Niepodpisana umowa o dzieło/zlecenie - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
20:09 11-03-2010  Motywator
Witam,

Mam 22 lata. Ukończyłem szkołę wyższą z tytułem licencjata. Na studia magisterskie się nie dostałem. W październiku 2009 roku rozpocząłem pracę (staż) w pewnej firmie we Wrocławiu. Chciałem żeby to był staż dofinansowany z Urzędu Pracy. Na początku nie miałem żadnej umowy oprócz tak zwanej "dżentelmeńskiej". Po 3 tygodniach kiedy zapytałem się o podpisanie umowy to pracodawca powiedział mi, że pracuję ostatni tydzień i potem mogę już nie przychodzić. Łącznie przepracowałem 4 tygodnie i otrzymałem śmieszne wynagrodzenie 600 PLN, przelane na moje konto. Oczywiście nie było żadnej umowy. Po całym zdarzeniu wróciłem do swojego miejsca zamieszkania i zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy jako bezrobotny. W lutym 2010 roku otrzymałem maila od byłego "pracodawcy", że potrzebuje mój numer NIP do umowy. Kiedy zadzwoniłem żeby wyjaśnić o jaką umowę chodzi, starał się mi wmówić, że mam z nim podpisaną umowę o dzieło/zlecenie. Poprosiłem go o przesłanie kopii dokumentu, ponieważ nie pamiętam, żebym podpisywał z nim cokolwiek? Kopii umowy oczywiście nie otrzymałem, za to przyszedł do mnie pocztą PIT, z biura rachunkowego, prowadzącego wyżej wymienioną firmę. Zadzwoniłem również do tego biura i chciałem wyjaśnić tę pomyłkę. Niestety biuro rachunkowe nie umiało mi odpowiedzieć na pytanie dlaczego mam wystawiony PIT na nieistniejącą umowę? Po kilku dniach odezwał się do mnie były "pracodawca":

XXX,

sprawa wygląda następująco: księgowa prosząc o Twoje dane w ubiegłym tygodniu chciała nam pokazać, że coś się nie zgadza. A mianowicie - Twoja umowa o dzieło na kwotę 600 zł za okres 1-31 października jest zgłoszona, ale nie jest podpisana. W świetle prawa jest zatem nieważna. A więc my musimy złożyć teraz korektę do zeznania podatkowego, z Twojej strony natomiast nic nie musi być skorygowane. Nie wiem tylko jak to się stało, że dokumenty albo nie trafiły w ogóle do Ciebie, albo nie trafiły z powrotem tam, gdzie powinny. Niemniej - mamy jasny obraz sprawy.

Pozdrawiam,

XXX

i drugi mail:

"Witaj XXXXX,

proszę o informację, czy zechcesz podpisać umowę o dzieło/zlecenie (i tak trzeba by wystawić nową) za okres 1-31 października 2009 i wówczas my nie robimy korekty zeznania podatkowego, czy nie chcesz podpisać tej umowy i my robimy korektę, przez co automatycznie anulowany jest PIT, który do Ciebie przyszedł.

Proszę o informację, bo w chwili gdy decydujemy się na korektę, księgowość powinna już się tym zająć.

Pozdrawiam,

XXX"

Proszę o informację jaka decyzja jest teraz dla mnie najbardziej korzystna? W chwili kiedy się zarejestrowałem do Urzędu Pracy, nie podałem do wiadomości, że mam podpisaną umowę o dzieło? Jeżeli zgodzę się podpisać umowę o dzieło za okres 1-31 października 2009 roku to jakie poniosę konsekwencję za wprowadzenie w błąd Urzędu Pracy?
Z drugiej strony jeżeli nie podpiszę i faktycznie zostanie naniesiona korekta w sprawie mojego PIT-u to czy będę miał jakieś nieprzyjemności z Urzędem Skarbowym za to, że przyjąłem 600 PLN od pracodawcy "na czarno"?

Proszę o pomoc w mojej sprawie.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona