Zadaj pytanie na forumZOSTAŃ NASZYM EKSPERTEM
| dukeaecc | kw02 | ja_jagienka | barszym |



Witam, Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w poniżej sprawie. Przez 1,5 roku użyczyłam koleżance mieszkanie na Warszawskim Ursynowie. Nie podpisałyśmy żadnej umowy najmu, gdyż przekonana o przyjacielskiej przysłudze, nie chciałam żadnych pieniędzy za najem. Jedynym warunkiem było pokrywanie kosztów bieżących (czynsz, prąd, woda, internet). W lutym 2010 zdecydowali się wyprowadzic, gdyż chciałam zacząc wynajmowac mieszkanie, o czym poinformowałam lokatorów w grudniu 2009r. Sami podjęli decyzje o fakcie, że na najem ich nie stac. I tu się zaczyna zabawa. Mieszkanie zastałam całe ubrudzone, poniszczone meble, poniszczone podłogi, pleśń w zlewie i pralce, oraz długi (nie zapłacony czynsz, prąd, internet, tel za luty 2010). Oczywiście koleżanka nie poczuwa się do poniesienia kosztów i nie odbiera telefonów ani maili. Jej chłopak tłumaczy się brakiem pieniędzy itp. Stąd moje pytanie: czy pomimo braku umowy najmu mogę żądac zwrotu kosztów poniszczonych rzeczy? Czy może najlepiej udac się od razu do prawnika i pociągnąc sprawę sądownie? Będę wdzięczna za odpowiedź. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 509 |
Moim zdaniem zawarliście Państwo ustną umowę użyczenia mieszkania. Lokatorzy mieli obowiązek utrzymać mieszkanie w stanie niepogorszonym oraz ponosić opłaty związane z zamieszkiwaniem. Dlatego powinna Pani pisemnie wezwać koleżankę do zapłaty wszelkich kosztów związanych z czynszem, itp. oraz wezwać do przywrócenia mieszkania do odpowiedniego stanu. Należy również poinformować, że w przypadku braku przywrócenia do stanu sprzed użyczenia kosztami remontu zostanie obciążona koleżanka. Do tych czynności należy wyznaczyć jakiś konkretny termin i poinformować, że przy odmowie lub braku reakcji sprawa zostanie skierowana do sądu. Na pewno prawnik w tej sytuacji może pomóc. | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |
Dziękuję za podpowiedź. Problemem może byc fakt, że oczywiście napisałam maila w tej sprawie do koleżanki i kolegi, jednakże wg nich naturalnym użytkowaniem parkietu przez 1,5 roku kończy się zdarcie do żywego drewna. Pogryzienia stołu i obicie "od szklanek" nie są zaniedbaniem, lecz "normalnym użytkowaniem". Mocna różnica estetyczno-kosztowa. | |||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
Pomógł: 1496 |
Pozostaje zejść z tonu koleżeńskiego i wezwać koleżankę listem poleconym do zapłaty odszkodowania za szkody w lokalu i zapłaty zaległych opłat. A jak i to nie przyniesie rezultatu to pozostanie pozew do sądu.
---------------------Kancelaria Adwokacka w Szczytnie adw. Łukasz Nysztal www.adwokat.nysztal.eu | ||
zgłoś naruszenie regulaminu![]() | |||
linki reklamowe | |

| Kalkulatory | Pisma |
| Akty prawne | Tagi |

| A | B | C | D | E | F | G | H | I | J | K | L | M | N | O | P | R | S | T | U | W | Z | MAPA SERWISÓW |
