Odwoładnie od decyzji kierownika sklepu dot. reklamacji   (http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/1439,Odwoladnie-od-decyzji-kierownika-sklepu-dot.-reklamacji.htm)

zaba615 - 19:58 27-01-2009
Oddałam do reklamacji buty, ponieważ "rozeszły się" na szwie wewnątrz. Reklamacja została rozpatrzona przez kierownika sklepu - negatywnie. Twierdzi on, że stało się do przy użytkowaniu, a poza tym miał zastrzeżenia do tego, że buty jesienne (właściwie były wiosenne) oddałam do reklamacji zimą. Tymczasem były to buty, które chciałam założyć na Święta i właśnie wtedy zauważyłam ich wadę. Chciałabym odwołać się od tej decyzji. W jaki sposób mogę to zrobić?
Michał Waś - 00:15 28-01-2009
Proszę zgłosić się do Rzecznika Praw konsumentów. Poniżej podaje link z danymi kontaktowymi:
http://www.uokik.gov.pl/pl/ochrona_konsumentow/rzecznicy/art1.html
Miała Pani 2 miesiące na zgłoszenie reklamacji od wykrycia wady (art. 9 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej). Także argumentacja sprzedawcy jest chybiona przynajmniej częściowo.
czescibmw - 16:09 10-02-2009
Witam. W grudniu 2008r wysłałem do regeneracji wtryskiwacze z BMW530d do firmy MOTOMAXIMUS. Po zamontowaniu wtryskiwaczy do samochodu okazało się że źle funkcjonują. Odesłałem je na reklamacje. Po sprawdzeniu faktycznie okazała się że są nie sprawne, właściciel firmy stwierdził ze z winy użytkownika i kazał wymienić filtr na renomowanej firmy BOSCH. Wymieniłem i gdy przysłał wtryski z reklamacji zamontowałem je. Okazało się ze jest jeszcze gorzej niż było. Odesłałem kolejny raz. Sprawdzili i stwierdzili tym razem ze są dobre wiec je odesłałem. Wysyłałem tak trzy razy aż w końcu wysłałem do Serwisu BOSCH ADAMEK na śląsku. Wczoraj dzwoniła Pani ze te wtryskiwacze nadają się jedynie do kosza. Końcówki są założone do nich nie oryginalne, bez jakichkolwiek oznaczeń, przecież każda końcówka ma swoje oznaczenie. Gość naciągną mnie na 2000zl. Wiem tez że nie tylko mnie oszukał, trzeba tego oszusta i złodzieja zlikwidować z rynku.
czescibmw - 16:14 10-02-2009
Proszę o poradę co w takiej sytuacji mam robić z firmą MAXIMUS która naciągła mnie na 2000zl.
Michał Waś - 17:07 10-02-2009
Podstawowa kwestia, to ustalenie czy przyczyna ich niesprawności jest wadliwa usługa regeneracji, czy może coś innego. Jeżeli rzeczoznawca, do którego się Pan zgłosił jest w stanie to ustalić, to zasadne byłoby pozyskanie takiej opinii na piśmie. Radziłbym następnie udać się do Rzecznika Praw Konsumentów z prośbą o pomoc w poprowadzeniu procedury reklamacyjnej.
cleo1 - 12:32 12-02-2009
Witam,
Oddałam buty do reklamacji - odpadał guzik (element ozdoby, jednakze jest on sporych rozmiarów i wygląda to bardzo nieestetycznie!) oraz zdarły się fleki (probowałam oddać je do naprawy do szewca ale niestety ten stwierdził, ze niestety obcas jest obciągnięty skórą i pod spodem są szwy więc bał się czegoś naruszyć.
Wspomne tylko że buciki mają rok i rzeczoznawca stwierdził ze są to objawy użytkowania a takie rzeczy powinnam zgłaszać do 6 m-cy.
Prosze o pomoc.
Pozdrawiam
tomm_p - 14:10 12-02-2009
Witam. Zakupiłem ostatnio telefon komórkowy, po przyjściu do domu stwierdziłem że nie działa (nie wyświetla się nic na ekranie). Po czterech dniach (nie mogłem wcześniej) oddałem telefon do reklamacji. Nie wymienili mi telefonu na nowy, tylko oddali do reklamacji. Po tygodniu stwierdzili że telefon był zalany i lutowany. Osobiście przy telefonie nic nie było grzebane.
Co w takim wypadku zrobić?, czy można się odwołać?
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.
Michał Waś - 21:22 12-02-2009
Obuwie:
Skoro stwierdziła Pani wadliwość obuwia dopiero po roku od zakupu, to niestety Pani musi wykazać, że wada, która doprowadziła do tego, co stało się z Pani butami tkwiła już w w obuwiu w chwili ich wydania przez sprzedawcę (art. 4 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej).
Proszę jednak zareklamować je do sprzedawcy, żądając wymiany na nowe (art. 8 ust. 1 ustawy). Jeżeli w ciągu 14 dni nie odpowie to przyjmuje się, że reklamację uznał (art. 8 ust. 3 ustawy). Dlatego należy wziąć potwierdzenie złożenia reklamacji u sprzedawcy na jej kopii.
Michał Waś - 21:28 12-02-2009
Telefon:
Skoro stwierdził i zgłosił Pan wadę telefonu w parę dni po zakupie to przyjmuje się, że towar był wadliwy już w momencie wydania przez sprzedawcę, także to on powinien dowodzić, że było przeciwnie(art. 4 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej). Także sprzedawca powinien chociażby przedstawić opinię rzeczoznawcy na poparcie swoich twierdzeń.
Radziłbym Panu zgłosić się do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumentów i poprosić o pomoc w dalszym postępowaniu reklamacyjnym.
tomm_p - 21:39 12-02-2009
Telefon:
Dziękuję za odopowiedź.
Mam jeszcze jedno pytanie: czy muszę ten telefon odbierać ze sklepu czy nie?
Michał Waś - 12:13 14-02-2009
Aparat, raczej nie nadaje się do naprawy więc mozna go zabrać. Proszę sporządzić z tej czynnosci protokół w którym zaznaczy Pan, że odbiór nie oznacza uznania decyzji sklepu. Kopię proszę zach. dla siebie.
czescibmw - 14:08 19-02-2009
Witam. Kupiłem w listopadzie cztery zimowe nowe bieżnikowane opony. Sprzedawca zapewniał mnie ze sa bardzo dobre i nie ma góry pod ktorą nie wyjadą w zimie. Jest wrecz przeciwnie. Jak tylko spadnie snieg to nawet pod male wzniesienie jest mi ciezko wyjechac. Byłem dzis z reklamacja poniewaz jest rok gwarancji na nie. Powiedziełem ze nie spelniaja moich oczekiwań zwiazanych z zawartą umową, a od sprzedawcy usłyszałem ze reklamacja złożona przeze mnie najprawdopodobniej zostanie odrzucona. Bardzo prosze o pomoc w tej sprawie... Czy jest sens udawania sie do rzecznik praw konsumentow badz do innej organizacji.
Michał Waś - 15:48 19-02-2009
Czy ma Pan jakieś zapewnienie na piśmie o ich cechach funkcjonalnych? Ulotka, reklama?
czescibmw - 17:22 19-02-2009
Niestety nie. Ale oni cały czas twierdza ze bieżnikowane opony są najlepsze.
Michał Waś - 20:56 19-02-2009
I tak proszę spróbować złożyć reklamację na piśmie do sprzedawcy na początek z żądaniem wymiany na nowe (art. 8 ust 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej).
Skoro miały to być opony zimowe to powinny mieć lepsze właściwości, przynajmniej takie jakie char. typowe opony zimowe (art. 4 ust. 3 ustawy) Zapewne przeciętne opony zimowe wykazują lepsze własności jezdne.
Proszę odebrać potwierdzenie złożenia reklamacji na jej kopii. Jeżeli sprzedawca w ciągu 14 dni na nią nie odpowie przyjmuje się, że ją uznał (art. 8 ust. 3).
Ewelina R - 19:58 23-02-2009
Witam
Kupiłam torebkę i po 3 miesiącach przetarły się i popękały uchwyty (w miejscu gdzie się zginają). Pani w sklepie na początku rozmowy stwierdziła, że to z ekspoatacji i, że producent raczej odrzuci reklamacje, i tak też się stało. Jednak nie sądzę, iż po 3 miesiącach torebka mogła się na tyle zużyć. Odebrałam torebkę z odpowiedzią reklamacyjną, jednak odpowiedź ta została napisana przez właściciela stoiska, na którym kupiłam torebkę. Pani twierdziła, że pismo to jest na podstawie decyzji producenta, jednak ja nie otrzymałam żadnej decyzji od producenta. Czy to jest zgodne z prawem, skoro oddałam towar to ewentualną odmowę powinnam chyba mieć od producenta. Powód odmowy reklamacji brzmiał:pęknięcia materiału na uchwytach nie podlegają reklamacji, gdyż są wynikiem intensywnej eksploatacji. Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
~monia - 13:33 24-02-2009
Witam!
oddałam do reklamacji 6-miesięczny telefon, otrzymałam odpowiedź negatywną, ponieważ serwis uznała,iż uszkodzenie powstało z winy użytkownika. Co nie jest prawdą. W jaki sposób i gdzie mogę się odwołać. Z góry dziękuje za pomoc.
Michał Waś - 14:42 24-02-2009
Torebka:
Po pierwsze, zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej skoro zgłosiła Pani wadę powstałą w ciągu 6 m-cy od kupna, to sprzedawca powinien wykazać, że nie odpowiada za usunięcie wady tj. że to Pani ja spowodowała.
Podane przez sprzedawcę uzasadnienie jest co najmniej absurdalne. Zastanawiające jest na czym miałoby polegać intensywne użytkowanie torebki...
Co więcej zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy skoro sprzedawca nie uprzedził przy zakupie, ze torebka ma tę właściwość, że szybko się przeciera, to uznaje się, ze towar powinien mieć właściwości typowe dla produktów tego rodzaju. Zwyczajowo torebki nie ulegają uszkodzeniu po tak krótkiej eksploatacji.
Proszę zatem odpisać sprzedawcy,odwołując się do podanej powyżej argumentacji.
Może też Pani zgłosić się, do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta z prośbą o pomoc w przeprowadzeniu postępowania reklamacyjnego.
Michał Waś - 14:56 24-02-2009
Telefon:
Pani sytuacja jest o tyle trudna,że skoro wada ujawniła się po 6 miesiącach od zakupu, to Pani musi wykazać,że za usunięcie wady odpowiada sprzedawca tj. że Pani nie zawiniła (art. 4 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckich).
Proszę zatem poprosić o pomoc w Biurze Rzecznika Praw Konsumentów.
~bluzka - 17:49 24-02-2009
Witam,
3 tygodnie temu kupiłam kosztowną bluzkę w firmowym sklepie. Po powrocie do domu wypłukałam ją w letniej wodzie z płynem do płukania (wg. zaleceń na metce). Po jej wysuszeniu zorientowałam się, że przyszyta do niej czarna kokarda zafarbowała białą bluzkę. Reklamacji nie uznano, uzasadniając, że zacieki spowodowane były źle dopasowanym i zbyt silnym detergrntem lub zbyt gorącą wodą! Co jest kompletną bzdurą gdyż jak wczesniej wspomniałam zastosowałam się do zaleceń producenta. Chcę odwołać się od tej decyzji. W jaki sposób mogę to zrobić i czy jest sens?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Ewelina R - 18:18 24-02-2009
Torebka:
Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Michał Waś - 21:26 24-02-2009
Skoro zgłosiła Pani w ciągu 6 m-cy od zakupu wadęto domniemywa się, że za jej usunięcie odpowiedzialny jest sprzedawca (art. 4 ust. 3 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej).
Także to sprzedawca powinien wykazać, że odpowiedzialności nie ponosi a zatem, że wada powstała z Pani winy. Powinien zatem przedstawic opinię rzeczoznawcy, wraz z uzasadnieniem, o co może Pani wystąpic.
~gość - 11:07 28-02-2009
Witam. zgłosilem buty na reklamacje, byly jeszcze na gwarancji w odpowiedzi dostalem ze buty zle sa dobrane do stopy i to moja wina. a tam poszedl szew ktory łączyl noski z reszta buta ( w obu butach to samo) co moge z tym zrobic skoro gwarancja nie zostala uwzgledniona?
~BARTEK - 11:07 28-02-2009
Witam. zgłosilem buty na reklamacje, byly jeszcze na gwarancji w odpowiedzi dostalem ze buty zle sa dobrane do stopy i to moja wina. a tam poszedl szew ktory łączyl noski z reszta buta ( w obu butach to samo) co moge z tym zrobic skoro gwarancja nie zostala uwzgledniona?
Michał Waś - 14:46 28-02-2009
Proszę napisać reklamację do sprzedawcy, że dochodzi Pani roszczeń na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i żąda wymiany na nowe.
Jeśli zgłosił Pan wadę ujawnioną w terminie 6 m-cy od zakupu to domniemywa się, że sprzedawca powinien zadośćuczynić Pana roszczeniom (art. 4 ust. 1 ustawy). Jeżeli uważa przeciwnie, to powinien przedstawić Panu na piśmie opinię rzeczoznawcy z uzasadnieniem. Jeśli nie zmieścił się Pan we wskazanym powyżej terminie to na Panu spoczywa ciężar dowodu.
Co więcej zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy należy przyjąć, że towar musi być wadliwy ponieważ, obuwie w ramach normalnego użytkowania nie ulega zużyciu tak szybko. Więc skoro sprzedawca nie zastrzegł, że mają one odmienne właściwości, to przyjmuje się, że powinny one mieć cechy odpowiadające przeciętnym butom tego rodzaju, a te ostatnie zwyczajowo nie ulegają zniszczeniu po tak krótkim czasie.
Proszę wziąć potwierdzenie złożenia pisma na jego kopii, ponieważ jeżeli w ciągu 14 dni sprzedawca na nie odp. to przyjmuje się, że reklamację uznał (art. 8 ust. 3 ustawy)
~BARTEK - 11:38 01-03-2009
Rzeczoznawca wystawił opinie, jak mozna sie domyslic cala wina obarczyl mnie, stwiuerdzone jest min ze pekniecia szwow sa dlatego ze uzywalem butow na codzien, nie wystarczajaco mocno je wiazalem. jak dla mnie nonsens ale chyba juz sobie dam spokoj, musze kupic nowe buty...
~gonia - 19:31 03-03-2009
28 stycznia kupiłam firmowe adidasy. 10 lutego oddałam je do reklamacji bo z jednego buta odpadły mi cekiny. rzeczoznawca uznał ze cekiny nie podlegają reklamacji. nie zgadzam się z tą opinią bo jak można chodzić w takich butach. gdzie mam się teraz odwołać od tej opinii
olkaa - 22:51 06-03-2009
W listopadzie 2008 roku kupiłam buty . Po dwóch miesiącach w jednym bucie podarł sie zapiętek Wyczułam, że w środku jest jakiś plastik, który mnie strasznie obcierał.Z drugim butem było wszystko w porzadku. Oddałam buty do reklamacji w lutym.Zwrócono mi je, nieuznając reklamacji i w opisach wad mam napisane ,że oba buty mają podarte zapiętki i że oba są popsute czy to zmienia jakoś tą sprawe czy juz nie mam na co liczyć ??
natalkaoka - 14:03 09-03-2009
witam, ponad dwa tygodnie temu oddałam telefon jeszcze na gwarancji do sklepu w którym go kupiłam (nie był tani a zepsuł się po 10 miesiącach użytkowania). Telefon był wzięty na raty i jeszcze nie zdążyłam go spłacić. Jego wadą było to, że kamera pokazywała obraz na zielono i nie można było robić żadnych zdjęć. Wadę tę odkryłam przez przypadek na dwa dni przed oddaniem telefonu do sklepu. Dziś dzwonili do mnie ze sklepu z informacją, że telefon jest już do odebrania ale jego wada nie podlega naprawie gwarancyjnej ponieważ jak stwierdzono, telefon był zalany. Jest to absolutnie kłamstwo, ponieważ jestem jedyną osobą, która korzysta z tego telefonu i nic takiego nie miało miejsca. Jak mogę udowodnić swoją rację? podobno było widać ingerencję cieczy...(bzdura jakaś bo nie po to dałam tyle pieniędzy żeby z własnej głupoty go popsuć)... z góry dziękuję za odpowiedź.
astra2 - 11:28 11-03-2009
Witam!Mam samochód Opel Astra II na który 29.03 kończy się gwarancja.Zareklamowałem kołpaki kół które zaczęły się łuszczyć ,farba odchodzi z nich płatami.Niestety moja reklamacja została odrzucona ze względu na okres (29.03.09 mija dwa lata)i przebieg - 17 500 km.Ponadto stwierdzono, że kołpaki prawdopodobnie były czyszczone jakąś substancją chemiczną (co oczywiście nie miało miejsca, bo samochód myje sam lub na myjni z uzyciem ogólno dostępnych środków)Okres gwarancji na samochód wynosi 2 lata i 30000 km rocznie co przy moim przebiegu jest śmieszne.Jak mam się odwołać?Pozdrawiam.
~cleo1 - 15:20 11-03-2009
Witam,
Zrobiłam tak jak Pan radził - owołałam się od decyzji ws. butów powołując się na (art. 8 ust. 1 ustawy)niestety ponownie została odrzucona. Czy mogę prosić o opinię innego rzeczoznawcy?
Prosze o pomoc.
Z góry dziękuję.
~Tigrik - 18:40 11-03-2009
Witam. Ja mam trochę inny problem. Przed Bożym Narodzeniem kupiłam na prezent ramkę cyfrową o wartości blisko 200 PLN.
Okazało się, że ramka ma obluzowane gniazdo na kartę pamięci więc w styczniu odesłałam ramkę.
Usterkę naprawiono i w marcu odesłano mi ramkę priorytetem Poczty Polskiej. Kiedy otworzyłam paczkę (duża, bąbelkowa koperta bez żadnych "ostrożnie", czy "szkło") i podłączyłam ramkę okazało się, że wyświetlacz jest pęknięty i widać tylko wielką, jaskrawozieloną plamę...
Sklep nie chce nic z tym zrobić. Twierdzi, że to uszkodzenie mechaniczne nie podlegające gwarancji, a ponieważ nie sprawdziłam dokładnie ramki przy pocztowcu to problem z ramką już ich nie dotyczy... Dodam, że uszkodzenia wyświetlacza nie było widać dopóki nie włączyłam ramki do prądu.
Co mogę zrobić?
Z góry dziękuję za pomoc.
mika82 - 20:44 11-03-2009
Witam.
23.09.2008r zakupiłam buciki mojemu 2 letniemu synkowi. Były to zimowe kozaczki o numer większe. Synkowi zakładałam je od grudnia i to tylko do wózka. Chodzić w nich zaczął w styczniu i po miesiącu zauważyłam na jego stópce opuchliznę (odcisk). Po dokładnym obejrzeniu butów, wyczułam zgrubienie w okolicach pięty (na boku),które wyraźnie musiało ocierać stopę syna. Zareklamowałam buciki dołączając zdjęcia odcisku. Dostałam negatywną odpowiedź. "W ocenianym obuwiu nie stwierdzono niezgodności towaru z umową. Zgłoszona niedogodność wynika z niewłaściwego doboru obuwia do stopy. Sprzedawca nie ponosi za to odpowiedzialności,tym bardziej, że w sklepie istnieje możliwość przymiarki". Tylko tak sie zastanawiam jak półtoraroczne dziecko, które jeszcze nie mówi, ma mi powiedzieć, że mu coś przeszkadza, tym bardziej,że ta wada przeszkadza w chodzeniu a nie noszeniu na nodze.
Co mogę z tym dalej zrobić?
Prosiłabym o szybką odpowiedź, ponieważ nie chce przegapić tu jakichkolwiek terminów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
~AdyAdriano - 11:42 12-03-2009
Witam,
Zakupiłem w czerwcu w jednym z sieciowych, firmowych sklepów znanej marki odzieżowej spodnie za sporą na moje warunki ekonomiczne kwotę 120 złotych. Przy zakupie zostałem przez sprzedawcę poinformowany, że jeśli w ciągu 2 lat cokolwiek ze spodniami będzie się działo mogę złożyć reklamację.
Nosiłem te spodnie przez pół roku, gdy pewnego razu w lutym, gdy poszedłem do kościoła spodnie po prostu pękły nad kolanem. Po prostu przedarły się.
Postanowiłem oddać je zgodnie z informacją uzyskaną od sprzedawcy oddać je do reklamacji, ze względu na złą jakość materiału. Po 2 tygodniach zgłosiłem się po wynik rozpatrzenia reklamacji, niestety została odrzucona. W uzasadnieniu zostało napisane, że spodnie uległy uszkodzeniu w wyniku złego użytkowania. Postanowiłem od razu odwołać się od rezultatu reklamacji i kazano mi się zgłosić po kolejnych 2 tygodniach. Wynik był taki sam, a w uzasadnieniu dodano, że usterka powstała z mojej winy, gdyż niewłaściwie użytkowałem spodnie, ponieważ przy klękaniu należy spodnie podciągnąć, ja tego nie zrobiłem,k w skutek czego materiał pękł, bo "naprężenie materiału było zbyt duże". Problem w tym że ja te spodnie podciągałem przy klękaniu. Poza tym dziwni mnie odmowa uznania reklamacji, gdzie zarzuca mi sie że powstała wada z mojej winy, gdyż inne spodnie przy klękaniu, bądź kucaniu nie pękają nad kolanem.
Chciałbym odwołać się od tej decyzji, ale nie wiem gdzie, ani też w jaki sposób.
Proszę o pomoc.

Serdecznie pozdrawiam.
~wioletta - 13:00 13-03-2009
bardzo prosze o pomoc.
zakupiłam 3 tyg.temu drzwi do auta z rynku wtórnego.
dzwi uległy uszkodzeniu podczas transportu przez firmę wynajątą przez sprzedawce a dokładnie POCZTEX.
sprzedawca odmowił mi zwrotu pieniędzy i możliwości odesłania uszkodzonego towaru.
co mam dalej zrobic? jak odzyskać pieniądze.
~Barkln - 15:02 13-03-2009
Witam, mam następujący problem zakupiłem bluzę w sklepie firmowym Billabong. Zakupu dokonałem dokładnie 1.03.2009, wszystko było w porządku, aż do momentu w którym zauważyłem, że nosząc tą bluzę czerwienieje mi cały kark i ręce. Sytuacja miała miejsce więcej niż raz i występowała tylko nosząc ta bluzę więc byłem pewny, że to jakiś rodzaj uczulenia, a nie jest to spowodowane proszkiem czy czymś takim jak próbowano mi wmówić. Jestem pewny, że jest to wina bluzy ponieważ wewnętrzna część kaptura jest farbowana w całości farbą jak i cała bluza jest pokryta lekkimi nadrukami. Zareklamowałem towar 25.05.2009. Po dwóch tygodniach dowiedziałem się, że reklamacja została odrzucona na początku bez uzasadnienia , a później po mojej interwencji, pisemnie podpisana przez kierownika sklepu. Na opinii rozpatrującego mogę odczytać, że firma Billbong rozpatruje reklamacje tylko pod kątem mechanicznych uszkodzeń towaru. Czy w ten sposób może to zostać załatwione , czy sklep nie bierze odpowiedzialności za jakoś towaru i za to z czego jest zrobiony szczególnie, że na metce widnieje made in niewidomoco. Dalej napisane jest, że sklep nie bierze odpowiedzialności również za rzekome uczulenia, i że nie ma podstaw do tego, żeby stwierdzić że uczula mnie owa bluza, w sumie tu się mogę zgodzić, że podstaw nie ma ponieważ rozpatrującym bo na to wszytko wychodzi był kierownik sklepu, który miał z 20-pare lat i nie wyglądał na biegłego, ani rzeczoznawce.

Czy mogę coś z tym zrobić na kogo się powoływać.
Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi
Pozdrawiam
~zawiedziona - 18:56 13-03-2009
Witam!
Otóż mam problem, ponieważ w grudniu ubiegłego roku kopiłam kozaki skórzane w pewnej znanej firmie obuwniczej i po niecałym miesiącu od daty zakupu rozpruł się szew tylny łączący buta.
Ale nie było to zbyt widoczne i w związku z tym nie miałam zbytnio zamiaru korzystać z reklamacji obuwia.
Jednakże tydzień temu ni z tąd ni z owad buty zaczęły mi przemakać! Co się okazało? A wiec na lewym bucie mam dziurę(bądź jak to nazwał rzeczoznawca..otarcie). Stwierdziałm, iż nie przypominam sobie bym gdzieś zahaczyła albo potknęła się o coś wiec pobiegłam do sklepu z dowodem zakupu..
Okazało się, ze przyjęli moja reklamacje i dziś zostala ona rozważona. Tak wiec szew rozpruty- został zaszyty, jednak dziura- jest wynikiem mojego użytkowania i jest to usterka mechaniczna.
Jestem strasznie zirytowana,poniewaz jak juz wspomniałam nie odnajduje w swej pamiec sytuacji, która mogłaby spowodować wspomniane otarcie czy tez dziurę tym bardziej, iz taki defekt raczej bylby wynikiem dość dużej siły co pozostawiłoby w mej pamięci jakieś ślady.
Rzeczoznawca stwierdził, iż "usterka nie została zawiniona przez producenta i brak jest podstaw do uznania reklamacji w tym zakresie".

Czy z tym jeszcze coś da się zrobić? Nie robiłabym pewnie z tego problemu jeśli pamiętałabym własne przyczynienie się do usterki.
Warto dodać, iż w opinii jest mowa:"po naprawie obuwie nadaje się do dalszego użytkowania". Doprawdy nie wiem czy ktoś chciałby użytkować w zimie w buta z dziura na czubku.

Proszę o jakąś pomoc..
~Ewelina.z - 12:31 16-03-2009
Witam. Mam pytanie czy jeśli po roku użytkowania spodni (dobrej marki) przetarły się w kroku i zrobiła się dziura, mam prawo do ich reklamacji?? Pozdrawiam
~tala - 13:23 16-03-2009
Oddałam do reklamacji plecak szkolny,w którym porozchodziły się zamki.Jest to już 2 plecak,ponieważ w pierwszym również rozchodził się zamek.Za pierwszym razem plecak wymieniono na nowy.Po prawie sześciu miesiącach znów jest to samo.Tym razem odmówiono wymiany i naprawy zamka.Odpowiedź dostałam pisemną,ale pisze tylko,że reklamacja została rozpatrzona negatywnie,natomiast nie pisze dlaczego.Plecak był drogi,znanej sportowej firmy i uważam ,że powinien dziecku służyc co najmniej rok szkolny.Proszę mi poradzic,gdzie powinnam teraz się udac,jeśli sklep odmówił reklamacji?
~elka310500 - 09:37 19-03-2009
w maju 2007 kupilam skuter po 2 miesiacach okazalo sie ze nie mozna go uruchomic -zglosilam reklamace -wymieniono regulator napiecia pozniej tez mialam problemy z uruchomieniem go kilka razy byl zabierany do naprawy (nie odnotowano tego w karcie gwarancyjnej)od czerwca 2008 sklep przestał reagowac na moje reklamacje ustne w lipcu zlozylam je na pismie we wrzesniu ze wzgledu na brak odzewu zazadalam zwrotu gotówki -brak reakcji skierowalam sprawe do sadu kierownik stwiardzil ze nie dostarczylam skutera do sklepu wiec nie mogl go naprawic obecnie zaproponowano mi odloczenie alarmu ktory rozladowuje akumulator-czy sie zgodzic co robic
~plum - 11:01 20-03-2009
zakupiłam buty hd, od pazdziernika, do marca rozpadły się całkowicie (poodklejały sie podeszwy na zgieciu stopy, odpruły zewnetrzne zapietki i powgniatały podeszwy-kratka pod wkladka) to powgniatanie to jeszcze ok... moga powiedziec ze za cięzka jestem albo cos)-mimo, ze noszone były tylko w listopadzie i ponownie w lutym.. (buty sa jesienno -wiosenne)
dostałam mailem informacje-ze reklamację rozpatrzono odmownie-i poproszono o odbiór obuwia-czy powinnam zabrac te buty ze sklepu? czy mam mozliwośc odwołania sie od decyzji jak napisano "rzeczoznawcy"
i poproszenie o opinie na piśmie?, nie wiem jakie jest uzasadnienie-bo mi go nie przesłano... ale omyslam sie, ze oklepane"obuwie uzywane niezgodnie z przeznaczeniem" jak sie od czegos takiego odwołac... buty noszone były na nogach... nie ma przeciez informacji jak "uzytkowac" buty poza sposobem czyszczenia-ani opisanych warunków pogodowych w jakich mozna je nosic ..wagi uzytkownika tez nigdzie nie podaja;) prosze o porade
~Ania - 20:27 25-03-2009
Kupiłam buty sportowe firmy Nike. Po niecałym roku odpadła wierzchnia warstwa skóry. Zareklamowałam je dopiero teraz, czyli po roku i miesiącu. W sklepie stwierdzono, że buty miały tylko 6 miesięcy gwarancji i w ogóle nie przyjęli mojej reklamacji. Czy jest to możliwe? Czy mają do tego prawo?
~Doris - 16:59 26-03-2009
Witam serdecznie!
5 dni temu kupiłam torebkę i po zaledwie 2 dniach zauwazyłam pęknięcia na uszach średnio w odległości 2cm. Na poczatku myślałam, ze to tylko lekkie pęknięcia, ale one ciągle się pogłębiają.
Na pewno nie jest to spowodowane zbyt dużym obciążeniem, bo torebka nie jest nawet pojemna.
Czy mogę w tej sytuacji zażądać zwrotu pieniędzy? Bo nie sądzę, żeby z inną sztuką tego samego fasonu nie zrobiło się to samo, co z moją.

Bardzo proszę o poradę
Pozdrawiam
~Adam - 13:22 30-03-2009
Witam
Moja narzeczona kupila obuwie zimowe. Gwarancja obowiazuje przez dwa miesiace. Po dwoch dniach uzytkowania buty rozkleiły sie. Oddalismy je na gwarancje. Buty zosstaly sklejone. Po odbiorze przy pierwszym zalozeniu buty znow sie rozkleily. Sytucaja znow ta sama, gwarancja >> sklejenie >> rozklejenie. Przy trzeciej reklamacji zarzadalismy zwrotu pieniedzy, gdyz obawialismy sie iz sytuacja znow sie powtorzy, a wlasnie konczyl sie sezon zimowy, wiec nie byloby okazji nawet do zalozenia tych butow i sprawdzenia czy znow sie nie rozkleja. W przyszlym sezonie gwarancja juz nie bedzie obowiazywac. Niestety buty znow zostaly sklejone, a sprzedawca odmowil zwrotu gotowki, wiec odmowilismy odbioru butow. Po dwoch tygodniach sprzedawca zarzadal zabrania obuwia ze sklepu. Ewidentnie sprzedawca liczy na to ze w koncu skonczy sie gwarancja. Czy moge zrobic cos w tej sprawie? A jak tak to co?
Z gory dziekuje za pomoc
malysz210 - 13:27 30-03-2009
Witam
Moja narzeczona kupila obuwie zimowe. Gwarancja obowiazuje przez dwa miesiace. Po dwoch dniach uzytkowania buty rozkleiły sie. Oddalismy je na gwarancje. Buty zosstaly sklejone. Po odbiorze przy pierwszym zalozeniu buty znow sie rozkleily. Sytucaja znow ta sama, gwarancja >> sklejenie >> rozklejenie. Przy trzeciej reklamacji zarzadalismy zwrotu pieniedzy, gdyz obawialismy sie iz sytuacja znow sie powtorzy, a wlasnie konczyl sie sezon zimowy, wiec nie byloby okazji nawet do zalozenia tych butow i sprawdzenia czy znow sie nie rozkleja. W przyszlym sezonie gwarancja juz nie bedzie obowiazywac. Niestety buty znow zostaly sklejone, a sprzedawca odmowil zwrotu gotowki, wiec odmowilismy odbioru butow. Po dwoch tygodniach sprzedawca zarzadal zabrania obuwia ze sklepu. Ewidentnie sprzedawca liczy na to ze w koncu skonczy sie gwarancja. Czy moge zrobic cos w tej sprawie? A jak tak to co?
Z gory dziekuje za pomoc
~Szymek_h - 22:29 31-03-2009
Witam, 25 października 2008, zakupiłem buty po kilku miesiącach, obuwie popękało na łączeniu skóry i podeszwy. Nie miałem okazji oddać ich do reklamacji zrobiłem to dopiero 22.03.2009. Przy wypełnianiu reklamacji, pani w sklepie prosiła o podanie daty zauważenia wady/uszkodzenia, nie potrafiłem stwierdzić dokładnie więc podałem: "po 3 miesiącach użytkowania" pani dopisała w nawiasie (styczeń). Po tygodniu otrzymałem pismo datowane na 27.03.2009, w którym Reklamacja została rozpatrzona negatywnie. W uzasadnieniu powołano się na Art. 9 ust. 1 dziennika ustaw nr 141. Według, którego wadę należy reklamować przed upływem dwóch miesięcy od jej stwierdzenia.
Z tym wyjątkiem, że ja zmieściłem się w ustawowym czasie. Obuwie zakupiłem 25.10.2008 trzy miesiące użytkowania przypadają na 25.01.2009 i od tej daty mam 2 miesiące czyli do 25.03.2009. Ja złożyłem reklamacje 22.03.2009 czyli w terminie. Proszę o pomoc w zredagowaniu odwołania, czy może sprawę oddać do Rzecznika Spraw Konsumenckich??
Z góry Dziękuje Szymon
~magda - 00:21 09-04-2009
witam.
Mam taki problem zakupiłam laptopa fujitsu simens w lutym 2007 po około roku zaczęły się problemy zawieszał się robił się niebieski ekran itd oddałam go do reklamacji po oddaniu chodził miesiąc potem znów to samo i znów reklamacja po oddaniu 1 dzień i znów reklamacja po ponownym oddaniu chodził ok miesiąca i znów to samo.Mój problem polega na tym że właśni skończyła się gwarancja.W związku z tym mam pytanie czy można coś z tym jeszcze zrobić bo jednak usterka nie zniknęła a wymiana dotyczyła dysku twardego,płyty głównej.
Dziękuję.
dorotao1210 - 12:13 11-04-2009
witam.W sklepie widniała wystawa drewnianej podłogi.Bardzo mi się podobała.Zakupiłam 28 m2.Deski były zapakowane w paczkach.Pracownicy położyli mi podłogę w nowym mieszkaniu.Jednak kolor desek nie jest taki jak w reklamie sklepowej.Podłoga z wystawy była w jednej tonacji kolorystycznej ,a ta zakupiona składa się z kolorowych klepek ( jasne , ciemne )Czy mogę reklamować taki towar?Podłoga jest już położona.Nikt wcześniej w sklepie nie uprzedził mnie ,ze towar który chcę zakupić będzie różnił się od towaru wystawionego w sklepie.
~gość - 11:51 14-04-2009
Witam kupiłam 3 tygodzie temu torebke która sie rozwalila (koło szycia powstały peknięci)poszłam ja zreklamować ale usłyszałam ze na to nie ma reklamacji bo to jest uszkodzenie mechaniczne.Chciałam bym się dowiedzieć czy to jest prawda bo mi sie wydaje ze powinna być na to reklamacja.Bardzo proszę o pomoc i gdzie w tej sytuacji mam sie wzrócić.
~Krystian - 12:44 15-04-2009
witam oddałem laptopa po raz trzeci do serwisu stwierdzili że wady nie ma odesłali do salonu a w salonie pokazała się wada wysłali do serwisu o czym ja nie wiedziałem czy mogę złożyć wniosek o wymianę na nowego lub zwrot pieniędzy? pozdrawiam
~WirginiaMarcina - 12:09 20-04-2009
Witam, kupiłem drogie markowe kąpielówki firmy Nike za około 90 zł. Po trzykrotnym założeniu ich i pływaniu na basenie majtki zmechaciły się na 70% powierzchni. Dodam, że w tych kąpielówkach wyłącznie pływałem, nie korzystałem z żadnych zjeżdżalni lub innych tego typu urządzeń. Majtki nie były prane w pralce, jedynie płukane ręcznie. Producent jednak nie przyjął rekalamacji i odmówił zworu pieniędzy. Co robić? Proszę o pomoc
~gOść - 14:08 20-04-2009
witam...w sierpniu 2008 roku kupiłam kurtkę w sklepie tally wejil za 170 zł na kurtce pojawiły się jasne przetarcia moja reklamacja została nie przyjęta argumentowana była tym że kurtka nie jest skórzana.czy da sie jeszcze cos zrobić?prosze o pomoc
EdytaK - 14:14 20-04-2009
witam...w sierpniu 2008 roku kupiłam kurtkę w sklepie tally wejil za 170 zł na kurtce pojawiły się jasne przetarcia moja reklamacja została nie przyjęta argumentowana była tym że kurtka nie jest skórzana.czy da sie jeszcze cos zrobić?prosze o pomoc
~buty nike sklep sizeer - 15:57 21-04-2009
kupiłem buty nike mercurial mam 14 lat i chodze na treningi piłki noznej oraz na {turnieje} po 2 dniach dostrzegłem iz lakierek z butów zszedł w kilku miejscach.Ale nie mogłem ich wtedy oddac poniewaz musiałem dokonczyć turniej po 5 dniach oddałem do reklamacji oni nie uwzglednili oraz drugi raz oddalismy do reklamacji i znowu nie uwzglednili napisali ''stwierdzam iz obuwie uzytkowane niezgodnie z przeznaczeniem '' skoro pod butami w sklepie pisze ''buty do piłki noznej '' a grałem na hali to jak mogło byc niezgodne z przeznaczeniem???????????????????? prosze o odpisanie
~BDA BDA BAS - 16:37 22-04-2009
NHBVHVGHBV
kaflo - 12:34 23-04-2009
Moim zdaniem sprzedawca wprowadził moją mamę w błąd, informując że daną rzecz wyprodukowano we Włoszech. Przedmiot nie posiada jakiejkolwiek informacji o miejscu wyprodukowania, przy czym wykończenie i marny materiał świadczy, że jest to prawdopodobnie chiński szmelc. Sprzedawca nie chce przyjąć zwrotu ale też nie potrafi udowodnić, że jest to włoska produkcja. No i pewnie już nic nie można zrobić...
~Agnieszka - 10:36 30-04-2009
Chcialabym aby udzielili mi Panstwo kilku informacji odnosnie odwolania sie od wniosku oddalonego reklamacji.

Gdyz zakupilam buty w GO SPORCIE - w tamtym roku ok sierpnia badz wrzesnia ( buty letnie ) ze skory ' PUMA" . Zauwazylam w lutym b/r ze skora zaczyna lekko pekac w prawym bucie. Oddalam je do reklamacji - i oddalili, Stwierdzili ze to sa mikrouszkodzenia. Natomiast pod koniec marca przy dokladnym czyszczeniu ich - zauwazylam rowniez w prawym bucie - puszczenie szwow/ rozejscie sie - od podeszwy ; na piecie od strony wew na okolo 2 cm. Bylam ponownie zglosic reklamacje - i wlasnie dzis przyszlo mi pismo i opinia sprzedawcy brzmi :

USZKODZENIA O CHARAKTERZE UZYTKOWYM, EKSPLOATACYJNYM _ MIKROUSZKODZENIA POWLOKI SKORY , OTARCIE NA SZWIE BOCZNYM - USZKODZENIE MECHANICZNE.

Czy ja moge starac sie o odwolanie od tej decyzji - czy mam sie nie ludzic ze oddadza mi pieniadze za te buty ?
Uzytkowane byly przez niecale 5 miesiecy. Jest to niemozliwe zeby po takim czasie - GDY PUMA daje 1 czy dwa lata gwarancji na buty - szew puscil i i stwierdzili ze to jest uszkodzenie eksploatacyjne.

PROSZE O ODPOWIEDZ
beata04 - 22:27 02-05-2009
Witam,
chciałabym uzyskać pomoc co robić dalej, bo mam poważny problem. Chodzi o to, że w zeszłym roku w listopadzie był u mnie Pan odnośnie pomiaru drzwi wewnętrznych i zewnętrzynych firmy PORTA dealer w Lisim Ogonie koło Bydgoszczy TESSA Sp. z o.o. Na początku miesiąca lutego doszło do montażu drzwi wewnętrznych, natomiast do montażu drzwi zewnętrznych PORTA typu Gdynia nie doszło, bo okazało się, że Pan od pomiarów pomylił kierunki otwierania drzwi. W chwili obecnej nie mam drzwi, za które zapłaciłam ponad 5000 złotych, nie mam pieniędzy i nie wiem co mam zrobić? Firma TESSA uchyla się od odpowiedzialności. Mój mąż w dniu 24 kwietnia br. napisał reklamację do ww. dealera o wymianę drzwi na prawidłowe lub o zwrot gotówki za drzwi i montaż. Otrzymaliśmy odpowiedź, że to z naszej winy (bo niby zmieniliśmy ścianę) i teraz chcielibyśmy inne drzwi, bo teraz nam te nie pasują. Są to kłamstwa, bo żadnych ścian nie przemurowywaliśmy, gdyż są to ściany nośne. Pan od pomiaru ewidentnie pomylił się i teraz chce uchylić się od odpowiedzialności i robi wszystko, żeby tylko nie przyznać się do swojej pomyłki. Proszę mi pomóc, bo już nie wiemy z mężem do kogo mamy się udać... drzwi zostały zapłacone przelewem z góry, a teraz Firma TESSA reklamująca firmę PORTA chce nam wcisnąć coś co nam nie pasuje i nie spełnia naszych oczekiwań i za co zapłaciliśmy i do dnia dzisiejszego nie mamy ani pieniędzy, ani drzwi, i nie wiemy co dalej...
Z góry dziękuję
Beata
~ania - 09:00 05-05-2009
buty kupiłam przez internet... jednak po pierwszym założeniu pękła mi w nich skóra, wysłałam je na adres sklepu, zamiast na adres szewca, którego adres mi podano. Z firmy, u której dokonałam zakupu zadzwonił do mnie Pan, który powiedział, że muszę zapłacić jeszcze raz za przesyłkę, aby odesłali ja do szewca... ale on by tego nie robił, o szewc nie naprawi pęknięcia i prawdopodobnie odrzucą reklamację, więc dodatkowo wydam pieniądze. Co robić w takiej sytuacji? Czy muszę pokrywać koszty przesyłki ze sklepu, w którym dokonałam zakupu do szewca?
TrzymajKlase.pl - 10:50 05-05-2009
USTAWA z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego:
(Art.8. ust.1) Kupujący ma prawo żądać nieodpłatnej naprawy lub wymiany na nowy towar, chyba że naprawa lub wymiana są niemożliwe, wymagają nadmiernych kosztów lub mogłyby go one narazić na znaczne niedogodności.
(Art.8. ust.4) Jeżeli kupujący nie może żądać naprawy ani wymiany towaru, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy wymiana lub naprawa narażają kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy.


Ustawa wyraźnie informuje nas o tym, że mamy prawo żądać u sprzedawcy naprawy lub wymiany na nowy towar bez narażania nas na znaczne niedogodności. Jeżeli sprzedawca będzie się upierał, że ma Pani sama postarać się o naprawę butów, to proszę zmienić swoje żądanie na odstąpienie od umowy, czyli na zwrot gotówki.
TrzymajKlase.pl - 11:05 05-05-2009
Pani Beato,

(Art.4. ust.1) Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania.
(Art.4. ust.2) Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar jest niezgodny z indywidualnymi ustaleniami (opis produktu, zgodność z okazaną próbką lub uzgodnienia, co do jego przeznaczenia) pomiędzy sprzedawcą i konsumentem.
(Art.4. ust.3) Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar nadawał się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany, oraz gdy towar nie odpowiada publicznym zapewnieniom sprzedawcy, dystrybutorów i producenta.
(Art.6.) Sprzedawca odpowiada również za nieprawidłowe zamontowanie towaru i uruchomieniu, jeżeli takie czynności zostały wykonane w ramach umowy sprzedaży lub wg załączonej instrukcji.

Sprzedawca drzwi ewidentnie ponosi odpowiedzialność za wadliwe drzwi. Wada została wykryta natychmiast po ich dostarczeniu - nie da się ich prawidłowo zamontować. Macie Państwo prawo żądać wymiany drzwi na prawidłowe lub zwrot gotówki, jeżeli sprzedawca nie może dokonać wymiany.

Zastanawia mnie tylko dlaczego dopiero w kwietniu zdecydowaliście się na złożenie formalnej reklamacji. Nie zgłoszenie jej w terminie dwóch miesięcy od wykrycia niezgodności jest podstawą do odrzucenia reklamacji. Będzie dobrze, jeżeli po dostarczeniu drzwi został spisany jakiś protokół, notatka o tym, że drzwi są nieprawidłowe. Jeżeli natomiast sprawa była uzgadniana tylko ustnie, to możecie mieć z tym problem.

Sugerowałbym skontaktowanie się z firmą PORTA z prośbą o interwencję. Wprawdzie nie mają takiego obowiązku, ale w ich interesie jest, aby mieli kompetentnych przedstawicieli. Mogą zatem wpłynąć na firmę TESSA, aby ta wzięła na siebie odpowiedzialność za błąd ich pracownika.
bulisienka - 19:45 05-05-2009
WItam. w grudniu chłopak kupił mi pierscionek z kryształkami Svarowskiego. Sama nazwa mowi, że powinien byc pożądny, niestety tak nie było. Po kilku tygodniach wypadł mi jeden kryształek, pierścionek zanieśliśmy na reklamację. Reklamacja została przyjęta. Po jakimś miesiącu otrzymałam pierścionek, z wklejonym jakimś krszytałem a raczej imitacją...a obok nie było już drugiego oczka.. No ale nic zanieśliśmy go. Zostało wklejone klejne oczko oczywiście jakaś imitacja, totalnie różniąca się ikolorem. Po kilku dniach wypadło kolejne dwa oczka.. Więc zanieśliśmy 3 raz na reklamację. Został przyjęty i niby odesłany do firmy. Po dwoch miesiącach nie mieliśmy zadnej odpowiedzi więc w kwietniu poszlam i okazało się ze pierścionek nawet nie został wysłany bo firma czekała na dostawcę. Dziś jest 5maja , a pierścionka znów nie odzyskałam, ponieważ powiedziano mi dziś, że nie ma takiego rozmiaru obecnie. Zaznaczam, że ta trzecia reklamacja trwa juz 3 miesiące. Gdy postraszyłam pana właściciela rzecznikiem prwa konsumenta pan poweidział mi, że jesli ja tak z nim rozmawiam, to on mi powie ze w ogole na wypadniete oczka nie przyjmuje się reklamacji. Pierścionek ogólnie nosiłam 2 tygodnie od grudnia. Parodia co? mam przyjśc w piątek i jak nie bedzie rozmiaru to odda pieniądze. Uczciwie mnie potraktowano??
TrzymajKlase.pl - 20:27 05-05-2009
Jako dygresja powiem, że nie warto straszyć rzecznikiem, sądem, telewizją itd.
Przez 5 lat zajmowałem się obsługą reklamacji i wiem, że to zawsze działa na niekorzyść składającego reklamację...

A teraz do rzeczy. Podejście sprzedawcy do swojej pracy jest karygodne - do rzecz pewna. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której osoba przyjmująca reklamację nie robi z nią nic przez dwa miesiące... że też jeszcze takie sklepy istnieją.

Opisana sytuacja pokazuje, że sprzedawca kompletnie nie radzi sobie z obsługą tej reklamacji, więc w obecnej sytuacji można zrobić tylko jedno - zażądać na piśmie obniżenia ceny lub zwrotu gotówki za pierścionek z tytułu odstąpienia od umowy kupna towaru konsumpcyjnego.

Możemy się tu powołać oczywiście na Ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu Cywilnego...
(Art.8. ust.4) Jeżeli kupujący nie może żądać naprawy ani wymiany towaru, albo jeżeli sprzedawca nie zdoła uczynić zadość takiemu żądaniu w odpowiednim czasie lub gdy wymiana lub naprawa narażają kupującego na znaczne niedogodności, ma on prawo domagać się obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy.

Kupujący wcale nie musi być skazany na czekanie bez końca na dokonanie naprawy choć niestety ustawa nie precyzuje ile czasu to może trwać. Jeżeli sprzedawca nie wywiąże się tym razem ze swojego zadania, to proszę już nie straszyć, ale po prostu wybrać się do Rzecznika.
bulisienka - 21:36 05-05-2009
slicznie dziekuje za pomoc ;)
~Agnieszka - 10:03 07-05-2009
Chcialabym aby udzielil mi Pan kilku informacji odnosnie odwolania sie od wniosku oddalonego reklamacji.

Gdyz zakupilam buty w GO SPORCIE - w tamtym roku ok sierpnia badz wrzesnia ( buty letnie ) ze skory ' PUMA" . Zauwazylam w lutym b/r ze skora zaczyna lekko pekac w prawym bucie. Oddalam je do reklamacji - i oddalili, Stwierdzili ze to sa mikrouszkodzenia. Natomiast pod koniec marca przy dokladnym czyszczeniu ich - zauwazylam rowniez w prawym bucie - puszczenie szwow/ rozejscie sie - od podeszwy ; na piecie od strony wew na okolo 2 cm. Bylam ponownie zglosic reklamacje - i wlasnie dzis przyszlo mi pismo i opinia sprzedawcy brzmi :

USZKODZENIA O CHARAKTERZE UZYTKOWYM, EKSPLOATACYJNYM _ MIKROUSZKODZENIA POWLOKI SKORY , OTARCIE NA SZWIE BOCZNYM - USZKODZENIE MECHANICZNE.


Stwierdzili ze to jest otarcie - a nie odseparowanie materialu od podeszwy ??


Czy ja moge starac sie o odwolanie od tej decyzji - czy mam sie nie ludzic ze oddadza mi pieniadze za te buty ?
Uzytkowane byly przez niecale 5 miesiecy. Jest to niemozliwe zeby po takim czasie - GDY PUMA daje 1 czy dwa lata gwarancji na buty - szew puscil i i stwierdzili ze to jest uszkodzenie eksploatacyjne.

PROSZE O ODPOWIEDZ

BAdz czy moge zlozyc reklamacje po raz trzcie - z zadaniem naprawy butow ??
~dorota - 15:28 23-05-2009
witam.
Kupiłam klawiaturę do komp.07 kwietnia tego roku użytkowana była zgodnie z jej przeznaczeniem, po miesiącu użytkowania klawiatura wogóle przestała działać komputer wskazywał że nie znaleziono sprzetu. Oddałam ją do reklamacji w sklepie którym kupowałam,właściciela nie było więc przyjął ją sprzedawca tego sklepu powiedział że jak przyjdzie właściciel to mu przekaże.po przyjściu do domu zadzwonił właściciel i powiedział że próbował otwierać i powiedział że klawiatura spadła i popękała lecz u mnie w domu nie miała prawa spaść bo jest przeciągnięta przez otwór w biurku i nikt nie rzucał nią!więc poszłam do sklepu po nią i co dostałam: w prawym rogu klawiatury rysy takie jakby nią rzucono o beton a w lewym dolnym rogu z góry w środku oderwane takie stopki do podtrzymania obu stron.ja oddałam do sklepu bez tych rys i nic nie latało w środku.powiedział że jak zapłacimy za naprawę to on prześle do naprawy bo on nie przyjmie jej bo to mechaniczne uszkodzenie z naszej winny!a po drugie cudem jakimś ona zaczęła działać,a my jak ją sprawdzaliśmy przed oddaniem do sklepu na innym komputerze to nie działała.co mam teraz zrobić bo kupowałam klawiaturę z myślą że podziała dłużej niż miesiąc nie będę kupowała co miesiąc nowej!
~Wojtek - 15:40 24-05-2009
Witam ja wszyscy tu piszący mam problem z reklamacją. Teraz do rzeczy. Kupiłem czarne spodnie dżinsowe znanej firmy. Niestety po pierwszym praniu na miejscach zgięć odbarwiły się. Teraz wyglądają jak modne kiedyś marmurki :) czyli maja jasne żyłki. Zaznaczam, że na metce nie było jakich nietypowych warunków prania tych spodni. Wyprałem je standardowo w pralce w temperaturze 40 stopni. Złożyłem reklamację, z prośbą o wymianę. Niestety otrzymałem odpowiedź, nawiasem mówiąc nie podpisaną tylko wydruk z pieczątką, że cytuję "... Kwestionowana cecha ma charakter błędu w konserwacji wyrobu, uszkodzenia tkaniny na wyrobie. " Z tego pseudoprawniczego bełkotu zrozumiałem tylko, że źle je wyprałem, ale na cym polegał mój błąd to już nie napisali. Mam pytanie czy jest jakiś termin w którym muszę się odwołać no i czy muszę się z nimi sądzić czy jest jakiś inny sposób rozwiązania problemu. Pewnie bym sobie to odpuścił ale gotuje się we mnie jak ktoś robi ze mnie wała. pisząc o jakimś uszkodzeniu materiału na wyrobie. przeciez wałsnie wyrobem jest materiał :)
~Marcin - 16:58 14-06-2009
Klawiatura:
Jak rozumiem zakup został dokonany w dniu 7 kwietnia
2009r a sama reklamacja został złożona nie długo po tym. Jeśli tak
jest to na pewno został zachowany dwumiesięczny termin na powiadomienie
sprzedawcy o wadzie (art.9 ust.1)
W takim razie należy powołać
się na art. 4 ust.1,który mówi: "Sprzedawca odpowiada wobec kupującego,
jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w
przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od
wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania." /> Z tego przepisu jasno wynika iż to w gestii Sprzedawcy jest udowodnić
iż reklamujący nie ma racji (przed upływem 6 miesięcy od daty zakupu).
Może to zrobić np. przedstawiając odpowiednią ekspertyzę. Posiadanie
ekspertyzy przez sprzedawcę nie oznacza iż reklamujący nie może
również przedstawić swojej.
Odnośnie tego że reklamację
przyjmował sprzedawca nie właściciel to nie ma to żadnego znaczenia. To
on w imieniu sprzedawcy(właściciela) przyjmuje reklamację i może na
nią odpowiedzieć.
Mam tylko nadzieję, że został sporządzony
protokół na okoliczność składanej reklamacji wraz z roszczeniem
reklamującego,opisem usterek i stanem fizycznym reklamowanego urządzenia.
To ostatnie jest o tyle istotne, że w przypadku takim jak ten wpisanie
informacji o braku innych uszkodzeń niż np. rysy będzie faktem
obciążającym Sprzedawcę a tym samym działającym na Pani korzyść.
Tak czy inaczej sprzedawca nie może Pani zmusić do wykonania naprawy na
własny koszt. W razie problemów radziłbym kontakt z Miejskim Rzecznikiem
Praw Konsumenta
~Radek - 10:32 22-06-2009
Witam. Zamówiłem buty w sklepie internetowym. Otrzymałem je 8 czerwca i
już tego samego dnia, po dwóch godzinach użytkowania uległy
uszkodzeniu. Z przodu prawego buta, zakończenie materiału podeszwy
odkleiło się od reszty i postrzępiło. Buty wysłałem od razu na
reklamację, która została odrzuca. Dostałem taką odpowiedź: "Obuwie z
usterką mechaniczną. Reklamacja odrzucona. Brak niezgodności z umową".
Czytając poprzednie posty tego wątku wiem, że mogę się odwołać na
ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (art. 4 ust. 1).
Mam jednak jeszcze pytanie. Gwarancja obejmuje wady ukryte sprzętu.
Zastanawiam się więc, jakie to są wady odnośnie obuwia, skoro nie takie
uszkodzenia (odklejający się materiał podeszwy od reszty buta). Może
się mylę i rzeczywiście jest to uszkodzenie mechaniczne, spowodowane
przeze mnie (w co jednak wątpię).
~Radek - 12:31 01-07-2009
Witam ponownie. Bardzo proszę o odpowiedź. Wysłałem buty z takim
opisem:

"Ponowna reklamacja

Dochodzę
roszczeń na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach
sprzedaży
konsumenckiej i żądam wymiany towaru na nowy./> Wadę zgłosiłem w terminie 6 m-cy od zakupy, więc powołując się
na art. 4 ust. 1 ustawy o
szczególnych warunkach sprzedaży
konsumenckiej domniemywa się, że wada towaru istniała już w chwili jego
wydania.
Co więcej zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy o szczególnych
warunkach sprzedaży konsumenckiej
należy przyjąć, że towar musi
być wadliwy ponieważ, buty w ramach normalnego użytkowania nie psują
się tak szybko. Skoro nie zastrzegł Pan, że mają odmienne
właściwości, to przyjmuje się, że powinny one mieć cechy
odpowiadające przeciętnym butom tego rodzaju, a te ostatnie zwyczajowo
nie ulegają zniszczeniu po tak krótkim czasie."

Po czym
otrzymałem je spowrotem z taką odpowiedzią:
"Brak podstaw do
uznania odwołania. Z przepisów które Pan dytuje wynika iż usterka
mechaniczna z winy użytkownika nie może być podstawą do uznania
roszczenia. Ostatecznie rozpatrywanie na drodze sądowej lub w Sądzie
Polubowym przy PIM w Białymstoku"

Co mam teraz zrobić?
Przecież ta ustawa nic nie mówi o takich rzeczach, o których on pisze.
beatkawawa - 20:54 02-07-2009
Witam
W dniu 02.05.2009 kupiłam buty firny Adidas. Po miesiącu ich
uzytkowania w prawym bucie wzdłoż cholewki rozpruł sie szew. 13.06.2009
oddałam buty do reklamacji. 02.07.2009 odebrałam buty z odrzcona
reklamacja. Wyszlam ze sklepu i kiedy jeszce raz obejrzalam buty okazało
się , że zostały uszkodzone w trakcie rozpatrywania reklamacji (zostały
zalane jakąś bezbarwną substancją, ktora spowodowała wrecz
rozpuszczanie(odchodzenie) skory po dotknieciu). Kiedy wrocilam do sklapu
kierownik sklepu probowal mi wmowic, że takie buty zostaly oddane kiedy
przynioslam je do reklamacji co oczywiscie nie jest prawda.(kierownika nie
było przy reklamacji)

I stad moje pytanie czy na protokole
reklamacynym sprzedawca przyjmujacy reklamacje mialby obowiazek odnotowac ,
ze but był zalany jakas substancja/tak bardzo zniszczone jak w chwili
kiedy otrzymalam je spowrotem mimo , ze reklamacja dotyczyla rozprutego
szwa.
czy jezeli tego nie napisal to moge uznac , ze tak
ewidentnego uszkodzenia tam nie było, . Dodam, ze na protokole jest
miejsce na wpisanie informacji dodatkowych i czy gdybym oddawala takie buty
w takim stanie to nie powinno to byc tam napisane.
Nie robilam zdjec
tych butow w chwili oddania ich do reklamacji ale napewno nie oddawalam ich
tak zniszczonych jak je odebralam.
Jak moge udowodnic (czy wogole
moge), ze but został zniszczony w trakcie rozpatrywania reklamacji, gdyz
chce skorzystac z opinii niezaleznego rzeczoznawcy (w sprawie rozprutego
szwa).
Bardzo prosze o pomoc , bo to jak zostałam potraktowana
jest nie do przyjecia!!!
konsument - 13:01 05-07-2009
Do Radka
Odpowiedź sprzedawcy jest błędna. Z treści przepisów na
które się powołałeś nie wynika iż usterka mechaniczna nie jest
podstawą do złożenia reklamacji. Skoro nie upłynęło 6 miesięcy od
daty zakupu to obowiązek wykazania iż reklamujący nie ma racji spoczywa
na sprzedawcy nawet jeżeli jest to usterka mechaniczna. Należałoby
zapytać sprzedawcę na jakiej podstawie odrzucił reklamację (np. opinia
techniczna). Proponuję udać się do Rzecznika Praw Konsumenta
konsument - 13:15 05-07-2009
Do beatkawawa
Skoro na protokole jest miejsce na wpisanie innych wad niż
te które zgłasza reklamujący ?(a szczególnie tak istotnych jak zalanie
cieczą) to sprzedawca powinien je zapisać. Oczywiście nie ma takiego
obowiązku ale przy odbieraniu towaru z reklamacji i wskazaniu iż wady
takiej nie było wcześniej to sprzedawca powinien wykazać iż wada była
już w momencie składania reklamacji. Jeśli nie jest wstanie w żaden
sposób tego udowodnić powinien wadę usunąć we własnym zakresie.
Należało nie odbierać towaru z reklamacji tylko złożyć dodatkowe
pismo z opisem dodatkowej wady i momentem jej stwierdzenia.
I jeszcze
jedna sprawa,czy i kiedy otrzymała Pani odpowiedź od sprzedawcy z jego
stanowiskiem?? Jeśli po 14 dniach od złożenia reklamacji to zgodnie z
treścią ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej
sprzedawca uznał Pani reklamację za zasadną.
~emi - 16:30 06-07-2009
Witam
Zakupiłam sandały,w których przy pierwszym użyciu okazało się,
że lewy but mnie obciera. Po dokładnym obejrzeniu okazało się, że
jeden but jest o 1 cm mniejszy mimo, że na obu jest ten sam rozmiar 39.
Reklamacja została odrzucona, ponieważ jak napisał rzeczoznawca powinnam
dokładnie obejrzeć obydwa buty przed zakupem. Zawsze na sklepie jest
wyłożony jeden but, który jest częściej przymierzany o od tego, który
jest schowany na zapleczu. Nawet przymierzając obydwa w sklepie nie można
w ciągu paru chwil stwierdzić,że coś nie tak, a tym bardziej, że jeden
może się różnić aż o 1 cm. Nie wiem co mam teraz czynić? Sandały
nie były tanie.Proszę pomóżcie!
beatkawawa - 21:24 08-07-2009
dziekuje za odpowiedz. Jesli chodzi informacje zwrotna od sprzedawcy to na
opini rzezcoznawcy widnieje data jako opinia reklamacyjna: 23.06.2009 czyli
10 dni od daty reklamacji ale do 30.06.2009 nikt sie nie odezwal i ja sama
zadzwonilam co sie dzieje z reeklamacja gdyz termin odpowiedzi byl do
27.06.2009czyli 14 dni. Buty odebralam 01.07.2009 juz z wada powstala u
nich czyli zalaniem. Czy taka sytuacja zalicza sie jako uznanie
przezsprzedawce reklamacji jako zasadnej mimo ze opinia rzeczoznawcy jest
negatywna. ???
konsument - 14:21 09-07-2009
Jeśli dobrze rozumiem skontaktowała się Pani ze sprzedawcą sama w dniu
30.06 a termin na rozpatrzenie reklamacji upływał z dniem 27.06. Jeśli
tak było to zgodnie z art.8 ust.3 ustawy o sczególnych warunkach
sprzedaży sprzedawca uznał wadę i przychylił się do Pani roszczenie.
Nie ma zanczenia że opinia rzeczoznawcy jest negatywna bo liczy się
termin na ustosunkowanie się do złożonej reklamacji. Skoro sprzedawca
nie wywiązał się z terminu to już jest jego kłopot. Czy otrzymała
Pani jakieś pismo od sprzedawcy lub dzwoniono do Pani? Jeśli nie to
proszę wrócić do sprzedawcy z reklamacją i żądaniem wymiany wadliwego
towaru na podstawie wspomnianego argumentu (czyli nie otrzymaniu odpowiedzi
w ustawowym terminie).
~Kamil - 18:28 09-07-2009
Witam,

proszę mi powiedzieć czy mam rację czy nie. Moja dziewczyna
kupiła buty
(typu japonki). Podczas chodzenia, paski non-stop się
podwijały w ten
sposób, że kantem wrzynały się w stopę, do tego
stopnia, że po 40
minutowym spacerze stopy krwawiły a rany ma wciąż
widoczne pomimo, że
minęły już prawie 2 tygodnie. Złożyła
reklamacje w sklepie jednak
została ona rozpatrzona negatywnie. Buty
zakładała również jej koleżanka
w celu sprawdzenia czy wina leży po
stronie buta czy stopy i jej również
paski się podwijały.

Proszę o
jakieś porady.

Pozdrawiam serdecznie,

Kamil
~emi - 21:22 09-07-2009
Witam
Zakupiłam sandały,w których przy pierwszym użyciu okazało się,
że lewy but mnie obciera. Po dokładnym obejrzeniu okazało się, że
jeden but jest o 1 cm mniejszy mimo, że na obu jest ten sam rozmiar 39.
Reklamacja została odrzucona, ponieważ jak napisał rzeczoznawca powinnam
dokładnie obejrzeć obydwa buty przed zakupem. Zawsze na sklepie jest
wyłożony jeden but, który jest częściej przymierzany o od tego, który
jest schowany na zapleczu. Nawet przymierzając obydwa w sklepie nie można
w ciągu paru chwil stwierdzić,że coś nie tak, a tym bardziej, że jeden
może się różnić aż o 1 cm. Nie wiem co mam teraz czynić? Sandały
nie były tanie.Proszę pomóżcie!
~Marta - 14:44 14-09-2009
kupiłam wadliwy towar,ale dopiero w domu zauważyłam iż nie nadaje sie
do użytku.kiedy to zauważyłam natychmiast poszłam do sklepu pokazać i
prosić o wymiane,jednak sprzedawca powiedział że nie wymieni mi go
poniewż to ja mogłam go stłuc...czy moge coś w tej sprawie zrobić?
~Gość - 13:21 20-09-2009
w kwietniu br.kupiłem buty 'reebok', w sierpniu się rozsypały,tzn.popękały wewnątrz przy podeszwiena dł.7-8cm.A mają podobno 2 lata gwarancji!!Na moją reklamację odpowiedż negatywna.Tzw.'rzeczoznawca'napisał że przyczyną jest to że ja prałem buty w pralce z dodatkiem detergentów co spowodowało odklejenie się mareriału.Jest to oczywiście bzdura, nigdy nie prałem butów, bo wiem czym to może grozić to raz ,a po drugie one się nie odkleiły tylko rozerwały.Kazali pisać odwołanie więc napisze i będe czekał na odpowiędż, mam nadzieje pozytywną.
~Kinga - 12:07 23-09-2009
ja mam takie pytanie właśnie w sprawie tych 2 miesięcy od wykrycia wady, buty- kozaki zakupiłam w mieście zameldowania stałego natomiast studiuję i mieszkam 420 km w innym mieście. Buty zakupiłam w styczniu będąc w domu, Wadę butów zauważyłam w marcu przy czym zgłosiłam je do reklamacji przy kolejnej wizycie w domu czyli we wrześniu. Reklamacja została odrzucona właśnie na podstawie opinii rzeczoznawcy, że nie zrobiłam tego w ciągu 2 miesięcy od wykrycia wady, czy mogę odwoływać się od tej decyzji?
Nadmienię, że są to kozaki, które nie były użytkowane od momentu zauważenia wady aby jej nie pogłębiać a wada jest ewidentnie produkcyjna ponieważ w obu butach rozwarstwia się podeszwa w tych samych miejscach i z obu stron podobnie jest z obcasami odchodzi na nich po obu bokach "okleina". Buty skórkowe były zakupione za ponad 200 zł- nie powinny z nimi dziać się takie rzeczy.
Natomiast ja mając roczną gwarancję nie spieszyłam się ze zgłoszeniem reklamacji tym bardziej, że mając zajęcia a później sesję egzaminacyjną i dorabiając sobie jeszcze nie mogę kursować 420 km w każdej chwili.
Co robić w takiej sytuacji??
celeib - 19:45 28-09-2009
Czy można jakoś sprawdzić czy buty były faktycznie u rzeczoznawcy?
słyszałem że w pewnym sklepie gdzie zakupiłem buty i zgłosiłem reklamacje buty nie są wysyłane do ekspertyzy tylko przetrzymywane w magazynie a po 14 niach oddawane konsumentowi
czery - 17:04 06-11-2009
Witam
W lipcu tego roku zakupiłam obuwie renomowanej firmy. W tamtym tygodniu zauważyłam, że zrobiło mi się pękniecie na pięcie w jednym z butów. Natychmiast je zaniosłam i zareklamowałam. Dzisiaj jednak dostałam wynik decyzji, który jest negatywny. Piszą w niej, że to jest uszkodzenie mechaniczne wykonane przezemnie i ze mimo tego ze pęknięcie już było to buty byly nadal użytkowane. Chce napisać odwołanie, ponieważ to są kompletne bzdury co oni mi napisali, bo jak to jest możliwe ze w jednym bucie mi pękła podeszwa, a w drugim nie. Do tego moja koleżanka ma taki sam model butów i też jej się zrobiło pęknięcie.
Bardzo prosze o pomocne rady:( z góry dziękuje
agak12 - 11:10 08-01-2010
Witam.
12 grudnia 2009 roku kuipiłam kozaki damskie szyte i klejone,po kilkurazowym użyciu obuwie zaczęło przeciakać,obydwa buty.28.grudnia oddałam buty do reklamacji.Reklamacja została odrzucona,a opinia rzeczoznawcy następująca:wierzchy obuwia łączone ze spodami za pomoca szycia i klejenia,przy tym systemie montażu obuwie może przemakać.
Dla mnie to jest dziwne i to bardzo,jak kozaki mogą przemakać? Proszę napisać,co mogę w tej sytuacji zrobić. Z góry dziękuję.
~Norberto - 12:30 04-02-2010
Witam. Zakupiłem spodnie narciarskie firmy Atomic (renomowany producent sprzetu narciarskiego i odzieży). Po upadku przy niewielkiej prędkości na przygotowanym stoku (zaznaczam, że nie jeżdżę poza wyznaczonymi trasami, gdyż nie czuję się na siłach) spodnie przetarły się na wysokości miednicy. Złożyłem reklamację w miejscu zakupu dnia 21.01.2010, a 4.02.2010 otrzymałem od sklepu informację, iż producent nie uznał reklamacji. Powód mechaniczne uszkodzenie materiału. Oczywiście, że mechaniczne, ale to nie są jedwabne spodnie do spania, tylko odzież sportowa do używania na stoku w warunkach zimowych, gdzie śnieg i lód to warunki normalne. Taka odzież nie powinna ulegać uszkodzeniu po jednym upadku (uszkodzeniu uległy podczas pierwszego w sezonie wyjazdu w góry). Jaką drogę teraz objąć? Jaką formę powinno przybrać moje odwołanie? Napisać reklamację o niezgodności towaru z umową i żądać jego przywrócenia do stanu umożliwiającego użytkowanie w warunkach do tego przeznaczonych? Spodnie narciarskie w chwili obecnej nie nadają się do użytkowania podczas jazdy na nartach, a uszkodzeniu uległy właśnie podczas takiego użytkowania. Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam.
Norbert Malczewski
~gosc - 09:55 09-02-2010
witam mam pytanie odnosnie zawierania umow telefonicznie. w Poniedzialek zadzwonila do mnie kobieta z sieci komurkowej i przedstawila mi oferte z ktorej moge skorzystac. po szczegolowym wytlumaczeniu i oswiadczeniu przeze mnie iz nie chec aby byla to umowa na abonament zgodzilam sie na przystapienie, jednak po blizszym zapoznaniu z oferta w internecie okazalo sie ze jest to zwykly abonament. dlatego chchialbym odstapic od podpisania umowy przy kurierze ktry ma mi ja dostarczyc. czy moge to zrobic i czy musze pisac jakies oswiadczenie? czy moge odmiwc przyjecia przesylki z umowa?
sylwian - 13:45 11-02-2010
Witam,
Oddałam płaszcz do pralni chemicznej. Odebrałam do z odczepionym kapturem ponieważ guziki od kaptura uległy stopieniu, Machnęłam na to ręką i płaszcz schowałam do szafy, zapakowany w worku z pralni. Kiedy chciałam go załozyc okazało się, że jest o dwa numery za mały. Złożyłam w pralni reklamacje, która została odrzucona ponieważ nie przedstawiłam w pralni paragonu, który powinien byc dopięty do worka z odebranym płaszczem. Jestem pewna, że tagiego paragonu nie było, obsługa dobrze wiedziała, że cos poszło nie tak i takiego nie przypieła. Mam wydruk z konta bankowego jako potwierdzenie zapłaty ponieważ płaciłam kartą. Straciłam płaszcz, który nie miał roku i byłam zmuszona zakupić nowy razem kosztowało mnie to 550zł + 30zł usługa pralni:) Jak mam skonstruować pismo do właściciela pralni, chce uzyskać odszkodowanie. pozdrawiam
adrian84 - 15:42 11-02-2010
Oczywiście potwierdzenie zapłaty kartą może stanowić dowód. Można napisać pismo do pralni domagając się odszkodowania i zagrozić sądem. W piśmie powołać dowody, że korzystała Pani z usług tej pralni.

Jeżeli nie będą chcieli zapłacić wtedy trzeba bedzie iść do sądu.

Poniżej znalazłem garść informacji:

http://konsument-uslugi.wieszjak.pl/u-szewca-i-w-pralni/200057,Czy-pralnia-odpowiada-za-zniszczenia-ubrania.html

http://prawa-konsumenta.wieszjak.pl/sprzedaz-towarow/101358,Czy-konieczny-jest-paragon.html
~niezadowolony klient - 13:49 13-02-2010
witam, w naszym przypadku po pięciu miesiącach użytkowania pralki mastercook (gwarancja 5 lat) , pralka przestała funkcjonować.
Wezwany mechanik, po oględzinach, stwierdził obecność dziury w górnej części bębna.
W odpowiedzi na reklamację poinformowano nas, że w ich ocenie powstałe uszkodzenie mogło powstać jedynie na skutek eksploatacji urządzenia z zamontowaną blokadą transportową. Co nie jest prawdą ponieważ po nabyciu pralki, dokonaliśmy jej instalacji zgodnie z załączoną instrukcją włącznie z odblokowaniem śrub transportowych.
Co robić??
~gość - 15:49 22-02-2010
Odradzam wszystkim zakup pralki Mastercook ,gwarancja to jena wielka fikcja
~Ślązok - 18:22 24-08-2010
miałem jeden raz do czynienia z tą firmą (MOTOMAXIMUS), do usługi jednak nie doszło gdyż wycoafałem się. Po rozmowie z właścicielem firmy przekonałem się ze to człowiek o tak niskiej kulturze że niemożliwym by było zeby jakikolwiek produkt lub usługa od niego były dobre. jako ze jestem z branży samochodowej po spotkaniu z panem darkiem spytałem się znjomego rzeczoznawcy co wie o tej firmie i co o niej mysli. Kolega inzynier złapał się za głowę i powiedxzial; ale chłopie miałes szczeście że w porę uciakłeś. facet jest absolutnym chamem i bucem, z tych co trochę zarobili kasy, jeżdżą dobrym autem i myślą że są najważniejsi i najmądrzejsi na świecie. Kolega przy tym opisał mi kilka przypadków reklamacji które trafiły do niego. robota absolutnie sfuszerowana, części produkcji chińskiej, no name. Do tego kolega stwierdził ze przy próbie reklamacji niejeden dostał tam w mordę...

całkowicie zgadzało się to z moimi odczuciami, po rozmowie z tym panem muszę stwierdzic ze jest to możliwe. Pogadałem potem z innymi ludźmi którzy go tez znają. całkowicie potwierdzili wersję inzyniera, podobno kilku klientów dostało tam juz po buzi. Uwaga na tą firmę!!!
adrian.prusik - 11:12 25-08-2010
Tekst został ocenzurowany, gdyż stanowi naruszenie przepisów regulaminu.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
dukeaeccGarionnieruchomosci_wawmfilipinka
Dołącz do naszego grona