1
Przejdź do strony:
» należność a opisywanie faktu na stronach www
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Prawo gospodarcze i handlowe
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:
~zygmunt
77.112.*.*


22:18 07-02-2012
witam, czy można egzekwować swoją należność opisując ją na stronach www, forum, itp. Firma jest mi winna kwotę, i należy mi się "ona" jak psu buda, zanim wejdzie sprawa na wokande, czy mogę ten fakt opisywać na stronie www firmy winnej?, na forach społecznościowych itp, trzymając się zasad, aby nie doszło do pomówienia, tylko informacje o należności, kiedy zapłaci, jaka kwota, jaki termin minoł, co zostało poczynione.
pozdrawiam i dziękuje
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 113
23:35 07-02-2012
KC art. 721 § 1 tajemnice handlowe podlegają ochronie.
Ustawa 16.4.1993r Zwalczanie nieuczciwej konkurencji art. 11 ust4(nowelizacja 5.7.2002r) wprowadziła do systemu prawnego zbiorcze pojęcie „informacji posiadającej wartość gospodarczą”, które obejmuje różne rodzaje tajemnic w tym i tajemnice handlowe.
Tak wiec to tyko tak na początek...
pozdrawiam leon59
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
~zygmunt
46.76.*.*


10:06 08-02-2012
Czyli zasada, że prawo jest po stronie większego, silniejszego, czy jest w ogóle jakiś "bat" na większego który może pozwolić sobie na straty mając na celu doprowadzić do parteru małego?.
A mały może tylko iść do sądu, a zanim wszystko się skończy, to mały będzie "leżał" w długach...
Jeśli firma duża .s.a, jest mi winna już od 3mc, a moje dochody są na poziomie zero, a brak zapłaty ze strony "dużego" doprowadza mnie na skraju, czy można oskarżyć firmę o przynajmniej złamanie zasady współżycia społecznego?(KCart5), czy jest gdzieś przynajmniej równość czynu?, tak aby moja firma mogła ponownie stanąć z nawiązką na nogi?.
Problem również polegał na tym, że przez okres 3mc, w którym to okresie trwał okres wypowiedzenia umowy, nie mogłem podejmować współpracy z innymi firmami, a firma mi nie zapłaciła, bo uważa, że nie wykonałem zadania, a ja sądzę, ze zrobiłem przynajmniej minimum wynikające z umowy, gdzie w umowie nie było zapisane "gdzie i co mam dokładnie wykonywać".
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 113
10:35 08-02-2012
Witam, do rozstrzygania sporów są sądy jeżeli czujesz się oszukany lub kontrahent postąpił wobec ciebie nieuczciwie broń się i wytocz powództwo.
A tak na marginesie nie zawieraj niekorzystnych umów i czytaj dokładnie przed podpisaniem. Bez urazy wiem ,że w okół nas jest wielu cwaniaków a świat to dżungla i silniejszy zwycięża, dlatego trzeba zachować roztropność... pozdrwiam leon59
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~zygmunt
46.169.*.*


12:21 08-02-2012
Chodzi o "samozatrudnienie". Umowa jak dla mnie, było ok!.
Tylko problem jest w tym, że firma "duża" może więcej, po 12 latach współpracy, postanowili się z moimi usługami rozstać, pod płytkim politycznym pretekstem, fakt, to mogą uczynić w każdym momencie.
Ale niepłacenie, to problem!, a małe firmy które również chcą zabłysnąć, tylko "duże" firmy robią wszystko, aby do tego nie doszło.
Kiedyś było coś takiego, że po rozwiązaniu umowy, strona miała przez przynajmniej rok, zakaz podejmowania współpracy z innym firmami, aby mieć na dalsze utrzymanie, ale nic za to nie dając, to już nie jest problem bo ten punkt umowy, podważył sąd.
Dziś jest okres wypowiedzenia, a okres wypowiedzenia zobowiązuje do przestrzegania umowy, ale stronę "drugą" również!, i powinna zapłacić, a nie doprowadzać w tym okresie do zadłużeń firmy na poczet należności, a następnie okazuje się, że za okres wypowiedzenia się nie otrzyma wynagrodzenia. P przynajmniej nic istotnego nie wskazywało, wynikało z tego wszystkiego, że nie będzie zapłacona faktura, bo praca była wykonywana, i z umowy nic nie wynika, aby nie zapłacili.
Po prostu JAK ŻYĆ, GDY DUŻY MOŻE WIĘCEJ, PRAWO TWORZY MOCNIEJSZY, ALE SĄD POWINIEN DZIAŁAĆ W OBRONIE "SŁABSZYCH" ok!.
W INNYM PRZYPADKU PO CO ZASADA..., POWINIEN BYĆ MECHANIZM NP: URZĘDU SKARBOWEGO?, lub sąd 24h, O NATYCHMIASTOWE WYPŁATĘ NALEŻNOŚCI.
A NASTĘPNIE, TO DUŻY POWINIEN "UDOWADNIAĆ", ŻE MA RACJE, A NIE PROWOKOWAĆ, BO STRONA MOŻE POPEŁNIĆ BŁĘDY ZA KTÓRE MOŻE ZAPŁACIĆ I TO SŁONO, A DUŻA FIRMA MOŻE TYLKO STRACIĆ.
FAKT TO NIE JEST ZASADA RÓWNOŚCI, ALE PRZYNAJMNIEJ PRZYZWOITOŚCI I ZASADA WSPÓŁŻYCIA SPOŁECZNEGO.
Przynajmniej w takich przypadkach, jeśli o tym mówi umowa.
Czy są tacy adwokaci, którzy "widzą więcej niż wynika z umowy i ustaw", myślę tu o prawie zasadniczym, gdzie w krótkim słowie, zasadzie, prawie, zawarte są prawa podstawowe do których normalni ludzie i podmioty powinni się stosować. W innym przypadku, to tak jak wspomniałeś to "bagno" z którego mały nie ma prawa normalnie wyjść. Pozdrawiam
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
~zygmunt
77.112.*.*


20:04 09-02-2012
Jaka jest najtańsza forma prowadzenia "sprawy"?. Lub kto, albo który adwokat jest najtańszy i skuteczny tak, aby najmniej stracić. A najlepiej więcej, nie tylko odzyskać, co się należy!, ale i zyskać na sprawie. I premiować na tym, co wyjść może z poza nawiasu należności?.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
1
Przejdź do strony:

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona