Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | kw02 | ja_jagienka | barszym |


Proszę o pomoc w podważeniu twierdzeń prokuratury o założeniu i działaniu w zorganizowanej grupie przestępczej.Jakie przesłanki muszą być spełnione aby sąd przyjął za wiarygodne twierdzenie prokuratury? :zlosc | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1496 |
Zorganizowaną grupę mającą na celu popełnienie przestępstwa muszą tworzyć przynajmniej trzy osoby. Taka minimalna liczba członków wynika m.in. z konieczności rozróżnienia udziału lub popełnienia przestępstwa w zorganizowanej grupie od współsprawstwa (art. 18 § 1) i od przygotowania w postaci wejścia w porozumienie z inną osobą
---------------------Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 listopada 2005 r. II AKa 343/2005 LexPolonica nr 416058 Krakowskie Zeszyty Sądowe 2006/4 poz. 65 OSA 2007/5 poz. 23 str. 45 Branie udziału w zorganizowanej grupie przestępczej polega także na udziale w popełnianiu przestępstw, dla których dokonania grupa została zawiązana. Taka interpretacja nie może uchodzić za wykładnię rozszerzającą. Jest bowiem oczywistym, że skoro istnieje grupa o wyznaczonych celach przestępczych, kierowana przez jedną osobę lub nawet grupę osób, o pewnym, chociażby podstawowym stopniu zorganizowania, prowadząca systematyczną działalność przestępczą przy wykorzystaniu tych samych możliwości i osób, to udział w poszczególnych przestępstwach tej grupy stanowiących cel jej działania jest nieformalnym, poprzez akceptację tychże celów, przystąpieniem do grupy i braniem udziału w jej działalności. Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
To co uwielbiam najbardziej Otóz po kolei Sprecyzowanie ram pojęciowych, w tym ścisłego rozgraniczenia, – kiedy mamy do czynienia nie z przestępstwem zawodowym lub skomplikowanym współsprawstwem, lecz z przestępczością zorganizowaną sprawia trudności. Podobnie problematyczne jest ustalenie, w którym momencie banda zmienia się w zorganizowaną grupę przestępczą? Przestępczość zorganizowana, charakteryzuje się PŁYNNOŚCIĄ swojego powstawania. Czyli kazda decyzja podejmowana po sobie ma na celu zrganizowanie grupy osób w celu popełniania przestępstw. Ponadto prokuratura musi wykazać, iż dane osoby działały w "POROZUMIENIU" - „porozumienie” to jedne z koniecznych składników organizacji przestępczej, wynikających z definicji organizacji, jako świadome i celowe zarządzanie częściami pewnej całości. (zalecam artykuł Małgorzaty Bryły „Porozumienie, zorganizowana grupa, związek przestępczy jako formy organizacyjne przestępczości zorganizowanej ” Prokuratura i Prawo 2004, Nr 7-8, s. 54 i in.) Prokuratura musi OBLIGATURYJNIE wykazać cechy podjętego dzialania danej osoby w grupie, ktora posiada/posiadała cechy: - celowego zorientowania, -strukturalizowanie, posiadanie wewnętrznej struktury -posiadanie systemu sterującego – zarządu, który koordynuje on współdziałanie poprzez czynności planistyczne, organizatorskie, motywacyjne, kontrolne oraz zapewnienie sprawnej realizacji celów -rozmyślne zachowanie się – jako zdolność do samodzielnego określania i modyfikowania celów oraz sposobów ich osiągania, -współdziałanie z otoczeniem – sieć powiązań np.: przestępczych -zdolność do samoorganizacji, a przede wszystkim zdolność do zwiększania swojej sprawności i stopnia uporządkowania. W PRZYPADKU BRAKU WYKAZANIA TYCH PRZESŁANEK PRZEZ PROKURATURĘ sąd poweźnie uzasadnione wątpliwosci odnośnie istnienia zorganizowanej grupy przestępczej. Ponadto nalezy cały czas pamiętać o ROZRÓZNIENIU terminów „zorganizowana przestępczość” i „zorganizowane przestępstwo”. „Zorganizowaną grupą przestępczą” jest grupa posiadająca strukturę składającą się z 3 lub więcej osób, funkcjonująca przez pewien okres czasu, po to by popełnić jedno lub więcej poważnych przestępstw (albo przestępstw okreslonych Konwencją ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, podpisanej w 2000 roku w Palermo.) w celu osiągnięcia bezpośrednio lub pośrednio korzyści majątkowej lub innej o charakteze materialnym (artykuł 2 Konwencji). Sąd sprawdza czy jest to grupa powstająca w sposób nieprzypadkowy (losowy) w celu natychmiastowego popełnienia przestępstwa, czy nie potrzebuje mieć formalnie określonych ról swoich uczestników, czasu trwania członkowstwa, ani rozwiniętej struktury, Jest to warunek konieczny, ale niewystarczający. Występuje także ciężar gatunkowy czynów oraz cel w postaci korzyści, które muszą wystąpić łącznie. Ponadto sąd uwzględni prawo europejskie. Komisja Europejska i Grupa Ekspertów ds. Przestępczości Zorganizowanej Rady Europy do ustawowych znamion tego rodzaju przestępczości zaliczają : 1)Współpracę trzech lub więcej osób 2)Przez dłuższy czas lub nieokreślony czas 3)Podejrzanych lub skazanych za popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych 4)W celu uzyskania korzyści lub władzy. Europol natomiast przestępczość zorganizowaną klasyfikuje jako: współpracę więcej niż dwóch osób, z których każda ma własne, określone zadania, utrzymującą się przez dłuższy lub nieokreślony czas, przy użyciu różnych form dyscypliny i kontroli, podejrzanych o popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych, o działaniu na skalę międzynarodową, z używaniem przemocy lub innych środków służących zastraszeniu oraz korzystaniem ze struktur handlowych lub biznesowych (oraz pranie pieniędzy), z wywieraniem wpływu np.: na politykę, działalność spowodowana chęcią osiągnięcia korzyści i/lub władzy. Polskie organy ścigania w celu analizy tego zjawiska – aktualnej kondycji, trendów i struktury, stworzyły na własne potrzeby definicje przestępczości zorganizowanej Wystarczy, że Policja/Prokuratura Policja stwierdzi występowanie, co najmniej 5 z poniższych cech: 1)działalność motywowana chęcią zysku lub dążeniem do władzy, 2)działalność podejmowana na długi lub nieokreślony czas, 3)podział zadań pomiędzy członkami grupy, 4)struktura hierarchiczna, 5)powtarzające się i różnorodne zachowania przestępcze służące jako środek pozyskiwania pieniędzy, 5)samowystarczalność, dyscyplina procedury w obrębie grupy, 6)duży ciężar gatunkowy dokonywanych przestępstw, 7)używanie przemocy oraz innych środków zastraszania, 8)podejmowanie operacji na skale międzynarodową, 9)zajmowanie się legalizacją uzyskanych korzyści, 10)wywieranie wpływu na instytucje polityczne, wymiar sprawiedliwości, rządowe i organów ścigania. I na koniec muszę dodać, że Sąd Najwyższy w wyroku z 1992 roku (Wyrok SN z dnia 23 marca 1992 r., sygn. II KRN 433/91 OSNKW, 1992, Nr 7-8, poz. 48.) - uznał za cechy „związku”: trwałe formy organizacyjne, oznaczone kierownictwo, określona dyscyplina członków. Grupa osób albo nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc „związek” działa w celu urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego, wewnętrznego porządku ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo podporządkowując się ustalonej dyscyplinie. Brak ustawowej definicji jest pewną luką. Ale to nie jest równoznaczne z łatwością. W razie dalszego zainteresowania, mogę podac, wysłać dodatkowe interesujące merytorycznie materiały, glosy itp w tym zakresie. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Bogini dzieki wielkie napewno wykorzystam cos z Twoich materialow ale jeszcze bardzo bym prosil o konkretne wyroki / glosy okreslajace desygnaty zwiazku / zgp Pozdrawiam i najlepsze zyczenia w Nowym Roku dla wszystkich forumowiczow | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 873 |
CYTAT POSTANOWIENIE Z DNIA 28 MARCA 2002 R.
I KZP 3/2002 ,,Branie" zakładnika - w rozumieniu art. 252 § 1 k.k. - to pozbawienie wolności jakiejś osoby wbrew jej woli. ,,Przetrzymywanie" zakładnika ozna- cza utrzymanie bezprawnego pozbawienia wolności ,,wziętego" już zakład- nika. Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki. Sędziowie SN: H. Gradzik, J. Sobczak (sprawozdawca). Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański. Sąd Najwyższy w sprawie Wojciecha B. i innych, po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Okręgowy w O. postanowieniem z dnia 14 grudnia 2001 r., zagadnienia prawnego wyma- gającego zasadniczej wykładni ustawy: ,,Czy głównym przedmiotem ochrony przepisu art. 252 § 1 k.k. jest prawidłowe, niezagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowa- nie organów państwowych, samorządowych, instytucji, organizacji oraz osób prawnych w zakresie wypełniania ich zadań, a ubocznym jest życie, zdrowie i wolność jednostki, czy też przedmiotem ochrony wymienionego przepisu może być także swoboda każdej osoby fi- zycznej w dysponowaniu mieniem lub w prowadzeniu działalności gospodarczej?" postanowił odmówić udzielenia odpowiedzi. U z a s a d n i e n i e Wojciech B. i 15 innych oskarżonych stanęło pod zarzutami popeł- nienia przestępstw z art. 189 § 2 k.k., 282 k.k., 278 § 1 k.k. i 258 k.k. Z za- rzutów sformułowanych w akcie oskarżenia wynika, iż mieli oni, działając wspólnie i w porozumieniu, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, uprowadzać i przetrzymywać różne osoby żądając okupu za ich uwolnienie oraz zabie- rając różne przedmioty na szkodę zarówno tych jak i innych osób. W toku rozpoznawania sprawy Sąd Rejonowy w O., postanowieniem z dnia 30 listopada 2001 r., uznał się niewłaściwym rzeczowo i na podsta- wie art. 35 § 1 k.p.k. przekazał ją do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w O. W uzasadnieniu wspomnianego postanowienia wyrażono pogląd, że w ramach postawionych oskarżonym zarzutów zachowanie ich może wypeł- niać także znamiona określone w art. 252 § 1 k.k., co z uwagi na treść art. 25 § 1 pkt 2 k.p.k. powoduje, iż właściwym do rozpoznania sprawy stanie się Sąd Okręgowy w O. Na postanowienie Sądu Rejonowego zażalenie złożył prokurator podnosząc, iż przestępne działania zarzucone oskarżonym nie noszą znamion wskazanych w art. 252 § 1 k.k. Wywodził, iż działanie oskarżo- nych miało charakter przestępstwa przeciwko mieniu, wyczerpując tym samym dyspozycje art. 189 § 2 k.k. i 282 k.k., natomiast art. 252 § 1 k.k. penalizuje działania godzące w porządek publiczny o szerokim wydźwięku społecznym, podejmowane na skalę wykraczającą poza naruszenie dobra prawnego jednostki. Sąd Okręgowy w O., rozpoznając zażalenie prokuratora, przekazał Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne wymagające - zdaniem tego Sądu - zasadniczej wykładni ustawy, zawierające się w pytaniu ,,czy głów- nym przedmiotem ochrony przepisu art. 252 § 1 k.k. jest prawidłowe, nie- zagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowanie organów państwo- wych, samorządowych, instytucji, organizacji oraz osób prawnych w zakre- sie wypełniania ich zadań, a ubocznym jest życie, zdrowie i wolność jed- nostki, czy też przedmiotem ochrony wymienionego przepisu może być także swoboda każdej osoby fizycznej w dysponowaniu mieniem lub w prowadzeniu działalności gospodarczej?" Sąd Najwyższy zważył, co następuje. Na wstępie wypada zauważyć, że Sąd Okręgowy formułując zagad- nienie prawne skoncentrował się na kwestii przedmiotu ochrony art. 252 § 1 k.k. - tak jakby to miało znaczenie dla podjęcia właściwej decyzji co do kwalifikacji prawnej czynów stanowiących przedmiot postępowania. Należy podkreślić, że art. 252 k.k. zamieszczony został w rozdziale XXXII kodeksu karnego, w którym znalazły się przestępstwa trudne do przyporządkowania - z uwagi na przedmiot ochrony - do innych rozdzia- łów. Już w toku prac legislacyjnych podkreślono, że jest to rozdział zawierający ,,inne przestępstwa" zaznaczając, że stało się tak dlatego, iż przedmiot ochrony nie może być w wypadkach tych typów przestępstw sprecyzowany ,,in abstracto" bądź też chodzi o więcej niż jeden przedmiot ochrony (por. Uzasadnienie projektu rządowego w: Kodeks karny. Kodeks postępowania karnego. Kodeks karny wykonawczy. Warszawa 1997, s. 202 - 203; także A. Zoll, red. Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117 - 277 Kodeksu karnego. Komentarz do Kodeksu karnego t. 2, Kraków 1999, s. 884). Treść art. 252 § 1 k.k. nie pozostawia wątpliwości co do tego, co jest przedmiotem ochrony tego przepisu. Nie ma także wątpliwości w tej kwestii doktryna jednolicie przyjmując, że głównym przedmiotem ochrony jest pra- widłowe, niezagrożone niedozwolonym przymusem funkcjonowanie orga- nów państwowych, samorządowych, instytucji, organizacji oraz osób praw- nych i fizycznych - a więc porządek publiczny (por. m. in. M. Fleming, w: M. Fleming, W. Kutzmann, Przestępstwa przeciwko porządkowi publicz- nemu. Rozdział XXXII Kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 1999, s. 30; red. A. Zoll, red. Kodeks karny ..., s. 886). Ubocznym przedmiotem ochrony jest natomiast życie, zdrowie lub wolność człowieka. Porządek pu- bliczny burzy przy tym nie tylko ,,branie" lub ,,przetrzymywanie" zakładnika w celu zmuszenia organu państwowego lub samorządowego, instytucji, or- ganizacji i osoby prawnej do określonego zachowania, lecz także ,,branie" lub ,,przetrzymywanie" zakładnika w celu zmuszenia do określonego za- chowania osoby fizycznej. Ustawodawca nie czyni przy tym dystynkcji mię- dzy osobą fizyczną a pozostałymi podmiotami wymienionymi w treści art. 252 § 1 k.k. Przestępstwo określone w art. 252 § 1 k.k. zawsze będzie się łączyło z pozbawieniem wolności osoby będącej zakładnikiem. Samo ,,zmuszenie do określonego zachowania" należy tłumaczyć jako wywołanie określonego działania lub zaniechania wbrew woli podmiotu zmuszonego. Zmuszoną może być, i najczęściej będzie, osoba trzecia. Może nią być także sam zakładnik, którego sprawca przestępstwa skłania np. do rozpo- rządzenia swoim mieniem. ,,Branie" zakładnika - w rozumieniu art. 252 § 1 k.k. - to pozbawienie wolności jakiejś osoby wbrew jej woli. ,,Przetrzymywanie" zakładnika ozna- cza utrzymanie bezprawnego pozbawienia wolności ,,wziętego" już zakład- nika. Zauważyć należy, że czyn określony w art. 252 § 1 k.k., podobnie jak przestępstwo stypizowane w art. 189 k.k., obejmuje swoim zakresem po- zbawienie człowieka wolności. W odniesieniu do obu przestępstw pozba- wienie wolności człowieka jest czynnością sprawczą. Różnica między dys- pozycjami obu tych przepisów sprowadza się do określenia celu, do które- go sprawca zmierza. Celem sprawcy przestępstwa z art. 252 k.k. jest ,,zmuszenie" do określonego zachowania się wskazanych w tym przepisie podmiotów. Przestępstwo z art. 252 k.k. może być popełnione wyłącznie umyślnie i tylko z zamiarem bezpośrednim o szczególnym zabarwieniu (do- lus directus coloratus) - w określonym celu. Dla bytu przestępstwa okre- ślonego w art. 189 k.k. cel ten jest obojętny. Tak więc, bezprawne pozba- wienie wolności w innym celu niż wskazany w dyspozycji art. 252 § 1 k.k. stanowi przestępstwo określone w art. 189 k.k. W doktrynie słusznie przy tym podkreślono, że przestępstwo określone w art. 252 § 1 k.k. stanowi - ze względu na szczególny zamiar sprawcy - kwalifikowany typ przestęp- stwa określonego w art. 189 k.k. (por. M. Fleming w: M. Fleming, W. Kut- zmann, Przestępstwa przeciwko porządkowi publicznemu. Rozdział XXXII Kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 1999, s. 30). Wobec tego, nie ma racji prokurator wywodząc w zażaleniu, iż art. 252 § 1 k.k. kryminalizuje wyłącznie działania o szerokim wydźwięku spo- łecznym, podejmowane na skalę wykraczającą poza naruszenie dobra prawnego jednostki. Pogląd ten nie znajduje uzasadnienia w treści wymie- nionego przepisu. Wbrew twierdzeniom prokuratora ,,wydźwięk społeczny" czynu polegającego na wzięciu zakładnika w celu określonym w dyspozycji art. 252 § 1 k.k. jest bez znaczenia. Istotne jest natomiast czy działanie sprawcy odpowiada znamionom przestępstwa określonego w art. 252 § 1 k.k. Rozstrzygającym jest to, że działanie sprawcy polega na ,,braniu" lub ,,przetrzymywaniu" zakładnika i to właśnie w celu zmuszenia podmiotów wskazanych w treści art. 252 § 1 k.k. do określonego tam zachowania. W tym stanie rzeczy należało odmówić odpowiedzi na pytanie praw- ne Sądu Okręgowego w O., pozostawiając temu Sądowi ocenę prawną za- rzucanego oskarżonym zachowania, która to ocena przesądzi o kwalifikacji prawnej oraz właściwości rzeczowej sądu. http://www.wuw.pl/ksiegar...ca/46/46_21.pdf CYTAT GLOSA DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO
OSCN 2004/9/145 Z DNIA 26 CZERWCA 2003 ROKU W SPRAWIE KASACJI OD WYROKU SĄDU APELACYJNEGO W KATOWICACH Z DNIA 5 WRZEŚNIA 2001 ROKU NA TEMAT TERRORYZMU Teza orzeczenia: „Nie jest aktem terroryzmu dokonana przez nieustalonego sprawcę detonacja ładunku wybuchowego, której celem nie jest wymuszenie określonych zachowań od władz państwowych i społeczeństwa, lecz wyrządzenie szkody w mieniu ubezpieczonego”. GLOSA Sąd Najwyższy w tym orzeczeniu zajął się przedstawieniem różnic między aktem terroru kryminalnego a aktem terrorystycznym. Powyższe orzeczenie zasługuje na uwagę w związku z wprowadzeniem do Kodeksu karnego art. 115 § 20, który wyraźnie rozgranicza przestępstwa o charakterze terrorystycznym i przestępstwa o charakterze kryminalnym (przestępstwa pospolite). Sąd Najwyższy, wyprzedzając regulację tego problemu w art. 115 § 20 Kodeksu karnego, wniósł kilka istotnych myśli dotyczących tego tematu. Stanowisko Sądu Najwyższego, przedstawione w komentowanym orzeczeniu zasługuje na akceptację i rozwinięcie. W swym uzasadnieniu Sąd Najwyższy, słusznie powołując się na współczesną definicję terroryzmu przedstawioną w Nowym Leksykonie PWN1 i w Nowej Encyklopedii Powszechnej PWN2, precyzuje pojęcie „terroryzm” jako „...różnie umotywowane ideologicznie, planowe i zorganizowane działania pojedynczych osób lub grup powodujące naruszenie istniejącego porządku prawnego, podjęte w celu wymuszenia od władz państwowych i społeczeństwa określonych zachowań, często naruszające dobra osób postronnych, realizowane za pomocą różnych środków (na362 cisk psychiczny, przemoc fizyczna, użycie broni i ładunków wybuchowych) w celu nadania im rozgłosu i wytworzenia w społeczeństwie lęku”. W dalszej części tego uzasadnienia Sąd Najwyższy podkreśla, że „Od aktów ściśle terrorystycznych należy odróżnić zwyczajne czyny kryminalne o pewnych znamionach terroryzmu, np. anonimowe telefony o podłożeniu materiałów wybuchowych w obiektach użyteczności publicznej lub eksplozje ładunków na tle porachunków, których podłożem są konflikty międzyludzkie”. Godząc się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, pragnę dodatkowo podkreślić różnice między przestępstwem o charakterze terrorystycznym a czynem kryminalnym o pewnych znamionach terroryzmu, a także wnieść kilka nowych elementów różnicujących te trudne do rozgraniczenia, zarówno w prawie, jak i w doktrynie, pojęcia. Współczesna doktryna czyny kryminalne o pewnych znamionach terroryzmu, o których mówi Sąd Najwyższy w komentowanym orzeczeniu, określa mianem „terror kryminalny”. Wyjaśnienie różnic między aktem terrorystycznym a aktem terroru kryminalnego, jako przejawem zwykłego bandytyzmu, wymaga przybliżenia znaczenia tych pojęć z powołaniem się na obowiązujące akty prawne, doktrynę i literaturę tematu3. Doktryna wyróżnia trzy konstytutywne elementy aktu terrorystycznego jako przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Są nimi: stosowanie przemocy, polityczny charakter i działania mające na celu wywołanie uczucia strachu. Należy podkreślić, że czyn ten może być skierowany przeciwko władzom państwowym, organizacji międzynarodowej lub społeczeństwu. Jednocześnie Rzeczpospolita Polska, jako państwo członkowskie UE, decyzją ramową Rady Unii Europejskiej z 13 czerwca 2002 roku w sprawie zwalczania terroryzmu4 została zobowiązana m.in. do przyjęcia definicji przestępstw terrorystycznych. Powyższe zobowiązanie zrealizowano w drodze implementacji decyzji ramowej Rady UE w ustawie z 16 kwietnia 2004 roku o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw5. Ze względu na znaczenie niniejszej decyzji ramowej Rady UE wydaje się uzasadnione przytoczenie zaprezentowanej w niej definicji przestępstwa terrorystycznego, która stanowi, iż: „Każde Państwo członkowskie podejmuje niezbędne środki zapewniające, że są uważane za przestępstwa terrorystyczne zamierzone czyny, wskazane poniżej w lit. a)–i), określone zgodnie z prawem krajowym jako przestępstwa, które ze względu na swój charakter i kontekst, mogą wyrządzić poważne szkody krajowi lub organizacji międzynarodowej, gdy zostają popełnione w celu: GLOSA DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO OSCN 2004/9/145... 363 Artykuł 1 decyzji ramowej 6 j Rady UE. – poważnego zastraszenia ludności, lub – bezprawnego zmuszenia rządu lub organizacji międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania działania, lub – poważnej destabilizacji lub zniszczenia podstawowych politycznych, konstytucyjnych, gospodarczych lub społecznych struktur kraju lub organizacji międzynarodowej, a) ataki na życie ludzkie, które mogą powodować śmierć; c) porwania lub branie zakładników; d) spowodowanie rozległych zniszczeń obiektów rządowych lub obiektów użyteczności publicznej, systemu transportowego, infrastruktury, włącznie ze zniszczeniem systemu informacyjnego, stałych platform umieszczonych na szelfie kontynentalnym, miejsca publicznego lub mienia prywatnego, mogące zagrozić życiu ludzkiemu lub mogące spowodować poważne straty gospodarcze; e) zajęcie statku powietrznego, statku morskiego lub innego środka transportu publicznego lub towarowego; f) wytwarzanie, posiadanie, nabywanie, przewożenie, dostarczanie lub używanie broni, materiałów wybuchowych lub jądrowych, broni biologicznej lub chemicznej, jak również badania i rozwój broni biologicznej lub chemicznej; g) uwalnianie substancji niebezpiecznych lub powodowanie pożarów, powodzi lub wybuchów, których rezultatem jest zagrożenie życia ludzkiego; h) zakłócenia lub przerwy w dostawach wody, energii elektrycznej lub innych podstawowych zasobów naturalnych, których rezultatem jest zagrożenie życia ludzkiego; i) grożenie popełnieniem czynów wymienionych w lit. a)–h)”6. W wyniku, wprawdzie niepełnej, implementacji powyższej decyzji ramowej Rady UE, do Kodeksu karnego wprowadzono w art. 115 § 20 pojęcie „przestępstwo o charakterze terrorystycznym”. Zastosowana w Kodeksie karnym definicja terroryzmu jest odmienna od konstrukcji zaproponowanej w decyzji ramowej Rady UE, spełnia jednak w walce z terroryzmem, określoną przez Unię Europejską, rolę. Artykuł 115 § 20 k.k. stanowi, iż: „Przestępstwem o charakterze terrorystycznym jest czyn zabroniony zagrożony karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 5 lat, popełniony w celu: 1) poważnego zastraszenia wielu osób, 2) zmuszenia organu władzy publicznej Rzeczypospolitej Polskiej lub innego państwa albo organu organizacji międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania określonych czynności, 3) wywołania poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej Polskiej, innego państwa lub organizacji międzynarodowej – a także groźba popełnienia takiego czynu”. Aktualnie nie ma legalnej definicji pojęcia „terror kryminalny”, termin ten jednak jest używany w wielu aktach rangi podustawowej, związanych z działalnością służb mundurowych, np. w rozporządzeniach Komendanta Głównego Policji. Jest to stosunkowo nowe pojęcie. W doktrynie terror kryminalny jest uważany za jedną z metod działania organizacji przestępczych. Zakres tego pojęcia obejmuje przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, bądź też przestępstwa przeciwko mieniu, popełniane przy użyciu broni palnej lub materiałów wybuchowych. Związany jest zwykle z odwetem, zemstą lub porachunkami między grupami przestępczymi. Znane są również akty terroru kryminalnego między członkami jednej grupy przestępczej. Analizując przytoczone definicje, można dojść do wniosku, iż art. 115 § 20 Kodeksu karnego wprowadził dychotomiczny podział przestępstw na przestępstwa o charakterze terrorystycznym i przestępstwa pospolite (kryminalne), do których należy zaliczyć akty terroru kryminalnego. W ten sposób jeden z czynów należących tylko do metod działania określonych mianem „terror kryminalny”, jakim jest np. przetrzymywanie zakładnika, może mieć charakter terrorystyczny, jeśli zostanie popełniony w celu poważnego zastraszenia wielu osób lub zmuszenia organu władzy publicznej Rzeczypospolitej Polskiej lub innego państwa albo organu organizacji międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania określonych czynności lub wywołania poważnych zakłóceń w ustroju lub gospodarce Rzeczypospolitej Polskiej, innego państwa, organizacji międzynarodowej. Za przestępstwo o charakterze terrorystycznym może zostać uznana również groźba popełnienia takiego czynu. Teoretycznie można sobie wyobrazić taką sytuację, kiedy zorganizowana grupa przestępcza bierze zakładnika, np. dziecko znanego, zamożnego polityka, grozi pozbawieniem tego dziecka życia, jeśli nie zostaną spełnione jej żądania. Celem działania tej zorganizowanej grupy jest również poważne zastraszenie wielu osób, tj. rodziny i bliskich tego dziecka, ponieważ człowiek pod wpływem strachu jest podatny na manipulację. Należy podkreślić, że przestępstwo brania zakładników z art. 252 Kodeksu karnego jest zagrożone karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 5 lat, wszystkie więc przesłanki z art. 115 § 20 Kodeksu karnego zostały spełnione. W przedstawionym przykładzie można odnaleźć również podłoże polityczne tego przestępstwa, jeśli żądanie grupy przestępczej będzie mieć charakter polityczny. Podkreślenia wymaga kwestia, że jeden czyn może być określony mianem terroru kryminalnego albo przestępstwem terrorystycznym. Podstawowym celem sprawców przestępstw z zakresu terroru kryminalnego są korzyści majątkowe. Jako przykład można podać porachunki między członkami poszczególnych zorganizowanych grup przestępczych, które mogą polegać na podkładaniu materiału wybuchowego w samochodach należących do członków konkurencyjnej grupy przestępczej. Modus operandi sprawców przestępstw terroru kryminalnego jest bardzo podobny do modus operandi sprawców ataków terrorystycznych. Działanie to jednak, w przeciwieństwie do działania sprawców przestępstw o charakterze terroryGLOSA DO ORZECZENIA SĄDU NAJWYŻSZEGO OSCN 2004/9/145... 365 stycznym, ma charakter typowego bandytyzmu, nie ma podłoża ani religijnego, ani politycznego. Podsumowując, sprawcy przestępstw o charakterze terrorystycznym stosują metody charakterystyczne dla sprawców czynów z zakresu terroru kryminalnego. Przy rozróżnianiu tych pojęć należy wziąć pod uwagę kwestię celu, jaki chcą osiągnąć sprawcy tych przestępstw, a także podłoże ich działania, na które zwraca uwagę polska konstrukcja przestępstwa o charakterze terrorystycznym z art. 115 § 20 Kodeksu karnego. Niemniej ważną kwestią wymagającą komentarza jest stosowanie właściwej terminologii. Doktryna rozróżnia pojęcie „terroryzm” od „terror”. Wyjaśniono tu już pojęcie „terroryzm”, przez które należy rozumieć przestępstwo o charakterze terrorystycznym. „Terror” natomiast jest jedną z metod sprawowania władzy przez szeroko rozumiane organy państwowe. Wiąże się ze stosowaniem przez legitymowane organy państwowe środków przymusu przewidzianych w prawie. Oznacza to, że organy władzy państwowej rządzą państwem, stosując lege artis, np. przemoc. Przykładem terroru jest działalność rządu gen. Franco w Hiszpanii. Ponadto terror, mimo swojej legalności, charakteryzuje się brakiem społecznej akceptacji, podczas gdy terroryzm, zwłaszcza ten skierowany przeciwko dyktatorskim organom władzy, cieszy się dużym poparciem społeczeństwa. Jednocześnie należy podkreślić, że terror może być źródłem terroryzmu, jednakże ta kwestia wychodzi poza granice niniejszego opracowania. http://www.sprp.org.pl/bi...4/Laskowska.pdf CYTAT Teoretyczne i praktyczne
podstawy odpowiedzialności z art. 258 k.k. KATARZYNA LASKOWSKA 20 Przestępczość zorganizowana stanowi dziś jedno z poważniejszych zagrożeń porządku i bezpieczeństwa wewnętrznego państwa. Jest również problemem o charakterze globalnym. W takiej sytuacji stały się niezbędne właściwe krajowe i międzynarodowe regulacje prawne tego zjawiska. W polskim kodeksie karnym problematykę dotyczącą przestępczości zorganizowanej regulują art. 258-259 oraz art. 65 k.k. Karalność udziału w związku przestępczym lub zorganizowanej grupie przewidziana była już w kodeksach karnych z 1932 r. i z 1969 r. Na przestrzeni lat posługiwano się różnorodnym słownictwem określającym znamiona tego przestępstwa. Ewoluowały też rozwiązania dotyczące karania sprawców biorących udział w zorganizowanych grupowych formach działania1. Szczegółowe omawianie poprzednio obowiązujących zasad odpowiedzialności wykracza jednak poza ramy niniejszego opracowania2. Rozważania dotyczące relacji między związkiem przestępczym i zorganizowaną grupą przestępczą Terminy .zorganizowana przestępczość., .przestępstwo zorganizowane ., .związek przestępczy., .grupa przestępcza., bądź .organizacja przestępcza . należą do odrębnych kategorii, a ich sposób użycia nawet w literaturze prawniczej jest mało precyzyjny. Zorganizowana przestępczość stanowi bowiem specyficzną kategorię przestępczości, zaś przestępstwo zorganizowane . to czyn o określonych znamionach. Aczkolwiek każde prze- stępstwo, które można określić mianem zorganizowanego, wchodzi w skład przestępczości zorganizowanej. Oczywiście związek przestępczy i zorganizowane grupy są ściśle z tymi pojęciami związane, ale nie są względem nich jednoznaczne. Oznaczają bowiem przestępcze ugrupowania, których nie należy nazywać przestępczością zorganizowaną w ujęciu strukturalnym. Można uznać, że ustawodawca pojęciem .zorganizowana przestępczość. określił ogólnie czyny popełnione w ramach zorganizowanych ugrupowań przestępczych. 3 Należy zauważyć, że przepisy art. 258 k.k. nie podają ustawowej definicji .związku przestępczego. i .zorganizowanej grupy.. Nie wyjaśniają też w sposób jednoznaczny różnic i relacji między tymi pojęciami, ani też nie podają kryteriów, w oparciu o które można by było te różnice ustalić. Kwestię tę próbuje rozstrzygnąć doktryna i praktyka. W słowniku języka polskiego .związek. określono jako zespół ludzi, instytucji, państw itp. zorganizowanych, działających wspólnie, mających wspólne cele. Pojęcie .zorganizować. oznacza .skupić, zrzeszyć w jakąś jednostkę organizacyjną, jakąś organizację dla wspólnego działania.4. Odnosząc to do grup lub związków przestępczych wspólne działanie będzie miało na celu popełnianie przestępstw. Z socjologicznego punktu widzenia pod pojęciem grupy rozumie się pewną liczbę osób (co najmniej 3) posiadających wspólne wartości i oddzielonych od innych zbiorowości wyraźną zasadą odrębności. Cechą charakterystyczną takiej grupy jest: istnienie członków, którzy określają cele grupy i identyfikują się z jej zbiorowym dążeniem oraz określone są zadania członków grupy i ich funkcje. Można stwierdzić, że grupa przestępcza jest swego rodzaju grupą społeczną5 i powyższe cechy mogą być do niej odniesione. Każda grupa bowiem z punktu widzenia socjologii posiada określoną strukturę (makro i mikrostrukturę), definiowaną przez J. Szczepańskiego jako .ułożenie jednostek, ich ról i stosunk ów w funkcjonalną całość, czyli taką, w której zasady wzajemnego podporządkowania nie utrudniają funkcjonowania grupy.. Wielokrotnie przedstawiciele nauki i Sąd Najwyższy wypowiadali się na temat pojęcia .grupy. i .związku przestępczego.. Według wytycznych SN z dnia 19 stycznia 1962 r. zorganizowaną grupę stanowi także porozumienie co najmniej 3 sprawców, w którym istnieje element organizacji, polegającej na ustaleniu podziału ról i koordynacji działania uczestników przy popełnianiu przestępstw, przy czym organizacja ta musi być tego rodzaju, iż umożliwia lub ułatwia popełnianie przestępstw lub utrudnia jego wykrycie. W orzeczeniu tym Sąd rozstrzygnął o wielu typowych cechach grupy przestępczej, przede wszystkim o minimalnej liczbie członków, która pozwoliłaby na zakwalifikowanie ugrupowania jako zorganizowanej grupy przestępczej. Istnieje bowiem spór, czy taką grupę tworzą dwie czy trzy osoby.6 Sąd Najwyższy bardzo trafnie przychylił się do twierdzenia, że o grupie przestępczej można mówić dopiero w konfiguracji trzyosobowej (lub więcej niż dwuosobowej). Za takim stanowiskiem przemówił fakt, że należy zdecydowanie oddzielić udział i popełnienie przestępstwa od współsprawstwa oraz przygotowania polegającego na wejściu w porozumienie. Przestępstwa w dwóch ostatnich formach mogą być popełnione już przez dwie osoby. Ponadto między dwoma osobami trudno jest doszukać się elementu .organizacji., jako typowego dla grupy przestępczej. Natomiast pojawiający się w wytycznych element utrudniania wykrycia przestępstwa został poddany krytyce, ponieważ nie jest to cecha charakterystyczna zorganizowanej grupy przestępczej, gdyż występuje przy każdym porozumieniu przestępczym7. Jednak K. Kalita twierdził, że można postawić znak równości między karalnym porozumieniem a grupą przestępczą. Uważał, że jeżeli grupa przestępcza polega na porozumieniu, to stanowi ono zasadnicze znamię strony podmiotowej. Ma więc według niego wszystkie niezbędne znamiona dla bytu karalnego porozumienia.8 Ale ze stanowiskiem tym trudno się zgodzić, ponieważ dla bytu zorganizowanej grupy przestępczej . potrzebne jest coś więcej niż samo porozumienie. Można natomiast uznać, że działanie w zorganizowanej grupie jest szczególną postacią porozumienia. O ile bowiem do istnienia porozumienia w szerokim pojęciu wystarczy nawet dość luźne urzeczywistnienie kontaktu między sprawcami (np. uzgodnienie celu działania bez nadania mu form organizacyjnych) to do istnienia zorganizowanej grupy konieczne jest istnienie trwałej więzi organizacyjnej, opartej na tym porozumieniu9. Grupa przestępcza jest również czymś więcej niż współsprawstwo, czy luźna grupa osób zamierzających popełnić przestępstwo. W pojęciu .zorganizowania. tkwią warunki podstawowej wewnętrznej struktury organizacyjnej (choćby z niskim stopniem zorganizowania), jakaś trwałość, jakieś więzy organizacyjne w ramach wspólnego porozumienia, planowanie przestępstw, akceptacja celów, trwałość zaspokojenia potrzeb grupy, gromadzenie narzędzi popełniania przestępstw, wyszukiwanie miejsc dla przechowywania łupu, rozprowadzanie go, podział ról skoordynowany spos ób działania, powiązania socjologiczno-psychologiczne między członkami10. Orzeczenia SN i stanowiska przedstawicieli doktryny pozwalają na sformułowanie definicji związku przestępczego. Ugrupowanie takie powinno posiadać minimum trzech członków, względnie stałą strukturę organizacyjną, własne cele i konkretne sposoby realizacji, wyłonione kierownictwo, określone zasady członkostwa oraz zawarte zostało w celu popełnienia przestępstwa11. Cechami .związku. w ujęciu prawa karnego są trwałe formy organizacyjne, oznaczone kierownictwo oraz określona dyscyplina członków. Grupa osób lub nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc związek działa w celu urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego, wewnętrznego porządku, ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo podporządkowując się ustalonej dyscyplinie12. Związkiem może być zarówno spisek . który ma na celu dokonanie ściśle oznaczonego przestępstwa jak i banda . zorganizowana w celu prowadzenia działalności przestępczej13. Powyższe cechy można uznać za typowe dla związku przestępczego, ale nie dla zorganizowanej grupy przestępczej. Jakie kryteria należy zatem zastosować, aby odróżnić oba te pojęcia i czy takie wyróżnienie jest w ogóle celowe? Celowość utrzymania takiej konstrukcji jest kontrowersyjna z uwagi 10 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 7 grudnia 2000 r. (II AKa 184/00, KZS 2001/1/26), [w:] K. Janczukowicz (oprac.). Kodeks karny z orzecznictwem, Zakamycze, Kraków 2002, s. 551. na fakt, że sprawca ponosi jednakową odpowiedzialność niezależnie od tego czy działa w zorganizowanej grupie czy związku14. Zorganizowana grupa przestępcza to coś mniej niż związek, ale więcej niż luźna grupa osób zamierzających popełniać przestępstwa. Grupa ma być zorganizowana, czyli muszą w niej występować elementy wewnętrznej struktury organizacyjnej, w szczególności musi istnieć przywództwo. W odróżnieniu od związku, zorganizowana grupa nie wymaga trwałych struktur ani dyscypliny organizacyjnej. Istotnym elementem odróżniającym związek od zorganizowanej grup jest nadto sposób dopuszczenia do udziału w grupie. Jeśli jest sformalizowany, np. nowi członkowie są w specjalny sposób wprowadzani, zaprzysięgani, itp. . wtedy mamy do czynienia ze związkiem. Jeśli natomiast przystępowanie do grupy ma charakter luźny, na zasadzie kontaktów towarzyskich i środowiskowych, wówczas mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą15. Można więc uznać, że w zasadzie jedynym kryterium odróżniającym oba pojęcia jest wewnętrzna trwała struktura ugrupowania. Odmiennego zdania jest A. Marek, który uważa, że stałość struktury organizacyjnej nie stanowi kryterium rozgraniczającego oba te pojęcia, ponieważ istnieją zorganizowane grupy przestępcze o bardzo złożonej strukturze, surowej dyscyplinie i szczegółowo określonych zasadach wstępowania nowych członków16. C. Sońta twierdzi, że ze względu na trudności interpretacyjne wystarczyłoby w k.k. użyć tylko jednego pojęcia . takiego, które obejmowałoby związek przestępczy i w którym jednocześnie mieściłaby się zorganizowana grupa. Również właściwe byłoby utrzymanie w kodeksie obu pojęć, ale pod warunkiem, że nastąpiłoby tu rozwarstwienie odpowiedzialności karnej tzn. sprawca ponosiłby zaostrzoną odpowiedzialność za działanie w związku przestępczym17. Należy zauważyć, że obecnie zarówno środki masowego przekazu jak i społeczeństwo zdecydowanie częściej używają określenia .zorganizowana grupa przestępcza. niż .związek przestępczy.. Pojęcia te są utożsamiane, a .związek. uchodzi za synonim .grupy.. Nieraz zamiennie używa się słowa banda, gang, szajka (z jęz. rosyjskiego). Także żadne statystyki nie rozdziela- ją tych pojęć. Mówią one o istnieniu określonej liczby grup przestępczych oraz o liczbie przestępstw i ich rodzajach popełnianych przez zorganizowane grupy przestępcze. Oprócz wyżej omówionych pojęć w k.k. zawarte jest pojęcie .związku lub grupy o charakterze zbrojnym.. Posiadają one takie same cechy organizacyjne i strukturalne jak wcześniej omówione. Celem ich jest popełnianie przestępstw przy użyciu broni palnej. Odpowiedzialność sprawców popełniających przestępstwa z art. 258 k.k. Na podstawie art. 258 k.k. odpowiada sprawca, który: . bierze udział w zorganizowanej grupie lub związku mającym na celu popełnianie przestępstw (art. 258 §1 k.k.), . bierze udział w związku lub grupie o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2 k.k.), . zakłada lub kieruje zorganizowaną grupą lub związkiem, również o charakterze zbrojnym (art. 258 k.k.). Dla bytu przestępstwa z art. 258 k.k. konieczne jest branie udziału w zorganizowanej grupie albo związku przestępczym. .Branie udziału. polegać będzie na przynależności do grupy lub związku, akceptowaniu zasad, które nimi rządzą oraz wykonywaniu poleceń i zadań wskazanych przez osoby stojące w hierarchii grupy lub związku odpowiednio wyżej. Istotna jest tu też identyfikacja członka z grupą lub związkiem, przy czym nie pozostaje on tam wyłącznie pasywny. Owe branie udziału może polegać na wspólnych akcjach przestępczych, ich planowaniu, odbywaniu spotkań, uzgadnianiu struktury, wyszukiwaniu kryjówek, posługiwaniu się pseudonimami, zdobywaniu zaopatrzenia niezbędnego grupie lub związkowi do realizacji założonych celów, a także na podejmowaniu czynności mających uniemożliwić wykrycie sprawców. Tu zaliczyć należy też dzielenie łupów pochodzących z przestępstw18. Nieco inaczej traktuje .branie udziału. J. Wojciechowski. Uważa on, że nie jest konieczne by sprawca osobiście przedsięwziął jakieś czynności zmierzające do popełnienia zamierzonego przestępstwa. Wystarczy, że pozostaje w strukturze organizacyjnej grupy czy związku, że spełnia w nim jakieś pomocnicze czynności lub nawet nie spełnia żadnych czynności, a tylko zachowuje gotowość do ich spełnienia w razie potrzeby19. Istotne jest, że udział w zorganizowanej grupie lub związku przestępczym stanowi delictum sui generis i dlatego powyższy przepis penalizuje tylko sam udział w takiej nielegalnej organizacji i nie pochłania odpowiedzialności za konkretne czyny przestępcze popełnione przez jego członków. Uczestnik grupy lub związku odpowiada więc bez względu na to, czy w ramach związku popełnił przestępstwo, dla realizacji którego związek powstał, czy też nie. W tym momencie nasuwa się pytanie: czy uczestnik grupy lub związku powinien odpowiadać za wszystkie przestępstwa popełnione w wymienionych formach organizacyjnych, nawet wówczas, gdyby osobiście nie brał w nich udziału ? Odpowiedź jest przecząca, gdyż taka interpretacja byłaby niezgodna z zasadami odpowiedzialności karnej. Natomiast ci uczestnicy, którzy nie brali udziału w konkretnych przestępstwach, odpowiadać mogą tylko za udział w grupie lub związku. Kodeks karny nie przewiduje karalności przygotowania do przestępstwa z art. 258.20 Przepis ten, jako bardzo specyficzny, może być określany jako odnoszący się do przygotowania, ponieważ tworzenie grup lub związków przestępczych jest działaniem przygotowawczym do popełniania innych przestępstw. W ten sposób członkowie grup dążą więc do zrealizowania głównego celu powstania grupy . prowadzenia działalności przestępczej. Przestępstwo udziału w związku lub grupie przestępczej może być natomiast usiłowane, można też podżegać i udzielać pomocy do jego popełnienia. Pomoc może być udzielana osobie należącej do związku albo pragnącej do niego wstąpić albo też związkowi jako takiemu np. przez dostarczanie informacji co do zabezpieczeń obiektu handlowego itp.21 Warunkiem odpowiedzialności sprawcy za popełnione przestępstwo z art. 258 § 1 k.k. jest działanie w winie umyślnej w formie zamiaru bezpośredniego lub quasi-ewentualnego. W związku z tym sprawca musi być świadomy przestępczego charakteru grupy lub związku oraz wyrażać chęć brania udziału w takim ugrupowaniu. Niektórzy autorzy uważają, że do przypisania przynależności do związku lub grupy wystarczy stwierdze- nie, że podejrzany przystąpił do takiej grupy lub związku tylko ze świadomością jego celu i form działania22. W tym przypadku pojęcie świadomości odnosi się do współdziałania członków związku lub grupy w dokonywaniu przestępstw, których charakter może być bliżej nieokreślony. Zdarza się to jednak raczej rzadko, ponieważ cechą charakterystyczną grupy przestępczej jest przynajmniej ogólne określenie rodzaju działalności przestępczej, sposobu działania czy charakteru atakowanych dóbr. Z winą umyślną w postaci zamiaru quasi-ewentualnego będziemy mieli do czynienia w przypadku, gdy sprawca nie jest pewien przestępczego charakteru ugrupowania, ale taką możliwość przewiduje i godzi się z tym23. Według art. 258 § 1 przestępstwo zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3. Zagrożenie to stwarza, w oparciu o art. 58 § 3 k.k., podstawę . z zastrzeżeniem § 4 . do orzeczenia alternatywnie grzywny lub kary pozbawienia wolności. Z kolei art. 59 daje możliwość . gdy społeczna szkodliwość nie jest znaczna i cele kary zostaną spełnione . do odstąpienia od wymiaru kary w przypadku równoczesnego orzeczenia środka karnego. Art. 258 § 2 penalizuje branie udziału w zorganizowanej grupie lub związku o charakterze zbrojnym. .Zbrojny charakter związku. jest jednocześnie elementem kwalifikującym w § 2, ale zarazem określa sposób działania grupy lub związku. Znamię to oznacza, że w swojej działalności przestępczej, grupa lub związek używa broni, bądź też zakłada jej użycie w przyszłości i w tym celu broń gromadzi lub posiada. Znamię przestępstwa spełnione będzie również wtedy, gdy grupa lub związek popełniły już przestępstwo, ale bez użycia broni, mimo że nią w celu przestępczym dysponowały. Użycie jej nie było jednak w danym przypadku konieczne (np. napad na samotnie mieszkającego staruszka, będącego znanym kolekcjonerem sztuki). Dla bytu przestępstwa wystarczające jest, że nawet jeżeli grupa lub związek nie jest cały czas w posiadaniu broni, ma możliwość dysponowania nią w chwili popełniania przestępstw. Nie spełnia znamion typu kwalifikowanego z § 2. sytuacja, gdy jeden lub nawet kilku członków grupy lub związków posiada indywidualnie broń, ale bez wiedzy pozostałych uczestników grupy lub związku o tym, że broń ta będzie lub jest wykorzystywana na potrzeby wspólnej działalności przestępczej24. Odpowiedzialność karną uczestników grupy lub związku o charakterze zbrojnym nale- ży rozpatrywać na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, sprawcy nie posiadający broni palnej odpowiadają jedynie za sam udział w związku lub grupie o charakterze zbrojnym (art. 258 § 2). Po drugie członkowie tych grup posiadający taką broń odpowiadają za dwa przestępstwa pozostające ze sobą w zbiegu realnym: z art. 258 § 2 k.k. i z art. 263 § 2 k.k. (nielegalne posiadanie broni palnej). Sprawca tego przestępstwa podlega karze od 3 miesięcy do lat 5. Zagrożenie przewidziane w art. 258 § 2 k.k. umożliwia alternatywnie wymierzenie grzywny lub kary ograniczenia wolności na podstawie art. 58 § 3 (z wyłączeniem § 4). Elementami kształtującymi typ kwalifikowany z art. 258 § 3 są role jakie sprawca spełnia w grupie lub w związku. Przepis wymienia alternatywnie dwie takie role, które sprawca może również łączyć. Na jego podstawie odpowiada ten, kto grupę lub związek zakłada oraz ten, kto nią kieruje. Przez .zakładanie związku. należy rozumieć jego utworzenie, czyli doprowadzenie do powstania25. Związek można uznać za utworzony z chwilą spełnienia wszystkich warunków koniecznych dla jego bytu. Za założycieli uważa się wszystkich, którzy brali udział w zakładaniu związku tj. zarówno inicjatorów, jak i tych, którzy swoją działalnością organizatorską doprowadzili do jego powstania. Pod pojęciem .doprowadzalności. należy rozumieć więcej niż przyczynili się. Według J. Makarewicza założycielem związku jest także ten, kto utworzył nowe ogniwo związane już z istniejącym ugrupowaniem podporządkowane mu . z tym zastrzeżeniem, że musi ono wówczas samodzielnie wyczerpywać znamiona związku26. Za organizatorów należy uznać również osoby współdziałające przy powstaniu grupy lub związku, zwłaszcza przy ustalaniu celów, programu działania i wyłonieniu kierownictwa27. Funkcję kierowniczą sprawuje nie tylko ten, kto jednoosobowo kieruje związkiem lub grupą, ale także . zależnie od struktury organizacyjnej . członek kierownictwa, a także osoby kierujące doniosłymi odcinkami działalności związku lub grupy28. Sprawca kieruje związkiem, jeśli wydaje wiążące polecenia innym jego członkom. Moc wiążąca tych poleceń nie może wynikać tylko z dobrowolnego podporządkowania się autorytetowi, lecz musi być poparta sankcjami ustalonymi expressis verbis, czy też występującymi w sposób dorozumiany, w ramach zasad działania związku. Nie należy utożsamiać kierowania w powyższym sensie ze sprawstwem kie- rowniczym, ponieważ te pojęcia się wzajemnie nie pokrywają. Kierowanie nie musi wyczerpywać znamion sprawstwa kierowniczego. Szczególnie jest to widoczne na przykładzie grup o bardzo rozbudowanej strukturze wewnętrznej i zakonspirowanym kierownictwie (mafii). Taktyka ich działania zakłada z reguły daleko idące zakonspirowanie osób kierujących, które często nawet nie uczestniczą w popełnianiu poszczególnych przestępstw lub nawet nie decydują o przebiegu akcji przestępczej w sposób umożliwiający przypisanie im sprawstwa kierowniczego. Sprawca przestępstwa z art. 253 § 3 k.k. podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Art. 259 k.k. jako instrument do walki z przestępczością zorganizowaną Art. 259 k.k. zawiera klauzulę niekaralności uczestnika grupy lub związku przestępczego w przypadku okazania przez nich czynnego żalu. Przepis zapewnia bezkarność temu uczestnikowi związku przestępczego lub zorganizowanej grupy przestępczej, który dobrowolnie odstąpił od udziału w nich i ujawnił organom ścigania wszystkie istotne okoliczności popełnionego czynu lub zapobiegł popełnieniu zamierzonego przestępstwa. Element .dobrowolności. odgrywa istotną rolę. Oznacza on, że decyzja o wycofaniu się musi być osobiście podjęta i zrealizowana w całości przez samego sprawcę. Motywy takiej decyzji są obojętne, równie dobrze może być ona podjęta pod namową kogoś innego (np. członka rodziny). Nie ma również przeszk ód, by decyzja była podjęta przez sprawcę z tego względu, że w danej chwili uważa on swój udział w grupie lub związku za zbyt ryzykowny, nie rezygnując w przyszłości z ponownego do nich przystąpienia. Istotne jest, by sprawca wycofał się z działalności przestępczej grupie lub związku całkowicie, nie zaś tylko częściowo. Ustawa wymaga .ujawnienia wszystkich istotnych okoliczności popełnionego czynu., co należy rozumieć jako ujawnienie wszystkich istotnych okoliczności związanych z przynależnością do grupy lub związku. Ustawa mówi bowiem o .niepodleganiu karze za przestępstwo określone w art. 258". Sprawca powinien ujawnić .wszystkie istotne. okoliczności popełnionego czynu, a więc okoliczności pozwalające organom ścigania na likwidację grupy lub związku. Do takich okoliczności należy zaliczyć m. in. skład grupy lub związku i dane o członkach, o strukturze organizacyjnej, siedzibie, wyposażeniu, w tym także w broń, planowanych lub popełnionych przestępstwach, zasadach konspiracji, kierownictwie, założycielach, powiązaniach z innymi grupami, współpracownikach spoza grupy, w tym o paserach29. Kolejna przesłanka bezkarności tj. zapobiegnięcie popełnieniu zamierzonego przestępstwa nie musi być wyłącznym rezultatem zachowania danego sprawcy. Może on w tym kierunku współdziałać z innymi osobami lub za ich pośrednictwem. Może to nawet uczynić za niego lecz przy jego akceptacji ktoś inny30. Art. 259 k.k. nie zawiera wyłączeń. Oznacza to, że z przewidzianej w nim bezkarności może skorzystać nie tylko uczestnik ale także organizator i przyw ódca zorganizowanej grupy przestępczej lub związku31. Należy podkreślić, że przepis ten jest swoistym ukłonem do osób działających w zorganizowanych grupach. Rozwiązanie to umożliwia rozbicie solidarności ich łączącej. Tylko gwarancje bezkarności dane poszczególnym członkom pozwolą na ujawnienie grupy i przestępstw przez nią popełnionych. Jest to cena, którą ustawodawca i całe społeczeństwo muszą zapłacić za poczucie bezpieczeństwa w państwie. Szczególny wymiar kary osobom działającym w zorganizowanych grupach przestępczych lub związkach przestępczych w świetle art. 65 k.k. Art. 65 k.k. przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności wobec sprawców, którzy uczynili sobie z popełniania przestępstw stałe źródło dochodu lub popełnili przestępstwo działając w zorganizowanej grupie przestępczej lub związku przestępczym. Sprawca ponosi więc identyczną odpowiedzialność jak za działanie w warunkach multirecydywy, choć wcale recydywistą być nie musi, mało tego . nie musi być nawet wcześniej karany. Sąd zresztą nie ma obowiązku tego ustalać. Wystarczy, że sprawca wypełni jedną z wymienionych przesłanek zawartych w art. 65 k.k., a to będzie skutkować stosowaniem wobec niego zaostrzonych przepisów dotyczących wykonania kary. Następstwem takiego uregulowania z art. 65 k.k. jest obowiązek wymierzania przez sąd wyłącznie kary pozbawienia wolności. Nie jest wobec tego moż- liwy wybór przewidzianej w sankcji kary alternatywnej. Ustawodawca nałożył też na sąd obowiązek automatycznego obostrzenia kary, przy czym chodzi tu o wymóg, by wymiar kary przekraczał ustawowe minimum. Sąd wymierzając karę przestępcy określonemu w art. 65 k.k. może, ale nie musi, dokonać jej zaostrzenia. Podwyższenie górnego ustawowego zaostrzenia nie dotyczy jednak zbrodni, gdyż w wypadkach tych czynów górna granica zagrożenia wynosi 15 lat (jest więc równa górnej granicy kary pozbawienia wolności, której przekroczenie jest niedopuszczalne). Ustawodawca przewidział też ograniczone możliwości stosowania instytucji probacyjnych. Obowiązuje zakaz stosowania instytucji warunkowego umorzenia postępowania i zawieszenia wykonania kary, chyba, że zachodzi wyjątkowy wypadek, uzasadniony wyjątkowymi okolicznościami, ale tylko co do kar nie wyższych od 2 lat pozbawienia wolności. Sprawca odpowiadający w myśl art. 65 k.k. będzie mógł skorzystać z warunkowego przedterminowego zwolnienia po odbyciu 3/4 tej kary. Ponadto warunkowe zwolnienie nie może nastąpić wcześniej niż po roku, a okres próby musi trwać co najmniej 3 lata przy obowiązkowo stosowanym dozorze32. Warto przypomnieć, że art. 65 znajduje zastosowanie dopiero wówczas, gdy sprawca określony w art. 258 k.k. nie tylko bierze udział, kieruje lub zakłada zorganizowaną grupę przestępczą lub związek przestępczy, ale popełni co najmniej jedno przestępstwo działając w tej grupie lub związku. Samo bowiem branie udziału, kierowanie lub zakładanie skutkuje odpowiedzialnością z art. 258 k.k.33. Konkludując należy stwierdzić, że omawiana problematyka jest złożona i rozległa. Zasygnalizowane zostały tylko najważniejsze z punktu widzenia Autorki problemy34. Uznać należy, że konstrukcja prawna z art. 258 k.k. zawiera zbyt dużo różnorodnych znamion wymagających interpretacji. Moż- na postulować, by definicja zorganizowanej grupy lub związku przestępczego znalazła się w przepisach kodeksu karnego. Pojęcia te dla lepszego i łatwiejszego ich zrozumienia powinny być uściślone. Można rozważyć też wprowadzenie w przyszłości karalności przygotowania do przestępstwa udziału w związku lub zorganizowanej grupie. Obecnie bowiem tworzenie grup przestępczych uznawane jest za czynności przygotowawcze do innych przestępstw dokonywanych później przez te grupy. Warto podkreślić też, że fakt wypełnienia ustawowych znamion związku przestępczego lub zorganizowanej grupy jest bardzo trudny do udowodnienia. Stąd też uczestnicy takich organizacji przestępczych są częściej pociągani do odpowiedzialności za konkretne, udowodnione już im przestępstwa niż za sam udział lub kierowanie ugrupowaniem. .Doskonały. przykład w tym względzie stanowi osądzony w Białymstoku . jednak nadal domniemany . szef zorganizowanej grupy przestępczej Henryk N. pseudonim .Dziad.. Oczywiście same przepisy prawa karnego nie zmniejszą wciąż nasilającego się zjawiska, ale od ich właściwego ujęcia zależy efektywność zwalczania działalności zorganizowanych związków lub grup przestępczych. dr Katarzyna Laskowska Katedra Prawa Karnego, Zakład Prawa Karnego i Kryminalistyki Wydział Prawa Uniwersytetu w Białymstoku Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 5 |
a wspólnie i w porozumieniu można rozwinąć bardziej? | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 873 |
Tak można- ale to jest już jasne na płaszczyźnie wykładni językowej- gramatycznej.
---------------------Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Pomógł: 873 |
CYTAT UCHWAŁA
PEŁNEGO SKŁADU IZBY KARNEJ SĄDU NAJWYŻSZEGO Z DNIA 4 KWIETNIA 2005 R. I KZP 7/05 Pojęcie „przestępstwa”, występujące w art. 258 § 1 Kodeksu karnego, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1999 r., obejmowało także przestępstwa skarbowe. Przewodniczący: Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – L. Gardocki. Prezes Sądu Najwyższego – L. Paprzycki, Sędziowie: K. Cesarz, A. Deptuła, J. Dołhy, E. Gaberle, H. Gordon-Krakowska, H. Gradzik, T. Grzegorczyk (spraw.ozdawca), P. Hofmański, P. Kalinowski, W. Kozielewicz, R. Malarski, L. Misiurkiewicz, D. Rysińska, E. Sadzik, R. Sądej, A. Siuchniński, J. Skwierawski (sprawozdawca), J. Sobczak, M. Sokołowski, E. Strużyna, J. Szewczyk, S. Zabłocki, J. Żywolewska- Ławniczak. Zastępca Prokuratora Generalnego: K. Napierski. Sąd Najwyższy w sprawie Wieńczysława M. i Henryka R., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 61 § 2 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052 ze zm.), przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego, postanowieniem z dnia 20 stycznia 2005 r., pełnemu składowi Izby Karnej, zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy: 2 Czy pojęcie „popełnianie przestępstw”, o którym mowa w art. 258 § 1 Kodeksu karnego, w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1999 r. – art. 4 § 6 pkt 7 i art. 17 ustawy z dnia 10 września 1999 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 83, poz. 931) – obejmowało także popełnianie przestępstw skarbowych? u c h w a l i ł udzielić odpowiedzi jak wyżej. U Z A S A D N I E N I E Przedstawione Pełnemu Składowi Izby Karnej Sądu Najwyższego pytanie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 10 kwietnia 2001 r. Henryk R. oraz Wieńczysław M., uznani zostali za winnych m.in. tego, że: „w okresie od grudnia 1998 r. do sierpnia 1999 r. w Ł. i O., działając wspólnie i w porozumieniu oraz z innymi nieustalonymi dotychczas osobami (…), brali udział w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw przeciwko wiarygodności dokumentów, przeciwko wymiarowi sprawiedliwości oraz przestępstw skarbowych (…), przy czym Henryk R. i Wieńczysław M. kierowali grupą przestępczą”, tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 258 § 3 k.k. Po rozpoznaniu apelacji obrońców od tego orzeczenia Sąd Okręgowy w Ł. wyrokiem z dnia 25 marca 2003 r. zmienił je z tym, że w zakresie skazania za przestępstwo określone w art. 258 § 3 k.k., zmiana polegała jedynie na obniżeniu orzeczonej w stosunku do tych oskarżonych kary pozbawienia wolności. Kasacje od prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego wnieśli obrońcy obu oskarżonych, zarzucając w nich m.in. obrazę art. 258 § 3 k.k., poprzez jego błędne zastosowanie w odniesieniu do przestępstw skarbowych popełnionych przed dniem 17 paździer3 nika 1999 r., tj. przed wejściem w życie przepisów Kodeksu karnego skarbowego, w wyniku przyjęcia, że art. 258 k.k. może być stosowany również do tych przestępstw popełnionych w czasie poprzedzającym zmianę owego przepisu, dokonaną przez przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy. Rozpatrujący te kasacje skład trzyosobowy Sądu Najwyższego uznając, że priorytetowe znaczenie dla rozstrzygnięcia zarzutu naruszenia prawa materialnego ma określenie zakresu penalizacji art. 258 k.k., w brzmieniu obowiązującym przed dniem 17 października 1999 r. i dostrzegając skomplikowany charakter związanej z tym zagadnieniem problematyki wymagający zasadniczej wykładni ustawy, wystąpił z pytaniem prawnym do powiększonego składu Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu postanowienia w tym przedmiocie wskazano, że redakcja przepisu art. 258 k.k., przed dokonaniem w jego treści zmiany przez art. 4 § 6 pkt 7 ustawy Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 83, poz.937), umożliwia przyjęcie przeciwstawnych interpretacji zawartego w powołanym przepisie sformułowania „popełnianie przestępstw”, w zakresie tego, czy pojęcie to obejmowało, czy też nie obejmowało, popełnianie przestępstw skarbowych, a wyjaśnienie tej wątpliwości ma nie tylko znaczenie w odniesieniu do odpowiedzialności karnej osób skazanych w niniejszej sprawie, ale także dla kształtowania się orzecznictwa w innych sprawach, w zakresie popełnionych przed dniem 17 października 1999 r. przestępstw skarbowych w sytuacji, gdy ich sprawcom można zasadnie zarzucić przynależność do zorganizowanej grupy lub związku. Prokurator Krajowy, po zapoznaniu się z przekazanym zagadnieniem prawnym, wystąpił o podjęcie przez Sąd Najwyższy uchwały przyjmującej, że pojęcie „popełnianie przestępstw” użyte w art. 258 § 1 k.k., w brzmieniu obowiązującym do dnia 17 października 1999 r., nie obejmowało popełniania przestępstw skarbowych. W uzasadnieniu tego stanowiska podniesiono m.in., że już w okresie międzywojennym A. 4 Mogilnicki wskazywał, iż „przestępstwo zwykłe i przestępstwo skarbowe, to dwie rzeczy zupełnie różne”, a w piśmiennictwie i orzecznictwie powojennym podnoszono różne argumenty na rzecz autonomiczności prawa karnego skarbowego oraz wskazano, że wymóg ustawowej dookreśloności znamion czynu zabronionego nie pozwala, przy istnieniu wątpliwości, na poszerzanie zakresu penalizacji w drodze wykładni prawa. Stanowisko to poparł także obrońca oskarżonego Wieńczysława M. Powiększony skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego przekazał jednak to zagadnienie do rozstrzygnięcia pełnemu składowi Izby Karnej Sądu Najwyższego wskazując, że odpowiedź na postawione pytanie rzutować musi także na interpretację wielu innych przepisów Kodeksu karnego, znowelizowanych w 1999 r. – tak jak art. 258 § 1 k.k.- przez przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy i to w podobny sposób, nie można bowiem pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe” rozumieć inaczej na gruncie art. 258 § 1 k.k., i inaczej w art. 234, 235, 236 § 1 k.k., art. 238, czy art. 239 § 1 k.k., które także zmieniono przy wprowadzaniu Kodeksu karnego skarbowego, a stanowisko jakie zostanie ostatecznie przyjęte w tym przedmiocie, ma ważkie znaczenie dla praktyki sądowej, gdyż sądy orzekają nadal nie tylko w sprawach o przestępstwa z art. 258 k.k., które popełniono przed 17 października 1999 r., ale także w sprawach mających oparcie w innych normach Kodeksu karnego zmienionych przez przepisy prowadzające Kodeks karny skarbowy, dla rozstrzygnięcia których relacja pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe” ma (i miała) również kluczowe znaczenie. Prokurator Krajowy występując przed pełnym składem Izby Karnej Sądu Najwyższego podtrzymał swoje stanowisko. Analizując przedstawione zagadnienie prawne Pełny Skład Izby Karnej Sądu Najwyższego zważył, co następuje: Rozpocząć należy od przypomnienia, że art.258 § 1 k.k. przed dniem 17 października 1999 r., tj. przed wejściem w życie Kodeksu karnego skar5 bowego z dnia 10 września 1999 r. (Dz .U. Nr 83, poz.930), penalizował zachowanie tego, „kto bierze udział w zorganizowanej grupie lub związku mającym na celu popełnianie przestępstw”, a od tej daty pojawiło się w końcowym jego fragmencie uzupełnienie „w tym i przestępstw skarbowych”. Aktualnie zaś – od dnia 1 maja 2004 r. w wyniku nowelizacji, dokonanej ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks karny i niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 93, poz.889) - przepis ten zakłada karalność udziału w grupie lub związku „mającym na celu popełnienie przestępstwa lub przestępstwa skarbowego”. Zgodzić się przy tym należy ze stanowiskiem składu 7 sędziów Sądu Najwyższego, że odpowiedź na postawione pytanie, choć formalnie dotyczy jedynie art. 258 § 1 k.k., rzutować musi także na interpretację wielu innych przepisów Kodeksu karnego, zmienionych w podobny sposób jak art. 258 § 1 – czyli przez dodanie do określenia „przestępstwo” zwrotu „w tym (lub) przestępstwa skarbowego” – przez ustawę Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy (Dz. U. Nr 83, poz.931). Przyjęcie zatem, że przepis ten przed dniem 17 października 1999 r. obejmował swoim zakresem także przestępstwo skarbowe oznacza, że również art. 234, 235, 236 § 1 k.k., art. 238 i 239 § 1 k.k. dotyczyły też tych przestępstw. I odwrotnie – uznanie, że art. 258 § 1 k.k. nie dotyczył przed nowelizacją z 1999 r. przestępstw skarbowych oznaczać musi, iż przed dniem 17 października 1999 r. nie było karalne jako przestępstwo fałszywe oskarżanie innej osoby przed organami ścigania lub orzekania o popełnienie przestępstwa skarbowego (art. 234 k.k.), ani fałszywe zawiadomienie organów ścigania o takim przestępstwie (art.238 k.k.), ani też tworzenie fałszywych dowodów w celu skierowania na inną osobę postępowania o czyny skarbowe (art. 235 k.k.), czy zatajanie dowodów niewinności takich czynów (art. 236 §1 k.k.), jako też utrudnianie lub udaremnianie postępowania karnego przez poplecznictwo do przestępstwa skarbowego (art. 239 § 1 k.k.). Należałoby zatem wykazać, że intencją ustawo6 dawcy przy kodyfikacji karnej skarbowej było poszerzenie w tych wypadkach zakresu penalizacji w Kodeksie karnym. Wykładnia językowa i historyczna, a więc porównanie treści art. 258 § 1 k.k. sprzed dnia 17 października 1999 r oraz od tej daty (i obecnie) sugeruje, że dopiero po nowelizacji dokonanej przez przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy z 1999 r. penalizacja udziału w grupie lub związku mającym na celu popełnienie (popełnianie) przestępstwa (przestępstw) obejmuje także – jako cel owej grupy (związku) – popełnienie przestępstwa skarbowego, jako że to dopiero wspomniane przepisy wprowadziły do art. 258 § 1 k.k. obok wyrazu „przestępstwo” określenie „w tym i” – a później „lub” – „przestępstwo skarbowe”. Do wnioskowania takiego skłaniać też może wyróżnianie w nauce prawa karnego, jako szczególnej jego dziedziny – prawa karnego skarbowego, z akcentowaniem jego autonomiczności oraz wypowiadane w związku z tym na gruncie obecnego brzmienia art. 258 § 1 k.k. poglądy niektórych przedstawicieli doktryny prawa karnego, że „nowelą z dnia 10 września 1999 r. (…) dołączono do przestępstw powszechnych, jako celu zorganizowanej grupy lub związku również przestępstwa skarbowe” (O. Górniok w: O. Górniok i inni: Kodeks karny. Komentarz. Gdańsk 2002/2003, s.1124), a zatem, że wcześniej nie wchodziły one w skład przestępstwa, o którym mowa była w tym przepisie. Także w orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażane były poglądy o odrębności reżimu odpowiedzialności karnej skarbowej, ze wskazaniem, że sam ustawodawca wyróżnia w wielu ustawach, zwłaszcza amnestyjnych, przestępstwa skarbowe i przestępstwa z Kodeksu karnego oraz z innych ustaw. W ich konsekwencji przyjmowano, że regulacje dotyczące przestępstw powszechnych odnosiły się do przestępstw skarbowych tylko w takim zakresie, w jakim przewidywały to przepisy prawa karnego skarbowego albo przepisy innych ustaw. Stąd też np. w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 1985 r. (VI KZP, OSNKW 1986, z.5, poz. 36), wydanej w 7 związku z przepisami ustawy z dnia 10 maja 1985 r. o zmianie niektórych przepisów prawa karnego i prawa wykroczeń (Dz. U. Nr 23, poz.100) podnoszącymi granice kar grzywien oraz w uchwale z dnia 25 kwietnia 1996 r. (I KZP 4/96, OSNKW 1996, z. 5-6, poz. 25), wydanej na gruncie podobnej ustawy z dnia 12 lipca 1995 r. (Dz. U. Nr 95, poz.475), przyjmowano, że przepisy tych ustaw o podniesieniu granic grzywny, ogólnie w ustawach innych niż Kodeks karny, nie dotyczą ówczesnej ustawy karnej skarbowej. Argumentowano, że „w prawie karnym rozróżnia się „przestępstwa” i „przestępstwa skarbowe” (…), co znajduje swój wyraz między innymi w tym, że wtedy, gdy konkretna ustawa obejmuje również przestępstwa skarbowe, wówczas wyraźnie tak stanowi” (uchwała SN z dnia 20 listopada 1985 r.) oraz, że „rozróżnienie w praktyce legislacyjnej przestępstw i wykroczeń oraz przestępstw i wykroczeń skarbowych wskazuje, że w wypadku, gdy ustawodawca nie podkreślił wyraźnie, iż dana regulacja dotyczy także przestępstw i wykroczeń skarbowych, to świadczy to o jej stosowaniu tylko do przestępstw i wykroczeń określonych w prawie karnym lub prawie o wykroczeniach” (uchwała SN z dnia 25 kwietnia 1996 r.). Nie negując wagi powyższych argumentów trzeba zauważyć, że już pierwszy z nich, wywodzący się z wykładni językowej i historycznej, a więc porównywanie jedynie obecnej i poprzedniej wersji art. 258 § 1 k.k., nie może być uznany za wystarczający. Pomija on bowiem zupełnie intencję ustawodawcy i to wyrażoną w sposób wyraźny, a więc ratio legis wprowadzanych w 1999 r. zmian. Otóż, w uzasadnieniu rządowego projektu przepisów wprowadzających Kodeks karny skarbowy, mocą których dokonano zmian w niektórych przepisach Kodeksu karnego, w tym i w art.258 k.k. – które to uzasadnienie z uwagi na uchwalenie tej ustawy, i to w proponowanym brzmieniu, uznać trzeba za w pełni zaakceptowane przez ustawodawcę – wskazano, że zmiany te następują „z uwagi na wyraźne, formalne rozgraniczenie w Kodeksie karnym skarbowym pojęcia „przestępstwa 8 skarbowego” od pojęcia „przestępstwa” oraz pojęcia „wykroczenia skarbowego” od pojęcia „wykroczenia” (zob. Uzasadnienie rządowego projektu: Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy w: Nowa kodyfikacja karna. Kodeks karny skarbowy. Warszawa 1999, s.310). Wskazuje to a contrario, że wcześniej rozgraniczenia takiego, zdaniem ustawodawcy, nie było, stąd też nie istniała dotąd potrzeba zmian w przepisach części szczególnej Kodeksu karnego. W ocenie zatem samego ustawodawcy, dopiero zasadnicze zmiany w sferze prawa karnego skarbowego, dokonywane przez Kodeks karny skarbowy, doprowadzające do wyraźnego rozgraniczenia wskazanych pojęć, zmuszają – dla wyeliminowania ewentualnych wątpliwości, ale też i podtrzymania dotychczasowej karalności określonych zachowań ujętych w Kodeksie karnym, a nie bynajmniej dla poszerzenia penalizacji i objęcia nią zachowań dotąd niekaralnych – do uzupełnienia opisu znamion niektórych przestępstw powszechnych. Tak też właśnie zrozumiało te zmiany wielu przedstawicieli doktryny wskazując, że „mają one na celu wyeliminowanie wątpliwości, co do zakresu regulacji niektórych typów przestępstw” (G. Bogdan, A. Nita, Z. Radzikowska, A. Światłowski: Kodeks karny skarbowy z komentarzem, Gdańsk 2000, s. 611) lub, że dokonano ich „dla uniknięcia ewentualnych wątpliwości”, czy i obecnie w przepisach tych chodzi zarówno o przestępstwo powszechne jak i skarbowe (T. Bojarski: Kodeks karny skarbowy a kodeks karny. Kilka uwag porównawczych w: Współczesne problemy procesu karnego i wymiaru sprawiedliwości. Księga ku czci Profesora Kazimierza Marszała. Katowice 2003, s. 39). Ustawodawca uściślił zatem jedynie, że określone przestępstwa ujęte w Kodeksie karnym obejmują nadal swymi znamionami – mimo zmian w prawie karnym skarbowym – także zachowania będące czynami skarbowymi. Powyższe wskazuje jednak na potrzebę szerszej analizy historycznej odnośnie konstruowania prawa karnego skarbowego w Polsce, aby ustalić, 9 czy rzeczywiście zasadnie w cytowanym uzasadnieniu do zmian dokonywanych w 1999 r. przyjęto a contrario, że wzajemny stosunek pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe” przed kodyfikacją karną skarbową z dnia 10 września 1999 r. pozwala uznać, iż pod pojęciem „przestępstwa” w art. 258 § 1 k.k. (i innych zmienionych wówczas norm Kodeksu karnego) kryło się jednak także przestępstwo skarbowe. Należy zauważyć, że już w pochodzącym z 1925 r. uzasadnieniu projektu pierwszej polskiej ustawy karnej skarbowej wskazywano (zob. J. Bafia. Prawo karne skarbowe. Warszawa 1980, s. 9-11), iż funkcjonują dwa podejścia do kwestii przestępstw skarbowych. Jedni – jak pisano – uważają, że „przestępstwa skarbowe nie są niczym innym jak zwykłymi przestępstwami, dokonanymi w celu wzbogacenia się (…) w szczególności oszustwem, a więc nie ma potrzeby tworzenia dla tych przestępstw odrębnych norm”, inni zaś „nie dopatrują się w przestępstwach skarbowych zwykłego oszustwa, lecz uważają je za przestępstwa osobnego rodzaju”. Sam projektodawca uznawał to pierwsze stanowisko za niezbyt trafne podnosząc, że o ile prawo karne powszechne karze z zasady za czyny, które ogół społeczeństwa odczuwa i uznaje za zło, to normy karne skarbowe są jedynie konsekwencją nakazów i zakazów wprowadzonych innymi ustawami, o charakterze finansowym, często przy tym zmienianymi, i to one dopiero wskazują, czego czynić nie wolno pod groźbą kary. W przypadku zatem prawa karnego skarbowego to dopiero przepisy karne mają kształtować poczucie prawne społeczeństwa. Zastrzeżono jednak, że projekt przyjmuje wobec obu tych poglądów drogę pośrednią, nie akceptując też drugiego ze stanowisk i wydzielając przestępstwa skarbowe pozostaje przy zasadach prawa karnego powszechnego, wprowadzając jedynie pewne od nich odrębności (J. Bafia, op. cit. s.10). Owa pierwsza polska ustawa karna skarbowa z dnia 2 sierpnia 1926 r. (Dz. U. R.P. Nr 105, poz.609) operowała ogólnym określeniem „przestępstwo” – bez dookreślenia „skarbowe” – 10 uznając, że według jej przepisów „ulegają ukaraniu przestępstwa polegające na naruszeniu przepisów w przedmiocie” określonych następnie opłat, monopoli państwowych, podatków i obrotu towarowego (art. 1 ustawy) oraz zastrzegając jednocześnie, iż „zawarte w powszechnych ustawach karnych przepisy prawa karnego materialnego mają o tyle zastosowanie do przestępstw karalnych według niniejszej ustawy, o ile ta nie stanowi inaczej” (art. 2). To samo rozwiązanie znajdujemy w art. 1 i 2 ustawy karnej skarbowej z dnia 18 marca 1932 r. (Dz. U. R.P. Nr 34, poz.355). Obie te regulacje ograniczały się zatem do wydzielenia przestępstw skarbowych jako pewnej grupy zachowań przestępnych skierowanych przeciwko interesom fiskalnym państwa, z poddaniem ich odpowiedzialności według zasad prawa karnego, z określonymi tylko od owych zasad odstępstwami, przewidzianymi w tychże ustawach (zob. np. J. Sobczak: Kodeks karny skarbowy. Wprowadzenie, Warszawa 1999, s. 10). Dopiero dekret Prezydenta RP z dnia 3 listopada 1936 r. Prawo karne skarbowe (Dz. U. R.P. Nr 84, poz. 581), wydany już pod rządem Kodeksu karnego z 1932 r. i Prawa o wykroczeniach z 1932 r., przewidywał istnienie „występku skarbowego” i „wykroczenia skarbowego”, przy czym do obu rodzajów czynów miały odpowiednie zastosowanie, enumeratywnie już wskazane, przepisy Kodeksu karnego, w tym jego art. 1-3 (art.2 i 36 dekretu); nie było w tym nic szczególnego, gdyż zgodnie z art. 2 Prawa o wykroczeniach z 1932 r. (Dz. U. R.P. Nr 60, poz. 572) do wykroczeń stosowano wówczas także odpowiednio określone przepisy części ogólnej Kodeksu karnego, a wśród nich również art. 1-3 k.k. To pod rządem Prawa karnego skarbowego z 1936 r. A. Mogilnicki wskazywał – jak to podnosi Prokurator Krajowy – na tzw. dwutorowość represji karnej przy czynach „zwykłych” i skarbowych twierdząc, że są to „dwie rzeczy zupełnie różne” (A. Mogilnicki. Dwutorowość represji karnej przy przestępstwach zwykłych i skarbowych, RPEiS 1937, z. 3, s. 42). Ze szczegółowych wywodów tegoż autora, odnoszonych zresztą także do 11 rozwiązań sprzed 1936 r., wynikało wszak jedynie, że mimo istnienia odpowiednich przepisów prawa karnego powszechnego pozwalających na ściganie określonych zachowań, prawo tworzy normy karne skarbowe, gdy przedmiot czynu jest „natury fiskalnej”, ponieważ jak wywodził „poczucie prawne społeczeństwa (…) nie godzi się jakoś z tym, iżby człowiek, który w drodze nielegalnej dąży do zmniejszenia przypadających nań ciężarów publicznych miał być takim samym zbrodniarzem jak ten, kto przez czyny przestępne dąży do wzbogacenia się bezpośrednią krzywdą współobywateli” (tamże, s. 337). Było to zatem tylko nawiązywanie do tego, o czym pisano we wspomnianym projekcie pierwszej ustawy karnej skarbowej. Przestępstwo skarbowe ze swoimi znamionami ujętymi w normach prawa karnego skarbowego, jako statuowane przepisami lex specialis wobec przepisów części szczególnej Kodeksu karnego, było w tym właśnie znaczeniu, czyli przez kwalifikowanie prawne - według A. Mogilnickiego – czymś innym niż tzw. przestępstwo zwykłe. Pamiętać jednak należy, że stosowano doń nadal normy Kodeksu karnego z 1932 r. dotyczące istoty przestępstwa i zasad odpowiedzialności karnej. W nauce prawa karnego rzeczywiście wyodrębnia się, jako szczególnej jego dziedziny (działy) – prawo karne skarbowe, ale wyodrębnianie takie do dziś opiera się na podkreślaniu właśnie szczególnego przedmiotu tego prawa, gdyż chodzi tu zawsze i tylko o ochronę interesu finansowego państwa – obecnie także samorządu terytorialnego i Unii Europejskiej – (zob. np. J. Bafia: Prawo karne skarbowe, s. 7; T. Bojarski: Polskie prawo karne. Zarys części ogólnej, Warszawa 2002, s. 25; M. Bojarski, J. Giezek, Z. Sienkiewicz: Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna, Warszawa 2004, s. 29; L. Gardocki. Prawo karne, Warszawa 2002, s.1-2). Czy jednak takie wyodrębnienie daje podstawę do uznania, że przestępstwo „skarbowe” i przestępstwo w rozumieniu Kodeksu karnego to dla ustawodawcy pojęcia całkowicie autonomiczne? W nauce prawa karnego wyod12 rębnia się przecież nadal także – tym razem poprzez kryterium podmiotowe – drugą jego szczególną dziedzinę, czyli prawo karne wojskowe (publikacje jak wyżej). Czy to z kolei miałoby oznaczać, że „przestępstwo wojskowe” to także pojęcie autonomiczne wobec pojęcia przestępstwa w rozumieniu Kodeksu karnego i nie wchodzące w jego skład? Dziś wprawdzie przestępstwa te ujęte są, choć odrębnie, to jednak w ramach Kodeksu karnego, nie można wszak zapominać, że w okresie II Rzeczypospolitej, jak i po II wojnie światowej aż do 1970 r., kwestie te normowały oddzielne kodeksy karne wojskowe z 1928 r. (Dz. U. R.P. Nr 36, poz. 328) i z 1932 r. (Dz. U. R.P. Nr 91, poz. 765), a następnie Kodeks karny Wojska Polskiego z 1944 r. (Dz. U. R.P. Nr 6, poz. 27 ze zm.) i to one definiowały wręcz pojęcie „przestępstwa wojskowego” (por. art. 1 w.k.k. z 1932 r. i art. 8 k.k.WP). Kodeks karny wojskowy z 1932 r., mimo szczegółowej regulacji wielu kwestii związanych z zasadami odpowiedzialności karnej, wyraźnie przy tym zastrzegał, że „przepisy części ogólnej kodeksu karnego z 1932 r. mają zastosowanie do przestępstw wojskowych (…) ze zmianami zawartemi w kodeksie karnym wojskowym” (art. 6 § 1). Było to więc rozwiązanie podobne jak w ustawie karnej skarbowej z 1932 r., a różniące się od konstrukcji Prawa karnego skarbowego z 1936 r. tylko tym, że to ostatnie enumeratywnie wskazywało stosowane przepisy części ogólnej Kodeksu karnego z 1932 r. Jeżeli przy tym uwzględni się, że u podstaw wyodrębnienia czynów skarbowych leżała potrzeba kształtowania dopiero, przez normy karne, społecznej świadomości potrzeby przestrzegania nakazów i zakazów ze sfery finansowej - nad jej brakiem właśnie ubolewał R. Lemkin w Komentarzu do ustawy karnej skarbowej z 1932 r. (zob. J. Bafia. Prawo karne skarbowe, s. 10) - to trudno przyjąć, iżby ustawodawca jednocześnie na gruncie Kodeksu karnego z 1932 r. uznawał za prawnie obojętne np. fałszywe zawiadamianie o „występku skarbowym”, poplecznictwo do takiego występku, czy publiczne nawoływanie do jego popełnienia, jako że penalizował tu jedynie 13 fałszywe zawiadamianie o „występku”(art. 147), poplecznictwo do „przestępstwa” (art. 148 § 1 d.k.k.) i publiczne nawoływanie do popełnienia „przestępstwa” (art. 154 d.k.k.); nota bene przy tym rozróżnianiu nie obejmowały by one też nawoływania do popełniania i poplecznictwa do przestępstw wojskowych. Wszystko wskazuje zatem na to, że w okresie międzywojennym wydzielono jedynie, dla wskazanego wyżej celu, czyny „skarbowe” uznając – właśnie z uwagi na ów cel – normy szczególne kodeksu karnego, penalizujące zachowania podobnego typu, za niewystarczające, ale nie traktując bynajmniej pojęcia ówczesnego „występku skarbowego” za całkowicie autonomiczne wobec pojęcia „występku” i uznając go za mieszczący się w ogólnym pojęciu „przestępstwa” także, gdy tego ostatniego używa w znamionach czynów ujmowanych w części szczególnej kodeksu karnego. Rozwiązania Prawa karnego skarbowego z 1936 r. przejął także dekret z dnia 11 kwietnia 1947 r. – Prawo karne skarbowe (Dz. U. R.P. Nr 32, poz. 140). Nieco inaczej natomiast uregulowała analizowaną kwestię ustawa karna skarbowa z dnia 13 kwietnia 1960 r. (Dz. U. Nr 21, poz. 123), która wprawdzie nadal rozróżniała występki skarbowe (art. 2) i wykroczenia skarbowe (art. 37) oraz nakazywała stosować do nich odpowiednio większość przepisów części ogólnej Kodeksu karnego (art. 3 § 1 i art. 38 ustawy), ale w art. 1 przyjmowała, że występki i wykroczenia skarbowe nią przewidziane są „przestępstwami skarbowymi”. Pamiętać tu jednak należy, iż w tym czasie nadal obowiązywało Prawo o wykroczeniach z 1932 r., według którego stosowano do wykroczeń określone przepisy części ogólnej kodeksu karnego z 1932 r. Odejście od tej konstrukcji nastąpiło w ustawie karnej skarbowej z dnia 26 października 1971 r. (Dz. U. Nr 28, poz.260), a więc już po uchwaleniu w 1969 r. nowego Kodeksu karnego, a w 1971 r. nowego Kodeksu wykroczeń. Nowa regulacja karna skarbowa przyjęła pojęcie „przestępstwa skarbowego” (art. 1), do której to kategorii zaliczyła, co 14 do zasady, dotychczasowe występki skarbowe (zob. J. Bafia. Prawo karne skarbowe, s.20), zachowując też pojęcie „wykroczenia skarbowego” (art. 35). Utrzymano jednak nadal zasadę, że do obu kategorii tych czynów stosuje się odpowiednio enumeratywnie wskazane przepisy Kodeksu karnego, tym razem z 1969 r., w tym m.in. jego art. 1-4 (art. 2 i 36 u.k.s.). Była to więc cały czas kontynuacja stanowiska, które legło u podstaw pierwszej regulacji karnej skarbowej z 1926 r. i dalszych unormowań okresu międzywojennego. W doktrynie wskazywano wówczas wprawdzie, że ustawa z 1971 r. jest „aktem samoistnym i wyłącznym”, ale odnoszono to do „stanowienia o przestępstwach i wykroczeniach skarbowych” wskazując, że nie będą takowymi czyny, które godzą wprawdzie w interes finansowy państwa, ale nie są ujęte w ustawie karnej skarbowej, lecz w innych aktach prawnych (zob. J. Bafia, J. Białobrzeski, S. Czerlunczakiewicz, L. Hochberg, J. Kowalski, M. Kulesza, K. Sosnowski, Z. Szpakowski, I. Śmietanka, J. Wiącek: Ustawa karna skarbowa z komentarzem. Warszawa 1973, s. 14). Takie rozwiązanie w ustawie z 1971 r. dało jednak asumpt do wyrażenia w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 27 lipca 1972 r. (VI KZP 18/72, OSNKW 1972, z. 10, poz. 155) poglądu, że skoro art. 2 u.k.s. recypuje art. 1 k.k., to tym samym przestępstwa skarbowe są zarazem przestępstwami w rozumieniu art. 1 k.k., zaś w uchwale z dnia 31 lipca 1974 r. (IV KZP 9/74, OSPiKA 1975, z. 10, poz. 218) – z uwagi na recepcję przez ustawę karną skarbową także art. 120 § 1 k.k. z 1969 r., definiującego czyn zabroniony – że rzeczą uzyskaną za pomocą „czynu zabronionego” w rozumieniu ówczesnych przepisów art. 215 i 216 k.k. z 1969 r. (paserstwo) są także „wartości dewizowe uzyskane za pomocą czynu zabronionego określonego przez u.k.s. jako przestępstwo dewizowe”. Poglądy te spotkały się z różnym przyjęciem w piśmiennictwie, jako że ukształtowały się w tym czasie dwa zasadnicze stanowiska w kwestii charakteru pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”. Jedno głoszące ich pełną autonomię i drugie 15 wskazujące na stosunek podrzędności desygnatów tego ostatniego wobec pierwszego z nich. Zwolennicy autonomii omawianych pojęć krytycznie oceniając pogląd wyrażony w pierwszej ze wskazanych uchwał podnosili, że przepisy Kodeksu karnego powinny być według art. 2 u.k.s. stosowane na gruncie prawa karnego jedynie odpowiednio (np. J. Bafia. Prawo karne skarbowe, s. 45), a nadto, że art. 1 k.k. ma zastosowanie także do wykroczeń skarbowych, przeto przy tym rozumowaniu przestępstwem w rozumieniu Kodeksu karnego byłoby także to wykroczenie (np. J. Raglewski: Relacja pojęć „przestępstwo” – „przestępstwo skarbowe oraz „wykroczenie”-„ wykroczenie skarbowe” w polskim systemie prawa karnego skarbowego, PiPr 1998, nr 5, s. 105). Zapomniano jednak w tej krytyce, że Sąd Najwyższy pogląd swój wypowiedział na gruncie ówczesnego art. 246 § 4 k.k. z 1969 r. uznając, że skoro przepis ten, dotyczący tzw. przestępstwa urzędniczego, wyłącza zastosowanie swoich § 1-3, gdy czyn wyczerpuje znamiona „innego przestępstwa”, to dotyczy to też wyczerpywania przez dane zachowanie znamion „przestępstwa skarbowego”, a więc że nie wchodzi wówczas w grę odpowiedzialność z art. 246 § 1-3 k.k., lecz jedynie za dane przestępstwo skarbowe, co można np. odnieść było do funkcjonariusza celnego zapewniającego sprawcy, przez nienależytą kontrolę celną, możliwość dokonania przemytu celnego, jako pomocnictwa do tegoż przemytu. I trudno doprawdy takiemu stanowisku odmówić racji. Krytyka poglądu wyrażonego w drugiej ze wskazanych uchwał podnosiła z kolei, że recepcja art. 120 § 1 k.k. z 1969 r. wiąże się jedynie z wymogiem „odpowiedniego” stosowania tego przepisu przy czynach skarbowych, przeto warunek, iż czynem zabronionym jest zachowanie o znamionach określonych w „ustawie karnej” oznacza tu tylko „ustawę karną skarbową”, podczas gdy na gruncie Kodeksu karnego należy przez to rozumieć inną ustawę, do której normy tego kodeksu mają zastosowanie przez art. 121 k.k., a więc nie ustawę karną skarbową (B. Koch: Glosa, OSPiKA 1976, nr 2, s. 79-83). 16 Zwolennicy poglądu Sądu Najwyższego wskazywali natomiast, że przecież sama ustawa karna skarbowa z 1971 r. uznawała się za ustawę karną, skoro w swym art. 6 – normującym tzw. idealny zbieg czynów, traktowany niejako sztandarowo jako przejaw odrębności czynów skarbowych – zakładała, że chodzi tu o wyczerpywanie przez czyn znamion określonych „w przepisach niniejszej ustawy oraz (…) innej ustawy karnej” (G. Bogdan: Relacja pojęć przestępstwa i przestępstwa skarbowego w polskim prawie karnym, PS 1997, nr 5, s. 86). Pomijając już inne argumenty zwolenników każdego z prezentowanych poglądów, wysuwane poprzez analizę konkretnych przepisów ustawy karnej skarbowej z 1971 r. oraz Kodeksu karnego z 1969 r. i ustaw je nowelizujących, zauważyć należy, że jednak to ustawodawca decyduje o charakterze, jaki nadaje danym czynom zabronionym. Poczyniony zaś przegląd konstrukcji prawnych zawartych w ustawach karnych skarbowych – od tej z 1926 r. poczynając, a na ustawie z 1971 r. kończąc – wskazuje, że przez cały ten okres ustawodawca realizował założenie wskazane w cytowanym na wstępie tych rozważań projekcie pierwszej z nich. Wyodrębniał - z uwagi na szczególną potrzebę kształtowania dopiero przez normy karne świadomości prawnej społeczeństwa – jako leges specialis te zachowania zabronione przez ustawy finansowe, których przedmiotem ochrony był interes fiskalny państwa. Miały one, z uwagi na rangę tego interesu, zabezpieczać „zakazy lub nakazy finansowe (…) za pomocą środków prawa karnego” (Z. Siwik: Systematyczny komentarz do ustawy karnej skarbowej. Cz. ogólna, Wrocław 1993, s. 10). Określając je mianem przestępstw „skarbowych” ustawodawca nie odbierał im bynajmniej cech przestępstwa w rozumieniu norm Kodeksu karnego. Pojęcie czynu zabronionego i strukturę przestępstwa dla obu regulacji statuowały normy Kodeksu karnego, a odpowiedzialność za przestępstwa skarbowe przez cały czas oparta była na tych samych zasadach, według których odpowiadało się za czyny zabro17 nione przez Kodeks karny, z pewnymi tylko, charakterystycznymi dla czynów skarbowych z uwagi na ich przedmiot, odrębnościami. Nie dziwi zatem, że także Kodeks karny z 1969 r. przy opisywaniu takich czynów zabronionych, jak fałszywe oskarżenie innej osoby (art. 248), fałszowanie dowodów (art. 249), zatajanie dowodów niewinności (art. 250), fałszywe zawiadamianie organu ścigania (art. 251) czy poplecznictwo (art. 252), ograniczał się - podobnie jak jego poprzednik z 1932 r. – do użycia wśród ich znamion ogólnego określenia „przestępstwo” (lub także „wykroczenie”), co nie oznaczało bynajmniej, że zachowania te stawały się niekaralne, jeżeli odnosiły się do czynów skarbowych. Podejścia ustawodawcy do omawianego problemu nie zmieniła także nowelizacja ustawy karnej skarbowej z 1971 r., dokonana ustawą z dnia 3 lipca 1998 r. (Dz. U. Nr 18, poz. 682), której celem było dostosowanie tej ustawy do wchodzących w życie nowych kodyfikacji karnych z 1997 r. Wprawdzie w zmienionym wówczas art. 2 u.k.s przyjmowano teraz, że do przestępstw skarbowych „nie mają zastosowania przepisy części ogólnej Kodeksu karnego”, ale zastrzeżono od razu , iż następuje to „z wyjątkiem” enumeratywnie następnie wyliczonych przepisów, a wyliczenie owo obejmowało podobny zakres norm nowego Kodeksu karnego, jak w dotychczasowym ujęciu z odwołaniem się do kodeksu z 1969 r. Pojęcie czynu zabronionego przez u.k.s. definiował zatem nadal Kodeks karny i jego art. 115 § 1, a pojęcie przestępstwa skarbowego z art. 1 u.k.s. było nadal uzupełniane przez odwołanie się do art.1 k.k., który – jak wskazuje się w doktrynie – „wymienia wszystkie elementy struktury przestępstwa” (A. Zoll, Kodeks karny. Cz. ogólna, Komentarz, Kraków 2004, t. I, s. 21) oraz do zasad odpowiedzialności karnej wskazanych w art. 2-3 k.k., zaś odpowiedzialność za przestępstwa skarbowe opierała się, i po tej nowelizacji, na tych samych zasadach, co za przestępstwa określone w samym Kodeksie karnym i innych ustawach karnych. 18 Wszystko to wskazuje, że ustawodawca na gruncie przepisów prawa karnego sprzed wejścia w życie Kodeksu karnego skarbowego z 1999 r. nie traktował bynajmniej pojęcia „przestępstwa skarbowego” jako całkowicie autonomicznego wobec pojęcia „przestępstwa”, a tym samym, że i na gruncie art. 258 § 1 k.k. z 1997 r. przez związek lub grupę mające na celu „popełnianie przestępstw” rozmieć wówczas należało także grupę lub związek utworzone w celu popełniania przestępstw „skarbowych”. Za nietrafny uznać należy przy tym pogląd, że kwestię udziału w grupie lub związku mającym na celu popełnianie przestępstw skarbowych regulowała wówczas sama ustawa karna skarbowa przez przyjęcie, że popełnienie w takich warunkach przestępstwa skarbowego objęte jest tzw. nadzwyczajnym obostrzeniem kary (art. 25 § pkt 1 u.k.s. w brzmieniu do dnia 31 sierpnia 1998 r. i art. 25 § 1 pkt 5 u.k.s., po tej dacie; obecnie regulację taką zawiera też art. 37 § 1 pkt 5 k.k.s.). Rzecz w tym, że przestępstwo brania udziału w grupie lub związku mającym cel przestępny jest czynem formalnym, zatem jego sprawca odpowiada odrębnie za sam skutek, czyli za przestępstwo, dla popełnienia którego grupa lub związek powstały, gdy przestępstwo to zostanie popełnione z jego udziałem. Obostrzenie kary, przewidziane wówczas przez przepisy karne ogólne danej ustawy, za popełnienie przestępstwa w grupie lub związku, nie ma zatem nic wspólnego z odpowiedzialnością za przestępstwo samego udziału w owej grupie bądź związku. Przedstawiona konstrukcja prawa karnego skarbowego uległa jednak zmianie w Kodeksie karnym skarbowym z 1999 r. Jego odrębność jako aktu prawnego uzasadniano wprawdzie jedynie tradycją i finansowym charakterem przedmiotu regulacji (zob. Uzasadnienie projektu, s. 126), ale mimo to dokonano w nim zmiany o generalnym charakterze. Kodyfikacja ta, utrzymując podział czynów skarbowych na przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe, uregulowała bowiem samodzielnie, w sposób autonomiczny, zasady odpowiedzialności za te zachowania (Uzasadnienie pro19 jektu, s. 130). Odpowiedzialności za obie kategorie czynów skarbowych nie określa się już ogólnym pojęciem „odpowiedzialności karnej”, lecz używa określenia „odpowiedzialność karna za przestępstwa skarbowe” i „odpowiedzialność za wykroczenia skarbowe” (art. 1 § 1 k.k.s.), co podkreślono wręcz w Uzasadnieniu projektu kodeksu (Uzasadnienie, s. 136). Kodeks nie poprzestaje też na samym zdefiniowaniu obu tych kategorii czynów (art. 53 § 2 i 3 k.k.s.), ale sam określa też dla potrzeb Kodeksu karnego skarbowgeo pojęcie „czynu zabronionego” (art. 53 § 1), warunków odpowiedzialności (art. 1) i dokładnie normuje jej zasady bez odwoływania się do przepisów innych kodeksów (art. 1-19). I choć są one – gdy chodzi o przestępstwa skarbowe – zbliżone do zasad wskazanych w Kodeksie karnym, to można dziś mówić jedynie, że są to zasady podobne jak w tym kodeksie, ale już nie, że są to te same reguły odpowiedzialności. Recepcja przepisów części ogólnej Kodeksu karnego istnieje tu wprawdzie nadal, ale w niewielkim już zakresie (zob. art. 20, 21 § 3, art. 26 § 3, art. 40 § 1 i art. 45 k.k.s.). Prawo karne skarbowe pozostaje zatem, pod rządem Kodeksu karnego skarbowego, nadal szczególną dziedziną prawa karnego, ale jest to już dziedzina w pełni autonomiczna, która nie tylko ma wyłączność na statuuowanie czynów skarbowych, ale w której odpowiedzialność za przestępstwa skarbowe opiera się na odrębnie ujętych, choć podobnych jak w prawie karnym powszechnym, ale nie tych samych, zasadach. To zatem dopiero Kodeks karny skarbowy dał pełny wyraz autonomiczności prawa karnego skarbowego i formalnie rozgraniczył w prawie karnym pojęcie „przestępstwa skarbowego” od pojęcia „przestępstwa”. Tym samym, jeżeli chciano, aby penalizacja niektórych zachowań ujętych w Kodeksie karnym, przy których wśród znamion używano dotąd jako wystarczającego określenia „przestępstwo” (lub także „wykroczenie”), obejmowała nadal również czyny skarbowe, niezbędna stała się modyfikacja odpowiednich przepisów Kodeksu karnego. Bowiem to właśnie dopiero teraz 20 niedokonanie zmian w tym kodeksie mogłoby budzić – na gruncie jego norm, gdy operują one pojęciem „przestępstwa” jako znamienia czynu zabronionego – istotne wątpliwości. Zasadnie zatem w cytowanym uprzednio fragmencie Uzasadnieniu rządowego projektu ustawy – Przepisy wprowadzające Kodeks karny skarbowy podkreślono, że zmiany w Kodeksie karnym, przewidziane w art. 4 § 6 tych przepisów, następują ze względu na wyraźne i formalne rozgraniczenie w Kodeksie karnym skarbowym pojęć „przestępstwa skarbowego” i „wykroczenia skarbowego” od pojęć „przestępstwo” i „wykroczenie”. Tym samym, gdyby nie to rozgraniczenie, to zdaniem samego ustawodawcy zbędne byłyby uzupełnienia w niektórych modyfikowanych przepisach Kodeksu karnego. Rozwiązanie przyjęte w art. 4 § 6 przepisów wprowadzających Kodeks karny skarbowy nie jest więc wyrazem zamysłu ustawodawcy poszerzenia penalizacji wynikającej z norm Kodeksu karnego, lecz utrzymania w tym zakresie dotychczasowego stanu prawnego. Wskazano zaś uprzednio, że ukształtował się on już pod rządem Kodeksu karnego z 1932 r. i że funkcjonował też na gruncie kodeksu z 1969 r., przyjęto go zaś także w Kodeksie karnym z 1997 r. Charakterystyczne przy tym, że z ośmiu modyfikowanych przepisów, aż w sześciu (art. 234, 235, 236 § 1, art. 239 § 1, art. 258 § 1 i art. 259 § 1 k.k.) zmiana polegała m.in. na dodaniu po wyrazie „przestępstwo” – wyrazów „w tym i przestępstwo skarbowe”, a tylko dwu (art. 238 i 255 § 1 k.k.) dodano wyrazy „lub przestępstwo skarbowe”. W jednej w tych dwu ostatnich sytuacji było to niezbędne, gdyż Kodeks karny odnosił penalizowane zachowanie do „występku”, a nie do „przestępstwa” (art. 255 § 1 k.k.). W drugiej zaś użycie słowa „lub” wynika już raczej z wymogów języka polskiego, gdyż modyfikowany przepis (art. 238 k.k.) dotyczył karalności fałszywego zawiadomienia organu ścigania „o przestępstwie”. Dodanie tu wyrazów „lub o przestępstwie skarbowym” jest więc prawidłowe, jako że zawiadomienie może dotyczyć także tylko „przestępstwa skarbowego”, a nie zawsze „w 21 tym i” takiego przestępstwa. Wyrazami „lub przestępstwa skarbowego” zastąpiono też, w wyniku nowelizacji objętego niniejszym pytaniem art. 258 § 1 k.k., dokonanej ustawą z dnia 16 kwietnia 2004 r. (Dz. U. Nr 93, poz. 889), dotychczasowy jego (istniejący od dnia 17 października 1999 r.) zwrot „w tym i przestępstwa skarbowego”. Powody owej zmiany są zbliżone do ostatniego ze wskazanych wyjaśnień, opartego na wymogach języka polskiego, gdyż dla jej uzasadnienia podawano, że celem jest tu objęcie penalizacją także działania w grupie lub związku, których celem jest popełnienie „tylko jednego” czynu przestępnego, a więc „przestępstwa lub przestępstwa skarbowego” (zob. druk sejmowy nr 181 z 2001, s. 63, dotyczący tzw. prezydenckiego projektu ustawy o zmianie Kodeksu karnego […] oraz niektórych innych ustaw i druk sejmowy nr 2407 z 2003 r., s. 13, dotyczący ustawy nowelizacyjnej z dnia 16 kwietnia 2004 r.). Z punktu widzenia reguł językowych brzmi to poprawniej, niż gdyby użyto określenia wskazującego, że chodzić ma także o działanie w celu popełnienia jednego „przestępstwa, w tym i przestępstwa skarbowego”. Powyższe różnice w stylizacji zmienionych przepisów Kodeksu karnego nie mają jednak znaczenia z punktu widzenia wymogu ustawowej dookreśloności znamion czynów zabronionych przez prawo karne. Zmienione przepisy wyraźnie wskazują, kiedy obecnie w znamionach penalizowanych przez nie zachowań jest również „przestępstwo skarbowe”, a nie tylko „przestępstwo” oraz „wykroczenie skarbowe”, a nie jedynie „wykroczenie”. Ponieważ zmiany wywołane przez Kodeks karny skarbowy i przepisy go wprowadzające odnoszą się jedynie do sfery prawa karnego, przeto rozróżnianie w tej sferze „przestępstwa” i „przestępstwa skarbowego”, nie musi rzutować na rozumienie pojęcia „przestępstwo” w innych dziedzinach prawa, np. w prawie cywilnym, prawie pracy, prawie administracyjnym, czy w różnych aktach ustrojowych, o ile z kontekstu danej normy nie wynika jednak inaczej. W istocie bowiem także dla prawa karnego, ogólnie 22 ujmując, przestępstwo „skarbowe” pozostaje przestępstwem. Tyle tylko, że z uwagi na wprowadzoną przez Kodeks karny skarbowy pełną autonomiczność prawa karnego skarbowego jako szczególnej dziedziny prawa karnego, dla uniknięcia wątpliwości, jakie mogłyby przez to – a także z uwagi na wymóg ustawowej dookreśloności znamion przestępstw – powstać właśnie teraz w odniesieniu do przepisów statuujących przestępstwa powszechne z użyciem określenia „przestępstwo”, jako znamienia czynu zabronionego, zaczęto używać dookreślenia „w tym (lub) przestępstwo skarbowe” („wykroczenie skarbowe”) tam, gdzie w ramach karalności danego zachowania przez Kodeks karny chciano nadal obejmować również te, które odnoszą się (mogą się odnosić) do czynów skarbowych. W tym miejscu należy jednak zwrócić uwagę na argumenty wysuwane na tle niektórych ustaw szczególnych sprzed dnia 17 października 1999 r., mające jakoby wskazywać na autonomiczność w ówczesnym traktowaniu przez ustawodawcę pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”. Generalnie należy przyjąć, że skoro kolejne ustawy karne skarbowe nie tylko – jak niektóre inne ustawy karne – statuowały czyny zabronione, w tym wypadku skarbowe, ale zawierały także pewne, charakterystyczne z uwagi na ich przedmiot, odstępstwa od niektórych zasad odpowiedzialności karnej oraz samych kar i zasad ich wymiaru, to wymogi prawidłowej legislacji nakazywały, aby ustawy, które modyfikują w tym właśnie zakresie przepisy karne lub odwołują się do nich, wyraźnie wskazywały również, czy i w jakim stopniu dotyczą norm prawa karnego skarbowego. I nie ma to nic wspólnego z kwestią autonomiczności pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”. Zasadnie zatem wskazywano np., że skoro ustawa z dnia 26 maja 1982 r. o zmianie niektórych przepisów prawa karnego i prawa o wykroczeniach (Dz. U. Nr 16, poz. 125) podnosząc granice grzywien nie tylko w Kodeksie karnym (art.1), ale też w pięciu innych ustawach (art. 2-6) nie wspomina o ustawie karnej skarbowej, to nie dokonuje w niej żadnych tego 23 typu zmian (zob. F. Prusak: Depenalizacja niektórych przestępstw, czy progresja ich karania, PS 1997, nr 5, s. 80). Trafnie też na gruncie podobnej ustawy z dnia 10 maja 1985 r. (Dz. U. Nr 23, poz. 100) Sąd Najwyższy, we wskazanej już uchwale z dnia 20 listopada 1985 r. (VI KZP 30/85), uznał, że art. 3 tej noweli, podwyższający granice grzywny za przestępstwa w „ustawach innych”, niż Kodeks karny i przepisy go wprowadzające (art. 1 i 2 ustawy), nie odnosi się do ustawy karnej skarbowej, tym bardziej, że w jej art.9 wyraźnie wskazano modyfikacje dotyczące tej właśnie ustawy. Charakterystyczne, że dokonując podobnych zmian w przepisach „prawa karnego i prawa wykroczeń” w 1990 r. (ustawa z dnia 28 września 1990 r., Dz. U. Nr 72, poz. 422) oraz w 1992 r. (ustawa z dnia 28 lutego 1992 r., Dz. U. Nr 24, poz. 101), przy zawarciu w nich, po zmianach odnośnie przepisów Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń, także ogólnego przepisu, iż zmiany granic grzywien dotyczą też przestępstw z przepisów innych - niż wskazane w tych nowelach – ustaw (art. 3 ustawy z 1990 r. i art. 7 ustawy z 1992 r.), ustawodawca nie odnosił tego do ustawy karnej skarbowej, w której podobnych zmian dokonywał odrębnie (zob. ustawy: z dnia 28 września 1990 r. o zmianie ustawy karnej skarbowej – Dz. U. Nr 86, poz. 503 i z dnia 10 października 1991 r. o zmianie ustawy karnej skarbowej – Dz. U. Nr 107, poz. 458). Trafnie więc też na gruncie kolejnej tego typu noweli z dnia 12 lipca 1995 r. (Dz. U. Nr 95, poz. 475), we wskazanej już także uchwale Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 1996 r. (I KZP 4/96) uznano, że jej art. 3 ust.1, dotyczący zmian granic grzywien (i nawiązek) w Kodeksie karnym, Kodeksie wykroczeń „oraz w innych ustawach”, nie dotyczy ustawy karnej skarbowej. Należy zauważyć, że ówczesna ustawa karna skarbowa w odniesieniu do wykroczeń skarbowych operowała karą pieniężną a nie grzywną, o tej zaś nowela z 1995 r. wogóle nie wspominała, zatem już z tego względu nie można było odnosić jej do czynów skarbowych. W uzasadnieniu tej ostatniej uchwały wyraźnie zaznaczono, że za24 prezentowany w niej pogląd, iż pojęcia „przestępstwo i wykroczenie”, o których mowa w ustawie z 1995 r. nie dotyczą „przestępstw i wykroczeń skarbowych”, jest wyrażony „z uwagi na dotychczasową w tym zakresie praktykę legislacyjną”. Było to zatem nawiązanie do zasad, jakimi dotąd, według Sądu Najwyższego, kierował się ustawodawca przy nowelizacji ustaw karnych, zasad, o których wcześniej była mowa. Odwołano się tu jednak także do ustaw amnestyjnych z lat 1974 – 1989, w których również – zdaniem Sądu Najwyższego – „ustawodawca odróżnia przestępstwa i wykroczenia skarbowe od przestępstw i wykroczeń zawartych w Kodeksie karnym i Kodeksie wykroczeń”. Samo takie rozróżnianie, nie musi jednak oznaczać przyjmowania istnienia różnych kategorii pojęciowych, jeżeli wiąże się ono z wymogami techniki legislacyjnej. Co zatem wynika z tej grupy ustaw? Otóż już w dekrecie o amnestii z dnia 2 sierpnia 1945 r. (Dz. U. Nr 28, poz. 172 ze zm.) występki skarbowe rzeczywiście wyodrębniono, ale przyjmowano tu, że zakres stosowania amnestii był dla nich węższy, niż przy innych czynach, a nadto amnestia obejmowała rozmaite występki z różnych ustaw, a nie tylko z Kodeksu karnego. Również w dekrecie o amnestii z dnia 22 lutego 1947 r. (Dz. U. Nr 20, poz. 78) oraz ustawach o amnestii: z dnia 22 listopada 1952 r. (Dz. U. Nr 46, poz. 309) i z dnia 27 kwietnia 1956 r. (Dz. U. Nr 11, poz. 57), wyodrębniano występki skarbowe z tych samych powodów. Wyodrębnianie wiązało się tu zatem – z uwagi na różny zakres owych amnestii wobec rozmaitych czynów – z wymogami techniki legislacyjnej, a nie z różnicowaniem pojęć „występek” lub „przestępstwo” i „występek skarbowy”. Inaczej nieco wygląda na tym tle ustawa o amnestii z dnia 20 lipca 1964 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 174), gdyż w swym art. 1 wyodrębniała ona ogólnie „przestępstwa” (pkt 1 i 2) z określonym zagrożeniem oraz oddzielnie „występki skarbowe” (pkt 3), mimo że zakres zagrożenia dla przewidzianej tu abolicji był taki sam. Należy jednak pamiętać, że ówczesna ustawa karna skarbowa z 1960 r. znając „występki skarbowe”, do 25 „przestępstw skarbowych” zaliczała obok nich też „wykroczenia skarbowe”. Nie można było zatem w katalogu „przestępstw” objętych amnestią ujmować występków skarbowych w ramach pojęcia „przestępstw”, gdyż obejmowałoby ono wówczas też wykroczenia skarbowe. Poprawność tego rozumowania wzmacnia treść art.7 omawianej ustawy amnestyjnej, gdzie przewidywano wyłączenia spod amnestii wskazując, iż nie stosuje się jej „do przestępstw, o których mowa w art.1 pkt 1-3”, jeżeli popełniono je w warunkach wskazanej tam powrotności do przestępstwa. Zatem przy wyłączeniach spod amnestii uznano już wyraźnie, że występki skarbowe są przestępstwami na równi z tymi, o jakich mowa była w pkt 1 i 2 art. 1 ustawy, a więc zamiennie użyto – tam gdzie było to możliwe – obu tych określeń. Tę samą konstrukcję zasadnie zastosowano w ustawie o amnestii z dnia 21 lipca 1969 r. (Dz. U. Nr 21, poz.151), przy czym przy wyłączaniu pewnych grup „przestępstw” spod działania ustawy (art. 7), wyłączono też określone „przestępstwa dewizowe i przestępstwa w zakresie ceł i obrotu towarowego z zagranicą”, a więc zachowania, które ustawa karna skarbowa uznawała za „występek skarbowy”. Użyto tu zatem znów zamiennie określeń „występek skarbowy” i „przestępstwo”. Inaczej postąpiono w ustawie o amnestii z dnia 18 lipca 1974 r. (Dz. U. Nr 27, poz. 159) – a więc już przy obowiązywaniu ustawy karnej skarbowej z 1971 r. i kodeksu karnego z 1969 r. – gdyż poddano jej sprawy „o przestępstwa oraz o przestępstwa skarbowe” (art. 1 i 3 ustawy). Użycie łącznika „oraz” sugerować mogło, że ustawodawca odrębnie traktuje oba te określenia, z tym że użyto tu także spójników „i” (art. 2), ale w art.5, wyłączając określone czyny spod swego działania, ustawa zakładała, że „art. 1-3 nie stosuje się do przestępstw” popełnionych przed wskazaną tam datą, a nie, jak nakazywałaby poprawność legislacyjna, do „przestępstw oraz (lub „i”) przestępstw skarbowych” sprzed owej daty. Jeszcze innego zwrotu użyto w ustawie o amnestii z dnia 21 lipca 1977 r. (Dz. U. Nr 24, poz. 102), jako że miała ona 26 generalnie zastosowanie „w sprawach o przestępstwa, w tym i skarbowe” (art. 1 ust.1 i art. 3 ust. 1). Także ustawa o amnestii z dnia 21 lipca 1984 r. wskazywała, że odnosi się do spraw „o przestępstwa, w tym skarbowe” (art. 4 ust. 1), a przewidując określone wyłączenia ustawa uznawała m.in., że nie stosuje się jej „do przestępstw (…) powrotnych popełnionych w warunkach art. 60 kodeksu karnego lub art. 24 ustawy karnej skarbowej” (art. 5 ust.1 pkt 4 ustawy); użyto tu zatem określenia „przestępstw” do oznaczenia zarówno czynów powszechnych jak i skarbowych. Analiza przedstawionych ustaw amnestyjnych wskazuje, że wyodrębnianie w nich występków (a później przestępstw) skarbowych nie oznaczało bynajmniej, iż poprzez te regulacje ustawodawca traktował pojęcie „przestępstwa skarbowego” jako coś całkiem innego niż „przestępstwo”. Wyodrębnianie to następowało początkowo z uwagi na różny zakres przedmiotowy tych ustaw, następnie zaś ze względu na specyfikę regulacji ustawy karnej skarbowej z 1960 r., kiedy zaczęto zamiennie używać, tam gdzie było to możliwe, określeń „występek skarbowy” i „przestępstwo”, kontynuując to następnie także '77obec określeń „przestępstwo skarbowe” i „przestępstwo” w ustawach amnestyjnych wydawanych pod rządem ustawy karnej skarbowej z 1971 r. Ujęcie takie spotykamy także w ustawie z dnia 17 lipca 1986 r. o szczególnym postępowaniu wobec sprawców niektórych przestępstw (Dz. U. Nr 26, poz. 128), której art. 7 zakładał wyłączenie spod jej działania niektórych „przestępstw, w tym przestępstw skarbowych”, popełnionych w warunkach recydywy z art. 60 k.k. lub z art. 24 u.k.s. Sama ustawa, ponieważ dotyczyła w zasadzie „przestępstw przeciwko państwu lub porządkowi publicznemu” (art. 1) zakładała dodatkowo swe zastosowanie „w sprawach o przestępstwa inne niż wymienione w art. 1 oraz przestępstwa skarbowe” (art. 5 i 6 ustawy). Użycie wyrazu „oraz” w sytuacji, gdy w innym przepisie sięgnięto po sformułowanie „w tym” wskazuje w istocie, że ustawodawca nie przykładał w ustawach okołokarnych, a więc 27 nie statuujących czynów zabronionych, zbytniej wagi do stosowanych tu sformułowań. Świadczyć może o tym także fakt, że w ustawie o amnestii z dnia 7 grudnia 1989 r. (Dz. U. Nr 64, poz. 390) przyjęto z kolei, iż dotyczy ona spraw „o przestępstwa i przestępstwa skarbowe”, a spójnik „i” został użyty, choć nie doszło w tym czasie do żadnych istotnych zmian ani w prawie karnym, ani w karnym skarbowym. Wyodrębnienie „przestępstw skarbowych” spotykamy także w ustawie z dnia 29 maja 1989 r. o przebaczeniu i puszczeniu w niepamięć niektórych przestępstw i wykroczeń (Dz. U. Nr 34, poz. 179), jest ono tu jednak zrozumiałe, gdyż po pierwsze ustawa dotyczyła ich tylko, gdy zostały popełnione „z powodów politycznych” (art. 1 pkt 2 ustawy), po wtóre zaś, ponieważ abolicją poza nimi objęte były jedynie inne „występki”, a nie „przestępstwa”, a przy tym popełnione nie tylko z tych powodów, które podano przy przestępstwach skarbowych (art.1 pkt 1, 3-4 ustawy). Już jednak w art. 8 ustawa ta puszczała w niepamięć „wykroczenia, w tym skarbowe”, używała więc znów zwrotu uprzednio już spotykanego, choć wydano ją w tym samym roku, w którym uchwalono ustawę wcześniej wskazaną, używającą spójnika „i”. Wzmacnia to jedynie wyrażone wcześniej przekonanie, że na gruncie ustaw amnestyjno-abolicyjnych ustawodawca rzeczywiście nie przykładał większej wagi do używanych sformułowań i nie można z ich zróżnicowania wyciągać zasadnie wniosku, jakoby dawał on tym wyraz odrębnemu traktowaniu – i to także w odniesieniu do przepisów Kodeksu karnego – pojęć „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”. Należy w tym miejscu zwrócić jeszcze uwagę na ustawę z dnia 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich, gdyż zarówno w jej pierwotnej wersji (Dz. U. z 1982 r. Nr 35, poz. 228), jak i obecnie (tj. Dz. U. z 2002 r., nr 11, poz. 109), uznaje ona za „czyn karalny” w jej rozumieniu, czyn zabroniony przez ustawę „jako przestępstwo lub przestępstwo skarbowe” (art. 1 § 2 pkt 2 lit. a ustawy). W tym wypadku dokonano zakre28 ślenia granic działania ustawy, a wyodrębniając pojęcia „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”, odwołano się do formuły rozdzielenia („lub”), a nie do formuły zawierania („w tym”). Należy jednak zauważyć, że użycie w tej ustawowej definicji liczby pojedynczej nakazywało, ze względów na poprawność językową, sięgać do spójnika „lub”, gdyż przyjęcie, iż czynem karalnym jest „czyn zabroniony przez ustawę jako przestępstwo, w tym przestępstwo skarbowe” brzmiałoby w istocie niezbyt poprawnie. Samo zaś wskazanie, że chodzi także o przestępstwo skarbowe było niezbędne, jeśli uwzględni się, iż ustawy karne skarbowe przewidywały pewne odrębności w sferze odpowiedzialności karnej, a ustawa o postępowania w sprawach nieletnich od początku zakłada możliwość odpowiedzialności nieletniego na zasadach ogólnych, o której orzekano wówczas tak w trybie przepisów Kodeksu postępowania karnego, jak i dawnej Ustawy karnej skarbowej w postępowaniu sądowym, a obecnie stosownie do przepisów Kodeksu karnego skarbowego z jego odrębnościami (art. 18 pkt 2 i art. 99 § 1 pkt 2 ustawy w brzmieniu sprzed 29 stycznia 2001 r. i art. 18 § 1 pkt 2 oraz § 2 pkt 2 po tej dacie). Reasumując, należy stwierdzić, że w zaprezentowanych ustawach szczególnych normodawca nie reprezentował wprawdzie jednolitego stanowiska odnośnie rozumienia wzajemnego stosunku pojęć „występek” i „występek skarbowy”, a później „przestępstwo” i „przestępstwo skarbowe”, gdyż używał rozmaitych łączników między tymi pojęciami. Następowało to jednak w ustawach, które z różnych – wskazanych wcześniej – względów wymagały często wyodrębniania czynów skarbowych, a przy tym nie były to regulacje, które statuowały przestępstwa i formułowały ich znamiona. Stąd też ustawodawca używał w nich różnych określeń, nie uwzględniając reperkusji, jakie sposób owego rozróżniania mógł wywołać przy interpretacji znamion czynów w przepisach karnych. 29 Wykazano jednak wcześniej, że różnice te nie dają podstaw do przyjęcia, aby ustawodawca przed dniem 17 października 1999 r. uznawał, iż na gruncie Kodeksu karnego, w tym przy formułowaniu przepisów określających znamiona czynów zabronionych, uznawał on pojęcie „przestępstwo skarbowe” za niemieszczące się wówczas w pojęciu „przestępstwa”, gdy występowało ono jako znamię czynu zabronionego, które mogło być wypełnione także przez przestępstwo będące „skarbowym”. Dał zaś temu dobitny wyraz w cytowanym już fragmencie motywów do przepisów wprowadzających Kodeks karny skarbowy i modyfikujących niektóre przepisy Kodeksu karnego. Nie można zatem zasadnie twierdzić, że przed tą zmianą zakres penalizacji w omawianym art. 258 § 1 k.k., z uwagi na wzajemną relację używanych przez ustawodawcę pojęć, budził wątpliwości, których co oczywiste (zob. K. Buchała, A. Zoll: Polskie prawo karne. Warszawa 1995, s. 68) nie można rozszerzać w drodze wykładni. Założenia przyświecające kolejnym ustawom karnym skarbowym i kolejne kodeksy karne, aż do zmian wprowadzonych w 1999 r. wskazują, że ustawodawca nie miał w tej materii wątpliwości, a więc nie chodzi tu o stosowanie wykładni rozszerzającej. W konsekwencji należy przyjąć, że przed dniem 17 października 1999 r., zarówno w art. 258 § 1 k.k., jak i w innych, zmienionych przez art. 4 § 6 pkt 1-8 przepisów prowadzających Kodeks karny skarbowy, przepisach Kodeksu karnego, przez użyte tam wówczas określenie przestępstwo należało rozumieć także przestępstwo skarbowe. Mając to wszystko na uwadze rozstrzygnięto jak w uchwale. Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 873 |
CYTAT POSTANOWIENIE Z DNIA 2 WRZEŚNIA 2003 R.
II KK 105/03 1. Sprawca, który ujawnił pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa, lecz zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania przestępstw okoliczności, dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w popełnieniu przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. 2. Na podstawie art. 118 § 1 i 2 k.p.k. organ procesowy ocenia nie tylko rzeczywisty zakres zaskarżenia i treść zarzutu, sformułowanego w środku zaskarżenia, ale także i to, od jakiego w istocie orzeczenia ów środek został wniesiony. Przewodniczący: sędzia SN P. Hofmański (sprawozdawca). Sędziowie SN: W. Błuś, A. Siuchniński. Prokurator Prokuratury Krajowej: A. Herzog. Sąd Najwyższy w sprawie Marka S., oskarżonego z art. 148 § 1 i art. 40 § 1 k.k. z 1969 r. w zw. z art. 4 § 1 k.k., po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 września 2003 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwietnia 2001 r., oddalił kasację (...) 2 Z u z a s a d n i e n i a : Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w W., z dnia 19 listopada 1998 r. Marek S., został uznany za winnego m. in. tego, że w nocy z dnia 14 na dzień 15 czerwca 1997 r. w W., działając wspólnie i w porozumieniu z Moniką S. oraz Tomaszem K., z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Tomasza J., używając noża spowodował u niego obrażenia klatki piersiowej po stronie lewej drążące do jamy opłucnej skutkujące skrwawieniem się urazowo ważnych dla życia narządów, tj. serca, ściany dużego naczynia żylnego i płuca, powodując śmierć Tomasza J., tj. zbrodni stypizowanej w art. 148 § 1 k.k. Za to przestępstwo (zarzucone oskarżonemu w pkt I aktu oskarżenia), na podstawie art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 60 § 3 i § 6 k.k. Sąd Wojewódzki w W. skazał Mariusza S. na karę pozbawienia wolności na okres 7 lat i 11 miesięcy, i – na mocy art. 40 § 2 i 43 § 1 k.k. – wymierzył wobec niego środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres lat 10. Orzeczenie powyższe zostało zaskarżone, m. in. apelacją obrońcy oskarżonego Marka S., który zarzucił w niej mającą wpływ na treść orzeczenia obrazę przepisów postępowania, tj. art. 4 i 5 § 2 k.p.k., poprzez „jednostronnie niekorzystną” dla oskarżonego ocenę materiału dowodowego w części dotyczącej uznania winy za czyn z pkt. I aktu oskarżenia i rozstrzygnięcie istniejących w tym zakresie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, obrazę prawa materialnego, tj. art. 77 § 2 k.k. poprzez bezzasadne jego zastosowanie i – wreszcie – rażącą surowość wymierzonej oskarżonemu kary łącznej; w konsekwencji wniósł obrońca oskarżonego o: zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzutu popełnienia czynu z pkt. I aktu oskarżenia, albo o: zmianę zaskarżonego wyroku i zdecydowane zmniejszenie orzeczonej kary 3 łącznej, albo o uchylenie wydanego na podstawie art. 77 § 2 k.k. ograniczenia do skorzystania z warunkowego zwolnienia. Wyrok Sądu Wojewódzkiego w W., w części dotyczącej oskarżonego Marka S., został także zaskarżony apelacją pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych – na niekorzyść oskarżonego. W dniu 13 grudnia 1999 r., po rozpoznaniu apelacji wniesionych przez obrońców oskarżonych i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, Sąd Apelacyjny w W., zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w W. zmienił w stosunku do oskarżonego Marka S. ten sposób, że uchylił orzeczenie o łącznej karze pozbawienia wolności i łączne orzeczenie o pozbawieniu praw publicznych, a nadto oparte o dyspozycję art. 77 § 2 k.k. orzeczenie o ograniczeniach co do skorzystania z warunkowego zwolnienia, uchylił zaskarżony wyrok w stosunku do tegoż oskarżonego w części dotyczącej skazania za czyn I z aktu oskarżenia i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w W., zaś na podstawie art. 85 i 88 § 1 k.k. wymierzył mu karę łączną 7 lat pozbawienia wolności w związku ze skazaniem za czyny opisane w pkt III i IX aktu oskarżenia. Sąd Okręgowy w W., po ponownym rozpoznaniu sprawy Marka S. w zakresie zarzutu popełnienia zbrodni określonej w art. 148 § 1 k.k. z 1969 r., oskarżonego S. uznał za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i na podstawie art. 148 § 1 k.k. z 1969 r. i art. 4 § 1 k.k. w zw. z art. 40 § 1 k.k. z 1969 r. skazał go na karę 25 lat pozbawienia wolności oraz wymierzył mu środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres lat 10. Od tego orzeczenia apelację wywiódł obrońca Marka S., zarzucając w niej m. in. obrazę przepisów kodeksu postępowania karnego (art. art. 4, 5 § 1 i 2, 7, 399 § 1 i 424 § 1), błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia sądu pierwszej instancji, rażącą surowość wymierzonej oskarżonemu kary i obrazę art. 4 § 1 k.k. przez „błędną interpretację tego przepisu” oraz obrazę art. 60 § 3 k.k. „poprzez jego niezastosowanie”, 4 i wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu, stawiając dwa dodatkowe wnioski alternatywne: o zmianę zaskarżonego wyroku i „zdecydowane złagodzenie wymierzonej oskarżonemu kary […]”, albo o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Sąd Apelacyjny w W., po rozpoznaniu środka odwoławczego obrońcy oskarżonego, zaskarżony wyrok utrzymał w mocy. Kasację od tego orzeczenia wniósł obrońca skazanego Marka S., zarzucając w niej rażące naruszenie prawa: wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 13 grudnia 1999 r. – art. art. 429 § 1, 430 § 1, 433 § 1 i 2 oraz 446 § 1 k.p.k., poprzez przyjęcie do rozpoznania oraz uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W. z 19 listopada 1998 r.; wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. – art. 41 § 1 k.p.k., przez nieuwzględnienie wniosku obrońcy oskarżonego o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Grzegorza S. od udziału w rozpoznaniu sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy z udziałem sędziego, który powinien być wyłączony i art. 60 § 3 k.k. przez jego niezastosowanie, mimo istniejących w tym zakresie podstaw. Konfigurując w ten sposób zarzuty kasacyjne obrońca skazanego S. wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania „Sądowi Okręgowemu w W. […] w innym składzie.” Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Kasacja obrońcy skazanego Marka S. nie jest zasadna, i jako taka na uwzględnienie nie zasługuje. Wypada się, po kolei, ustosunkować do każdego z trzech zarzutów rażącego naruszenia prawa, zawartych w skardze kasacyjnej obrońcy skazanego. 5 1. Odnosząc z się do pierwszego z postawionych w niej zarzutów, tj. postawionego wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W. z 13 grudnia 1999 r. zarzutu naruszenia prawa mającego wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie do rozpoznania i uwzględnienie nieprawidłowo wniesionej apelacji pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Warszawie z 19 listopada 1998 r., trzeba na wstępie stwierdzić, że już na pierwszy rzut oka powstaje zasadnicza wątpliwość co do dopuszczalności tak formułowanego zarzutu. Skoro zgodnie z brzmieniem art. 519 k.p.k. kasacja może być wniesiona tylko od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego kończącego postępowanie, to jest oczywistym, że nie jest możliwe zaskarżenie za pomocą tego nadzwyczajnego środka zaskarżenia, wyroku sądu odwoławczego uchylającego zaskarżony apelacją (–mi) wyrok wydany w pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania. Przesądzałoby to zatem o tym, że zarzut postawiony przez autora kasacji jest z mocy prawa niedopuszczalny i kasacja – w części dotyczącej tego zarzutu – podlega pozostawieniu bez rozpoznania. Jednakże uważna analiza argumentacji zawartej w uzasadnieniu skargi kasacyjnej obrońcy, prowadzi do nieodpartej konkluzji, że zarzutowi temu należy nadać zgoła inne brzmienie, niżby to mogło wynikać z czysto formalnego odczytania treści zarzutu sformułowanej petitum kasacji. Otóż, zdaniem Sądu Najwyższego, zarzut ten sprowadza się w istocie do twierdzenia, że Sąd Apelacyjny w W., w „pierwszym” toczącym się w sprawie oskarżonego Marka S. postępowaniu odwoławczym, nieprawidłowo przyjmując apelację pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych na niekorzyść oskarżonego w zakresie zarzutu, wymienionego w pkt I–szym aktu oskarżenia naruszył, na całe dalsze postępowanie po uchyleniu wyroku, zakaz reformationis in peius. Jeżeli bowiem apelacja ta nie zostałaby przyjęta, to w całym postępowaniu – ze względu na to, że w takiej hipotetycznej sytuacji procesowej rozpoznaniu podlegałaby tylko apelacja obrońcy 6 oskarżonego na jego korzyść – sądy byłyby związane limitującą dyspozycją wyrażoną w art. 443 k.p.k. Tak odczytany zarzut kasacyjny prowadzi do konstatacji, że jeżeli w istocie przyjęcie apelacji miałoby być błędne, to czynność ta mogła rzutować w istotny sposób na bieg całego dalszego postępowania, przez wyeliminowanie z niego blokady sformułowanej w art. 443 k.p.k., zgodnie z którym w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania wolno w dalszym postępowaniu wydać orzeczenie surowsze niż uchylone tylko wtedy, gdy orzeczenie to było zaskarżone na niekorzyść oskarżonego. Zatem zarzut sformułowany w pkt I kasacji obrońcy Marka S., mimo pewnej nietrafności jego konstrukcji w petitum, sprowadza się do zarzucenia wyrokowi Sądu Apelacyjnego w W., z dnia 10 grudnia 2002 r., mogącego mieć istotny wpływ na treść orzeczenia rażącego uchybienia zakazowi zawartemu w art. 443 k.p.k., przez utrzymanie w mocy wyroku Sądu Okręgowego w W. z dnia 11 kwietnia 2001 r., którym to orzeczeniem Sąd ten wymierzył oskarżonemu znacząco surowszą karę, niż sąd pierwszej instancji w „pierwszym” postępowaniu. Tak pojmowany zarzut przesądza, iż nie można uznać kasacji w tym zakresie za niedopuszczalną z mocy prawa, co powoduje, że podlega ona, także w części dotyczącej tego zarzutu, merytorycznemu rozpoznaniu. Decydujące dla oceny jego zasadności jest odniesienie się do twierdzeń zawartych w kasacji (i szerzej umotywowanych w ustnym wystąpieniu obrońcy skazanego Marka S. w trakcie rozprawy kasacyjnej przed Sądem Najwyższym), jakoby apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych miała być przyjęta do rozpoznania mimo tego, że nie spełniała ona szeregu wymagań formalnych. Co prawda w dniu 31 marca 1999 r., oskarżyciele posiłkowi Jadwiga i Walenty J. rzeczywiście wnieśli niesporządzoną i niepodpisaną przez adwokata „apelację” od wyroku Sądu Wojewódzkiego (czego wszak wymaga art. 446 § 1 k.p.k.), to jednak ten brak pisma został – na wezwanie Sądu z 7 dnia 6 kwietnia 1999 r. – uzupełniony, i to w terminie (por. m. in. oświadczenie małżonków J., co do daty otrzymania wezwania przewodniczącego VIII Wydziału Sądu Okręgowego w W. o uzupełnienie braku pisma procesowego). Już w dniu 16 kwietnia 1999 r., adw. Ludmiła W. złożyła w Sądzie Okręgowym w W. „Pismo procesowe w wykonaniu Zarządzenia Sędziego Przewodniczącego Wydziału uzupełniające braki apelacji od wyroku Sądu Wojewódzkiego w W.”, które ze względu na dyrektywy zawarte w art. 118 § 2 k.p.k. nie może być potraktowane inaczej, niż jako apelacja pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. W środku odwoławczym wnoszonym w imieniu oskarżycieli posiłkowych, w pkt 1, adw. Ludmiła W. zarzuciła wyrokowi sądu pierwszej instancji „błąd w ustaleniach faktycznych (pkt 3 art. 438 k.p.k.) polegający na tym, że stosując nadzwyczajne złagodzenie kary Sąd przyjął, że oskarżony Marek S. współdziałał z organami Wymiaru Sprawiedliwości RP, gdy w istocie po zakończeniu postępowania przygotowawczego, już nie wnosząc niczego nowego, wskazał znane i ustalone okoliczności tragicznego zdarzenia” oraz wniosła, m .in. o „poprawienie błędnej kwalifikacji prawnej, polegającej na uchyleniu zastosowanego względem oskarżonego art. 60 § 3 k.k. oraz zastosowanie względem oskarżonego art. 148 § 2 pkt. 1 k.k.”. Wniesienie, na wezwanie Przewodniczącego Wydziału VIII Sądu Okręgowego w W., z dnia 6 kwietnia 1999 r. (pismo to oskarżyciele otrzymali, według nie kwestionowanego oświadczenia własnego, 12 kwietnia 1999 r., którym to pismem oskarżyciele posiłkowi wezwani zostali do wniesienia apelacji sporządzonej i podpisanej przez pełnomocnika– adwokata), przez adw. Ludmiłę W. apelacji spowodowało zatem usunięcie braku, który mógłby spowodować ewentualne nieotrzymanie biegu przez pismo procesowe (art. 120 § 1 k.p.k.). Zasadniczym zarzutem obrońcy jest jednak to, że „apelacja zawiera istotny brak, została bowiem sporządzona przed adw. Ludmiłę W., która nie została w sprawie umocowana”. Należy jednak podkreślić, że pełnomocnik 8 oskarżycieli posiłkowych działała na podstawie wyraźnego umocowania, czego dowodzi znajdujące się sporządzone w dniu 31 marca 1999 r. pisemne pełnomocnictwo oskarżycieli posiłkowych małżonków Jadwigi i Walentego J. dla adw. Ludmiły W. w sprawie karnej, w Sądzie Okręgowym w W., VIII Wydział Karny. Zatem najmniejszego nawet oparcia w materiale sprawy nie znajduje zarzut autora skargi kasacyjnej, jakoby pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, sporządzając i wnosząc do sądu w niniejszej sprawie środek odwoławczy, działała bez prawem przewidzianego umocowania. To prawda, że pełnomocnictwo to zostało złożone do akt sprawy dopiero po koniec 1999 r., jednak już w następnego dnia po otrzymaniu wezwania do dołączenia do akt sprawy pełnomocnictwa dla adw. Ludmiły W. (28 kwietnia 1999 r.) oskarżyciele posiłkowi poinformowali sąd, że pełnomocnictwo takie zostanie złożone niezwłocznie po powrocie pełnomocnika do W. W tej sytuacji jest zupełnie jasnym, iż z wniesienia w terminie, przez adw. Ludmiłę W., apelacji w imieniu oskarżycieli posiłkowych (co skutkowało nadaniem biegu pismu procesowemu, które wcześniej takiego biegu otrzymać nie mogło, ze względu na jednoznaczną dyspozycję art. 120 § 1 k.p.k.) oraz wyraźnego oświadczenia mocodawców pełnomocnika adw. Ludmiły W., że pełnomocnictwo zostanie dostarczone do akt natychmiast po jej powrocie do W., wynika domniemanie, że pełnomocnik ten był należycie umocowany do działania w imieniu oskarżycieli posiłkowych. Ze względu na powyżej przedstawione wywody nie znajduje potwierdzenia, wysunięty w skardze kasacyjnej zarzut nieprawidłowego przyjęcia do rozpoznania skargi odwoławczej pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych. Jeżeli zaś tak, to dezaktualizuje się tym samym zarzut naruszenia przez sąd odwoławczy zakazu reformationis in peius, skoro uchylony wyrok w zakresie przekazanym do ponownego rozpoznania był zaskarżony, prawidłowo, także na niekorzyść oskarżonego. 9 2. Dopuszczalność drugiego z zarzutów kasacyjnych, wątpliwości żadnych budzić nie może, wszak zarzut mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia art. 41 § 1 k.p.k. przez nieuwzględnienie wniosku obrońcy oskarżonego o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego Grzegorza S., od udziału w rozpoznaniu sprawy i rozpoznanie apelacji obrońcy oskarżonego z udziałem sędziego, który powinien być wyłączony, skierowany jest bezpośrednio przeciwko rozstrzygnięciu Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. Stawiając ten zarzut obrońca oskarżonego twierdzi m. in., odwołując się do faktu, że sędzia Sądu Apelacyjnego w W. Grzegorza S. brał udział w wydaniu „pierwszego” orzeczenia sądu odwoławczego w 1999 r. w sprawie oskarżonego Marka S., że sędzia ten dokonał „takiej oceny niniejszej sprawy, która uniemożliwia mu ponowne rozpoznanie tej samej sprawy, tym bardziej, iż w rozpoznawanej obecnie apelacji obrońcy oskarżonego jednym z podstawowych problemów jest zarzut niezastosowania art. 60 § 3 k.k.”. „Wprawdzie – utrzymuje autor skargi kasacyjnej – art. 40 § 1 k.p.k. nie stanowi, że w takiej sytuacji sędzia jest wyłączony od udziału w sprawie z mocy prawa, ale zachodzi tu okoliczność tego rodzaju, iż wywołuje uzasadniona wątpliwość co do bezstronności sędziego (art. 41 § 1 k.p.k.)”. W poprzednio zacytowanym zdaniu kasacji słusznie obrońca oskarżonego wskazał, że wyliczenie przyczyn skutkujących wyłączeniem sędziego z mocy prawa od udziału w sprawie, zawarte w art. 40 § 1 pkt 1–9 nie zawiera przyczyny, o której sam pisze, tj. wyłączenia sędziego, który uprzednio w wyższej instancji brał udział w wydaniu orzeczenia o uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania. Skoro tak, to oznacza to tyle, że ustawodawca zupełnie świadomie uznał, że tego rodzaju działanie urzędowe sędziego nie zmniejsza w żadnym stopniu jego bezstronności (por. dla odmiany przyczyny wyłączenia precyzyjnie określone w pkt 6–9 § 1 art. 40 k.p.k., w brzmieniu sprzed nowelizacji ustawy karnej 10 procesowej dokonanej ustawą z dnia 10 stycznia 2003 r.). Już choćby z tego tylko powodu należy wykluczyć możliwość „przesunięcia” tego rodzaju przyczyny pod przyczynę wyłączenia sędziego, określoną w art. 41 § 1 k.p.k. Nie jest to możliwe z innego jeszcze powodu – otóż w żadnym wypadku nie można uznać, że wyrażenie przez sędziego, w ramach działania w granicach sędziowskiego urzędu, należycie umotywowanego poglądu prawnego, co do rozpoznawanej sprawy stanowi, wymienioną w art. 41 § 1 k.p.k., „okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie”. Jest wszak jasnym, że przepis ten odnosi się do okoliczności (innych niż te, wymienione w art. 40 § 1 k.p.k., i co do zasady nie odnoszące się do działania sędziego w granicach swych kompetencji urzędowych), których istnienie może powodować domniemanie, iż sędzia ten nie zachowa pełnej bezstronności. Przywołany więc przez autora kasacji wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 listopada 1998 r. (II AKa 199/98, Krak. Zesz. Sąd. 1998 z. 34, z. 12) potwierdza zatem jedynie nietrafność zarzutu kasacyjnego – o braku bezstronności sędziego mogą bowiem świadczyć tylko takie jego „zachowania (wypowiedzi czy inne przejawy [jego] stosunku do sprawy lub stron postępowania), poprzedzające wyrokowanie”, które świadczą o „ukształtowaniu sobie poglądów przed rozpoznaniem sprawy”. Bezspornym jest, że „zachowaniem” takim nie jest wydanie przez danego sędziego, zgodnie z obowiązującym prawem, orzeczenia (wyroku) spełniającego wszelkie ustawowe wymogi. Powyższe argumenty przesądzają więc o tym, że nieuwzględnienie wniosku autora kasacji o wyłączenie sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Grzegorza S. od rozpoznania sprawy Marka S. w instancji odwoławczej, nie nastąpiło z naruszeniem art. 41 § 1 k.p.k. 3. W trzecim zarzucie kasacji jej autor podniósł, że wyrok Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 10 grudnia 2002 r. rażąco narusza art. 60 § 3 k.k., 11 poprzez jego niezastosowanie, „pomimo istniejących w tym zakresie podstaw”. Zarzut ten jednak, po bliższej analizie, okazuje się niezasadny. Odrzucić należy argumenty – podniesione na rozprawie przed sądem kasacyjnym przez przedstawiciela urzędu prokuratorskiego oraz pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych – jakoby zarzut ten miał się sprowadzać li tylko, do kwestionowania ustaleń faktycznych sądu pierwszej instancji w zakresie informacji o okolicznościach popełnienia przestępstwa, ujawnionych przez skazanego Marka S. organom powołanym do ścigania przestępstw. Jak wyraźnie wskazuje analiza uzasadnienia podniesionego przez autora kasacji zarzutu, wymienionego w pkt. 3 skargi, obrońca skazanego kwestionuje przede wszystkim sposób oceny ustalonych prawidłowo przez sąd faktów ujawnienia przez skazanego miejsca zakopania zwłok pokrzywdzonego i miejsca ukrycia narzędzia przestępstwa w świetle dyspozycji art. 60 § 3 k.k., i zarzuca sądowi odwoławczemu rażące naruszenie tego przepisu w związku z prawidłowymi ustaleniami faktycznymi. Zarzut ten nie jest w żadnym razie zarzutem niedopuszczalnym. Truizmem jest stwierdzenie, że przepis art. 60 § 3 k.k. nie poddaje się łatwej wykładni, czego najlepszym dowodem jest obszerne, powstałe na jego tle orzecznictwo sądowe (w tym także Sądu Najwyższego), a nawet rozbieżne interpretacje tego przepisu dokonane przez sądy różnych instancji w przedmiotowej sprawie. Kwestią centralną dla rozstrzygnięcia zarzutu podniesionego w pkt 3 kasacji jest problem interpretacji zawartego w tym artykule zwrotu, wedle którego sąd obligatoryjnie stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw „informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia”. 12 O ile można się zgodzić z dominującym w orzecznictwie nurtem interpretacji art. 60 § 3 k.k., zgodnie z którym za okoliczności „istotne” w rozumieniu tego przepisu rozumie się nie tylko okoliczności „stanowiące ustawowe znamiona przestępstwa, ale również jego rozmiary, sposób działania, wielkość wyrządzonej szkody oraz osoby, które brały w nim udział, a bardziej generalnie – wszystkie znane sprawcy okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy” (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 października 2002 r., V KK 282/02, nr 56844 Lex; zob. też, w nieco innym ujęciu, uchwałę Sądu Najwyższego z 25 lutego 1999 r., I KZP 38/98, OSNKW 1999, z. 3–4, poz. 12, w nieco węższym zakresie, co do osób uczestniczących w przestępstwie: wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 7 lutego 2002 r., II AKa 16/02, OSA 2002 , z. 9, poz. 69), to zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w niniejszej sprawie, powyższemu nurtowi orzecznictwa należy zarzucić pewne, dość istotne jednak, „niedopowiedzenie” interpretacyjne. Nie negując w żadnym razie tego, że do „istotnych” – w rozumieniu art. 60 § 3 k.k. – okoliczności popełnienia przestępstwa należą m. in. jego rozmiary, wielkość wyrządzonej szkody, a także wszystkie znane sprawcy okoliczności, które mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, to żeby uznać, że sprawca spełnia te warunki do skorzystania z dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 § 3 k.k., niezbędne jest przede wszystkim stwierdzenie – za czym przemawia ratio legis art. 60 § 3 k.k. – że „istotne okoliczności”, które sprawca ujawnia organowi powołanemu do ścigania muszą pozostawać w bezpośredniej relacji z podmiotowym układem popełnienia przestępstwa, tj. ze wszystkimi elementami działania całej grupy sprawców przestępstwa (wymóg by sprawca określił współsprawców przestępstwa i inne informacje na ich temat jest oczywisty, wynika z treści § 3 art. 60 k.k.). Owa „istotność” sprowadza się bowiem do tego, że ujawnienie informacji odnoszących się do konstrukcji współsprawstwa pozwala na rozbicie we13 wnętrznej solidarności grupy przestępczej (zob. Uzasadnienie rządowego projektu kodeksu karnego: Nowe kodeksy karne z 1997 r. z uzasadnieniami, Warszawa 1997 r., s. 155). Skoro tak, to fakt, że sprawca przestępstwa, tak jak to jest w przedmiotowej sprawie, nie ujawnia istotnych okoliczności dotyczących współdziałania ze sprawcami, przesądza o tym, że nie spełnia on warunku określonego w art. 60 § 3 k.k. Nie może być zatem żadnych wątpliwości co do tego, że sprawca, który wprawdzie ujawnił, tak jak skazany Marek S., pewne istotne okoliczności popełnienia przestępstwa (np. miejsce zakopania zwłok pokrzywdzonego i miejsce ukrycia narzędzia przestępstwa), zataił jednak wobec organu powołanego do ścigania przestępstw okoliczności dotyczące współdziałania z innymi sprawcami w popełnieniu przestępstwa, demaskujące mechanizm funkcjonowania grupy przestępczej, nie korzysta z obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary na podstawie art. 60 § 3 k.k. Nie kwestionując więc wagi podania przez skazanego Marka S. organom ścigania miejsca ukrycia zwłok pokrzywdzonego oraz narzędzia przestępstwa, trzeba wskazać, że nie można uznać, iżby informacje te miały stanowić wszystkie istotne okoliczności popełnienia przestępstwa w rozumieniu art. 60 § 3 in fine k.k. Skazany podał, w świetle dyspozycji art. 60 § 3 k.k., dalece niewystarczające i cząstkowe tylko informacje co do okoliczności, w których on i pozostałych dwoje sprawców popełniło zarzucane im przestępstwo i dlatego w świetle prawidłowych poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń do co ujawnionych przez niego okoliczności nie było podstawy do stosowania wobec tego skazanego dobrodziejstwa przewidzianego w art. 60 § 3 k.k. Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy kasację obrońcy Marka S. w całości oddalił jako bezzasadną. Odpowiadam publicznie na forum. Jedynie w sprawach większej wagi mogę odpowiedzieć prywatnie. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
CYTAT(bogini997 @ 13.02.2008, 20:44) To co uwielbiam najbardziej Otóz po kolei Sprecyzowanie ram pojęciowych, w tym ścisłego rozgraniczenia, – kiedy mamy do czynienia nie z przestępstwem zawodowym lub skomplikowanym współsprawstwem, lecz z przestępczością zorganizowaną sprawia trudności. Podobnie problematyczne jest ustalenie, w którym momencie banda zmienia się w zorganizowaną grupę przestępczą? Przestępczość zorganizowana, charakteryzuje się PŁYNNOŚCIĄ swojego powstawania. Czyli kazda decyzja podejmowana po sobie ma na celu zrganizowanie grupy osób w celu popełniania przestępstw. Ponadto prokuratura musi wykazać, iż dane osoby działały w "POROZUMIENIU" - „porozumienie” to jedne z koniecznych składników organizacji przestępczej, wynikających z definicji organizacji, jako świadome i celowe zarządzanie częściami pewnej całości. (zalecam artykuł Małgorzaty Bryły „Porozumienie, zorganizowana grupa, związek przestępczy jako formy organizacyjne przestępczości zorganizowanej ” Prokuratura i Prawo 2004, Nr 7-8, s. 54 i in.) Prokuratura musi OBLIGATURYJNIE wykazać cechy podjętego dzialania danej osoby w grupie, ktora posiada/posiadała cechy: - celowego zorientowania, -strukturalizowanie, posiadanie wewnętrznej struktury -posiadanie systemu sterującego – zarządu, który koordynuje on współdziałanie poprzez czynności planistyczne, organizatorskie, motywacyjne, kontrolne oraz zapewnienie sprawnej realizacji celów -rozmyślne zachowanie się – jako zdolność do samodzielnego określania i modyfikowania celów oraz sposobów ich osiągania, -współdziałanie z otoczeniem – sieć powiązań np.: przestępczych -zdolność do samoorganizacji, a przede wszystkim zdolność do zwiększania swojej sprawności i stopnia uporządkowania. W PRZYPADKU BRAKU WYKAZANIA TYCH PRZESŁANEK PRZEZ PROKURATURĘ sąd poweźnie uzasadnione wątpliwosci odnośnie istnienia zorganizowanej grupy przestępczej. Ponadto nalezy cały czas pamiętać o ROZRÓZNIENIU terminów „zorganizowana przestępczość” i „zorganizowane przestępstwo”. „Zorganizowaną grupą przestępczą” jest grupa posiadająca strukturę składającą się z 3 lub więcej osób, funkcjonująca przez pewien okres czasu, po to by popełnić jedno lub więcej poważnych przestępstw (albo przestępstw okreslonych Konwencją ONZ przeciwko międzynarodowej przestępczości zorganizowanej, podpisanej w 2000 roku w Palermo.) w celu osiągnięcia bezpośrednio lub pośrednio korzyści majątkowej lub innej o charakteze materialnym (artykuł 2 Konwencji). Sąd sprawdza czy jest to grupa powstająca w sposób nieprzypadkowy (losowy) w celu natychmiastowego popełnienia przestępstwa, czy nie potrzebuje mieć formalnie określonych ról swoich uczestników, czasu trwania członkowstwa, ani rozwiniętej struktury, Jest to warunek konieczny, ale niewystarczający. Występuje także ciężar gatunkowy czynów oraz cel w postaci korzyści, które muszą wystąpić łącznie. Ponadto sąd uwzględni prawo europejskie. Komisja Europejska i Grupa Ekspertów ds. Przestępczości Zorganizowanej Rady Europy do ustawowych znamion tego rodzaju przestępczości zaliczają : 1)Współpracę trzech lub więcej osób 2)Przez dłuższy czas lub nieokreślony czas 3)Podejrzanych lub skazanych za popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych 4)W celu uzyskania korzyści lub władzy. Europol natomiast przestępczość zorganizowaną klasyfikuje jako: współpracę więcej niż dwóch osób, z których każda ma własne, określone zadania, utrzymującą się przez dłuższy lub nieokreślony czas, przy użyciu różnych form dyscypliny i kontroli, podejrzanych o popełnienie poważnych przestępstw kryminalnych, o działaniu na skalę międzynarodową, z używaniem przemocy lub innych środków służących zastraszeniu oraz korzystaniem ze struktur handlowych lub biznesowych (oraz pranie pieniędzy), z wywieraniem wpływu np.: na politykę, działalność spowodowana chęcią osiągnięcia korzyści i/lub władzy. Polskie organy ścigania w celu analizy tego zjawiska – aktualnej kondycji, trendów i struktury, stworzyły na własne potrzeby definicje przestępczości zorganizowanej Wystarczy, że Policja/Prokuratura Policja stwierdzi występowanie, co najmniej 5 z poniższych cech: 1)działalność motywowana chęcią zysku lub dążeniem do władzy, 2)działalność podejmowana na długi lub nieokreślony czas, 3)podział zadań pomiędzy członkami grupy, 4)struktura hierarchiczna, 5)powtarzające się i różnorodne zachowania przestępcze służące jako środek pozyskiwania pieniędzy, 5)samowystarczalność, dyscyplina procedury w obrębie grupy, 6)duży ciężar gatunkowy dokonywanych przestępstw, 7)używanie przemocy oraz innych środków zastraszania, 8)podejmowanie operacji na skale międzynarodową, 9)zajmowanie się legalizacją uzyskanych korzyści, 10)wywieranie wpływu na instytucje polityczne, wymiar sprawiedliwości, rządowe i organów ścigania. I na koniec muszę dodać, że Sąd Najwyższy w wyroku z 1992 roku (Wyrok SN z dnia 23 marca 1992 r., sygn. II KRN 433/91 OSNKW, 1992, Nr 7-8, poz. 48.) - uznał za cechy „związku”: trwałe formy organizacyjne, oznaczone kierownictwo, określona dyscyplina członków. Grupa osób albo nawet ogromne zbiorowisko ludzi tworząc „związek” działa w celu urzeczywistnienia pewnych idei (założeń, programów) w ramach ustalonego, wewnętrznego porządku ustalonych struktur oraz uznaje określone kierownictwo podporządkowując się ustalonej dyscyplinie. Brak ustawowej definicji jest pewną luką. Ale to nie jest równoznaczne z łatwością. W razie dalszego zainteresowania, mogę podac, wysłać dodatkowe interesujące merytorycznie materiały, glosy itp w tym zakresie. Wracam do tematu.Bardzo proszę o podanie więcej merytorycznych opracowań w tym zakresie. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
| Kalkulatory | Pisma |
| Akty prawne | Tagi |

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISÓW |
