1
Przejdź do strony:
» umowa o tv cyfrową
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Prawo gospodarcze i handlowe
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:


Postów: 2
12:15 18-04-2009
Witam.
Przedwczoraj podpisałam umowę o abonament ze znaną platformą TV cyfrowej. Gdy odwiedzili mnie konsultanci oferta wydała mi się bardzo atrakcyjna. Jednak gdy podpisałam umowę i wpłaciłam na jej poczet 400, otrzymałam regulamin i dokładnie wszystko przeanalizowałam okazało się,że poprostu zostałam oszukana. Teraz chciałabym zerwać tę umowę. Koleżanka powiedziała mi,że w ciągu 10 dni mogę odstąpić od umowy bez uzasadnienia. Czy to prawda? Sąsiadka znalazła się w podobnej sytuacji,tylko że w jej przypadku umowa nie została jeszcze podpisana. Podpisała natomiast,tzw. zamówienie na umowę. Czy jest to dokument wiążący? Proszę o pomoc.Pozdrawiam
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 402
Pomógł: 1
13:52 18-04-2009
CYTAT(polityka)
Zakupy możemy dziś robić siedząc przed komputerem, telefonując, zamawiając towar korespondencyjnie. Czasem po prostu sklep przychodzi do nas. W domu, na ulicy, na wycieczce, w pracy - wszędzie mogą nas dopaść handlowcy i przekonać do swej oferty. W takich nietypowych formach handlu czają się poważne pułapki. Na tyle poważne, że powstały specjalne przepisy je regulujące.

Umowy zawierane poza lokalem przedsiębiorstwa to takie, kiedy z przedsiębiorcą spotykamy się u siebie (np. akwizytor odwiedza nas w domu) lub na neutralnym gruncie (np. firma zaprasza nas na wycieczkę połączoną z prezentacją i sprzedażą towarów). Umowy na odległość zawieramy z przedsiębiorcami wyspecjalizowanymi w tym typie działalności (np. sklep internetowy, telezakupy, firma sprzedaży wysyłkowej). Do ich zawarcia wykorzystujemy techniczne środki łączności (poczta elektroniczna, korespondencja, telefon, faks itp.) zamiast bezpośredniego spotkania z przedsiębiorcą.

W przypadku obu typów umów prawo przyznaje nam przywilej, którego przy typowej sprzedaży konsumenckiej nie mamy. Otrzymujemy prawo do namysłu. Możemy od umowy odstąpić w ciągu 10 dni od dnia zawarcia. Nie musimy się tłumaczyć - po prostu zawracamy towar (najdalej w ciągu 14 dni, oczywiście w stanie niezmienionym), a przedsiębiorca oddaje nam pieniądze. Nie wolno mu przy tym egzekwować jakichkolwiek opłat (odstępnego).

Od tej reguły jest pewna lista wyjątków. I tak w przypadku zawieranych poza lokalem przedsiębiorstwa umów ubezpieczeń, uczestnictwa w OFE, zakupu jednostek funduszy inwestycyjnych, prac budowlanych, zakupu towarów spożywczych dostarczanych okresowo - przepisy ustawy nie mają zastosowania. W przypadku umów na odległość też jest podobna (i dość długa) lista wyłączeń. Nie można, na przykład, odstąpić od umowy zakupu płyty CD albo programu komputerowego, jeśli nośniki zostały pozbawione oryginalnego opakowania. Nie można także zwrócić biletu lotniczego kupionego przez Internet, bo przepisy nie pozwalają na odstąpienie od umowy dotyczącej „usługi transportu w ściśle oznaczonym okresie".

Uwaga na pułapki:

* Często dochodzi do sporów dotyczących umów zawieranych poza siedzibą przedsiębiorstwa. Bywa bowiem, że przedsiębiorcy wynajmują na krótko niewielką powierzchnię (np. wholu supermarketu albo wrestauracji) itraktują to jako swoją siedzibę. To trik, za pomocą którego starają się zablokować klientom możliwość odstąpienia od umowy.
* Wprzypadku umów zawieranych na odległość pamiętajmy, że przepisy dotyczą przedsiębiorców, dla których taki sposób działania jest podstawową formą biznesu. Jeśli wtradycyjnej firmie dogadamy się, że wdrodze wyjątku nasza umowa zostanie przesłana pocztą albo zamówienie zostanie przyjęte przez telefon, nie oznacza to, że możemy skorzystać zdziesięciodniowego przywileju odstąpienia od umowy. I na odwrót: gdy skorzystamy ze sklepu internetowego, ale po odbiór towaru wybierzemy się osobiście do biura firmy, nadal będzie to umowa zawarta na odległość.
---------------------
"Si vis pacem, para bellum."
"Qui gladio ferit, gladio perit."
Prawo jest jak płot - wąż się prześliźnie, tygrys przeskoczy, a bydło się nie rozłazi, gdzie nie powinno...
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
1
Przejdź do strony:

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
dukeaeccnieruchomosci_wawmfilipinkazaneta1985
Dołącz do naszego grona