UMOWA KREDYTU BANKOWEGO   (http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/37089,UMOWA-KREDYTU-BANKOWEGO.htm)

januszm - 22:55 27-06-2008
We wrześniu 2000roku mój znajomy kupił sprzęt rtv na raty. Spłacił dwie raty i ze względu na wypadek drogowy znalazł się w szpitalu. Nie spłacił więc kolejnych 2 rat i bank rozwiązał z nim umowę o kredyt. Po wyjściuze sziptala kredyt spłacił. Ostatnia wpłata dokonana została w listopadzie 2001r mimo, że w umowie była mowa o spłacie w ciągu 24 miesięcy. Cały kredyt zaciągnięty w banku to suma 2160zł. Po listopadzie 2001r. bank nie przysłał żadnej korespondencji dotyczącej zawartej we wrześniu 2000r umowy. W czerwcu 2003r. do znajomego odezwała się pani z firmy windykacyjnej informując, że kredyt nie został spłacony. Mimo przeprowadzki w 2003r. udało mu się odszukać potwierdzenia wpłat na ok. 1600zł, które wraz z wyjaśnieniem przesłał firmie windykacyjnej. Po trzech dniach zadzwoniła do niego pani z windykacji, że sprawa jest zakończona a bank po raz kolejny wprowadził firmę windykacyjną w błąd. Sprawa przestał istnieć przez ponad pięć lat, aż do 23czerwca tego roku, kiedy znajomy poszedł do swojego baku żeby dokonać zmiany konta. Dowiedział się wówczas, że figuruje jako zadłużony w BIK i że cały czas rosną mu odsetki. Natychmiast skontaktował się z bankiem, który kredytował umowę i został odesłany do centrali banku. Tam zażądano od niego potwierdzenia wszystkich wpłat rat. Od czasu zawarcia umowy minęło osiem lat! Od czasy informacji z firmy windykacyjnej minęło ponad pięć lat! W tym czasie nie otrzymał żadnej informacji o swoim zadłużeniu, choć całość kredytu była spłacona do listopada 2001r.
Teraz pytania: Czy bank ma prawo żądać po ośmiu latach dowodów wpłat? Czy bank ma prawo wpisu do BIK i utrzymywania tego stanu przez osiem lat, skoro nie skontaktował się z klientem przez ten czas, żeby poinformować go o ciążącym na nim zdaniem banku zadłużeniu? Czy bank ma prawo żądać czegokolwiek od klienta, kiedy w umowie o kredyt istnieje zapis, że poręczeniem kredytu jest sprzęt rvt na który banku udzielił kredytu i że bank w razie niespłacenia kredytu przejmuje sprzęt na pokrycie kosztów kredytu, przy czym nigdy o ten sprzęt bank siędo klienta nie zwrócił?
Jak wygląda stan prawny takiej sytuacji?
Pozdrawiam i oczekuję opinii prawnych w tej sprawie.
Łukasz Nysztal - 14:54 28-06-2008
Bez względu na posiadane potwierdzenia wpłat roszczenie z tego kredytu uległo przedawnieniu. Znajomy w odpowiedzi do banku powinien właśnie podnieść fakt przedawnienia i wezwać bank do niezwłocznego wykreślenia wpisu z BIK. W razie odmowy zwrócić się do arbitra bankowego o rozstrzygnięcie sporu.
januszm - 19:26 30-06-2008
Proszę o podanie podstawy prawnej, co pozwoliłoby wystąpić do banku z takim wnioskiem. Jaki akt prawny mówi o przedawnieniu w odniesieniu do banku?
Łukasz Nysztal - 23:06 30-06-2008
Okres przedawnienia wynika z art. 118 kc.

Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

Kredyt jest bowiem jest związany z działalnością gospodarczą banku.
januszm - 12:02 01-07-2008
Bardzo dziękuję za informację. Windykacja banku twierdzi, że sprawa kredytu nie została zamknięta, a przepis dotyczący przedawnienia odnosi się tylko do spraw zamkniętych przez bank. Absolutnie nie chcą słyszeć nawet o skreśleniu z BIK, dopóki nie zostanie spłacony ( spłacony przecież wcześniej a nie odnotowany przez bank) kredyt wraz z odsetkami karnymi co dzisiaj zdaniem banku daje kwotę ok. 8 tys. Przypomnę, że kredyt był w wysokości 2160zł. Twierdzą też, że nie interesuje ich informacja, którą kredytobiorca otrzymał od firmy windykacyjnej z Wrocławia( działającej na zlecenie banku) o tym, że sprawa jest zamknięta, a bank po raz kolejny wprowadził firmę windykacyjną w błąd. Stanowisko banku jest takie, że należy spłacić kredyt wrazz odsetkami karnym.
Gdyby nie to, że kredytobiorca zwrócił się do banku o wykreślenie z BIK to pewnie bank kolejne 8 lat albo i dłużej nie odezwałby się do kredytobiorcy. Za 20 lat to by dopiero były odsetki!!!! Przecież to jest chore! Co w takiej sytuacji??????
Łukasz Nysztal - 15:28 01-07-2008
Stanowisko banku jest chore. To czy oni sobie zamkną kredyt czy nie to klienta guzik obchodzi. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się od dnia wymagalności spłaty kredytu.

Gorzej będzie z wpisem w BIKu. Jeśli bank nie zechce go wykreślić to będzie on tam siedział przez 7 lat.
januszm - 12:24 08-07-2008
Witam po kilku dniach przerwy. Jestem po kolejnej przeprawie z bankiem. Bank utrzymuje, że kredyt jest nie spłacony i jeśli nie przedstawię potwierdzeń wpłat na całość spłaconego kredytu to bank nie da dyspozycji wykreślenia mnie z BIK i będzie domagał się spłaty kredytu z odsetkami karnymi. Zdaniem banku przedawnienie dotyczy spłaconego kredytu( jakoś nie bardzo rozumiem jak ma się przedawnienie do spłaconego kredytu), a jeśli kredyt nie jest spłacony to nawet po 50 latach bank będzie domagał się spłaty. W umowie kredytu jest zapis:"ostatnia rata płatna do dnia 14.09.2002r.
Pani z windykacji bankowej w Poznaniu twierdzi, że ma wypowiedzenie umowy z datą: grudzień 2001r. Ja mam wypowiedzenie umowy z datą: styczeń 2001r. Kiedy w 2003r. firma windykacyjna działająca na polecenie banku odezwała się do mnie, też powołała się na wypowiedzenie umowy z datą styczniową, czyli taką jak ja mam. Na pytanie dlaczego istnieje różnica roku w tych dokumentach, przedstawiciel banku twierdzi, że bank może wypowiadać umowę tyle razy ile chce. Czy to jest normalna sytuacja??? Tym bardziej, że nie otrzymałem wypowiedzenia z datą grudniową. Nie mam pojęcia skąd wziął się ten dokument.
Bardzo proszę o informacje jak kieruje się wniosek (pismo) do arbitra bankowego i gdzie odszukać adres arbitra.
Sytuacja jest dla mnie bardzo niekorzystna, bo rozpocząłem inwestycje w oparciu o "swój" bank(BGŻ) i wszystko staneło w miejscu. Złożyłem wniosek do BIK o wykreślenie, ale odpowedzi żadnej.
Pani z windykacji bankowej INVEST BANK w rozmowie telefonicznej poinformowała mnie, że kierownictwo banku nie chce skreślić tego kredytu i zamknąć sprwy. Zapytała mnie czy ja "zgodzę się coś zapłacić"? Na pytanie co to znaczy w rozumieniu banku "COŚ" odpowedziała:"No nie wiem".
Jak tę sprawę rozwiązać definitywnie i sprawnie czasowo??? Proszę o pomoc!
p.s. piszę w pierwszej osobie dla ułatwienia, choć jak wspomniałem wcześniej sprawa nie dotyczy mnie osobiście,ale to nie ma znaczenia.
Pozdrawiam
kw02 - 16:10 08-07-2008
CYTAT(januszm)
Witam po kilku dniach przerwy. Jestem po kolejnej przeprawie z bankiem. Bank utrzymuje, że kredyt jest nie spłacony i jeśli nie przedstawię potwierdzeń wpłat na całość spłaconego kredytu to bank nie da dyspozycji wykreślenia mnie z BIK i będzie domagał się spłaty kredytu z odsetkami karnymi. Zdaniem banku przedawnienie dotyczy spłaconego kredytu( jakoś nie bardzo rozumiem jak ma się przedawnienie do spłaconego kredytu), a jeśli kredyt nie jest spłacony to nawet po 50 latach bank będzie domagał się spłaty. W umowie kredytu jest zapis:"ostatnia rata płatna do dnia 14.09.2002r.
Pani z windykacji bankowej w Poznaniu twierdzi, że ma wypowiedzenie umowy z datą: grudzień 2001r. Ja mam wypowiedzenie umowy z datą: styczeń 2001r. Kiedy w 2003r. firma windykacyjna działająca na polecenie banku odezwała się do mnie, też powołała się na wypowiedzenie umowy z datą styczniową, czyli taką jak ja mam. Na pytanie dlaczego istnieje różnica roku w tych dokumentach, przedstawiciel banku twierdzi, że bank może wypowiadać umowę tyle razy ile chce. Czy to jest normalna sytuacja??? Tym bardziej, że nie otrzymałem wypowiedzenia z datą grudniową. Nie mam pojęcia skąd wziął się ten dokument.
Bardzo proszę o informacje jak kieruje się wniosek (pismo) do arbitra bankowego i gdzie odszukać adres arbitra.
Sytuacja jest dla mnie bardzo niekorzystna, bo rozpocząłem inwestycje w oparciu o "swój" bank(BGŻ) i wszystko staneło w miejscu. Złożyłem wniosek do BIK o wykreślenie, ale odpowedzi żadnej.
Pani z windykacji bankowej INVEST BANK w rozmowie telefonicznej poinformowała mnie, że kierownictwo banku nie chce skreślić tego kredytu i zamknąć sprwy. Zapytała mnie czy ja "zgodzę się coś zapłacić"? Na pytanie co to znaczy w rozumieniu banku "COŚ" odpowedziała:"No nie wiem".
Jak tę sprawę rozwiązać definitywnie i sprawnie czasowo??? Proszę o pomoc!
p.s. piszę w pierwszej osobie dla ułatwienia, choć jak wspomniałem wcześniej sprawa nie dotyczy mnie osobiście,ale to nie ma znaczenia.
Pozdrawiam


