19 marca 2010
Bogdana, Józefa
Znajdujesz się: Wieszjak.pl » Prawo » Forum
|   Strona główna  |   Regulamin forum  |   FAQ  |   Logowanie  |   Rejestracja  | Forum wieszjak.pl  |
 
 
 
 
 
 
 
 
Komentarze do artykułu:

Reklamacja towaru.


Obyczaje polskich sprzedawców nie są wzorowe, a brak regulacji prawnej dotyczącej procedury reklamacyjnej stawia konsumenta w słabszej pozycji wobec sprzedawcy. Klienci wciąż są przyzwyczajeni do stosowania starych procedur reklamacyjnych dotyczących rękojmi za wady fizyczne i prawne. Najwyższy czas o tym zapomnieć, gdyż ustawa o sprzedaży konsumenckiej obowiązuje od pięciu lat. Mamy prawo do większych oczekiwań od sprzedawcy, ale jednocześnie konsument musi być aktywny i świadomy swych praw.

Czytaj cały artykuł »

 
» Reklamacja towaru
~gg
78.154.85.*
16:41 28-02-2009  


Mam pytanie co ma zrobić ze spodniami zakupionymi dwa miesiące temu,ktore rozeszły się w zdrowej części materiału,nie na szwie,nie w najbardziej uzywanej części materiału czyli w kroku,a na pośladku. Nie mam na te spodnie paragonu,zagubiłam,ale mam świadka na zakup tego dnia i biling z banku na ten dzień ale bez nazwy sklepu w którym dokonałam zakupu.
 
Michał Waś
17:15 28-02-2009  


Pomógł: 189
Proszę napisać reklamację do sprzedawcy, że dochodzi Pani roszczeń na podstawie art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i żąda wymiany na nowe.
Skoro zgłosiła Pani wadę w terminie 6 m-cy od zakupu to domniemywa się, że sprzedawca powinien zadośćuczynić Pani roszczeniom (art. 4 ust. 1 ustawy). Jeżeli uważa przeciwnie, to powinien przedstawić Pani na piśmie opinię rzeczoznawcy z uzasadnieniem.
Co więcej zgodnie z art. 4 ust. 3 ustawy należy przyjąć, że towar musi być wadliwy ponieważ, spodnie tego typu w ramach normalnego użytkowania nie "przecierają" się tak szybko. Więc skoro sprzedawca nie zastrzegł, że mają one odmienne właściwości, to przyjmuje się, że powinny one mieć cechy odpowiadające przeciętnym spodniom tego rodzaju, a te ostatnie zwyczajowo nie ulegają zniszczeniu po tak krótkim czasie.
Proszę wziąć potwierdzenie złożenia pisma na jego kopii, ponieważ jeżeli w ciągu 14 dni sprzedawca na nie odp. to przyjmuje się, że reklamację uznał (art. 8 ust. 3 ustawy)
Posiadanie paragonu nie jest wymagane. Musi Pani jednak udowodnić kiedy i gdzie kupiła Pani towar.
Doradca Wieszjak.pl
~gg
78.154.85.*
17:59 28-02-2009  


Dziękuję za obszerną odpowiedż,proszę jeszcze o podpowiedż czy nie mając paragonu wystarczy świadek zakupu. Jak inaczej mogę udowodnić zakup w tym sklepie skoro w bilingu z banku jest data księgowania zakupu(spodnie kupiłam w sobote wieczorem a bank zaksięgował tę operację w poniedziałek)nie ma na tym bilingu nazwy sklepu w którym płaciłam kartą za wadliwe spodnie.Czy mogę to uzyskać w banku,z karty którego korzystałam?
 
~gość
78.154.85.*
18:05 28-02-2009  


Dodam,że spodnie zakupiłam w tzw "markowym sklepie"i uważałam,że paragon nie będzie mi potrzebny na pewno,bowiem nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się to z zakupem w takim sklepie.
 
~gg
78.154.85.*
19:39 28-02-2009  


Czekam na odpowiedz a wpisałam się jako gość.Sorry!!!
 
Michał Waś
23:54 28-02-2009  


Pomógł: 189
Proszę postarać sie o wyciag z operacji bankowych wykonanych z uzyciem Pani karty. Będzie tam adres wyszczególniona nazwa sklepu jako adresat transakcji.
Zeznania świadka będą niewystarczające.
Doradca Wieszjak.pl
~S.
88.220.155.*
21:11 02-03-2009  


Mam pytanie - 23 grudnia kupiłam płaszcz w znanej sieci sklepów odzieżowych, dzisiaj mamy 2 marca. W płaszczu kompletnie rozwaliło się zapięcie, chcę oddać towar i otrzymać zwrot pieniędzy. Czy jest to możliwe?
 
~piniutka
82.146.242.*
20:33 03-03-2009  


witam! mam mały problem... w połowie listopada zakupiłam kozaki przez internet(nowe, od jakiejś polskiej firmy obuwniczej która zajmuje sie wyłącznie sprzedażą internetową) właśnie jestem w trakcie reklamacji ale mam problem ponieważ jeden but się rozpruł ale jest to na 100% do zszycia notomiast niedługo po zakupie stwierdziłąm ze jeden but jest chyba ciaśniejszy i węższy od drugiego... Po paru dniach zadzwoniłam do tej firmy z zapytanie co zrobić a Pani odpowiedziała mi ze te kozaczki były w promocyjnej cenie (155zł) stąd ich wygląd estetyczny może być nieco gorszy albo były wcześniej mierzone... i u mnie na pewno tak było stąd moje złudzenie o tym ze jeden but wydaje się mnieszy i ciaśniejszy, powiedziała ze to kwestia rozchodzenie... Od jakiegoś miesiąca konwersuje z tą firmą i zaczyna mnie to męczyć bo Pan powiedział ze oni nie mają obowiązku zwrotu gotówki ani wymiany towaru na nowy mogą jedynie usunąć wadę no co ja się oczywiście zgadzam ale w tym wypadku nie wiem jak mogliby to zrobić... A Pan z którym konwersuję wmawia mi ze minął sezon pochodziłam w kozaczkach i chce je zwrócić... Czy jest sens się wykłócać czy nie mam szans z nimi? pozdrawiam!
 
Michał Waś
00:35 04-03-2009  


Pomógł: 189
Do S.
Najpierw można żądać jedynie wymiany na nowy (art. 8 ust. 1 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej).
Proszę wziąć potwierdzenie złożenia pisma na jego kopii, ponieważ jeżeli w ciągu 14 dni sprzedawca na nie odp. to przyjmuje się, że reklamację uznał (art. 8 ust. 3 ustawy)
Doradca Wieszjak.pl
~Przybyl
83.26.242.*
13:37 04-03-2009  


mam problem-Jakis rok temu wziolem na abonament na 2 lata telefon w salonie Era rok chodzilo wszystko dobrze az pewnego dnia zepsul mi sie wyswietlacz mialem gwarancje i poszedlem go oddac wymieniono czesci wstawiono nowe oprogramowanie i bylo dobrze jakis czas po miesiacu telefon zaczol sie resetowac znow oddalem do gwarancji naprawili wgrali nowego softa oddali no telefon chodzil dobrze.Do dzis dzis rano wysiadl mi wyswietlacz jestem bardzo nie zadowolony z teego czy jest jakas ustawa ktora pozwala mi an zmiane aparatu telefonicznego zwrot pieniedzy myslalem zeby wziac nowy telefon ale niechce model mnie zdenerwowal i nie wiem co robic i czy mam prawo na wymiane modelu na inny bo nie chce tego telefonu czy moge stosowac jakies argumenty na to ze chce inny telefon jak salon bedzie chcial mi dac ten sam model i czy wogole moge wymienic telefon bo gdzies czytalem ze po 3 zepsuciach mozna ywmienic prosze o szybka odpowiedz dotyczaca mojego problemu jezeli popelnilem jakas literowke przepraszam z gory dziekuje Patryk
 
~Mija
78.143.155.*
14:56 05-03-2009  


Witam po raz drugi oddalam aparat do naprawy w dniu 09.02.2009, mimo telefonu dopiero 05.03.2009 dostalam odpowiedz emailem iz naprawa z bedzie trwala jeszcze okolo 2 miesiace...czy moge rzadac zwrotu pieniedzy, i na podstawie jakiego artykulu. Dziekuje za odpowiedz
 
ładna
18:16 05-03-2009  


Witam.mam problem z butami,które reklamowałam już 3razy. pierwsza reklamacja była rok temu i buty zostały sklejone.w tym roku buty reklamowałam już dwa razy ale żądając zwrotu gotlowki lub nową pare.Ale buty były za każdym razem klejone:((Proszę o wskazówki co mam zrobić w takiej sytuacji?Jak ma wyglądać odwołanie od decyzji sklepu..??Jakich powinnam użyć argumętów i na co się powołać?pozdrawiam ładna:)
 
~S.
88.220.155.*
22:14 05-03-2009  


Złożyłam reklamację, sklep ją przyjął, towaru nie można było wymienić na nowy, bo już od dawna nie był w sprzedaży, dlatego zwrócili mi pieniądze. Wszystko przebiegło bardzo szybko, jak tylko reklamacja została zatwierdzona, dostałam telefon ze sklepu. Także same pozytywne odczucia:) Ten sklep to Zara. Moje koleżanki też nigdy nie miały problemu z reklamowaniem towaru, bardzo ładnie się zachowują w stosunku do klientów. A właściwie zachowują się tak, jak każdy sklep *powinien* !
 
jakub2501
21:30 11-03-2009  


Witam, bardzo proszę o pomoc.Kupiłam naszyjnik w APARCIE rozleciał się w dwóch miejscach zakup 22 .12. 2008r. reklamacja 06.01.2009r.naprawiono go. odebralam w 06.02.2009r. przy pierwszym założeniu ponownie rozleciał się na części, musiałam go zapakowac do woreczka śniadaniowego bo dośłownie przy dotknięciu rozsypywał się .Ponowna reklamacja 11.02.2009r.przy przyjmowaniu reklamacji zaznaczyłam kierownikowi sklepu ustnie że żądam zwrotu gotówki .Kiwrownik powiedzial że to była wadliwa partia i że wycofują tą partię.Jednak dostałam odp. iż nie uwzględnia się reklamacji gdyż uszkodzono naszyjnik w skutek mechaniczny,odesłano go w woreczku w częściach .kolejny raz pisemnie żądałam zwrotu gotówki na poprzednim formulażu .Dostałam telefoniczną informację że ponownie odmawia się wypłacenia gotówki lub naprawy. prosze o rade mam naszyjnik wart 300 zł w częściach w woreczku.OD trzeh miesięcy jest w reklamacji.
 
jakub2501
21:33 11-03-2009  


Witam, bardzo proszę o pomoc.Kupiłam naszyjnik w APARCIE rozleciał się w dwóch miejscach zakup 22 .12. 2008r. reklamacja 06.01.2009r.naprawiono go. odebralam w 06.02.2009r. przy pierwszym założeniu ponownie rozleciał się na części, musiałam go zapakowac do woreczka śniadaniowego bo dosłownie przy dotknięciu rozsypywał się .Ponowna reklamacja 11.02.2009r.przy przyjmowaniu reklamacji zaznaczyłam kierownikowi sklepu ustnie że żądam zwrotu gotówki .Kiewrownik powiedział że to była wadliwa partia i że wycofują tą partię.Jednak dostałam odp. iż nie uwzględnia się reklamacji gdyż uszkodzono naszyjnik w skutek mechaniczny,odesłano go w woreczku w częściach .Kolejny raz pisemnie żądałam zwrotu gotówki na poprzednim formularzu reklamacji.Dostałam telefoniczną informację że ponownie odmawia się wypłacenia gotówki lub naprawy. Proszę o radę mam naszyjnik wart 300 zł w częściach w woreczku.OD trzech miesięcy jest w reklamacji.
 
 
 
 
 
jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Ekspert wieszjak.pl
Aleksandra Bielicka
Prawnik, specjalista w zakresie prawa konsumenckiego, cywilnego i handlowego.