1
Przejdź do strony:
» Wuppertal, zbieranie śmieci i traktowanie polaków
E-mail adresata:
Temat wiadomości:
Polecany wątek na forum Wieszjak.pl!
Treść wiadomości:

* do wiadomości automatycznie zostanie dołączony adres url wątku
Śledzony temat:
Prawo europejskie i międzynarodowe
Wybierz metodę powiadomienia o nowych komentarzach w tym wątku:


Postów: 4
12:21 08-03-2010
Mam taka sprawe, ze zatrzymano mnie w raz z zona kiedy wracajac z hollandii, przez misto Wuppertall zobaczylismy wystawki. Poniewaz wiele osob sobie cos zbieralo z kupek smieci wystawionych przez mieszkancow wiec i my postanowilismy sobie cos wziasc. Nie mielismy pojecia, ze to jedyne miasto w niemczech, gdie nie wolno brac nic z ulicy i jest to traktowane jak kradziez. Wzielismy doslownie trzy rzeczy z ktorych dwuch nie zdążylismy nawet zapakować do samochodu kiedy nas zatrzymano. Zatrzymała nas firma ochroniarska ochraniajaca smieci a nie policja. Zabrano nam auto, dokonano rewizji auta bez naszej obecnosci i nakazu prokuratora oraz rzreczy osobistych i w sposob uwlaczajacy godnosci bez poinformowania nas czego szukaja. Zabrali nam kluczyki od auta, auto zostawili na parkingu firmy smieciarskiej i zażądali od nas zaplacenia 500Euro kary aby oddac samochod. Wszystkie nasze pieniadze sa w towarze w samochodzie, przy sobie mielismy 6 euro, ktore na drugi dzien poszlo na telefony do konsulatu. Wychodzac z auta nie wiedzielismy ze nas juz do niego nie dopuscza i nie wzielismy rzeczy osobistych, ladowarek do telefonow itp. spimy na ulicy przed firma AWG gdzie stoi nasz samochod. Wiemy, ze co jakis czas bez naszej wiedzy ktos sobie w nim grzebie i czegos szuka. W samochodzie jest towar zakupiony w Hollandii za wszystakie nasze pieniadze. Na czesc rzeczy mamy faktury na cześć nie. Nie znajomosc prawa nie zwalnia z odpowiedzialnosci, ale 500 euro za 2 szt. smieci, zakucie nas w kajdanki i straszenie wiezieniem to chyba juz dzialanie poza prawem, a juz na pewno po za zdrowym rozsadkiem.
Teraz ciąg dalszy naszej Historii. Otóż przez 5 dni nie byliśmy dopuszczeni do samochodu aby zabrać choćby szczoteczki do zębów czy ładowarki do telefonów. Jednak znaleźliśmy polskiego księdza i w poniedziałek udaliśmy się do ratusza. Fakt kwota grzywny od razu zmniejszyła się do 300 E. Ale my sie upieraliśmy, że nie mamy kasy zgodnie z prawdą. Wszystkie nasze pieniądze były w towarze w samochodzie na który mieliśmy fakturę z Holandii. Po godzinie rozmowy i oświadczeniu, że część z tych śmieci dostaliśmy od niemca, który zawołał mnie do domu i do ręki dał drukarkę cały ten burmistrz od śmieci powiedział, że jak mu przyniesiemy oświadczenie napisane przez tego gościa, że faktycznie dał to nas puści bez żadnych opłat. No i tak też się stało.Natomiast moje pytanie brzmi tak:
Czy jakieś prawo w UE pozwala zwykłym ochroniarzom (bo to nie była policja) rekwirować samochód z towarem na który jest faktura, czy mają prawo zakówać w kajdanki tylko za to , że postanowiliśmy spać na ulicy przed firmą śmieciarską, czy zabrany samochód mógł sobie stać na parkingu między śmieciarkami nie zabezpieczony bez opisu znajdujących się w nim rzeczy i bez zaplombowania, a był w nim cały nasz dobytek. Czy prawne jest stosowanie innych kar dla Niemca i innych dla Polaka ( niemiec za takie przewinienie dostaje 50 Eur Polak 500) i czy w końcu ma sens podanie miasta Wuppertal do sądu o odszkodowanie za poniesione straty finansowe i moralne. Należy tu dodać, że przez całe to zamieszanie nie uregulowaliśmy rachunków za allegro i za telefony a mieliśmy w tym czasie ostatni termin i wyłączyli nam dostęp do tych usług, że po powrocie nieżle się rozchorowaliśmy. Jakie prawo pozwala zabrać czyjąś własność przez jakąś firmę ochroniarską?
 zgłoś do moderacji zgłoś naruszenie regulaminu
odpowiedz
cytuj

linki
reklamowe
 
1
Przejdź do strony:

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccnieruchomosci_wawzaneta1985mfilipinka
dukeaeccnieruchomosci_wawzaneta1985mfilipinka
Dołącz do naszego grona