(http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/83506,kolejne-komplikacje.htm)

edvi - 15:35 08-12-2009
Witam. Proszę o poradę .Właśnie odbyła się sprawa o nabycie spadku po moim ojcu.Całość majątku po nim na mocy testamentu notarialnego odziedziczył mój brat.Problem polega na tym że cały majątek to mieszkanie spółdzielcze własnościowe w którym mam udział 1/6 w spadku po mamie (była sprawa o nabycie spadku ale o dział się nie odbyła). Chciałbym aby brat spłacił mnie z tej właśnie części ponieważ ja nie mam nawet kluczy do tego mieszkania a on zamieszkuje w nim ze swoją żoną (on jest tam zameldowany a ona nie) i po nabyciu spadku po ojcu stał sie właścicielem 5/6 ( miał podobnie jak ja 1/6 po mamie +4/6 ojca) ale brat ani myśli wywiązać się z tego zobowiązania.Muszę więc założyć sprawę o dział spadku po mamie ze zniesieniem współwłsności.I tu zaczyna się problem
1) czy musze do wniosku dołączyć postanowienie sądu o nabyciu przez brata spadku po ojcu( jeśli tak to czy muszę wystąpić z wnioskiem o jego wydanie ) czy wystarczy podać sygnaturę sprawy ponieważ wszystko odbywa sie w tym samym sądzie
2) jestem chory i mam zaplanowaną poważną operację dlatego chciałbym załatwić tą sprawę jak najszybciej sprawa o nabycie spadku po ojcu odbyła się 1 grudnia br jaki jest najszybszy termin uprawomocniena po którym mogę wnieść wniosek o dział po mamie ( czy jest to 21 dni czy więcej)
3) znalazłem na forum podobną sprawę ale tam nie było informacji jakie dokumenty trzeba dołączyć do wniosku jeśli sprawa dotyczy mieszkania własnościowego spółdzelczego będącego majątkiem współnym małżonków (ojciec i mama byli jego współwłaścicielmi)
Proszę o pomoc w tej sprawie
Łukasz Nysztal - 19:31 08-12-2009
1. wystarczy podać sygnaturę sprawy.
2. postanowienie będzie prawomocne po 21 dniach.
3. potrzebny jest akt własności mieszkania - więc albo akt notarialny, albo wypis z księgi wieczystej (jeśli mieszkanie ma księgę wieczystą) albo zaświadczenie ze spółdzielni o prawie do lokalu.
edvi - 13:28 09-12-2009
CYTAT(Admin-Łukasz @ 8.12.2009, 19:31)
1. wystarczy podać sygnaturę sprawy.
2. postanowienie będzie prawomocne po 21 dniach.
3. potrzebny jest akt własności mieszkania - więc albo akt notarialny, albo wypis z księgi wieczystej (jeśli mieszkanie ma księgę wieczystą) albo zaświadczenie ze spółdzielni o prawie do lokalu.



Bardzo dziękuję za szybką odpowiedż
edvi - 13:40 10-12-2009
CYTAT(Admin-Łukasz @ 8.12.2009, 19:31)
1. wystarczy podać sygnaturę sprawy.
2. postanowienie będzie prawomocne po 21 dniach.
3. potrzebny jest akt własności mieszkania - więc albo akt notarialny, albo wypis z księgi wieczystej (jeśli mieszkanie ma księgę wieczystą) albo zaświadczenie ze spółdzielni o prawie do lokalu.

Dziękuję za szybką odpowiedz ale mam jeszcze jedno pytanie mianowicie: jaka jest opłata sądowa za skierowanie do sądu sprawy o dział spadku ze zniesieniem współwłasności? W moim przypadku suma o którą chcę się ubiegać wynosi 30 000 zł i nie wiem czy opłata zależy od tej kwoty (znalazłem gdzieś informację że to 5% kwoty o którą się ubiegam ale nie wiem czy to dotyczy takich spraw jak moja) czy jest może stała.I może to pytanie wyda się dziwne ale jak tą opłatę uiścić czy w chwili składania wniosku do sądu czy może dostane jakieś wezwanie do zapłaty?Nie ukrywam że w każdym z przypadków w grę wchodzić będzie duża kwota jak na moje możliwości finansowe to czy w tym wniosku do sądu mogę napisać aby strona przeciwna ( brat) zwróciła mi tą kwotę.Będę wdzięczny z odpowiedz
Łukasz Nysztal - 20:53 10-12-2009
Opłata jest stała wynosi 1.000 zł.
halinaistasiu2008 - 16:22 11-12-2009
CYTAT(edvi @ 8.12.2009, 15:35)
Witam. Proszę o poradę .Właśnie odbyła się sprawa o nabycie spadku po moim ojcu.Całość majątku po nim na mocy testamentu notarialnego odziedziczył mój brat.Problem polega na tym że cały majątek to mieszkanie spółdzielcze własnościowe w którym mam udział 1/6 w spadku po mamie (była sprawa o nabycie spadku ale o dział się nie odbyła). Chciałbym aby brat spłacił mnie z tej właśnie części ponieważ ja nie mam nawet kluczy do tego mieszkania a on zamieszkuje w nim ze swoją żoną (on jest tam zameldowany a ona nie) i po nabyciu spadku po ojcu stał sie właścicielem 5/6 ( miał podobnie jak ja 1/6 po mamie +4/6 ojca) ale brat ani myśli wywiązać się z tego zobowiązania.Muszę więc założyć sprawę o dział spadku po mamie ze zniesieniem współwłsności.I tu zaczyna się problem
1) czy musze do wniosku dołączyć postanowienie sądu o nabyciu przez brata spadku po ojcu( jeśli tak to czy muszę wystąpić z wnioskiem o jego wydanie ) czy wystarczy podać sygnaturę sprawy ponieważ wszystko odbywa sie w tym samym sądzie
2) jestem chory i mam zaplanowaną poważną operację dlatego chciałbym załatwić tą sprawę jak najszybciej sprawa o nabycie spadku po ojcu odbyła się 1 grudnia br jaki jest najszybszy termin uprawomocniena po którym mogę wnieść wniosek o dział po mamie ( czy jest to 21 dni czy więcej)
3) znalazłem na forum podobną sprawę ale tam nie było informacji jakie dokumenty trzeba dołączyć do wniosku jeśli sprawa dotyczy mieszkania własnościowego spółdzelczego będącego majątkiem współnym małżonków (ojciec i mama byli jego współwłaścicielmi)
Proszę o pomoc w tej sprawie

Idz do sądu,tam ci wszystko powiedzą jakie dokumenty złożyc.Opłata nieduza chyba 50zł.Co do czesci mieszkania po ojcu należy ci sie zachówek od brata 1/2 tego co byś odziedziczył gdyby nie było testamentu plus twoja częsc po mamie.O zachówek należy sie zwrócic w ciągu trzech lat,bo pózniej ulega przedawnieniu.Działaj!
edvi - 13:19 21-12-2009
CYTAT(Admin-Łukasz @ 10.12.2009, 20:53)
Opłata jest stała wynosi 1.000 zł.

Bardzo dziękuję za poprzednie informacje.Mam jeszcze jedno pytanie ;czy we wniosku mogę napisać aby sprawa odbyła się również pod nieobecność pozwanego (wiem że brat nie stawi się na rozprawie i zrobi wszystko aby przedłużać termin)





Łukasz Nysztal - 21:33 21-12-2009
Można napisać - choć taki zapis jest nieco zbędny. Jeśli nie stawi się to bez względu na zapis czy brak zapisu sąd i tak rozpozna sprawę.
edvi - 14:27 12-03-2010
Diękuję za wszystkie wskazówki i podpowiedzi .Mam juz wyznaczony termin posiedzenia sądu.Uzyskałem informację że brat bedzie chciał ugody a póżniej jak zechce to zapłaci albo nie.Ja nie wiem co mam w takiej sytuacji zrobić bo wyczytałem ze jeśli sie zgodze na ugode to on może się później z niej wycofać.Jak to właściwie wygląda czy to oznacza że jeśli ja zgodzę się na ugodę to póżniej nie będe mogł już nic zrobić jeśli on nie będzie chciał zapłacić?Jestem ugodowym człowiekiem i najchętniej nie chodziłbym tez po sądach ale co zrobić jeśli on albo jego pełnomocnik na pierwszym posiedzeniu powiedzą że chcą ugody a kiedy się na nią zgodze to nie będą chcieli zapłacić?Z doświadczenia wiem że brat zrobi wszystko aby nic mi nie dać.Co zatem zrobić w sytuacji jesli powiedzą że zgadzają się na kwote spłaty ale pod warunkiem że będzie to ugoda? Jak zachować się w sądzie i co powiedzieć w takiej sytuacji przecież jeśli powiem że się zgadzam to moge nigdy nie zobaczyć nawet złotowki?Z drugiej strony sąd może uznac że to ja nie chce zgody a przeciez tak nie jest.Nie wiem już co mam myśleć na ten temat może jest na to jakieś rozwiązanie?Prosze o pomoc w rozjaśnieniu mi tej kwesti.
Łukasz Nysztal - 15:25 12-03-2010
Źle Pan wyczytał. Jeśli dojdzie do zawarcia ugody sądowej to taka ugoda jest tak samo wykonywana jak wyrok sądowy. Czyli jeśli brat będzie unikał wykonania ugody to może Pan zwrócić się o egzekucję do komornika.
edvi - 14:30 13-03-2010
Dziękuję za informacje .Mam jeszcze pytanie dotyczące kosztów tej sprawy.Czy jeśli ja zgodzę się na kwotę niższą niż podałem we wniosku to czy będę musiał pokryć koszty drugiej strony tzn.adwokata ?Czy każdy ponosi sam swoje koszty czy może to sąd decyduje kto je pokrywa?Bo jeśli ja zgodzę się na niższa kwotę to czy nie będzie to uznane jako przegrana z mojej strony i będę musiał zwrócić drugiej stronie poniesione przez nią wydatki na sprawe.
Łukasz Nysztal - 20:49 13-03-2010
Przy ugodzie ustalacie również kwestię kosztów. Co do zasady ugoda powoduje, że koszty zostają wzajemnie zniesione (czyli każda strona opłaca swoje koszty we własnym zakresie, nie zwracając kosztów stronie przeciwnej).
edvi - 12:14 14-03-2010
Dziękuję za odpowiedż .Interesuje mnie jeszcze kwestia opłat za mieszkanie.Czy jeśli wyślę bratu list z informacją że nakładam na niego obowiązek dokonywania opłat za moją część w wyniku bezumownego korzystania oczywiście obejmując tylko faktyczną kwotę a nie dodatkowe profity dla mnie to czy uchroni mnie to zwrotu ewentualnych kosztów utrzymania podczas sprawy sadowej?Zakładając że mógłbym to zrobic czy musiałbym zgłaszac to do US jako mój dochód?
Łukasz Nysztal - 13:46 14-03-2010
Nie da się powiedzieć czy uchroni. To od brata zależy jakie roszczenia skieruje do Pana.
edvi - 16:26 14-03-2010
Czy to oznacza że nawet jesli nie moge korzystać z mieszkania bo nie mam do niego dostepu a sprawa o zniesienie współwłasności będzie ciągnęła sie długo z przyczyn ode mnie nie zależnych to za cały ten czas sąd może nałożyć na mnie obowiązek zwrotu kosztów utrzymania mojej części?To w takim razie brat może mieszkać tam sam a ja mam pokrywać część kosztów utrzymania czegoś z czego tylko on korzysta?Przecież to nie jest logiczne jak się przed tym bronić?Co mam zrobić jeśli będzie chciał zwrotu tych pieniędzy i zgłosi to podczas pierwszego posiedzenia sądu?Zarządąć może zapłaty za korzystanie z mojej części?Czy to coś może mi pomóc w tym aby nie płacić za coś z czego nie korzystam?Chciałem dogadać się z nim polubownie ale z jego nastawieniem nie jest to wykonalne(charakter typowo roszczeniowo-egoistyczny) i ja mam jeszcze ponosic wydatki za to że nie mogę uzyskać spłaty bo on nie ma chęci sie ze mną rozliczyć. Nie chodzi wcale o kwote tylko o to że podłość ludzka nie zna granic jakie zatem ja mam prawa ?Przecież ciągnąc sprawę przez dłuższy czas może okazać się ze wysokość należnej mi spłaty jest mniejsza niż wszystkie koszty związane z załatwieniem sprawy zniesienia współwłasności.Jaka to więc współwłasność skoro tylko jedna strona ma z niej korzyść?W końcu może okazac sie że ja zwrócę mu część kosztów i jeszcze za swoje pieniądze ureguluje mu sprawy w sądzie?Proszę o porade jak sie przed czymś takim bronić ,czy są może jakieś przepisy chroniące nie tylko tego kto korzysta z nieruchomości ale tego kto chcąc wyprostować te sprawy nie będzie ponosił tylko samych strat?
Łukasz Nysztal - 21:35 14-03-2010
Ma Pan wtedy dwa rozwiązania - albo zgłosić roszczenie o wynagrodzenie za korzystanie z Pana udziału, albo wnosić o udzielenie zabezpieczenia na czas trwania sprawy przez ustalenie sposobu korzystania z nieruchomości.
edvi - 14:24 10-06-2010

Witam. Dzięki informacjom uzyskanym na forum załozyłem sprawę o dział spadku i zniesienie współwłasności.Na pierwszej rozprawie w sądzie ku mojemu zdziwieniu brat poszedł na ugodę byc moze dlatego że zgodziłem sie na dużo niższa kwote niż początkowo zakładałem.Sprawa odbyła sie 8 czerwca 2010 i spłata ma byc dokonana w ratach przez 6 miesięcy,.Dziś brat jednak oświadczył mi że sie rozmyślił i nie bedzie płacił co moge zrobić w tej sytuacji przecież postanowienie się nie uprawomocniło a on znów coś kombinuje .Proszę o informacje czego moge sie w takiej sytuacji spodziewać z jego strony i jak sie przed tym bronić.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona