wpis do ksiegi wieczystej - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
22:20 27-03-2010  quetzalcoatl44
wiec za co odpowiada notariusz i co reprezentuje notariusz jako urzednik panstwowy skoro sporzadza takie umowy, jednoczesnie wplywal na mnie razem z kupujacym straszac mnie ze kupujacy pojdzie do sadu i dokona przeniesienia wlascnosci jezeli nie podpisze finalnej umowy...Na ujawnienie wpisu w ksiedze wieczystej powinna byc moja zgoda a conajmniej zerwanie przeze mnie umowy, w przeciwnym razie moze dochodzic to takich naduzyc jak tu ze starano sie mnie szantazowac...Pozatym jak myslicie jakie kryteria musza byc spelnione zeby uznac ze wykorzystano moja trudna sytuacje przy sporzadzaniu umowy?
2.
16:27 26-03-2010  quetzalcoatl44
co ryzykowal? widac jakos bardzo jestes po stronie tego kupujacego jak to on chcial wyludzic odemnie mieszkanie...ale dzis sie okazalo ze i tak ta umowa jest niewazna..smile.gif powinna byc podpisana przez 2 czlonko zarzadu spoldzielni smile.gif wiec teraz bede domagal sie zadoscuczynienia od notariusza ktory sporzadzil taka krzywdzaca dla mnie umowe smile.gif


a pozatym jakie okolicznosci musza zaistniec zeby sad mog orzec ze np dana sytuacja byla wykorzystaniem mojego trudnego polozenia??
3.
13:19 13-03-2010  tadeusz52
Witam,
jak widać na powyższym przykładzie ryzykował ... i to sporo......
Cóż pozostaje życzyć..."szerokiej drogi i gumowych drzew" biggrin.gif biggrin.gif biggrin.gif (choć przyznam, że nie chętnie....)
4.
21:31 12-03-2010  quetzalcoatl44
hm czekalem az kupujacy przeleje mi pieniedze, nie chcial...chcialem zeby przelal je i zastrzegl w banku to wtedy sie wymelduje i podpisze akt - nie chcial tego zrobic.... a niczym nie ryzykowal.., wiec chyba nie mialem wyboru?, pozatym to on sie wycofal nie realizujac terminu transakcji. Zglosil sie na relizacje 2 dni po terminie i nie zgodzil sie na nowe warunki
5.
18:53 12-03-2010  Łukasz Nysztal
Proszę również pamiętać, że sąd badając takie spory nie podchodzi do takich sytuacji tylko matematycznie (czy było przekroczenie terminu czy nie), ale również jakie było zachowanie obu stron - która strona i kiedy podjęła inicjatywę, aby wywiązać się z umowy. Sprzedający powinien być równie jak nie bardziej zainteresowany podjęciem takich starań, aby umowa została zawarta. Z mojej praktyki wynika, że sądy wielokrotnie ucierały nosa sprzedającym, którzy czekali, czekali (zero inicjatywy), żeby potem dzień po terminie powiedzieć kupującemu, że nie dotrzymał terminu więc umowa już nieważna.
6.
13:36 12-03-2010  quetzalcoatl44
witam

jest jeszcze CBA, prokuratura itd, napewno sobie poradze tutaj na tej stronie tez wiele osob to przeczytalo a Pan to tez chyba jakis adwokat diabla..smile.gif, adwokat w realu powiedzial mi wlasnie ze ten termin zlamal kupujacy (przeciez notariusz ustalila w umowie przedwstepnej ostateczny termin na 1 ktora to umowe oboje podpisalismy) a ni stad ni zowad kupujacy wyskoczyl z terminem na 3 czyli spoznil sie to chyba logiczne...to kupujacy wybral notariusza i dzialal w nim w porozumieniu - kupujacy jak sie dowiedzialem byl kilkakrotnie karany a jego zona pracuje w nieruchomosciach wiec niezla klika smile.gif


tak w umowie przedwstepnej nie bylo jeszcze mozliwosci zlamania prawa poniewaz nie bylo przedmiotu kupna-sprzedazy biggrin.gif
ale dlatego pozniej nie moglem podpisac wlasciwej umowy na tych warunkach poniewaz zlamalbym prawo skarbowe - ktore dotyczyloby takze mnie:)

Notariusz ma przewage prawna (o wszystkim powinna mnie poinformowac) i to ona reprezentuje urzad i prawo ale przeciez notariusze tez moga stracic swoje przywileje jak nie wypelniaja rzetelnie swoich obowiazkow:)
7.
12:24 12-03-2010  tadeusz52
Witam,
to wszystko....to czysty populizm...... radzę jednak wizyte u adwokata ....w realu...., może wtedy zrozumie Pan do końca swoja sytuację.... tongue.gif
CYTAT
skoro kupujacy zmienil termin umowy zawarty w umowie przedwstepnej - spoznil sie - nie dopelnil warunko umowy:),

to nie kupujący zmienił termin...., ale Pan go nie wyznaczył....., a kupujący jedynie dla zaznaczenia swoich praw.... dzień przed terminem z własnej inicjatywy wyznaczył datę podpisania umowy...., której realizację (wg mojej oceny) bez problemu zapewni sobie droga sądową..... oczywiście na Pana koszt.... tongue.gif
CYTAT
pozatym notariusz sporzadzila krzywdzaca dla mnie umowe

ewentualnych roszczeń może Pan dochodzić od notariusza, a nie od kupującego....., choć notariusz jedynie sporządza zgodnie z obowiązującym prawem tekst umowy której meritum zakreślają strony......, a skoro ją Pan podpisał, to znaczy, że było w niej wszystko czego Pan oczekiwał.
CYTAT
prawdopodobnie mieszkanie zostaloby wyludzone odemnie

albo przekazane kosmitom..... biggrin.gif ...... albo cyklistom..... biggrin.gif , co też niczego nie zmienia w obowiazku wywiązania się z umowy.... biggrin.gif
CYTAT
narazono mnie na zlamanie prawa skarbowego

to akurat ciekawe......, a niby w którym miejscu umowy przedwstepnej...., skoro jej zapisy nie powodowały powstania zobowiązań skarbowych.....?
CYTAT
to akurat czysty przypadek konfabulacji.....
nawet w tym otwockim sadzie nie wygram (bo nie wiem na jakiej podstawie tak szybko zrobili mi wpis do ksiegi - ktos tez w tym maczal palce) to sa jeszcze inne sady i inne europejskie instytucje

przypomnę, że postępowanie sadowe nie jest bezpłatne....., jak każdy z nas dysponuje swoim majątkiem i na co wydaje srodki....., to zupełnie prywatna sprawa...... biggrin.gif
8.
10:51 12-03-2010  quetzalcoatl44
jak mam nie wygrac skoro kupujacy zmienil termin umowy zawarty w umowie przedwstepnej - spoznil sie - nie dopelnil warunko umowy:), pozatym notariusz sporzadzila krzywdzaca dla mnie umowe, prawdopodobnie mieszkanie zostaloby wyludzone odemnie,, narazono mnie na zlamanie prawa skarbowego - nikt mnie o niczym nie informowal smile.gif a jezeli nawet w tym otwockim sadzie nie wygram (bo nie wiem na jakiej podstawie tak szybko zrobili mi wpis do ksiegi - ktos tez w tym maczal palce) to sa jeszcze inne sady i inne europejskie instytucje laugh.gif
9.
09:08 12-03-2010  tadeusz52
Witam,
CYTAT
ja zrobilem wszystko zeby dotrzymac terminu

co może Pan udowodnić?.....?..., złożył Pan w notariacie wymagane dokumenty?....?, umówił Pan termin?....?, jeżeli da się to udowodnić, to możliwe, że któryś z adwokatów stworzy złudzenie, że wygra Pan tą sprawę przed sądem..... biggrin.gif
10.
01:07 12-03-2010  quetzalcoatl44
ja zrobilem wszystko zeby dotrzymac terminu, w kazdym razie go nie przekladalem dostalem pismo zeby sie stawic na 3 - stawilem sie (nie ja zmienilem termin - termin w umowie przedwstepnej byl na 1)a ze to juz bylo po terminie i to kupujacy wyznaczyl nowy termin (po uplywie terminu zawartego w umowie na 1) - wiec chyba sie spoznil?, albo przeliczyl z tym ze sie nie stawie?

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona