)ale jej matka oczywiście mieszała jej w głowie, oraz wtrącała się i wtrąca nadal.Od roku nie mieszkamy razem, można powiedzieć że to już koniec. Jak każdy kłóciliśmy się itd. nic poważniejszego nie było.
Z tego co teraz widze , chodziło mojej narzeczonej o pieniądze, oraz o zagarnięcie mieszkania.
Mam pytanie, zarabiam łącznie 2,5 tysiąca, na umowe mam 1,400 a na zlecenie 1100 zł, miesięcznie do tej pory dawałem na 1,4 miesięczne dziecko 500, 600 zł od tak z własnej przyjemności.Jak widze zamało:)już nie mówie o kupowaniu ciuchów. Moja była narzeczona nie chodzi do pracy i do tej pory niekwapiła sie podjąć jej. Teraz wymarzyła sobie opiekunke za 1,400 ale za swoje pieniądze, bo chce zarabiać 2 tysiące.
Ile bede płacił alimentów, albo jak zostać przy sumie dotychczasowej?
Czy mogę pokazać tylko jedną umowę w sądzie? Oraz koszt spłaty za remont?czy to coś pomoże?
Moja była poprostu chce mnie zgładzić,wyciągnąć więcej kasy oraz dąży do tego aby mi utrudnić kontakt z dzieckiem.co moge i jakie mam prawa
PROSZE O POMOC
snowhite13 - 21:14 04-09-2010
Ja Panu powiem z doswiadczenia mojego meza.Najwieksza glupota jest placenie dobrowolnie na dziecko .Teraz jak Pana niby ta ktora kochala poda o alimenty to moge sie zalozyc ze zazada na dziendobry od 600 do 1000. Dlaczego tak duzo - bo Pan juz tyle dawal. Wspolczuje Panu .Pana przypadek jest teraz bardza czesto spotykanym zjawiskiem. Wielka milosc, dziecko, kasa ktora zarabia tylko facet i niedoszla tesciowa ," pomocna bestia" .Ja czytam o takisch sprawach codziennie ale na pocieszenie powiem - sa gorsze.
Nastrasze Pana w sadzie jest Pan spalony. Co z tego ze Pan czegos sie dorobil, ze zasowa Pan na 2 stanowiskach. To wszystko byla panu wypunktuje a sedzina - jak Pan trafi na ' SPRAWIEDLIWA" TAK PANU POLICZY ze bedzie sie pan zastanawial kiedy jest wyplata bo bedzie sie dluzyc.
Jak ma Pan troche ikry i odpowiedni charakter to polecam konsultacje z prawnikiem.I z zalem stwierdzam ze mial Pan szczescie ze los tylko tak Pana doswiadczyl.Moglo byc gozej. Mogla by byc Pana zona i tesciowa by jeszcze doszla a jak czytam to paserne samiczki.
I rada na koniec - im mniej Pan powie o sobie tzn gdzie i na ilu etatach w sadzie tym lepiej . Sad sprawdza tylko to co Pan lub zyczliwi powiedza
Powodenia
~córka - 14:22 08-09-2010
Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Cywilna z dnia 17 grudnia 1976 r.III CRN 280/76, OSPiKA 1977/11-12 poz.196
Dziecku, które podjęło wyższe studia, przysługuje w stosunku do rodziców roszczenie alimentacyjne, w zasadzie do ich ukończenia. Tak jest jednak z reguły wtedy, gdy dziecko nie mające jeszcze określonego zawodu od razu po ukończeniu szkoły średniej podejmuje studia wyższe.

Ludzie który ojciec albo matka mówi tak o swoich dzieciach?!
Jezeli poszli na studia to znaczy że maja pewne aspiracje , chcą sie rozwijac i zdobywać wykszałcenie a ich poprostu na to NIE STAC tylko dzieki rodzicowi któremu szkoda na własne dziecko . Jest czas na nauke i jest na zabawe. Pomyslcie troche ! Cały czas maja siedziec w ksiazkach i niewychodzic a ich młodośc ma minąc w 4 scianach??? !! Postawcie sie w ich sytuacji zanim zaczniecie kogos oceniac ?! Nigdy nie byliscie młodzi?? A studia nie sa szkołą podstawową nie zawsze sie ma same piątki. Nie pojdzie sie na egzamin bo sie przyposmy choruje i nie ma wytlumaczenia trzeba isc na poprawke, spozni sie 10 min ( z powodu korków) niema juz wstepu na sale. Założe sie ze wiekszosc rodziców wypowiadających sie na tym forum nigdy nie studiowało. Życie to nie bajka a studia nie sa wcale łatwe dlatego kazdy ma prawo do chwili relaksu . A co do alimentów to mysle ze wystarczy usiasc z dzieckiem i uzgodnic jego potrzeby. Jestem studentka III roku prawa , mam brata o rok młodszego który jest na studiach inzynierskich . Rodzice sie rozwiedli 15 lat temu. Otrzymywalismy alimenty po 500 zl do 18 roku życia . Moj ociec pracuje za granica , prowadzi własną działalność . Przypuszczam ze jego zarobki miesiaczne to ok. 30 tys zl miesiecznie. Oboje zarabiamy z bratem po 1300 zł. utrzymujemy sie sami na studiach . Sam wynajem stancji kosztuje nas 600 zł plus rachunki jakies 100zł miesiacznie i juz ponad połowy pensji niema. Oboje studiujemy zaocznie PAŃSTWOWO NIE PRYWATNIE jeden semestr kosztuje 2250zł. Czyli 5 tys zł rocznie na studia dla jedej osoby. Nie wspomnialam ze ojciec założył drugą rodzine z której urodziły mu sie 2 córki . Jedna ma rok druga 13 lat. Maja wszystko. A nas z bratem nawet nie stac na komputer który jest potrzebny m.in do pisanaia z pracy. Ocbecnie mam 22 lata i od 5 lat nie dostajemy nawet grosza. Czy jest możliwość odzyskania tych niewypłaconych alimentów?
~dzidzia - 21:21 08-09-2010
Jak wam dzieciom (studentom ) któtre maja alimenty jest dobrze.
Ja mam pełną rodzine - moi rodzice jakos nas wychowali tylko ze swoich pensji.Kiedzy chciałam isc na studia musiałam wybrac zaoczne bo na dzienne rodzicow nie bylo stac. Poszłam w wakacje do pracy i zarobiłam na pierwsze czesne i tak przez całe studia. Też mieszkałam na stancji w Warszawie i płaciłam rachunki i opłacałam studia i od rodziców nie wyciagnełam ani grosza .A studia nie były tanie SGGW , zaczynałam od 1400 a było to 12 lt temu.
Wiec pytam sie dlaczego dzieci ktorych rodzice nie sa razem z różnych wzgledów maja ponosic koszty utrzymania swoich dorosłych dzieci. Dlaczego to ja dziecko które rozumiało ciezka sytuacje materialna swoich rodzicow mam miec gozej mam na siebie zarobic i na szkołe a dziecko z alimentami ma miec oplacone studia i zycie . Przepraszam ale za bleby zyciowe rodzicow niech obwiniaja ich sami . A zreszta powinno sie zyc na takim poziomie na jaki nas stac a raczej na jaki stac rodzicow. Dlaczego dziecko ktore jest czlonkiem nowej rodziny ojca alimenciarza nie moze isc na studia bo tatus musi bulic na dziecko ktore ma alimenty i doskonale kozysta z ułomnego prawa.
I kto tu jest w tyle.
Tak zaraz ktos napisze ze jedno ma ojca na codzien a drugie wcale ale drodzy panstwo to nie jest powod aby te same dzieci jednego ojca byly tak roznie traktowane
~gość - 21:13 10-09-2010
Jestes chora kobieto na nienawisc,to niebespieczne dla zdrowia!
~A.K-zaiteresowany - 14:23 11-09-2010
W dniu 13 czerwca 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2008 r. Nr 220, poz. 1431) o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, a wraz nią kilka zmian w zakresie obowiązku alimentacyjnego.

Znowelizowane prawo rodzinne dopuszcza jednak możliwość uchylenia się rodziców od dostarczania swojemu dziecku środków utrzymania, ale pod warunkiem że dziecko jest pełnoletnie, świadczenia alimentacyjne wiążą się z nadmiernym dla rodziców uszczerbkiem, a dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się (art. 133 § 3 K.r.io.).



Rodzice mogą uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko. Nie mogą tego zrobić, jeśli dziecko jest niepełnosprawne.

Nie w każdym przypadku pełnoletnie dziecko, które nie ma własnego majątku i nie zarabia, bo studiuje, będzie mogło liczyć na alimenty od rodziców. Obowiązujące od 13 czerwca 2009 r. regulacje pozwalają rodzicom uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem takich dzieci, jeżeli miałoby to oznaczać dla nich nadmierny uszczerbek, albo gdyby dziecko nie dokładało starań w celu samodzielnego utrzymania się.

Rodzice będą więc mogli sami podjąć decyzję, czy będą alimentować pełnoletnie dziecko. Jest to nowe rozwiązanie zaczerpnięte ze wzorców amerykańskich oraz stosowanych w Europie Zachodniej. Zasada ta nie będzie dotyczyć dzieci małoletnich, które nie są w stanie utrzymać się same, oraz niepełnosprawnych, bez względu na wiek. W tym przypadku wykonanie obowiązku alimentacyjnego nie musi jednak oznaczać comiesięcznego płacenia dziecku określonej kwoty. Może ono polegać, w całości lub w części, na osobistych staraniach o utrzymanie lub wychowanie uprawnionego.

W konsekwencji nowych zasad rodzic nie będzie musiał wszczynać sprawy o zwolnienie od obowiązku alimentacyjnego i przed sądem udowadniać, że jego niskie dochody nie wystarczają na utrzymanie i wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego. Do tej pory do momentu zwolnienia rodzica przez sąd od płacenia alimentów pełnoletnie dziecko mogło wszcząć egzekucję komorniczą, aby w ten sposób egzekwować przyznane mu przez sąd alimenty.

OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY

Tak było

● rodzice mieli obowiązek płacić alimenty na pełnoletnie uczące się dziecko aż do momentu, gdy samo zaczęło zarabiać na swoje utrzymanie

● z obowiązku alimentacyjnego mógł zwolnić tylko sąd

● do momentu uprawomocnienia się wyroku o zniesieniu obowiązku alimentacyjnego świadczenie mógł egzekwować komornik

Tak jest

● rodzice mogą sami uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko

● od dobrej woli rodziców zależy, czy będą dalej płacić alimenty

● od momentu złożenia oświadczenia o uchyleniu się od alimentów komornik nie może ich egzekwować

PODSTAWA PRAWNA

● Art. 1 pkt 26 i 27 ustawy z 6 listopada 2008 r. o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 220, poz. 1431).
~A.K-zaiteresowany - 14:24 11-09-2010
W dniu 13 czerwca 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2008 r. Nr 220, poz. 1431) o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, a wraz nią kilka zmian w zakresie obowiązku alimentacyjnego.

Znowelizowane prawo rodzinne dopuszcza jednak możliwość uchylenia się rodziców od dostarczania swojemu dziecku środków utrzymania, ale pod warunkiem że dziecko jest pełnoletnie, świadczenia alimentacyjne wiążą się z nadmiernym dla rodziców uszczerbkiem, a dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się (art. 133 § 3 K.r.io.).



Rodzice mogą uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko. Nie mogą tego zrobić, jeśli dziecko jest niepełnosprawne.

Nie w każdym przypadku pełnoletnie dziecko, które nie ma własnego majątku i nie zarabia, bo studiuje, będzie mogło liczyć na alimenty od rodziców. Obowiązujące od 13 czerwca 2009 r. regulacje pozwalają rodzicom uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem takich dzieci, jeżeli miałoby to oznaczać dla nich nadmierny uszczerbek, albo gdyby dziecko nie dokładało starań w celu samodzielnego utrzymania się.

Rodzice będą więc mogli sami podjąć decyzję, czy będą alimentować pełnoletnie dziecko. Jest to nowe rozwiązanie zaczerpnięte ze wzorców amerykańskich oraz stosowanych w Europie Zachodniej. Zasada ta nie będzie dotyczyć dzieci małoletnich, które nie są w stanie utrzymać się same, oraz niepełnosprawnych, bez względu na wiek. W tym przypadku wykonanie obowiązku alimentacyjnego nie musi jednak oznaczać comiesięcznego płacenia dziecku określonej kwoty. Może ono polegać, w całości lub w części, na osobistych staraniach o utrzymanie lub wychowanie uprawnionego.

W konsekwencji nowych zasad rodzic nie będzie musiał wszczynać sprawy o zwolnienie od obowiązku alimentacyjnego i przed sądem udowadniać, że jego niskie dochody nie wystarczają na utrzymanie i wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego. Do tej pory do momentu zwolnienia rodzica przez sąd od płacenia alimentów pełnoletnie dziecko mogło wszcząć egzekucję komorniczą, aby w ten sposób egzekwować przyznane mu przez sąd alimenty.

OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY

Tak było

● rodzice mieli obowiązek płacić alimenty na pełnoletnie uczące się dziecko aż do momentu, gdy samo zaczęło zarabiać na swoje utrzymanie

● z obowiązku alimentacyjnego mógł zwolnić tylko sąd

● do momentu uprawomocnienia się wyroku o zniesieniu obowiązku alimentacyjnego świadczenie mógł egzekwować komornik

Tak jest

● rodzice mogą sami uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko

● od dobrej woli rodziców zależy, czy będą dalej płacić alimenty

● od momentu złożenia oświadczenia o uchyleniu się od alimentów komornik nie może ich egzekwować

PODSTAWA PRAWNA

● Art. 1 pkt 26 i 27 ustawy z 6 listopada 2008 r. o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 220, poz. 1431).
~gość - 16:24 11-09-2010
ok, interesuje mnie czy ktoś na tej podstawie zaprzestał alimentowania pełnoletniego i czy można to faktycznie zrobić samemu, czy jednak potrzebne są ustalenia w sądzie?Czy nie grozi w takim przypadku egzekucja komornicza?
~poskromiony - 12:53 14-09-2010
Jestem tydzień po rozprawie.
Oparłem się o tę podstawę prawną. Pomimo iż moja 22-letnia córka pracuje "na czarno w Anglii", studiuje zaocznie - a właściwie nie studiuje bo ma rok "dziekanki", jeździ samochodem za 10 tysięcy - a mój dochód jest niższy o 200zł od jej "oficjalnego" dochodu. Przedstawiłem również zdjęcia z portalu społecznościowego - jako dowód. Sąd odrzucił mój wniosek.
W nic juz nie wierze.
~gość - 15:44 19-09-2010
no tak polska rzeczywistosc,!!!!!!!!!!!!
~Arim - 00:19 21-09-2010
Alimenty rodzic jest zobowiazany placić do pełnoletnosci dziecka czyli lat 18- stu. Jeżeli dziecko nadal się uczy czy studiuje w normalnym trybie studiów do lat 25. Jeżlei student bierze urlopy dziekańskie itd,za te przerwy alimenty się nie należą.
~gość - 21:27 23-09-2010
"Jeżlei student bierze urlopy dziekańskie itd,za te przerwy alimenty się nie należą."


Podstawa prawna??
będę się odwoływać - chciałbym móc czym się podeprzeć. Jeżeli sąd widział zdjęcia, córka sama przyznała się, że pracuje, "bo zarabia na naukę którą niebawem wznowi" itd - a mimo to odrzucił wniosek? czym mam teraz walczyć?
Żaneta Urawska - 22:52 23-09-2010
Artykuł 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.
Ponadto zgodnie z par. 3 tego artykułu rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania.
Żaneta Urawska - 22:55 23-09-2010
Ponadto, wprowadzony został art. 144[1] Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, że zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.
~Ania - 21:26 27-09-2010
Mam 24 lata i w lutym kończę 25, studiuję dziennie i jestem na ostatnim roku. Pracuję również w weekendy bo nie wystarcza mi pieniędzy na utrzymanie.Ostatnio mój ojciec stwierdził , że jak skończę 25 lat to nie będzie miał już obowiązku dawania mi pieniędzy.Czy ma rację??Dodam , że z pieniędzy które dodatkowo zarabiam nie utrzymam się i tak na studiach.
czarek-68 - 08:32 03-10-2010
[quote=~kasiunia] Moj były mąż płaci alimety na moją córkę chociaż się uczy, poza tym nie ma żadnych innych zobowiązań. Nie interesuje się nią, nie utrzymuje żadnuch kontaktów, Alimenty płaci do ukończenia studiow prze córkę. [/quote]
~zuza - 10:54 04-10-2010
To nieprawda. Osiągnięcie wieku 25 lat nie jest jednoznaczne z wygaśnięciem obowiązku alimentacyjnego. Rodzice muszą łożyć na dzieci, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie. Rodzic może uchylić się od płacenia alimentów wtedy, gdy jest to związane z nadmiernym dla niego uszczerbkiem albo jeżeli dziecko nie dokłada starań do samodzielnego utrzymania się.
~gość - 00:48 06-10-2010
Mam pytanie . Czy pozew o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego przez przedstawicielke ustawowa powoduje napewno wygaśnięcie tegoż obowiązku i dopiero dzieci bedą musiały ponownie wnieść sprawę o alimenty ?
~gość - 19:01 10-10-2010
[quote=~A.K-zaiteresowany] W dniu 13 czerwca 2009 r. weszła w życie ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. (Dz. U. z 2008 r. Nr 220, poz. 1431) o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw, a wraz nią kilka zmian w zakresie obowiązku alimentacyjnego.

Znowelizowane prawo rodzinne dopuszcza jednak możliwość uchylenia się rodziców od dostarczania swojemu dziecku środków utrzymania, ale pod warunkiem że dziecko jest pełnoletnie, świadczenia alimentacyjne wiążą się z nadmiernym dla rodziców uszczerbkiem, a dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się (art. 133 § 3 K.r.io.).



Rodzice mogą uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko. Nie mogą tego zrobić, jeśli dziecko jest niepełnosprawne.

Nie w każdym przypadku pełnoletnie dziecko, które nie ma własnego majątku i nie zarabia, bo studiuje, będzie mogło liczyć na alimenty od rodziców. Obowiązujące od 13 czerwca 2009 r. regulacje pozwalają rodzicom uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem takich dzieci, jeżeli miałoby to oznaczać dla nich nadmierny uszczerbek, albo gdyby dziecko nie dokładało starań w celu samodzielnego utrzymania się.

Rodzice będą więc mogli sami podjąć decyzję, czy będą alimentować pełnoletnie dziecko. Jest to nowe rozwiązanie zaczerpnięte ze wzorców amerykańskich oraz stosowanych w Europie Zachodniej. Zasada ta nie będzie dotyczyć dzieci małoletnich, które nie są w stanie utrzymać się same, oraz niepełnosprawnych, bez względu na wiek. W tym przypadku wykonanie obowiązku alimentacyjnego nie musi jednak oznaczać comiesięcznego płacenia dziecku określonej kwoty. Może ono polegać, w całości lub w części, na osobistych staraniach o utrzymanie lub wychowanie uprawnionego.

W konsekwencji nowych zasad rodzic nie będzie musiał wszczynać sprawy o zwolnienie od obowiązku alimentacyjnego i przed sądem udowadniać, że jego niskie dochody nie wystarczają na utrzymanie i wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego. Do tej pory do momentu zwolnienia rodzica przez sąd od płacenia alimentów pełnoletnie dziecko mogło wszcząć egzekucję komorniczą, aby w ten sposób egzekwować przyznane mu przez sąd alimenty.

OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY

Tak było

● rodzice mieli obowiązek płacić alimenty na pełnoletnie uczące się dziecko aż do momentu, gdy samo zaczęło zarabiać na swoje utrzymanie

● z obowiązku alimentacyjnego mógł zwolnić tylko sąd

● do momentu uprawomocnienia się wyroku o zniesieniu obowiązku alimentacyjnego świadczenie mógł egzekwować komornik

Tak jest

● rodzice mogą sami uchylić się od płacenia alimentów na pełnoletnie dziecko

● od dobrej woli rodziców zależy, czy będą dalej płacić alimenty

● od momentu złożenia oświadczenia o uchyleniu się od alimentów komornik nie może ich egzekwować

PODSTAWA PRAWNA

● Art. 1 pkt 26 i 27 ustawy z 6 listopada 2008 r. o zmianie ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 220, poz. 1431). [/quote]
lako66 - 21:09 10-10-2010
[quote=~gość] Mam pytanie . Czy pozew o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego przez przedstawicielke ustawowa powoduje napewno wygaśnięcie tegoż obowiązku i dopiero dzieci bedą musiały ponownie wnieść sprawę o alimenty ? [/quote]
~gaga - 09:51 11-10-2010
Uważam , że każda sytuacja różni się od innych i nie ma o co drzeć przysłowiowych kotów ... mili państwo . Pozdrawiam
lako66 - 20:03 12-10-2010
[quote=~gość] Mam pytanie . Czy pozew o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego przez przedstawicielke ustawowa powoduje napewno wygaśnięcie tegoż obowiązku i dopiero dzieci bedą musiały ponownie wnieść sprawę o alimenty ? [/quote]
~Tata.Eli - 21:18 02-11-2010
Ciągle widzę wpisy: należy mi się, mam swoje potrzeby, alimenty mam dostawać jak największe, on ma płacić itp. Same roszczenia. A gdzie jest spojrzenie na potrzeby Ojca. Ile osób pokwapiło się samo zadzwonić do ojca, odwiedzić go. Ile osób odiwedziło ojca, kiedy był chory, pomogło mu, kiedy tego potrzebował. Ale wyciągać łapy to jest się pierwszym. Tylko dawać i płacic. WSTYD!!!!!!
~gość - 18:52 03-11-2010
A ilu ojców odwiedziło swoje dzieci te dorosłe w czasie choroby pomaga w jakikolwiek inny sposób np pomoc w znalezieniu jakiejś choćby za małe pieniążki pracy? Tak ja wy dbacie tak o was dbają mi mój syn zrobi dużo jak choruję a tatusiowi co to go całe życie mało interesował to dlaczego???? Macie szacowni panowie w większośći swoje ukochane dzieci niech te które otaczacie prawdziwą opieką opiekują się wami a te na które macie zlew zostawcie w spokoju.
~gość - 18:31 04-11-2010
Skoro przedmówca twierdzi ze w duszy ma ojca ktry placi alimenty to niech zabierze swoja lepka lape od alimentow. To wy dzieci z alimentami macie jakies takie wygurowane roszczenia. A jak ojciec wyjezdza za chlebem za granice to dzieci tez na tym cierpia ale tak nie becza jak wy roszczeniowcy z alimentami. Za robotesie wezcie i pokarzcie ojcu ze bez jego pomocy sie obejdziecie. Wieksosc dzieciakow z alimentami to pasozyty spoleczne - tylko wyciagacie lapki a sami macie w duszy czy ojciec ma za co zyc. Myslicie ze jak go nie ma na codzien to ma za to zaplacic. Porozmawiajcie wpierw ze wszystkimi dlaczego nie ma go przy was a potem oceniajcie. Wiem wiem zly tatus byl - tylko wersja mamusi czesto mija sie z prawda. Bo jak by wygladalo jak by wyszlo ze mamusia to zla kobieta jest.
~gość - 17:45 05-11-2010
Wiesz co pięknie się mówi za robotę się weźcie hehe ciekawe jak to mają zrobić chodząc do szkoły od 12do 20 znasz może jakiegoś pracodawcę co takiego na etat przyjmie żeby na utrzymanie zarobił. I nie pieprz mi o ojcach wyjeżdających zagranicę bo jedno z drugim nie ma nic wspólnego i tak powinni zapłacić przynajmniej niektórzy za to że ich nie ma na codzień,tacy którzy porzucają swoje rodziny napewno powinni. Ma zapewnic w połowie byt do czasu skonczenia szkoły skoro stać by jego jedno kochane dziecko mogło sie uczyć to i drugie nawet to którego nie chce ma do tego prawo.
~gość - 19:16 08-11-2010
Zgadzam sie w połowie z ta wypowiedzia. Tylko dlaczego ojciec ma pokrywac w calosci wszystkie zachciewajki byłej tak zwane alimenty na dziecko a ma sie tlumaczyc przed sadem dlaczegojego dziecko poszlo do tego przedszkola przecoerz mozna znalezc tansze. Niby kazda mamuska alimenciara mowi z ojciec ma w polowie pokrtwac koszty utrzymania dziecka . Tak w polowie a przepraszam dlaczego pokrywa w calosci a mamunia przykrywa kocykiem i buntuje dzieciaka przeciwko ojcu i jego rodzinie. Kobieto wpierw zastanow sie nad soba a potem pisz. Bo troche sie gubisz w zeznaniach. Tak wszystkie mamuski z alimentami to cud kobiety i tylko faceci im zli sie trafili. Widzialy galy co braly a jak wciskacie ze trzeba bylo nie robic to trzeba bylo nie dawac.
lako66 - 15:54 08-12-2010
[quote=lako66] [quote=~gość] Mam pytanie . Czy pozew o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego przez przedstawicielke ustawowa powoduje napewno wygaśnięcie tegoż obowiązku i dopiero dzieci bedą musiały ponownie wnieść sprawę o alimenty ? [/quote] [/quote]
~Anonim - 01:20 01-02-2011
Moja corka skonczyla 2 fakultety ma 24 lata, jeszcze nie pracuje i ciagle chce, zebym placil alimenty. Ja musze sie tlumaczyc komornikowi, ze sam nie mam za co zyc.Czy moja byla zona( nie mamy rozwodu tylko seperecje) nie musi placic na moje utrzymanie? Od pol roku szukam pracy ale ze wzgledu na wiek nie moge znalesc.Gdzie musze sie zwrocic w tej sprawie i czy mi to przysluguje?
Wioleta Matela - 13:06 01-02-2011
Art. 133 § 3. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:
"Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się."