Przede wszystkim nie należy godzić się nawet na spłacanie "coś". Byłoby to uznaniem długu, a więc przerwałoby bieg przedawnienia - i cała kwota żądana przez bank mogłaby stać się ponownie wymagalna.

Skoro kredyt został spłacony, a bank przez wiele lat nie wykazał, że coś do spłacenia jednak pozostało i nie upominał się o dalsze spłaty to należy po prostu odmawiać uznania długu, argumentując:
- bo całość została spłacona,
- a nawet jeżeli jakaś część nie została spłacona, to roszczenie jej spłaty jest już przedawnione.

Inną sprawą jest zapis w BIK - tam mogą znajdować się też wpisy dotyczące długów przedawnionych. Dopóki sprawa nie zostanie ostatecznie wyjaśniona, nie ma możliwości "poprawienia" wpisu w BIK. Są więc natępujące rozwiązania:
- najszybsze (ale najkosztowniejsze): spłacić bankowi to czego żąda, po to by usunął wpis (ale spłata części długu może nie wystarczyć); poza tym informacja o fakcie nieterminowego spłacania kredytu i tak może pozostać w BIK nawet przez 7 lat
- dłuższe: wyjaśnić sprawę przez arbitra sądowego - jego wyrok może zmusić bank do usunięcia wpisu
- pogodzić się z istnieniem wpisu w BIK

Bank może właśnie dlatego liczy na spłatę, bo przypuszcza, że "czyste konto" w BIK może być dla kogoś więcej warte niż pieniądze żadane przez bank.

Informacje o sposobie kontaktu z arbitrem bankowym (oraz o tym jak to działa) można znależć na stronie:
http://www.zbp.pl/index.html
januszm - 12:54 11-07-2008
Proszę o informacje czym skutkuje przedawnienie? Czy dotyczy to wygaśnięcia zobowiązania i zamknięcia sprawy definitywnie, czy tylko tego, że bank przy pomocy instytucji państwowych nie ma prawa dopominać się spłacenia kredytu. Może zaś robić to przy pomocy własnej windykacji i wynajętych firm windykacyjnych. Proszę o podstawę prawną.
Pozdrawiam,Janusz
Łukasz Nysztal - 09:30 12-07-2008
Przedawnienie nie powoduje wygaśnięcia stosunku prawnego. Przedawnienie powoduje jedynie, że takie zobowiązanie nie może być skutecznie egzekwowane. Natomiast wierzyciel nadal może wzywać Pana do zapłaty.
januszm - 21:53 13-07-2008
Jak długo pozostaje wpis w BIK? Windykacja banku twierdzi że na zawsze jesli kredyt nie zostanie spłacony, a za taki uważają ten kredyt, choć to przecież nie prawda. Jakie przepisy regulują tę kwestię?
Pozdrawiam, Janusz
iza - 09:05 14-07-2008
Reguluje to ustawa prawo bankowe:

Dane o wygasłych zobowiązaniach klientów wobec banku lub innej instytucji upoważnionej do udzielania kredytów mogą być przetwarzane bez ich zgody przez okres 5-letni, jeśli spełnione są łącznie następujące przesłanki:
- klient nie wykonał zobowiązania lub dopuścił się zwłoki powyżej 60 dni w spełnieniu świadczenia wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją upoważnioną do udzielania kredytów,
- po zaistnieniu okoliczności, o których mowa jest w pkt. a upłynęło, co najmniej 30 dni od poinformowania tego klienta przez bank lub inną instytucję ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, o zamiarze przetwarzania dotyczących go informacji stanowiących tajemnicę bankową bez jego zgody.

Ostatnia nowelizacja Prawa bankowego, która weszła w życie 1 kwietnia 2007 roku, umożliwia bankom i instytucjom utworzonym na podstawie art. 105 ust. 4 na przetwarzanie informacji dotyczących osób fizycznych, stanowiących tajemnicę bankową (po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją upoważnioną do udzielania kredytów) przez 12 lat, bez zgody osoby, której informacje dotyczą, tylko dla celów stosowania przez banki metod statystycznych.
januszm - 22:42 18-07-2008
Otrzymałem dwie nowe korespondencje z INVEST BANKU.
W pierwszym piśmie czytam:" Zgodnie z art.105a Prawa Bankowego bank ma prawo przekazywać do bazy BIK informacje o swoich klientach, w szczególnych przypadkach nawet do 5 lat po wygaśnięciu zobowiązania. Natomiast przedawnienie zobowiązania nie powoduje wygaśnięcia zobowiązania. Na pana rachunku widnieje wciąż niespłacone zobowiązanie. Dopiero po uregulowaniu zobowiązania możliwe będzie usunięcie Pana danych z bazy BIK"
Czyli jeśli nie spłacę poraz kolejny rat to do śmierci będe figurował w bazie BIK?
januszm - 22:55 18-07-2008
Drugie pismo jest z windykacji bankowej i to już powoduje, że kończy się moja cierpliwość. Mam nadzieję, że pomożecie mi Państwo wyjść z tej chorej sytuacji.
Bank w tym roku kiedy zwróciłem się o wykreślenie z bazy BIK nie miał odnotowanych żadnych moich wpłat po za jedną, na którą ja nie znalazłem już u siebie potwierdzenia wpłaty. Poprosił mnie o przesłanie kserokopi wpłat i na tej podstawie wyliczył mi w dzisiejszym piśmie, że spłacono 1513,62 z kredytu 2161,44
W tym piśmie czytam:" Wobec braku spłaty zaległości wynikającej z przemiotowej umowy kredytu Bank przekazał sprawę do dalszego prowadzenia Kancelarii Prawnej Maciej Panfil i Partnerzy sp. komandytowa z siedzibą w Warszawie. Stan zadłuzenia na dzień 10.07.2008 wynosi łącznie 2,455,33 i zwiększa się o dalsze odsetki w aktualnej wysokości 11,25% w skali roku, tj. 0,35zł za każdy dzień. W/w kwota nie zawiera kosztów zastępstwa Kancelarii Prawnej, której Bank zlecił prowadzenie sprawy"
To są kpiny!!! Proszę poradźcie mi jak to załatwić z tym bankiem raz na zawsze bo naprawdę brak słów. Już w 2003r. wykazałem bałagan w tym banku. Bank natomiast próbuje scedować cała winę za ten bałagan na mnie.
Łukasz Nysztal - 14:02 19-07-2008
Na razie nie da się z tym nic zrobić. Jeśli uważają, że jest zaległość z tytułu spłaty - Pan odmawia zapłaty twierdząc, że spłata nastąpiła - to spór może rozstrzygnąć tylko sąd.

Oczywiście może Pan po raz kolejny odpisać, że całość została spłacona, a ponadto nastąpiło przedawnienie - ale przy takim "upartym" stanowisku banku raczej wątpie, żeby to coś dało!
januszm - 15:23 19-07-2008
Chce Pan powiedzieć, że powinienem drugi raz zapłacić zobowiązanie?? Czy ja dobrze zrozumiałem?
Łukasz Nysztal - 20:40 19-07-2008
Nie - absolutnie nie. Bank ma swój pogląd na tą sprawę, Pan swój. Nikt nikogo nie zmusi do nagłej zmiany stanowiska w sprawie - może to uczynić tylko sąd rozstrzygając prawomocnie ewentualny spór.
agniesia303 - 17:17 24-08-2008
Witam
Chodzi o BIK Czy istnieje realna szansa na wykreslenie mnie

Nigdy nie wzielam zadnego kredytu....po za jednym wzietym przez "jeszcze" meza tzn podpisalam go wiec stalam sie wspolkredytobiorca.. bylo to jakies 8 lat temu.....teraz mam juz swoje zycie i dowiaduje sie z BIK ze zalegam jakas kwote...zgodzilam sie na splate przez tel podano mi kwote itd splacilam polowe i cos mnie tknelo zeby miec oficjalnie na pismie ile wynosi zadluzenie i o wykreslenie mnie z BIK -u w ciagu 14 dni..... Z tego co czytam na roznych forach nie bedzie to takie proste. Mam juz na oku mieszkanie chcialabym je kupic w grudniu niewiem czy to sie uda przez ten wpis......Prosze mi napisac co zrobic kiedy splace zadluzenie do konca Zeby jak najszybciej mnie wykreslili.....do kogo pisac w tym banku???? I jak napisac zeby trwalo to w miare mozliwosci krotko....
Z gory dziekuje
kamila_zm - 10:04 13-02-2010
Witam,
chciałabym się dowiedzieć, co dzieje się z kredtytem dla osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą, która ową działalność zamknęła z przyczyn zdrowotnych i teraz jest po ciężkiej chorobie, a jego jedynym źródłem dochodó jest renta?
Dziękuję za odpowiedź,
pozdrawiam

CYTAT(Admin-Łukasz @ 30.06.2008, 22:06)
Okres przedawnienia wynika z art. 118 kc.

Art. 118. Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata.

Kredyt jest bowiem jest związany z działalnością gospodarczą banku.

tomasz wojciechowski - 10:44 13-02-2010
Choroba czy likwidacja działalności gospodarczej nie zwalniają Pana ze spełnienia świadczenia.
kw02 - 10:56 13-02-2010
CYTAT(agniesia303 @ 24.08.2008, 16:17)
Witam
Chodzi o BIK Czy istnieje realna szansa na wykreslenie mnie

Nigdy nie wzielam zadnego kredytu....po za jednym wzietym przez "jeszcze" meza tzn podpisalam go wiec stalam sie wspolkredytobiorca.. bylo to jakies 8 lat temu.....teraz mam juz swoje zycie i dowiaduje sie z BIK ze zalegam jakas kwote...zgodzilam sie na splate przez tel podano mi kwote itd splacilam polowe i cos mnie tknelo zeby miec oficjalnie na pismie ile wynosi zadluzenie i o wykreslenie mnie z BIK -u w ciagu 14 dni..... Z tego co czytam na roznych forach nie bedzie to takie proste. Mam juz na oku mieszkanie chcialabym je kupic w grudniu niewiem czy to sie uda przez ten wpis......Prosze mi napisac co zrobic kiedy splace zadluzenie do konca Zeby jak najszybciej mnie wykreslili.....do kogo pisac w tym banku???? I jak napisac zeby trwalo to w miare mozliwosci krotko....
Z gory dziekuje

Faktycznie, w związku z zapłatą części długu przez Panią - a więc uznaniem istnienia długu - przerwany został bieg przedawnienia. Teraz nie ma Pani raczej szans zostać usunięta z BIK zanim dług nie zostanie spłacony. Być może po szybkiej spłacie bank zgodzi się na usunięcie zapisu w BIK wcześniej niż po 5 latach.
kamila_zm - 15:17 13-02-2010
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Niestety spodziewałam się tego... A czy mogą zająć rentę na poczet spłaty tegoż kredytu?
Pozdrawiam,

CYTAT(Tomasz Wojciechowski @ 13.02.2010, 10:44)
Choroba czy likwidacja działalności gospodarczej nie zwalniają Pana ze spełnienia świadczenia.

Łukasz Nysztal - 21:50 13-02-2010
Tak - mogą zająć 25% renty.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
Dołącz do naszego grona