Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | mfilipinka | nieruchomosci_waw | zaneta1985 |

Dziękuję za informacje .Mam jeszcze pytanie dotyczące kosztów tej sprawy.Czy jeśli ja zgodzę się na kwotę niższą niż podałem we wniosku to czy będę musiał pokryć koszty drugiej strony tzn.adwokata ?Czy każdy ponosi sam swoje koszty czy może to sąd decyduje kto je pokrywa?Bo jeśli ja zgodzę się na niższa kwotę to czy nie będzie to uznane jako przegrana z mojej strony i będę musiał zwrócić drugiej stronie poniesione przez nią wydatki na sprawe. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Przy ugodzie ustalacie również kwestię kosztów. Co do zasady ugoda powoduje, że koszty zostają wzajemnie zniesione (czyli każda strona opłaca swoje koszty we własnym zakresie, nie zwracając kosztów stronie przeciwnej).
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Dziękuję za odpowiedż .Interesuje mnie jeszcze kwestia opłat za mieszkanie.Czy jeśli wyślę bratu list z informacją że nakładam na niego obowiązek dokonywania opłat za moją część w wyniku bezumownego korzystania oczywiście obejmując tylko faktyczną kwotę a nie dodatkowe profity dla mnie to czy uchroni mnie to zwrotu ewentualnych kosztów utrzymania podczas sprawy sadowej?Zakładając że mógłbym to zrobic czy musiałbym zgłaszac to do US jako mój dochód? | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Nie da się powiedzieć czy uchroni. To od brata zależy jakie roszczenia skieruje do Pana.
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Czy to oznacza że nawet jesli nie moge korzystać z mieszkania bo nie mam do niego dostepu a sprawa o zniesienie współwłasności będzie ciągnęła sie długo z przyczyn ode mnie nie zależnych to za cały ten czas sąd może nałożyć na mnie obowiązek zwrotu kosztów utrzymania mojej części?To w takim razie brat może mieszkać tam sam a ja mam pokrywać część kosztów utrzymania czegoś z czego tylko on korzysta?Przecież to nie jest logiczne jak się przed tym bronić?Co mam zrobić jeśli będzie chciał zwrotu tych pieniędzy i zgłosi to podczas pierwszego posiedzenia sądu?Zarządąć może zapłaty za korzystanie z mojej części?Czy to coś może mi pomóc w tym aby nie płacić za coś z czego nie korzystam?Chciałem dogadać się z nim polubownie ale z jego nastawieniem nie jest to wykonalne(charakter typowo roszczeniowo-egoistyczny) i ja mam jeszcze ponosic wydatki za to że nie mogę uzyskać spłaty bo on nie ma chęci sie ze mną rozliczyć. Nie chodzi wcale o kwote tylko o to że podłość ludzka nie zna granic jakie zatem ja mam prawa ?Przecież ciągnąc sprawę przez dłuższy czas może okazać się ze wysokość należnej mi spłaty jest mniejsza niż wszystkie koszty związane z załatwieniem sprawy zniesienia współwłasności.Jaka to więc współwłasność skoro tylko jedna strona ma z niej korzyść?W końcu może okazac sie że ja zwrócę mu część kosztów i jeszcze za swoje pieniądze ureguluje mu sprawy w sądzie?Proszę o porade jak sie przed czymś takim bronić ,czy są może jakieś przepisy chroniące nie tylko tego kto korzysta z nieruchomości ale tego kto chcąc wyprostować te sprawy nie będzie ponosił tylko samych strat? | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1524 |
Ma Pan wtedy dwa rozwiązania - albo zgłosić roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z Pana udziału, albo wnosić o udzielenie zabezpieczenia na czas trwania sprawy przez ustalenie sposobu korzystania z nieruchomości.
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Witam. Dzięki informacjom uzyskanym na forum załozyłem sprawę o dział spadku i zniesienie współwłasności.Na pierwszej rozprawie w sądzie ku mojemu zdziwieniu brat poszedł na ugodę byc moze dlatego że zgodziłem sie na dużo niższa kwote niż początkowo zakładałem.Sprawa odbyła sie 8 czerwca 2010 i spłata ma byc dokonana w ratach przez 6 miesięcy,.Dziś brat jednak oświadczył mi że sie rozmyślił i nie bedzie płacił co moge zrobić w tej sytuacji przecież postanowienie się nie uprawomocniło a on znów coś kombinuje .Proszę o informacje czego moge sie w takiej sytuacji spodziewać z jego strony i jak sie przed tym bronić. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
| Kalkulatory | Pisma |
| Akty prawne | Tagi |

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISU |
