(http://prawo.wieszjak.pl/forum/thread/89979,Podwyzszenie-alimentow.htm)

skodzik123 - 10:52 18-02-2010
Mój problem polega na tym,że chciałabym podwyższyć alimenty. Wychowuję 5-io letniego syna samotnie. Nie byliśmy małżeństwem. Trzy lata temu założylam sprawę o podwyższenie alimentów- sad podniósł o 50 zl. Obecnie placi mi 250 zł. Teraz chciałabym także zalożyć sprawę poniewż zmienila się moja sytuacja-skończyłam studia, jestem na rocznym stażu z Urzędu Pracy zarabiam niecałe 800 zl., dostałam pokój u mamy w mieszkaniu, muszę dokładać się do rachunków, dziecko jest alergikiem(zaświadczenie lekarskie) i od wrześna pójdzie do szkoly. Sytuacja materialna ojca dziecka tez się zmienila- ożenil się, zmienil miejsce zamieszkania, pracuje (tylko nie wiem gdzie?), jego obecna żona także pracuje. Jeśli chodzi o kontakty, to nie utrzymuje żadnych. Nie dzwoni, nie odwiedza, nie pyta o dziecko. Jeśli dziecko zadzwoni do niego to jest pretensja i wyrzuty dlaczego mu pozwalam do niego dzwonic.
czy mogę założyć sprawę o podwyższenie alimentów i jakiej sumy mogę rządać dla dziecka?.
Chciałabym dziecu zapewnić jakiś w miarę możliwości start a także dać dziecku poczucie stabilizacji.
Pozdrawiam i dziękuję.
timi_i_aga - 10:58 18-02-2010
Starać się może Pani o każdą kwotę. To zależy od sądu jaką zasądzi. Ważne tutaj jest także jaką sytuację finansową ma ojciec. Ale spokojnie bym występowała o 500zł dołączając rachunki za mieszkanie, przedszkole i zaświadczenia od alergologa itd.
skodzik123 - 12:18 18-02-2010
Trudno jest mi się dowiedzieć gdzie pracuje ojciec dziecka. Podczas sprawy 3-y lata temu, on twierdzil, że nie pracuje. A sąd podwyższyl alimenty o 50 zł.
A jeśli chodzi o koszty dziecka do wakacji, ferii, a także wyjść do kina- to czy mogę ubiegac się o jakies pieniążki?
Ojciec dziecka przez pięć lat widział syna tylko trzy razy i nie interesuje się wcale dzieckiem. Co prawda odkąd się ożenił czyli od roku płaci alimenty w całości, ale nie zna swojego dziecka i nie wie jakie koszty ponoszę.
Od listopada zbieram też rachunki za koszty żywnościowe dziecka. Po wyliczeniu miesięcznie wychodzi +- 500 zl. Czy je tez mogę dołączyć?
timi_i_aga - 17:11 18-02-2010
Wszelkie rachunki są dozwolone, które świadczą o kosztach utrzymania dziecka. Wszystkie bilety do kina, wakacje, wyposażenie pokoju, żywność, ubrania, zajęcia dodatkowe, rachunki nie wiem za przedszkole, leki, zabawki, słodycze itd. Wszystko.
skodzik123 - 13:18 19-02-2010
ok. dziękuję.
Gdybym dostała podwyżkę to czy mogłabym zabezpieczyć dziećko-chodzi o tz. zabezpieczenie alimentacyjne.
Na czym to polega i jak to zrobić?
timi_i_aga - 17:08 19-02-2010
Zabezpieczenie alimentacyjne jest przyznawane na czas trwania procesu (o ile Pani o to wystąpi), co skutkuje tym że do czasu ogłoszenia wyroku ojca obowiązuje nakaz płacenia pewnej kwoty jako alimentów, z którym w razie czego moze także iść Pani do komornika.
skodzik123 - 10:14 10-03-2010
Płaci w terminach więc o zabezpieczenie alimentacyjne nie będę wnioskowała.

mamba30 - 11:13 10-03-2010
CYTAT(Skodzik @ 10.03.2010, 10:14)
Płaci w terminach więc o zabezpieczenie alimentacyjne nie będę wnioskowała.



Jak chcesz, to Ci przesle arkusz w excelu z wydatkami na dziecko, bardzo szczegółowy. Mnie on pomógł kilka lat temu w sprawie o alimenty. Pozmieniasz sobie po prostu kwoty, bądź pozycje, bo mój syn jest sporo starszy.
skodzik123 - 20:48 10-03-2010
Dziękuję, ale nie skorzystam. Poza tym już niedługo mam rozprawę. W razie gdyby mi nie wierzył to przedstawię te rachunki-ale tylko w ostateczności.
Co prawda strasznie się boję.
Gdyby nie zwiększone wydatki na synka-nie zaczepiałabym go.
Jestem twierdzenia,że moje dziecko nie jest gorsze bo to nie jego wina. smile.gif
mamba30 - 09:32 11-03-2010
CYTAT(Skodzik @ 10.03.2010, 20:48)
Dziękuję, ale nie skorzystam. Poza tym już niedługo mam rozprawę. W razie gdyby mi nie wierzył to przedstawię te rachunki-ale tylko w ostateczności.
Co prawda strasznie się boję.
Gdyby nie zwiększone wydatki na synka-nie zaczepiałabym go.
Jestem twierdzenia,że moje dziecko nie jest gorsze bo to nie jego wina. smile.gif


Mój mąż na swoja 5 letnia córkę płacił 600 zł. 250 zl. to kpina, więc zapewne sąd podwyższy tę kwotę. Jakbyś sie jednak zdecydowała, to daj znać. Na mojej sprawie sędzia w ogóle nie wnikala w koszty i o nic mnie nie wypytywala, bo powiedziała, że wszystko szczegółowo jest wyliczone.
prawnik0102 - 15:20 11-03-2010
CYTAT(mamba30 @ 11.03.2010, 9:32)
Mój mąż na swoja 5 letnia córkę płacił 600 zł. 250 zl. to kpina, więc zapewne sąd podwyższy tę kwotę. Jakbyś sie jednak zdecydowała, to daj znać. Na mojej sprawie sędzia w ogóle nie wnikala w koszty i o nic mnie nie wypytywala, bo powiedziała, że wszystko szczegółowo jest wyliczone.

ciekawe do roboty a nie całe koszty na ojca dziecka zrzucać to także Twoje dziecko jak Tobie w życiu coś z zarobkami się obniżyło to najlepiej niech on płaci wiecej ale jak on jest bez pracy to skandal bo dziecko musi jeść.\zastanów sie!!!!!!!!!!!!!!nie tylko wam może być cieżko
mamba30 - 15:29 11-03-2010
CYTAT(prawnik0102 @ 11.03.2010, 15:20)
ciekawe do roboty a nie całe koszty na ojca dziecka zrzucać to także Twoje dziecko jak Tobie w życiu coś z zarobkami się obniżyło to najlepiej niech on płaci wiecej ale jak on jest bez pracy to skandal bo dziecko musi jeść.\zastanów sie!!!!!!!!!!!!!!nie tylko wam może być cieżko


Idź sobie facet baranka lepiej strzel, może zrozumiesz slowo pisane.
prawnik0102 - 15:50 11-03-2010
CYTAT(mamba30 @ 11.03.2010, 15:29)
Idź sobie facet baranka lepiej strzel, może zrozumiesz slowo pisane.

wielka znawczyni więcej tobie nie odpisuje bo ty masz swoje wykreowane zdanie szkoda ze tylko w jedna stronę patrzysz
mamba30 - 15:55 11-03-2010
CYTAT(prawnik0102 @ 11.03.2010, 15:50)
wielka znawczyni więcej tobie nie odpisuje bo ty masz swoje wykreowane zdanie szkoda ze tylko w jedna stronę patrzysz


w jaka jedna do jasnej anielki? Napisałam, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i podtrzymuje to. Bo skoro na mój post mówiący o tym, że MÓJ mąż placi na SWOJĄ córke z pierwszego małżeństwa 600 zł. Ty mi każesz się brać za robotę i tez utrzymywać dziecko, to jak ja mam na to patrzeć?

Kilka głębokich wdechów i przeczytaj raz jeszcze.Tym razem ze zrozumieniem.
prawnik0102 - 16:00 11-03-2010
CYTAT(mamba30 @ 11.03.2010, 15:55)
w jaka jedna do jasnej anielki? Napisałam, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i podtrzymuje to. Bo skoro na mój post mówiący o tym, że MÓJ mąż placi na SWOJĄ córke z pierwszego małżeństwa 600 zł. Ty mi każesz się brać za robotę i tez utrzymywać dziecko, to jak ja mam na to patrzeć?

Kilka głębokich wdechów i przeczytaj raz jeszcze.Tym razem ze zrozumieniem.


dziex zmywam się z tego tematu i nie odp bo nie będę czytać twoich bzdur
mamba30 - 16:08 11-03-2010
CYTAT(prawnik0102 @ 11.03.2010, 16:00)
ciekawe czy ty tez co miesiąc wydajesz na nią 600zl ze swojej kieszeni czyli łącznie 1200zł miesięcznie ciekawe nie potrafisz odpowiadać za swoje zyciowe decyzje?????????!!!!!!!!!!!!!
dziex zmywam się z tego tematu i nie odp bo nie będę czytać twoich bzdur


Nie no, ręce mi opadły całkowicie. Pytam sie Ciebie, dlaczego ja mam płacić jeszcze 600 zł. na nieswoje dziecko? ono ma swoja matkę, więc niech matka dokłada kasę do alimentów od ojca. Rety, Ty jestes naprawde taki tępy, czy zdenerwowanie przesłania Ci mozliwość logicznego myslenia???
skodzik123 - 13:05 23-03-2010
Witam Wszystkich!
Dziś już jestem po rozprawie o podwyższenie alimentów.
Z 250 zł. Sąd podwyższył na 450 zł.
Po jego minie wnioskuję, że nie daruje mi tego.
Pozdrawiam smile.gif
asienka5 - 22:14 07-04-2010
Witam,

moja sprawa wygląda następująco:
mam 5letniego syna z pierwszego małżeństwa, zasądzone na niego alimenty w kwocie 300zł, jednak ojciec płacił więcej 400-500 zł - tak się dogadaliśmy. Ostatnio, po kłótni, w akcie zemsty zaczął mi płacić tylko te zasądzone 300zł. Jestem w trakcie pisania pozwu do sądu o podwyższenie alimentów, nie ma sensu się dogadywać z ojcem dziecka, bo on mnie tylko później szantażuje, np. że mam mu dać dziecko na więcej dni niż ma ustalone po sprawie o kontaktach, albo zacznie mi płacić mniej... Także pisze ten pozew i zastanawiam się jaką podać kwotę. Ojciec dziecka mieszka zagranicą od prawie 5 lat, ma legalną, dobrą pracę. Z dzieckiem widzi się raz w roku prze 4-5 dni, nic mu nie kupuje, jedynie płaci alimenty. Oprócz czasu pobyty w Polsce nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem czy ze mną, nawet nie zadzwoni. Myślałam nad kwotą 1200 zł, mój prawnik powiedział, że max dostanę 700 zł, co mnie nie zadowala. Tatuś opływa w luksusach, wyjazdy w Alpy itd.... Ja jestem obecnie na urlopie wychowawczym z drugim dzieckiem z nowego związku, mój miesięczny dochód to ok 560 zł. Jestem zatrudniona w firmie mojego konkubenta i wiem, że jak tylko skończy mi się urlop, on będzie tą działalność zamykał. Także przede mną wizja bezrobocia. Mamba30, czy mogłabyś mi przesłać ten przelicznik w excel'u do obliczenia kosztów utrzymania dziecka??

Mam jeszcze pytanie, czy wszystkie musiałyście przynosić jakieś rachunki jako dowód wydatków na dziecko?? Mój prawnik powiedział, że absolutnie tego nie potrzebuję, ja nie wiem chyba go zmienięwink.gif
pprzemo - 02:18 09-04-2010
Nie spotkalem sie jeszcze zeby ktos na male dziecko placil wiecej niz 500-600zl biggrin.gif a argumenty ze ktos ma luxusy i bywa w gorach nie maja znaczenia dla sadu....Polecam poczytac podobne tematy na forum ....
ewakonieczna - 08:34 09-04-2010
CYTAT(MamaAsia @ 7.04.2010, 21:14)
Witam,

moja sprawa wygląda następująco:
mam 5letniego syna z pierwszego małżeństwa, zasądzone na niego alimenty w kwocie 300zł, jednak ojciec płacił więcej 400-500 zł - tak się dogadaliśmy. Ostatnio, po kłótni, w akcie zemsty zaczął mi płacić tylko te zasądzone 300zł. Jestem w trakcie pisania pozwu do sądu o podwyższenie alimentów, nie ma sensu się dogadywać z ojcem dziecka, bo on mnie tylko później szantażuje, np. że mam mu dać dziecko na więcej dni niż ma ustalone po sprawie o kontaktach, albo zacznie mi płacić mniej... Także pisze ten pozew i zastanawiam się jaką podać kwotę. Ojciec dziecka mieszka zagranicą od prawie 5 lat, ma legalną, dobrą pracę. Z dzieckiem widzi się raz w roku prze 4-5 dni, nic mu nie kupuje, jedynie płaci alimenty. Oprócz czasu pobyty w Polsce nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem czy ze mną, nawet nie zadzwoni. Myślałam nad kwotą 1200 zł, mój prawnik powiedział, że max dostanę 700 zł, co mnie nie zadowala. Tatuś opływa w luksusach, wyjazdy w Alpy itd.... Ja jestem obecnie na urlopie wychowawczym z drugim dzieckiem z nowego związku, mój miesięczny dochód to ok 560 zł. Jestem zatrudniona w firmie mojego konkubenta i wiem, że jak tylko skończy mi się urlop, on będzie tą działalność zamykał. Także przede mną wizja bezrobocia. Mamba30, czy mogłabyś mi przesłać ten przelicznik w excel'u do obliczenia kosztów utrzymania dziecka??

Mam jeszcze pytanie, czy wszystkie musiałyście przynosić jakieś rachunki jako dowód wydatków na dziecko?? Mój prawnik powiedział, że absolutnie tego nie potrzebuję, ja nie wiem chyba go zmienięwink.gif



Oto arkusze - w sądzie nikt tych arkuszy nie czyta,nie ma czasu na tak szczegółowe wyliczenia.


http://www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1770
asienka5 - 14:02 09-04-2010
A ja się właśnie spotkałam z o wiele wyższymi alimentami na tak małe dzieci. Moja znajoma, która ma kilkumiesięczne dziecko dostaje od byłego, który też pracuje za granicą 200 funtów tygodniowo, co prawda ogromne znaczenie ma tu dobra wola taty, ale dowodzi to też, że nie jest to zbyt wielkie obciążenie dla kogoś posiadającego przeciętną pracę w Wielkiej Brytanii. Natomiast generalnie wśród znajomych mi osób, które są w podobnej sytuacji jak ja, alimenty dla dziecka wynoszą średnio 1000 zł. Mój były mąż przyjeżdżając do Polski przywozi dziecku worek cukierków - to wszystko, a mój synek potrzebuje innych rzeczy, ubrań, butów, chciałby chodzić jak jego koledzy na jakieś zajęcia dodatkowe. Ostatnio usłyszałam, że ja z tych 300 zł alimentów wydaję na przedszkole tylko 140 zł (?), a resztę wydaje na siebie blink.gif . Tatuś kompletnie nie ma pojęcia ile kosztuje utrzymanie dziecka, nie wie jakie ma potrzeby. Dlatego chcę wnioskować o tak wysoką kwotę, żeby moje dziecko w końcu nie czuło się gorsze, żebym mogła go zabrać nad morze, o co prosi mnie już od 2 lat, bardzo też chciałabym założyć mu fundusz, aby miał łatwiejszy start w dorosłe życie. Przecież to nie ja będę z tego żyła tylko moje dziecko, w tej chwili ja odkładam swoje wszystkie potrzeby na bok. Napisałam na tym forum, bo chciałam się dowiedzieć jak mam argumentować w sądzie taką, a nie inną kwotę alimentów. Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale synek bardzo często choruje na zapalenie oskrzeli, bierze regularnie leki na astmę, co miesiąc wizyty u dentysty - tak mu się sypią zęby, do tego wyjazdy do poradni endokrynologicznej i koszty ewentualnego leczenia. Także nawet zakładając, że ojciec dziecka i ja łożymy po 300zł na jego utrzymanie to i tak za mało. Czytałam tez gdzieś o tym, że generalnie zakłada się, że rodzice pokrywają koszty utrzymania dziecka po równo, ale są przypadki, że ojcowie płacą jeszcze dodatkowo za np. lekcje angielskiego, basen itp - czy tak jest rzeczywiście?
asienka5 - 14:21 09-04-2010
EWAKONIECZNA, zaczęłam uzupełniać ten arkusz i bez wliczania jedzenia wychodzi mi już 1100 zł na 1 rodzica. Powiedzcie jak ja mam udowodnić to, że mam takie właśnie wydatki na dziecko? Przecież od dentysty nie dostaję paragonu, za wyjazdy do lekarza czy poradni też, a co z paliwem? Czy je też mogę wliczyć w koszty?
skodzik123 - 15:04 15-04-2010
Możesz podać ile kilometrów jest do ośrodka lub ile płacisz za taksówkę lub benzynę.
asienka5 - 00:04 21-04-2010
CYTAT(Skodzik @ 15.04.2010, 15:04)
Możesz podać ile kilometrów jest do ośrodka lub ile płacisz za taksówkę lub benzynę.



ok. 60 km... do poradni endokrynologicznej, przychodnie z lekarzem rodzinnym mamy blisko, ok 1-2 km
skodzik123 - 23:05 21-04-2010
To tak napisz w pozwie. Dodaj, że musisz wynająć samochód, albo taksówkę bo nie możesz chorego dziecka wieś tyle km. autobusem, który się wlecze nie wiadomo ile.
saraaa - 09:44 22-04-2010
CYTAT(MamaAsia @ 7.04.2010, 22:14)
Witam,

moja sprawa wygląda następująco:
mam 5letniego syna z pierwszego małżeństwa, zasądzone na niego alimenty w kwocie 300zł, jednak ojciec płacił więcej 400-500 zł - tak się dogadaliśmy. Ostatnio, po kłótni, w akcie zemsty zaczął mi płacić tylko te zasądzone 300zł. Jestem w trakcie pisania pozwu do sądu o podwyższenie alimentów, nie ma sensu się dogadywać z ojcem dziecka, bo on mnie tylko później szantażuje, np. że mam mu dać dziecko na więcej dni niż ma ustalone po sprawie o kontaktach, albo zacznie mi płacić mniej... Także pisze ten pozew i zastanawiam się jaką podać kwotę. Ojciec dziecka mieszka zagranicą od prawie 5 lat, ma legalną, dobrą pracę. Z dzieckiem widzi się raz w roku prze 4-5 dni, nic mu nie kupuje, jedynie płaci alimenty. Oprócz czasu pobyty w Polsce nie utrzymuje kontaktu z dzieckiem czy ze mną, nawet nie zadzwoni. Myślałam nad kwotą 1200 zł, mój prawnik powiedział, że max dostanę 700 zł, co mnie nie zadowala. Tatuś opływa w luksusach, wyjazdy w Alpy itd.... Ja jestem obecnie na urlopie wychowawczym z drugim dzieckiem z nowego związku, mój miesięczny dochód to ok 560 zł. Jestem zatrudniona w firmie mojego konkubenta i wiem, że jak tylko skończy mi się urlop, on będzie tą działalność zamykał. Także przede mną wizja bezrobocia. Mamba30, czy mogłabyś mi przesłać ten przelicznik w excel'u do obliczenia kosztów utrzymania dziecka??

Mam jeszcze pytanie, czy wszystkie musiałyście przynosić jakieś rachunki jako dowód wydatków na dziecko?? Mój prawnik powiedział, że absolutnie tego nie potrzebuję, ja nie wiem chyba go zmienięwink.gif






Wydatki można dołączyć, ale nie trzeba. Sędzia może brać pod uwagę również fakt na kim spoczywa "ciężar" wychowania-w tym wypadku na Pani (więc wcale nie jest tak, że koszty dziecka na pół, że Pani musi dokładać drugie tyle).Uzasadnieniem może być, ze teraz ma Pani mniejszy wkład finansowy, a większy wychowawczy-przy czym z czasem wkład finansowy z Pani starony równiez się zwiększy.Może proszę się dowiedzieć jakie średnio alimenty są przyznawane w kraju gdzie jest ojciec dziecka?Ale tak szczerze to liczyłabym na 500zł, tym bardziej że ma Pani drugą rodzinę(ni i 500 gwarantuje fundusz gdyby przestał płacić).Proponuję nie mówić o wizji bezrobocia, tylko udowodnić, że pieniądze z alimentów będą wyłącznie dla dziecka, a nie dodatkiem do budżetu nowej rodziny.No ale wszystko zależy od sędziego.Może Pani równiez dogadać się z ojcem dziecka i podpisać ugodę alimentacyjną w sądzie(bez rozprawy) na temat kwoty jaką były partner zobowiązuje się płacić na dziecko.

PS.Jeżeli dziecko choruje to oczywiście alimenty mogą być wyzsze, no i zależy od regionu z jakiego Pani pochodzi(duze prawdopodobieństwo że w Warszawie dostanie dziecko więcej niz np. w Suwałkach)
asienka5 - 22:58 23-04-2010
CYTAT(saraaa @ 22.04.2010, 9:44)
Wydatki można dołączyć, ale nie trzeba. Sędzia może brać pod uwagę również fakt na kim spoczywa "ciężar" wychowania-w tym wypadku na Pani (więc wcale nie jest tak, że koszty dziecka na pół, że Pani musi dokładać drugie tyle).Uzasadnieniem może być, ze teraz ma Pani mniejszy wkład finansowy, a większy wychowawczy-przy czym z czasem wkład finansowy z Pani starony równiez się zwiększy.Może proszę się dowiedzieć jakie średnio alimenty są przyznawane w kraju gdzie jest ojciec dziecka?Ale tak szczerze to liczyłabym na 500zł, tym bardziej że ma Pani drugą rodzinę(ni i 500 gwarantuje fundusz gdyby przestał płacić).Proponuję nie mówić o wizji bezrobocia, tylko udowodnić, że pieniądze z alimentów będą wyłącznie dla dziecka, a nie dodatkiem do budżetu nowej rodziny.No ale wszystko zależy od sędziego.Może Pani równiez dogadać się z ojcem dziecka i podpisać ugodę alimentacyjną w sądzie(bez rozprawy) na temat kwoty jaką były partner zobowiązuje się płacić na dziecko.

PS.Jeżeli dziecko choruje to oczywiście alimenty mogą być wyzsze, no i zależy od regionu z jakiego Pani pochodzi(duze prawdopodobieństwo że w Warszawie dostanie dziecko więcej niz np. w Suwałkach)


Stwierdzenie, że mam drugą rodzinę jest trochę przesadzone. Mam dziecko z nowym partnerem, ale nawet formalnie nie mieszkamy razem. Mieszkanie wynajmuję na siebie i dzieci. Ze strony nowego partnera mogę liczyć na to, że opłaci czynsz, prąd, ale nic więcej. Przedszkole, ubrania, jedzenie, paliwo i masę innych rzeczy jest na mojej głowie.
Bardzo bym chciała podpisać ugodę z EXem, żeby nie musieć uczestniczyć w rozprawie, ale niestety nie ma na to szans;) nie z takim beznadziejnym typem człowieka. W przyszłym tygodniu składam pozew, zobaczymy, na pewno napiszę jak poszło.
saraaa - 23:17 23-04-2010
CYTAT(MamaAsia @ 23.04.2010, 22:58)
Stwierdzenie, że mam drugą rodzinę jest trochę przesadzone. Mam dziecko z nowym partnerem, ale nawet formalnie nie mieszkamy razem. Mieszkanie wynajmuję na siebie i dzieci. Ze strony nowego partnera mogę liczyć na to, że opłaci czynsz, prąd, ale nic więcej. Przedszkole, ubrania, jedzenie, paliwo i masę innych rzeczy jest na mojej głowie.
Bardzo bym chciała podpisać ugodę z EXem, żeby nie musieć uczestniczyć w rozprawie, ale niestety nie ma na to szans;) nie z takim beznadziejnym typem człowieka. W przyszłym tygodniu składam pozew, zobaczymy, na pewno napiszę jak poszło.

Powodzenia:)korzystnego wyroku:)
asienka5 - 14:31 08-06-2010
Witam,
delikatnie rzecz ujmując mój prawnik dał ciała... zwlekał przez 2 miesiące. W końcu poszłam do innego. Za samo napisanie 2 pozwów 200 zł:/ a za reprezentowanie w sądzie po 600 zł za każdą sprawę - za to podziękowałam - sama pójdę. Jutro mam odebrać pozwy i zanieść do sądu. Jeśli chodzi o alimenty występuję o kwotę 600 zł. Drugi pozew dotyczy zawieszenia władzy rodzicielskiej ojca, ze względu na to, że mieszka na stałe za granicą. Było to konieczne gdyż ciągle mnie straszył, wymuszał. Ale ja mam już dość, facet, który pamięta o dziecku raptem przez tydzień w roku - podczas pobytu w Polsce - nie zasługuje na pełnię praw. Nie będzie mi mówił co i jak mam robić. Człowiek, który przez cały rok nie potrafi nawet zadzwonić i zapytać czy dziecko żyje czy jest zdrowe itp. nie zasługuje na bycie ojcem z pełnią praw. Tak jak ja nie zasługuję na wyżywanie się na mnie i szantażowanie.
asienka5 - 14:35 08-06-2010
Aaaa, co do wysokości alimentów to okazało się, że nie mogę wystąpić o więcej, ponieważ zasądzone ma 300 zł. To, że płacił 400 mogę udowodnić na podstawie wyciągu z konta, natomiast nie mam niezbitych dowodów na kwotę 500 zł sad.gif a to dlatego, że posiadam tylko wyciągi z bankomatu, na których jest tylko część numeru jego karty i nie można udowodnić, że to dokładnie od niego:( I generalnie gdybym chciała wystąpić o więcej to mogłabym usłyszeć, że to niemożliwe, że potrzeby dziecka wzrosły o 100%. Dlatego na razie składam o te 600 zł. Zobaczymy czy akurat tyle dostanę.

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona