Bardzo proszę o pomoc i juz z góry dziekuję za kazda! - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
19:32 12-03-2010  nikusia
dziekuje bardzo, nie mniej mysle ze bede musiala to zaplacic.
2.
16:14 12-03-2010  Michał Waś
Proszę również się zapoznać z poniższym wątkiem na naszym forum:
http://porada-prawna.prawnik.pl/forum/thread/15293,czy-musze-po-5-latach-zaplacic-czesne-za-studia--ktorych-nie-ukonczylam-.htm
3.
11:40 11-03-2010  nikusia
Bardzo dziękuję Panu za pomoc, rzeczywiście było już o tym ale jestem nowa i kiepsko się tu jeszcze poruszam. Nie mniej pocieszające i już piszę taką oto wersję mojego uzazsadnienia, z tym że to co niepokoi to fakt, że oni w regulaminie mają wzmiankę, iż w przypadku rezygnacji należy to zgłosić do 10ego dnia m-ca (ja zrobiłam to zbyt pozno bo 18stego) i tu może być kiepsko :(
Nie mniej dziękuję bardzo!!!
4.
09:34 11-03-2010  ~krezus
Sprawa była już poruszana na wieszjaku. Jak na mój gust to szkoła powinna wyliczyć jaką część raty Pani musi uiścić. Nie powinna być to całość.

http://konsument-uslugi.wieszjak.pl/uslugi-zlecenia/215295,Czy-musze-placic-czesne-za-caly-semestr-w-przypadku-rezygnacji-ze-studiow.html
5.
15:48 09-03-2010  nikusia
Moje pytanie brzmi czy nie da się już na pewno nic zrobic w nizej opisanej sytuacji.
Otóż od pazdziernika 2010 bylam zaoczna studentka filologii angielskiej w pewnej szkole, wplacilam wpisowe i kolejne raty (szkola podzielila je na 4). Platnosci byly odpowiednio pierwsza do 10 pazdziernika, druga do 10 grudnia, 3 do 10 lutego.
Poniewaz nie znalazlam pracy 18 lutego zlozylam rezygnacje nie uczestnicząc od początku semestru w zajeciach. Rezygnację zlożyłam telefonicznie jako, że mieszkam bardzo daleko od siedziby szkoły. W rozmowie telefonicznej dowiedziałam sie jednak najgorszego, a mianowicie, ze i tak jestem zobligowana do zaplaty 3 raty jako że rezygnację złożyłam nie do 10 a 18 (dodam że zupełnie nieświadoma tego oczywiście zwlekałam licząc, że jeszcze może się cos zmieni w mojej sytuacji zawodowej i nie będę musiała w ogóle rezygnować). Pani doradziła mi abym napisała pismo do dyrektora z prośbą o anulowanie raty, jako że nie uczestniczyłam w zajęciach od początku semestru lub chociażby zapłaty tylko tej części za okres od 10 do 18 motywując to trudną sytuacją finansową w jakiej obecnie jestem.
Dzisiaj dostałam list od dyrektora informujący mnie, że nie widzi podstaw do anulowania i wzywa do zapłaty do 15 marca. Szczerze przyznam, że gdybym miała te pieniądze zapłaciłabym od razu, jestem jednak bezrobotna i nie mam już żadnych środkó do życia stąd też moja rezygnacja.
Moje pytanie dotyczy więc wyżej opisanej sytuacji, czy istnieje jakiś cień nadziei że da się tu jeszcze cos zrobić?
Jeśli nie, co jeśli zapłacę to pod koniec semestru, kiedy może uda mi się zdobyć środki a nie tak jak jestem wezwana do 15 marca?
Czy może mogę jakoś dochodzić prawa do zapłaty tylko za czas kiedy oficjalnie figurowałam jako student tej szkoły czyli do dnia zgłoszenia rezygnacji 18.02.2010?
Dlaczego mam płacić ciężkie pieniądze za zajęcia w których nie uczestniczę jako że studenci uczą się za tą ratę do kwietnia bodajże (wówczas jest ostatnia 4)?
Będę BARDZO WDZIĘCZNA ZA ODPOWIEDŹ I JAKĄKOLWIEK POMOC.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona