Przejdź do strony:
» Podwyższenie alimentów
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Sprawy rodzinne
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:


Postów: 9
14:02 09-04-2010
A ja się właśnie spotkałam z o wiele wyższymi alimentami na tak małe dzieci. Moja znajoma, która ma kilkumiesięczne dziecko dostaje od byłego, który też pracuje za granicą 200 funtów tygodniowo, co prawda ogromne znaczenie ma tu dobra wola taty, ale dowodzi to też, że nie jest to zbyt wielkie obciążenie dla kogoś posiadającego przeciętną pracę w Wielkiej Brytanii. Natomiast generalnie wśród znajomych mi osób, które są w podobnej sytuacji jak ja, alimenty dla dziecka wynoszą średnio 1000 zł. Mój były mąż przyjeżdżając do Polski przywozi dziecku worek cukierków - to wszystko, a mój synek potrzebuje innych rzeczy, ubrań, butów, chciałby chodzić jak jego koledzy na jakieś zajęcia dodatkowe. Ostatnio usłyszałam, że ja z tych 300 zł alimentów wydaję na przedszkole tylko 140 zł (?), a resztę wydaje na siebie blink.gif . Tatuś kompletnie nie ma pojęcia ile kosztuje utrzymanie dziecka, nie wie jakie ma potrzeby. Dlatego chcę wnioskować o tak wysoką kwotę, żeby moje dziecko w końcu nie czuło się gorsze, żebym mogła go zabrać nad morze, o co prosi mnie już od 2 lat, bardzo też chciałabym założyć mu fundusz, aby miał łatwiejszy start w dorosłe życie. Przecież to nie ja będę z tego żyła tylko moje dziecko, w tej chwili ja odkładam swoje wszystkie potrzeby na bok. Napisałam na tym forum, bo chciałam się dowiedzieć jak mam argumentować w sądzie taką, a nie inną kwotę alimentów. Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale synek bardzo często choruje na zapalenie oskrzeli, bierze regularnie leki na astmę, co miesiąc wizyty u dentysty - tak mu się sypią zęby, do tego wyjazdy do poradni endokrynologicznej i koszty ewentualnego leczenia. Także nawet zakładając, że ojciec dziecka i ja łożymy po 300zł na jego utrzymanie to i tak za mało. Czytałam tez gdzieś o tym, że generalnie zakłada się, że rodzice pokrywają koszty utrzymania dziecka po równo, ale są przypadki, że ojcowie płacą jeszcze dodatkowo za np. lekcje angielskiego, basen itp - czy tak jest rzeczywiście?
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 9
14:21 09-04-2010
EWAKONIECZNA, zaczęłam uzupełniać ten arkusz i bez wliczania jedzenia wychodzi mi już 1100 zł na 1 rodzica. Powiedzcie jak ja mam udowodnić to, że mam takie właśnie wydatki na dziecko? Przecież od dentysty nie dostaję paragonu, za wyjazdy do lekarza czy poradni też, a co z paliwem? Czy je też mogę wliczyć w koszty?
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 


Postów: 133
Pomógł: 3
15:04 15-04-2010
Możesz podać ile kilometrów jest do ośrodka lub ile płacisz za taksówkę lub benzynę.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 9
00:04 21-04-2010
CYTAT(Skodzik @ 15.04.2010, 15:04)
Możesz podać ile kilometrów jest do ośrodka lub ile płacisz za taksówkę lub benzynę.



ok. 60 km... do poradni endokrynologicznej, przychodnie z lekarzem rodzinnym mamy blisko, ok 1-2 km
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 133
Pomógł: 3
23:05 21-04-2010
To tak napisz w pozwie. Dodaj, że musisz wynająć samochód, albo taksówkę bo nie możesz chorego dziecka wieś tyle km. autobusem, który się wlecze nie wiadomo ile.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 121
Pomógł: 5
09:44 22-04-2010
CYTAT(MamaAsia @ 7.04.2010, 22:14)
Witam,

moja sprawa wygląda następująco:
mam 5letniego syna z pierwszego małżeństwa, zasądzone na niego alimenty w kwocie 300zł, jednak ojciec płacił więcej 400-500 zł - tak się dogadaliśmy. Ostatnio, po kłótni, w akcie zemsty zaczął mi płacić tylko te zasądzone 300zł. Jestem w trakcie pisania pozwu do sądu o podwyższenie alimentów, nie ma sensu się dogadywać z ojcem dziecka, bo on mnie tylko później szantażuje, np. że mam mu dać dziecko na więcej dni niż ma ustalone po sprawie o kontaktach, albo zacznie mi płacić mniej... Także pisze ten pozew i zastanawiam się jaką podać kwotę. Ojciec dziecka mieszka zagranicą od prawie 5 lat, ma legalną, dobrą pracę. Z dzieckiem widzi się raz w roku prze 4-5 dni, nic mu nie kupuje, jedynie płaci alimenty. Oprócz czasu pobyty w Polsce nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem czy ze mną, nawet nie zadzwoni. Myślałam nad kwotą 1200 zł, mój prawnik powiedział, że max dostanę 700 zł, co mnie nie zadowala. Tatuś opływa w luksusach, wyjazdy w Alpy itd.... Ja jestem obecnie na urlopie wychowawczym z drugim dzieckiem z nowego związku, mój miesięczny dochód to ok 560 zł. Jestem zatrudniona w firmie mojego konkubenta i wiem, że jak tylko skończy mi się urlop, on będzie tą działalność zamykał. Także przede mną wizja bezrobocia. Mamba30, czy mogłabyś mi przesłać ten przelicznik w excel'u do obliczenia kosztów utrzymania dziecka??

Mam jeszcze pytanie, czy wszystkie musiałyście przynosić jakieś rachunki jako dowód wydatków na dziecko?? Mój prawnik powiedział, że absolutnie tego nie potrzebuję, ja nie wiem chyba go zmienięwink.gif






Wydatki można dołączyć, ale nie trzeba. Sędzia może brać pod uwagę również fakt na kim spoczywa "ciężar" wychowania-w tym wypadku na Pani (więc wcale nie jest tak, że koszty dziecka na pół, że Pani musi dokładać drugie tyle).Uzasadnieniem może być, ze teraz ma Pani mniejszy wkład finansowy, a większy wychowawczy-przy czym z czasem wkład finansowy z Pani starony równiez się zwiększy.Może proszę się dowiedzieć jakie średnio alimenty są przyznawane w kraju gdzie jest ojciec dziecka?Ale tak szczerze to liczyłabym na 500zł, tym bardziej że ma Pani drugą rodzinę(ni i 500 gwarantuje fundusz gdyby przestał płacić).Proponuję nie mówić o wizji bezrobocia, tylko udowodnić, że pieniądze z alimentów będą wyłącznie dla dziecka, a nie dodatkiem do budżetu nowej rodziny.No ale wszystko zależy od sędziego.Może Pani równiez dogadać się z ojcem dziecka i podpisać ugodę alimentacyjną w sądzie(bez rozprawy) na temat kwoty jaką były partner zobowiązuje się płacić na dziecko.

PS.Jeżeli dziecko choruje to oczywiście alimenty mogą być wyzsze, no i zależy od regionu z jakiego Pani pochodzi(duze prawdopodobieństwo że w Warszawie dostanie dziecko więcej niz np. w Suwałkach)
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 9
22:58 23-04-2010
CYTAT(saraaa @ 22.04.2010, 9:44)
Wydatki można dołączyć, ale nie trzeba. Sędzia może brać pod uwagę również fakt na kim spoczywa "ciężar" wychowania-w tym wypadku na Pani (więc wcale nie jest tak, że koszty dziecka na pół, że Pani musi dokładać drugie tyle).Uzasadnieniem może być, ze teraz ma Pani mniejszy wkład finansowy, a większy wychowawczy-przy czym z czasem wkład finansowy z Pani starony równiez się zwiększy.Może proszę się dowiedzieć jakie średnio alimenty są przyznawane w kraju gdzie jest ojciec dziecka?Ale tak szczerze to liczyłabym na 500zł, tym bardziej że ma Pani drugą rodzinę(ni i 500 gwarantuje fundusz gdyby przestał płacić).Proponuję nie mówić o wizji bezrobocia, tylko udowodnić, że pieniądze z alimentów będą wyłącznie dla dziecka, a nie dodatkiem do budżetu nowej rodziny.No ale wszystko zależy od sędziego.Może Pani równiez dogadać się z ojcem dziecka i podpisać ugodę alimentacyjną w sądzie(bez rozprawy) na temat kwoty jaką były partner zobowiązuje się płacić na dziecko.

PS.Jeżeli dziecko choruje to oczywiście alimenty mogą być wyzsze, no i zależy od regionu z jakiego Pani pochodzi(duze prawdopodobieństwo że w Warszawie dostanie dziecko więcej niz np. w Suwałkach)


Stwierdzenie, że mam drugą rodzinę jest trochę przesadzone. Mam dziecko z nowym partnerem, ale nawet formalnie nie mieszkamy razem. Mieszkanie wynajmuję na siebie i dzieci. Ze strony nowego partnera mogę liczyć na to, że opłaci czynsz, prąd, ale nic więcej. Przedszkole, ubrania, jedzenie, paliwo i masę innych rzeczy jest na mojej głowie.
Bardzo bym chciała podpisać ugodę z EXem, żeby nie musieć uczestniczyć w rozprawie, ale niestety nie ma na to szans;) nie z takim beznadziejnym typem człowieka. W przyszłym tygodniu składam pozew, zobaczymy, na pewno napiszę jak poszło.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 


Postów: 121
Pomógł: 5
23:17 23-04-2010
CYTAT(MamaAsia @ 23.04.2010, 22:58)
Stwierdzenie, że mam drugą rodzinę jest trochę przesadzone. Mam dziecko z nowym partnerem, ale nawet formalnie nie mieszkamy razem. Mieszkanie wynajmuję na siebie i dzieci. Ze strony nowego partnera mogę liczyć na to, że opłaci czynsz, prąd, ale nic więcej. Przedszkole, ubrania, jedzenie, paliwo i masę innych rzeczy jest na mojej głowie.
Bardzo bym chciała podpisać ugodę z EXem, żeby nie musieć uczestniczyć w rozprawie, ale niestety nie ma na to szans;) nie z takim beznadziejnym typem człowieka. W przyszłym tygodniu składam pozew, zobaczymy, na pewno napiszę jak poszło.

Powodzenia:)korzystnego wyroku:)
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 9
14:31 08-06-2010
Witam,
delikatnie rzecz ujmując mój prawnik dał ciała... zwlekał przez 2 miesiące. W końcu poszłam do innego. Za samo napisanie 2 pozwów 200 zł:/ a za reprezentowanie w sądzie po 600 zł za każdą sprawę - za to podziękowałam - sama pójdę. Jutro mam odebrać pozwy i zanieść do sądu. Jeśli chodzi o alimenty występuję o kwotę 600 zł. Drugi pozew dotyczy zawieszenia władzy rodzicielskiej ojca, ze względu na to, że mieszka na stałe za granicą. Było to konieczne gdyż ciągle mnie straszył, wymuszał. Ale ja mam już dość, facet, który pamięta o dziecku raptem przez tydzień w roku - podczas pobytu w Polsce - nie zasługuje na pełnię praw. Nie będzie mi mówił co i jak mam robić. Człowiek, który przez cały rok nie potrafi nawet zadzwonić i zapytać czy dziecko żyje czy jest zdrowe itp. nie zasługuje na bycie ojcem z pełnią praw. Tak jak ja nie zasługuję na wyżywanie się na mnie i szantażowanie.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj


Postów: 9
14:35 08-06-2010
Aaaa, co do wysokości alimentów to okazało się, że nie mogę wystąpić o więcej, ponieważ zasądzone ma 300 zł. To, że płacił 400 mogę udowodnić na podstawie wyciągu z konta, natomiast nie mam niezbitych dowodów na kwotę 500 zł sad.gif a to dlatego, że posiadam tylko wyciągi z bankomatu, na których jest tylko część numeru jego karty i nie można udowodnić, że to dokładnie od niego:( I generalnie gdybym chciała wystąpić o więcej to mogłabym usłyszeć, że to niemożliwe, że potrzeby dziecka wzrosły o 100%. Dlatego na razie składam o te 600 zł. Zobaczymy czy akurat tyle dostanę.
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj
Przejdź do strony:

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona