Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | nieruchomosci_waw | kw02 | zaneta1985 |

We wrześniu 2000roku mój znajomy kupił sprzęt rtv na raty. Spłacił dwie raty i ze względu na wypadek drogowy znalazł się w szpitalu. Nie spłacił więc kolejnych 2 rat i bank rozwiązał z nim umowę o kredyt. Po wyjściuze sziptala kredyt spłacił. Ostatnia wpłata dokonana została w listopadzie 2001r mimo, że w umowie była mowa o spłacie w ciągu 24 miesięcy. Cały kredyt zaciągnięty w banku to suma 2160zł. Po listopadzie 2001r. bank nie przysłał żadnej korespondencji dotyczącej zawartej we wrześniu 2000r umowy. W czerwcu 2003r. do znajomego odezwała się pani z firmy windykacyjnej informując, że kredyt nie został spłacony. Mimo przeprowadzki w 2003r. udało mu się odszukać potwierdzenia wpłat na ok. 1600zł, które wraz z wyjaśnieniem przesłał firmie windykacyjnej. Po trzech dniach zadzwoniła do niego pani z windykacji, że sprawa jest zakończona a bank po raz kolejny wprowadził firmę windykacyjną w błąd. Sprawa przestał istnieć przez ponad pięć lat, aż do 23czerwca tego roku, kiedy znajomy poszedł do swojego baku żeby dokonać zmiany konta. Dowiedział się wówczas, że figuruje jako zadłużony w BIK i że cały czas rosną mu odsetki. Natychmiast skontaktował się z bankiem, który kredytował umowę i został odesłany do centrali banku. Tam zażądano od niego potwierdzenia wszystkich wpłat rat. Od czasu zawarcia umowy minęło osiem lat! Od czasy informacji z firmy windykacyjnej minęło ponad pięć lat! W tym czasie nie otrzymał żadnej informacji o swoim zadłużeniu, choć całość kredytu była spłacona do listopada 2001r.
Teraz pytania: Czy bank ma prawo żądać po ośmiu latach dowodów wpłat? Czy bank ma prawo wpisu do BIK i utrzymywania tego stanu przez osiem lat, skoro nie skontaktował się z klientem przez ten czas, żeby poinformować go o ciążącym na nim zdaniem banku zadłużeniu? Czy bank ma prawo żądać czegokolwiek od klienta, kiedy w umowie o kredyt istnieje zapis, że poręczeniem kredytu jest sprzęt rvt na który banku udzielił kredytu i że bank w razie niespłacenia kredytu przejmuje sprzęt na pokrycie kosztów kredytu, przy czym nigdy o ten sprzęt bank siędo klienta nie zwrócił? Jak wygląda stan prawny takiej sytuacji? Pozdrawiam i oczekuję opinii prawnych w tej sprawie. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Bez względu na posiadane potwierdzenia wpłat roszczenie z tego kredytu uległo przedawnieniu. Znajomy w odpowiedzi do banku powinien właśnie podnieść fakt przedawnienia i wezwać bank do niezwłocznego wykreślenia wpisu z BIK. W razie odmowy zwrócić się do arbitra bankowego o rozstrzygnięcie sporu.
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Proszę o podanie podstawy prawnej, co pozwoliłoby wystąpić do banku z takim wnioskiem. Jaki akt prawny mówi o przedawnieniu w odniesieniu do banku? | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Okres przedawnienia wynika z art. 118 kc.
---------------------Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Kredyt jest bowiem jest związany z działalnością gospodarczą banku. Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Bardzo dziękuję za informację. Windykacja banku twierdzi, że sprawa kredytu nie została zamknięta, a przepis dotyczący przedawnienia odnosi się tylko do spraw zamkniętych przez bank. Absolutnie nie chcą słyszeć nawet o skreśleniu z BIK, dopóki nie zostanie spłacony ( spłacony przecież wcześniej a nie odnotowany przez bank) kredyt wraz z odsetkami karnymi co dzisiaj zdaniem banku daje kwotę ok. 8 tys. Przypomnę, że kredyt był w wysokości 2160zł. Twierdzą też, że nie interesuje ich informacja, którą kredytobiorca otrzymał od firmy windykacyjnej z Wrocławia( działającej na zlecenie banku) o tym, że sprawa jest zamknięta, a bank po raz kolejny wprowadził firmę windykacyjną w błąd. Stanowisko banku jest takie, że należy spłacić kredyt wrazz odsetkami karnym.
Gdyby nie to, że kredytobiorca zwrócił się do banku o wykreślenie z BIK to pewnie bank kolejne 8 lat albo i dłużej nie odezwałby się do kredytobiorcy. Za 20 lat to by dopiero były odsetki!!!! Przecież to jest chore! Co w takiej sytuacji?????? | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Stanowisko banku jest chore. To czy oni sobie zamkną kredyt czy nie to klienta guzik obchodzi. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia wymagalności spłaty kredytu.
---------------------Gorzej będzie z wpisem w BIKu. Jeśli bank nie zechce go wykreślić to będzie on tam siedział przez 7 lat. Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Witam po kilku dniach przerwy. Jestem po kolejnej przeprawie z bankiem. Bank utrzymuje, że kredyt jest nie spłacony i jeśli nie przedstawię potwierdzeń wpłat na całość spłaconego kredytu to bank nie da dyspozycji wykreślenia mnie z BIK i będzie domagał się spłaty kredytu z odsetkami karnymi. Zdaniem banku przedawnienie dotyczy spłaconego kredytu( jakoś nie bardzo rozumiem jak ma się przedawnienie do spłaconego kredytu), a jeśli kredyt nie jest spłacony to nawet po 50 latach bank będzie domagał się spłaty. W umowie kredytu jest zapis:"ostatnia rata płatna do dnia 14.09.2002r.
Pani z windykacji bankowej w Poznaniu twierdzi, że ma wypowiedzenie umowy z datą: grudzień 2001r. Ja mam wypowiedzenie umowy z datą: styczeń 2001r. Kiedy w 2003r. firma windykacyjna działająca na polecenie banku odezwała się do mnie, też powołała się na wypowiedzenie umowy z datą styczniową, czyli taką jak ja mam. Na pytanie dlaczego istnieje różnica roku w tych dokumentach, przedstawiciel banku twierdzi, że bank może wypowiadać umowę tyle razy ile chce. Czy to jest normalna sytuacja??? Tym bardziej, że nie otrzymałem wypowiedzenia z datą grudniową. Nie mam pojęcia skąd wziął się ten dokument. Bardzo proszę o informacje jak kieruje się wniosek (pismo) do arbitra bankowego i gdzie odszukać adres arbitra. Sytuacja jest dla mnie bardzo niekorzystna, bo rozpocząłem inwestycje w oparciu o "swój" bank(BGŻ) i wszystko staneło w miejscu. Złożyłem wniosek do BIK o wykreślenie, ale odpowedzi żadnej. Pani z windykacji bankowej INVEST BANK w rozmowie telefonicznej poinformowała mnie, że kierownictwo banku nie chce skreślić tego kredytu i zamknąć sprwy. Zapytała mnie czy ja "zgodzę się coś zapłacić"? Na pytanie co to znaczy w rozumieniu banku "COŚ" odpowedziała:"No nie wiem". Jak tę sprawę rozwiązać definitywnie i sprawnie czasowo??? Proszę o pomoc! p.s. piszę w pierwszej osobie dla ułatwienia, choć jak wspomniałem wcześniej sprawa nie dotyczy mnie osobiście,ale to nie ma znaczenia. Pozdrawiam | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Pomógł: 183 |
CYTAT(januszm) Witam po kilku dniach przerwy. Jestem po kolejnej przeprawie z bankiem. Bank utrzymuje, że kredyt jest nie spłacony i jeśli nie przedstawię potwierdzeń wpłat na całość spłaconego kredytu to bank nie da dyspozycji wykreślenia mnie z BIK i będzie domagał się spłaty kredytu z odsetkami karnymi. Zdaniem banku przedawnienie dotyczy spłaconego kredytu( jakoś nie bardzo rozumiem jak ma się przedawnienie do spłaconego kredytu), a jeśli kredyt nie jest spłacony to nawet po 50 latach bank będzie domagał się spłaty. W umowie kredytu jest zapis:"ostatnia rata płatna do dnia 14.09.2002r.
Pani z windykacji bankowej w Poznaniu twierdzi, że ma wypowiedzenie umowy z datą: grudzień 2001r. Ja mam wypowiedzenie umowy z datą: styczeń 2001r. Kiedy w 2003r. firma windykacyjna działająca na polecenie banku odezwała się do mnie, też powołała się na wypowiedzenie umowy z datą styczniową, czyli taką jak ja mam. Na pytanie dlaczego istnieje różnica roku w tych dokumentach, przedstawiciel banku twierdzi, że bank może wypowiadać umowę tyle razy ile chce. Czy to jest normalna sytuacja??? Tym bardziej, że nie otrzymałem wypowiedzenia z datą grudniową. Nie mam pojęcia skąd wziął się ten dokument. Bardzo proszę o informacje jak kieruje się wniosek (pismo) do arbitra bankowego i gdzie odszukać adres arbitra. Sytuacja jest dla mnie bardzo niekorzystna, bo rozpocząłem inwestycje w oparciu o "swój" bank(BGŻ) i wszystko staneło w miejscu. Złożyłem wniosek do BIK o wykreślenie, ale odpowedzi żadnej. Pani z windykacji bankowej INVEST BANK w rozmowie telefonicznej poinformowała mnie, że kierownictwo banku nie chce skreślić tego kredytu i zamknąć sprwy. Zapytała mnie czy ja "zgodzę się coś zapłacić"? Na pytanie co to znaczy w rozumieniu banku "COŚ" odpowedziała:"No nie wiem". Jak tę sprawę rozwiązać definitywnie i sprawnie czasowo??? Proszę o pomoc! p.s. piszę w pierwszej osobie dla ułatwienia, choć jak wspomniałem wcześniej sprawa nie dotyczy mnie osobiście,ale to nie ma znaczenia. Pozdrawiam Przede wszystkim nie należy godzić się nawet na spłacanie "coś". Byłoby to uznaniem długu, a więc przerwałoby bieg przedawnienia - i cała kwota żądana przez bank mogłaby stać się ponownie wymagalna. Skoro kredyt został spłacony, a bank przez wiele lat nie wykazał, że coś do spłacenia jednak pozostało i nie upominał się o dalsze spłaty to należy po prostu odmawiać uznania długu, argumentując: - bo całość została spłacona, - a nawet jeżeli jakaś część nie została spłacona, to roszczenie jej spłaty jest już przedawnione. Inną sprawą jest zapis w BIK - tam mogą znajdować się też wpisy dotyczące długów przedawnionych. Dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie wyjaśniona, nie ma możliwości "poprawienia" wpisu w BIK. Są więc natępujące rozwiązania: - najszybsze (ale najkosztowniejsze): spłacić bankowi to czego żąda, po to by usunął wpis (ale spłata części długu może nie wystarczyć); poza tym informacja o fakcie nieterminowego spłacania kredytu i tak może pozostać w BIK nawet przez 7 lat - dłuższe: wyjaśnić sprawę przez arbitra sądowego - jego wyrok może zmusić bank do usunięcia wpisu - pogodzić się z istnieniem wpisu w BIK Bank może właśnie dlatego liczy na spłatę, bo przypuszcza, że "czyste konto" w BIK może być dla kogoś więcej warte niż pieniądze żadane przez bank. Informacje o sposobie kontaktu z arbitrem bankowym (oraz o tym jak to działa) można znależć na stronie: http://www.zbp.pl/index.html Krzysztof -------------------------------- Na prywatne wiadomości odpowiadam tylko w sprawach ściśle prywatnych (i z dużym opóźnieniem) Gdy chodzi o pieniądze, nie ufaj moim radom - sprawdź jeszcze 3 razy | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Proszę o informacje czym skutkuje przedawnienie? Czy dotyczy to wygaśnięcia zobowiązania i zamknięcia sprawy definitywnie, czy tylko tego, że bank przy pomocy instytucji państwowych nie ma prawa dopominać się spłacenia kredytu. Może zaś robić to przy pomocy własnej windykacji i wynajętych firm windykacyjnych. Proszę o podstawę prawną.
Pozdrawiam,Janusz | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia stosunku prawnego. Przedawnienie powoduje jedynie, że takie zobowiązanie nie może być skutecznie egzekwowane. Natomiast wierzyciel nadal może wzywać Pana do zapłaty.
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
| Kalkulatory | Pisma |
| Akty prawne | Tagi |

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISU |
