Skarbnica Narodowa - wezwania do zapłat...   (http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/21223,Skarbnica-Narodowa---wezwania-do-zaplat....htm)

joanna w. - 20:28 17-07-2007
Dzień dobry! Proszę o pomoc w dalszym postępowaniu ze Skarbnicą Narodową (SN).
Mój tata zamówił monetę w SN. Otrzymaną przesyłke zapłacił u listonoszki, która dostarczyła paczkę. Następnie zamówił drugąmonetę, za którą zapłacił na poczcie. Po jakimś czasie otrzymał trzecią monetę, której nie zamawiał. Jednak zapłacił na poczcie należną sumę (fakt opłata miała być uiszczona do 28.05, a my zapłaciliśmy za nią dopiero 01.06).
Po jakimś czasie dostaliśmy ze SN wezwanie do zapłaty za ostatnią monetę. Postanowiłam odpowiedzieć listownie (telefonicznie nie można się dodzwonić) i wyjaśnić zaistniałe nie porozumienie. W załączniku dołączyłam kserokopię dowodu wpłaty. List posłałam priorytetem.
Wczoraj otrzymaliśmy kolejne wezwanie do zapłaty, tym razem wzywa do zapłaty w imieniu SN pełnomocnik z Kancelarii Adwokackiej Diakowska & Drożdż z Warszawy. W liście czytamy:
"Działając jako pełnomocnik spółki Skarbnica Narodowa Sp. z o. o. z siedzibą [...], niniejszym wzywam do zapłaty wskazanej poniżej kwoty w związku z zakupemwskazanych poniżej produktów. Brak zapłaty w terminie siedmiu dni od otrzymania niniejszego wezwania może spowodować skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego, co narazi Państwa na dodatkowe, wysokie koszty. W przypadku jakichkolwiek pytań proszę o kontakt z biurem obsługi klienta telefonicznie [...]".
Telefonowaliśmy na podany numer, lecz nikt nie odbiera.
Proszę poradzić nam co mamy robić. Wezwanie to brzmi groźnie, szczególnie zastraszenie drogą postepowania sądowego i dodatkowymi wysokimi kosztami. W tym miejscu zapytuję - Czy tak można w listach zastraszać ludzi? A na jakiej podstawie skierowanie na drogę sądową - czy nie powinno się umieścić tej informacji?
Co mamy zrobyć - odpowiedzieć na to wezwanie znów listownie, jeśli tak to co napisać, a może zapłacić (wolałabym nie), czy zignorować wszystko?
Z góry dziękuję .
proszę o szybką odpowiedź.
Pozdrawiam
Asia.
agnieszka1978 - 20:56 17-07-2007
Witam,
gdzieś już był poruszany ten temat, niestety nie mogę znaleźć.
Proszę przeszukać to forum, dotyczyło to podobnej sprawy, tylko że facet zamówił jedną monetę a resztę dostawał.
Tam zapewne znjadzie Pani jakąś podpowiedź.
joanna w. - 07:54 18-07-2007
Dziękuję za szybką odpowiedź.
Do postów poruszających tą tematykę dotarłam. Tam Prawnik radził nie płacić i nie reagować: <<prosze sobie nie zawracac tym glowy możliwe,że jest to zwykły "straszak">>. Ja jednak wyślę jeszcze jeden list, z wyjaśnieniami, że wszystko jest uregulowane.
Mam nadziję, że nasze złe doświadczenia ze SN, skończą się pomyślnie.

Pozdrawiam Asia.
joanna w. - 08:08 18-07-2007
A jeszcze jedno. Czy może ktoś mi odpowiedzieć na pytanie: czy SN tak, jak napisano w liście, może skierować sprawę na drogę sądową, co narazi nas na dodatkowe i wysokie koszty? I z jakiego paragrafu mogą tego dokonać?
Dziękuję :-)
agnieszka1978 - 10:06 18-07-2007
Ale za co ma was podać jak wszystko zapłacone?

Wyślij list z wyjaśnieniami, ksero wpłat za monety do kancelarii która w ich imieniu pisze.
Wyślij poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, zachowaj kopie listu razem z dowodami wpłat, dowodem nadania i zwrotką (żółta karteczka), będzie jak znalazł do sądu.
Moim zdaniem tylko straszą, bo nie mają podstaw.
joanna w. - 11:17 18-07-2007
Dziękuje za rady
Pozrdrawiam Asia
agnieszka1978 - 11:57 18-07-2007
Bardzo proszę.
broniecka - 14:26 01-03-2008
Dzień dobry, podpinam się pod ten temat, ponieważ również mam problem z w/w firmą. Mój Dziadek zamawiał monety z papieżem, co miesiąc płacił ok.100 zł. Była to jego wola, bo jako człowiek uczciwy wywodzący się z innego pokolenia nie dopatrywał się w każdej ofercie oszustwa i chęci naciągnięcia kupujących. Niestety zmarł pod koniec października 2007 roku. Parę dni przed śmiercią otrzymał monetę od Skarbnicy Narodowej, ale był już w ciężkim stanie i nie mógł sam uiścić opłaty ani nie polecił tego nikomu z rodziny. W grudniu otrzymaliśmy pismo, w którym Skarbnica groziła przekazaniem sprawy do firmy windykacyjnej. Uiściliśmy należną kwotę i poinformowaliśmy Skarbnicę listownie i e-mailowo, że odbiorca zmarł. Dla nas było to jasne, że umowa [o ile taka była, czego niestety nie wiem, bo nie znalazłam w papierach Dziadka pierwszego listy od Skarbnicy] jest zakończona i Skarbnica więcej nie będzie niczego wysyłać na adres Dziadka. Otrzymałam nawet informację na adres e-mailowy

"Szanowni Państwo,
na chwilę obecną konto Ś. P. xxx xxx jest zablokowane, nie będzimy wysyłać pod jego adres materiałów reklamowych, a wezwanie do zapłaty jest już nie aktualne.

Biuro Obsługi Klienta
Skarbnica Narodowa"

Niestety ponownie przyszedł listy [zwykły bez potwierdzenia odbioru], w którym wyczuliśmy monetę i bez otwierania wrzuciliśmy do skrzynki z napisem 'odbiorca zmarł', co nam poradziła pani na poczcie. Oczywiście dzisiaj znowu wyjęłam ze skrzynki list od Skarbnicy, w którym jest wezwanie do zapłaty za monetę, którą im odesłaliśmy. Co mamy dalej zrobić, żeby zakończyć "współpracę" ze Skarbnicą? Dodam, że telefonicznie nie można się z nimi skontaktować, a na nasze 2 listy i e-maile odpowiedzieli tylko raz. Czy skierować się z tą sprawą do Rzecznika Praw Konsumenta? Czy możemy istnieje przepis prawny, który mówi, że w momencie śmierci kupującego i poinformowaniu o tym sprzedawcy umowa jest nieważna? Bardzo proszę o poradę, bo ta sprawa zaczyna być mocno stresująca.
Łukasz Nysztal - 18:31 01-03-2008
To czy umowa wygasła należy sprawdzić czytając treść zawartej umowy. Możecie zwrócić się z prośbą o interwencję Rzecznika Praw Konsumenta, ale niestety nie ma prawnych możliwości, aby już teraz odciąć się od roszczeń firmy. Skoro pisemnie poinformowaliście ich o śmierci i wezwaliście do zaprzestania nadsyłania kolejnych monet to zrobiliście wszystko co mogliście - pozostaje czekać na to czy oni zdecydują się na krok i pozwą was o zapłatę do sądu. Wówczas będziecie mogli podnieść wszystkie okoliczności ich postępowania i wasze starania informujące o śmierci dziadka.
sierra - 14:24 06-03-2008
Witam.
Mam problem z Skarbnicą Narodową.
Zamówiłem u nich medale z serii "Jan Paweł II - Człowiek który zmienił świat" , które otrzymuje drogą pocztową i za nie umieszczam odpowiednią opłatę. Seria ta jest wykonywana z srebra.

Między tymi medalami oni wysyłają mi zwykłą pocztą , a nawet jako paczka bez pokwitowania, medale ,które nie są zamówione przeze mnie. Wykonane z mosiądzu panierowane złotem.
Jedną z nich odesłałem spowrotem i napisałem ,że takiego medalu nie zamawiałem , i poprosiłem ich o poprawienie f-ry na której jest matemetyczny błąd.
Następnie otrzymałem od nich pismo z żądaniem zapłaty za ten medal , który im odesłałem.
Wysyłałem do nich 3 listy z tymi samymi informacjami i 2 razy poinformowałem telefonicznie. Całkowicie bez rezultatu. Otrzymałem kolejne wyzwanie i informacją o tym ,że przekażą to firmie windykacyjnej.

Dzisiaj otrzymałem pocztę z następnym medalem innej serii. Na razie ją trzymam , ale nie wiem co mam robić i jak nie płacić za coś co nie zamawiałem ?
Łukasz Nysztal - 20:12 06-03-2008
Niezamówiony towar zwracać - ale tak, aby miał Pan dowód zwrotu - a więc list polecony/paczka.

Na kolejne wezwanie do zapłaty odpowiedzieć raz - również listem poleconym, że był to towar nie zamawiany i został zwrócony.
basia50 - 19:52 13-03-2008
Ja mam taki problem z Skarbnicą Narodową.

Mimo ostrzeżeń syna zamowilam jedna monetę z podobizna JPII . Znalazłam w skrzynce awizo do odebrania wyżej zamówionej monetę.

Syn znalazł w internecie opinie innych internałtów ze ta firma to " jedna wielka sciema " bazująca na ludzkiej naiwności.

Co mam teraz zrobic czy zaplacic i odebrac zamowiona jedna monete czy zrezygnowac. Boje sie bardzo ze moze powtorzyc sie sytuacja innych osob ze firma bedzie przysylac niezamowione monety , a gdy sie nie odbierze to straszy sie firma windykacyjną.

Każda rodzina może ubiegać się tylko o jeden egzemplarz, po okazyjnej cenie 29 złotych plus 8 złotych za pakowanie i przesyłkę. “Do każdego egzemplarza będzie dołączony indywidualnie numerowany Certyfikat Autentyczności”. Komunikat zawiera również szczegółową instrukcję dotycząca rezerwacji. W tym celu należy w ciągu 10 dni odesłać kartę rezerwacyjną lub zadzwonić jak najszybciej pod numer specjalnej linii rezerwacyjnej.

CYTAT
Rzecznik konsumenta przestrzega, że bez względu na to, czy wyślemy kartę rezerwacyjną czy zadzwonimy pod wskazany numer telefonu – podajemy swoje dane osobowe oraz wyrażamy zgodę na ich przetwarzanie i udostępnianie innym “starannie wybranym” firmom. – Zgodnie z obietnicą w komunikacie, po złożeniu rezerwacji, niezwłocznie otrzymujemy ze Skarbnicy przesyłkę z napisem “Ważne dokumenty – prosimy niezwłocznie otworzyć!”. Należy się z nimi bardzo dokładnie zapoznać – dodaje.

Okazuje się bowiem, że oprócz potwierdzenia przyjęcia pierwszej rezerwacji, jest to informacja o kolejnej “ściśle limitowanej kolekcji” (10 tys. sztuk), również z wizerunkiem Jana Pawła II, za cenę 59,90 złotych. – Podpisanie i odesłanie kolejnej karty rezerwacyjnej na adres przegródki pocztowej (w przekonaniu, że dotyczy pierwszego zamówienia) jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przysyłanie raz w miesiącu kolejnych emisji z kolekcji “Jan Paweł II – Człowiek który zmienił świat” w cenie 119 złotych za sztukę” – przestrzega Jadwiga Reder-Sadowska.

Okazuje się bowiem, że oprócz potwierdzenia przyjęcia pierwszej rezerwacji, jest to informacja o kolejnej “ściśle limitowanej kolekcji” (10 tys. sztuk), również z wizerunkiem Jana Pawła II, za cenę 59,90 złotych. – Podpisanie i odesłanie kolejnej karty rezerwacyjnej na adres przegródki pocztowej (w przekonaniu, że dotyczy pierwszego zamówienia) jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przysyłanie raz w miesiącu kolejnych emisji z kolekcji “Jan Paweł II – Człowiek który zmienił świat” w cenie 119 złotych za sztukę”


I w tym jest problem . Firma przyslala mi 1 oferte oraz potwierdzenie rezerwacji?? Niewiem dokladnie co to bylo bo w porywach zlosci wszystko stargalam i wyrzucilam , ale nic juz niewypelniałam i nie wysyłałam oczekujac na ta jedna monete .
Monete zamowilam w styczniu a paczke dostalam pare dni temu.

Co mam robic odebrac zamowiona monete i zaplacic czy jednak nie odebrac jej w obawie ze beda przysylac kolejne.

Prosze o szybka pomoc.
Łukasz Nysztal - 21:29 13-03-2008
Odmówić podjęcia paczki.
krystyna1990 - 18:54 12-09-2008
Prosze o rade co zrobic w takiej styuacji:)
krystyna1990 - 18:56 12-09-2008
Witam! Także byłam klientką SN i zamówiłam kilka monet i przez przypadek dowiedziałam sie , ze te monety nie sa wartosciowe.Po jakims czasie otrzymałam 3 monety, które odesłałam z najblizszego urzędu pocztowego mojego miejsca zamieszkania, ale po jakims czasie dostałam wezwanie do zapłaty, ze te monety nie doszły.SN przysłała mi pismo ze bede scigana przez firme windikacyjną , więc nie znajac tematu wysłałam pieniadze za te monety licząc na to , ze SN po otrzymaniu tych monet zwróci mi pieniadze , lecz do tej pory tego nie uczyniła i w rozmowach telefonicznych ze SN twierdza, ze monety nie doszły co jest bardzo dziwne.Czyżby ktos z urzedników pocztowych ukradł???Pozdrawiam :-) Krystyna
Łukasz Nysztal - 22:23 12-09-2008
Agencji detektywistycznej raczej do tego nie zatrudnimy ;-) . Skoro Pani była nadawcą paczki to proszę zgłosić się do urzędu pocztowego celem zgłoszenia reklamacji co do przesyłki. Poczta odpowie Pani jaki jest los tej paczki - czy faktycznie zaginęła czy może została jednak doręczona.
grzegorz socha - 16:16 09-10-2008
Witam, w imieniu Skarbnicy Narodowej chciałbym odpowiedzieć na kilka pytań pojawiających się w wątku dyskusji. Skarbnica Narodowa – poza pojedynczymi medalami i monetami - oferuje również kolekcje, w ramach których kolejne emisje są wysyłane do naszych Klientów raz w miesiącu bez obowiązku do zakupu. Każdą przesyłkę można odesłać w ciągu 14 dni od daty otrzymania. Informacja, czy dana oferta jest kolekcją czy też pojedynczą monetą lub medalem zawsze znajduje się na karcie rezerwacyjnej. Nigdy nie wysyłamy niezamawianych wcześniej medali bądź monet.

W przypadku przesyłek, które do Państwa nie dotarły prosimy zawsze o kontakt z naszym Biurem Obsługi Klienta (tel. 0801 811 800) w celu złożenia reklamacji. Gdy reklamacja zostanie złożona proces windykacyjny jest wstrzymywany do momentu wyjaśnienia sprawy na Poczcie Polskiej. W przypadku przesyłek, które zostały zwrócone istnieje zawsze możliwość, że list z wezwaniem do zapłaty został wysłany zanim dana przesyłka dotarła do nas i została zarejestrowana jako zwrot. Także w takich przypadkach bardzo prosimy o kontakt telefoniczny w celu wyjaśnienia sprawy.

W przypadku Pani Krystyny, której zwrot monet nie dotarł jeszcze do Skarbnicy Narodowej, proszę Panią o kontakt z Biurem Obsługi Klienta (nr tel. 0801 811 800) w celu złożenia reklamacji usługi pocztowej.
chaber3 - 15:14 28-10-2008
witam
Ja tez mam problem z ww firma
nigdy u nich nic nie zamawiałem, nie dzwoniłem , nic nie wysyłałem tymczasem zaczeto mi przysyłac jakies monety (zwykłym listem) a nastepnie dostałem wezwanie do zapłaty.
zadzwoniłem na infolinie i dowiedziałem sie ze posiadaja kupon zamówienia z moim podpisem!
pytanie: skąd
albo sami sobie go podrobili albo ktos chciał zrobic mi głupi kawał.poprosiłem o przesłanie kserokopii tego kuponu.
prosze o rade co teraz z tym zrobic. czy zgłosić sprawe na policje, prokurature itp.
iza - 10:44 29-10-2008
Jeśli jest Pan przekonany, że nie jest to Pana zamówienie to wówczas należy zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa w najbliższej prokuraturze. Otrzymane monety zwrócić lub ich nie odbierać.

Na przyszłość - opisując stan faktyczny - proszę ostrożnie dobierać słowa. Przypominam, że każdy z użytkowników ponosi odpowiedzialność za własne wypowiedzi, a sugerowanie, że ww. firma mogła podrobić zamówienie ociera się już o pomówienie.
grzegorz socha - 11:26 03-11-2008
Witam. Skarbnica Narodowa pierwszą zamówioną przesyłkę zawsze wysyła listem poleconym. To oznacza, że za jej odbiór płaci się u listonosza lub na poczcie. Dopiero po odbiorze tej przesyłki dostarczamy je listami zwykłymi. Nie wykluczam, że zaistniała jakaś pomyłka. Bardzo dobrze, że zgłosił się Pan do Biura Obsługi Klienta (tel. 0 801 811 800), gdzie z pewnością uda się wyjaśnić całą sytuację. Kopia kuponu powinna rozwiać wszelkie wątpliwości, stąd moje pytanie, czy Pan już ją otrzymał. Od momentu zgłoszenia sprawy w Biurze Obsługi Klienta do czasu rozwiązania problemu proces windykacyjny będzie, oczywiście, wstrzymany.
chaber3 - 12:13 14-11-2008
witam
otzrymałem list polecony płatny za pobraniem , ale jako że nic zamawiałem nie odebrałem go i poleciłem na poczcie odesłac. po paru tygodniach otrzymałem zwykły list z monetą, a nastepnie wezwanie do zapłaty za 2 monety(!).

kopii kuponu jeszcze nie otrzymałem, jak tylko dostane odpowiem na forum.
hubbas - 19:50 14-11-2008
Panie Grzegorzu Socha.
Na jakiej podstawie SN nakłada na konsumenta obowiązek odsyłania niezamówionego towaru? Ja na miejscu tych osób, które otrzymały przesyłki w ogóle żadnych monet bym nie odsyłał! Dlaczego mam ponosić jakies koszty!!!

Ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.

Art. 15. Spełnienie świadczenia niezamówionego przez konsumenta następuje na ryzyko przedsiębiorcy i nie nakłada na konsumenta żadnych zobowiązań.


Podejrzewam również taką możliwość, że w pierwszym zamówieniu( które kupujący podpisują), jest jakas klauzula napisana drobnym druczkiem, że konsument wyraża zgodę na przesyłanie kolejnych monet, które może odesłać w ciągu iluś tam dni.., a jeżeli nie odeśle to musi płacić.

Mimo wszystko sprawę nalezałoby przedstawić rzecznikowi konsumenta.
mondzi - 13:04 23-01-2009
Witam,
OK. tydzień temu zamówiłam telefonicznie monetę, ale teraz chciałabym zrezygnować, czy moge po prostu nie odbierać przesyłki (powinna byż to przesyłak za pobraniem pocztowym)? Jakie moga byż konsekwencje, czy SN może zażądać zapłaty za zamówiony towar? Przy zamawianiu piszą, że mamy 7 dni na rezygnację...
I moje drugie pytanie - jak mogę sprawdzić czy firma rzeczywiście usunie moje dane osobowe ze swojej bazy danych (bo oczywiście ma te dane po złożeniu zamówienia), po mojej prośbie, do której mam prawo. Jak jednak moge się upewnić?
Dziękuję za odpowiedź.
Łukasz Nysztal - 18:16 23-01-2009
Brak odbioru nie jest równoznaczny z odstąpieniem od umowy. W terminie 10 dni ma Pani prawo odstąpić od umowy zawieranej na odległość bez podawania przyczyny.

W sprawie wykreślenia danych nie ma 100% sposobu na weryfikację - jednak żadna firma nie zaryzykuje obrotem danymi, które na wniosek zainteresowanego miały być wykreślone z uwagi na sankcje karne z tym związane.
mondzi - 08:26 26-01-2009
Bardzo dziękuję za odpowiedź!
Już zadzwoniłam i poinformowałam ich, że rezygnuję z przesyłki - czy taka telefoniczną rezygnację można potraktować jako odstąpienie od umowy, czy też muszę to załatwić na piśmie?
A tak swoją drogą - ja nie zawierałam żadnej umowy, po prostu zamówiłam telefonicznie monetę. Czy to jest traktowane jako umowa?
Łukasz Nysztal - 09:46 26-01-2009
Umowę można zawrzeć również telefonicznie. Dla pewności doradzam wysłać jeszcze pisemnie - listem poleconym oświadczenie o odstąpieniu od umowy (powołując się na oświadczenie złożone telefonicznie).
mondzi - 09:56 27-01-2009
Dziękuję bardzo za odpowiedź!
Wysłałam pismo napisane na komputerze i podpisane własnoręcznie. Teraz się zastanawiam czy uznają je, czy też mogą unieważnić bo nie jest napisane odręcznie (jak w przypadku testamentu czy niektórych upoważnień)?
Łukasz Nysztal - 11:23 27-01-2009
Nie ma wymogu pisma odręcznego. Skoro jest Pani własnoręczny podpis to wszystko jest OK.
marzena.w - 13:42 28-01-2009
mam również problem ze skarbnicą . Nie płaciliśmy za nie zamówiony towar , (dwie ostatnie monety)nie reagowaliśmy na wezwania do zapłaty . Teraz mamy]wezwanie z firmy windykacyjnej . Zadzwoniłam do nich i otrzymałam informację , ze jeżeli do wyznaczonego terminy nie zapłacę ( kilka dni -do końca stycznia) to wtedy będzie prowadzone postępowanie chyba sądowe już nie mogę sobie przypomnieć i koszty bardzo wzrosną. Czy z firma windykacyjną można wygrać , czy zapłacić (400zł)
Monety są wysyłane do skrzynki nie ma żadnego potwierdzenia odbioru.
dlaczego takie"wartościowe monety"nie są wysyłane za poleceniem zapłaty- czyżby wtedy nie było chętnych do zapłaty.
Dwa -trzy miesiące temu odsyłałam monety z adnotacją aby więcej nie przysyłano. -niestety nie mam potwierdzenia.Przysyłano kolejne.
Marzena
Łukasz Nysztal - 15:08 28-01-2009
Wiele zależy od tego jak brzmiała pierwotna umowa. Jeśli w pierwotnej umowie zobowiązała się Pani do zakupu całej serii monet - to w trakcie obowiązywania tej umowy odesłanie kilku monet nie powoduje automatycznego rozwiązania umowy.

Nie znając dokładnie zasad współpracy ze Skarbnicą Narodową nie jesteśmy w stanie pomoc.
celos - 10:24 29-01-2009
Jako prawnik postaram się precyzyjnie opisać zasady współpracy ze Skarbnicą.

Moja dziewczyna na fali szału zakupu monet kolekcjonerskich w 2008 roku skusiła się na ofertę Skarbnicy Narodowej. Że przepłaciła za monety to jej błąd bo mogła sprawdzić ich rynkową wartość. I tu pretensji do Skarbnicy formalnie mieć nie można.

Na druku zamówienia pierwszej monety jest zapis o przyznaniu klientowi prawa do otrzymywania kolejnych monet. Brak jest jakiegolwiek zapisu o zgodzie na otrzymywanie monet. Skarbnica najwyraźniej zrównuje zapis o prawie do zamawiania z oświadczeniem o chęci skorzystania z tego prawa i na tej podstawie wysyła kolejne niezamówione monety zwykłym listem.

Skarbnica otrzymała listem poleconym prośbę o wskazanie sposobu odbioru niezamówionych monet. Zignorowali to i sprawę przekazali firmie windykacyjnej, których groźby oczywiście zignorowałem.

Czekam cierpliwie na nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym bo z praktyki wiem że sądy lekką ręką wydają takie nakazy. Ja sobie poradzę bo sprzeciw napiszę i na mnie Skarbnica nie zarobi ale większość osób niestety zapłaci bo albo się przestraszy firmy windykacyjnej albo nakazu zapłaty.

Najprostszą radą na działanie Skarbnicy (jeśli nadal wysyła monety zwykłym listem) jest nieprzyznawanie się że się cokolwiek odebrało. Mało etyczna porada ale myślę że w pełni odpowiadająca zasadom na jakich opiera się działalność Skarbnicy. Bardziej skuteczniejszym sposobem jest składanie sprzeciwów od nakazówek (najlepiej podpisanych przez adwokata) i spowodowanie że Skarbnica poniesie koszty sądowe/zastępstwa/koszty firmy windykacyjnej i może w ogólnym rozrachunku nic na tym nie zarobi.

Jeszcze raz podkreślam że rozumiem że mamy wolny rynek i można sprzedawać dowolne towary w tym monety za cenę kilkukrotnie wyższą od jej rynkowej wartości ale wciskanie na siłę ludziom niezamawianych produktów i straszenia ich egzekucją nie rozumiem.
natalie-s1959 - 15:18 30-01-2009
Szanowni Państwo pytający o sposób postepowania w stosunku do SN!
Tu należy rozdzielić kilka kwestii i popatrzec na nie z punktu widzenia aktualnych kilku ustaw. Po pierwsze, na zasadach ustawy konsumenckiej i prawa dot. handlu na odległość każdy, kto zamówil towar (niezaleznie od tego, jak ta firma sie nazywa i jaki to jest towar) może zrezygnowac z jego odbioru lub odesłać odebrany towar jako zakupiony poza siedzibą firmy w ciągu 10 dni, ale na swój koszt.
W sprawie towaru niezamawianego: należy go odsyłać, a raczej nie przyjmować. Jeżeli Państwo nie przyjęli towaru, żaden dokument z Państwa podpisem nie może potwierdzić jego odbioru, więc szantażysci (a jest to szantaż) ze swoimi straszakami nic nie jest w stanie tak naprawdę wykazać: umowa (nawet w postaci zamówienia z klauzulą przyjecia dalszych ofert lub bez) a klientem nie istnieje, odbiór wysłanego towaru nie został potwierdzony.
Jezeli Państwo dnak przyjęli niezamówiony towar, ale po namyśle postanowili, że nie jest on potrzebny (dotyczy to towaru ze wszystkich firm wysyłkowych), można go odesłać z powrotem a zasadach podanych wyżej.
Jesteście Państwo zobowiązani do zapłacenia za niezamówiony towar jedynie wtedy, gdy postanowiliście go sobie zostawić.
Przechowanie dokumentów.
Proszę zachowywać tak dokumenty towarzyszące przesyłkom, jak i umowy. Dobrze robić kopie zamówień (jeżeli robiono je poprzez ulotkę z katalogu, drukowanej oferty itp.), jeżeli zamówienie zostało złożone przez intenet, nie należy go kasować z poczty i dobrze by go wydrukować. Należy też przechowywać kopie korespondencji ze sprzedawcą.
Spory.
Szanowni Państwo! Jako konsumenci posiadacie okreslone prawa. Ze skargami należy zwracać się do Rzeczników Praw Konsumentów, którzy są w miastach, a także w powiatach. Na stronie Federacji Konsumentów są adresy i telefony.

NIE DAWAJCIE SIĘ !
PS. Państwo, którym zmarł dziadek: po smierci strony umowa staje się nieważna, Spadkobiorcy w tym wypadku odpowiadają (maja zapłacić) jedynie za konkretne przesyłki, ktore przyszły przed śmiercią dziadka, lecz za które nie zdążyl on zapłacić (pod warunkiem, że je zamawiał).
broniecka - 15:24 01-02-2009
CYTAT(natalie-s1959)
NIE DAWAJCIE SIĘ !
PS. PAństwo, którym zmarl dziadek: po smierci strony umowa staje się nieważna, Spadkobiorcy w tym wypadku odpowiadają (maja zapłacić) jedynie za konkretne przesyłki, ktore przyszły przed śmiercią dziadka, lecz za które nie zdążyl on zapłacić (pod warunkiem, że je zamawiał).

Dziękuję za informacje o mojej sprawie. Niestety pomimo zapewnień ze stron SN, że wszystkie sprawy zostały uregulowane i nie będą nas więcej 'nękać' [użyli innego terminu, ale dla mnie to już nękanie], znowu się do nas odezwali. Tym razem dostaliśmy na adres dziadka pismo z kancelarii adwokackiej zupełnie z innej części Polski, że jeśli nie zapłacimy do końca stycznia, to oddadzą sprawę do komornika. Oczywiście pismo przyszło parę dni przed terminem zapłaty. Nie wiem, co z tym dalej zrobić, nie chcę, żeby moja rodzina miała jakieś problemy z komornikiem, ponieważ nigdy nikomu nie zalegaliśmy z opłatami, a wiadomo, jak takie rzeczy się potem ciągną. Oczywiście ten ostatni list przyszedł po prostu do skrzynki bez żadnego potwierdzenia odbioru, co jest dla mnie dziwne, bo wydaje mi się, że takie pisma powinny trafiać bezpośrednio do adresata.
Odezwać się do tych prawników? Przesłać im kopię e-maila, w której SN zapewnia, że nie ma żadnego zadłużenia? Zignorować?
natalie-s1959 - 18:53 01-02-2009
Oczywiście, że nie płacić! Bo za co!
Proszę napisać do tamtej kancelarii, że: dostaliście od SN pismo (ksero dołączyć), więc nie macie ŻADNYCH zobowiązań. Że w przypadku ponownych pism podejmiecie odpowiednie kroki prawne celem zmuszenia tej kancelarii do zaprzestania nękania (proszę wykorzystać tę formułkę).
Proszę się nie bać, bo nawet gdyby ta lub owa kancelaria złożyła pozew do sądu i Panstwo dostali nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym, przysługuje Panstwu sprzeciw składany na formularzu, który się znajduje na stronie Ministerstwa sprawiedliwości. Wypełnia sie go łatwo (sam podpowiada, co i gdzie wpisać). Oczywiście, jeżeli kancelaria złozy pozew w sądzie "swoim" (najbliższym), Państwo powinni do sprzeciwu dołączyć wniosek o przeniesienie sprawy do sądu właściwego miejscowo (w okręgu sądowym - sąd rejonowy, na terenie którego znajduje Panstwa miejscowość). Powołać sie należy, poza tezą, że dla Państwa jest uciązliwe uczestniczenie w posiedzeniach sądu bardzo oddalonego od Waszego miejsca zamieszkania, wobec czego nie będziecie należycie reprezentowani, na to, ŻE NIE ISTNIEJE ŻADEN DŁUG, o który może się upominać jakakolwiek firma (tu przytoczyć cytat z pisma z SN, zaś kopię pisma dołączyć).
Nie bać się, nie dawać się!
broniecka - 20:53 01-02-2009
Bardzo dziękuję za wszelkie informacje. Znalazłam informacje, że Rzecznik Konsumentów z mojego miasta osobiście zajmował się sprawami SN i jutro mam zamiar udać się do niego ze wszystkimi dokumentami.
mcfunthomas - 00:50 10-07-2009
Witam


Opinie ludzi zajmujących się numizmatyką, jak również opinie klientów SN, które stały się ofiarami niestosownego postępowania ze strony SN, oraz witryna Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Jeleniej Górze wstrzymały moje kroki przed potencjalnie zgubną moją decyzją o zakupieniu pewnej monety. Jestem Wam wszystkim wdzięczny, a forumowiczowi G. Socha proponuję zmienić swoje nastawienie i/lub pracę - o ile zależy mu na czystości sumienia. Biorąc pod uwagę to co napisałem powyżej, Pańskie podejście uważam za tendencyjne, zbyt subiektywne i praktycznie rozmijające się z praktyką stosowaną przez SN.

Wysyłanie klientom listem zwykłym przedmiotów o wartości powyżej 100 zł (wg. cennika SN) jest wg. mnie totalną pomyłką i nieodpowiedzialnością ze strony nadawcy. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt jak pracuje Poczta Polska...oraz np. stan skrzynek pocztowych w blokach...

Proste pytanie: jaki dowód ma SN, że taka czy inna moneta dotrze do odbiorcy, jeśli nie otrzyma od niego informacji zwrotnej, potwierdzającej dostarczenie. Takim firmom życzę jak najwięcej cwanych klientów, którzy nie przyznają się do otrzymania takowych przesyłek. Niech tacy nadawcy płacą wówcza za swoją naiwność i głupotę.


Pozdrawiam
r4venger - 12:59 22-07-2009
Witam

Nie jestem jak widzę jedyną osobą, która dała się nabrać tej firmie na ich ofertę. Zamówiłem u nich kolekcję srebrnych dolarów. Ale postanowiłem sprawdzić czym tak naprawdę jest firma Skarbnica Narodowa. Przyznam szczerze ze niewiele firm otrzymało tak bardzo negatywne opinie. Zresztą od razu mogłem sprawdzić w necie wszelkie informacje, z mojej strony to tez było niedopatrzenie.
Ale do rzeczy, z powodu tych opinii postanowiłem cofnąć swoje zamówienia. Zadzwoniłem do BOK, odwołanie przebiegło bez problemów konsultant przyjął moją rezygnację telefoniczną bez problemów. Ale po przeczytaniu wczoraj rożnych postów postanowiłem napisać do nich pisemne oświadczenie o rezygnacji, abym ja miał jakieś zabezpieczenie. List wyśle poleconym z potwierdzeniem odbioru tak dla pewności. Ale chcę zwrócić 2 monetę jaką odebrałem, jednak adres zwrotny do tego typu przesyłek to adres przegródki pocztowej. A ja chcę mieć pewność ze to dojdzie i poświadczenie wysłania. Czy mogę te przesyłkę wysłać na adres biura?
Czy może jest tutaj osoba która zwracała monety i powiedzieć mi na jaki konkretnie adres została wysłana?
I jeszcze jedno pytanie, które pismo przysłane przez SN mam skserować? Na pewno rachunek. Czy może coś jeszcze się przyda?

Proszę o odpowiedź.
mcfunthomas - 03:23 25-07-2009
Spróbuj skorzystać z pomocy forumowiczowa G. Sochy - on chyba dalej jest związany z SN.
bartezgo - 20:00 26-11-2009
Witam,
przeczytałem cały wątek i czuję, że sprawa nie jest prosta. Mianowicie, za namową znajomego zamówiłem przez Internet jedną monetę. Potwierdziłem zamówienie poprzez link z maila. Dzisiaj przyszła paczka za pobraniem. Nie odebrałem jej. Oczywiście nie chcę mieć nic wspólnego więcej z tą firmą. Pytanie co robić?

1. Odebrać, zapłacić za paczkę i nic więcej nie robić?
2. Odebrać, zapłacić za paczkę i odesłać z wypowiedzeniem umowy?
3. Odpuścić sobie i nie odbierać i ewentualnie napisać wypowiedzenie umowy lub nie nawiązywać żadnego kontaktu z firmą?

W jaki sposób firma udowodni mi, że to ja /a nie ktoś podszyty/ złożyłem zamówienie?

Paczka przyszła na adres na którym nie jestem zameldowany.

Dziękuję za odpowiedzi.

Łukasz Nysztal - 21:09 26-11-2009
Odebrać i odstąpić od umowy. Nie odbieranie paczki nie jest tu żadnym rozwiązaniem.
bartezgo - 08:38 27-11-2009
CYTAT(Admin-Łukasz @ 26.11.2009, 21:09)
Odebrać i odstąpić od umowy. Nie odbieranie paczki nie jest tu żadnym rozwiązaniem.


Okej. Czyli odebrać paczkę, zapłacić za nią i wysłać odstąpienie od umowy? Czy dodatkowo odesłać im paczkę i żądać zwrotu pieniędzy?
Łukasz Nysztal - 10:46 27-11-2009
Jeśli odstępuje Pan od umowy - to od całej. Czyli odesłać paczkę najlepiej w stanie nieotwartym.

aga_sek - 17:15 27-11-2009
CYTAT(Admin-Łukasz @ 27.11.2009, 10:46)
Jeśli odstępuje Pan od umowy - to od całej. Czyli odesłać paczkę najlepiej w stanie nieotwartym.


Ja również jestem zainteresowana zakończeniem współpracy z firmą Skarbnica Narodowa. Dostałam dzisiaj pierwszą monetę, należność została uregulowana u listonosza, niestety przesyłka otwarta.

Jak dobrze zrozumiałam powinnam w tej chwili odesłać przesyłkę listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Do przesyłki zamierzam dołączyć pismo w którym informuję, iż odstępuję od Umowy. Czy takie pismo musi zawierać jakieś konkretną treść? Czy mogę oczekiwać zwrotu pieniędzy np. w terminie 14 dni?
marcinkry - 18:54 11-03-2010
Witam!
Jak się okazuje należy czytać czytać...
Nie spodziewałem się że tak szumnie nazywająca się firma - wyprawia takie rzeczy.
Niestety jak się okazuje wpadłem także.
Zamówiłem zestaw 2 monet "Fryderyk Chopin" przez internet. Nie przypominam sobie maila z prośbą o potwierdzenie (ale tego nie jestem pewny), natomiast zdziwiło mnie to że firma nawet nie potwierdziła wysłania - nic.....
Wczoraj listonosz miał awizo na ok 580zł , ale spieszyłem się i nie odebrałem.
Dziś przeczytałem posty na tym forum i zdębiałem.
Pytanie jest takie - czy odebrać (i zapłacić te pieniądze) po czym odesłać przesyłkę - ale czytając o firmie zastanawiam się czy odzyskam wpłacone pieniądze...
Druga możliwość - nie odbierać przesyłki i wysłać pismo z anulowaniem zamówienia.
Pytam się ponieważ na wcześniejsze posty z takim pytaniem -są dwie odpowiedzi - jedna radzi nie odbierać przesyłki a w ostatnim przypadku - odebrać. Nie wiem czym różnią się te sytuacje?
Łukasz Nysztal - 20:54 11-03-2010
W mojej ocenie odebrać i odstąpić od umowy.
marcinkry - 21:02 11-03-2010
CYTAT(Admin-Łukasz @ 11.03.2010, 20:54)
W mojej ocenie odebrać i odstąpić od umowy.


Czyli dla słabszych umysłowo:
1 - odebrać na poczcie i wpłacić kasę
2 - odesłać przesyłkę wraz z pismem o rezygnacji z zakupu i żądaniem wykreślenia z bazy danych tej firmy + numer konta na które mają przelać pieniądze? (czy to pismo ma zawierać elementy odwoływania się do jakiś przepisów?)

Dziękuję za szybką reakcję.

A co w przypadku gdybym poszedł na pocztę i "oficjalnie" (jeżeli coś takiego istnieje) zrezygnował z odbioru?
Łukasz Nysztal - 15:29 12-03-2010
Proszę próbować. Generalnie jak na spokojnie przeanalizować to można też nie odbierać.

Przepis mówi bowiem tak:
Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

Umowa zaś jest zawarta z chwilą złożenia zamówienia - czyli sam odbiór nie zmienia tutaj prawa do odstąpienia. Jak ktoś nie chce czekać na zwrot pieniędzy i faktycznie zupełnie go ten towar nie interesuje - może nie odbierać i od razu wysłać listem poleconym oświadczenie o odstąpieniu od umowy.
marcinkry - 08:34 14-03-2010
Skontaktowałem się także z rzecznikiem praw konsumenta , który podpowiedział żeby jednak zadzwonić na infolinię i porozmawiać o całej sprawie.
Konsultant SN odpowiedział że nie muszę odbierać paczki.
Wysłałem pismo ze zwrotnym potiwerdzeniem odbioru a jego kopię wysłałem na maila BOK - dostałem odpowiedź że nie muszę odbierać paczki i ze wykreślają mnie z rejestru

dziękuję za pomoc.
julitaw - 12:11 22-04-2010
Witam,

Jestem dziennikarką telewizji TVN. Poszukuję do programu osób, które mają problem ze Skarbnica Narodową. Bardzo proszę o kontakt: j.wrobel@tvn.pl lub pod telefonem 0-22 856 65 45.

Julita Wróbel
~Dodek - 11:48 03-09-2010
Skarbnica Narodowa to jest wielkie oszustwo - zamawiasz z katalogu wybraną monetę o wartości 150 zł, a każą ci zapłacić za nią 350zł, jednocześnie strasząc cię firmą windykacyjną.
Od czterech firm windykacyjnych otrzymuję co pół roku ostrzeżenie , że sprawa trafi do sądu mimo, że odesłałem te monety pocztą i mama pokwitowanie
~max - 22:21 08-09-2010
ta firma to złodzieje
~xxx - 17:38 10-09-2010
Witam!
Moja siostrzenica 12letnia zlozyla zamowienie w firmie SN droga internetowa, bo chciala zrobic mi niespodzianke. Sprawdzilam w wyszukiwarce firme SN i tak trafilam tutaj.
Oczywiscie otrzymalam od w/w firmy 2 maile jeden z haslem i loginem a 2gi z potwierdzeniem rezerwacji ( co istotne bez zadnego linku potwierdzajacego dokonanie rezerwacji).
Odpowiedzialm na powyzsze maile wyjasniajac zaistaniale nieporozumienie iz nie dokonywalam zadnej rezerwacji ani zadnego zamowienia (oczywiscie nie wyjasnialam iz zamowienie zlozyla moja siostrzenica bo jest ona niepelnoletnia a wiec z tego co sie orietuje nie moze byc strona umowy, a zreszta w przepisie jest jasno napisane ze bez podania przyczyny moge zrezygnowac) dla jasnosci sytuacji przedstawilam oba art (7.1 i 10.1) z ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz. U. z dnia 31 marca 2000 r.) i dodatkowo, obawiajac sie braku zrozumienia ze strony SN i kolejnych maili lub przesylki pocztowej z moneta, zlozylam oswiadczenie iz rezygnuje z zawartej umowy, ( w nawiasie zaznaczylam iz zadnej umowy nie zawieralam).

Domyslam sie, po przeczytaniu Panstwa postow iz to i tak nie wystarczy, dlatego mam kilka pytan:

1. Do mnie wszystkie listy polecone przychodza bez koniecznosci udawania sie na poczte, po prostu listonosz wrzuca je do skrzynki ( mieszkam bardzo daleko od mojego adresu zameldowania i nie jestem w stanie odbierac poczty czesciej niz raz w miesiacu).

Co powinnam zrobic w takim przypadku gdy list z moneta trafi do mojej skrzynki a ja nie bede mogla go ani odeslac ani odpisac w wyznaczonym przez ustawe terminie, iz rezygnuje z zamowienia?

2. Czy takie wyslane mailem oswiadczenie iz rezygnuje z zamowienia przed otrzymaniem towaru jest wazne (zgodnie z ustawa powinnam dokonac tego dopiero po otrzymaniu monety). Czy powinnam pomimo wszystko wyslac rowniez list polecony do SN na adres ktory znalazlam na ich stronie: Skarbnica Narodowa Sp. z o.o., Aleja Jana Pawła II 19, 00-854 Warszawa???

Za wszelkie odpowiedzi bede niezmiernie wdzieczna.
sonix4 - 17:32 11-09-2010
Bardzo prosze o odpowiedz na powyzsza wiadomosc.
~sunglow - 17:15 22-09-2010
Witam!
Nie będę się rozpisywał na temat problemu, jaki spotkał mojego ojca - jest on tożsamy z opisywanymi we wcześniejszych postach. Ojciec wydał sporo grosza na kilkanaście kolejnych monet (medali?), od pewnego czasu nie miał już ochoty i odsyłał nieotwierane listy (niestety nie robił tego listem poleconym). Obecnie trafiają do skrzynki listy z kancelarii prawniczych. Ojciec jest kłebkiem nerwów, a ja próbuję go uspokajać, bo sam już wielokrotnie dawałem radę podobnym ZŁOŚNIKOM :) (uwaga, nie powiedziałem: OSZUSTOM) - prowadząc sporą firmę często otrzymuję paczki z fakturą w środku i informacją o cudownym produkcie, który moge przetestować przez 14 dni i odesłać lub zakupić - znacie to???). Na szczęście sam jestem obyty z podobnymi ZŁOŚNIKAMI (uwaga, nie powiedziałem: WYŁUDZACZAMI) jak kochana Skarbnica Narodowa Spółka z o.o.. Wiem też, że ostre , koniecznie pisemne reakcje skutecznie zniechęcają w/w firmy do kontynuowania współpracy z takim nieużytkim jak ja.
W sprawie Skarbnicy Narodowej Spółki z o.o. jest już wiele postów w internecie. Proponuję chociażby
http://www.muzungu.pl/2010/03/02/uwazajcie-na-skarbnice-narodowa/give-me-my-money/
zresztą wystarczy skorzystać z google i sytuacja zaczyna sie klarować.
Panie G.Socha - zapraszam Pana do dalszej dyskusji ze mną, jeśli ma Pan ochotę możemy się wymienić telefonami i porozmawiać, zakładając, że rozmowa będzie merytoryczna.
Kochani, chyba tylko decyzje administracyjne magą zostać uznane za dostarczone wg zapisu: "po dwukrotnym awizo - nieodebranie przesyłki (przez zapomnienie albo z rozmysłem) w ciągu 14 dni powoduje, że doręczenie pisma uważa się za dokonane". W przypadku Skarbnicy Narodowej Spółki z o.o. nie dajmy się zmanipulować - wrzucenie do skrzynki zwykłego listu NIC NIE OZNACZA - okraść może mnie sąsiad, żul z ulicy, pani na poczcie lub też kot tej pani. Nikt nic nie potwierdzał, nikt nic nie odebrał. Wiem, że proponowanie takiego rozwiązania jest niemoralne i skazuję sie na potępienie wśród prawników, ale wobec postepowania Skarbnicy Narodowej Spółki z o.o. to chyba jedyne rozwiązanie. Po drugie - chciałbym, aby wszyscy, którzy mają chwilę, by usiąść przed komputerem i stukać kolejne posty, znaleźli chwilę i napisali kolejne pismo do Skarbnicy Narodowej Spółki z o.o. - oczywiście za potwierdzeniem odbioru. Nie dajmy się otumaniać kolejnej firmie infoliniami, BOKami, centrami zarządzania... W tym kraju liczy się słowo pisane! Proszę też pamiętać - uniakanie kontaktu z "windykatorem" to wybranie gorszego zła. Na koniec sugestia - wszystkie zabiegi takich firm jak Skarbnicy Narodowej Spółki z o.o. maja na celu wyzwolenie strachu i respektu u potencjalnego nabywcy - widmo Spółki Giganta, zaplecza całej rzeszy agresywnych prawników, pism pachnących mocą Urzędu Skarbowego, CBŚ, CBA, CIA i innych...wielu maluczkich sie łamie i płaci kolejną ratę, byle Spółka Gigant nie przejęła ich dobytku. Troszkę odwagi, w dobie internetu, naszej klasy i facebook`a dostęp do informacji jest bardzo szeroki i można dać radę, nawet takim potworom jak SN.
Pozdrawiam
limpdurst - 14:42 14-10-2010
Witam,

Jestem dziennikarzem - jeśli ktoś czuje się oszukany i chciałby podzielić się tą historią z ogólnopolską gazetą, a do tego mieszka w Warszawie (nie jest to warunek konieczny), proszę o przesłanie wiadomości prywatnej przez forum, lub podanie do siebie jakiegoś kontaktu.
~zulka - 23:48 15-10-2010
SN moze odac do Sadu ,ale wowczas nalezy dowiesc rzed Sadem, ze naleznosc zostala uiszczona.Jesli zamiast wyroku bedzie nakaz zalaty to nalezy uczynic tak jak jest w ouczeniu czyli wniesc srzeciw od nakazu zalaty w terminie dwoch tygodni,dolaczyc kserodowodu zalaty. Wowczas nakaz sadowy traci moc i jest rozrawa, ale gdy jest dowod uiszczenia naleznosci,tosrawa jest do wygrania,a SN obiazona zostanie kosztami sadowymi i dlaani jesli bedzieelnmomocnikania rerezentowal.
~godr50 - 16:59 20-10-2010
Małżonka zamówiła ,otrzymała i zapłaciła za 2 monety.Jednak SN domaga się zapłaty za 3-cią której żona nie otrzymała.Sprawą zajmowało się biuro prawne z Wrocławia ,Szczecina i ostatnio z Warszawy.Potrzebny mi jest dowód ,że odebrała,a ONI nie mają zadnego dowodu wysłania.Dziwię się "prawnikom",ze biorą sprawy roszczeniowe bez podstaw prawnych.Jeżeli jeszcze raz zadzwonią/Warszawa scwaniła się i wysyła SMS-y,żeby zadzwonić pod podany numer w bardzo pilnej sprawie/podam do sądu za nekanie.Nie wolno dać się nabić w "butelkę"..godr@o2.pl
~kamilka - 00:45 17-11-2010
Niestety dopiero dziś trochę poczytałam o Skarbnicy i się lekko zdenerwowałam, bo też się dałam nabrać na ich produkty. w najbliższym czasie wyślę zawiadomienie o zerwaniu umowy. co do wpłat, które nie wpłynęły: w regulaminie SN mają zaznaczone,że wpłaty można dokonywać tylko przy użyciu blankietu, który dostarczają z przesłaną monetą. być może jeśli ktoś np. zrobi przelew ze swojego konta, oni tego "nie rejestrują" i każą jeszcze raz płacić.
~Nowak - 18:35 22-11-2010
Witam bardzo. Działanie firmy, którą Państwo opisujecie jest tyleż śmieszne co niebezpieczne. Moja mama, kobieta 70-letnia, od lat lecząca SM, dwa lata temu zamówiła telefonicznie medal z Papieżem. Otrzymała przesyłkę za pobraniem, zapłaciła kilkadziesiąt zł listonoszowi i mogła się cieszyć nabytkiem. Jedynym u nich zamówionym. Po dwóch latach, w październiku, dzwoni jakiś człowieczek i wmawia kobiecie, że zamówiła jeszcze jeden medal, że oni, Skarbnica Narodowa Sp. z o.o wysłali go listem zwykłym, i dlaczego do tej pory nie zapłaciła! Przecież medal dostała! Jak to nie dostała? Przecież wysłali. Ale nie zamawiała-mówi mama. Jak to nie zamawiała? Właśnie. NIE ZAMAWIAŁA. Człowieczek atakuje, że jak to nie dostała? Czyżby śmiała twierdzić, że poczta kradnie. Oto przebieg bezczelnej próby wyłudzenia ponad stu złotych od rencistki z tysiącem złotych co miesiąc. Nie muszę dodawać, że mama niczego nie zamawiała, ani telefonicznie, ani w jakiejkolwiek innej formie :). Chamstwo czystej krwi. Po kilku dniach pojawia się (ok. godz. 18) komunikat głosowy(generowany), że wzywa się do uregulowania należności, bo będzie windykacja. Wysyłamy list polecony za zwrotnym potwierdzeniem, że niczego nie zamawiała, na medal zakupiony jest stosowny rachunek, że nie życzy sobie takiego traktowania, że jest w podeszłym wieku, że schorowana. I że nie życzy sobie żadnych kontaktów z firmą Skarbnica Narodowa Sp. z o.o., że żąda wykreślenia jej danych z ich bazy. Na to, z końcem października przychodzi pismo polecone od Skarbnicy Narodowej Sp. z o.o., gdzie pytają, o nr faktury, który rzekomo podano podczas monitu telefonicznego. Nie wiem, czy Państwo słyszeli te ich komunikaty (bardzo szybkie, ledwie zrozumiałe i co najistotniejsze, bardzo krótkie). Starszy człowiek nie jest w stanie zrozumieć, zapamiętać i jeszcze zdążyć nacisnąć cośtam,żeby odsłuchać ponownie. Ale najważniejsze jest dalej: numer rachunku uwzględniony w piśmie (do nich), piszą, pozwala na odszukanie konta o numerze ..., na którym nie ma żadnych zaległości. NIE MA ZALEGŁOŚCI!. Hurra. Mama i tato mogą odsapnąć. Dodam, że w piśmie mamy padło żądanie, aby kontakty odbywały się tylko i wyłącznie za pośrednictwem listów poleconych. Skarbnica Narodowa Sp. z o.o. przyznała pismem, podpisanym osobiście przez pracownika Biura Obsługi Klienta, że mama nie ma zaległości płatniczych, czyli nie zamawiała niczego, oprócz opisanego już medalu z wizerunkiem Papieża. Oczywiście, mamy nikt nie raczył przeprosić za tą bezczelną próbę wyłudzenia. Ale akcja dzieje się dalej: w połowie listopada, około godziny 18 kolejny komunikat telefoniczny- wzywa się mamę do złożenia zeznań. To już są jaja- Skarbnica Narodowa Sp. z o.o. generuje kolejny, bardzo energiczny komunikat, w którym wzywa mamę do złożenia zeznań w jakimś sądzie w Warszawie. I ponowienie tego komunikatu 19 listopada ok. godziny 19. Ręce opadają. Bezczelność, cynizm, kompletny brak podstaw, czyli nękanie. Nękanie starszych, bezbronnych ludzi. Co to za kraj?
~Nowak - 18:53 22-11-2010
Może p.Socha bądź ktoś inny, związany z tą firmą potrafi, tylko bardzo proszę-logicznie, wytłumaczyć nam wszystkim, dlaczego tak traktuje się klientów SN? Dlaczego, mimo pisemnego potwierdzenia braku zaległości płatniczej, firma nadal nęka swoich klientów? Czy mama ma narażać się na dodatkowe koszty i telefonicznie bądź pisemnie udowadniać, że nie jest wielbłądem? Odpierać jakieś upokarzające zarzuty? Stawiać się na jakieś zeznania? Od kiedy rzekomy wierzyciel wzywa na zeznania do sądu? Za pomocą automatycznego komunikatu telefonicznego? Panie Socha, niech pan coś powie.
~Grzegorz Socha - 23:41 07-12-2010
Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam na ostatni post, ale dopiero teraz go zauważyłem:
Do użytwkonika: ~Nowak
Szanowny Panie, poprosiłbym o kontakt mailowy z adresu naszego Biura Obsługi Klienta bok@skarbnicanarodowa.pl ze wskazaniem iż jest to korespondencja skierowana do mnie. Prosiłbym o podanie numeru klienta bądź rachunku, którego dotyczy problem.
W przypadku Pana mamy - musiał powstać błąd ludzki bądź też systemu. Jeśli po otrzymaniu pierwszego przypomnienia o płatności kontaktowaliście się Państwo z naszym Biurem Obsługi Klienta (telefonicznie, listownie bądź pocztą elektroniczną) procedura windykacyjna powinna zostać wstrzymana, a Pana Mama nie powinna dostawać kolejnych monitów. Jeśli tak się stało - bardzo mi przykro. Jeśli jednak pierwszy list lub kolejne próby kontaktu z naszej strony zostały zignorowane - nasi konsultanci nie mieli możliwości wstrzymania procedury.

Przypominam także iż oferujemy tak pojedyncze monety i medale, jak i kolekcje.

Pojedyncze produkty są zazwyczaj płatne przy odbiorze.

W przypadku kolekcji pierwszy medal bądź moneta są również płatne przy odbiorze, kolejne zaś - dla wygody Kolekcjonerów są płatne na podstawie rachunków dołączonych do przesyłki. Wśród naszych stałych Klientów jest to najbardziej preferowana forma regularnego kolekcjonowania, gdyż likwiduje konieczność chodzenia za każdym razem na Pocztę i odbierania przesyłek awizowanych.

Jeśli jednak wolą Państwo odbierać je na Poczcie - istnieje taka możliwość - wystarczy poinformować o tym naszych konsultantów telefonicznie.

Przypominam również iż w w każdej ofercie znajduje się zawsze jasna informacja czy dotyczy ona pojedynczego produktu czy też kolekcji. Warto więc dokładnie zapoznać się zawsze z naszą oferta przed złożeniem zamówienia.

Odnosząc się do wcześniejszych postów:
-> ~kamilka - płatnośc przelewem jest jak najbardziej możliwa i dopuszczalna. Płatność na podstawie blakietu jest znów dla większości Kolekcjonerów o tyle wygodna iż całkowicie likwiduje możliwość popełnienia błędu przy wpisywaniu danych, gdyż blankiet jest przez nasz system wstępnie wypełniony - podobnie jak rachunek telefoniczny, gazowy, czy telewizyjny.

-> ~sunglow - oczywiście zapraszam do kontaktu mailowego ze wskazaniem iż jest to wiadmość skierowana do mnie, z chęcią wymienię się z Panem numerami telefonów i przeprowadzę merytoryczną rozmowę :-)

Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz Socha
~myślący - 14:17 13-01-2011
Zastanawia mnie jedno - jak firma może żądać zapłaty za cos co wysłała listem zwykłym?ma potwierdzenie odbioru?
NIE

więc jak tak dostajecie monety to je bierzcie - NIKT WAM NIE UDOWODNI ŻE JE DOSTALIŚCIE
NIKT NIC NIE UDOWODNI PRZED SĄDEM ŻE MACIE COKOLWIEK ZAPŁACIĆ

jak macie potwierdzenie wpłaty to ich pismami se nie przejmujcie - owszem możecie mieć problem bo będziecie wezwani do sądu ale to wam da mozliwośc zarobienia pieniędzy na pajacującej firmie bo wygraną macie w kieszeni....
Rozprawa będzie trwać 10 minut a wy zażądacie wysokiego odszkodowania

jak firma sobie pogrywa to zacznijcie pogrywać z nią...swoja droga to zwykłe tłuczone blachy nie mające z monetami nic wspólnego więc nie rozumiem jak ludzie się na to nabierają...to prócz wartości kruszcu nie ma ŻADNEJ INNEJ WARTOŚCI - co innego moneta wydana przez miennicę
~wiesiek6108 - 22:14 20-01-2011
dobrze piszecie ale jak się z nimi skontaktować bo mam terz problem z nimi
~tadzik** - 21:45 24-01-2011
medal Konstytucja 3 Maja który wcześniej zamówiłem to jest moje pierwsze i tylko jedno zamówienie, dostałem swój numer klienta i kwestionariusz do wypełnienia i oferty innych medali, ja go nie wypełniałem i nie wysłałem, dzisiaj dostałem medal w przesyłce za pobraniem pocztowym,zapłaciłem listonoszowi, tylko mi o ten medal chodziło,a w niej była jeszcze jedna propozycja innego medalu z Janem Pawłem 2 i całą kolekcję z nim ja żadnej rezerwacji nie robię i nie wysyłam, czy SN będzie mi wysyłać te medale?, jeśli tak to co ja mam robić, czy wcześniej wyślać do nich jakieś pismo.
Czy wcześniej zamówiony medal i odebrany oraz zapłacony jest umową na inne.
Czy ktoś mi może na to odpowiedzieć, bo się trochę zmartwiłem tym co inni piszą.
~Grzegorz Socha - 21:49 03-02-2011
do użytkownika ~tadzik**
Szanowny Panie - zakup pojedynczego medalu jakim jest Konstytucja 3 Maja nie wiąże się z jakimikolwiek dodatkowymi zobowiązaniami, tak więc nie będzie Pan otrzymywać kolejnych monety czy medali.
Ma Pan możliwość otrzymywania wyłącznie jeśli złoży Pan zamówienie na jakikolwiek inny oferowany produkt - czy to kolekcję, czy to pojedynczy numizmat.

Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz Socha
~gość - 15:22 21-02-2011
PANIE GRZEGORZU SOCHA !! Czy aby na pewno ??

Dzisiaj dołączylam do zbulwersowanych klientów tej mennicy
Zamówiłam 2 monety jakis czas temu przez net( styczen br)
konkretnie 2 monety
Pierwsza z J Waszyngtonem za 89,50 zl przyszla>> zaplacona OK
Druga Srebrny Orzeł 2011 za 89 zl >> dziś przyszla zaplacona OK
ale ale
listonosz mówi mi że w skrzynce wrzucił gruba zwyklą kopertę też z tej mennicy
polecialam i co widzę ??
grube fakt ale że juz kurka sie dzisiaj naczytalam to
otworzyłam , porobilam zdjęcia tzw kopy
książka Kraina Piramid DVD + moneta Krocząca Bogini Wolności
i rachunek do zaplacenia bagatela >> 188,950zl !!!!

I tę kopertę otrzymacie z powrotem
z pismem zrywającym jakiekolwiek kontakty z wami
za potwierdzeniem odbioru
skany przesylki tak na wszelki wypadek
gdybyście nękali mnie o zaplatę
a że mam prawnika w rodzinie zamierzam od razu uderzyć w niego jak w dym
by nie mieć klopotów z powodu zwrotu ..

Ja tylko tak pytam się ILE TE MONETY SĄ RZECZYWIŚCIE WARTE ŻE PRZESYLACIE JE PAŃSTWO JAK ŚMIECI REKLAMOWE !?
GDYBY NIE LISTONOSZ NAWET NIE WIEDZIALABYM ŻE PRZYSZLA
NIE STAC WAS NAWET NA PRZESYLKI POLECONE ???
CZY SZKODA WAM KASY ?
BO TO TERAZ JA BĘDĘ MUSIALA ZAPLACIĆ ZA PRZESYLKĘ ZWROTNĄ A NIE WY !
GRANDA I TYLE

OLGA K.
~gość - 15:25 21-02-2011
DOPOWIADAM ZE TE 2 :
Pierwsza z J Waszyngtonem za 89,50 zl przyszla>> zaplacona OK
Druga Srebrny Orzeł 2011 za 89 zl >> dziś przyszla zaplacona OK

PRZYSZŁY ZA POBRANIEM TAK JAK MIALY PRZYJSC

niezamowione zwyklym ot , reklamowka
~Grzegorz Socha - 19:04 12-03-2011
Szanowna Pani Olgo,
Moneta Jerzy Waszyngton jest monetą rozpoczynającą kolekcję Amerykańskich Srebrnych Dolarów, o czym jest jasna i wyraźna informacja na stronie z której ją Pani zamawiała.
http://www.skarbnicanarodowa.pl/component/sn/amerykanskie-srebrne-dolary-pamiatkowe
Krocząca Bogini, to zaś kolejna moneta z tejże kolekcji. Dodatkowo, w przypadku zakupu każdej kolekcji w sklepie internetowym jest konieczne zapoznanie się i zaakceptowanie regulaminu zakupu kolekcji.
Jeśli zamówiła Pani tę kolekcję przypadkowo, proszę odesłać monetę oraz telefonicznie zrezygnować z subskrypcji kolekcji. Po rezygnacji nie powinna Pani otrzymywać kolejnych przesyłek.
~gość - 22:13 16-03-2011
Panie Socha. Windykacja czego powinna być wstrzymana? Nieistniejącej należności? Wmawialiście starej, schorowanej kobiecie, że jest złodziejem!!! Nękaliście nieczytelnymi komunikatami telefonicznymi moją matkę i ojca, ludzi zaawansowanych wiekowo, wzywaliście na przesłuchania do Warszawy. Wy, rzekomy wierzyciel! Od kiedy automat telefoniczny wierzyciela wzywa do stawiennictwa na przesłuchanie!? Czy wy powariowaliście? Uważacie ludzi za aż takich idiotów? To jest traktowanie klienta? W końcu, niejaki Zieliński przyznał, że to pomyłka (potwierdzenie w mailu), że konto jest czyste, że mama nic nie jest winna. I że windykacja została wstrzymana. Po kilku dniach znowu jakiś chory komunikat telefoniczny, po dwóch-trzech kolejny. Mama pyta niejakiego Zielińskiego, o co znowu chodzi? I co odpowiada pan Zieliński, będący podobno dyrektorem tej śmiesznej firmy,w rozmowie telefonicznej z moją mamą? Że ktoś się widocznie pod Was podszywa? Więc skoro ktoś się podszywa, to czy powiadomiono policję. Przecież niewinni ludzie są przez ok. miesiąc nękani niedorzecznymi komunikatami, które ewidentnie wskazują na Skarbnicę Narodową Sp. z o.o. Bardzo o.o. Metody, panie Socha podobne do tych, jakie stosował swego czasu Reader`s Digest. A chodzi o zastraszenie, wywołanie niepokoju, o nękanie ludzi starych, nieporadnych, którzy w zetknięciu z bezczelnością i pogardą ze strony takich firm, jak Pańska, idą i płacą, bo się po prostu boją. Moim rodzicom mogłem pomóc i uniknęli wyłudzenia. Ale ilu ludzi zapłaciło za rzekomo wysłane, Niezwykle Cenne Monety bądź Medale, wysyłane zwykłym listem. ZWYKŁYM! Pisze pan pomyłka ludzka? Pomyłka systemu? Nie, panie Socha. Wyjątkowo zła wola firmy Skarbnica Narodowa Sp. z o.o. Nowak.
~gość - 22:22 16-03-2011
I jeszcze jedno: proszę Państwa, to nie jest mennica, to zwykła firma, handlująca kruszywem w formie medali, monet itp. A tu link, odrobinę historyczny, ale dający do myślenia http://www.mennica.com.pl/media/biuro-prasowe/artykul/zobacz/mennica-polska-wzywa-skarbnice-narodowa-do-zaniechania-dzialan-na-szkode-grupy-kapitalowej-men.html :). Nowak.
~gość - 23:11 16-03-2011
Oczywiście, kruszcem ;).
~FOlek - 20:09 21-03-2011
Ja też miałem nieprzyjemność zaufać tej firmie. Owszem na początku było cacy. Wreszcie monety przestały dochodzić. Doszło wezwanie do zapłaty za dwie przesyłki, które jakoby wysłali. Dzwonie na infolinię aby sprawę wyjaśnić i w przypływie „łaski” dowiedziałem się, że wyślą mi oświadczenie do podpisania, że nie dostałem przesyłek. Po otrzymanie w/w dokumentu i konsultacji z infolinią wysyłam listem poleconym (27/01/11). W następstwie otrzymuję (09/03/11) ostateczne wezwanie do zapłaty, więc telefon na infolinię (nie dostali), wizyta na poczcie (reklamacja), wysłanie na e-meila skanu reklamacji, przysłali następne oświadczenie, ale w skrzynce było też awizo. Wizyta na poczcie (21/03/11), następny polecony odbiór poleconego w którym była odpowiedź na reklamację. Okazuje się że pierwszy polecony został dostarczony 01/02/11 (09/03/11 nie doszedł wg infolinii). Telefon, tłumaczenie, że gdzieś się zawieruszył, Ze można wysłać zwykłym itp. Gdybym wysłał zwykłym zamiast następnego oświadczenia miałbym wyrok e-sądu z wezwaniem do zapłaty. Poszukuje ludzi, którzy mogą udokumentować tak a ja, że ta firma robi ich w „wała”.
Pozdrawiam
~gość - 23:24 06-04-2011
Sklep internetowy dostępny pod adresem www.skarbnicanarodowa.pl prowadzony jest przez Skarbnicę Narodową Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, Al. Jana Pawła II 19, 00-854 Warszawa,


Czyli jest grupka cwaniaków która założyła kram pod taką jak wyżej nazwą. Robią was w jajo i należy ten proceder ukrócić zgłaszając to do prokuratury.
Po drugie kto o zdrowych zmysłavch kupuje blaszki 3 razy drożej niż one są warte?
~też naiwna - 02:04 07-04-2011
Z zaniepokojeniem przeczytałam wcześniejsze posty.
Nie wiedzieć dlaczego dałam się naciągnąć na jedną monetę od SN. Może dlatego, że już kiedyś zastanawiałam się nad zakupem monety z Mennicy Państwowej czy Narodowej - już sama nie wiem dokładnie. I powiem szczerze, nazwa tej firmy mnie zmyliła, myśląc, że to jedno i to samo. Dopiero po fakcie coś mi "zaświtało" w głowie czy to nie jakaś inna nazwa...
Tak czy inaczej, zaraz szybo znalazłam to forum, wystarczyło, że wpisałam nazwę Skarbnica Narodowa w okienku wyszukiwarki. Jak zobaczyłam słowo - oszustwo to ręce mi opadły.
Z tego co się doczytałam zamówiłam jedną monetę, a nie kolekcję. Regulamin mówi o tym, ze jej zamówienie nie wiąże się z żadnymi innymi kosztami i nie zobowiązuje do dalszych zakupów. Tylko martwi mnie jedno. Czy jak przyjdzie ta przesyłka, to jej odebranie nie będzie już samo w sobie jakąś deklaracją do dalszej umowy czy coś takiego?
Jak czytam te informacje o sposobach działania tej firmy to wszystkiego się można spodziewać.
Napisałam zaraz po rezerwacji, maila o rezygnacji i odstąpieniu od zamówienia( po kilku minutach dosłownie) Ale czytając regulamin, nie jestem pewna czy tak mogę zrezygnować przed wysłaniem.
Nie wiem czy dobrą formą będzie nie odebranie przesyłki. Może lepiej odebrać i zgodnie z regulaminem odesłać - nawet bez otwierania - wraz z pismem rezygnacji. Ale czy to konieczne? Bo ja się przecież nie zobowiązałam do kupna kolejnych monet, więc czy ta rezygnacja jest potrzebna?
Może ktoś mi sensownie doradzi?

Myślę jednak, że warto na wszelki wypadek wysłać oświadczenie o chęci wykreślenia danych osobowych z bazy danych firmy i wspomnieć przy okazji o braku zainteresowania jakąkolwiek ofertą?
Czy mogę prosić o jakąś poradę w tej sprawie?
~gość - 18:05 09-06-2011
[quote=basia50] Ja mam taki problem z Skarbnicą Narodową.

Mimo ostrzeżeń syna zamowilam jedna monetę z podobizna JPII . Znalazłam w skrzynce awizo do odebrania wyżej zamówionej monetę.

Syn znalazł w internecie opinie innych internałtów ze ta firma to " jedna wielka sciema " bazująca na ludzkiej naiwności.

Co mam teraz zrobic czy zaplacic i odebrac zamowiona jedna monete czy zrezygnowac. Boje sie bardzo ze moze powtorzyc sie sytuacja innych osob ze firma bedzie przysylac niezamowione monety , a gdy sie nie odbierze to straszy sie firma windykacyjną.

Każda rodzina może ubiegać się tylko o jeden egzemplarz, po okazyjnej cenie 29 złotych plus 8 złotych za pakowanie i przesyłkę. “Do każdego egzemplarza będzie dołączony indywidualnie numerowany Certyfikat Autentyczności”. Komunikat zawiera również szczegółową instrukcję dotycząca rezerwacji. W tym celu należy w ciągu 10 dni odesłać kartę rezerwacyjną lub zadzwonić jak najszybciej pod numer specjalnej linii rezerwacyjnej.

CYTATRzecznik konsumenta przestrzega, że bez względu na to, czy wyślemy kartę rezerwacyjną czy zadzwonimy pod wskazany numer telefonu – podajemy swoje dane osobowe oraz wyrażamy zgodę na ich przetwarzanie i udostępnianie innym “starannie wybranym” firmom. – Zgodnie z obietnicą w komunikacie, po złożeniu rezerwacji, niezwłocznie otrzymujemy ze Skarbnicy przesyłkę z napisem “Ważne dokumenty – prosimy niezwłocznie otworzyć!”. Należy się z nimi bardzo dokładnie zapoznać – dodaje.

Okazuje się bowiem, że oprócz potwierdzenia przyjęcia pierwszej rezerwacji, jest to informacja o kolejnej “ściśle limitowanej kolekcji” (10 tys. sztuk), również z wizerunkiem Jana Pawła II, za cenę 59,90 złotych. – Podpisanie i odesłanie kolejnej karty rezerwacyjnej na adres przegródki pocztowej (w przekonaniu, że dotyczy pierwszego zamówienia) jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przysyłanie raz w miesiącu kolejnych emisji z kolekcji “Jan Paweł II – Człowiek który zmienił świat” w cenie 119 złotych za sztukę” – przestrzega Jadwiga Reder-Sadowska.

Okazuje się bowiem, że oprócz potwierdzenia przyjęcia pierwszej rezerwacji, jest to informacja o kolejnej “ściśle limitowanej kolekcji” (10 tys. sztuk), również z wizerunkiem Jana Pawła II, za cenę 59,90 złotych. – Podpisanie i odesłanie kolejnej karty rezerwacyjnej na adres przegródki pocztowej (w przekonaniu, że dotyczy pierwszego zamówienia) jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na przysyłanie raz w miesiącu kolejnych emisji z kolekcji “Jan Paweł II – Człowiek który zmienił świat” w cenie 119 złotych za sztukę”

I w tym jest problem . Firma przyslala mi 1 oferte oraz potwierdzenie rezerwacji?? Niewiem dokladnie co to bylo bo w porywach zlosci wszystko stargalam i wyrzucilam , ale nic juz niewypelniałam i nie wysyłałam oczekujac na ta jedna monete .
Monete zamowilam w styczniu a paczke dostalam pare dni temu.

Co mam robic odebrac zamowiona monete i zaplacic czy jednak nie odebrac jej w obawie ze beda przysylac kolejne.

Prosze o szybka pomoc. [/quote]
j.w.87 - 01:50 26-06-2011
Witam.

Mam domowy problem ze skarbnicą, a mianowicie mój ojciec zamówił monetę, a raczej medal. Nie pamietam jak to sie stalo, czy telefonicznie, czy z gazety, w kazdym razie monety przychodziły dalej zwykłymi listami. Ojciec cały czas odkladał je na bok, bo nastepnych nie zamawiał, oplat również nie uiszczał, bo owych monet nie chciał. Nie jest, że się tak wyrażę, "skomputeryzowaną" osobą, myślę, ze po prostu nie za bardzo wiedzial o co chodzi i co z tym zrobić. W końcu gdy zadzwoniono do niego, ze ma uiścić wysoką kwotę zaplaty za monety, wyslał do nich pismo, ze nie potwierdzał odbioru monet i tych monet nie dostawal i nie życzy sobie by mu je wysyłano. Po prostu zbagatelizował sprawę. Teraz wydzwania do nas firma windykacyjna i każe zaplacić ponad 600 złotych(!). Ojciec jest za aktualnie granicą, wiec odbierając telefon i dowiadując sie o tym problemie bardzo się przestraszyłam.

Co robić? Odsyłać i naprawiać błąd ojca? Nic nie robić?

Pomocy.

j.w.
~Nikt - 21:23 05-07-2011
Nie jestem prawnikiem, więc podpowiem zgodnie z logiką. Jeżeli Pani Ojciec zamówił "pojedynczy produkt", to ma tu zastosowanie ten punkt Regulaminu Skarbnicy Narodowej (SN):
[quote]A. Zamówienie pojedynczego produktu:
Zakup pojedyńczego produktu nie jest w żaden sposób uzależniony od zawarcia umowy dotyczącej kupna produktów z innych kolekcji.
Skarbnica Narodowa nie wiąże wykonania swojego zobowiązania wynikającego z dokonania przez Kolekcjonera zamówienia pojedynczego produktu z koniecznością zamówienia przez Kolekcjonera produktów z innych kolekcji.[/quote]
Zatem, gdy Pani Ojciec zamówił "pojedynczy produkt", a SN nadal przysyłała na adres Pani Ojca następne "produkty", to znaczy, że postępowała wbrew temu, co sama ustaliła. Nie muszę dodać, że jeżeli tak było, to działania SN były nacechowane chęcią zysku z jednoczesnym wykorzystaniem naiwności Pani Ojca.
Inaczej sprawy mają się, gdy Pani Ojciec zamówił kolekcję.
[quote] B. Zamówienie kolekcji:
Rezerwacja kolekcji odbywa się poprzez zamówienie pierwszego produktu z danej kolekcji. Zamówienie to upoważnia Kolekcjonera do otrzymywania pozostałych produktów z danej kolekcji w formie comiesięcznej subskrypcji bez zobowiązań.
[/quote]
Bardzo pokrętnie zostało to sformułowane. Wynika z tego, że aby SN mogła wysłać następny "produkt", to:
1.Klient musi odebrać "pierwszy produkt" jako przesyłkę za pobraniem, czyli płaci za nią przy odbiorze.
2. Natomiast na następną i dalsze klient musi każdorazowo na to wyrazić zgodę. Inaczej subskrypcja do niczego nie zobowiązuje. Problem w tym, że SN narzuciła swoim klientom przymus kupowanie kolejnych "produktów". SN bez uzgodnienia wysyła następne "produkty z kolekcji" listami zwykłymi. Ponadto klient nie ma możliwości wyboru formy dostawy i płatności. W Regulaminie SN zapisała, że :
[quote]Pierwszy produkt w kolekcji jest płatny przy odbiorze od listonosza lub kuriera. Forma przesyłki i płatności pozostałych produktów w kolekcji podana jest każdorazowo przy warunkach rezerwacji danej kolekcji.[/quote]
Przeważnie, co wynika z wcześniejszych wypowiedzi na tym Forum, forma przesyłki i płatności jest jednakowa. "Produkty" dostarczane są listami zwykłymi, a formą płatności jest zapłata przedłożonego przy przesyłce rachunku.
Takie działania SN stawiają klienta na pozycji niekorzystnej z dwóch powodów:
1. Klient nie posiada dowodu otrzymania przesyłki lub jej nieotrzymania. W przypadku, gdy przesyłka z jakichś powodów nie dotrze do klienta, wówczas klient i tak musi zapłacić za coś, czego nie otrzymał.Nie znaczy to, że przesyłki giną po drodze, lecz takiej sytuacji nie można wykluczyć. Nie dziwi więc fakt, że o SN tyle niepochlebnych opinii można przeczytać nie tylko na tym Forum.
2. Klient, który rezygnuje z przesyłki, musi ponieść koszt odesłania przesyłki do SN.

W opisanym przez Panią przypadki, jeżeli ma Pani dostęp do "produktów", jakie Pani Ojciec otrzymał, za które nie zapłacił, zapakować je i odesłać przesyłką poleconą i za potwierdzeniem odbioru na adres SN z pismem wyjaśniającym. Natomiast do windykatora przesłać kserokopię potwierdzenia, że SN otrzymała zwrot "produktów".W ten sposób będzie miała Pani dowód, że Pani Ojciec nic nie jest winien SN.
~Nikt - 21:51 05-07-2011
Chciałbym zwrócić uwagę na znaczenie użytych w regulaminie słów:
- rezerwować
- zamawiać

Rezerwować =
1.dokonać rezerwacji
2.zastrzec sobie prawo do czegoś
3.przeznaczyć coś dla jakiejś osoby lub na jakiś cel

Zamawiać =
1.zadysponować
2.zapotrzebować
3.złożyć zamówienie

Dla SN oba te słowa są równoznaczne, z tym, że w praktyce najpierw dokonuje się "rezerwacji", aby w określonym czasie dokonać zakupu (np. bilet lotniczy). W przypadku nie dokonania zakupu (biletu) automatycznie rezerwacja jest nieaktualna. W SN nie ma takiej opcji. Rezerwacja jest zamówieniem.
"Rezerwacja kolekcji odbywa się poprzez zamówienie pierwszego produktu z danej kolekcji."
~SN - 13:14 06-07-2011
Szanowni Państwo,

Jako pracownik Skarbnicy Narodowej chciałbym odnieść się do toczącej się dyskusji.

Przede wszystkim zapraszam do odwiedzenia naszej strony internetowej http://skarbnicanarodowa.pl.

Można tam znaleźć szczegółowe informacje na temat oferowanych produktów oraz regulaminu dotyczącego współpracy między Klientem, a Skarbnicą Narodową.

Opieramy swoją działalność na sprzedaży wysyłkowej, dzięki czemu nawet osoby mieszkające w mniejszych ośrodkach mogą stopniowo gromadzić ze Skarbnicą Narodową swoje kolekcje.

Chciałbym podkreślić, że nigdy nie wysyłamy numizmatów niezamówionych przez klientów. Każda dostawa zawsze odbywa się na podstawie złożonego zamówienia.

W celu wyjaśnienia jakichkolwiek wątpliwości zapraszamy do kontaktu z naszym biurem obsługi klienta pod numerem 801 811 800 (22 445 59 99).

Z poważaniem,
Andrzej Gruszczyński
~Nikt - 23:38 08-07-2011
[quote=~SN] Szanowni Państwo,

Jako pracownik Skarbnicy Narodowej chciałbym odnieść się do toczącej się dyskusji.

Z poważaniem,
Andrzej Gruszczyński [/quote]
Panie Gruszczyński, Pan nie odniósł się do toczącej dyskusji, ale zareklamował swoje "produkty". A to wielka różnica, bowiem dyskusja toczy się o problemach, jakie napotykają Pana osoby, które - na swoje nieszczęście - zostały klientami Skarbnicy Narodowej.
Nie dziwi to Pana, że na tym Forum i nie tylko na tym, jest tyle niepochlebnych opinii o SN? Czyżby ludzie się sprzysięgli przeciwko SN? NIE!
To metody działania SN powodują niejasności w interpretowaniu Regulaminu, który z góry stawia potencjalnego klienta na pozycji niekorzystnej pod każdym względem.
Choćby użyte w Regulaminie słowa "rezerwacja", "zamówienie" i "subskrypcja" są przez SN interpretowane opacznie, czym wprowadzają w błąd początkującego "kolekcjonera".
Rezerwacja, to zapewnienie sobie czegoś, jednak nie jest to równoznaczne z zamówieniem.
Rezerwacja kolekcji odbywa się poprzez zamówienie pierwszego produktu z danej kolekcji.
Umieszczenie na pierwszym miejscu słowa "rezerwacja" może wprowadzić w błąd co do zrozumienia całego zdania i klient będzie myślał, że sobie zarezerwował kolekcję. Tym czasem otrzyma "produkt", bo dalszej treści wynika, że jest to zamówienie.
A wystarczyło wyraźnie napisać, że chcąc otrzymać kolekcję, należy złożyć zamówienie na pierwszy w kolekcji produkt.
Zamówienie to upoważnia Kolekcjonera do otrzymywania pozostałych produktów z danej kolekcji w formie comiesięcznej subskrypcji bez zobowiązań.
Następna pułapka. Jeżeli klient może w każdej chwili odmówić zakupu dalszych produktów z kolekcji, to po co wysyłać te produkty? W dodatku listem zwykłym.
Co z tego wynika? Z jednej strony SN udaje, że dba o klienta, ale z drugiej po cichu liczy na zysk za wszelką cenę. Nawet za cenę własnego wizerunku.
Czytając wcześniejsze posty mogłem się zorientować, że bardzo często klienci skuszeni jednym produktem nie byli świadomi, że zostaną bombardowani przesyłkami dostarczanymi listami zwykłymi.
Jak można rozumieć stwierdzenie "subskrypcja bez zobowiązań"? Niektórzy mogli zrozumieć to dosłownie, że nie są do niczego zobowiązani.
A wystarczyło wysyłać foldery reklamowe, z których klient wybierałby sobie to, co go interesuje i wnosił przedpłatę na dany "produkt".
Proste, prawda?
Ale nie! W ten sposób SN nie zarobiła by tyle, ile wyłudziła od naiwnych lub odzyskała poprzez firmę windykacyjną. Dowodem są posty nie tylko na tym Forum. Tu też:
http://www.goldenline.pl/forum/1500976/skarbnica-narodowa-skarbnica-klopotow
Więc jak to jest, Panie Gruszczyński? Tak trudno zmienić regulamin i metody?
Nie wiem jak dla Pana, ale dla wielu Internautów, którzy wystawili opinię SN, to jednak nie pieniądze, ale dobre imię jest bezcenne. Są na tyle uczciwi, że przyznają się do swojej naiwności i czują się oszukani.
~mozartino - 11:28 23-07-2011
Witam,

Czy ktos z Panstwa rozpatrywal mozliwosc pozwania Skarbnicy Narodowej do Sadu za naruszanie praw konsumenta, wprowadzanie w blad, nekanie itp? Jestem w podobnej sytuacji ja Panstwo, bo moja mama kupila jedna monete, a reszte Panstwo znacie.

Widze, ze ten temat jest poruszany od lat, a prawo jakby nie stanelo na drodze firmom wyludzajacym pieniadze (na tej zasadzie zarabia nie tylko SN, ale inne firmy i ich kancelarie prawne). Powinno sie to zmienic, i jesetm chetna do dzialania, poniwaz nie podoba mi sie wizja spedzania reszty zycia na chodzeniu na poczte odsylajac monety i pisaniu pism, ktore nie maja powodzenia.

Razem bysmy mogli zadzialac. Czy ktos jest chetny?

mozartino.m@gmail.com
~mozartino - 11:28 23-07-2011
Witam,

Czy ktos z Panstwa rozpatrywal mozliwosc pozwania Skarbnicy Narodowej do Sadu za naruszanie praw konsumenta, wprowadzanie w blad, nekanie itp? Jestem w podobnej sytuacji ja Panstwo, bo moja mama kupila jedna monete, a reszte Panstwo znacie.

Widze, ze ten temat jest poruszany od lat, a prawo jakby nie stanelo na drodze firmom wyludzajacym pieniadze (na tej zasadzie zarabia nie tylko SN, ale inne firmy i ich kancelarie prawne). Powinno sie to zmienic, i jesetm chetna do dzialania, poniwaz nie podoba mi sie wizja spedzania reszty zycia na chodzeniu na poczte odsylajac monety i pisaniu pism, ktore nie maja powodzenia.

Razem bysmy mogli zadzialac. Czy ktos jest chetny?

mozartino.m@gmail.com
~Joa - 12:01 24-08-2011
To samo przydarzyło mi się teraz po powrocie z wakacji. Dostałam wezwanie do zapłaty za dwie monety, nie pamiętam żebym je zamawiała. A teraz pocztą dostałam jedną z tych monet. Czy ktoś już zgłaszał to do UOKIKU? Ja chętnie się dołączę do takiej akcji.
~Nikt - 22:03 31-08-2011
Nie rozumiem, jak można zapomnieć, że coś się zamówiło. Jeżeli więc faktycznie nie zamawiałaś, to znaczy, że kto zrobił Ci głupi kawał lub - co gorsze - SN wysyła swoje "produkty" pod adresy, które zdobyła w sposób nielegalny, aby następnie szantażem wymuszać zapłatę.
Na Twoim miejscu zwróciłbym się z tym na policję. Jako powód zawiadomienia podałbym próbę wymuszenia przez SN pieniędzy za niezamawiane towary oraz wykorzystywanie Twoich danych osobowych bez Twoje wiedzy i zgody.
~Joanna - 12:19 08-09-2011
Przyłączam się do grona osób czujących się oszukanymi i naciąganymi przez "Skarbnicę Narodową" ... przed chwilą otrzymałam e-maila informującego, że została potwierdzona rzekoma moja rezerwacja medalu pamiątkowego "Polska Prezydencja w UE".
Oczywiście ŻADNEJ REZERWACJI NIE ROBIŁAM!
Poniżej przytaczam treść tego e-maila, jako ostrzeżenie dla potencjalnych wybranych przez SN jako "osły" do naciągnięcia i wyłudzenia:

Wiadomość dla: Joanna Janikowska

Od: Skarbnica Narodowa - Departament rezerwacji
Do: Joanna Janikowska
Wysłano: 2011-09-08
Temat: Rezerwacja medalu pamiątkowego "Polska Prezydencja w UE"

Potwierdzenie rezerwacji oraz preferencyjna oferta limitowanej emisji.

Szanowna Pani,

Dziękujemy za zainteresowanie emisją "Polska Prezydencja w UE". Pani rezerwacja dotarła do nas w wyznaczonym czasie i jest obecnie przetwarzana. Po dodatkowej kontroli jakości medal zostanie starannie zapakowany i wysłany na wskazany adres.

Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że została Pani preferencyjnym Klientem Skarbnicy Narodowej, dzięki czemu będzie miała Pani możliwość zarezerwowania medalu pamiątkowego EURO WATYKAN z indywidualną numeracją na rancie.

Pamiątkowe medale Euro Watykan platerowane są czystym srebrem (Ag 999/1000) oraz 24-karatowym złotem. Ich numeracja sprawia, że każdy egzemplarz to prawdziwy unikat. Dlatego emisje te są szczególnie pożądane wśród kolekcjonerów!

Aby dokonać rezerwacji prosimy wejść na stronę::

www.skarbnicanarodowa.pl/watykaneuro

Korzystając ze szczególnych warunków pierwszeństwa otrzyma Pani medal z indywidualnym numerem w cenie 79,50 zł (zamiast 159 zł).


Emisja EURO WATYKAN otwiera unikalną kolekcję upamiętniającą wprowadzenie pierwszej wspólnej waluty Unii Europejskiej - Euro. Zamawiając ten medal, oprócz korzystnej ceny, zapewnia Pani sobie również prawo nabycia kolejnych, ściśle limitowanych emisji, bez konieczności wcześniejszej rezerwacji.

Każda z nich będzie przesyłana raz w miesiącu w cenie 159 zł (+9,95 zł koszty pakowania i przesyłki), bez obowiązku jej zakupu. Każdą z nich może Pani odesłać w ciągu 14 dni od dnia otrzymania. Kolekcja ma charakter otwarty - bez określonej w chwili emisji liczby medali.

Prosimy uważnie zapoznać się z informacjami na stronie internetowej kolekcji i skorzystać z prawa pierwszeństwa, składając zamówienie jeszcze dziś.

Internetowy System Rezerwacji Skarbnicy Narodowej:

www.skarbnicanarodowa.pl/watykaneuro

Z poważaniem,


Adam Zieliński
Dyrektor Zarządzający
Skarbnicy Narodowej


Skarbnica Narodowa Sp. z o.o., Aleja Jana Pawła II 19, 00-854 Warszawa KRS: 0000241299, Sąd Rejonowy dla M. St. Warszawy w Warszawie XII Wydział Gospodarczy REGON: 140159953, Kapitał zakładowy: 50000 zł, NIP: 525-234-83-37
Zgoda na otrzymywanie informacji handlowych drogą elektroniczną może być odwołana w dowolnej chwili poprzez wysłanie oświadczenia woli na adres bok@skarbnicanarodowa.pl
~Joanna - 12:22 08-09-2011
A tak brzmi moja odpowiedź na ten e-mail:

"Jestem oburzona Państwa postępowaniem - NIE ZAMAWIAŁAM ANI NIE ROBIŁAM REZERWACJI żadnego produktu Skarbnicy Narodowej !!!!!

Proszę zweryfikować informacje w Państwa systemie i wyprostować tą sytuację!

Nie życzę sobie jakichkolwiek przesyłek i Zeby była jasność sytuacji jednoznacznie oświadczam, że NIC NIE ZAMAWIAŁAM I NIE ROBIŁAŻADNEJ REZERWACJI.

Jednocześnie ostrzegam, że w przypadku otrzymania od Państwa jakiegokolwiek produktu/medalu i żądania uiszczenia za niego opłaty - sprawę natychmiast skieruję do właściwych organów ścigania jako próbę wyłudzenia i wykorzystania w tym celu moich danych osobowych.

Joanna Janikowska"
~Nikt - 18:29 14-09-2011
Pani Joanno, po przeczytaniu o Pani perypetjach ze Skarbnicą Narodową zastanawiam się, w jaki sposób SN weszła w posiadanie Pani danych osobowych. Proszę zwrócić uwagę na link, jaki SN podała w potwierdzeniu rezerwacji. Cytuję:
www.skarbnicanarodowa.pl/watykaneuro
Po kliknięciu na ten link pojawia się strona, gdzie po wpisaniu danych osobowych jak: imię i nazwisko, adres, telefon oraz e-mail można złożyć zamówienie. Co się dzieje po kliknięciu potwierdzającym złożenie zamówienie nie wiem, bo nie próbowałem cokolwiek tam wpisywać. W każdym razie te dane osobowe są ogólnie znane i zamiast Pani, mogła to zrobić każda osoba, która te dane zna.
Ciekawi mnie więc, w jaki sposób SN weryfikuje swoich potencjalnych klientów, aby nie doszło do sytuacji opisanej przez Panią. Moim zdaniem takiego zabezpieczenia i weryfikacji nie ma, bo Pani przypadek nie jest pierwszym, jaki znam.
Zupełnie inna sprawa z nazewnictwem, jakiego używa SN. Wygląda to na bufonadę, aby zwyczajny "dział rezerwacji" nazwać DEPARTAMENTEM, a "dyrektora" DYREKTOREM ZARZĄDZAJĄCYM.
Nie trzeba daleko szukać, aby w Wikipedii przeczytać, że określenie "departament" odnosi się do jednostki organizacyjnej organów administracji państwowej.
Podobnie jest z "dyrektorem", który zgodnie z modną nowomową zyskał tytuł ZARZĄDZAJĄCY. Widocznie w tej SN mają jeszcze innych dyrektorów np. od brania premii, bo na czymś innym się nie znają.

Na koniec chciałbym Panią przestrzec przed metodami, jakimi posługuje się SN. Jeżeli nie wykreślą Panią z listy swoich klientów, to będzie Pani otrzymywać przesyłki listem zwykłym, w którym będą produkty. Aby później SN nie żądała za to zapłaty, trzeba będzie to odsyłać SN, ponosząc koszty przesyłki. Inaczej SN przyśle Pani windykatorów.
Dlatego podpowiadam, aby wysłała Pani do SN ponownie pismo nie tylko listem poleconym, ale za potwierdzeniem odbioru, z kategorycznym żądaniem usunięcia Pani danych osobowych z rejestru SN. W ten sposób będzie Pani miała dowód, że do nich dotarło Pani pismo.

A na marginesie, przypadek posłanki Beaty Kempy z fałszywym mailem, w którym rzekomo rezygnuje z kandydowania do sejmu, jest dowodem na to, że można się podszyć pod dowolną osobę wykorzystując do tego Internet. Jak się okazało jest to dziecinnie proste i co najważniejsze, nie do wykrycia.
~gość - 01:29 07-10-2011
[quote=~Nikt] Pani Joanno, po przeczytaniu o Pani perypetjach ze Skarbnicą Narodową zastanawiam się, w jaki sposób SN weszła w posiadanie Pani danych osobowych. Proszę zwrócić uwagę na link, jaki SN podała w potwierdzeniu rezerwacji. Cytuję:
www.skarbnicanarodowa.pl/watykaneuro
Po kliknięciu na ten link pojawia się strona, gdzie po wpisaniu danych osobowych jak: imię i nazwisko, adres, telefon oraz e-mail można złożyć zamówienie. Co się dzieje po kliknięciu potwierdzającym złożenie zamówienie nie wiem, bo nie próbowałem cokolwiek tam wpisywać. W każdym razie te dane osobowe są ogólnie znane i zamiast Pani, mogła to zrobić każda osoba, która te dane zna.
Ciekawi mnie więc, w jaki sposób SN weryfikuje swoich potencjalnych klientów, aby nie doszło do sytuacji opisanej przez Panią. Moim zdaniem takiego zabezpieczenia i weryfikacji nie ma, bo Pani przypadek nie jest pierwszym, jaki znam.
Zupełnie inna sprawa z nazewnictwem, jakiego używa SN. Wygląda to na bufonadę, aby zwyczajny "dział rezerwacji" nazwać DEPARTAMENTEM, a "dyrektora" DYREKTOREM ZARZĄDZAJĄCYM.
Nie trzeba daleko szukać, aby w Wikipedii przeczytać, że określenie "departament" odnosi się do jednostki organizacyjnej organów administracji państwowej.
Podobnie jest z "dyrektorem", który zgodnie z modną nowomową zyskał tytuł ZARZĄDZAJĄCY. Widocznie w tej SN mają jeszcze innych dyrektorów np. od brania premii, bo na czymś innym się nie znają.

Na koniec chciałbym Panią przestrzec przed metodami, jakimi posługuje się SN. Jeżeli nie wykreślą Panią z listy swoich klientów, to będzie Pani otrzymywać przesyłki listem zwykłym, w którym będą produkty. Aby później SN nie żądała za to zapłaty, trzeba będzie to odsyłać SN, ponosząc koszty przesyłki. Inaczej SN przyśle Pani windykatorów.
Dlatego podpowiadam, aby wysłała Pani do SN ponownie pismo nie tylko listem poleconym, ale za potwierdzeniem odbioru, z kategorycznym żądaniem usunięcia Pani danych osobowych z rejestru SN. W ten sposób będzie Pani miała dowód, że do nich dotarło Pani pismo.

A na marginesie, przypadek posłanki Beaty Kempy z fałszywym mailem, w którym rzekomo rezygnuje z kandydowania do sejmu, jest dowodem na to, że można się podszyć pod dowolną osobę wykorzystując do tego Internet. Jak się okazało jest to dziecinnie proste i co najważniejsze, nie do wykrycia. [/quote]
~~gość - 14:22 17-12-2011
Mam propozycję do wszystkich poszkodowanych w przeszłości i przyszłości.
1. Nie odsyłać nie zamówionych medali(monet hehe)
2. Zbierać je cierpliwie i czekać na wezwanie do zapłaty.
3. Po wezwaniu wysłać poleconym za potwierdzeniem odbioru wyjaśnienie sytuacji i wezwanie do osobistego odbioru niezamówionych medali lub przesłania stosownej kwoty pokrywającej koszty wysyłki poleconej aby odesłać towar.

Myślę, że zmuszenie SN do ponoszenia kosztów swojej barbarzyńskiej kampanii skuteczniej zahamuje ich działania.

Żyjemy jednak w państwie prawa i osoby, które rzeczywiście nic nie zamówiły nie będą miały żadnych problemów z wygraniem przed sądem takich spraw.

Do prawników działających na forum: jak możliwości egzekucyjne mają firmy reprezentujące SN?
Z tonu postów jakie przeczytałem wynika, że piszący są rzeczywiście zastraszeni i znękani - to już samo w sobie jest karalne.

Pozdrawiam :)
petarda - 19:02 26-01-2012
A moja propozycja to mieć odrobinę rozsądku i nie zawracać sobie głowy taką tandetą, nie zamawiać nie kupować, omijać takie oferty z daleka.
Nie wiem skąd w ludziach bierze się taka naiwna chęć posiadania kawałka g... wartej blaszki z czymś tam wytłoczonym na prasie.
Ten szmelc co najwyżej nadaje się po wywierceniu otworu na podkładkę do mocowania blachy na dachu i tylko tyle.
~Nikt - 15:26 10-03-2012
Rozsądek nie pomoże, gdy ktoś zrobi Tobie kawał. Przeczytaj uważnie regulamin SN. Jest tam zapis, że pierwszy produkt SN wysyła "z zasady" za zaliczeniem pocztowym. To ściema, bo nie przestrzegają tego postanowienia. Nawet, gdy ten pierwszy produkt poczta zwróci, bo adresat nie odebrał, to i tak SN nadal przysyła swoje produkty pod podany w "zamówieniu" adres.
Jeżeli trafi to na niekumatych staruszków, a nie na wnuczka, który rzekomo zawarł ze SN umowę, to dalszy ciąg jest znany.
SN nasyła windykatorów, którzy nękają niewinnych ludzi.
A wystarczyłoby, aby SN zmieniła zasady i weryfikowała swoich potencjalnych klientów przed wysyłką pierwszego produktu, a już nie mówię o chamskim wciskaniu następnych produktów, licząc, że jak postraszą windykatorem, to ludzie zapłacą.
Nie bez winy są firmy windykacyjne, które też liczą na zarobek na łatwowiernych. Przecież problem ze SN istnieje od dawna, więc powinni o tym wiedzieć.

Na uwagę zasługuje propozycja Gościa z 17.12.2011 r.
Odsyłanie do niezamówionych produktów na koszt SN byłoby jedynym sposobem, aby SN oduczyć żerowania na ludzkiej naiwności.

Jest jednak mały kruczek: SN w regulaminie ma zapisane, że te niezamówione produkty "można odesłać w ciągu 10 dni". Oczywiście na koszt klienta.

Zatem trzeba by wystąpić do UOKiK i wymuszenie na SN zmiany regulaminu.
~jan - 22:58 21-03-2012
Nie wiem czym się marwicie. Widać jest to firma wydrwigrosz i żeruje na naiwnych. Jeżeli dziadek zmarł to jak mogą od niego czegoś żądać.Jeżeli zapłaty żądają od was to jest to bezprawne i wyrażnie szukają naiwnych którzy zapłacą. Te medale są bezwartościowe więc jeżeli zapłaci jeden na dwudziestu to i tak im się to opłaci. Jeżeli przesyłki przychodzą do skrzynki jako listy zwykłe to nie należy na nie reagować a jeżeli polecone to nie odbierać. A jeżeli prawnik powiedzial żeby nie odpowiadać, to nie odpowiadać. Za dużo tłumaczenia utwierdza ich że trafili na nie znających prawa i jest możliwość wyłudzenia pieniędzy. Chyba,że ktoś zamówił przysyłanie monet co miesiąc, bo najpierw przysyłają e-mail na rezerwację jednej monety a zaraz proponują zamówienie na przysyłanie co miesiąc ale pownni przysłać umowę na piśmie. Ale trzeba uważać bo umowa może być zawarta przez telefon z tym , że zawierający umowę musi być o tym poinformowany, że jest to umowa która też powinna być potwierdzona na piśmie.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
Dołącz do naszego grona