Forum Wieszjak.pl » Prawo » Sprawy rodzinne » prawo matki »  Dodaj komentarz
prawo matki - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
23:29 11-03-2010  yakikris
mamba30, pusiaczeka

Wasi faceci mają szczęście, rozumiecie "drugą stronę" wink.gif

Pozdrawiam
Kris
2.
18:45 11-03-2010  pusiaczeka
CYTAT(mamba30 @ 11.03.2010, 19:05)
skoro ojciec wg Was ma dzieci gdzieś, to dogadajcie się z nim, aby zrzekł sie praw, Pan niech adoptuje dziewczynki i wtedy będziecie mogli tworzyć wasza, szczęśliwą rodzinę.

Może u was tak nie jest, może przesadzę w tym co napiszę 9z góry przepraszam), ale często widze pewna zalezność w związkach, gdzie mama poznaje kogos nowego - tata jest be, całe zło świata nalezy zwalić na niego, niech sie broń boże z dziecmi nie kontaktuje bo i po co, skoro maja nowego tatę, ale niech tylko zapomni o alimentach, to my juz mu damy do wiwatu... sad.gif



mamba30 brawo za tego posta,tez jestem tego samego zdania co Ty.Tak wlasnie to wyglada u nie ktorych kobiet.Ja jestem w takiej sytuacji,ex sam sie zrzekl praw,a my nie chcemy od niego zadnych alimentow i mamy spokoj!!!!! Jeszcze raz popieram!Jestem tez takiego zdania jezeli ojciec nie jest zagrozeniem dla dziecka to ma pelne prawa do widywania sie z nimi,a nie ktore kobiety posluguja sie dziecmi ,zeby ex mezowi dopiec bo znalazl sobie inna lub...!!!! Pozdrawiam i brawo dla tych tatusiow co walcza o swoje prawa bo moze kiedys one sie w koncu zmienia:)
3.
18:05 11-03-2010  mamba30
skoro ojciec wg Was ma dzieci gdzieś, to dogadajcie się z nim, aby zrzekł sie praw, Pan niech adoptuje dziewczynki i wtedy będziecie mogli tworzyć wasza, szczęśliwą rodzinę.

Może u was tak nie jest, może przesadzę w tym co napiszę 9z góry przepraszam), ale często widze pewna zalezność w związkach, gdzie mama poznaje kogos nowego - tata jest be, całe zło świata nalezy zwalić na niego, niech sie broń boże z dziecmi nie kontaktuje bo i po co, skoro maja nowego tatę, ale niech tylko zapomni o alimentach, to my juz mu damy do wiwatu... sad.gif
4.
17:55 11-03-2010  chris73x
tak, ojciec dzieci placi alimenty. Chodzi o to, ze on sie nimi nie interesuje! Odwiedza je kiedy tylko mu sie podoba. Obiecuje niewiadomo jakie rzeczy. Dzieci nie chca z nim nigdzie pojechac bez udzialu mojej zony. A ciesza sie jak przyjedzie, ale ciesza sie na widok kazdego innego goscia w domu- jak to dzieci. Dziewczyny maja po 5 lat. Sa blizniakami.
Wiec w zwiazku z tym, ze ojciec dzieci malo sie nimi interesuje dlaczego ma miec wplyw na decyzje zwiazane z nimi?!
Poza tym to on wyrzucil zone z dziecmi z domu kiedy mialy po 2,5 lat, bo znudzilo mu sie zycie rodzinne i obowiazki z tym zwiazane! Wiec niech nie odgrywa teraz "wielkiego" ojca. Przyznasz mi racje?
c.d.n.
5.
17:02 11-03-2010  mamba30
CYTAT(chris73x @ 11.03.2010, 16:53)
witam
Tak naprawde nie wiem od czego zaczac...wiec zaczne od poczatku. Mieszkam w Anglii. Moja zona jeszcze w Polsce z dziecmi. Za kilka miesiecy bedziemy juz razem. Dzieci maja innego ojca, ktory na kazdym kroku robi zonie problemy. Dodam tylko, ze nie byli malzenstwem. Ojciec dzieci odwieza je kiedy tylko mu sie podoba. Czasami raz na 2 m-ce, czasami raz na m-c. Kilka tygodni temu zona dostala wezwanie do sadu w sprawie widzen. Ojciec dzieci oczywiscie sie nie stawil, co nas bardzo zdziwilo skoro to on zainicjowal wezwanie do sadu. Sad przelozyl rozprawe na dzisiaj. Zona przezyla dzis maly "szok" kiedy sad zasadzil widzenia 2 razy w miesiacu z mozliwoscia wyjscia na spacer. Dodam jeszcze, ze ojciec zgodzil sie na wyrobienie dzieciom paszportow na okres 4 lat po dlugich namowach. Podstepem, ze tak powiem wkoncu sie udalo. Co bedzie za 4 lata nawet nie chcemy myslec. Tak naprawde jestem zaskoczony decyzja sadu ktory opieral sie tylko na klamliwych zeznaniach ojca dzieci. Moja zona czula sie jak przestepca. A przeciez to ojciec dzieci jest ta "zla" strona w sprawie. Mamy poczucie, ze do konca zycia bedziemy zyli w "nerwach". CO MOZNA ZROBIC W TEJ SPRAWIE? Przeciez to My teraz jestesmy RODZINA.
Tak to wyglada w obszernym skrocie. Udziele wszelkich mozliwych odpowiedzi na przyszle pytania.
Dziekuje z gory>


Dzieci maja ojca i maja prawo do spotkan z nim. Niech Pan sam popatrzy z boku jak to wyglada - kobieta poznala innego partnera i wyprowadza się za granicę a Pan, ojciec dzieci traci z nimi kontakt, a tamci sobie tworza rodzinkę. To niestety tak nie funkcjonuje. ojciec ma prawa do spotkań ze SWOIMI dziećmi, czy sie to Panu i żonie podoba czy nie. Sąd zasądza spotkania nawet w sytuacjach, gdy rodzic zostaje pozbawiony praw rodzicielskich. Pańska zona nie może wywieźć dzieci za granice, jeżeli ich ojciec nie wyraża na to zgody, a jak sie domyslam to tak właśnie jest. Można próbować sądownie to załatwić, ale gwarancji na pozytywny dla Was wynik nie ma.

Rozumiem, że ojciec ma pełnię władzy i płaci alimenty?
6.
16:53 11-03-2010  chris73x
witam
Tak naprawde nie wiem od czego zaczac...wiec zaczne od poczatku. Mieszkam w Anglii. Moja zona jeszcze w Polsce z dziecmi. Za kilka miesiecy bedziemy juz razem. Dzieci maja innego ojca, ktory na kazdym kroku robi zonie problemy. Dodam tylko, ze nie byli malzenstwem. Ojciec dzieci odwieza je kiedy tylko mu sie podoba. Czasami raz na 2 m-ce, czasami raz na m-c. Kilka tygodni temu zona dostala wezwanie do sadu w sprawie widzen. Ojciec dzieci oczywiscie sie nie stawil, co nas bardzo zdziwilo skoro to on zainicjowal wezwanie do sadu. Sad przelozyl rozprawe na dzisiaj. Zona przezyla dzis maly "szok" kiedy sad zasadzil widzenia 2 razy w miesiacu z mozliwoscia wyjscia na spacer. Dodam jeszcze, ze ojciec zgodzil sie na wyrobienie dzieciom paszportow na okres 4 lat po dlugich namowach. Podstepem, ze tak powiem wkoncu sie udalo. Co bedzie za 4 lata nawet nie chcemy myslec. Tak naprawde jestem zaskoczony decyzja sadu ktory opieral sie tylko na klamliwych zeznaniach ojca dzieci. Moja zona czula sie jak przestepca. A przeciez to ojciec dzieci jest ta "zla" strona w sprawie. Mamy poczucie, ze do konca zycia bedziemy zyli w "nerwach". CO MOZNA ZROBIC W TEJ SPRAWIE? Przeciez to My teraz jestesmy RODZINA.
Tak to wyglada w obszernym skrocie. Udziele wszelkich mozliwych odpowiedzi na przyszle pytania.
Dziekuje z gory>

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona