Forum Wieszjak.pl » Prawo » Sprawy karne » niepoczytalność »  Dodaj komentarz
niepoczytalność - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
17:08 14-03-2010  cleo13
Dziękuję za podpowiedzi.Jeśli chodzi o stwierdzenie niepoczytalności, to biegli juz wydali opinię. jest niepoczytalna. Prokurator nie chcial zdradzic mi szczegolow, zbywal mnie na kazdym kroku. Wiem jedynie, ze stwierdzili niepoczytalnosc, prokurator musi sprawe umorzyc, i powiedzial "zastanawiam sie , czy ewentualnie skierowac sprawe do sadu, ale musze to przemyslec" ... on bedzie myslec, a ona biega sma po ulicy pod naszymi oknami. Kiedy wzywalam policje ( a bylo to 2 razy), mieli pretensje, ze wogole sie ich do takich spraw wzywa, "bo oni i tak nic jej nie zrobia".
Wiem, ze sasiadka nie jeden raz byla juz zabierana do szpitala z udzialem policji, swoja matke tlucze nawet na ulicy..Sasiedzi dla swietego spokoju wypuszczaja ja z domu, bo wiedza, ze i tak nikt nic jej nie zrobi.
Na policji i od sasiadow uslyszalam, ze powinnam schodzic jej z drogi..ta sytuacja trwa juz 12 lat, do tej pory nikt tego nie zglaszal, bo wiedzilismy, ze jest chora. mimo lat wyzwisk, publicznych upokorzen..ale kiedy juz usilowala nas fizycznie skrzywdzic, tak dalej byc nie moze..Jak dlugo mozna tak zyc, zastanawiajac sie, czy idac ulica ona ma zamiar mnie minac czy wbic noz w plecy...Dziecka nie moge wypuscic do ogrodka przed dom, bo rzuca w jego kierunku kamieniami...to koszmar...
2.
13:07 13-03-2010  rumcajsnowy
CYTAT(takisobiektoś @ 13.03.2010, 7:53)
Opinia sądowo psychiatryczna składa się jeszcze z jednego ważnego elementu ale ponieważ próbuje poprawiać Pan administratora zapewne wie Pan o jaki element opinii mi chodzi a który ma większe znaczenie niż samo stwierdzenie o możliwości ponownego popełnienia tego samego czynu.
Zatem proszę uzupełnić swoją wypowiedź.


Nie poprawiam admina, tylko rozwijam jego wypowiedź, co zresztą wskazałem na początku swojego posta. W stanie faktycznym przedstawionym przez pytającą jest bardziej niż oczywiste, że sprawczyni jest niepoczytalna. A co do konieczności umieszczenia sprawcy w szpitalu psychiatrycznym, to do tego przecież zmierzają moje wskazówki odnośnie zastrzeżeń co do treści opinii. No chyba że szanowny kolega ma na myśli coś innego, jeśli tak to proszę o kolejny post, chętnie dowiem się o co chodzi.
3.
07:53 13-03-2010  takisobiektoś
Opinia sądowo psychiatryczna składa się jeszcze z jednego ważnego elementu ale ponieważ próbuje poprawiać Pan administratora zapewne wie Pan o jaki element opinii mi chodzi a który ma większe znaczenie niż samo stwierdzenie o możliwości ponownego popełnienia tego samego czynu.
Zatem proszę uzupełnić swoją wypowiedź.
4.
20:45 12-03-2010  rumcajsnowy
CYTAT(Admin-Łukasz @ 12.03.2010, 12:55)
Skoro następuje umorzenie postępowania z uwagi na art. 31 par. 1 kk to sąd powinien jednocześnie rozważyć kwestię stosowania środków zabezpieczających w stosunku do takiej osoby, której zachowanie zagraża zdrowiu i życiu innych osób.

Art. 94. § 1. Jeżeli sprawca, w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1, popełnił czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że popełni taki czyn ponownie, sąd orzeka umieszczenie sprawcy w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym.



Odpowiedź jest prawidłowa, jednak należy ją uściślić. Wniosek o zastosowanie takiego środka powinien skierować do sądu prokurator. Jeśli tego nie zrobi sąd sprawy nie zobaczy na oczy. Z tego względu powinnaś zrobić następującą rzecz - wystąpić do prokuratury - najlepiej pisemnie - żeby skierowała taki wniosek do sądu. Opisz sytuację, że boisz się o swoje i syna życie i zdrowie, że nikt nad tą kobietą nie panuje, że jej rodzina się nią nie zajmuje itd. Jeśli prokuratura twojego wniosku nie uwzględni - co jest możliwe - i sama umorzy postępowanie bez kierowania wniosku do sądu - musisz złożyć zażalenie do sądu na postanowienie o umorzeniu - i w zażaleniu domagaj się zamknięcia tej kobiety w zakładzie psychiatrycznym. Zapoznaj się przy tym z treścią opinii sądowo-psychiatrycznej. Zwróć uwagę na to, czy biegli uważają, że ona może popełnić kolejne przestępstwo. Następnie napisz w zażaleniu, że kwestionujesz ustalenia opinii sądowo-psychiatrycznej, bo twoim zdaniem istnieje groźba że ta kobieta popełni przestępstwo (bo to właśnie od opinii sądowo-psychiatrycznej zależy czy prokurator wystąpi do sądu czy też nie - jeśli biegli twierdzą, że nie jest groźna to nie będzie wniosku). Wnieś też o ponowną opinię, najlepiej po obserwacji psychiatrycznej w szpitalu psychiatrycznym. NO I ZA KAŻDYM RAZEM KIEDY SĄSIADKA COŚ ODSTAWIA WZYWAJ POLICJĘ! informacje, o tym że były interwencje z powodu zachowania sąsiadki dadzą ci bardzo dobry argument do ręki, że ta kobieta jest groźna.
5.
12:55 12-03-2010  Łukasz Nysztal
Skoro następuje umorzenie postępowania z uwagi na art. 31 par. 1 kk to sąd powinien jednocześnie rozważyć kwestię stosowania środków zabezpieczających w stosunku do takiej osoby, której zachowanie zagraża zdrowiu i życiu innych osób.

Art. 94. § 1. Jeżeli sprawca, w stanie niepoczytalności określonej w art. 31 § 1, popełnił czyn zabroniony o znacznej społecznej szkodliwości i zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że popełni taki czyn ponownie, sąd orzeka umieszczenie sprawcy w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym.
6.
21:33 11-03-2010  cleo13
Witam, jestem w trakcie sprawy z chora psychicznie sasiadka. Grozila smiercia mnie i mojemu 3 letniemu synkowi,usilowala wtargnac na teren mojej posesji, bila mojego brata, ktory poswtrzymywal ja przed przedostaniem sie przez siatke na nasz teren. To druga sprawa z jej udzialem, pierwsza byla we wrzesniu 2009r.Tamta sprawa zostala umorzona.Aktualnie stwierzdono niepoczytalnosc i dzis dowiedzialam sie od prokuratora, ze tez umorzy ta sprawe. Sasiadka chodzi sama bez opieki po ulicy, jej rodzina nie reaguje na ta sytuacje, sa obrazeni. Nie radza sobie z opieka nad corka( a jest ich w domu 4 dorosle osoby). Boje sie wychodzic z domu, boje sie o syna, kazde spotkanie z sasiadka konczy sie rzucaniem obelg w moim kierunku i grozeniem, a od stycznia usilowaniem wprowadzenia w zycie grozb.Czy ktos jest w stanie mi pomoc?co robic dalej?

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona