Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | ja_jagienka | barszym | kw02 |



w 1993 roku podczas legalnej pracy w niemczech w czasie wolnym upadłem ze stopni wagonu sypialnego.Noga spuchła i zsiniała.W szpitalu w Niemczech walczyłem o życie przez 3 miesiące.Pisałem parę razy o wysłanie mi całej dokumentacji leczenia jednak nigdy jej nie otrzymałem.Z tej co posiadam wynika iż zostałem zarażony pałeczką ropy błękitnej, przeszedłem pasocznice(sepse) i sam Bóg wie co jeszcze.Został zgnieciony nerw strzałkowy-końskie ustawienie stopy.Blizna od kostki do pośladka Proszę o pomoc.Czy po takim czasie można jeszcze coś zrobić i ewentualnie w jaki sposób i kto by mi pomógł.Po pierwsze jak zmusić szpital niemiecki o przesłanie dokumentacji leczenia??czy po tylu latach można się starać jeszcze o odszkodowanie za błąd lekarski??(wcześniej nie podejrzewałem szpital o błąd-ponieważ nie miałem żadnej dokumentacji)a jesli tak czy zna ktoś dobrego adwokata który uczciwie by do tego tematu podszedł?? U mnie sprawa jest bardzo poważna-no 3 miesiące w szpitalu(większość w śpiączce) Mam jeszcze jeden wątek-mianowicie.Po powrocie do kraju długo jeszcze walczyłem o przeżycie i nie myślałem o pieniądzach.Po jakimś czasie zacząłem starania o rente(bo że upadek był w czasie wolnym powiedziano mi że żadne odszkodowanie mi się nie należy) jednak niebardzo byłem zorientowany a nikt mi nie pomógł.Od 1994 roku otrzymałem 3 decyzje odmowne o rente.Za każdym razem jest podany inny powód odmowy.Obecnie moja sprawa jest już od 2005roku rozpatrywana w Landessozialgericht berlin-Brandenburg.Potsdam.Czyli moja sprawa ciągnie się już 17-naście lat.Na forum przeczytałem iż mogę skarżyć sąd za przewlekłość postępowania i żądać pieniężnej gratyfikacji.Czy ktoś w tym temacie może mi coś podpowiedzieć.Dodam jeszcze że miałem polskojęzycznego adwokata z urzędu i byłem na badaniu lekarskim w Frankfurcie po którym ów adwokat mnie przekonywał,że sprawa jest wygrana.Jednak stało się inaczej.Obecnie też w sprawie o rente mam adwokata(też z urzędu) ale nigdy niema czasu,bo jest teraz w drodze lub ostatnio mówił iż moje papiery są u jego koleki.Boję się iż to może jaka zmowa -może na przedawnienie(może ktoś wie czy ta sprawa może ulec przedawnieniu)Czy może z tą sprawą już do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka???Pozdrawiam i jeśli kto może to proszę o informację Z góry dziękuję | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 509 |
Obawiam się, że na forum dotyczącym prawa polskiego trudno będzie uzyskać wyczerpujące informacje dotyczące prawa obowiązującego w Niemczech. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
CYTAT(kempi82 @ 21.02.2010, 12:39) Obawiam się, że na forum dotyczącym prawa polskiego trudno będzie uzyskać wyczerpujące informacje dotyczące prawa obowiązującego w Niemczech. Może jednak ma ktoś jakieś informacje dotyczące mojej skomplikowanej sprawy to proszę pisać.Będę wdzięczny. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |

| Kalkulatory | Pisma |
| Akty prawne | Tagi |

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISÓW |
