odpowiedzialnośc żyranta - dodaj swój komentarz
Autor:
 Masz konto? Zaloguj się
Treść:
Zachęcamy Cię do założenia konta w naszym serwisie. Dzięki rejestracji możesz m.in.:
  • szybko odnaleźć dyskusje, w których brałeś/aś udział,
  • zapisywać dyskusje, które szczególnie Cię interesują
  • otrzymywać na maila powiadomienia o nowych komentarzach w obserwowanych przez Ciebie wątkach
Rejestracja daje Ci również pewność, że nikt nie podszyje się pod Twój nick

* Uwaga: wypowiadając jako gość, obok podanego autora widoczny będzie twój numer IP
10 ostatnich wypowiedzi (w kolejności od najnowszego):
1.
09:14 13-03-2010  Łukasz Nysztal
Opis jest tak niespójny, że trudno tutaj cokolwiek analizować.

Podaje Pani, że pierwszy wyrok zakończył się oddaleniem powództwa w stosunku do ojca, a jednocześnie wskazuje Pani, że komornik wówczas odstąpił od egzekucji.

Jeśli faktycznie kwestia odpowiedzialności ojca była przedmiotem analizy sądu i zakończyła się prawomocnym wyrokiem oddalającym roszczenie w stosunku do ojca to nie było możliwości ponownego kierowania sprawy o to samo roszczenie do sądu. W takim wypadku zachodzi nieważność postępowania i należało składać wniosek o wznowienie postępowania w tej drugiej sprawie.

Sprawa jednak zbyt skomplikowana i przede wszystkim nieprecyzyjnie nam opisana, aby analizować to na odległość. Zalecam wizytę u prawnika na miejscu.
2.
16:50 12-03-2010  motylekgosia1

Pierwszy komornik po rozprawie chyba w 1994r odstapił od egzekucji komorniczej
3.
16:28 12-03-2010  motylekgosia1
CYTAT(Admin-Łukasz @ 12.03.2010, 15:31)
Skoro jest prawomocny wyrok i komornik to o żadnym przedawnieniu nie może być tu mowy. Niestety - w mojej ocenie jest za późno na działanie.


Rozmawiałam z tatą i czy ma to znaczenie, że nawet listownie nie został poinformowany o wyroku z tej drugiej rozprawy?
A co z tym przepisem, który mówi, że wspólmałżonek też musi to podpisac?- powołując się własnie na ten przepis, ojciec został zwolniony z odpowiedzialności finansowej (pierwsza sprawa). Czy fakt, że kredytobiorca zmarł niczego nie zmienia?
4.
15:31 12-03-2010  Łukasz Nysztal
Skoro jest prawomocny wyrok i komornik to o żadnym przedawnieniu nie może być tu mowy. Niestety - w mojej ocenie jest za późno na działanie.
5.
23:59 11-03-2010  motylekgosia1
Witam mam poważny problem
Pod koniec lat 80-tych mój tata podżyrował komuś kredyt. Osoba ta nie spłacała, sprawa poszła do sądu, jednak w oparciu o jakiś przepis, który mówił, że jeżeli współmałżonek również tego nie podpisze (a moja mama nic nie podpisywała)- tata został zwolniony z wszelkiej odpowiedzialności (łącznie z kosztami komorniczymi). Pożyczka wynosiła 140 mln bo to było przed rewaloryzacją. Bank jednak upadł, a ten, który go przejął, najprawdopodobniej sprzedał dług jakiejś firmie windykacyjnej. Po raz kolejny sprawa znalazła się w sądzie chyba w 2004r. Ojciec został wezwany na jedną rozprawę, ale już wyrok zapadł bez jego udziału (został poinformowany listownie, że jednak również odpowiada razem z kredytobiorcą). W zeszłym roku kredytobiorca zmarł. Ojciec został wezwany do spłaty długu, który razem z odsetkami wynosi już ok 100tys!!! Niestety adwokat, do którego zwrócił się o pomoc olał sprawę i przysłano pismo, ze komornik wpisał się do ksiąg wieczystych domu z działką, którego mój ojciec jest współwłaścicielem (razem z bratem i matką). Dzisiaj była już firma zajmująca się wyceną nieruchomości. Czy można coś jeszcze uratowac? Czy przedawnienie wchodzi w grę? Co z tym przepisem, na który powołano się na pierwszej rozprawie? Czy ja w przyszłości też mogę odpowiadac za ta sprawę?

Społeczność »

Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
dukeaeccmfilipinkanieruchomosci_wawzaneta1985
Dołącz do naszego grona