W tym celu należy wnieśc do sądu pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego:

Więcej informacji na ten temat znajdzie Pan w artykule:

http://alimenty.wieszjak.pl/zmiana-i-ustalanie-alimentow/261794,Jak-sporzadzic-pozew-o-uchylenie-alimentow.html
Przykład pozwu:

http://g.wieszjak.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/0000/o_uchylenie_alimentow_184_927.pdf

Art. 138. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego: "W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego."

Jeżeli więc stracił Pan pracę, może Pan wnieść do sądu pozew o obniżenie alimentów. Poniżej przykład takiego pozwu:

http://g.wieszjak.pl/p/_wspolne/pliki_infornext/0000/obniz_aliment_904_928.pdf

W kwestii alimentów między małżonkami w separacji polecam zapoznanie się z artykułem:

http://rozwody.wieszjak.pl/separacja/209086,Separacja-i-alimenty-na-malzonka.html
~gość - 11:55 13-03-2011
[quote=~poskromiony] Jestem tydzień po rozprawie.
Oparłem się o tę podstawę prawną. Pomimo iż moja 22-letnia córka pracuje "na czarno w Anglii", studiuje zaocznie - a właściwie nie studiuje bo ma rok "dziekanki", jeździ samochodem za 10 tysięcy - a mój dochód jest niższy o 200zł od jej "oficjalnego" dochodu. Przedstawiłem również zdjęcia z portalu społecznościowego - jako dowód. Sąd odrzucił mój wniosek.
W nic juz nie wierze. [/quote]



Sąd podjął mądrą decyzję. Na portalach wypisuja młodzi głupoty aby pochwalic się przed równiesnikami.To nie jest zadna podstawa. A tak naprawdę to zmywaja gary w restauracjach i myją podłogi. Miej trochę wyobrażni i nie myśl jak ich rówiesnicy,Za okres dziekanki nie musisz placic.Dostarcz do sądu dokument z uczelni to potwierdzajacy, że córka ma urlop dziekański./ARIM/
~gość - 12:44 12-04-2011
Nie wiem i nie rozumiem takich komentarzy jak w nic już nie wierzę ja kocham swoje dziecko i nie wyobrażam sobie czegoś takiego że nie chcę płacić na swoje dziecko a kto inny ma się nimi opiekować jak nie my Rodzice?? Tym bardziej jak nie uczestniczyło się w dorastaniu dziecka OPANUJCIE SIĘ RODZICE (chociaż to też temat do dyskusji czy takich ludzi można nazwać rodzicami,którym jest ciężko kilka set złotych NA WŁASNE dzieci łożyć)
~Gość - 11:29 19-04-2011
Nasz 22 -letni syn domaga się od nas alimentów ,chociaż mieszka u nas ,nie płaci za wyżywienie, media , czynsz ,to co mamy jeszcze kieszonkowe mu płacić .Żona ma ok. 900 zł. renty ja ok.1500 . Opłaty wynoszą ok.1000zł , a wyżywienie 1200zł.Chce studiować niech pracuje
~gość - 13:20 20-04-2011
pytanie bardziej zawiłe: jestem wierzycielem człowieka, który płaci alimenty na swego pełnoletniego już syna a wcześniej przekazał cały swój majątek na tego syna (by nie płacić długów dla mnie), wniosek z tego że syn może się sam utrzymywać a alimenty powinny zostać zniesione (na co ani syn ani ojciec z racji innych długów nie przystaną). można jakoś rozwiązać ich zobowiązanie alimentacyjne?
~Po wielu doswiadczeniach - 09:28 30-06-2011
W Polsce trzeba w koncu zrewidowac pojecie "dziecko"!!!
Ktos, kto ma np. 22 late, ma szanse na rynku pracy, tez zagranica (o ile zakonczyl nauke). W Polsce to sa biedne wieczne dzieci, na ktore sie dmucha i hucha (a one to doskonale wiedza i potrafia to wykorzystac z blogim usmiechem na twarzy). Sama w wieku 18 lat poszlam dobrowolnie do pracy w fabryce, zeby zarobic na studia i odciazyc finansowo mame. Wstyd, zeby w XXI wieku zadac alimentow od bezrobotnych rodzicow albo rencistow! Polskie prawo w ogole nie zasluguje na takie miano!Znajomy - bezrobotny - siedzial 3 razy w wiezieniu ( z kryminalistami), bo nie mial pieniedzy na ogromne dlugi alimentacyjne ani na biezace alimenty. Zostal zniszczony psychicznie i finansowo. Uchodzi w Polsce za "zlego ojca", bo nie placil. A z czego??!!
~gość - 14:53 05-07-2011
Witam,
Skoczyłam własnie szkołę średnia, chce isc na studia prywatne. Do tej pory dostawałam alimenty w wysokości 400zł(oczywiście do trafiały do kieszeni mamy). Wiecie może, czy jest możliwość podwyzszenia alimentów, gdy idzie sie do prywatnej szkoły?gdzie czesne miesiecznie kosztuje 550zł?
kika56 - 15:10 05-07-2011
hmmm.podwyższenie alimentów zależy od wielu czynników i nie koniecznie prywatne studia moga być tego powodem...Są jeszcze studia państwowe...Oczywiście możesz wnosić o podwyższenie alimentówe jednak licz się z tym że sąd tak samo jak może uznać że alimenty się należą to również może zauważyć że jeśli chcesz studiować w szkole przywatnej to możesz na nią zapracować dorabiajac sobie już jako osoba dorosła np.kilka razy w tygodniu.To wsztstko zależy od danej sytuacji ,od tego jak "bronić się "bedzie osoba która ma na Ciebie płacić alimenty.Jej argumenty kontra Twoje...Ale oczywiście pisać jak nakbardziej możesz i szanse są.
dukeaecc - 16:17 05-07-2011
[quote=kika56] Jej argumenty kontra Twoje...Ale oczywiście pisać jak nakbardziej możesz i szanse są. [/quote]... na zniesienie obowiązku alimentacyjnego jak się alimenciarz wkurzy:)))
Pozdrawiam
duke
kika56 - 17:08 05-07-2011
[quote=dukeaecc] [quote=kika56] Jej argumenty kontra Twoje...Ale oczywiście pisać jak nakbardziej możesz i szanse są. [/quote]... na zniesienie obowiązku alimentacyjnego jak się alimenciarz wkurzy:)))
Pozdrawiam
duke [/quote]


no tak ,na zniesienie obowiazku równiez ,właśnie o tym pisałam że jak chce studiować na prywatnej uczelni to może iść do pracy...jako osoba dorosła i tu...zonk ...zaczyna się zbliżać zagrożenie:zniesienie obowiązku alimentacyjnego ,zgadza się duke
~ojciec - 02:45 10-07-2011
Jak długo Polskei prawo bedzie pozwalało na to aby dzieci wykorzystywały ojców.Dlaczego sąd nie zmobilizuje dziecka np.poprzez nakaz podjecia pracy np w okresie 3 m-cy od ukonczenia szkoły badz jesli dziecko uczy sie tylko w weekendy?????Czy ojcowie to dla panstwa i dzieci krowy dojne,które nie maja miec juz prawa zycia do momentu az je zakoncza???Przeciez w takim prawie mozna w nieskonczonosc placic leniwemu dziecku.Bo przeciez samo prawo Polskie daje mu taka sciezke.Jak dlugo mozna znosic psychicznie takie wykorzystywanie????Kiedy Polski rzad sie obnudzi i cos z tym zrobi????????
~gość - 20:54 10-07-2011
Macie panowie takie dzieci jak sobie je sami wychowaliście jak jedyne co dawaliście im jako dzieciom była kasa teraz zbieracie żniwo. Mozecie wierzyc lub nie na dorosłe dzieci może mieć wpływ tylko ten kto go miał jak były dziećmi. Nawet nie macie bladego pojecia co ci dorośli ludzie teraz mówią jedyne co macie pewne to to że od was chcą już tylko kasę całą resztę dawni większość przegapiła. Składam ukłony prawdziwym ojcom bo oni wiedzą co chcą i co robią ich dzieci.
dukeaecc - 22:17 10-07-2011
[quote=~ojciec] Dlaczego sąd nie zmobilizuje dziecka np.poprzez nakaz podjecia pracy np w okresie 3 m-cy od ukonczenia szkoły Kiedy Polski rzad sie obnudzi i cos z tym zrobi???????? [/quote]

Ojcu się chyba systemy polityczne pomyliły:)))) Przypominam, iż nakaz pracy był w takim systemie co to sam stwarzał sobie problemy aby je potem bohatersko przezwyciężać:)
Pozdrawiam
duke
~gość - 22:50 20-07-2011
a co powiedzą tatusiowie na taka sytuację- ja nauczycielka , tatus konserwator zabytków , artysta malarz z wyboru i umiejętności ,oczywiście. Pił , zachowywał sie byle jak. w trakcie wybudowalismy dom za pieniądze moich rodziców. W końcu powiedziałam pass. Głupia- by sie nie szarpać- rozwód bez orzekania o winie. Oczywiście orzeczone alimenty , których nie płacił. Gdy powiedziałam o komorniku-usłyszałam tekst- dziwie sie , że jeszcze tego nie zrobiłaś. Za chwile wiedziałam dlaczego- nie pracowałoficjalnie ,płacił komornikowi 50zł na dwóch synów, z czego ja dostawałam 45 zł... Potem , gdy zaczęło robic sie goręcej ,zmanewrował starszego syna by przeszedł pod jego prawna opiekę/ bO ja taka wstrętna chcę alimenty , a on biedny nie ma!/ Teraz starszy studiuje zaocznie ,pracuje, a ja na małolata /1 kl liceum/ nie mam nic. wystapiłam do sądu , ale męża przyjaciólka jest prezesem pobliskiego sądu- więc na co mam liczyć?? obiektywność sądu z pewnościa mogę sobie podarować , czego juz niejednokrotnie doświadczyłam.... maile prosze kierowac na kot2208@wp.pl
~babcia alimenciara - 14:17 09-09-2011
tak płacę alimenty na rzecz wnuka pomomo że dochody byłej synowej przekraczają i skali roku dochody o 14tys 540zl a ja z mężem mam wszystkiego 39 587zl w skali roku takie mamy sądy i takie wyroki. co się dziwić że i wybory są uczciwe to jest farsa na każdym poziomie.
~gość - 19:34 09-09-2011
A gdzie tatuś dziecka może u babci pod spódnicą więc zamiast płacić za dupę synusia do roboty zagnać,a tak poza tym szanowna babciu macie oboje prawo do zwrotu świadczeń od syna więc może wam powinno zależeć by synek stał się dorosły i oddał wam kasę.
~zniecierpliwiony - 00:19 10-09-2011
A Ty mamusiu się z nim związałaś i nikogo o zgodę na płodzenie dzieci nie pytałaś.Ty nie czepiaj dziadków ....Ty zaczep sąsiada.Żenada.Takie coś chodzi po świecie.
~zniecierpliwiony - 00:23 10-09-2011
Ps .Rodzice nie mają obowiązku płacić alimentów na pełnoletniego ,po nowelizacji kriop. ....art 133par 3.
~rozsdek - 21:56 21-10-2011
To ojciec/matka mógł się nimi interesować i wychowywać,dałby/łaby im wykształcenie,dobre wzorce itd,itd..Niestety kochanki i kochankowie jak rozbijcie rodzinę,zabieracie dzieciom matkę czy ojca i wiążecie się po raz drugi macie dług po drugiej stronie a wy macie pretensje,że kasę płacić trzeba przecież to WASZE DZIECI!Myślcie tylko o swoich obecnych inne was nie obchodzą...DZIECI TO NIE KARTA PRZETARGOWA.. DZIECI SIĘ KOCHA POMIMO WSZYSTKO A NIE ZA COŚ....Nie dorośliście do odpowiedzialności nie płodzić dzieci.
~gość - 15:26 10-11-2011
Nie tylko tatusiowie muszą płacić, matki też. Mój syn wyprowadził się z ojcem, zamieszkał z nim, jego konkubiną i jej córkami. Też jest dorosły, studiuje zaocznie. Dostaje ode mnie 600 zł alimentów i też za mało. Konkubina ojca jest jego "mamusią", a ja tą, która ma tylko płacić. Nawet nie utrzymuje ze mną i moją rodziną kontaktów. Jego ojciec chciałby, bym tylko ja go utrzymywała. Ciągle nie daje mi spokoju.
~kokosanka - 17:32 07-12-2011
do ilu lat rodzic ma obowiazek prawnie placic alimenty na studiujace dziecko? prosze o odpowiedz
~polspat - 19:01 02-01-2012
A co z dzieckiem 19 letnim, które uczy się w liceum dla dorosłych (zjazdy weekendowe co 2 tygodnie)i nie ma najmniejszej ochoty podjąć pracy tylko przesiaduje w domu przed komputerem? Czy takie "dziecko" też muszą utrzymywać rodzice?
~lolo - 14:18 08-01-2012
A może z alimentami powinno być np. jak z rentą rodzinną po rodzicu?
Dało by to do myślenia rozwydrzonym przez matki bachorom.

Do ukończenia 16 roku życia dzieci mają prawo do renty rodzinnej bez żadnych warunków.
Natomiast po przekroczeniu tego wieku, renta przysługuje im jedynie pod warunkiem kontynuowania nauki - czyli tylko wtedy, gdy uczą się lub studiują i to tylko do ukończenia 25 lat (jeżeli dziecko osiągnęło 25 lat będąc na ostatnim roku studiów, prawo do renty przedłuża się do zakończenia tego roku studiów).
~gość - 19:19 08-01-2012
Coś mi się wydaje że dzieci pobierające alimenty mają dwoje rodziców więc jeśli są to jak piszesz rozwydrzone bachory to nie tylko przez matkę ale i przez tatusia.Ah i co niektórym ten układ nie byłby na rękę bo renta należy się też uczącemu się zaocznie a zobacz kilka postów wcześniej ilu jest chętnych do płacenia studiującemu zaocznie.
~zniecierpliwiony - 20:52 08-01-2012
[quote=~polspat] A co z dzieckiem 19 letnim, które uczy się w liceum dla dorosłych (zjazdy weekendowe co 2 tygodnie)i nie ma najmniejszej ochoty podjąć pracy tylko przesiaduje w domu przed komputerem? Czy takie "dziecko" też muszą utrzymywać rodzice? [/quote]

Jeżeli rodzice mają taką ochotę to je utrzymują. Obowiązku prawnego nie mają.
~zniecierpliwiony - 20:53 08-01-2012
[quote=~polspat] A co z dzieckiem 19 letnim, które uczy się w liceum dla dorosłych (zjazdy weekendowe co 2 tygodnie)i nie ma najmniejszej ochoty podjąć pracy tylko przesiaduje w domu przed komputerem? Czy takie "dziecko" też muszą utrzymywać rodzice? [/quote]

Jeżeli rodzice mają taką ochotę to je utrzymują. Obowiązku prawnego nie mają.
~lolo - 21:44 08-01-2012
W przeszło 90 procentach to właśnie z matkami pozostają dzieci i to właśnie matki wkładają do głów takie brednie żeby ciągnąć od ojca ile wlezie.(przeważnie jest to forma zemsty na byłym niż faktyczne potrzeby dziecka) Po za tym gdyby uregulować maksymalny wiek prawa do alimentów, taki nieszczęśliwy rodzić, który płaci wiedział by że w końcu uwolni się od takiego pasożyta i nie będzie musiał szlajać się z nim po sądach.
~zniecierpliwiony - 22:10 08-01-2012
""" Po za tym gdyby uregulować maksymalny wiek prawa do alimentów, taki nieszczęśliwy rodzić, który płaci wiedział by że w końcu uwolni się od takiego pasożyta i nie będzie musiał szlajać się z nim po sądach.""""



Ależ to jest uregulowane. Art. 133 par. 3 Kodeksu Rodzinnego.
~gość - 22:59 08-01-2012
A może mają się za co mścić pomyślałeś o tym? Osoby które rozstały się tak po prostu z powodu niezgodności charakterów nie mszczą się,setki ludzi przy rozwodach nie ustala winy dla świętego spokoju. A mszczą się te którym nierzadko faceci życue spieprzyli. Łatwo na dzieciaka powiedzieć pasożyt najczęściej się go nie zna bo nie chce się znać.
~gosc 42 - 12:54 10-01-2012
czy na sprawie o zaprzestanie płacenia alimentów może wystapic pełnomocnik zamiast ojca który przebywa za granicą?
~gość - 20:50 16-01-2012
rodzice moim zdanim powinni płacic alimenty do 18 roku zycia a nie ze za alimenty ludzie ida za kratki,jest to dla mnie nie rosądne,oraz nasze prawo powinni to zmienic a bandziory biegaja po wolnosci
~gość - 21:56 16-01-2012
A potem te 18latki po gimnazjum powinny rzucić szkoły zasilić szeregi bezrobotnych będących na utrzymaniu państwa toż to lepsze rozwiązanie od siedzących w pierdlu tatusiów którzy nie płacili nigdy.
~Ten ,ktory mowi dosyc - 09:27 19-01-2012
Wydaje mi sie ,ze pelnoletniemu dziecku ,ktore stara sie i uczy studiujac stacjonarnie nalezy pomoc finansowo ,nawet w formie tych "wydluzonych "alimentow".Natomiast tym milusinskich ,ktorzy w wieku 24 lat nadal studiuja w liceach zaocznych trzeba powiedziec po prostu NIE.Przepisow prawnych tak szybko nie zmienia.DAJMY SIE POZAMKAC PANOWIE ALIMENTUJACY NIEUKOW I NIEROBOW.Moze to da troche do myslenia tym wybrancom narodu z Wiejskiej.
~jager555 - 14:09 21-01-2012
Na dziecko alimęty powinno sie płacic do 18 roku życia a pomoc dla dziecka jak jest potrzeba to przez całe życie i na odwrut.
~jager555 - 14:11 21-01-2012
oczywiście trzeba kochac dziecko a nie jak co niekturzy nie znają własnego dziecka
~maleńka - 13:44 23-01-2012
Te całe alimenty to wielka ściema była żona mojego męża dostaje na dzieci alimenty które przeznacza na remont mieszkania lub na pomoc swojej rodzinie a dzieci męża chodzą ubrane jak biedaki niedosć że miesięcznie płacimy 1200 zł alimentów to i tak dalej ubieramy dzieci ze swojej kieszeni jak i zarówno dajemy na wycieczki lub tym podobvnym i gdzie tu jest sprawiedliwość???? gdzie w takim razie jest opieka że nie widzi co się dzieje
~gość - 16:35 23-01-2012
A te dzieci to gdzie mieszkają niby nie w tym wyremontowanym mieszkaniu,zazdrośnico remont też jest składową alimentów.
~zniecierpliwiony - 18:55 23-01-2012
A kto ustalał zakres i kosztorys remontu i czyje to mieszkanie?
~gość - 20:59 23-01-2012
To niech tatuś ten remont zrobi i podzieli koszty na dwóch albo wynajmie ekipę będzie wiedział że dzieci jak i on nie mieszkają w syfie.
andzia1535 - 11:31 26-03-2012
Mój syn w lutym skończyl 18 lat.Pracuje(przyuczenie do zawodu),otrzymuje 200 zł miesiecznie,a z tego sie nie utrzyma.Czy on musi złozyc wniosek o zwolnienie ojca od alimentow?
~zniecierpliwiony - 14:40 26-03-2012
[quote=andzia1535] Mój syn w lutym skończyl 18 lat.Pracuje(przyuczenie do zawodu),otrzymuje 200 zł miesiecznie,a z tego sie nie utrzyma.Czy on musi złozyc wniosek o zwolnienie ojca od alimentow? [/quote]

TAK. Lub poinformować go o ukończeniu 18 lat.
~gość - 15:38 26-03-2012
panie z pokaż choć jedną podstawę prawną do tego co napisałeś?
~zniecierpliwiony - 18:55 26-03-2012
[quote=~gość] panie z pokaż choć jedną podstawę prawną do tego co napisałeś? [/quote]

Art. 133 par. 3 Kodeksu Rodzinnego.I dalsze.
Ponadto to żądający alimentów musi wskazać na jakiej podstawie prawnej ich żąda.
~gość - 19:17 26-03-2012
Jakoś nie widzę żadnej wzmianki by trzeba było cokolwiek po 18 roku życia składać a przysposobienie do zawodu jest formą nauki więc nie podchodzi pod nie dokładanie starań cóż baranku z twoje marzenia na nic jak się uczy to możesz popłakać mój eks też był mądry i usłyszał że żadna z przesłanek nie zachodzi poza jedną że kłamie i płaci więcej
~gość - 19:42 26-03-2012
[quote=~zniecierpliwiony] [quote=andzia1535] Mój syn w lutym skończyl 18 lat.Pracuje(przyuczenie do zawodu),otrzymuje 200 zł miesiecznie,a z tego sie nie utrzyma.Czy on musi złozyc wniosek o zwolnienie ojca od alimentow? [/quote]

TAK. Lub poinformować go o ukończeniu 18 lat. [/quote]

A cóż to za tatuś co nie wie kiedy dziecko kończy 18 lat?

Po drugie fakt ukończenia przez dziecko 18 roku życia nie zwalnia rodzica z alimentacji. Wystarczy, że dziecko się uczy i dokłada starań w usamodzielnieniu się. Żadnego oświadczenia dziecko nie musi składać. Bajki jakie pisze pan Zniecierpliwiony sa tylko bajkami i nimi pozostaną...
D.
andzia1535 - 05:59 27-03-2012
Też trudno mi sie z tym pogodzic.zlozylam wniosek do FA i tam juz syn nie będzie dostawal alimentow.tylko boje sie czy pozniej nie bede miala z tego powodu nieprzyjemnosci,chodzi mi o zwrot pieniedzy.
~magda - 11:00 10-04-2012
Witam. Mój syn ma 16 prawie 17 lat. Wagaruje a tym samym nie zaliczy raku. Czy w takim przypadku muszę płacić alimenty ?
~Osoba - 11:50 23-04-2012
Ludzie dla mnie alimenty powinny być płacone do 18 roku życia i KONIEC,jak sobie mamusia i tatuś nie będą skakać do gardła to dziecko dorosłe może prosić o pomoc rodzica w dalszej nauce.LUDZIE nie potrafimy jako rodzice rozwiązywać swoich problemów i mamy do innych pretensję ,po prostu skandal !!!!!NIE UCZMY NASZE DZIECI PASOŻYTOWANIA I LENISTWA,TYLKO ODPOWIEDZIALNOŚĆ......
~gość - 16:37 23-04-2012
Osoba o jakiej dalszej nauce ty mówisz?Zacznie chodzić do technikum i w połowie przerwie bo kończy 18lat,to piszą stare popierduchy które nawet nie wiedzą że w wyniku gimnazjum cała reszta trwa o rok dłużej.Chcemy jak na zachodzie tylko tam socjal stypendia i zarobki są takie że pracując choćby dorywczo można zamieszkać osobno utrzymać siebie i auto.Poza tym system kształcenia jest taki że nasze dzieciaki biją tamte na głowę.
dukeaecc - 19:37 23-04-2012
[quote=~gość]Chcemy jak na zachodzie tylko tam socjal stypendia i zarobki są takie że pracując choćby dorywczo można zamieszkać osobno utrzymać siebie i auto.[/quote]

Chciałbym zobaczyć ten kraj w którym zasiłek socjalny pozwala na samodzielne utrzymanie siebie, mieszkania i samochodu. I proszę nie podawać za przykład Grecji, Hiszpanii i Irlandii bo jak się taka socjalna polityka dla tych krajów skończyła wiemy z reemigracji i telewizji...
~zniecierpliwiony - 23:12 23-04-2012
[quote=dukeaecc] [quote=~gość]Chcemy jak na zachodzie tylko tam socjal stypendia i zarobki są takie że pracując choćby dorywczo można zamieszkać osobno utrzymać siebie i auto.[/quote]

Chciałbym zobaczyć ten kraj w którym zasiłek socjalny pozwala na samodzielne utrzymanie siebie, mieszkania i samochodu. I proszę nie podawać za przykład Grecji, Hiszpanii i Irlandii bo jak się taka socjalna polityka dla tych krajów skończyła wiemy z reemigracji i telewizji... [/quote]

Ponadto dobrobyt krajów zachodnich nie wynikał z kombinacji i oszustw podatnika oraz li tylko jego postawy roszczeniowej.Najwięcej tą chcą pasożyty. I jeszcze mają pretensje ,że mało

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona