Przejdź do strony:
» zorganizowana grupa przestępcza
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Sprawy karne
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:


Postów: 114
01:32 10-02-2008
Proszę o pomoc w podważeniu twierdzeń prokuratury o założeniu i działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej.Jakie przesłanki muszą być spełnione aby sąd przyjął za wiarygodne twierdzenie prokuratury? :zlosc
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 41399
Pomógł: 1496
07:51 10-02-2008
Zorganizowaną grupę mającą na celu popełnienie przestępstwa muszą tworzyć przynajmniej trzy osoby. Taka minimalna liczba członków wynika m.in. z konieczności rozróżnienia udziału lub popełnienia przestępstwa w zorganizowanej grupie od współsprawstwa (art. 18 § 1) i od przygotowania w postaci wejścia w porozumienie z inną osobą

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach
z dnia 24 listopada 2005 r.
II AKa 343/2005

LexPolonica nr 416058
Krakowskie Zeszyty Sądowe 2006/4 poz. 65
OSA 2007/5 poz. 23 str. 45


Branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej polega także na udziale w popełnianiu przestępstw, dla których dokonania grupa została zawiązana.

Taka interpretacja nie może uchodzić za wykładnię rozszerzającą. Jest bowiem oczywistym, że skoro istnieje grupa o wyznaczonych celach przestępczych, kierowana przez jedną osobę lub nawet grupę osób, o pewnym, chociażby podstawowym stopniu zorganizowania, prowadząca systematyczną działalność przestępczą przy wykorzystaniu tych samych możliwości i osób, to udział w poszczególnych przestępstwach tej grupy stanowiących cel jej działania jest nieformalnym, poprzez akceptację tychże celów, przystąpieniem do grupy i braniem udziału w jej działalności.
---------------------
Kancelaria Adwokacka w Szczytnie
adw. Łukasz Nysztal
www.adwokat.nysztal.eu
  zgłoś naruszenie regulaminu

linki
reklamowe
 


Postów: 50
20:44 13-02-2008
To co uwielbiam najbardziej smile.gif Hmm łatwiej jest udowodnić udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niż brak udziału.

Otóz po kolei biggrin.gif

Sprecyzowanie ram pojęciowych, w tym ścisłego rozgraniczenia, – kiedy mamy do czynienia nie z przestępstwem zawodowym lub skomplikowanym współsprawstwem, lecz z przestępczością zorganizowaną sprawia trudności.
Podobnie problematyczne jest ustalenie, w którym momencie banda zmienia się w zorganizowaną grupę przestępczą? Przestępczość zorganizowana, charakteryzuje się PŁYNNOŚCIĄ swojego powstawania. Czyli kazda decyzja podejmowana po sobie ma na celu zrganizowanie grupy osób w celu popełniania przestępstw.

Ponadto prokuratura musi wykazać, iż dane osoby działały w "POROZUMIENIU" - „porozumienie” to jedne z koniecznych składników organizacji przestępczej, wynikających z definicji organizacji, jako świadome i celowe zarządzanie częściami pewnej całości.
(zalecam artykuł Małgorzaty Bryły „Porozumienie, zorganizowana grupa, związek przestępczy jako formy organizacyjne przestępczości zorganizowanej ” Prokuratura i Prawo 2004, Nr 7-8, s. 54 i in.)

Prokuratura musi OBLIGATURYJNIE wykazać cechy podjętego dzialania danej osoby w grupie, ktora posiada/posiadała cechy:
- celowego zorientowania,
-strukturalizowanie, posiadanie wewnętrznej struktury
-posiadanie systemu sterującego – zarządu, który koordynuje on współdziałanie poprzez czynności planistyczne, organizatorskie, motywacyjne, kontrolne oraz zapewnienie sprawnej realizacji celów
-rozmyślne zachowanie się – jako zdolność do samodzielnego określania i modyfikowania celów oraz sposobów ich osiągania,
-współdziałanie z otoczeniem – sieć powiązań np.: przestępczych
-zdolność do samoorganizacji, a przede wszystkim zdolność do zwiększania swojej sprawności i stopnia uporządkowania.

W PRZYPADKU BRAKU WYKAZANIA TYCH PRZESŁANEK PRZEZ PROKURATURĘ sąd poweźnie uzasadnione wątpliwosci odnośnie istnienia zorganizowanej grupy przestępczej.

Ponadto nalezy cały czas pamiętać o ROZRÓZNIENIU terminów „zorganizowana przestępczość” i „zorganizowane przestępstwo”.

„Zorganizowaną grupą przestępczą” jest grupa posiadająca strukturę składającą się z 3 lub więcej osób, funkcjonująca przez pewien okres czasu, po to by popełnić jedno lub więcej poważnych przestępstw (albo przestępstw okreslonych Konwencją ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, podpisanej w 2000 roku w Palermo.) w celu osiągnięcia bezpośrednio lub pośrednio korzyści majątkowej lub innej o charakteze materialnym (artykuł 2 Konwencji).

Sąd sprawdza czy jest to grupa powstająca w sposób nieprzypadkowy (losowy) w celu natychmiastowego popełnienia przestępstwa, czy nie potrzebuje mieć formalnie określonych ról swoich uczestników, czasu trwania członkowstwa, ani rozwiniętej struktury, Jest to warunek konieczny, ale niewystarczający. Występuje także ciężar gatunkowy czynów oraz cel w postaci korzyści, które muszą wystąpić łącznie.

Ponadto sąd uwzględni prawo europejskie. Komisja Europejska i Grupa Ekspertów ds. Przestępczości Zorganizowanej Rady Europy do ustawowych znamion tego rodzaju przestępczości zaliczają :
1)Współpracę trzech lub więcej osób
2)Przez dłuższy czas lub nieokreślony czas
3)Podejrzanych lub skazanych za popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych
4)W celu uzyskania korzyści lub władzy.

Europol natomiast przestępczość zorganizowaną klasyfikuje jako: współpracę więcej niż dwóch osób, z których każda ma własne, określone zadania, utrzymującą się przez dłuższy lub nieokreślony czas, przy użyciu różnych form dyscypliny i kontroli, podejrzanych o popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych, o działaniu na skalę międzynarodową, z używaniem przemocy lub innych środków służących zastraszeniu oraz korzystaniem ze struktur handlowych lub biznesowych (oraz pranie pieniędzy), z wywieraniem wpływu np.: na politykę, działalność spowodowana chęcią osiągnięcia korzyści i/lub władzy.

Polskie organy ścigania w celu analizy tego zjawiska – aktualnej kondycji, trendów i struktury, stworzyły na własne potrzeby definicje przestępczości zorganizowanej
Wystarczy, że Policja/Prokuratura Policja stwierdzi występowanie, co najmniej 5 z poniższych cech:
1)działalność motywowana chęcią zysku lub dążeniem do władzy,
2)działalność podejmowana na długi lub nieokreślony czas,
3)podział zadań pomiędzy członkami grupy,
4)struktura hierarchiczna,
5)powtarzające się i różnorodne zachowania przestępcze służące jako środek pozyskiwania pieniędzy,
5)samowystarczalność, dyscyplina procedury w obrębie grupy,
6)duży ciężar gatunkowy dokonywanych przestępstw,
7)używanie przemocy oraz innych środków zastraszania,
8)podejmowanie operacji na skale międzynarodową,
9)zajmowanie się legalizacją uzyskanych korzyści,
10)wywieranie wpływu na instytucje polityczne, wymiar sprawiedliwości, rządowe i organów ścigania.

I na koniec muszę dodać, że Sąd Najwyższy w wyroku z 1992 roku (Wyrok SN z dnia 23 marca 1992 r., sygn. II KRN 433/91 OSNKW, 1992, Nr 7-8, poz. 48.) - uznał za cechy „związku”: trwałe formy organizacyjne, oznaczone kierownictwo, określona dyscyplina członków. Grupa osób albo nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc „związek” działa w celu urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego, wewnętrznego porządku ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo podporządkowując się ustalonej dyscyplinie.

Brak ustawowej definicji jest pewną luką. Ale to nie jest równoznaczne z łatwością.

W razie dalszego zainteresowania, mogę podac, wysłać dodatkowe interesujące merytorycznie materiały, glosy itp w tym zakresie.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 5
13:18 02-01-2009
Bogini dzieki wielkie napewno wykorzystam cos z Twoich materialow ale jeszcze bardzo bym prosil o konkretne wyroki / glosy okreslajace desygnaty zwiazku / zgp Pozdrawiam i najlepsze zyczenia w Nowym Roku dla wszystkich forumowiczow smile.gif
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 34463
Pomógł: 873
14:01 02-01-2009
CYTAT
POSTANOWIENIE Z DNIA 28 MARCA 2002 R.
I KZP 3/2002


,,Branie" zakładnika - w rozumieniu art. 252 § 1 k.k. - to pozbawienie
wolności jakiejś osoby wbrew jej woli. ,,Przetrzymywanie" zakładnika ozna-
cza utrzymanie bezprawnego pozbawienia wolności ,,wziętego" już zakład-
nika.


Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki.
Sędziowie SN: H. Gradzik, J. Sobczak (sprawozdawca).
Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Wojciecha B. i innych, po rozpoznaniu,
przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w O.
postanowieniem z dnia 14 grudnia 2001 r., zagadnienia prawnego wyma-
gającego zasadniczej wykładni ustawy:

,,Czy głównym przedmiotem ochrony przepisu art. 252 § 1 k.k. jest
prawidłowe, niezagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowa-
nie organów państwowych, samorządowych, instytucji, organizacji
oraz osób prawnych w zakresie wypełniania ich zadań, a ubocznym
jest życie, zdrowie i wolność jednostki, czy też przedmiotem ochrony
wymienionego przepisu może być także swoboda każdej osoby fi-
zycznej w dysponowaniu mieniem lub w prowadzeniu działalności
gospodarczej?"

postanowił odmówić udzielenia odpowiedzi.


U z a s a d n i e n i e


Wojciech B. i 15 innych oskarżonych stanęło pod zarzutami popeł-
nienia przestępstw z art. 189 § 2 k.k., 282 k.k., 278 § 1 k.k. i 258 k.k. Z za-
rzutów sformułowanych w akcie oskarżenia wynika, iż mieli oni, działając
wspólnie i w porozumieniu, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej o
charakterze zbrojnym, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, uprowadzać
i przetrzymywać różne osoby żądając okupu za ich uwolnienie oraz zabie-
rając różne przedmioty na szkodę zarówno tych jak i innych osób.
W toku rozpoznawania sprawy Sąd Rejonowy w O., postanowieniem
z dnia 30 listopada 2001 r., uznał się niewłaściwym rzeczowo i na podsta-
wie art. 35 § 1 k.p.k. przekazał ją do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w
O. W uzasadnieniu wspomnianego postanowienia wyrażono pogląd, że w
ramach postawionych oskarżonym zarzutów zachowanie ich może wypeł-
niać także znamiona określone w art. 252 § 1 k.k., co z uwagi na treść art.
25 § 1 pkt 2 k.p.k. powoduje, iż właściwym do rozpoznania sprawy stanie
się Sąd Okręgowy w O.
Na postanowienie Sądu Rejonowego zażalenie złożył prokurator
podnosząc, iż przestępne działania zarzucone oskarżonym nie noszą
znamion wskazanych w art. 252 § 1 k.k. Wywodził, iż działanie oskarżo-
nych miało charakter przestępstwa przeciwko mieniu, wyczerpując tym
samym dyspozycje art. 189 § 2 k.k. i 282 k.k., natomiast art. 252 § 1 k.k.
penalizuje działania godzące w porządek publiczny o szerokim wydźwięku
społecznym, podejmowane na skalę wykraczającą poza naruszenie dobra
prawnego jednostki.
Sąd Okręgowy w O., rozpoznając zażalenie prokuratora, przekazał
Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wymagające - zdaniem tego
Sądu - zasadniczej wykładni ustawy, zawierające się w pytaniu ,,czy głów-
nym przedmiotem ochrony przepisu art. 252 § 1 k.k. jest prawidłowe, nie-
zagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowanie organów państwo-
wych, samorządowych, instytucji, organizacji oraz osób prawnych w zakre-
sie wypełniania ich zadań, a ubocznym jest życie, zdrowie i wolność jed-
nostki, czy też przedmiotem ochrony wymienionego przepisu może być
także swoboda każdej osoby fizycznej w dysponowaniu mieniem lub w
prowadzeniu działalności gospodarczej?"
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Na wstępie wypada zauważyć, że Sąd Okręgowy formułując zagad-
nienie prawne skoncentrował się na kwestii przedmiotu ochrony art. 252 §
1 k.k. - tak jakby to miało znaczenie dla podjęcia właściwej decyzji co do
kwalifikacji prawnej czynów stanowiących przedmiot postępowania.
Należy podkreślić, że art. 252 k.k. zamieszczony został w rozdziale
XXXII kodeksu karnego, w którym znalazły się przestępstwa trudne do
przyporządkowania - z uwagi na przedmiot ochrony - do innych rozdzia-
łów. Już w toku prac legislacyjnych podkreślono, że jest to rozdział
zawierający ,,inne przestępstwa" zaznaczając, że stało się tak dlatego, iż
przedmiot ochrony nie może być w wypadkach tych typów przestępstw
sprecyzowany ,,in abstracto" bądź też chodzi o więcej niż jeden przedmiot
ochrony (por. Uzasadnienie projektu rządowego w: Kodeks karny. Kodeks
postępowania karnego. Kodeks karny wykonawczy. Warszawa 1997, s.
202 - 203; także A. Zoll, red. Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz
do art. 117 - 277 Kodeksu karnego. Komentarz do Kodeksu karnego t. 2,
Kraków 1999, s. 884).
Treść art. 252 § 1 k.k. nie pozostawia wątpliwości co do tego, co jest
przedmiotem ochrony tego przepisu. Nie ma także wątpliwości w tej kwestii
doktryna jednolicie przyjmując, że głównym przedmiotem ochrony jest pra-
widłowe, niezagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowanie orga-
nów państwowych, samorządowych, instytucji, organizacji oraz osób praw-
nych i fizycznych - a więc porządek publiczny (por. m. in. M. Fleming, w:
M. Fleming, W. Kutzmann, Przestępstwa przeciwko porządkowi publicz-
nemu. Rozdział XXXII Kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 1999, s.
30; red. A. Zoll, red. Kodeks karny ..., s. 886). Ubocznym przedmiotem
ochrony jest natomiast życie, zdrowie lub wolność człowieka. Porządek pu-
bliczny burzy przy tym nie tylko ,,branie" lub ,,przetrzymywanie" zakładnika
w celu zmuszenia organu państwowego lub samorządowego, instytucji, or-
ganizacji i osoby prawnej do określonego zachowania, lecz także ,,branie"
lub ,,przetrzymywanie" zakładnika w celu zmuszenia do określonego za-
chowania osoby fizycznej. Ustawodawca nie czyni przy tym dystynkcji mię-
dzy osobą fizyczną a pozostałymi podmiotami wymienionymi w treści art.
252 § 1 k.k. Przestępstwo określone w art. 252 § 1 k.k. zawsze będzie się
łączyło z pozbawieniem wolności osoby będącej zakładnikiem. Samo
,,zmuszenie do określonego zachowania" należy tłumaczyć jako wywołanie
określonego działania lub zaniechania wbrew woli podmiotu zmuszonego.
Zmuszoną może być, i najczęściej będzie, osoba trzecia. Może nią być
także sam zakładnik, którego sprawca przestępstwa skłania np. do rozpo-
rządzenia swoim mieniem.
,,Branie" zakładnika - w rozumieniu art. 252 § 1 k.k. - to pozbawienie
wolności jakiejś osoby wbrew jej woli. ,,Przetrzymywanie" zakładnika ozna-
cza utrzymanie bezprawnego pozbawienia wolności ,,wziętego" już zakład-
nika. Zauważyć należy, że czyn określony w art. 252 § 1 k.k., podobnie jak
przestępstwo stypizowane w art. 189 k.k., obejmuje swoim zakresem po-
zbawienie człowieka wolności. W odniesieniu do obu przestępstw pozba-
wienie wolności człowieka jest czynnością sprawczą. Różnica między dys-
pozycjami obu tych przepisów sprowadza się do określenia celu, do które-
go sprawca zmierza. Celem sprawcy przestępstwa z art. 252 k.k. jest
,,zmuszenie" do określonego zachowania się wskazanych w tym przepisie
podmiotów. Przestępstwo z art. 252 k.k. może być popełnione wyłącznie
umyślnie i tylko z zamiarem bezpośrednim o szczególnym zabarwieniu (do-
lus directus coloratus) - w określonym celu. Dla bytu przestępstwa okre-
ślonego w art. 189 k.k. cel ten jest obojętny. Tak więc, bezprawne pozba-
wienie wolności w innym celu niż wskazany w dyspozycji art. 252 § 1 k.k.
stanowi przestępstwo określone w art. 189 k.k. W doktrynie słusznie przy
tym podkreślono, że przestępstwo określone w art. 252 § 1 k.k. stanowi -
ze względu na szczególny zamiar sprawcy - kwalifikowany typ przestęp-
stwa określonego w art. 189 k.k. (por. M. Fleming w: M. Fleming, W. Kut-
zmann, Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Rozdział XXXII
Kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 1999, s. 30).
Wobec tego, nie ma racji prokurator wywodząc w zażaleniu, iż art.
252 § 1 k.k. kryminalizuje wyłącznie działania o szerokim wydźwięku spo-
łecznym, podejmowane na skalę wykraczającą poza naruszenie dobra
prawnego jednostki. Pogląd ten nie znajduje uzasadnienia w treści wymie-
nionego przepisu. Wbrew twierdzeniom prokuratora ,,wydźwięk społeczny"
czynu polegającego na wzięciu zakładnika w celu określonym w dyspozycji
art. 252 § 1 k.k. jest bez znaczenia. Istotne jest natomiast czy działanie
sprawcy odpowiada znamionom przestępstwa określonego w art. 252 § 1
k.k. Rozstrzygającym jest to, że działanie sprawcy polega na ,,braniu" lub
,,przetrzymywaniu" zakładnika i to właśnie w celu zmuszenia podmiotów
wskazanych w treści art. 252 § 1 k.k. do określonego tam zachowania.
W tym stanie rzeczy należało odmówić odpowiedzi na pytanie praw-
ne Sądu Okręgowego w O., pozostawiając temu Sądowi ocenę prawną za-
rzucanego oskarżonym zachowania, która to ocena przesądzi o kwalifikacji
prawnej oraz właściwości rzeczowej sądu.




http://www.wuw.pl/ksiegar...ca/46/46_21.pdf


CYTAT
GLOSA DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO
OSCN 2004/9/145 Z DNIA 26 CZERWCA 2003 ROKU
W SPRAWIE KASACJI OD WYROKU
SĄDU APELACYJNEGO W KATOWICACH Z DNIA
5 WRZEŚNIA 2001 ROKU NA TEMAT TERRORYZMU


Teza orzeczenia:
„Nie jest aktem terroryzmu dokonana przez nieustalonego sprawcę detonacja
ładunku wybuchowego, której celem nie jest wymuszenie określonych
zachowań od władz państwowych i społeczeństwa, lecz wyrządzenie szkody
w mieniu ubezpieczonego”.


GLOSA
Sąd Najwyższy w tym orzeczeniu zajął się przedstawieniem różnic między
aktem terroru kryminalnego a aktem terrorystycznym. Powyższe orzeczenie zasługuje
na uwagę w związku z wprowadzeniem do Kodeksu karnego art. 115 § 20,
który wyraźnie rozgranicza przestępstwa o charakterze terrorystycznym i przestępstwa
o charakterze kryminalnym (przestępstwa pospolite). Sąd Najwyższy,
wyprzedzając regulację tego problemu w art. 115 § 20 Kodeksu karnego, wniósł
kilka istotnych myśli dotyczących tego tematu.
Stanowisko Sądu Najwyższego, przedstawione w komentowanym orzeczeniu
zasługuje na akceptację i rozwinięcie.
W swym uzasadnieniu Sąd Najwyższy, słusznie powołując się na współczesną
definicję terroryzmu przedstawioną w Nowym Leksykonie PWN1 i w Nowej Encyklopedii
Powszechnej PWN2, precyzuje pojęcie „terroryzm” jako „...różnie umotywowane
ideologicznie, planowe i zorganizowane działania pojedynczych osób lub
grup powodujące naruszenie istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia
od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań, często
naruszające dobra osób postronnych, realizowane za pomocą różnych środków (na362
cisk psychiczny, przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych) w celu
nadania im rozgłosu i wytworzenia w społeczeństwie lęku”.
W dalszej części tego uzasadnienia Sąd Najwyższy podkreśla, że „Od aktów
ściśle terrorystycznych należy odróżnić zwyczajne czyny kryminalne o pewnych
znamionach terroryzmu, np. anonimowe telefony o podłożeniu materiałów wybuchowych
w obiektach użyteczności publicznej lub eksplozje ładunków na tle porachunków,
których podłożem są konflikty międzyludzkie”.
Godząc się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, pragnę dodatkowo podkreślić
różnice między przestępstwem o charakterze terrorystycznym a czynem kryminalnym
o pewnych znamionach terroryzmu, a także wnieść kilka nowych elementów
różnicujących te trudne do rozgraniczenia, zarówno w prawie, jak i w doktrynie,
pojęcia.
Współczesna doktryna czyny kryminalne o pewnych znamionach terroryzmu,
o których mówi Sąd Najwyższy w komentowanym orzeczeniu, określa mianem „terror
kryminalny”.
Wyjaśnienie różnic między aktem terrorystycznym a aktem terroru kryminalnego,
jako przejawem zwykłego bandytyzmu, wymaga przybliżenia znaczenia tych
pojęć z powołaniem się na obowiązujące akty prawne, doktrynę i literaturę tematu3.
Doktryna wyróżnia trzy konstytutywne elementy aktu terrorystycznego jako
przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Są nimi: stosowanie przemocy,
polityczny charakter i działania mające na celu wywołanie uczucia strachu. Należy
podkreślić, że czyn ten może być skierowany przeciwko władzom państwowym,
organizacji międzynarodowej lub społeczeństwu. Jednocześnie Rzeczpospolita
Polska, jako państwo członkowskie UE, decyzją ramową Rady Unii Europejskiej
z 13 czerwca 2002 roku w sprawie zwalczania terroryzmu4 została zobowiązana
m.in. do przyjęcia definicji przestępstw terrorystycznych. Powyższe zobowiązanie
zrealizowano w drodze implementacji decyzji ramowej Rady UE w ustawie
z 16 kwietnia 2004 roku o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych
ustaw5.
Ze względu na znaczenie niniejszej decyzji ramowej Rady UE wydaje się uzasadnione
przytoczenie zaprezentowanej w niej definicji przestępstwa terrorystycznego,
która stanowi, iż: „Każde Państwo członkowskie podejmuje niezbędne środki
zapewniające, że są uważane za przestępstwa terrorystyczne zamierzone czyny,
wskazane poniżej w lit. a)–i), określone zgodnie z prawem krajowym jako przestępstwa,
które ze względu na swój charakter i kontekst, mogą wyrządzić poważne
szkody krajowi lub organizacji międzynarodowej, gdy zostają popełnione w celu:
GLOSA DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO OSCN 2004/9/145... 363
Artykuł 1 decyzji ramowej 6 j Rady UE.
– poważnego zastraszenia ludności, lub
– bezprawnego zmuszenia rządu lub organizacji międzynarodowej do podjęcia
lub zaniechania działania, lub
– poważnej destabilizacji lub zniszczenia podstawowych politycznych, konstytucyjnych,
gospodarczych lub społecznych struktur kraju lub organizacji międzynarodowej,
a) ataki na życie ludzkie, które mogą powodować śmierć;
cool.gif ataki na integralność cielesną osoby;
c) porwania lub branie zakładników;
d) spowodowanie rozległych zniszczeń obiektów rządowych lub obiektów użyteczności
publicznej, systemu transportowego, infrastruktury, włącznie ze zniszczeniem
systemu informacyjnego, stałych platform umieszczonych na szelfie kontynentalnym,
miejsca publicznego lub mienia prywatnego, mogące zagrozić życiu
ludzkiemu lub mogące spowodować poważne straty gospodarcze;
e) zajęcie statku powietrznego, statku morskiego lub innego środka transportu
publicznego lub towarowego;
f) wytwarzanie, posiadanie, nabywanie, przewożenie, dostarczanie lub używanie
broni, materiałów wybuchowych lub jądrowych, broni biologicznej lub chemicznej,
jak również badania i rozwój broni biologicznej lub chemicznej;
g) uwalnianie substancji niebezpiecznych lub powodowanie pożarów, powodzi
lub wybuchów, których rezultatem jest zagrożenie życia ludzkiego;
h) zakłócenia lub przerwy w dostawach wody, energii elektrycznej lub innych
podstawowych zasobów naturalnych, których rezultatem jest zagrożenie życia
ludzkiego;
i) grożenie popełnieniem czynów wymienionych w lit. a)–h)”6.
W wyniku, wprawdzie niepełnej, implementacji powyższej decyzji ramowej
Rady UE, do Kodeksu karnego wprowadzono w art. 115 § 20 pojęcie „przestępstwo
o charakterze terrorystycznym”. Zastosowana w Kodeksie karnym definicja terroryzmu
jest odmienna od konstrukcji zaproponowanej w decyzji ramowej Rady UE,
spełnia jednak w walce z terroryzmem, określoną przez Unię Europejską, rolę. Artykuł
115 § 20 k.k. stanowi, iż: „Przestępstwem o charakterze terrorystycznym jest
czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi
co najmniej 5 lat, popełniony w celu:
1) poważnego zastraszenia wielu osób,
2) zmuszenia organu władzy publicznej Rzeczypospolitej Polskiej lub innego
państwa albo organu organizacji międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania
określonych czynności,
3) wywołania poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej
Polskiej, innego państwa lub organizacji międzynarodowej – a także groźba popełnienia
takiego czynu”.
Aktualnie nie ma legalnej definicji pojęcia „terror kryminalny”, termin ten
jednak jest używany w wielu aktach rangi podustawowej, związanych z działalnością
służb mundurowych, np. w rozporządzeniach Komendanta Głównego
Policji. Jest to stosunkowo nowe pojęcie. W doktrynie terror kryminalny jest uważany
za jedną z metod działania organizacji przestępczych. Zakres tego pojęcia
obejmuje przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, bądź też przestępstwa przeciwko
mieniu, popełniane przy użyciu broni palnej lub materiałów wybuchowych. Związany
jest zwykle z odwetem, zemstą lub porachunkami między grupami przestępczymi.
Znane są również akty terroru kryminalnego między członkami jednej grupy
przestępczej.
Analizując przytoczone definicje, można dojść do wniosku, iż art. 115 § 20
Kodeksu karnego wprowadził dychotomiczny podział przestępstw na przestępstwa
o charakterze terrorystycznym i przestępstwa pospolite (kryminalne), do których
należy zaliczyć akty terroru kryminalnego. W ten sposób jeden z czynów należących
tylko do metod działania określonych mianem „terror kryminalny”, jakim jest np.
przetrzymywanie zakładnika, może mieć charakter terrorystyczny, jeśli zostanie
popełniony w celu poważnego zastraszenia wielu osób lub zmuszenia organu władzy
publicznej Rzeczypospolitej Polskiej lub innego państwa albo organu organizacji
międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania określonych czynności lub wywołania
poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej Polskiej,
innego państwa, organizacji międzynarodowej. Za przestępstwo o charakterze terrorystycznym
może zostać uznana również groźba popełnienia takiego czynu.
Teoretycznie można sobie wyobrazić taką sytuację, kiedy zorganizowana grupa
przestępcza bierze zakładnika, np. dziecko znanego, zamożnego polityka, grozi
pozbawieniem tego dziecka życia, jeśli nie zostaną spełnione jej żądania. Celem
działania tej zorganizowanej grupy jest również poważne zastraszenie wielu osób,
tj. rodziny i bliskich tego dziecka, ponieważ człowiek pod wpływem strachu jest
podatny na manipulację. Należy podkreślić, że przestępstwo brania zakładników
z art. 252 Kodeksu karnego jest zagrożone karą pozbawienia wolności, której górna
granica wynosi co najmniej 5 lat, wszystkie więc przesłanki z art. 115 § 20 Kodeksu
karnego zostały spełnione. W przedstawionym przykładzie można odnaleźć również
podłoże polityczne tego przestępstwa, jeśli żądanie grupy przestępczej będzie mieć
charakter polityczny.
Podkreślenia wymaga kwestia, że jeden czyn może być określony mianem terroru
kryminalnego albo przestępstwem terrorystycznym. Podstawowym celem
sprawców przestępstw z zakresu terroru kryminalnego są korzyści majątkowe. Jako
przykład można podać porachunki między członkami poszczególnych zorganizowanych
grup przestępczych, które mogą polegać na podkładaniu materiału wybuchowego
w samochodach należących do członków konkurencyjnej grupy przestępczej.
Modus operandi sprawców przestępstw terroru kryminalnego jest bardzo
podobny do modus operandi sprawców ataków terrorystycznych. Działanie to jednak,
w przeciwieństwie do działania sprawców przestępstw o charakterze terroryGLOSA
DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO OSCN 2004/9/145... 365
stycznym, ma charakter typowego bandytyzmu, nie ma podłoża ani religijnego, ani
politycznego.
Podsumowując, sprawcy przestępstw o charakterze terrorystycznym stosują
metody charakterystyczne dla sprawców czynów z zakresu terroru kryminalnego.
Przy rozróżnianiu tych pojęć należy wziąć pod uwagę kwestię celu,
jaki chcą osiągnąć sprawcy tych przestępstw, a także podłoże ich działania, na
które zwraca uwagę polska konstrukcja przestępstwa o charakterze terrorystycznym
z art. 115 § 20 Kodeksu karnego.
Niemniej ważną kwestią wymagającą komentarza jest stosowanie właściwej
terminologii. Doktryna rozróżnia pojęcie „terroryzm” od „terror”. Wyjaśniono
tu już pojęcie „terroryzm”, przez które należy rozumieć przestępstwo o charakterze
terrorystycznym. „Terror” natomiast jest jedną z metod sprawowania władzy przez
szeroko rozumiane organy państwowe. Wiąże się ze stosowaniem przez legitymowane
organy państwowe środków przymusu przewidzianych w prawie. Oznacza to,
że organy władzy państwowej rządzą państwem, stosując lege artis, np. przemoc.
Przykładem terroru jest działalność rządu gen. Franco w Hiszpanii. Ponadto terror,
mimo swojej legalności, charakteryzuje się brakiem społecznej akceptacji, podczas
gdy terroryzm, zwłaszcza ten skierowany przeciwko dyktatorskim organom władzy,
cieszy się dużym poparciem społeczeństwa. Jednocześnie należy podkreślić, że
terror może być źródłem terroryzmu, jednakże ta kwestia wychodzi poza granice
niniejszego opracowania.



http://www.sprp.org.pl/bi...4/Laskowska.pdf

CYTAT
Teoretyczne i praktyczne
podstawy odpowiedzialności
z art. 258 k.k.
KATARZYNA LASKOWSKA



20
Przestępczość zorganizowana stanowi dziś jedno z poważniejszych zagrożeń
porządku i bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Jest również
problemem o charakterze globalnym. W takiej sytuacji stały się niezbędne
właściwe krajowe i międzynarodowe regulacje prawne tego zjawiska.
W polskim kodeksie karnym problematykę dotyczącą przestępczości zorganizowanej
regulują art. 258-259 oraz art. 65 k.k.
Karalność udziału w związku przestępczym lub zorganizowanej grupie
przewidziana była już w kodeksach karnych z 1932 r. i z 1969 r. Na przestrzeni
lat posługiwano się różnorodnym słownictwem określającym znamiona
tego przestępstwa. Ewoluowały też rozwiązania dotyczące karania
sprawców biorących udział w zorganizowanych grupowych formach działania1.
Szczegółowe omawianie poprzednio obowiązujących zasad odpowiedzialności
wykracza jednak poza ramy niniejszego opracowania2.

Rozważania dotyczące relacji między związkiem
przestępczym i zorganizowaną grupą przestępczą
Terminy .zorganizowana przestępczość., .przestępstwo zorganizowane
., .związek przestępczy., .grupa przestępcza., bądź .organizacja przestępcza
. należą do odrębnych kategorii, a ich sposób użycia nawet w
literaturze prawniczej jest mało precyzyjny. Zorganizowana przestępczość
stanowi bowiem specyficzną kategorię przestępczości, zaś przestępstwo zorganizowane
. to czyn o określonych znamionach. Aczkolwiek każde prze-
stępstwo, które można określić mianem zorganizowanego, wchodzi w skład
przestępczości zorganizowanej. Oczywiście związek przestępczy i zorganizowane
grupy są ściśle z tymi pojęciami związane, ale nie są względem nich
jednoznaczne. Oznaczają bowiem przestępcze ugrupowania, których nie należy
nazywać przestępczością zorganizowaną w ujęciu strukturalnym. Można
uznać, że ustawodawca pojęciem .zorganizowana przestępczość. określił
ogólnie czyny popełnione w ramach zorganizowanych ugrupowań przestępczych.
3 Należy zauważyć, że przepisy art. 258 k.k. nie podają ustawowej
definicji .związku przestępczego. i .zorganizowanej grupy.. Nie wyjaśniają
też w sposób jednoznaczny różnic i relacji między tymi pojęciami, ani też nie
podają kryteriów, w oparciu o które można by było te różnice ustalić. Kwestię
tę próbuje rozstrzygnąć doktryna i praktyka. W słowniku języka polskiego
.związek. określono jako zespół ludzi, instytucji, państw itp. zorganizowanych,
działających wspólnie, mających wspólne cele. Pojęcie .zorganizować.
oznacza .skupić, zrzeszyć w jakąś jednostkę organizacyjną, jakąś organizację
dla wspólnego działania.4. Odnosząc to do grup lub związków przestępczych
wspólne działanie będzie miało na celu popełnianie przestępstw. Z socjologicznego
punktu widzenia pod pojęciem grupy rozumie się pewną liczbę
osób (co najmniej 3) posiadających wspólne wartości i oddzielonych od innych
zbiorowości wyraźną zasadą odrębności. Cechą charakterystyczną takiej grupy
jest: istnienie członków, którzy określają cele grupy i identyfikują się z jej
zbiorowym dążeniem oraz określone są zadania członków grupy i ich funkcje.
Można stwierdzić, że grupa przestępcza jest swego rodzaju grupą społeczną5
i powyższe cechy mogą być do niej odniesione. Każda grupa bowiem z punktu
widzenia socjologii posiada określoną strukturę (makro i mikrostrukturę),
definiowaną przez J. Szczepańskiego jako .ułożenie jednostek, ich ról i stosunk
ów w funkcjonalną całość, czyli taką, w której zasady wzajemnego podporządkowania
nie utrudniają funkcjonowania grupy..
Wielokrotnie przedstawiciele nauki i Sąd Najwyższy wypowiadali się na
temat pojęcia .grupy. i .związku przestępczego.. Według wytycznych SN
z dnia 19 stycznia 1962 r. zorganizowaną grupę stanowi także porozumienie
co najmniej 3 sprawców, w którym istnieje element organizacji, polegającej
na ustaleniu podziału ról i koordynacji działania uczestników przy popełnianiu
przestępstw, przy czym organizacja ta musi być tego rodzaju, iż umożliwia lub
ułatwia popełnianie przestępstw lub utrudnia jego wykrycie. W orzeczeniu
tym Sąd rozstrzygnął o wielu typowych cechach grupy przestępczej, przede
wszystkim o minimalnej liczbie członków, która pozwoliłaby na zakwalifikowanie
ugrupowania jako zorganizowanej grupy przestępczej. Istnieje bowiem
spór, czy taką grupę tworzą dwie czy trzy osoby.6 Sąd Najwyższy bardzo trafnie
przychylił się do twierdzenia, że o grupie przestępczej można mówić dopiero
w konfiguracji trzyosobowej (lub więcej niż dwuosobowej). Za takim
stanowiskiem przemówił fakt, że należy zdecydowanie oddzielić udział i popełnienie
przestępstwa od współsprawstwa oraz przygotowania polegającego
na wejściu w porozumienie. Przestępstwa w dwóch ostatnich formach
mogą być popełnione już przez dwie osoby. Ponadto między dwoma osobami
trudno jest doszukać się elementu .organizacji., jako typowego dla grupy
przestępczej. Natomiast pojawiający się w wytycznych element utrudniania
wykrycia przestępstwa został poddany krytyce, ponieważ nie jest to cecha
charakterystyczna zorganizowanej grupy przestępczej, gdyż występuje przy
każdym porozumieniu przestępczym7. Jednak K. Kalita twierdził, że można
postawić znak równości między karalnym porozumieniem a grupą przestępczą.
Uważał, że jeżeli grupa przestępcza polega na porozumieniu, to stanowi
ono zasadnicze znamię strony podmiotowej. Ma więc według niego wszystkie
niezbędne znamiona dla bytu karalnego porozumienia.8 Ale ze stanowiskiem
tym trudno się zgodzić, ponieważ dla bytu zorganizowanej grupy przestępczej
. potrzebne jest coś więcej niż samo porozumienie. Można natomiast uznać,
że działanie w zorganizowanej grupie jest szczególną postacią porozumienia.
O ile bowiem do istnienia porozumienia w szerokim pojęciu wystarczy nawet
dość luźne urzeczywistnienie kontaktu między sprawcami (np. uzgodnienie
celu działania bez nadania mu form organizacyjnych) to do istnienia zorganizowanej
grupy konieczne jest istnienie trwałej więzi organizacyjnej, opartej
na tym porozumieniu9. Grupa przestępcza jest również czymś więcej niż
współsprawstwo, czy luźna grupa osób zamierzających popełnić przestępstwo.
W pojęciu .zorganizowania. tkwią warunki podstawowej wewnętrznej
struktury organizacyjnej (choćby z niskim stopniem zorganizowania), jakaś
trwałość, jakieś więzy organizacyjne w ramach wspólnego porozumienia, planowanie
przestępstw, akceptacja celów, trwałość zaspokojenia potrzeb grupy,
gromadzenie narzędzi popełniania przestępstw, wyszukiwanie miejsc dla
przechowywania łupu, rozprowadzanie go, podział ról skoordynowany spos
ób działania, powiązania socjologiczno-psychologiczne między członkami10.
Orzeczenia SN i stanowiska przedstawicieli doktryny pozwalają na sformułowanie
definicji związku przestępczego. Ugrupowanie takie powinno posiadać
minimum trzech członków, względnie stałą strukturę organizacyjną, własne
cele i konkretne sposoby realizacji, wyłonione kierownictwo, określone zasady
członkostwa oraz zawarte zostało w celu popełnienia przestępstwa11.
Cechami .związku. w ujęciu prawa karnego są trwałe formy organizacyjne,
oznaczone kierownictwo oraz określona dyscyplina członków. Grupa
osób lub nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc związek działa w celu
urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego,
wewnętrznego porządku, ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo
podporządkowując się ustalonej dyscyplinie12. Związkiem może
być zarówno spisek . który ma na celu dokonanie ściśle oznaczonego przestępstwa
jak i banda . zorganizowana w celu prowadzenia działalności
przestępczej13.
Powyższe cechy można uznać za typowe dla związku przestępczego, ale
nie dla zorganizowanej grupy przestępczej. Jakie kryteria należy zatem zastosować,
aby odróżnić oba te pojęcia i czy takie wyróżnienie jest w ogóle
celowe? Celowość utrzymania takiej konstrukcji jest kontrowersyjna z uwagi
10 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 grudnia 2000 r. (II AKa 184/00,
KZS 2001/1/26), [w:] K. Janczukowicz (oprac.). Kodeks karny z orzecznictwem, Zakamycze,
Kraków 2002, s. 551.
na fakt, że sprawca ponosi jednakową odpowiedzialność niezależnie od
tego czy działa w zorganizowanej grupie czy związku14. Zorganizowana grupa
przestępcza to coś mniej niż związek, ale więcej niż luźna grupa osób
zamierzających popełniać przestępstwa. Grupa ma być zorganizowana,
czyli muszą w niej występować elementy wewnętrznej struktury organizacyjnej,
w szczególności musi istnieć przywództwo. W odróżnieniu od związku,
zorganizowana grupa nie wymaga trwałych struktur ani dyscypliny organizacyjnej.
Istotnym elementem odróżniającym związek od zorganizowanej
grup jest nadto sposób dopuszczenia do udziału w grupie. Jeśli jest sformalizowany,
np. nowi członkowie są w specjalny sposób wprowadzani, zaprzysięgani,
itp. . wtedy mamy do czynienia ze związkiem. Jeśli natomiast
przystępowanie do grupy ma charakter luźny, na zasadzie kontaktów towarzyskich
i środowiskowych, wówczas mamy do czynienia ze zorganizowaną
grupą15. Można więc uznać, że w zasadzie jedynym kryterium odróżniającym
oba pojęcia jest wewnętrzna trwała struktura ugrupowania.
Odmiennego zdania jest A. Marek, który uważa, że stałość struktury
organizacyjnej nie stanowi kryterium rozgraniczającego oba te pojęcia, ponieważ
istnieją zorganizowane grupy przestępcze o bardzo złożonej strukturze,
surowej dyscyplinie i szczegółowo określonych zasadach wstępowania
nowych członków16. C. Sońta twierdzi, że ze względu na trudności interpretacyjne
wystarczyłoby w k.k. użyć tylko jednego pojęcia . takiego, które
obejmowałoby związek przestępczy i w którym jednocześnie mieściłaby się
zorganizowana grupa. Również właściwe byłoby utrzymanie w kodeksie obu
pojęć, ale pod warunkiem, że nastąpiłoby tu rozwarstwienie odpowiedzialności
karnej tzn. sprawca ponosiłby zaostrzoną odpowiedzialność za działanie
w związku przestępczym17.
Należy zauważyć, że obecnie zarówno środki masowego przekazu jak
i społeczeństwo zdecydowanie częściej używają określenia .zorganizowana
grupa przestępcza. niż .związek przestępczy.. Pojęcia te są utożsamiane,
a .związek. uchodzi za synonim .grupy.. Nieraz zamiennie używa się słowa
banda, gang, szajka (z jęz. rosyjskiego). Także żadne statystyki nie rozdziela-
ją tych pojęć. Mówią one o istnieniu określonej liczby grup przestępczych
oraz o liczbie przestępstw i ich rodzajach popełnianych przez zorganizowane
grupy przestępcze.
Oprócz wyżej omówionych pojęć w k.k. zawarte jest pojęcie .związku
lub grupy o charakterze zbrojnym.. Posiadają one takie same cechy organizacyjne
i strukturalne jak wcześniej omówione. Celem ich jest popełnianie
przestępstw przy użyciu broni palnej.
Odpowiedzialność sprawców popełniających przestępstwa
z art. 258 k.k.
Na podstawie art. 258 k.k. odpowiada sprawca, który:
. bierze udział w zorganizowanej grupie lub związku mającym na celu
popełnianie przestępstw (art. 258 §1 k.k.),
. bierze udział w związku lub grupie o charakterze zbrojnym (art. 258
§ 2 k.k.),
. zakłada lub kieruje zorganizowaną grupą lub związkiem, również o charakterze
zbrojnym (art. 258 k.k.).
Dla bytu przestępstwa z art. 258 k.k. konieczne jest branie udziału
w zorganizowanej grupie albo związku przestępczym. .Branie udziału. polegać
będzie na przynależności do grupy lub związku, akceptowaniu zasad,
które nimi rządzą oraz wykonywaniu poleceń i zadań wskazanych przez
osoby stojące w hierarchii grupy lub związku odpowiednio wyżej. Istotna
jest tu też identyfikacja członka z grupą lub związkiem, przy czym nie pozostaje
on tam wyłącznie pasywny. Owe branie udziału może polegać na
wspólnych akcjach przestępczych, ich planowaniu, odbywaniu spotkań,
uzgadnianiu struktury, wyszukiwaniu kryjówek, posługiwaniu się pseudonimami,
zdobywaniu zaopatrzenia niezbędnego grupie lub związkowi do realizacji
założonych celów, a także na podejmowaniu czynności mających
uniemożliwić wykrycie sprawców. Tu zaliczyć należy też dzielenie łupów
pochodzących z przestępstw18. Nieco inaczej traktuje .branie udziału.
J. Wojciechowski. Uważa on, że nie jest konieczne by sprawca osobiście
przedsięwziął jakieś czynności zmierzające do popełnienia zamierzonego
przestępstwa. Wystarczy, że pozostaje w strukturze organizacyjnej grupy
czy związku, że spełnia w nim jakieś pomocnicze czynności lub nawet nie
spełnia żadnych czynności, a tylko zachowuje gotowość do ich spełnienia
w razie potrzeby19.
Istotne jest, że udział w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym
stanowi delictum sui generis i dlatego powyższy przepis penalizuje
tylko sam udział w takiej nielegalnej organizacji i nie pochłania odpowiedzialności
za konkretne czyny przestępcze popełnione przez jego członków.
Uczestnik grupy lub związku odpowiada więc bez względu na to, czy w ramach
związku popełnił przestępstwo, dla realizacji którego związek powstał,
czy też nie.
W tym momencie nasuwa się pytanie: czy uczestnik grupy lub związku
powinien odpowiadać za wszystkie przestępstwa popełnione w wymienionych
formach organizacyjnych, nawet wówczas, gdyby osobiście nie brał
w nich udziału ? Odpowiedź jest przecząca, gdyż taka interpretacja byłaby
niezgodna z zasadami odpowiedzialności karnej. Natomiast ci uczestnicy,
którzy nie brali udziału w konkretnych przestępstwach, odpowiadać mogą
tylko za udział w grupie lub związku. Kodeks karny nie przewiduje karalności
przygotowania do przestępstwa z art. 258.20 Przepis ten, jako bardzo
specyficzny, może być określany jako odnoszący się do przygotowania, ponieważ
tworzenie grup lub związków przestępczych jest działaniem przygotowawczym
do popełniania innych przestępstw. W ten sposób członkowie
grup dążą więc do zrealizowania głównego celu powstania grupy . prowadzenia
działalności przestępczej. Przestępstwo udziału w związku lub grupie
przestępczej może być natomiast usiłowane, można też podżegać i udzielać
pomocy do jego popełnienia. Pomoc może być udzielana osobie należącej
do związku albo pragnącej do niego wstąpić albo też związkowi jako takiemu
np. przez dostarczanie informacji co do zabezpieczeń obiektu handlowego
itp.21 Warunkiem odpowiedzialności sprawcy za popełnione
przestępstwo z art. 258 § 1 k.k. jest działanie w winie umyślnej w formie
zamiaru bezpośredniego lub quasi-ewentualnego. W związku z tym sprawca
musi być świadomy przestępczego charakteru grupy lub związku oraz wyrażać
chęć brania udziału w takim ugrupowaniu. Niektórzy autorzy uważają,
że do przypisania przynależności do związku lub grupy wystarczy stwierdze-
nie, że podejrzany przystąpił do takiej grupy lub związku tylko ze świadomością
jego celu i form działania22. W tym przypadku pojęcie świadomości
odnosi się do współdziałania członków związku lub grupy w dokonywaniu
przestępstw, których charakter może być bliżej nieokreślony. Zdarza się to
jednak raczej rzadko, ponieważ cechą charakterystyczną grupy przestępczej
jest przynajmniej ogólne określenie rodzaju działalności przestępczej,
sposobu działania czy charakteru atakowanych dóbr. Z winą umyślną
w postaci zamiaru quasi-ewentualnego będziemy mieli do czynienia w przypadku,
gdy sprawca nie jest pewien przestępczego charakteru ugrupowania,
ale taką możliwość przewiduje i godzi się z tym23.
Według art. 258 § 1 przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia
wolności do lat 3. Zagrożenie to stwarza, w oparciu o art. 58 § 3 k.k.,
podstawę . z zastrzeżeniem § 4 . do orzeczenia alternatywnie grzywny lub
kary pozbawienia wolności. Z kolei art. 59 daje możliwość . gdy społeczna
szkodliwość nie jest znaczna i cele kary zostaną spełnione . do odstąpienia
od wymiaru kary w przypadku równoczesnego orzeczenia środka karnego.
Art. 258 § 2 penalizuje branie udziału w zorganizowanej grupie lub
związku o charakterze zbrojnym.
.Zbrojny charakter związku. jest jednocześnie elementem kwalifikującym
w § 2, ale zarazem określa sposób działania grupy lub związku.
Znamię to oznacza, że w swojej działalności przestępczej, grupa lub związek
używa broni, bądź też zakłada jej użycie w przyszłości i w tym celu broń gromadzi
lub posiada. Znamię przestępstwa spełnione będzie również wtedy,
gdy grupa lub związek popełniły już przestępstwo, ale bez użycia broni, mimo
że nią w celu przestępczym dysponowały. Użycie jej nie było jednak w danym
przypadku konieczne (np. napad na samotnie mieszkającego staruszka, będącego
znanym kolekcjonerem sztuki). Dla bytu przestępstwa wystarczające
jest, że nawet jeżeli grupa lub związek nie jest cały czas w posiadaniu broni,
ma możliwość dysponowania nią w chwili popełniania przestępstw. Nie spełnia
znamion typu kwalifikowanego z § 2. sytuacja, gdy jeden lub nawet kilku
członków grupy lub związków posiada indywidualnie broń, ale bez wiedzy
pozostałych uczestników grupy lub związku o tym, że broń ta będzie lub jest
wykorzystywana na potrzeby wspólnej działalności przestępczej24. Odpowiedzialność
karną uczestników grupy lub związku o charakterze zbrojnym nale-
ży rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, sprawcy nie posiadający
broni palnej odpowiadają jedynie za sam udział w związku lub grupie
o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2). Po drugie członkowie tych grup posiadający
taką broń odpowiadają za dwa przestępstwa pozostające ze sobą
w zbiegu realnym: z art. 258 § 2 k.k. i z art. 263 § 2 k.k. (nielegalne posiadanie
broni palnej). Sprawca tego przestępstwa podlega karze od 3 miesięcy
do lat 5. Zagrożenie przewidziane w art. 258 § 2 k.k. umożliwia alternatywnie
wymierzenie grzywny lub kary ograniczenia wolności na podstawie art. 58
§ 3 (z wyłączeniem § 4). Elementami kształtującymi typ kwalifikowany
z art. 258 § 3 są role jakie sprawca spełnia w grupie lub w związku. Przepis
wymienia alternatywnie dwie takie role, które sprawca może również łączyć.
Na jego podstawie odpowiada ten, kto grupę lub związek zakłada oraz ten,
kto nią kieruje.
Przez .zakładanie związku. należy rozumieć jego utworzenie, czyli doprowadzenie
do powstania25. Związek można uznać za utworzony z chwilą
spełnienia wszystkich warunków koniecznych dla jego bytu. Za założycieli
uważa się wszystkich, którzy brali udział w zakładaniu związku tj. zarówno
inicjatorów, jak i tych, którzy swoją działalnością organizatorską doprowadzili
do jego powstania. Pod pojęciem .doprowadzalności. należy rozumieć
więcej niż przyczynili się. Według J. Makarewicza założycielem związku jest
także ten, kto utworzył nowe ogniwo związane już z istniejącym ugrupowaniem
podporządkowane mu . z tym zastrzeżeniem, że musi ono wówczas
samodzielnie wyczerpywać znamiona związku26.
Za organizatorów należy uznać również osoby współdziałające przy powstaniu
grupy lub związku, zwłaszcza przy ustalaniu celów, programu działania
i wyłonieniu kierownictwa27. Funkcję kierowniczą sprawuje nie tylko ten,
kto jednoosobowo kieruje związkiem lub grupą, ale także . zależnie od struktury
organizacyjnej . członek kierownictwa, a także osoby kierujące doniosłymi
odcinkami działalności związku lub grupy28. Sprawca kieruje związkiem,
jeśli wydaje wiążące polecenia innym jego członkom. Moc wiążąca tych poleceń
nie może wynikać tylko z dobrowolnego podporządkowania się autorytetowi,
lecz musi być poparta sankcjami ustalonymi expressis verbis, czy też
występującymi w sposób dorozumiany, w ramach zasad działania związku.
Nie należy utożsamiać kierowania w powyższym sensie ze sprawstwem kie-
rowniczym, ponieważ te pojęcia się wzajemnie nie pokrywają. Kierowanie
nie musi wyczerpywać znamion sprawstwa kierowniczego. Szczególnie jest to
widoczne na przykładzie grup o bardzo rozbudowanej strukturze wewnętrznej
i zakonspirowanym kierownictwie (mafii). Taktyka ich działania zakłada z reguły
daleko idące zakonspirowanie osób kierujących, które często nawet nie
uczestniczą w popełnianiu poszczególnych przestępstw lub nawet nie decydują
o przebiegu akcji przestępczej w sposób umożliwiający przypisanie im
sprawstwa kierowniczego.
Sprawca przestępstwa z art. 253 § 3 k.k. podlega karze pozbawienia
wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Art. 259 k.k. jako instrument do walki z przestępczością
zorganizowaną
Art. 259 k.k. zawiera klauzulę niekaralności uczestnika grupy lub
związku przestępczego w przypadku okazania przez nich czynnego żalu.
Przepis zapewnia bezkarność temu uczestnikowi związku przestępczego lub
zorganizowanej grupy przestępczej, który dobrowolnie odstąpił od udziału
w nich i ujawnił organom ścigania wszystkie istotne okoliczności popełnionego
czynu lub zapobiegł popełnieniu zamierzonego przestępstwa. Element
.dobrowolności. odgrywa istotną rolę. Oznacza on, że decyzja o wycofaniu
się musi być osobiście podjęta i zrealizowana w całości przez samego sprawcę.
Motywy takiej decyzji są obojętne, równie dobrze może być ona podjęta
pod namową kogoś innego (np. członka rodziny). Nie ma również przeszk
ód, by decyzja była podjęta przez sprawcę z tego względu, że w danej
chwili uważa on swój udział w grupie lub związku za zbyt ryzykowny, nie
rezygnując w przyszłości z ponownego do nich przystąpienia. Istotne jest, by
sprawca wycofał się z działalności przestępczej grupie lub związku całkowicie,
nie zaś tylko częściowo.
Ustawa wymaga .ujawnienia wszystkich istotnych okoliczności popełnionego
czynu., co należy rozumieć jako ujawnienie wszystkich istotnych okoliczności
związanych z przynależnością do grupy lub związku. Ustawa mówi
bowiem o .niepodleganiu karze za przestępstwo określone w art. 258".
Sprawca powinien ujawnić .wszystkie istotne. okoliczności popełnionego czynu,
a więc okoliczności pozwalające organom ścigania na likwidację grupy
lub związku. Do takich okoliczności należy zaliczyć m. in. skład grupy lub
związku i dane o członkach, o strukturze organizacyjnej, siedzibie, wyposażeniu,
w tym także w broń, planowanych lub popełnionych przestępstwach,
zasadach konspiracji, kierownictwie, założycielach, powiązaniach z innymi
grupami, współpracownikach spoza grupy, w tym o paserach29. Kolejna
przesłanka bezkarności tj. zapobiegnięcie popełnieniu zamierzonego przestępstwa
nie musi być wyłącznym rezultatem zachowania danego sprawcy.
Może on w tym kierunku współdziałać z innymi osobami lub za ich pośrednictwem.
Może to nawet uczynić za niego lecz przy jego akceptacji ktoś inny30.
Art. 259 k.k. nie zawiera wyłączeń. Oznacza to, że z przewidzianej w nim
bezkarności może skorzystać nie tylko uczestnik ale także organizator i przyw
ódca zorganizowanej grupy przestępczej lub związku31.
Należy podkreślić, że przepis ten jest swoistym ukłonem do osób działających
w zorganizowanych grupach. Rozwiązanie to umożliwia rozbicie solidarności
ich łączącej. Tylko gwarancje bezkarności dane poszczególnym
członkom pozwolą na ujawnienie grupy i przestępstw przez nią popełnionych.
Jest to cena, którą ustawodawca i całe społeczeństwo muszą zapłacić
za poczucie bezpieczeństwa w państwie.
Szczególny wymiar kary osobom działającym
w zorganizowanych grupach przestępczych
lub związkach przestępczych w świetle art. 65 k.k.
Art. 65 k.k. przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności wobec sprawców,
którzy uczynili sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu lub popełnili
przestępstwo działając w zorganizowanej grupie przestępczej lub
związku przestępczym. Sprawca ponosi więc identyczną odpowiedzialność
jak za działanie w warunkach multirecydywy, choć wcale recydywistą być nie
musi, mało tego . nie musi być nawet wcześniej karany. Sąd zresztą nie ma
obowiązku tego ustalać. Wystarczy, że sprawca wypełni jedną z wymienionych
przesłanek zawartych w art. 65 k.k., a to będzie skutkować stosowaniem
wobec niego zaostrzonych przepisów dotyczących wykonania kary.
Następstwem takiego uregulowania z art. 65 k.k. jest obowiązek wymierzania
przez sąd wyłącznie kary pozbawienia wolności. Nie jest wobec tego moż-
liwy wybór przewidzianej w sankcji kary alternatywnej. Ustawodawca nałożył
też na sąd obowiązek automatycznego obostrzenia kary, przy czym chodzi tu
o wymóg, by wymiar kary przekraczał ustawowe minimum.
Sąd wymierzając karę przestępcy określonemu w art. 65 k.k. może,
ale nie musi, dokonać jej zaostrzenia. Podwyższenie górnego ustawowego
zaostrzenia nie dotyczy jednak zbrodni, gdyż w wypadkach tych czynów górna
granica zagrożenia wynosi 15 lat (jest więc równa górnej granicy kary
pozbawienia wolności, której przekroczenie jest niedopuszczalne).
Ustawodawca przewidział też ograniczone możliwości stosowania instytucji
probacyjnych. Obowiązuje zakaz stosowania instytucji warunkowego umorzenia
postępowania i zawieszenia wykonania kary, chyba, że zachodzi wyjątkowy
wypadek, uzasadniony wyjątkowymi okolicznościami, ale tylko co
do kar nie wyższych od 2 lat pozbawienia wolności. Sprawca odpowiadający
w myśl art. 65 k.k. będzie mógł skorzystać z warunkowego przedterminowego
zwolnienia po odbyciu 3/4 tej kary. Ponadto warunkowe
zwolnienie nie może nastąpić wcześniej niż po roku, a okres próby musi
trwać co najmniej 3 lata przy obowiązkowo stosowanym dozorze32.
Warto przypomnieć, że art. 65 znajduje zastosowanie dopiero wówczas,
gdy sprawca określony w art. 258 k.k. nie tylko bierze udział, kieruje
lub zakłada zorganizowaną grupę przestępczą lub związek przestępczy, ale
popełni co najmniej jedno przestępstwo działając w tej grupie lub związku.
Samo bowiem branie udziału, kierowanie lub zakładanie skutkuje odpowiedzialnością
z art. 258 k.k.33.
Konkludując należy stwierdzić, że omawiana problematyka jest złożona
i rozległa. Zasygnalizowane zostały tylko najważniejsze z punktu widzenia
Autorki problemy34. Uznać należy, że konstrukcja prawna z art. 258 k.k.
zawiera zbyt dużo różnorodnych znamion wymagających interpretacji. Moż-
na postulować, by definicja zorganizowanej grupy lub związku przestępczego
znalazła się w przepisach kodeksu karnego. Pojęcia te dla lepszego
i łatwiejszego ich zrozumienia powinny być uściślone. Można rozważyć też
wprowadzenie w przyszłości karalności przygotowania do przestępstwa
udziału w związku lub zorganizowanej grupie. Obecnie bowiem tworzenie
grup przestępczych uznawane jest za czynności przygotowawcze do innych
przestępstw dokonywanych później przez te grupy. Warto podkreślić też,
że fakt wypełnienia ustawowych znamion związku przestępczego lub zorganizowanej
grupy jest bardzo trudny do udowodnienia. Stąd też uczestnicy
takich organizacji przestępczych są częściej pociągani do odpowiedzialności
za konkretne, udowodnione już im przestępstwa niż za sam udział lub kierowanie
ugrupowaniem. .Doskonały. przykład w tym względzie stanowi osądzony
w Białymstoku . jednak nadal domniemany . szef zorganizowanej
grupy przestępczej Henryk N. pseudonim .Dziad.. Oczywiście same przepisy
prawa karnego nie zmniejszą wciąż nasilającego się zjawiska, ale od ich
właściwego ujęcia zależy efektywność zwalczania działalności zorganizowanych
związków lub grup przestępczych.
dr Katarzyna Laskowska
Katedra Prawa Karnego, Zakład Prawa Karnego i Kryminalistyki
Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku
---------------------
Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 434
Pomógł: 5
01:18 03-01-2009
a wspólnie i w porozumieniu można rozwinąć bardziej?
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 34463
Pomógł: 873
12:01 03-01-2009
Tak można- ale to jest już jasne na płaszczyźnie wykładni językowej- gramatycznej.
---------------------
Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie.
  zgłoś naruszenie regulaminu

linki
reklamowe
 


Postów: 34463
Pomógł: 873
21:37 11-01-2009
CYTAT
UCHWAŁA
PEŁNEGO SKŁADU IZBY KARNEJ SĄDU NAJWYŻSZEGO
Z DNIA 4 KWIETNIA 2005 R.
I KZP 7/05


Pojęcie „przestępstwa”, występujące w art. 258 § 1 Kodeksu karnego,
w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1999 r.,
obejmowało także przestępstwa skarbowe.


Przewodniczący: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – L. Gardocki.
Prezes Sądu Najwyższego – L. Paprzycki, Sędziowie: K. Cesarz, A.
Deptuła, J. Dołhy, E. Gaberle, H. Gordon-Krakowska, H. Gradzik, T.
Grzegorczyk (spraw.ozdawca), P. Hofmański, P. Kalinowski, W. Kozielewicz,
R. Malarski, L. Misiurkiewicz, D. Rysińska, E. Sadzik, R.
Sądej, A. Siuchniński, J. Skwierawski (sprawozdawca), J. Sobczak,
M. Sokołowski, E. Strużyna, J. Szewczyk, S. Zabłocki, J. Żywolewska-
Ławniczak.
Zastępca Prokuratora Generalnego: K. Napierski.
Sąd Najwyższy w sprawie Wieńczysława M. i Henryka R., po rozpoznaniu
przekazanego na podstawie art. 61 § 2 ustawy z dnia 23 listopada
2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.), przez
skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, postanowieniem z dnia 20
stycznia 2005 r., pełnemu składowi Izby Karnej, zagadnienia prawnego
wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
2
Czy pojęcie „popełnianie przestępstw”, o którym mowa w art. 258 § 1 Kodeksu
karnego, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 października
1999 r. – art. 4 § 6 pkt 7 i art. 17 ustawy z dnia 10 września 1999 r. – Przepisy
wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 83, poz. 931) –
obejmowało także popełnianie przestępstw skarbowych?
u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej.
U Z A S A D N I E N I E
Przedstawione Pełnemu Składowi Izby Karnej Sądu Najwyższego pytanie
prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego.
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 10 kwietnia 2001 r. Henryk
R. oraz Wieńczysław M., uznani zostali za winnych m.in. tego, że: „w okresie
od grudnia 1998 r. do sierpnia 1999 r. w Ł. i O., działając wspólnie i w
porozumieniu oraz z innymi nieustalonymi dotychczas osobami (…), brali
udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw
przeciwko wiarygodności dokumentów, przeciwko wymiarowi sprawiedliwości
oraz przestępstw skarbowych (…), przy czym Henryk R. i Wieńczysław
M. kierowali grupą przestępczą”, tj. popełnienia przestępstwa określonego
w art. 258 § 3 k.k. Po rozpoznaniu apelacji obrońców od tego orzeczenia
Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z dnia 25 marca 2003 r. zmienił je z
tym, że w zakresie skazania za przestępstwo określone w art. 258 § 3 k.k.,
zmiana polegała jedynie na obniżeniu orzeczonej w stosunku do tych
oskarżonych kary pozbawienia wolności. Kasacje od prawomocnego wyroku
Sądu Okręgowego wnieśli obrońcy obu oskarżonych, zarzucając w nich
m.in. obrazę art. 258 § 3 k.k., poprzez jego błędne zastosowanie w odniesieniu
do przestępstw skarbowych popełnionych przed dniem 17 paździer3
nika 1999 r., tj. przed wejściem w życie przepisów Kodeksu karnego skarbowego,
w wyniku przyjęcia, że art. 258 k.k. może być stosowany również
do tych przestępstw popełnionych w czasie poprzedzającym zmianę owego
przepisu, dokonaną przez przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy.
Rozpatrujący te kasacje skład trzyosobowy Sądu Najwyższego uznając,
że priorytetowe znaczenie dla rozstrzygnięcia zarzutu naruszenia prawa
materialnego ma określenie zakresu penalizacji art. 258 k.k., w brzmieniu
obowiązującym przed dniem 17 października 1999 r. i dostrzegając
skomplikowany charakter związanej z tym zagadnieniem problematyki wymagający
zasadniczej wykładni ustawy, wystąpił z pytaniem prawnym do
powiększonego składu Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu postanowienia
w tym przedmiocie wskazano, że redakcja przepisu art. 258 k.k., przed dokonaniem
w jego treści zmiany przez art. 4 § 6 pkt 7 ustawy Przepisy
wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 83, poz.937), umożliwia
przyjęcie przeciwstawnych interpretacji zawartego w powołanym przepisie
sformułowania „popełnianie przestępstw”, w zakresie tego, czy pojęcie to
obejmowało, czy też nie obejmowało, popełnianie przestępstw skarbowych,
a wyjaśnienie tej wątpliwości ma nie tylko znaczenie w odniesieniu do odpowiedzialności
karnej osób skazanych w niniejszej sprawie, ale także dla
kształtowania się orzecznictwa w innych sprawach, w zakresie popełnionych
przed dniem 17 października 1999 r. przestępstw skarbowych w sytuacji,
gdy ich sprawcom można zasadnie zarzucić przynależność do zorganizowanej
grupy lub związku. Prokurator Krajowy, po zapoznaniu się z
przekazanym zagadnieniem prawnym, wystąpił o podjęcie przez Sąd Najwyższy
uchwały przyjmującej, że pojęcie „popełnianie przestępstw” użyte w
art. 258 § 1 k.k., w brzmieniu obowiązującym do dnia 17 października 1999
r., nie obejmowało popełniania przestępstw skarbowych. W uzasadnieniu
tego stanowiska podniesiono m.in., że już w okresie międzywojennym A.
4
Mogilnicki wskazywał, iż „przestępstwo zwykłe i przestępstwo skarbowe, to
dwie rzeczy zupełnie różne”, a w piśmiennictwie i orzecznictwie powojennym
podnoszono różne argumenty na rzecz autonomiczności prawa karnego
skarbowego oraz wskazano, że wymóg ustawowej dookreśloności
znamion czynu zabronionego nie pozwala, przy istnieniu wątpliwości, na
poszerzanie zakresu penalizacji w drodze wykładni prawa. Stanowisko to
poparł także obrońca oskarżonego Wieńczysława M. Powiększony skład
siedmiu sędziów Sądu Najwyższego przekazał jednak to zagadnienie do
rozstrzygnięcia pełnemu składowi Izby Karnej Sądu Najwyższego wskazując,
że odpowiedź na postawione pytanie rzutować musi także na interpretację
wielu innych przepisów Kodeksu karnego, znowelizowanych w 1999 r.
– tak jak art. 258 § 1 k.k.- przez przepisy wprowadzające Kodeks karny
skarbowy i to w podobny sposób, nie można bowiem pojęć „przestępstwo” i
„przestępstwo skarbowe” rozumieć inaczej na gruncie art. 258 § 1 k.k., i inaczej
w art. 234, 235, 236 § 1 k.k., art. 238, czy art. 239 § 1 k.k., które także
zmieniono przy wprowadzaniu Kodeksu karnego skarbowego, a stanowisko
jakie zostanie ostatecznie przyjęte w tym przedmiocie, ma ważkie
znaczenie dla praktyki sądowej, gdyż sądy orzekają nadal nie tylko w
sprawach o przestępstwa z art. 258 k.k., które popełniono przed 17 października
1999 r., ale także w sprawach mających oparcie w innych normach
Kodeksu karnego zmienionych przez przepisy prowadzające Kodeks
karny skarbowy, dla rozstrzygnięcia których relacja pojęć „przestępstwo” i
„przestępstwo skarbowe” ma (i miała) również kluczowe znaczenie. Prokurator
Krajowy występując przed pełnym składem Izby Karnej Sądu Najwyższego
podtrzymał swoje stanowisko.
Analizując przedstawione zagadnienie prawne Pełny Skład Izby Karnej
Sądu Najwyższego zważył, co następuje:
Rozpocząć należy od przypomnienia, że art.258 § 1 k.k. przed dniem
17 października 1999 r., tj. przed wejściem w życie Kodeksu karnego skar5
bowego z dnia 10 września 1999 r. (Dz .U. Nr 83, poz.930), penalizował
zachowanie tego, „kto bierze udział w zorganizowanej grupie lub związku
mającym na celu popełnianie przestępstw”, a od tej daty pojawiło się w
końcowym jego fragmencie uzupełnienie „w tym i przestępstw skarbowych”.
Aktualnie zaś – od dnia 1 maja 2004 r. w wyniku nowelizacji, dokonanej
ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks karny i
niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 93, poz.889) - przepis ten zakłada karalność
udziału w grupie lub związku „mającym na celu popełnienie przestępstwa
lub przestępstwa skarbowego”. Zgodzić się przy tym należy ze
stanowiskiem składu 7 sędziów Sądu Najwyższego, że odpowiedź na postawione
pytanie, choć formalnie dotyczy jedynie art. 258 § 1 k.k., rzutować
musi także na interpretację wielu innych przepisów Kodeksu karnego,
zmienionych w podobny sposób jak art. 258 § 1 – czyli przez dodanie do
określenia „przestępstwo” zwrotu „w tym (lub) przestępstwa skarbowego” –
przez ustawę Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr
83, poz.931). Przyjęcie zatem, że przepis ten przed dniem 17 października
1999 r. obejmował swoim zakresem także przestępstwo skarbowe oznacza,
że również art. 234, 235, 236 § 1 k.k., art. 238 i 239 § 1 k.k. dotyczyły
też tych przestępstw. I odwrotnie – uznanie, że art. 258 § 1 k.k. nie dotyczył
przed nowelizacją z 1999 r. przestępstw skarbowych oznaczać musi, iż
przed dniem 17 października 1999 r. nie było karalne jako przestępstwo
fałszywe oskarżanie innej osoby przed organami ścigania lub orzekania o
popełnienie przestępstwa skarbowego (art. 234 k.k.), ani fałszywe zawiadomienie
organów ścigania o takim przestępstwie (art.238 k.k.), ani też
tworzenie fałszywych dowodów w celu skierowania na inną osobę postępowania
o czyny skarbowe (art. 235 k.k.), czy zatajanie dowodów niewinności
takich czynów (art. 236 §1 k.k.), jako też utrudnianie lub udaremnianie
postępowania karnego przez poplecznictwo do przestępstwa skarbowego
(art. 239 § 1 k.k.). Należałoby zatem wykazać, że intencją ustawo6
dawcy przy kodyfikacji karnej skarbowej było poszerzenie w tych wypadkach
zakresu penalizacji w Kodeksie karnym.
Wykładnia językowa i historyczna, a więc porównanie treści art. 258
§ 1 k.k. sprzed dnia 17 października 1999 r oraz od tej daty (i obecnie) sugeruje,
że dopiero po nowelizacji dokonanej przez przepisy wprowadzające
Kodeks karny skarbowy z 1999 r. penalizacja udziału w grupie lub związku
mającym na celu popełnienie (popełnianie) przestępstwa (przestępstw)
obejmuje także – jako cel owej grupy (związku) – popełnienie przestępstwa
skarbowego, jako że to dopiero wspomniane przepisy wprowadziły do art.
258 § 1 k.k. obok wyrazu „przestępstwo” określenie „w tym i” – a później
„lub” – „przestępstwo skarbowe”. Do wnioskowania takiego skłaniać też
może wyróżnianie w nauce prawa karnego, jako szczególnej jego dziedziny
– prawa karnego skarbowego, z akcentowaniem jego autonomiczności
oraz wypowiadane w związku z tym na gruncie obecnego brzmienia art.
258 § 1 k.k. poglądy niektórych przedstawicieli doktryny prawa karnego, że
„nowelą z dnia 10 września 1999 r. (…) dołączono do przestępstw powszechnych,
jako celu zorganizowanej grupy lub związku również przestępstwa
skarbowe” (O. Górniok w: O. Górniok i inni: Kodeks karny. Komentarz.
Gdańsk 2002/2003, s.1124), a zatem, że wcześniej nie wchodziły
one w skład przestępstwa, o którym mowa była w tym przepisie. Także w
orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane były poglądy o odrębności reżimu
odpowiedzialności karnej skarbowej, ze wskazaniem, że sam ustawodawca
wyróżnia w wielu ustawach, zwłaszcza amnestyjnych, przestępstwa
skarbowe i przestępstwa z Kodeksu karnego oraz z innych ustaw. W
ich konsekwencji przyjmowano, że regulacje dotyczące przestępstw powszechnych
odnosiły się do przestępstw skarbowych tylko w takim zakresie,
w jakim przewidywały to przepisy prawa karnego skarbowego albo
przepisy innych ustaw. Stąd też np. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia
20 listopada 1985 r. (VI KZP, OSNKW 1986, z.5, poz. 36), wydanej w
7
związku z przepisami ustawy z dnia 10 maja 1985 r. o zmianie niektórych
przepisów prawa karnego i prawa wykroczeń (Dz. U. Nr 23, poz.100) podnoszącymi
granice kar grzywien oraz w uchwale z dnia 25 kwietnia 1996 r.
(I KZP 4/96, OSNKW 1996, z. 5-6, poz. 25), wydanej na gruncie podobnej
ustawy z dnia 12 lipca 1995 r. (Dz. U. Nr 95, poz.475), przyjmowano, że
przepisy tych ustaw o podniesieniu granic grzywny, ogólnie w ustawach innych
niż Kodeks karny, nie dotyczą ówczesnej ustawy karnej skarbowej.
Argumentowano, że „w prawie karnym rozróżnia się „przestępstwa” i „przestępstwa
skarbowe” (…), co znajduje swój wyraz między innymi w tym, że
wtedy, gdy konkretna ustawa obejmuje również przestępstwa skarbowe,
wówczas wyraźnie tak stanowi” (uchwała SN z dnia 20 listopada 1985 r.)
oraz, że „rozróżnienie w praktyce legislacyjnej przestępstw i wykroczeń
oraz przestępstw i wykroczeń skarbowych wskazuje, że w wypadku, gdy
ustawodawca nie podkreślił wyraźnie, iż dana regulacja dotyczy także
przestępstw i wykroczeń skarbowych, to świadczy to o jej stosowaniu tylko
do przestępstw i wykroczeń określonych w prawie karnym lub prawie o wykroczeniach”
(uchwała SN z dnia 25 kwietnia 1996 r.).
Nie negując wagi powyższych argumentów trzeba zauważyć, że już
pierwszy z nich, wywodzący się z wykładni językowej i historycznej, a więc
porównywanie jedynie obecnej i poprzedniej wersji art. 258 § 1 k.k., nie
może być uznany za wystarczający. Pomija on bowiem zupełnie intencję
ustawodawcy i to wyrażoną w sposób wyraźny, a więc ratio legis wprowadzanych
w 1999 r. zmian. Otóż, w uzasadnieniu rządowego projektu przepisów
wprowadzających Kodeks karny skarbowy, mocą których dokonano
zmian w niektórych przepisach Kodeksu karnego, w tym i w art.258 k.k. –
które to uzasadnienie z uwagi na uchwalenie tej ustawy, i to w proponowanym
brzmieniu, uznać trzeba za w pełni zaakceptowane przez ustawodawcę
– wskazano, że zmiany te następują „z uwagi na wyraźne, formalne
rozgraniczenie w Kodeksie karnym skarbowym pojęcia „przestępstwa
8
skarbowego” od pojęcia „przestępstwa” oraz pojęcia „wykroczenia skarbowego”
od pojęcia „wykroczenia” (zob. Uzasadnienie rządowego projektu:
Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy w: Nowa kodyfikacja karna.
Kodeks karny skarbowy. Warszawa 1999, s.310). Wskazuje to a
contrario, że wcześniej rozgraniczenia takiego, zdaniem ustawodawcy, nie
było, stąd też nie istniała dotąd potrzeba zmian w przepisach części szczególnej
Kodeksu karnego. W ocenie zatem samego ustawodawcy, dopiero
zasadnicze zmiany w sferze prawa karnego skarbowego, dokonywane
przez Kodeks karny skarbowy, doprowadzające do wyraźnego rozgraniczenia
wskazanych pojęć, zmuszają – dla wyeliminowania ewentualnych
wątpliwości, ale też i podtrzymania dotychczasowej karalności określonych
zachowań ujętych w Kodeksie karnym, a nie bynajmniej dla poszerzenia
penalizacji i objęcia nią zachowań dotąd niekaralnych – do uzupełnienia
opisu znamion niektórych przestępstw powszechnych. Tak też właśnie zrozumiało
te zmiany wielu przedstawicieli doktryny wskazując, że „mają one
na celu wyeliminowanie wątpliwości, co do zakresu regulacji niektórych typów
przestępstw” (G. Bogdan, A. Nita, Z. Radzikowska, A. Światłowski:
Kodeks karny skarbowy z komentarzem, Gdańsk 2000, s. 611) lub, że dokonano
ich „dla uniknięcia ewentualnych wątpliwości”, czy i obecnie w
przepisach tych chodzi zarówno o przestępstwo powszechne jak i skarbowe
(T. Bojarski: Kodeks karny skarbowy a kodeks karny. Kilka uwag porównawczych
w: Współczesne problemy procesu karnego i wymiaru sprawiedliwości.
Księga ku czci Profesora Kazimierza Marszała. Katowice
2003, s. 39). Ustawodawca uściślił zatem jedynie, że określone przestępstwa
ujęte w Kodeksie karnym obejmują nadal swymi znamionami – mimo
zmian w prawie karnym skarbowym – także zachowania będące czynami
skarbowymi.
Powyższe wskazuje jednak na potrzebę szerszej analizy historycznej
odnośnie konstruowania prawa karnego skarbowego w Polsce, aby ustalić,
9
czy rzeczywiście zasadnie w cytowanym uzasadnieniu do zmian dokonywanych
w 1999 r. przyjęto a contrario, że wzajemny stosunek pojęć „przestępstwo”
i „przestępstwo skarbowe” przed kodyfikacją karną skarbową z
dnia 10 września 1999 r. pozwala uznać, iż pod pojęciem „przestępstwa” w
art. 258 § 1 k.k. (i innych zmienionych wówczas norm Kodeksu karnego)
kryło się jednak także przestępstwo skarbowe.
Należy zauważyć, że już w pochodzącym z 1925 r. uzasadnieniu projektu
pierwszej polskiej ustawy karnej skarbowej wskazywano (zob. J. Bafia.
Prawo karne skarbowe. Warszawa 1980, s. 9-11), iż funkcjonują dwa
podejścia do kwestii przestępstw skarbowych. Jedni – jak pisano – uważają,
że „przestępstwa skarbowe nie są niczym innym jak zwykłymi przestępstwami,
dokonanymi w celu wzbogacenia się (…) w szczególności oszustwem,
a więc nie ma potrzeby tworzenia dla tych przestępstw odrębnych
norm”, inni zaś „nie dopatrują się w przestępstwach skarbowych zwykłego
oszustwa, lecz uważają je za przestępstwa osobnego rodzaju”. Sam projektodawca
uznawał to pierwsze stanowisko za niezbyt trafne podnosząc,
że o ile prawo karne powszechne karze z zasady za czyny, które ogół społeczeństwa
odczuwa i uznaje za zło, to normy karne skarbowe są jedynie
konsekwencją nakazów i zakazów wprowadzonych innymi ustawami, o
charakterze finansowym, często przy tym zmienianymi, i to one dopiero
wskazują, czego czynić nie wolno pod groźbą kary. W przypadku zatem
prawa karnego skarbowego to dopiero przepisy karne mają kształtować
poczucie prawne społeczeństwa. Zastrzeżono jednak, że projekt przyjmuje
wobec obu tych poglądów drogę pośrednią, nie akceptując też drugiego ze
stanowisk i wydzielając przestępstwa skarbowe pozostaje przy zasadach
prawa karnego powszechnego, wprowadzając jedynie pewne od nich odrębności
(J. Bafia, op. cit. s.10). Owa pierwsza polska ustawa karna skarbowa
z dnia 2 sierpnia 1926 r. (Dz. U. R.P. Nr 105, poz.609) operowała
ogólnym określeniem „przestępstwo” – bez dookreślenia „skarbowe” –
10
uznając, że według jej przepisów „ulegają ukaraniu przestępstwa polegające
na naruszeniu przepisów w przedmiocie” określonych następnie opłat,
monopoli państwowych, podatków i obrotu towarowego (art. 1 ustawy) oraz
zastrzegając jednocześnie, iż „zawarte w powszechnych ustawach karnych
przepisy prawa karnego materialnego mają o tyle zastosowanie do przestępstw
karalnych według niniejszej ustawy, o ile ta nie stanowi inaczej”
(art. 2). To samo rozwiązanie znajdujemy w art. 1 i 2 ustawy karnej skarbowej
z dnia 18 marca 1932 r. (Dz. U. R.P. Nr 34, poz.355). Obie te regulacje
ograniczały się zatem do wydzielenia przestępstw skarbowych jako
pewnej grupy zachowań przestępnych skierowanych przeciwko interesom
fiskalnym państwa, z poddaniem ich odpowiedzialności według zasad prawa
karnego, z określonymi tylko od owych zasad odstępstwami, przewidzianymi
w tychże ustawach (zob. np. J. Sobczak: Kodeks karny skarbowy.
Wprowadzenie, Warszawa 1999, s. 10). Dopiero dekret Prezydenta RP z
dnia 3 listopada 1936 r. Prawo karne skarbowe (Dz. U. R.P. Nr 84, poz.
581), wydany już pod rządem Kodeksu karnego z 1932 r. i Prawa o wykroczeniach
z 1932 r., przewidywał istnienie „występku skarbowego” i „wykroczenia
skarbowego”, przy czym do obu rodzajów czynów miały odpowiednie
zastosowanie, enumeratywnie już wskazane, przepisy Kodeksu karnego,
w tym jego art. 1-3 (art.2 i 36 dekretu); nie było w tym nic szczególnego,
gdyż zgodnie z art. 2 Prawa o wykroczeniach z 1932 r. (Dz. U. R.P. Nr
60, poz. 572) do wykroczeń stosowano wówczas także odpowiednio określone
przepisy części ogólnej Kodeksu karnego, a wśród nich również art.
1-3 k.k. To pod rządem Prawa karnego skarbowego z 1936 r. A. Mogilnicki
wskazywał – jak to podnosi Prokurator Krajowy – na tzw. dwutorowość represji
karnej przy czynach „zwykłych” i skarbowych twierdząc, że są to
„dwie rzeczy zupełnie różne” (A. Mogilnicki. Dwutorowość represji karnej
przy przestępstwach zwykłych i skarbowych, RPEiS 1937, z. 3, s. 42). Ze
szczegółowych wywodów tegoż autora, odnoszonych zresztą także do
11
rozwiązań sprzed 1936 r., wynikało wszak jedynie, że mimo istnienia odpowiednich
przepisów prawa karnego powszechnego pozwalających na
ściganie określonych zachowań, prawo tworzy normy karne skarbowe, gdy
przedmiot czynu jest „natury fiskalnej”, ponieważ jak wywodził „poczucie
prawne społeczeństwa (…) nie godzi się jakoś z tym, iżby człowiek, który w
drodze nielegalnej dąży do zmniejszenia przypadających nań ciężarów publicznych
miał być takim samym zbrodniarzem jak ten, kto przez czyny
przestępne dąży do wzbogacenia się bezpośrednią krzywdą współobywateli”
(tamże, s. 337). Było to zatem tylko nawiązywanie do tego, o czym pisano
we wspomnianym projekcie pierwszej ustawy karnej skarbowej. Przestępstwo
skarbowe ze swoimi znamionami ujętymi w normach prawa karnego
skarbowego, jako statuowane przepisami lex specialis wobec przepisów
części szczególnej Kodeksu karnego, było w tym właśnie znaczeniu,
czyli przez kwalifikowanie prawne - według A. Mogilnickiego – czymś innym
niż tzw. przestępstwo zwykłe. Pamiętać jednak należy, że stosowano doń
nadal normy Kodeksu karnego z 1932 r. dotyczące istoty przestępstwa i
zasad odpowiedzialności karnej.
W nauce prawa karnego rzeczywiście wyodrębnia się, jako szczególnej
jego dziedziny (działy) – prawo karne skarbowe, ale wyodrębnianie takie
do dziś opiera się na podkreślaniu właśnie szczególnego przedmiotu
tego prawa, gdyż chodzi tu zawsze i tylko o ochronę interesu finansowego
państwa – obecnie także samorządu terytorialnego i Unii Europejskiej –
(zob. np. J. Bafia: Prawo karne skarbowe, s. 7; T. Bojarski: Polskie prawo
karne. Zarys części ogólnej, Warszawa 2002, s. 25; M. Bojarski, J. Giezek,
Z. Sienkiewicz: Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna, Warszawa
2004, s. 29; L. Gardocki. Prawo karne, Warszawa 2002, s.1-2). Czy
jednak takie wyodrębnienie daje podstawę do uznania, że przestępstwo
„skarbowe” i przestępstwo w rozumieniu Kodeksu karnego to dla ustawodawcy
pojęcia całkowicie autonomiczne? W nauce prawa karnego wyod12
rębnia się przecież nadal także – tym razem poprzez kryterium podmiotowe
– drugą jego szczególną dziedzinę, czyli prawo karne wojskowe (publikacje
jak wyżej). Czy to z kolei miałoby oznaczać, że „przestępstwo wojskowe” to
także pojęcie autonomiczne wobec pojęcia przestępstwa w rozumieniu Kodeksu
karnego i nie wchodzące w jego skład? Dziś wprawdzie przestępstwa
te ujęte są, choć odrębnie, to jednak w ramach Kodeksu karnego, nie
można wszak zapominać, że w okresie II Rzeczypospolitej, jak i po II wojnie
światowej aż do 1970 r., kwestie te normowały oddzielne kodeksy karne
wojskowe z 1928 r. (Dz. U. R.P. Nr 36, poz. 328) i z 1932 r. (Dz. U. R.P.
Nr 91, poz. 765), a następnie Kodeks karny Wojska Polskiego z 1944 r.
(Dz. U. R.P. Nr 6, poz. 27 ze zm.) i to one definiowały wręcz pojęcie „przestępstwa
wojskowego” (por. art. 1 w.k.k. z 1932 r. i art. 8 k.k.WP). Kodeks
karny wojskowy z 1932 r., mimo szczegółowej regulacji wielu kwestii związanych
z zasadami odpowiedzialności karnej, wyraźnie przy tym zastrzegał,
że „przepisy części ogólnej kodeksu karnego z 1932 r. mają zastosowanie
do przestępstw wojskowych (…) ze zmianami zawartemi w kodeksie
karnym wojskowym” (art. 6 § 1). Było to więc rozwiązanie podobne jak w
ustawie karnej skarbowej z 1932 r., a różniące się od konstrukcji Prawa
karnego skarbowego z 1936 r. tylko tym, że to ostatnie enumeratywnie
wskazywało stosowane przepisy części ogólnej Kodeksu karnego z 1932 r.
Jeżeli przy tym uwzględni się, że u podstaw wyodrębnienia czynów skarbowych
leżała potrzeba kształtowania dopiero, przez normy karne, społecznej
świadomości potrzeby przestrzegania nakazów i zakazów ze sfery
finansowej - nad jej brakiem właśnie ubolewał R. Lemkin w Komentarzu do
ustawy karnej skarbowej z 1932 r. (zob. J. Bafia. Prawo karne skarbowe, s.
10) - to trudno przyjąć, iżby ustawodawca jednocześnie na gruncie Kodeksu
karnego z 1932 r. uznawał za prawnie obojętne np. fałszywe zawiadamianie
o „występku skarbowym”, poplecznictwo do takiego występku, czy
publiczne nawoływanie do jego popełnienia, jako że penalizował tu jedynie
13
fałszywe zawiadamianie o „występku”(art. 147), poplecznictwo do „przestępstwa”
(art. 148 § 1 d.k.k.) i publiczne nawoływanie do popełnienia
„przestępstwa” (art. 154 d.k.k.); nota bene przy tym rozróżnianiu nie obejmowały
by one też nawoływania do popełniania i poplecznictwa do przestępstw
wojskowych. Wszystko wskazuje zatem na to, że w okresie międzywojennym
wydzielono jedynie, dla wskazanego wyżej celu, czyny
„skarbowe” uznając – właśnie z uwagi na ów cel – normy szczególne kodeksu
karnego, penalizujące zachowania podobnego typu, za niewystarczające,
ale nie traktując bynajmniej pojęcia ówczesnego „występku skarbowego”
za całkowicie autonomiczne wobec pojęcia „występku” i uznając
go za mieszczący się w ogólnym pojęciu „przestępstwa” także, gdy tego
ostatniego używa w znamionach czynów ujmowanych w części szczególnej
kodeksu karnego.
Rozwiązania Prawa karnego skarbowego z 1936 r. przejął także dekret
z dnia 11 kwietnia 1947 r. – Prawo karne skarbowe (Dz. U. R.P. Nr 32,
poz. 140). Nieco inaczej natomiast uregulowała analizowaną kwestię ustawa
karna skarbowa z dnia 13 kwietnia 1960 r. (Dz. U. Nr 21, poz. 123), która
wprawdzie nadal rozróżniała występki skarbowe (art. 2) i wykroczenia
skarbowe (art. 37) oraz nakazywała stosować do nich odpowiednio większość
przepisów części ogólnej Kodeksu karnego (art. 3 § 1 i art. 38 ustawy),
ale w art. 1 przyjmowała, że występki i wykroczenia skarbowe nią
przewidziane są „przestępstwami skarbowymi”. Pamiętać tu jednak należy,
iż w tym czasie nadal obowiązywało Prawo o wykroczeniach z 1932 r., według
którego stosowano do wykroczeń określone przepisy części ogólnej
kodeksu karnego z 1932 r. Odejście od tej konstrukcji nastąpiło w ustawie
karnej skarbowej z dnia 26 października 1971 r. (Dz. U. Nr 28, poz.260), a
więc już po uchwaleniu w 1969 r. nowego Kodeksu karnego, a w 1971 r.
nowego Kodeksu wykroczeń. Nowa regulacja karna skarbowa przyjęła pojęcie
„przestępstwa skarbowego” (art. 1), do której to kategorii zaliczyła, co
14
do zasady, dotychczasowe występki skarbowe (zob. J. Bafia. Prawo karne
skarbowe, s.20), zachowując też pojęcie „wykroczenia skarbowego” (art.
35). Utrzymano jednak nadal zasadę, że do obu kategorii tych czynów stosuje
się odpowiednio enumeratywnie wskazane przepisy Kodeksu karnego,
tym razem z 1969 r., w tym m.in. jego art. 1-4 (art. 2 i 36 u.k.s.). Była to
więc cały czas kontynuacja stanowiska, które legło u podstaw pierwszej regulacji
karnej skarbowej z 1926 r. i dalszych unormowań okresu międzywojennego.
W doktrynie wskazywano wówczas wprawdzie, że ustawa z 1971
r. jest „aktem samoistnym i wyłącznym”, ale odnoszono to do „stanowienia
o przestępstwach i wykroczeniach skarbowych” wskazując, że nie będą takowymi
czyny, które godzą wprawdzie w interes finansowy państwa, ale
nie są ujęte w ustawie karnej skarbowej, lecz w innych aktach prawnych
(zob. J. Bafia, J. Białobrzeski, S. Czerlunczakiewicz, L. Hochberg, J. Kowalski,
M. Kulesza, K. Sosnowski, Z. Szpakowski, I. Śmietanka, J. Wiącek:
Ustawa karna skarbowa z komentarzem. Warszawa 1973, s. 14).
Takie rozwiązanie w ustawie z 1971 r. dało jednak asumpt do wyrażenia
w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 1972 r. (VI KZP 18/72,
OSNKW 1972, z. 10, poz. 155) poglądu, że skoro art. 2 u.k.s. recypuje art.
1 k.k., to tym samym przestępstwa skarbowe są zarazem przestępstwami
w rozumieniu art. 1 k.k., zaś w uchwale z dnia 31 lipca 1974 r. (IV KZP
9/74, OSPiKA 1975, z. 10, poz. 218) – z uwagi na recepcję przez ustawę
karną skarbową także art. 120 § 1 k.k. z 1969 r., definiującego czyn zabroniony
– że rzeczą uzyskaną za pomocą „czynu zabronionego” w rozumieniu
ówczesnych przepisów art. 215 i 216 k.k. z 1969 r. (paserstwo) są także
„wartości dewizowe uzyskane za pomocą czynu zabronionego określonego
przez u.k.s. jako przestępstwo dewizowe”. Poglądy te spotkały się z
różnym przyjęciem w piśmiennictwie, jako że ukształtowały się w tym czasie
dwa zasadnicze stanowiska w kwestii charakteru pojęć „przestępstwo” i
„przestępstwo skarbowe”. Jedno głoszące ich pełną autonomię i drugie
15
wskazujące na stosunek podrzędności desygnatów tego ostatniego wobec
pierwszego z nich. Zwolennicy autonomii omawianych pojęć krytycznie
oceniając pogląd wyrażony w pierwszej ze wskazanych uchwał podnosili,
że przepisy Kodeksu karnego powinny być według art. 2 u.k.s. stosowane
na gruncie prawa karnego jedynie odpowiednio (np. J. Bafia. Prawo karne
skarbowe, s. 45), a nadto, że art. 1 k.k. ma zastosowanie także do wykroczeń
skarbowych, przeto przy tym rozumowaniu przestępstwem w rozumieniu
Kodeksu karnego byłoby także to wykroczenie (np. J. Raglewski:
Relacja pojęć „przestępstwo” – „przestępstwo skarbowe oraz „wykroczenie”-„
wykroczenie skarbowe” w polskim systemie prawa karnego skarbowego,
PiPr 1998, nr 5, s. 105). Zapomniano jednak w tej krytyce, że Sąd
Najwyższy pogląd swój wypowiedział na gruncie ówczesnego art. 246 § 4
k.k. z 1969 r. uznając, że skoro przepis ten, dotyczący tzw. przestępstwa
urzędniczego, wyłącza zastosowanie swoich § 1-3, gdy czyn wyczerpuje
znamiona „innego przestępstwa”, to dotyczy to też wyczerpywania przez
dane zachowanie znamion „przestępstwa skarbowego”, a więc że nie
wchodzi wówczas w grę odpowiedzialność z art. 246 § 1-3 k.k., lecz jedynie
za dane przestępstwo skarbowe, co można np. odnieść było do funkcjonariusza
celnego zapewniającego sprawcy, przez nienależytą kontrolę
celną, możliwość dokonania przemytu celnego, jako pomocnictwa do tegoż
przemytu. I trudno doprawdy takiemu stanowisku odmówić racji. Krytyka
poglądu wyrażonego w drugiej ze wskazanych uchwał podnosiła z kolei, że
recepcja art. 120 § 1 k.k. z 1969 r. wiąże się jedynie z wymogiem „odpowiedniego”
stosowania tego przepisu przy czynach skarbowych, przeto warunek,
iż czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych
w „ustawie karnej” oznacza tu tylko „ustawę karną skarbową”, podczas gdy
na gruncie Kodeksu karnego należy przez to rozumieć inną ustawę, do której
normy tego kodeksu mają zastosowanie przez art. 121 k.k., a więc nie
ustawę karną skarbową (B. Koch: Glosa, OSPiKA 1976, nr 2, s. 79-83).
16
Zwolennicy poglądu Sądu Najwyższego wskazywali natomiast, że przecież
sama ustawa karna skarbowa z 1971 r. uznawała się za ustawę karną,
skoro w swym art. 6 – normującym tzw. idealny zbieg czynów, traktowany
niejako sztandarowo jako przejaw odrębności czynów skarbowych – zakładała,
że chodzi tu o wyczerpywanie przez czyn znamion określonych „w
przepisach niniejszej ustawy oraz (…) innej ustawy karnej” (G. Bogdan:
Relacja pojęć przestępstwa i przestępstwa skarbowego w polskim prawie
karnym, PS 1997, nr 5, s. 86).
Pomijając już inne argumenty zwolenników każdego z prezentowanych
poglądów, wysuwane poprzez analizę konkretnych przepisów ustawy
karnej skarbowej z 1971 r. oraz Kodeksu karnego z 1969 r. i ustaw je nowelizujących,
zauważyć należy, że jednak to ustawodawca decyduje o charakterze,
jaki nadaje danym czynom zabronionym. Poczyniony zaś przegląd
konstrukcji prawnych zawartych w ustawach karnych skarbowych – od
tej z 1926 r. poczynając, a na ustawie z 1971 r. kończąc – wskazuje, że
przez cały ten okres ustawodawca realizował założenie wskazane w cytowanym
na wstępie tych rozważań projekcie pierwszej z nich. Wyodrębniał -
z uwagi na szczególną potrzebę kształtowania dopiero przez normy karne
świadomości prawnej społeczeństwa – jako leges specialis te zachowania
zabronione przez ustawy finansowe, których przedmiotem ochrony był interes
fiskalny państwa. Miały one, z uwagi na rangę tego interesu, zabezpieczać
„zakazy lub nakazy finansowe (…) za pomocą środków prawa karnego”
(Z. Siwik: Systematyczny komentarz do ustawy karnej skarbowej. Cz.
ogólna, Wrocław 1993, s. 10). Określając je mianem przestępstw „skarbowych”
ustawodawca nie odbierał im bynajmniej cech przestępstwa w rozumieniu
norm Kodeksu karnego. Pojęcie czynu zabronionego i strukturę
przestępstwa dla obu regulacji statuowały normy Kodeksu karnego, a odpowiedzialność
za przestępstwa skarbowe przez cały czas oparta była na
tych samych zasadach, według których odpowiadało się za czyny zabro17
nione przez Kodeks karny, z pewnymi tylko, charakterystycznymi dla czynów
skarbowych z uwagi na ich przedmiot, odrębnościami. Nie dziwi zatem,
że także Kodeks karny z 1969 r. przy opisywaniu takich czynów zabronionych,
jak fałszywe oskarżenie innej osoby (art. 248), fałszowanie
dowodów (art. 249), zatajanie dowodów niewinności (art. 250), fałszywe
zawiadamianie organu ścigania (art. 251) czy poplecznictwo (art. 252),
ograniczał się - podobnie jak jego poprzednik z 1932 r. – do użycia wśród
ich znamion ogólnego określenia „przestępstwo” (lub także „wykroczenie”),
co nie oznaczało bynajmniej, że zachowania te stawały się niekaralne, jeżeli
odnosiły się do czynów skarbowych.
Podejścia ustawodawcy do omawianego problemu nie zmieniła także
nowelizacja ustawy karnej skarbowej z 1971 r., dokonana ustawą z dnia 3
lipca 1998 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 682), której celem było dostosowanie tej
ustawy do wchodzących w życie nowych kodyfikacji karnych z 1997 r.
Wprawdzie w zmienionym wówczas art. 2 u.k.s przyjmowano teraz, że do
przestępstw skarbowych „nie mają zastosowania przepisy części ogólnej
Kodeksu karnego”, ale zastrzeżono od razu , iż następuje to „z wyjątkiem”
enumeratywnie następnie wyliczonych przepisów, a wyliczenie owo obejmowało
podobny zakres norm nowego Kodeksu karnego, jak w dotychczasowym
ujęciu z odwołaniem się do kodeksu z 1969 r. Pojęcie czynu zabronionego
przez u.k.s. definiował zatem nadal Kodeks karny i jego art. 115 §
1, a pojęcie przestępstwa skarbowego z art. 1 u.k.s. było nadal uzupełniane
przez odwołanie się do art.1 k.k., który – jak wskazuje się w doktrynie –
„wymienia wszystkie elementy struktury przestępstwa” (A. Zoll, Kodeks
karny. Cz. ogólna, Komentarz, Kraków 2004, t. I, s. 21) oraz do zasad odpowiedzialności
karnej wskazanych w art. 2-3 k.k., zaś odpowiedzialność
za przestępstwa skarbowe opierała się, i po tej nowelizacji, na tych samych
zasadach, co za przestępstwa określone w samym Kodeksie karnym i innych
ustawach karnych.
18
Wszystko to wskazuje, że ustawodawca na gruncie przepisów prawa
karnego sprzed wejścia w życie Kodeksu karnego skarbowego z 1999 r.
nie traktował bynajmniej pojęcia „przestępstwa skarbowego” jako całkowicie
autonomicznego wobec pojęcia „przestępstwa”, a tym samym, że i na
gruncie art. 258 § 1 k.k. z 1997 r. przez związek lub grupę mające na celu
„popełnianie przestępstw” rozmieć wówczas należało także grupę lub związek
utworzone w celu popełniania przestępstw „skarbowych”. Za nietrafny
uznać należy przy tym pogląd, że kwestię udziału w grupie lub związku mającym
na celu popełnianie przestępstw skarbowych regulowała wówczas
sama ustawa karna skarbowa przez przyjęcie, że popełnienie w takich warunkach
przestępstwa skarbowego objęte jest tzw. nadzwyczajnym obostrzeniem
kary (art. 25 § pkt 1 u.k.s. w brzmieniu do dnia 31 sierpnia 1998
r. i art. 25 § 1 pkt 5 u.k.s., po tej dacie; obecnie regulację taką zawiera też
art. 37 § 1 pkt 5 k.k.s.). Rzecz w tym, że przestępstwo brania udziału w
grupie lub związku mającym cel przestępny jest czynem formalnym, zatem
jego sprawca odpowiada odrębnie za sam skutek, czyli za przestępstwo,
dla popełnienia którego grupa lub związek powstały, gdy przestępstwo to
zostanie popełnione z jego udziałem. Obostrzenie kary, przewidziane wówczas
przez przepisy karne ogólne danej ustawy, za popełnienie przestępstwa
w grupie lub związku, nie ma zatem nic wspólnego z odpowiedzialnością
za przestępstwo samego udziału w owej grupie bądź związku.
Przedstawiona konstrukcja prawa karnego skarbowego uległa jednak
zmianie w Kodeksie karnym skarbowym z 1999 r. Jego odrębność jako aktu
prawnego uzasadniano wprawdzie jedynie tradycją i finansowym charakterem
przedmiotu regulacji (zob. Uzasadnienie projektu, s. 126), ale mimo
to dokonano w nim zmiany o generalnym charakterze. Kodyfikacja ta,
utrzymując podział czynów skarbowych na przestępstwa skarbowe i wykroczenia
skarbowe, uregulowała bowiem samodzielnie, w sposób autonomiczny,
zasady odpowiedzialności za te zachowania (Uzasadnienie pro19
jektu, s. 130). Odpowiedzialności za obie kategorie czynów skarbowych nie
określa się już ogólnym pojęciem „odpowiedzialności karnej”, lecz używa
określenia „odpowiedzialność karna za przestępstwa skarbowe” i „odpowiedzialność
za wykroczenia skarbowe” (art. 1 § 1 k.k.s.), co podkreślono
wręcz w Uzasadnieniu projektu kodeksu (Uzasadnienie, s. 136). Kodeks
nie poprzestaje też na samym zdefiniowaniu obu tych kategorii czynów (art.
53 § 2 i 3 k.k.s.), ale sam określa też dla potrzeb Kodeksu karnego skarbowgeo
pojęcie „czynu zabronionego” (art. 53 § 1), warunków odpowiedzialności
(art. 1) i dokładnie normuje jej zasady bez odwoływania się do
przepisów innych kodeksów (art. 1-19). I choć są one – gdy chodzi o przestępstwa
skarbowe – zbliżone do zasad wskazanych w Kodeksie karnym,
to można dziś mówić jedynie, że są to zasady podobne jak w tym kodeksie,
ale już nie, że są to te same reguły odpowiedzialności. Recepcja przepisów
części ogólnej Kodeksu karnego istnieje tu wprawdzie nadal, ale w niewielkim
już zakresie (zob. art. 20, 21 § 3, art. 26 § 3, art. 40 § 1 i art. 45 k.k.s.).
Prawo karne skarbowe pozostaje zatem, pod rządem Kodeksu karnego
skarbowego, nadal szczególną dziedziną prawa karnego, ale jest to już
dziedzina w pełni autonomiczna, która nie tylko ma wyłączność na statuuowanie
czynów skarbowych, ale w której odpowiedzialność za przestępstwa
skarbowe opiera się na odrębnie ujętych, choć podobnych jak w prawie
karnym powszechnym, ale nie tych samych, zasadach.
To zatem dopiero Kodeks karny skarbowy dał pełny wyraz autonomiczności
prawa karnego skarbowego i formalnie rozgraniczył w prawie
karnym pojęcie „przestępstwa skarbowego” od pojęcia „przestępstwa”. Tym
samym, jeżeli chciano, aby penalizacja niektórych zachowań ujętych w Kodeksie
karnym, przy których wśród znamion używano dotąd jako wystarczającego
określenia „przestępstwo” (lub także „wykroczenie”), obejmowała
nadal również czyny skarbowe, niezbędna stała się modyfikacja odpowiednich
przepisów Kodeksu karnego. Bowiem to właśnie dopiero teraz
20
niedokonanie zmian w tym kodeksie mogłoby budzić – na gruncie jego
norm, gdy operują one pojęciem „przestępstwa” jako znamienia czynu zabronionego
– istotne wątpliwości. Zasadnie zatem w cytowanym uprzednio
fragmencie Uzasadnieniu rządowego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające
Kodeks karny skarbowy podkreślono, że zmiany w Kodeksie karnym,
przewidziane w art. 4 § 6 tych przepisów, następują ze względu na
wyraźne i formalne rozgraniczenie w Kodeksie karnym skarbowym pojęć
„przestępstwa skarbowego” i „wykroczenia skarbowego” od pojęć „przestępstwo”
i „wykroczenie”. Tym samym, gdyby nie to rozgraniczenie, to
zdaniem samego ustawodawcy zbędne byłyby uzupełnienia w niektórych
modyfikowanych przepisach Kodeksu karnego. Rozwiązanie przyjęte w art.
4 § 6 przepisów wprowadzających Kodeks karny skarbowy nie jest więc
wyrazem zamysłu ustawodawcy poszerzenia penalizacji wynikającej z
norm Kodeksu karnego, lecz utrzymania w tym zakresie dotychczasowego
stanu prawnego. Wskazano zaś uprzednio, że ukształtował się on już pod
rządem Kodeksu karnego z 1932 r. i że funkcjonował też na gruncie kodeksu
z 1969 r., przyjęto go zaś także w Kodeksie karnym z 1997 r. Charakterystyczne
przy tym, że z ośmiu modyfikowanych przepisów, aż w sześciu
(art. 234, 235, 236 § 1, art. 239 § 1, art. 258 § 1 i art. 259 § 1 k.k.)
zmiana polegała m.in. na dodaniu po wyrazie „przestępstwo” – wyrazów „w
tym i przestępstwo skarbowe”, a tylko dwu (art. 238 i 255 § 1 k.k.) dodano
wyrazy „lub przestępstwo skarbowe”. W jednej w tych dwu ostatnich sytuacji
było to niezbędne, gdyż Kodeks karny odnosił penalizowane zachowanie
do „występku”, a nie do „przestępstwa” (art. 255 § 1 k.k.). W drugiej zaś
użycie słowa „lub” wynika już raczej z wymogów języka polskiego, gdyż
modyfikowany przepis (art. 238 k.k.) dotyczył karalności fałszywego zawiadomienia
organu ścigania „o przestępstwie”. Dodanie tu wyrazów „lub o
przestępstwie skarbowym” jest więc prawidłowe, jako że zawiadomienie
może dotyczyć także tylko „przestępstwa skarbowego”, a nie zawsze „w
21
tym i” takiego przestępstwa. Wyrazami „lub przestępstwa skarbowego” zastąpiono
też, w wyniku nowelizacji objętego niniejszym pytaniem art. 258 §
1 k.k., dokonanej ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. Nr 93, poz.
889), dotychczasowy jego (istniejący od dnia 17 października 1999 r.)
zwrot „w tym i przestępstwa skarbowego”. Powody owej zmiany są zbliżone
do ostatniego ze wskazanych wyjaśnień, opartego na wymogach języka
polskiego, gdyż dla jej uzasadnienia podawano, że celem jest tu objęcie
penalizacją także działania w grupie lub związku, których celem jest popełnienie
„tylko jednego” czynu przestępnego, a więc „przestępstwa lub przestępstwa
skarbowego” (zob. druk sejmowy nr 181 z 2001, s. 63, dotyczący
tzw. prezydenckiego projektu ustawy o zmianie Kodeksu karnego […] oraz
niektórych innych ustaw i druk sejmowy nr 2407 z 2003 r., s. 13, dotyczący
ustawy nowelizacyjnej z dnia 16 kwietnia 2004 r.). Z punktu widzenia reguł
językowych brzmi to poprawniej, niż gdyby użyto określenia wskazującego,
że chodzić ma także o działanie w celu popełnienia jednego „przestępstwa,
w tym i przestępstwa skarbowego”.
Powyższe różnice w stylizacji zmienionych przepisów Kodeksu karnego
nie mają jednak znaczenia z punktu widzenia wymogu ustawowej
dookreśloności znamion czynów zabronionych przez prawo karne. Zmienione
przepisy wyraźnie wskazują, kiedy obecnie w znamionach penalizowanych
przez nie zachowań jest również „przestępstwo skarbowe”, a nie
tylko „przestępstwo” oraz „wykroczenie skarbowe”, a nie jedynie „wykroczenie”.
Ponieważ zmiany wywołane przez Kodeks karny skarbowy i przepisy
go wprowadzające odnoszą się jedynie do sfery prawa karnego, przeto
rozróżnianie w tej sferze „przestępstwa” i „przestępstwa skarbowego”,
nie musi rzutować na rozumienie pojęcia „przestępstwo” w innych dziedzinach
prawa, np. w prawie cywilnym, prawie pracy, prawie administracyjnym,
czy w różnych aktach ustrojowych, o ile z kontekstu danej normy nie
wynika jednak inaczej. W istocie bowiem także dla prawa karnego, ogólnie
22
ujmując, przestępstwo „skarbowe” pozostaje przestępstwem. Tyle tylko, że
z uwagi na wprowadzoną przez Kodeks karny skarbowy pełną autonomiczność
prawa karnego skarbowego jako szczególnej dziedziny prawa
karnego, dla uniknięcia wątpliwości, jakie mogłyby przez to – a także z
uwagi na wymóg ustawowej dookreśloności znamion przestępstw – powstać
właśnie teraz w odniesieniu do przepisów statuujących przestępstwa
powszechne z użyciem określenia „przestępstwo”, jako znamienia czynu
zabronionego, zaczęto używać dookreślenia „w tym (lub) przestępstwo
skarbowe” („wykroczenie skarbowe”) tam, gdzie w ramach karalności danego
zachowania przez Kodeks karny chciano nadal obejmować również
te, które odnoszą się (mogą się odnosić) do czynów skarbowych.
W tym miejscu należy jednak zwrócić uwagę na argumenty wysuwane
na tle niektórych ustaw szczególnych sprzed dnia 17 października 1999
r., mające jakoby wskazywać na autonomiczność w ówczesnym traktowaniu
przez ustawodawcę pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”.
Generalnie należy przyjąć, że skoro kolejne ustawy karne skarbowe nie tylko
– jak niektóre inne ustawy karne – statuowały czyny zabronione, w tym
wypadku skarbowe, ale zawierały także pewne, charakterystyczne z uwagi
na ich przedmiot, odstępstwa od niektórych zasad odpowiedzialności karnej
oraz samych kar i zasad ich wymiaru, to wymogi prawidłowej legislacji
nakazywały, aby ustawy, które modyfikują w tym właśnie zakresie przepisy
karne lub odwołują się do nich, wyraźnie wskazywały również, czy i w jakim
stopniu dotyczą norm prawa karnego skarbowego. I nie ma to nic wspólnego
z kwestią autonomiczności pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”.
Zasadnie zatem wskazywano np., że skoro ustawa z dnia 26 maja
1982 r. o zmianie niektórych przepisów prawa karnego i prawa o wykroczeniach
(Dz. U. Nr 16, poz. 125) podnosząc granice grzywien nie tylko w
Kodeksie karnym (art.1), ale też w pięciu innych ustawach (art. 2-6) nie
wspomina o ustawie karnej skarbowej, to nie dokonuje w niej żadnych tego
23
typu zmian (zob. F. Prusak: Depenalizacja niektórych przestępstw, czy
progresja ich karania, PS 1997, nr 5, s. 80). Trafnie też na gruncie podobnej
ustawy z dnia 10 maja 1985 r. (Dz. U. Nr 23, poz. 100) Sąd Najwyższy,
we wskazanej już uchwale z dnia 20 listopada 1985 r. (VI KZP 30/85),
uznał, że art. 3 tej noweli, podwyższający granice grzywny za przestępstwa
w „ustawach innych”, niż Kodeks karny i przepisy go wprowadzające (art. 1
i 2 ustawy), nie odnosi się do ustawy karnej skarbowej, tym bardziej, że w
jej art.9 wyraźnie wskazano modyfikacje dotyczące tej właśnie ustawy.
Charakterystyczne, że dokonując podobnych zmian w przepisach „prawa
karnego i prawa wykroczeń” w 1990 r. (ustawa z dnia 28 września 1990 r.,
Dz. U. Nr 72, poz. 422) oraz w 1992 r. (ustawa z dnia 28 lutego 1992 r., Dz.
U. Nr 24, poz. 101), przy zawarciu w nich, po zmianach odnośnie przepisów
Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń, także ogólnego przepisu, iż
zmiany granic grzywien dotyczą też przestępstw z przepisów innych - niż
wskazane w tych nowelach – ustaw (art. 3 ustawy z 1990 r. i art. 7 ustawy
z 1992 r.), ustawodawca nie odnosił tego do ustawy karnej skarbowej, w
której podobnych zmian dokonywał odrębnie (zob. ustawy: z dnia 28 września
1990 r. o zmianie ustawy karnej skarbowej – Dz. U. Nr 86, poz. 503 i z
dnia 10 października 1991 r. o zmianie ustawy karnej skarbowej – Dz. U.
Nr 107, poz. 458). Trafnie więc też na gruncie kolejnej tego typu noweli z
dnia 12 lipca 1995 r. (Dz. U. Nr 95, poz. 475), we wskazanej już także
uchwale Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1996 r. (I KZP 4/96) uznano,
że jej art. 3 ust.1, dotyczący zmian granic grzywien (i nawiązek) w Kodeksie
karnym, Kodeksie wykroczeń „oraz w innych ustawach”, nie dotyczy
ustawy karnej skarbowej. Należy zauważyć, że ówczesna ustawa karna
skarbowa w odniesieniu do wykroczeń skarbowych operowała karą pieniężną
a nie grzywną, o tej zaś nowela z 1995 r. wogóle nie wspominała,
zatem już z tego względu nie można było odnosić jej do czynów skarbowych.
W uzasadnieniu tej ostatniej uchwały wyraźnie zaznaczono, że za24
prezentowany w niej pogląd, iż pojęcia „przestępstwo i wykroczenie”, o których
mowa w ustawie z 1995 r. nie dotyczą „przestępstw i wykroczeń skarbowych”,
jest wyrażony „z uwagi na dotychczasową w tym zakresie praktykę
legislacyjną”. Było to zatem nawiązanie do zasad, jakimi dotąd, według
Sądu Najwyższego, kierował się ustawodawca przy nowelizacji ustaw karnych,
zasad, o których wcześniej była mowa. Odwołano się tu jednak także
do ustaw amnestyjnych z lat 1974 – 1989, w których również – zdaniem
Sądu Najwyższego – „ustawodawca odróżnia przestępstwa i wykroczenia
skarbowe od przestępstw i wykroczeń zawartych w Kodeksie karnym i Kodeksie
wykroczeń”. Samo takie rozróżnianie, nie musi jednak oznaczać
przyjmowania istnienia różnych kategorii pojęciowych, jeżeli wiąże się ono
z wymogami techniki legislacyjnej. Co zatem wynika z tej grupy ustaw?
Otóż już w dekrecie o amnestii z dnia 2 sierpnia 1945 r. (Dz. U. Nr 28, poz.
172 ze zm.) występki skarbowe rzeczywiście wyodrębniono, ale przyjmowano
tu, że zakres stosowania amnestii był dla nich węższy, niż przy innych
czynach, a nadto amnestia obejmowała rozmaite występki z różnych
ustaw, a nie tylko z Kodeksu karnego. Również w dekrecie o amnestii z
dnia 22 lutego 1947 r. (Dz. U. Nr 20, poz. 78) oraz ustawach o amnestii: z
dnia 22 listopada 1952 r. (Dz. U. Nr 46, poz. 309) i z dnia 27 kwietnia 1956
r. (Dz. U. Nr 11, poz. 57), wyodrębniano występki skarbowe z tych samych
powodów. Wyodrębnianie wiązało się tu zatem – z uwagi na różny zakres
owych amnestii wobec rozmaitych czynów – z wymogami techniki legislacyjnej,
a nie z różnicowaniem pojęć „występek” lub „przestępstwo” i „występek
skarbowy”. Inaczej nieco wygląda na tym tle ustawa o amnestii z
dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174), gdyż w swym art. 1 wyodrębniała
ona ogólnie „przestępstwa” (pkt 1 i 2) z określonym zagrożeniem
oraz oddzielnie „występki skarbowe” (pkt 3), mimo że zakres zagrożenia
dla przewidzianej tu abolicji był taki sam. Należy jednak pamiętać, że ówczesna
ustawa karna skarbowa z 1960 r. znając „występki skarbowe”, do
25
„przestępstw skarbowych” zaliczała obok nich też „wykroczenia skarbowe”.
Nie można było zatem w katalogu „przestępstw” objętych amnestią ujmować
występków skarbowych w ramach pojęcia „przestępstw”, gdyż obejmowałoby
ono wówczas też wykroczenia skarbowe. Poprawność tego rozumowania
wzmacnia treść art.7 omawianej ustawy amnestyjnej, gdzie
przewidywano wyłączenia spod amnestii wskazując, iż nie stosuje się jej
„do przestępstw, o których mowa w art.1 pkt 1-3”, jeżeli popełniono je w
warunkach wskazanej tam powrotności do przestępstwa. Zatem przy wyłączeniach
spod amnestii uznano już wyraźnie, że występki skarbowe są
przestępstwami na równi z tymi, o jakich mowa była w pkt 1 i 2 art. 1 ustawy,
a więc zamiennie użyto – tam gdzie było to możliwe – obu tych określeń.
Tę samą konstrukcję zasadnie zastosowano w ustawie o amnestii z
dnia 21 lipca 1969 r. (Dz. U. Nr 21, poz.151), przy czym przy wyłączaniu
pewnych grup „przestępstw” spod działania ustawy (art. 7), wyłączono też
określone „przestępstwa dewizowe i przestępstwa w zakresie ceł i obrotu
towarowego z zagranicą”, a więc zachowania, które ustawa karna skarbowa
uznawała za „występek skarbowy”. Użyto tu zatem znów zamiennie
określeń „występek skarbowy” i „przestępstwo”. Inaczej postąpiono w
ustawie o amnestii z dnia 18 lipca 1974 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 159) – a więc
już przy obowiązywaniu ustawy karnej skarbowej z 1971 r. i kodeksu karnego
z 1969 r. – gdyż poddano jej sprawy „o przestępstwa oraz o przestępstwa
skarbowe” (art. 1 i 3 ustawy). Użycie łącznika „oraz” sugerować
mogło, że ustawodawca odrębnie traktuje oba te określenia, z tym że użyto
tu także spójników „i” (art. 2), ale w art.5, wyłączając określone czyny spod
swego działania, ustawa zakładała, że „art. 1-3 nie stosuje się do przestępstw”
popełnionych przed wskazaną tam datą, a nie, jak nakazywałaby
poprawność legislacyjna, do „przestępstw oraz (lub „i”) przestępstw skarbowych”
sprzed owej daty. Jeszcze innego zwrotu użyto w ustawie o
amnestii z dnia 21 lipca 1977 r. (Dz. U. Nr 24, poz. 102), jako że miała ona
26
generalnie zastosowanie „w sprawach o przestępstwa, w tym i skarbowe”
(art. 1 ust.1 i art. 3 ust. 1). Także ustawa o amnestii z dnia 21 lipca 1984 r.
wskazywała, że odnosi się do spraw „o przestępstwa, w tym skarbowe”
(art. 4 ust. 1), a przewidując określone wyłączenia ustawa uznawała m.in.,
że nie stosuje się jej „do przestępstw (…) powrotnych popełnionych w warunkach
art. 60 kodeksu karnego lub art. 24 ustawy karnej skarbowej” (art.
5 ust.1 pkt 4 ustawy); użyto tu zatem określenia „przestępstw” do oznaczenia
zarówno czynów powszechnych jak i skarbowych.
Analiza przedstawionych ustaw amnestyjnych wskazuje, że wyodrębnianie
w nich występków (a później przestępstw) skarbowych nie oznaczało
bynajmniej, iż poprzez te regulacje ustawodawca traktował pojęcie
„przestępstwa skarbowego” jako coś całkiem innego niż „przestępstwo”.
Wyodrębnianie to następowało początkowo z uwagi na różny zakres
przedmiotowy tych ustaw, następnie zaś ze względu na specyfikę regulacji
ustawy karnej skarbowej z 1960 r., kiedy zaczęto zamiennie używać, tam
gdzie było to możliwe, określeń „występek skarbowy” i „przestępstwo”, kontynuując
to następnie także '77obec określeń „przestępstwo skarbowe” i
„przestępstwo” w ustawach amnestyjnych wydawanych pod rządem ustawy
karnej skarbowej z 1971 r. Ujęcie takie spotykamy także w ustawie z dnia
17 lipca 1986 r. o szczególnym postępowaniu wobec sprawców niektórych
przestępstw (Dz. U. Nr 26, poz. 128), której art. 7 zakładał wyłączenie spod
jej działania niektórych „przestępstw, w tym przestępstw skarbowych”, popełnionych
w warunkach recydywy z art. 60 k.k. lub z art. 24 u.k.s. Sama
ustawa, ponieważ dotyczyła w zasadzie „przestępstw przeciwko państwu
lub porządkowi publicznemu” (art. 1) zakładała dodatkowo swe zastosowanie
„w sprawach o przestępstwa inne niż wymienione w art. 1 oraz przestępstwa
skarbowe” (art. 5 i 6 ustawy). Użycie wyrazu „oraz” w sytuacji,
gdy w innym przepisie sięgnięto po sformułowanie „w tym” wskazuje w
istocie, że ustawodawca nie przykładał w ustawach okołokarnych, a więc
27
nie statuujących czynów zabronionych, zbytniej wagi do stosowanych tu
sformułowań. Świadczyć może o tym także fakt, że w ustawie o amnestii z
dnia 7 grudnia 1989 r. (Dz. U. Nr 64, poz. 390) przyjęto z kolei, iż dotyczy
ona spraw „o przestępstwa i przestępstwa skarbowe”, a spójnik „i” został
użyty, choć nie doszło w tym czasie do żadnych istotnych zmian ani w prawie
karnym, ani w karnym skarbowym. Wyodrębnienie „przestępstw skarbowych”
spotykamy także w ustawie z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu
i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń (Dz. U. Nr
34, poz. 179), jest ono tu jednak zrozumiałe, gdyż po pierwsze ustawa dotyczyła
ich tylko, gdy zostały popełnione „z powodów politycznych” (art. 1
pkt 2 ustawy), po wtóre zaś, ponieważ abolicją poza nimi objęte były jedynie
inne „występki”, a nie „przestępstwa”, a przy tym popełnione nie tylko z
tych powodów, które podano przy przestępstwach skarbowych (art.1 pkt 1,
3-4 ustawy). Już jednak w art. 8 ustawa ta puszczała w niepamięć „wykroczenia,
w tym skarbowe”, używała więc znów zwrotu uprzednio już spotykanego,
choć wydano ją w tym samym roku, w którym uchwalono ustawę
wcześniej wskazaną, używającą spójnika „i”. Wzmacnia to jedynie wyrażone
wcześniej przekonanie, że na gruncie ustaw amnestyjno-abolicyjnych
ustawodawca rzeczywiście nie przykładał większej wagi do używanych
sformułowań i nie można z ich zróżnicowania wyciągać zasadnie wniosku,
jakoby dawał on tym wyraz odrębnemu traktowaniu – i to także w odniesieniu
do przepisów Kodeksu karnego – pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo
skarbowe”.
Należy w tym miejscu zwrócić jeszcze uwagę na ustawę z dnia 26
października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, gdyż zarówno
w jej pierwotnej wersji (Dz. U. z 1982 r. Nr 35, poz. 228), jak i obecnie (tj.
Dz. U. z 2002 r., nr 11, poz. 109), uznaje ona za „czyn karalny” w jej rozumieniu,
czyn zabroniony przez ustawę „jako przestępstwo lub przestępstwo
skarbowe” (art. 1 § 2 pkt 2 lit. a ustawy). W tym wypadku dokonano zakre28
ślenia granic działania ustawy, a wyodrębniając pojęcia „przestępstwo” i
„przestępstwo skarbowe”, odwołano się do formuły rozdzielenia („lub”), a
nie do formuły zawierania („w tym”). Należy jednak zauważyć, że użycie w
tej ustawowej definicji liczby pojedynczej nakazywało, ze względów na poprawność
językową, sięgać do spójnika „lub”, gdyż przyjęcie, iż czynem karalnym
jest „czyn zabroniony przez ustawę jako przestępstwo, w tym przestępstwo
skarbowe” brzmiałoby w istocie niezbyt poprawnie. Samo zaś
wskazanie, że chodzi także o przestępstwo skarbowe było niezbędne, jeśli
uwzględni się, iż ustawy karne skarbowe przewidywały pewne odrębności
w sferze odpowiedzialności karnej, a ustawa o postępowania w sprawach
nieletnich od początku zakłada możliwość odpowiedzialności nieletniego
na zasadach ogólnych, o której orzekano wówczas tak w trybie przepisów
Kodeksu postępowania karnego, jak i dawnej Ustawy karnej skarbowej w
postępowaniu sądowym, a obecnie stosownie do przepisów Kodeksu karnego
skarbowego z jego odrębnościami (art. 18 pkt 2 i art. 99 § 1 pkt 2
ustawy w brzmieniu sprzed 29 stycznia 2001 r. i art. 18 § 1 pkt 2 oraz § 2
pkt 2 po tej dacie).
Reasumując, należy stwierdzić, że w zaprezentowanych ustawach
szczególnych normodawca nie reprezentował wprawdzie jednolitego stanowiska
odnośnie rozumienia wzajemnego stosunku pojęć „występek” i
„występek skarbowy”, a później „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”,
gdyż używał rozmaitych łączników między tymi pojęciami. Następowało to
jednak w ustawach, które z różnych – wskazanych wcześniej – względów
wymagały często wyodrębniania czynów skarbowych, a przy tym nie były
to regulacje, które statuowały przestępstwa i formułowały ich znamiona.
Stąd też ustawodawca używał w nich różnych określeń, nie uwzględniając
reperkusji, jakie sposób owego rozróżniania mógł wywołać przy interpretacji
znamion czynów w przepisach karnych.
29
Wykazano jednak wcześniej, że różnice te nie dają podstaw do przyjęcia,
aby ustawodawca przed dniem 17 października 1999 r. uznawał, iż
na gruncie Kodeksu karnego, w tym przy formułowaniu przepisów określających
znamiona czynów zabronionych, uznawał on pojęcie „przestępstwo
skarbowe” za niemieszczące się wówczas w pojęciu „przestępstwa”, gdy
występowało ono jako znamię czynu zabronionego, które mogło być wypełnione
także przez przestępstwo będące „skarbowym”. Dał zaś temu dobitny
wyraz w cytowanym już fragmencie motywów do przepisów wprowadzających
Kodeks karny skarbowy i modyfikujących niektóre przepisy Kodeksu
karnego. Nie można zatem zasadnie twierdzić, że przed tą zmianą
zakres penalizacji w omawianym art. 258 § 1 k.k., z uwagi na wzajemną relację
używanych przez ustawodawcę pojęć, budził wątpliwości, których co
oczywiste (zob. K. Buchała, A. Zoll: Polskie prawo karne. Warszawa 1995,
s. 68) nie można rozszerzać w drodze wykładni. Założenia przyświecające
kolejnym ustawom karnym skarbowym i kolejne kodeksy karne, aż do
zmian wprowadzonych w 1999 r. wskazują, że ustawodawca nie miał w tej
materii wątpliwości, a więc nie chodzi tu o stosowanie wykładni rozszerzającej.
W konsekwencji należy przyjąć, że przed dniem 17 października
1999 r., zarówno w art. 258 § 1 k.k., jak i w innych, zmienionych przez art.
4 § 6 pkt 1-8 przepisów prowadzających Kodeks karny skarbowy, przepisach
Kodeksu karnego, przez użyte tam wówczas określenie przestępstwo
należało rozumieć także przestępstwo skarbowe.
Mając to wszystko na uwadze rozstrzygnięto jak w uchwale.
---------------------
Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 34463
Pomógł: 873
21:38 11-01-2009
CYTAT
POSTANOWIENIE Z DNIA 2 WRZEŚNIA 2003 R.
II KK 105/03


1. Sprawca, który ujawnił pewne istotne okoliczności popełnienia
przestępstwa, lecz zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania
przestępstw okoliczności, dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w
popełnieniu przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy
przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia
kary na podstawie art. 60 § 3 k.k.
2. Na podstawie art. 118 § 1 i 2 k.p.k. organ procesowy ocenia nie
tylko rzeczywisty zakres zaskarżenia i treść zarzutu, sformułowanego w
środku zaskarżenia, ale także i to, od jakiego w istocie orzeczenia ów środek
został wniesiony.


Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca).
Sędziowie SN: W. Błuś, A. Siuchniński.
Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog.
Sąd Najwyższy w sprawie Marka S., oskarżonego z art. 148 § 1 i art.
40 § 1 k.k. z 1969 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej
na rozprawie w dniu 2 września 2003 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę
oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002
r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwietnia
2001 r.,
oddalił kasację (...)
2
Z u z a s a d n i e n i a :
Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W., z dnia 19 listopada 1998 r.
Marek S., został uznany za winnego m. in. tego, że w nocy z dnia 14 na
dzień 15 czerwca 1997 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z Moniką
S. oraz Tomaszem K., z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia
Tomasza J., używając noża spowodował u niego obrażenia klatki piersiowej
po stronie lewej drążące do jamy opłucnej skutkujące skrwawieniem
się urazowo ważnych dla życia narządów, tj. serca, ściany dużego naczynia
żylnego i płuca, powodując śmierć Tomasza J., tj. zbrodni stypizowanej
w art. 148 § 1 k.k. Za to przestępstwo (zarzucone oskarżonemu w pkt I aktu
oskarżenia), na podstawie art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 60 § 3 i § 6 k.k.
Sąd Wojewódzki w W. skazał Mariusza S. na karę pozbawienia wolności
na okres 7 lat i 11 miesięcy, i – na mocy art. 40 § 2 i 43 § 1 k.k. – wymierzył
wobec niego środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na
okres lat 10.
Orzeczenie powyższe zostało zaskarżone, m. in. apelacją obrońcy
oskarżonego Marka S., który zarzucił w niej mającą wpływ na treść orzeczenia
obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 i 5 § 2 k.p.k., poprzez
„jednostronnie niekorzystną” dla oskarżonego ocenę materiału dowodowego
w części dotyczącej uznania winy za czyn z pkt. I aktu oskarżenia i rozstrzygnięcie
istniejących w tym zakresie nie dających się usunąć wątpliwości
na niekorzyść oskarżonego, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych
za podstawę zaskarżonego orzeczenia, obrazę prawa materialnego, tj. art.
77 § 2 k.k. poprzez bezzasadne jego zastosowanie i – wreszcie – rażącą
surowość wymierzonej oskarżonemu kary łącznej; w konsekwencji wniósł
obrońca oskarżonego o: zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie
oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z pkt. I aktu oskarżenia, albo o:
zmianę zaskarżonego wyroku i zdecydowane zmniejszenie orzeczonej kary
3
łącznej, albo o uchylenie wydanego na podstawie art. 77 § 2 k.k. ograniczenia
do skorzystania z warunkowego zwolnienia. Wyrok Sądu Wojewódzkiego
w W., w części dotyczącej oskarżonego Marka S., został także
zaskarżony apelacją pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych – na niekorzyść
oskarżonego.
W dniu 13 grudnia 1999 r., po rozpoznaniu apelacji wniesionych
przez obrońców oskarżonych i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, Sąd
Apelacyjny w W., zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w W. zmienił w
stosunku do oskarżonego Marka S. ten sposób, że uchylił orzeczenie o
łącznej karze pozbawienia wolności i łączne orzeczenie o pozbawieniu
praw publicznych, a nadto oparte o dyspozycję art. 77 § 2 k.k. orzeczenie o
ograniczeniach co do skorzystania z warunkowego zwolnienia, uchylił zaskarżony
wyrok w stosunku do tegoż oskarżonego w części dotyczącej
skazania za czyn I z aktu oskarżenia i w tym zakresie przekazał sprawę do
ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W., zaś na podstawie art.
85 i 88 § 1 k.k. wymierzył mu karę łączną 7 lat pozbawienia wolności w
związku ze skazaniem za czyny opisane w pkt III i IX aktu oskarżenia.
Sąd Okręgowy w W., po ponownym rozpoznaniu sprawy Marka S. w
zakresie zarzutu popełnienia zbrodni określonej w art. 148 § 1 k.k. z 1969
r., oskarżonego S. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i
na podstawie art. 148 § 1 k.k. z 1969 r. i art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 40 § 1
k.k. z 1969 r. skazał go na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz wymierzył
mu środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres lat 10.
Od tego orzeczenia apelację wywiódł obrońca Marka S., zarzucając
w niej m. in. obrazę przepisów kodeksu postępowania karnego (art. art. 4,
5 § 1 i 2, 7, 399 § 1 i 424 § 1), błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych
za podstawę orzeczenia sądu pierwszej instancji, rażącą surowość wymierzonej
oskarżonemu kary i obrazę art. 4 § 1 k.k. przez „błędną interpretację
tego przepisu” oraz obrazę art. 60 § 3 k.k. „poprzez jego niezastosowanie”,
4
i wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, stawiając
dwa dodatkowe wnioski alternatywne: o zmianę zaskarżonego wyroku i
„zdecydowane złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary […]”, albo o
jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi
pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny w W., po rozpoznaniu środka odwoławczego
obrońcy oskarżonego, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca skazanego Marka S., zarzucając
w niej rażące naruszenie prawa:
wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 13 grudnia 1999 r. – art.
art. 429 § 1, 430 § 1, 433 § 1 i 2 oraz 446 § 1 k.p.k., poprzez przyjęcie do
rozpoznania oraz uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z
19 listopada 1998 r.;
wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. – art. 41
§ 1 k.p.k., przez nieuwzględnienie wniosku obrońcy oskarżonego o wyłączenie
sędziego Sądu Apelacyjnego Grzegorza S. od udziału w rozpoznaniu
sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy z udziałem sędziego, który powinien
być wyłączony i art. 60 § 3 k.k. przez jego niezastosowanie, mimo
istniejących w tym zakresie podstaw.
Konfigurując w ten sposób zarzuty kasacyjne obrońca skazanego S.
wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania „Sądowi Okręgowemu w W. […] w innym składzie.”
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja obrońcy skazanego Marka S. nie jest zasadna, i jako taka na
uwzględnienie nie zasługuje. Wypada się, po kolei, ustosunkować do każdego
z trzech zarzutów rażącego naruszenia prawa, zawartych w skardze
kasacyjnej obrońcy skazanego.
5
1. Odnosząc z się do pierwszego z postawionych w niej zarzutów, tj.
postawionego wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z 13 grudnia 1999 r. zarzutu
naruszenia prawa mającego wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie
do rozpoznania i uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji
pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w
Warszawie z 19 listopada 1998 r., trzeba na wstępie stwierdzić, że już na
pierwszy rzut oka powstaje zasadnicza wątpliwość co do dopuszczalności
tak formułowanego zarzutu. Skoro zgodnie z brzmieniem art. 519 k.p.k. kasacja
może być wniesiona tylko od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego
kończącego postępowanie, to jest oczywistym, że nie jest możliwe
zaskarżenie za pomocą tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, wyroku
sądu odwoławczego uchylającego zaskarżony apelacją (–mi) wyrok
wydany w pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania.
Przesądzałoby to zatem o tym, że zarzut postawiony przez autora
kasacji jest z mocy prawa niedopuszczalny i kasacja – w części dotyczącej
tego zarzutu – podlega pozostawieniu bez rozpoznania. Jednakże
uważna analiza argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej
obrońcy, prowadzi do nieodpartej konkluzji, że zarzutowi temu należy
nadać zgoła inne brzmienie, niżby to mogło wynikać z czysto formalnego
odczytania treści zarzutu sformułowanej petitum kasacji.
Otóż, zdaniem Sądu Najwyższego, zarzut ten sprowadza się w istocie
do twierdzenia, że Sąd Apelacyjny w W., w „pierwszym” toczącym się w
sprawie oskarżonego Marka S. postępowaniu odwoławczym, nieprawidłowo
przyjmując apelację pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych na niekorzyść
oskarżonego w zakresie zarzutu, wymienionego w pkt I–szym aktu
oskarżenia naruszył, na całe dalsze postępowanie po uchyleniu wyroku,
zakaz reformationis in peius. Jeżeli bowiem apelacja ta nie zostałaby przyjęta,
to w całym postępowaniu – ze względu na to, że w takiej hipotetycznej
sytuacji procesowej rozpoznaniu podlegałaby tylko apelacja obrońcy
6
oskarżonego na jego korzyść – sądy byłyby związane limitującą dyspozycją
wyrażoną w art. 443 k.p.k. Tak odczytany zarzut kasacyjny prowadzi do
konstatacji, że jeżeli w istocie przyjęcie apelacji miałoby być błędne, to
czynność ta mogła rzutować w istotny sposób na bieg całego dalszego postępowania,
przez wyeliminowanie z niego blokady sformułowanej w art.
443 k.p.k., zgodnie z którym w razie przekazania sprawy do ponownego
rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze
niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść
oskarżonego. Zatem zarzut sformułowany w pkt I kasacji obrońcy Marka
S., mimo pewnej nietrafności jego konstrukcji w petitum, sprowadza się do
zarzucenia wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W., z dnia 10 grudnia 2002 r.,
mogącego mieć istotny wpływ na treść orzeczenia rażącego uchybienia
zakazowi zawartemu w art. 443 k.p.k., przez utrzymanie w mocy wyroku
Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwietnia 2001 r., którym to orzeczeniem
Sąd ten wymierzył oskarżonemu znacząco surowszą karę, niż sąd pierwszej
instancji w „pierwszym” postępowaniu. Tak pojmowany zarzut przesądza,
iż nie można uznać kasacji w tym zakresie za niedopuszczalną z mocy
prawa, co powoduje, że podlega ona, także w części dotyczącej tego
zarzutu, merytorycznemu rozpoznaniu.
Decydujące dla oceny jego zasadności jest odniesienie się do twierdzeń
zawartych w kasacji (i szerzej umotywowanych w ustnym wystąpieniu
obrońcy skazanego Marka S. w trakcie rozprawy kasacyjnej przed Sądem
Najwyższym), jakoby apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych miała
być przyjęta do rozpoznania mimo tego, że nie spełniała ona szeregu
wymagań formalnych.
Co prawda w dniu 31 marca 1999 r., oskarżyciele posiłkowi Jadwiga i
Walenty J. rzeczywiście wnieśli niesporządzoną i niepodpisaną przez adwokata
„apelację” od wyroku Sądu Wojewódzkiego (czego wszak wymaga
art. 446 § 1 k.p.k.), to jednak ten brak pisma został – na wezwanie Sądu z
7
dnia 6 kwietnia 1999 r. – uzupełniony, i to w terminie (por. m. in. oświadczenie
małżonków J., co do daty otrzymania wezwania przewodniczącego
VIII Wydziału Sądu Okręgowego w W. o uzupełnienie braku pisma procesowego).
Już w dniu 16 kwietnia 1999 r., adw. Ludmiła W. złożyła w Sądzie
Okręgowym w W. „Pismo procesowe w wykonaniu Zarządzenia Sędziego
Przewodniczącego Wydziału uzupełniające braki apelacji od wyroku Sądu
Wojewódzkiego w W.”, które ze względu na dyrektywy zawarte w art. 118 §
2 k.p.k. nie może być potraktowane inaczej, niż jako apelacja pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych. W środku odwoławczym wnoszonym w imieniu
oskarżycieli posiłkowych, w pkt 1, adw. Ludmiła W. zarzuciła wyrokowi
sądu pierwszej instancji „błąd w ustaleniach faktycznych (pkt 3 art. 438
k.p.k.) polegający na tym, że stosując nadzwyczajne złagodzenie kary Sąd
przyjął, że oskarżony Marek S. współdziałał z organami Wymiaru Sprawiedliwości
RP, gdy w istocie po zakończeniu postępowania przygotowawczego,
już nie wnosząc niczego nowego, wskazał znane i ustalone okoliczności
tragicznego zdarzenia” oraz wniosła, m .in. o „poprawienie błędnej kwalifikacji
prawnej, polegającej na uchyleniu zastosowanego względem
oskarżonego art. 60 § 3 k.k. oraz zastosowanie względem oskarżonego art.
148 § 2 pkt. 1 k.k.”. Wniesienie, na wezwanie Przewodniczącego Wydziału
VIII Sądu Okręgowego w W., z dnia 6 kwietnia 1999 r. (pismo to oskarżyciele
otrzymali, według nie kwestionowanego oświadczenia własnego, 12
kwietnia 1999 r., którym to pismem oskarżyciele posiłkowi wezwani zostali
do wniesienia apelacji sporządzonej i podpisanej przez pełnomocnika–
adwokata), przez adw. Ludmiłę W. apelacji spowodowało zatem usunięcie
braku, który mógłby spowodować ewentualne nieotrzymanie biegu przez
pismo procesowe (art. 120 § 1 k.p.k.).
Zasadniczym zarzutem obrońcy jest jednak to, że „apelacja zawiera
istotny brak, została bowiem sporządzona przed adw. Ludmiłę W., która nie
została w sprawie umocowana”. Należy jednak podkreślić, że pełnomocnik
8
oskarżycieli posiłkowych działała na podstawie wyraźnego umocowania,
czego dowodzi znajdujące się sporządzone w dniu 31 marca 1999 r. pisemne
pełnomocnictwo oskarżycieli posiłkowych małżonków Jadwigi i Walentego
J. dla adw. Ludmiły W. w sprawie karnej, w Sądzie Okręgowym w
W., VIII Wydział Karny. Zatem najmniejszego nawet oparcia w materiale
sprawy nie znajduje zarzut autora skargi kasacyjnej, jakoby pełnomocnik
oskarżycieli posiłkowych, sporządzając i wnosząc do sądu w niniejszej
sprawie środek odwoławczy, działała bez prawem przewidzianego umocowania.
To prawda, że pełnomocnictwo to zostało złożone do akt sprawy
dopiero po koniec 1999 r., jednak już w następnego dnia po otrzymaniu
wezwania do dołączenia do akt sprawy pełnomocnictwa dla adw. Ludmiły
W. (28 kwietnia 1999 r.) oskarżyciele posiłkowi poinformowali sąd, że pełnomocnictwo
takie zostanie złożone niezwłocznie po powrocie pełnomocnika
do W.
W tej sytuacji jest zupełnie jasnym, iż z wniesienia w terminie, przez
adw. Ludmiłę W., apelacji w imieniu oskarżycieli posiłkowych (co skutkowało
nadaniem biegu pismu procesowemu, które wcześniej takiego biegu
otrzymać nie mogło, ze względu na jednoznaczną dyspozycję art. 120 § 1
k.p.k.) oraz wyraźnego oświadczenia mocodawców pełnomocnika adw.
Ludmiły W., że pełnomocnictwo zostanie dostarczone do akt natychmiast
po jej powrocie do W., wynika domniemanie, że pełnomocnik ten był należycie
umocowany do działania w imieniu oskarżycieli posiłkowych.
Ze względu na powyżej przedstawione wywody nie znajduje potwierdzenia,
wysunięty w skardze kasacyjnej zarzut nieprawidłowego przyjęcia
do rozpoznania skargi odwoławczej pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych.
Jeżeli zaś tak, to dezaktualizuje się tym samym zarzut naruszenia
przez sąd odwoławczy zakazu reformationis in peius, skoro uchylony wyrok
w zakresie przekazanym do ponownego rozpoznania był zaskarżony, prawidłowo,
także na niekorzyść oskarżonego.
9
2. Dopuszczalność drugiego z zarzutów kasacyjnych, wątpliwości
żadnych budzić nie może, wszak zarzut mającego istotny wpływ na treść
orzeczenia naruszenia art. 41 § 1 k.p.k. przez nieuwzględnienie wniosku
obrońcy oskarżonego o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Grzegorza
S., od udziału w rozpoznaniu sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy
oskarżonego z udziałem sędziego, który powinien być wyłączony, skierowany
jest bezpośrednio przeciwko rozstrzygnięciu Sądu Apelacyjnego w
W. z dnia 10 grudnia 2002 r. Stawiając ten zarzut obrońca oskarżonego
twierdzi m. in., odwołując się do faktu, że sędzia Sądu Apelacyjnego w W.
Grzegorza S. brał udział w wydaniu „pierwszego” orzeczenia sądu odwoławczego
w 1999 r. w sprawie oskarżonego Marka S., że sędzia ten dokonał
„takiej oceny niniejszej sprawy, która uniemożliwia mu ponowne rozpoznanie
tej samej sprawy, tym bardziej, iż w rozpoznawanej obecnie apelacji
obrońcy oskarżonego jednym z podstawowych problemów jest zarzut niezastosowania
art. 60 § 3 k.k.”. „Wprawdzie – utrzymuje autor skargi kasacyjnej
– art. 40 § 1 k.p.k. nie stanowi, że w takiej sytuacji sędzia jest wyłączony
od udziału w sprawie z mocy prawa, ale zachodzi tu okoliczność tego
rodzaju, iż wywołuje uzasadniona wątpliwość co do bezstronności sędziego
(art. 41 § 1 k.p.k.)”.
W poprzednio zacytowanym zdaniu kasacji słusznie obrońca oskarżonego
wskazał, że wyliczenie przyczyn skutkujących wyłączeniem sędziego
z mocy prawa od udziału w sprawie, zawarte w art. 40 § 1 pkt 1–9
nie zawiera przyczyny, o której sam pisze, tj. wyłączenia sędziego, który
uprzednio w wyższej instancji brał udział w wydaniu orzeczenia o uchyleniu
orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Skoro tak, to
oznacza to tyle, że ustawodawca zupełnie świadomie uznał, że tego rodzaju
działanie urzędowe sędziego nie zmniejsza w żadnym stopniu jego bezstronności
(por. dla odmiany przyczyny wyłączenia precyzyjnie określone w
pkt 6–9 § 1 art. 40 k.p.k., w brzmieniu sprzed nowelizacji ustawy karnej
10
procesowej dokonanej ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r.). Już choćby z
tego tylko powodu należy wykluczyć możliwość „przesunięcia” tego rodzaju
przyczyny pod przyczynę wyłączenia sędziego, określoną w art. 41 § 1
k.p.k. Nie jest to możliwe z innego jeszcze powodu – otóż w żadnym wypadku
nie można uznać, że wyrażenie przez sędziego, w ramach działania
w granicach sędziowskiego urzędu, należycie umotywowanego poglądu
prawnego, co do rozpoznawanej sprawy stanowi, wymienioną w art. 41 § 1
k.p.k., „okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość
co do jego bezstronności w danej sprawie”. Jest wszak jasnym, że
przepis ten odnosi się do okoliczności (innych niż te, wymienione w art. 40
§ 1 k.p.k., i co do zasady nie odnoszące się do działania sędziego w granicach
swych kompetencji urzędowych), których istnienie może powodować
domniemanie, iż sędzia ten nie zachowa pełnej bezstronności. Przywołany
więc przez autora kasacji wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12
listopada 1998 r. (II AKa 199/98, Krak. Zesz. Sąd. 1998 z. 34, z. 12) potwierdza
zatem jedynie nietrafność zarzutu kasacyjnego – o braku bezstronności
sędziego mogą bowiem świadczyć tylko takie jego „zachowania
(wypowiedzi czy inne przejawy [jego] stosunku do sprawy lub stron postępowania),
poprzedzające wyrokowanie”, które świadczą o „ukształtowaniu
sobie poglądów przed rozpoznaniem sprawy”. Bezspornym jest, że „zachowaniem”
takim nie jest wydanie przez danego sędziego, zgodnie z
obowiązującym prawem, orzeczenia (wyroku) spełniającego wszelkie
ustawowe wymogi. Powyższe argumenty przesądzają więc o tym, że nieuwzględnienie
wniosku autora kasacji o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego
w Warszawie, Grzegorza S. od rozpoznania sprawy Marka S. w
instancji odwoławczej, nie nastąpiło z naruszeniem art. 41 § 1 k.p.k.
3. W trzecim zarzucie kasacji jej autor podniósł, że wyrok Sądu Apelacyjnego
w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. rażąco narusza art. 60 § 3 k.k.,
11
poprzez jego niezastosowanie, „pomimo istniejących w tym zakresie podstaw”.
Zarzut ten jednak, po bliższej analizie, okazuje się niezasadny.
Odrzucić należy argumenty – podniesione na rozprawie przed sądem
kasacyjnym przez przedstawiciela urzędu prokuratorskiego oraz pełnomocnika
oskarżycieli posiłkowych – jakoby zarzut ten miał się sprowadzać
li tylko, do kwestionowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji w
zakresie informacji o okolicznościach popełnienia przestępstwa, ujawnionych
przez skazanego Marka S. organom powołanym do ścigania przestępstw.
Jak wyraźnie wskazuje analiza uzasadnienia podniesionego przez
autora kasacji zarzutu, wymienionego w pkt. 3 skargi, obrońca skazanego
kwestionuje przede wszystkim sposób oceny ustalonych prawidłowo przez
sąd faktów ujawnienia przez skazanego miejsca zakopania zwłok pokrzywdzonego
i miejsca ukrycia narzędzia przestępstwa w świetle dyspozycji art.
60 § 3 k.k., i zarzuca sądowi odwoławczemu rażące naruszenie tego przepisu
w związku z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi. Zarzut ten nie jest
w żadnym razie zarzutem niedopuszczalnym.
Truizmem jest stwierdzenie, że przepis art. 60 § 3 k.k. nie poddaje się
łatwej wykładni, czego najlepszym dowodem jest obszerne, powstałe na
jego tle orzecznictwo sądowe (w tym także Sądu Najwyższego), a nawet
rozbieżne interpretacje tego przepisu dokonane przez sądy różnych instancji
w przedmiotowej sprawie. Kwestią centralną dla rozstrzygnięcia zarzutu
podniesionego w pkt 3 kasacji jest problem interpretacji zawartego w
tym artykule zwrotu, wedle którego sąd obligatoryjnie stosuje nadzwyczajne
złagodzenie kary, a nawet może zawiesić jej wykonanie w stosunku do
sprawcy przestępstwa współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu
przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania
przestępstw „informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu
przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia”.
12
O ile można się zgodzić z dominującym w orzecznictwie nurtem interpretacji
art. 60 § 3 k.k., zgodnie z którym za okoliczności „istotne” w rozumieniu
tego przepisu rozumie się nie tylko okoliczności „stanowiące
ustawowe znamiona przestępstwa, ale również jego rozmiary, sposób działania,
wielkość wyrządzonej szkody oraz osoby, które brały w nim udział, a
bardziej generalnie – wszystkie znane sprawcy okoliczności, które mają
znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy” (tak: wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 21 października 2002 r., V KK 282/02, nr 56844 Lex; zob. też, w nieco
innym ujęciu, uchwałę Sądu Najwyższego z 25 lutego 1999 r., I KZP 38/98,
OSNKW 1999, z. 3–4, poz. 12, w nieco węższym zakresie, co do osób
uczestniczących w przestępstwie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z
dnia 7 lutego 2002 r., II AKa 16/02, OSA 2002 , z. 9, poz. 69), to zdaniem
Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, powyższemu nurtowi
orzecznictwa należy zarzucić pewne, dość istotne jednak, „niedopowiedzenie”
interpretacyjne.
Nie negując w żadnym razie tego, że do „istotnych” – w rozumieniu
art. 60 § 3 k.k. – okoliczności popełnienia przestępstwa należą m. in. jego
rozmiary, wielkość wyrządzonej szkody, a także wszystkie znane sprawcy
okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to żeby
uznać, że sprawca spełnia te warunki do skorzystania z dobrodziejstwa
przewidzianego w art. 60 § 3 k.k., niezbędne jest przede wszystkim stwierdzenie
– za czym przemawia ratio legis art. 60 § 3 k.k. – że „istotne okoliczności”,
które sprawca ujawnia organowi powołanemu do ścigania muszą
pozostawać w bezpośredniej relacji z podmiotowym układem popełnienia
przestępstwa, tj. ze wszystkimi elementami działania całej grupy sprawców
przestępstwa (wymóg by sprawca określił współsprawców przestępstwa i
inne informacje na ich temat jest oczywisty, wynika z treści § 3 art. 60 k.k.).
Owa „istotność” sprowadza się bowiem do tego, że ujawnienie informacji
odnoszących się do konstrukcji współsprawstwa pozwala na rozbicie we13
wnętrznej solidarności grupy przestępczej (zob. Uzasadnienie rządowego
projektu kodeksu karnego: Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami,
Warszawa 1997 r., s. 155). Skoro tak, to fakt, że sprawca przestępstwa,
tak jak to jest w przedmiotowej sprawie, nie ujawnia istotnych okoliczności
dotyczących współdziałania ze sprawcami, przesądza o tym, że nie spełnia
on warunku określonego w art. 60 § 3 k.k. Nie może być zatem żadnych
wątpliwości co do tego, że sprawca, który wprawdzie ujawnił, tak jak skazany
Marek S., pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa (np.
miejsce zakopania zwłok pokrzywdzonego i miejsce ukrycia narzędzia
przestępstwa), zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania przestępstw
okoliczności dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w popełnieniu
przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy
przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia
kary na podstawie art. 60 § 3 k.k.
Nie kwestionując więc wagi podania przez skazanego Marka S. organom
ścigania miejsca ukrycia zwłok pokrzywdzonego oraz narzędzia
przestępstwa, trzeba wskazać, że nie można uznać, iżby informacje te miały
stanowić wszystkie istotne okoliczności popełnienia przestępstwa w rozumieniu
art. 60 § 3 in fine k.k. Skazany podał, w świetle dyspozycji art. 60
§ 3 k.k., dalece niewystarczające i cząstkowe tylko informacje co do okoliczności,
w których on i pozostałych dwoje sprawców popełniło zarzucane
im przestępstwo i dlatego w świetle prawidłowych poczynionych w niniejszej
sprawie ustaleń do co ujawnionych przez niego okoliczności nie było
podstawy do stosowania wobec tego skazanego dobrodziejstwa przewidzianego
w art. 60 § 3 k.k.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy kasację obrońcy Marka
S. w całości oddalił jako bezzasadną.
---------------------
Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie.
  zgłoś naruszenie regulaminu


Postów: 114
23:54 04-03-2010
CYTAT(bogini997 @ 13.02.2008, 20:44)
To co uwielbiam najbardziej smile.gif Hmm łatwiej jest udowodnić udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niż brak udziału.

Otóz po kolei biggrin.gif

Sprecyzowanie ram pojęciowych, w tym ścisłego rozgraniczenia, – kiedy mamy do czynienia nie z przestępstwem zawodowym lub skomplikowanym współsprawstwem, lecz z przestępczością zorganizowaną sprawia trudności.
Podobnie problematyczne jest ustalenie, w którym momencie banda zmienia się w zorganizowaną grupę przestępczą? Przestępczość zorganizowana, charakteryzuje się PŁYNNOŚCIĄ swojego powstawania. Czyli kazda decyzja podejmowana po sobie ma na celu zrganizowanie grupy osób w celu popełniania przestępstw.

Ponadto prokuratura musi wykazać, iż dane osoby działały w "POROZUMIENIU" - „porozumienie” to jedne z koniecznych składników organizacji przestępczej, wynikających z definicji organizacji, jako świadome i celowe zarządzanie częściami pewnej całości.
(zalecam artykuł Małgorzaty Bryły „Porozumienie, zorganizowana grupa, związek przestępczy jako formy organizacyjne przestępczości zorganizowanej ” Prokuratura i Prawo 2004, Nr 7-8, s. 54 i in.)

Prokuratura musi OBLIGATURYJNIE wykazać cechy podjętego dzialania danej osoby w grupie, ktora posiada/posiadała cechy:
- celowego zorientowania,
-strukturalizowanie, posiadanie wewnętrznej struktury
-posiadanie systemu sterującego – zarządu, który koordynuje on współdziałanie poprzez czynności planistyczne, organizatorskie, motywacyjne, kontrolne oraz zapewnienie sprawnej realizacji celów
-rozmyślne zachowanie się – jako zdolność do samodzielnego określania i modyfikowania celów oraz sposobów ich osiągania,
-współdziałanie z otoczeniem – sieć powiązań np.: przestępczych
-zdolność do samoorganizacji, a przede wszystkim zdolność do zwiększania swojej sprawności i stopnia uporządkowania.

W PRZYPADKU BRAKU WYKAZANIA TYCH PRZESŁANEK PRZEZ PROKURATURĘ sąd poweźnie uzasadnione wątpliwosci odnośnie istnienia zorganizowanej grupy przestępczej.

Ponadto nalezy cały czas pamiętać o ROZRÓZNIENIU terminów „zorganizowana przestępczość” i „zorganizowane przestępstwo”.

„Zorganizowaną grupą przestępczą” jest grupa posiadająca strukturę składającą się z 3 lub więcej osób, funkcjonująca przez pewien okres czasu, po to by popełnić jedno lub więcej poważnych przestępstw (albo przestępstw okreslonych Konwencją ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, podpisanej w 2000 roku w Palermo.) w celu osiągnięcia bezpośrednio lub pośrednio korzyści majątkowej lub innej o charakteze materialnym (artykuł 2 Konwencji).

Sąd sprawdza czy jest to grupa powstająca w sposób nieprzypadkowy (losowy) w celu natychmiastowego popełnienia przestępstwa, czy nie potrzebuje mieć formalnie określonych ról swoich uczestników, czasu trwania członkowstwa, ani rozwiniętej struktury, Jest to warunek konieczny, ale niewystarczający. Występuje także ciężar gatunkowy czynów oraz cel w postaci korzyści, które muszą wystąpić łącznie.

Ponadto sąd uwzględni prawo europejskie. Komisja Europejska i Grupa Ekspertów ds. Przestępczości Zorganizowanej Rady Europy do ustawowych znamion tego rodzaju przestępczości zaliczają :
1)Współpracę trzech lub więcej osób
2)Przez dłuższy czas lub nieokreślony czas
3)Podejrzanych lub skazanych za popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych
4)W celu uzyskania korzyści lub władzy.

Europol natomiast przestępczość zorganizowaną klasyfikuje jako: współpracę więcej niż dwóch osób, z których każda ma własne, określone zadania, utrzymującą się przez dłuższy lub nieokreślony czas, przy użyciu różnych form dyscypliny i kontroli, podejrzanych o popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych, o działaniu na skalę międzynarodową, z używaniem przemocy lub innych środków służących zastraszeniu oraz korzystaniem ze struktur handlowych lub biznesowych (oraz pranie pieniędzy), z wywieraniem wpływu np.: na politykę, działalność spowodowana chęcią osiągnięcia korzyści i/lub władzy.

Polskie organy ścigania w celu analizy tego zjawiska – aktualnej kondycji, trendów i struktury, stworzyły na własne potrzeby definicje przestępczości zorganizowanej
Wystarczy, że Policja/Prokuratura Policja stwierdzi występowanie, co najmniej 5 z poniższych cech:
1)działalność motywowana chęcią zysku lub dążeniem do władzy,
2)działalność podejmowana na długi lub nieokreślony czas,
3)podział zadań pomiędzy członkami grupy,
4)struktura hierarchiczna,
5)powtarzające się i różnorodne zachowania przestępcze służące jako środek pozyskiwania pieniędzy,
5)samowystarczalność, dyscyplina procedury w obrębie grupy,
6)duży ciężar gatunkowy dokonywanych przestępstw,
7)używanie przemocy oraz innych środków zastraszania,
8)podejmowanie operacji na skale międzynarodową,
9)zajmowanie się legalizacją uzyskanych korzyści,
10)wywieranie wpływu na instytucje polityczne, wymiar sprawiedliwości, rządowe i organów ścigania.

I na koniec muszę dodać, że Sąd Najwyższy w wyroku z 1992 roku (Wyrok SN z dnia 23 marca 1992 r., sygn. II KRN 433/91 OSNKW, 1992, Nr 7-8, poz. 48.) - uznał za cechy „związku”: trwałe formy organizacyjne, oznaczone kierownictwo, określona dyscyplina członków. Grupa osób albo nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc „związek” działa w celu urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego, wewnętrznego porządku ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo podporządkowując się ustalonej dyscyplinie.

Brak ustawowej definicji jest pewną luką. Ale to nie jest równoznaczne z łatwością.

W razie dalszego zainteresowania, mogę podac, wysłać dodatkowe interesujące merytorycznie materiały, glosy itp w tym zakresie.

Wracam do tematu.Bardzo proszę o podanie więcej merytorycznych opracowań w tym zakresie.
  zgłoś naruszenie regulaminu
Przejdź do strony:

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
dukeaecckw02ja_jagienkabarszym
Dołącz do naszego grona